Prześlij dalej:

Z litości, ale też z czysto higienicznych przyczyn nie będę się rozpisywał na temat żelaznego punktu programu PiS, który odnosił się do: „polityki na kolanach” i „polityki brzydkiej panny”. Nic z tego patriotycznego uniesienia, poza farsą, nie zostało. Jeszcze gdzieś tak do 2017 roku PiS rzeczywiście trzymał ostry kurs, potem zaczął iść na coraz większe kompromisy, ale to jeszcze nie był moment, w którym można było z czystym sumieniem powiedzieć, że politycy PiS zaczęli obcałowywać berliński tyłek. Nie będę hipokrytą, sam parę razy pisałem, że pewne rzeczy trzeba odpuścić, bo bicie piany nic nie da, na przykład przy zabezpieczeniu TSUE, gdy proponowałem obejście bezprawia, zamiast otwartą i straceńczą walkę. Czym innym jest jednak dbanie o swoje interesy ze zrozumieniem realiów politycznych, a czym innym przejście od kompromisu do serwilizmu.

Gdybym wczoraj usłyszał Ewę Kopacz albo Sikorskiego, czy wreszcie Tuska, że nie możemy sobie pozwolić na uwolnienie gospodarki, ponieważ nasi sąsiedzi z Niemiec mają kryzys „pandemiczny”, to nic by mnie nie zaskoczyło. Usłyszałem Niedzielskiego i Dworczyka i to mnie… również nie zaskoczyło, wręcz przeciwnie, od kilku miesięcy twierdzę, że PiS polubiło te „relacje” polsko-niemieckie polegające na swoistym okazywaniu szacunku. Swoistość opiera się na tym, że jeden partner wypina pośladki, a drugi namiętnie całuje. W przypadku PiS jest tak, że oni jeszcze udają obrzydzenie, żeby wszystko „patriotycznie” wyglądało, natomiast same pocałunki składane są z taką samą częstotliwością i co najwyżej po wszystkim trochę sobie popyskują. Niedzielskiemu i Dworczakowi nic się nie wyrwało, oni po prostu zapomnieli na chwilę, że nie są na posiedzeniu Rady Ministrów. Od samego początku „pandemii” Polska szła krok w krok za Niemcami i jeszcze dodawała parę kroków od siebie. Dla przypomnienia Niemcy wprowadzili tak zwany lockdown parę tygodni temu i głównie polegało to na zamknięciu szkół, co w Polsce funkcjonowało od dawna.

Decyzja o tym, że Polacy pomimo gorliwego zachowania DDM nie dostaną marchewki w postaci zluzowania restrykcji, ale zaliczą kolejne baty i to niemieckim kijem, jest smutnym podsumowaniem tego, co się z PiS stało. Wszystkie niegdysiejsze hasła bojowe i złotą nitką szyte wartości na sztandarach, dziś robią za klęcznik. Nikt w PiS, nie wyłączając samego Jarosława Kaczyńskiego, kompletnie pogubionego i wycofanego, nie ma odwagi podjąć samodzielnej decyzji. Na tle tego światowego i europejskiego szaleństwa, Polska miała niepowtarzalną szansę nie tylko przetrwać, ale naprawdę stać się „tygrysem gospodarczym”. Warunkiem podstawowym takiego ze wszech miar pożądanego procesu jest minimum odwagi politycznej i to wcale nie było trudne, wystarczyło odwrócić „narrację” i powiedzieć, że Polacy spisali się lepiej od Niemców i dzięki temu możemy ruszyć z kopyta. Pytanie tylko kto miałby to zrobić? Syntezator mowy Niedzielski, karierowicz od zaklinania statystycznej rzeczywistości Dworczyk, czy Morawiecki, który gdzieś się schował, żeby jego twarz nie była kojarzona z nieuchronną porażką szczepień? Nie ma w PiS takiego odważnego i prawdopodobnie długo nie będzie.

