Reklama

W przyrodzie pewne zjawiska są powtarzalne do bólu, ponieważ wynikają z instynktu, a najmocniejszym jest oczywiście instynkt samozachowawczy. Nic tak człowieka nie determinuje, jak trwanie przy życiu i proszę mnie nie poprawiać wyjątkami w gatunku samobójstwo, czy heroizm. Mówimy o naturze i w dodatku o polityce, zatem trzymajmy się reguły nie chlubnych, czy tragicznych wyjątków, które występują w zupełnie innych dziedzinach życia. Każda władza deprawuje i każda jest narkotykiem, duża władza deprawuje i uzależnia najbardziej. Truizmy? No przecież, że nie oryginalności i właśnie dlatego tak potężne i nieuchronne.

Bieżący i na szczęście kończący się rok, to pasmo nieszczęść, które nie oszczędziło PiS i lidera PiS Jarosława Kaczyńskiego, co więcej w tych dwóch przypadkach los był dubeltowo złośliwy i brutalny. Wiele przykładów podawałem na rozkład PiS i serię błędów Kaczyńskiego też przytaczałem, a ponieważ ta wyliczanka nie sprawia mi żadnej przyjemności, to sobie daruję kolejny odcinek. Tym łatwiej mi to przychodzi, że są nowe dramaty do omówienia. Do bełkotu Donalda Morawieckiego zdążyłem się przyzwyczaić, podobnie mam z syntezatorem mowy zwanym Niedzielskim, po prostu jednym uchem wypuszczam, drugim wypuszczam. Zupełnie inaczej wygląda to w przypadku Kaczyńskiego, bo dotąd pośród wszystkich zmiennych działała jedna stała. Gdy człowiek tracił nadzieję, to liczył, że jedyny poważny polityk w Polsce, który bije całą resztę o kilka długości, jeśli nie zrobi czegoś mądrego, to przynajmniej powie. Od marca na nic takiego doczekać się nie można i co więcej jest coraz gorzej. Gdy wczoraj późnym wieczorem przeczytałem, że na szczycie UE zrobiono wszystko, aby umocnić suwerenność Polski i po tym szczycie Polska jest mocniejsza, trzy razy odczytywałem nazwisko autora tych idiotycznych i kłamliwych słów.

Reklama

Niestety, autorem jest nie kto inny tylko Jarosław Kaczyński i tym sposobem ostatnia stała, ostatnia jakość w polityce, jaką mieliśmy, rozmienia się na drobne. Człowiek bywa w różnych formach życiowych, raz idzie genialnie, innym razem nieźle, czasami beznadziejnie, ale z pewnego poziomu nie powinien schodzić nigdy. Gdy słowa Kaczyńskiego przypominają słowa Tuska, to pora porzucić wszelką nadzieję i tylko dla porządku warto pokusić się o interpretację upadku. Dlaczego Kaczyński robi to sobie, swojej partii i przede wszystkim Polakom? Odpowiedź mam tylko jedną, to jest instynkt samozachowawczy. Pokusa utrzymania władzy i strach przed jej utratą powoduje, że coraz bardziej zgniłe kompromisy smakują jak świeżo zerwane truskawki. Narkotyk władzy sprawia, że trzeba brać następne dawki i żyć chwilą, gdy się znów weźmie. Kaczyński wie, że PiS traci poparcie i nawet jeśli wypiera ze świadomości własną winę, to podświadomie czuje, jak jest naprawdę. Całe pakiety błędów i zwyczajne zmęczenie materiału, co zawsze występuje w trakcie drugiej kadencji, sprawiły, że teraz liczy się wyłącznie władza dla władzy.

Nie trzeba być wielkim wróżbitą, aby dostrzec, co jest największym koszmarem Kaczyńskiego, to premier Budka, minister Nitras, minister Szczerba i triumfalizm TVN z GW. Przed tym będzie się lider PiS bronił, ale w taki sposób, który cały proces i czarny sen przyśpieszy. Strach paraliżuje, strach karmi błędy i jeszcze gorzej to wygląda, gdy strach jest widoczny na zewnątrz. Tak przestraszonego PiS i Kaczyńskiego nie widziałem nigdy, stąd te wszystkie niedorzeczne wypowiedzi i przesuwanie granicy kompromisu poza przyzwoitość i rację stanu. Utrzymanie władzy jest celem numer jeden i dopóki ten narkotyk będzie działał, wspierany instynktem samozachowawczym, procesy gnilne nie ustąpią, ale przyśpieszą. Wszyscy bogowie mi świadkują, że wolałbym sobie palce odciąć, niż stukać te wszystkie zdania na klawiaturze, problem w tym, że to zbiór przygnębiających faktów. Po PiS i Kaczyńskim niczego dobrego spodziewać się nie należy, nie w takiej formie i treści, tylko wstrząs, jak utrata władzy, może spowodować powrót do rozumu i przyzwoitości.