Strony

Źródło foto: 
22539 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

48 (liczba komentarzy)

  1. Cieszmy się, że nie ma wojny i nikt nam nie bombarduje domów. Bo wtedy dopiero mielibyśmy "zarządzanie" obroną kraju przez tych nieudaczników. Pewnie z pół roku nie dopuszczali by nawet myśli, żeby pozwolic Polakom na dostęp do broni, jak do niedawna bronili się przed AMANTADYNĄ. Potem pewnie z pół roku zastanawiali by się, czy Polacy mogą się bronić, czy broń im rozdana na pewno zadziała (jak amantadyna), no i przede wszystkim zmuszali by Polaków do wyjścia przed czołgi by je ochronić własnymi ciałami przed najeźdźcą (jak obecne "wyszczepianie"). Prezydent jak i rząd pewnie pierwszego dnia wybuchu wojny odlecieliby samolotem rządowym do "ciepłych" krajów (znamy to z historii). Także Polacy, wicie rozumicie - nie mamy waszego płaszcza i co nam zrobicie?

  2. Kaczyński też by odleciał, wraz ze swoją umysłowo zamgloną świtą. Może nawet jako pierwszy, dając hasło innym.

  3. Wydaje się, że Niemcy jadą na tym samym wózku, co Polska. Seria lockdownów się skończy gdy zadecydują o tym Klaus Schwab z Sorosem lub gdy Polska zerwie się z globalistycznej smyczy. Aby to drugie się stało, to najpierw należałoby zrobić głęboką czystkę w rządzie. W tej chwili propagatorzy Wielkiego Resetu stanowią w nim zdecydowaną większość.

    Chyba jednak prędzej doczekamy się Boskiej interwencji.

  4. Jest jakaś siła, która może zrobić czystkę w rządzie? Chyba że tą siłą są zakulisowe grupy oficerów prowadzących, którzy od dawna robią czystki. Ale od tego nic się nie zmienia i chyba nie o to nam chodzi. 

  5. Czystkę w rządzie spowodują wyłącznie realne działania społeczne. Wystarczą początkowo drobne, praktyczne inicjatywy, olewająca COVID-a, Morawieckiego i Niedzielskiego. Raz tu, innym znowu razem gdzieś tam. To nie muszą być  wielkie rzeczy. Nie chciałbym pisać o tym zbyt dosłownie, ale każde większe imieniny czy urodziny - w akademiku, w "zamkniętym" lokalu ... etc, na zaśnieżonym pagórku -  zamienią się za chwilę w akt oporu w stosunku do lewackich debili. Kretynów polskich i globalnych. Zwalczanie każdej większej imprezy - z obowiązkowym zakazem wchodzenia na imprezę w masce -  zamieni się w wyzwanie przekraczające możliwości Kaczyńskiego i otaczających go półgłówków. Bawmy się od tej pory ich nieudolnością i ich skretynieniem. Potraktujmy ich debilizm jak atut. Dzięki niemu rozmiary imprez okolicznościowych będą szybko rosły.

    Hasło każdej takiej imprezy powinno być tylko jedno - "maseczkowym" wstęp wzbroniony! 

  6. Lockdowny możemy zakończyć samodzielnie. Bez czystki w rządzie, a nawet bawiąc się debilizmem rządu o nazwie "Kaczyński, Morawiecki, Niedzielski i spółka". Metoda naszkicowana została z lekka wyżej.

    A jak to nie wystarczy, przypierdolimy mocniej. Zacznijmy na razie od imprez na miarę własnych kieszeni. Obowiązkowo bez maseczek i bez tych chu...wych maseczkowiczów. Gdzie wszyscy podobni do Kaczyńskiego, czy innego Morawieckiego.

     

  7. Świetną akcję urządzili kamperowcy zjeżdżając z całej Polski na Sylwestra do Zakopanego. :) W weekendy można zbierać się grupami na wycieczki do lasu, na narty biegowe, rowery, słowem wszystko co komu przyjdzie do głowy.

  8. Nie będzie żadnego masowego nieposłuszeństwa i nic na głowę PiS się nie zwali. Protestujący przedsiębiorcy zostaną błyskawicznie spacyfikowani przez kredytodawców i aparat skarbowy. I nie dostaną żadnego wsparcia od pozostałych.

  9. Nikt nie mówi o "masowym nieposłuszeństwie". Tekst jest wyłącznie do tych, którzy imprezę są w stanie zorganizować. Z hasłem - chu...wi maseczkowicze won!

    Jest Pan w stanie niewielką, prywatną imprezę zorganizować? Jest Pan w stanie zaprosić na nią choćby jedną, dwie osoby, które nie są ewidentnymi maseczkowymi chu ...mi? To nad czym Pan się zastanawia?

    Nie ma w tym mowy o żadnych "protestujący przedsiębiorcach". Jest mowa o czymś, czego Pan nie zrozumie, bo od lat współbrzmi Pan z systemem albo żyje w lesie w roli starego dziwoląga. To ostatnie oczywiście w niczym mi nie przeszkadza, ale też w niczym mi nie pomaga. "Przedsiębiorca", to najczęściej po prostu człowiek. A człowiek z człowiekiem zawsze się porozumie. Czy Pan kiedykolwiek z jakimś przedsiębiorcą się porozumiał? Jak z człowiekiem? Jeżeli tak, to o czym Pan pisze? Pan nadużywa języka socjologii. Piszę o małych grupach, w których nie jest wymagany żaden heroizm. Dosłownie zero heroizmu. Wystarczy odrobina fantazji i umiejętności organizacyjnych. Takich najmniejszych z możliwych.

  10. "bezpartyjny"

    Przy okazji dał Pan przykład postawy, która wyjątkowo wręcz sprzyja wszelkim zbrodniarzom i debilom. Czyli wieczne tłumaczenie, że nic się nie da zrobić. Wszyscy czekają na cud - na Trumpa, na "białe kapelusze" w USA, na grom z jasnego nieba, na "masowy protest". Byle tylko nie zorganizować u siebie, we własnej leśniczówce z zapasami paliwa na wiele miesięcy, imienin lub urodzin, na której każdy ch.... maseczkowicz zostanie potraktowany z buta.

    Ci od czekania na "masowy protest" są najgorsi. Są równie ciency, jak maseczkowe ch... To taka postkomuna, tylko myśląca o sobie, że nią nie jest. Postkomuna, proszę Pana, to wyuczona, cholerna bezradność.

  11. Szanowny Panie, jako "ruska onuca" od dawna ostrzegałem przed jednobiegunową polityką, uznawany byłem za narodowego oszołoma występującego przeciw patriotycznemu pisowi. Teraz jest już za późno na cokolwiek. Globaliści mogą z nami wszystko co im tylko przyjdzie do głowy. Wystarczy że wycofają gotówkę z obrotu i pozamiatane. Teraz to ratuj się kto może. Sam. 

  12. Szanowny Panie,

    "Teraz jest już za późno na cokolwiek." 

    Nieprawda. Bestii zależy, żeby większość tak myślała.

    "Globaliści mogą z nami wszystko co im tylko przyjdzie do głowy."

    Absolutna nieprawda. Mam wolną wolę i ochotę do działania. Nie zrobią ze mną, na co mają ochotę. To ja podejmuję decyzje. Do końca.

    "Wystarczy że wycofają gotówkę z obrotu i pozamiatane."

    To dlaczego do tej pory nie wycofali? Niech k...y wycofają. Dlaczego się ociągają?  (wiem dlaczego, ale Pan tego nie rozumie)

    "Teraz to ratuj się kto może."

    Esbeckie głupoty. Tak myślał niższy szczebel SB w stanie wojennym. I znowu to samo.

    "Sam"

    No właśnie. Esbecy zawsze na koniec zostają sami. Bez rodziny, bez przyjaciół, bez ogromnego grona dalszych przyjaciół. Why? Proszę się zastanowić.

    " jako "ruska onuca" od dawna ostrzegałem "

    Też byłem "ruską onucą". Też szukałem pewnych szans w okolicach Brauna. Ale g... z tego wyszło. Wyłącznie dlatego, że Braun - nazwę to delikatnie - przesadnie mądry nie jest. To narcyz i jednak ćwok. Co do pozostałych, nie mam opinii. Może jeszcze będziemy współpracować, może nigdy z krótkich majtek nie wyjdą. Nie wiem.

    "patriotyczny PiS"

    Głosowałem na Konfederację, mimo obrzydzenia do kandydata Konfederacji w moim okręgu wyborczym. Przełamałem się jednak i zagłosowałem. Dało to tylko tyle, że paru chłopców w krótkich majtakch jako tako się urządziło. Jeżeli traktował Pan Konfederację, jako jedyny lek na wszelkie dolegliwości, to chyba nie za bardzo Pan ogarnia.