Reklama

70 KOMENTARZE

  1. Kilkakrotnie, w różnych

    Kilkakrotnie, w różnych miejscach, się już przebijało pytanie w co gra Kaczyński  Rok 2020 jest dla tego polityka wybitnie niekorzystny i tu jest zagwostka – czy tylko jest to zbieg okoliczności czy też część planu?

    Ze smutkiem i rozczarowaniem, coraz bardziej skłaniam się do tezy, że rolą JK było zjednoczenie prawicy, wciągnięcie najbardziej patriotycznych polityków do projektu zwanego "ZP" a potem ich i całej prawicy, ośmieszenie wiodące do całkowitej utraty wiary wyborców, że są jeszcze jacyś politycy mający w sercu dobro Polski.  Jk ma pecha czy też jest inteligentniejszym "bolkiem" prawicy?

    Wiem, że to pytanie jest z gatunku prowokujących ale ciekaw jestem co czytelnicy kontrowersji o tym myślą?

    • Przypadek, pech czy

      Przypadek, pech czy zamierzone działanie… Efekt jest właśnie taki. Skrzydło patriotyczne zostało ośmieszone i skompromitowane. Jakakowiek partia liberalo europejsko postępowo nowoczesna ma drogę otwarta. Wystarczy że nie będzie przynajmniej na początku gnoic zwykłych ludzi. 

        • Władza jak narkotyk, to pewne

          Władza jak narkotyk, to pewne.

          Jarosław Kaczyński chciał uspokoić szeregi partyjne i wyjaśnił, że to był sukces "na przetrwanie PiS". Czyli sukces na miare naszych możliwości, znów udało się przejść do nastepnej klasy na poziomie "mierny". większości polityków PiS to wystarczy, udało się przetrwać kolejny rok.

  2. Kilkakrotnie, w różnych

    Kilkakrotnie, w różnych miejscach, się już przebijało pytanie w co gra Kaczyński  Rok 2020 jest dla tego polityka wybitnie niekorzystny i tu jest zagwostka – czy tylko jest to zbieg okoliczności czy też część planu?

    Ze smutkiem i rozczarowaniem, coraz bardziej skłaniam się do tezy, że rolą JK było zjednoczenie prawicy, wciągnięcie najbardziej patriotycznych polityków do projektu zwanego "ZP" a potem ich i całej prawicy, ośmieszenie wiodące do całkowitej utraty wiary wyborców, że są jeszcze jacyś politycy mający w sercu dobro Polski.  Jk ma pecha czy też jest inteligentniejszym "bolkiem" prawicy?

    Wiem, że to pytanie jest z gatunku prowokujących ale ciekaw jestem co czytelnicy kontrowersji o tym myślą?

    • Przypadek, pech czy

      Przypadek, pech czy zamierzone działanie… Efekt jest właśnie taki. Skrzydło patriotyczne zostało ośmieszone i skompromitowane. Jakakowiek partia liberalo europejsko postępowo nowoczesna ma drogę otwarta. Wystarczy że nie będzie przynajmniej na początku gnoic zwykłych ludzi. 

        • Władza jak narkotyk, to pewne

          Władza jak narkotyk, to pewne.

          Jarosław Kaczyński chciał uspokoić szeregi partyjne i wyjaśnił, że to był sukces "na przetrwanie PiS". Czyli sukces na miare naszych możliwości, znów udało się przejść do nastepnej klasy na poziomie "mierny". większości polityków PiS to wystarczy, udało się przetrwać kolejny rok.