    Niech Pan zatem ratuje się sam. Ale niech Pan swojej filozofii nie propaguje, ponieważ obiektywnie i w skali masowej jest destrukcyjna. To filozofia dobra dla starych esbeków. I tak nikogo wokół siebie nie mają.

  13. Szanowny Panie. Czy widzi Pan jakąkolwiek siłę zdolną do zjednoczenia Polaków którzy tego nie chcą ? Jeżeli tak, to proszę ją wskazać. Ja osobiście mam rozwiązanie, od dawna, jedno jedyne, ale nie do przyjęcia przez 90 % polskojęzycznego, judeochrześcijańskiego ludu mieszkającego między Odrą a Bugiem. Zerwanie stosunków z USA i Izraelem, natychmiastowe wyjście z UE, otwarcie na Białoruś, Rosję, Iran i Indie. Wystawienie Niemcom rachunku za II WŚ. Odpowiada ?

  14. "Zerwanie stosunków z USA i Izraelem, natychmiastowe wyjście z UE, otwarcie na Białoruś, Rosję, Iran i Indie. Wystawienie Niemcom rachunku za II WŚ. "

    Jeszcze nie przejęliśmy rządu. Polskiego rządu nie ma. Gdy przejmiemy, będą różne fazy tego, o czym Pan pisze. Gra Pan w szachy? Tam nie planuje się całej partii. Obmyśla się strategicznie wyłącznie jeden ruch. Po odpowiedzi obmyślamy następny. Część Pańskich postulatów brzmi rozsądnie, ale znowu. Wszystko zależy od tego, kto do szachów siada. Kiepski gracz spieprzy nawet najlepiej zaplanowaną partię.

    "Czy widzi Pan jakąkolwiek siłę zdolną do zjednoczenia Polaków którzy tego nie chcą?"

    Polacy raczej chcą być zjednoczeni, szczęśliwi i zamożni. Nie wiedzą jedynie, jak to osiągnąć. Czy taka siła istnieje? Tak, dopóki żyjemy.

  15. Polska powstała po rozbiorach w wyniku sprzeczności interesów między Niemcami i Rosją którą z wojny skutecznie wykluczyli żydowscy bolszewicy a Polacy byli Narodem wbrew Hakacie i rusyfikacji dzięki polskim pozytywistom i jednorodnej religii. Dziś już Polaków niewiele łączy, dali się podzielić między popisowe plemiona. Dziś hierarchia katolicka nie jest z Narodem.

  16.  "Dziś już Polaków niewiele łączy"

    Katastrofa Polaków połączy. Na razie widzi ją na horyzoncie mniejszość. Trzeba działać i modlić się.

  17. W sytuacji, którą opisał MK jedna rzecz jest oczywista. Dla uratowania Polski od tego szaleństwa niezbędny jest masowy opór społeczny. Na szczęście pierwsze jego objawy już widać. Teraz niezwykle ważną sprawą jest udzielenie masowego wsparcia wszystkim tym ludziom, którzy czynnie i jawnie zaczynają odrzucać wszystkie idiotyzmy wymyśłane przez władze. Owo masowe wsparcie powinno być aż do skutku - włącznie z masowymi demonstracjami, protestami i powszechną obywatelską pacyfikacją (włącznie z użyciem obywatelskiej siły) wszelkich przejawów represji, które władza zapewne zacznie ochoczo stosować. Gonić i psami szczuć wszystkich inspektorów sanepidu, urzędników skarbówki, czy nawet zbyt gorliwych policjantów. Niestety czas nadszedł na powszechne obywatelskie protesty, więc trzeba je zacząć robić na skalę masową. Im wcześniej zrozumiemy, że obecnie dla Polski jest to już sprawa życia lub śmierci, tym lepiej.

  18. Indywidualny opór jest cenny, choć jego efekty mogą być trudne do zauważenia. Proponuję wszystkim wrogom maseczek i cholernych maseczkowiczów zbieranie się w grupy. Choćby niewielkie, nawet dwu, trzyosobowe. Zacznijmy od imprez, ale nie indywidualnych. Ludzie lubią imprezy.

  19. Nie miałem jeszcze okazji sprawdzenia poniższych punktów na sobie, ale od dawna myślę, że tylko ludzie mogą zatrzymać to szaleństwo. Jak?

    1. Nie pozwalać na "wymazywanie". Nie chcą przyjąć do szpitala, lekarza itp.? Wezwać policję, nagrać, zarządać podpisania, że odmawiają nam przyjęcia itp. Potem można dopiero się odwoływać do NFZetów czy pisać do prokuratury na szpital, lekarza itp., który odmówił pomocy medycznej - na którą opłacamy składki!

    2. Nie pozwolić dać się szantażem zmusić do "wyszczepienia" - chyba lepiej stracić obecną pracę niż zdrowie?

    3. Nie pozwolić na jakieś telefoniczne skierowanie na "kwarantannę" - nie miałem z tym kimś kontaktu, proszę przysłać oficjalne pismo to się do niego ustosunkuję a telefonicznie to wypad.

    4. Nie pozwolić, by naszym zmarłym wpisywali przyczynę zgonu KOWID, jeśli nie zrobili sekcji zwłok, która by to potwierdziła. Jak wpisują - to przecież fałszują dokumentację medyczną!

    Do tych punktów jeszcze teraz trzeba dodać zdjęcie kagańca, wszędzie tam gdzie nie grozi nam za to mandat - pokazać wystraszonym, że nie ma żadnej pandemii a wirus zwany kowidem to inna odmiana grypy - uświadamiać przestraszonych słowem!

    No i wczoraj tak sobie pomyslałem, jak ma sie temu PiSowi "zwalic na łeb masa krytyczna"? Tu potrzebny byłby taki KRAMEK 2.0 - który rozpisałby w punktach pokonanie plandemistów i przywrócenie normalności w temkraju!

     

  20. z rozpisywaniem nie widzę problemu. Tylko po co?

    Nie mam ochoty na uświadamianie naszych śmiertelnych wrogów. W pierwszej kolejności oni to przeczytają. Oczywiście, o ile program ocenią jako potencjalnie skuteczny. Wszystkie punkty, jakie Pan zapisał, wymagają osobistej odwagi i pewnej zadziornośc od "nie pozwalającego". Proponuję zacząć skromniej, w sposób dostępny dla każdego. Od zrobienia sobie niewielkiej przyjemności bez żadnego ryzyka. Stąd pomysł imprez - biesiadnych, sportowych, turystycznych, rekreacyjnych .... - podczas których każdy chu...wy maseczkowicz będzie wykopany ze śmiechem. Taki pierwszy krok w stronę integracji. No i w stronę ponownego ożywienia branży "hospitality".

    A co do "nie pozwalania". Ja nie pozwolę, Pan zapewne nie pozwoli. Tylko że takich jest mało. Szkoda nas na użeranie się z ludźmi, którzy w systemie uczestniczą z prozaicznych powodów życiowych. Są trybikami tego systemu, bo po prostu nie mają alternatywy. Konfliktowanie grup społecznych na tych, którzy w systemie uczestniczą oraz tych, którzy żyją sobie w lesie, są na emeryturze i wszystko mają w dupie, to zły sposób. Będzie do zastosowania, ale na zupełnie innym etapie tej całej zabawy z debilami (Kaczyńskim, Niedzielskim i Morawieckim).

      

  21. Może trochę off topic dzisiejszej publikacji Piotra. Wrócę do szczepień "celebrytów" i innych tzw. wpływowych. Analizując to zjawisko, znajduję tu 3 aspekty:

    a) to nie była akcja propagandowa rządu, bowiem, póki co nie mają co propagować; jak można reklamować towar, którego nie ma,

    b) poziom intelektualny "celebrytów" i generalnie osób spoza tzw. grupy zero jest porażający, gdy garną się na zasadzie "schab rzucili" do zaszczepienie czymś, o czym nie mamy zielonego pojęcia,

    c) ale wskazane przeze mnie punkty a) i b) nie są najgorsze w tym całym zjawisku; najgorsza jest korupcja nepotyzm, zblatowanie i znajomości; dlaczego? bowiem, gdyby naprawdę pojawiła się cholernie śmiertelna choroba i wynalezionoby na nią lek ratujący życie, to rektor (tak, z małej litery) najpierw obdzwoniłby swoich znajomków mówiąc: "mam to, przyjeżdżajcie, będziecie żyli". I od razu Jandy, Seweryny, Miszczaki i inne by się pojawili w WUM.

    Innymi słowy, nie o szczepionkę na COVID mi chodzi, tylko o zasadę. I tu, wyjątkowo, pierwszy raz zgadzam się z Niedzielskim. Władze WUM powinny natychmiast podać się do dymisji.

  22. Jakie to ma znaczenie? 

    Polemika z Niedzielskim i z mediami mainstreamu poniża polemistę. Tym bardziej, gdy dotyczy medialnego balonu oraz tematu zastępczego.

  23. Prośba, przeczytaj jeszcze raz. Ze zrozumieniem.

  24. Zgoda z Niedzielskim, w jakiejkolwiek sprawie, to już abstrakcja. Dlatego powtórzę - jakie ma znaczenie, że zgadzasz się z ewidentnym debilem i ostrym szkodnikiem Niedzielskim?

  25. Wytłumaczę łopatologicznie.

    Niedzielski i kierownictwo WUM kręciło razem akcję propagandową z rzekomo skandalicznym wyszczepianiem poza kolejnością z d...   wyjętych "celebrytów". Niedzielski obecnie dowala do pieca akcji propagandowej, proponując (za podpowiedzią Bestii) podanie się kierownictwa WUM do dymisji. Jakby nie mógł ich po prostu zwolnić. Każdy, kto rozważa publicznie - mają się podać, czy nie mają? - podtrzymuje akcję propagandową zainicjowaną przez Niedzielskiego.

    Nawiasem mówiąc, pomysł takiej akcji przyszedł, jak już wspomniałem, od Bestii. Identyczne akcje toczyły się w różnych krajach europejskich. Zawsze z podobnym scenariuszem - "wyszczepiania cweli poza kolejnością". Z obowiązkowym nagłośnieniem medialnym. Po co uczestniczyć - dobrowolnie - w akcjach propagandowych i medialnych globalnych debili? To nie polski projekt i niech sobie Bestia kierownictwo WUM-u zwalnia. Albo niech ich nie zwalnia. Nam jest wszystko jedno, ponieważ Bestia nie wykona ruchu. Zależy jej jedynie na publicznej dyskusji na ten temat.

  26. Przyjmuję Twoją argumentację do milczącej wiadomości. Mam tylko dwa pytania:

    a) ile masz lat,

    b) co to ta "Bestia"? Mam nadzieję, że nie próba ośmieszenia portalu Piotra.

    Pozdrawiam

  27. a) posiadam medale za lata 1982-1989.

    b) Bestia tu jest opisana:

     https://newcivi...

    https://www.you...

    ze szczegółami, w perspektywie historycznej i nie tylko.

    pozdrawiam

  28. Kolego, szybki research w necie. Uprawiasz na tym portalu autoreklamę. Mam nadzieję, że Gospodarz o tym wie. W końcu zrozumialem skąd w każdym zdaniu pojawia się słowo "Bestia". Nieco tani chwyt...

  29. Typowy januszyzm. Co ci to przeszkadza? Zazdrościsz? To napisz ksiązkę i ja promuj. Jak Kurka będzie miał coś przeciwko to na pewno cię wywali.

    Człowiek zadał sobie trud, żeby przelać na papier swoje myśli. Mogłeś zjechać jego tezy, zignorować a wybrałeś szczucie. To głupota czy chcesz uciszyć niewygodny temat?

  30. "Uprawiasz na tym portalu autoreklamę."

    I co ja mam o Tobie Kolego sobie pomyśleć? Najpierw pytasz, gdy uzyskasz linki z odpowiedzią, atakujesz. Będę posługiwał się nazwą Bestia, bo opisuje istotę. Poza tym posiada swoją definicję, historię, jest solidnie osadzona w rzeczywistości. Nie chcesz słyszeć o Bestii? Ma pozostać niewidoczna?

  31. Strony