  3. ” Pokusa utrzymania władzy i

    " Pokusa utrzymania władzy i strach przed jej utratą powoduje, że coraz bardziej zgniłe kompromisy smakują jak świeżo zerwane truskawki " Kaczyński jest już w takim wieku, że wie, iż kolejnej władzy w jego wykonaniu nie będzie. To jego ostatnia bitwa, którą na własne życzenie, a jak mawiają niektórzy, z premedytacją przegrywa. PIS po latach walki i posuchy dostał na tacy wszystko, co było do wzięcia w 2015 roku. Podwójne zwycięstwo, większość parlamentarną, społeczną aktywność i energię oraz koniunkturę w gospodarce. I faktycznie zaczął dobrze. Niestety, później było już tylko gorzej. Z jakichś wzglęgów rozpoczęłą się selekcja negatywna, która jest zmorą polskiej polityki. I nie mówię tu tylko o Szydło, ale o człowieku, który uporządkował polskie finanse, czyli Szałamacha, mówię o Mularczyku, który nadał PIS-owi nowej energii. I wielu innych. Za to pojawił się Pinokio Morawiecki, Szumowski i wielu innych "misiewiczów".

  4. ” Pokusa utrzymania władzy i

    " Pokusa utrzymania władzy i strach przed jej utratą powoduje, że coraz bardziej zgniłe kompromisy smakują jak świeżo zerwane truskawki " Kaczyński jest już w takim wieku, że wie, iż kolejnej władzy w jego wykonaniu nie będzie. To jego ostatnia bitwa, którą na własne życzenie, a jak mawiają niektórzy, z premedytacją przegrywa. PIS po latach walki i posuchy dostał na tacy wszystko, co było do wzięcia w 2015 roku. Podwójne zwycięstwo, większość parlamentarną, społeczną aktywność i energię oraz koniunkturę w gospodarce. I faktycznie zaczął dobrze. Niestety, później było już tylko gorzej. Z jakichś wzglęgów rozpoczęłą się selekcja negatywna, która jest zmorą polskiej polityki. I nie mówię tu tylko o Szydło, ale o człowieku, który uporządkował polskie finanse, czyli Szałamacha, mówię o Mularczyku, który nadał PIS-owi nowej energii. I wielu innych. Za to pojawił się Pinokio Morawiecki, Szumowski i wielu innych "misiewiczów".

  5. Syntezator mowy… w punkt!

    Syntezator mowy… w punkt! Niedzielski to cyborg, strzelcie w niego a zacznie iskrzyć.

    A co do Kaczyńskiego.. matką i córką problemów PiS jest bezgraniczne oddanie się ciałem i duszą sitwie Morawieckiego. To bardzo niebezpieczny aktor dla którego Kaczyński to tarcza zbierająca cięgi. Zaufanie i fascynacja, jaką zramolały król obdarzył swoją faworytę jest legendarna.

  6. Syntezator mowy… w punkt!

    Syntezator mowy… w punkt! Niedzielski to cyborg, strzelcie w niego a zacznie iskrzyć.

    A co do Kaczyńskiego.. matką i córką problemów PiS jest bezgraniczne oddanie się ciałem i duszą sitwie Morawieckiego. To bardzo niebezpieczny aktor dla którego Kaczyński to tarcza zbierająca cięgi. Zaufanie i fascynacja, jaką zramolały król obdarzył swoją faworytę jest legendarna.

  7. Panie Piotrze, nie ma sobie

    Panie Piotrze, nie ma sobie co obcinać palców. Pan, jak zazwyczaj, ma rację. Bo takie wnioski są oczywiste, jeśli patrzeć na fakty trzeźwo i oceniać je z niezbędnym dystansem – bez emocji i uprzedzeń. Ja bym obecnie napisał krócej: Kaczyński i PiS zachowują się tak samo (albo nawet gorzej), niż Tusk i PO – ale Tusk był znacznie lepszy w tak zwanym "pijarze". To, co w tym zakresie wyrabiają PiS i Kaczyński to znacznie gorzej, niż przysłowiowy "suchar" albo "dzbanienie". No, i przede wszystkim – działanie na szkodę Polski i Polaków w skali dotychczas nie widzianej. PiS niestety przejdzie do historii jako formacja, która mając największe szanse na wydźwignięcie Polski z marazmu, zaprzepaściła te szanse i zaszkodziła Polsce na bardzo długie lata. Równie "niestety" trzeba napisać, że podobnie zaczął postępować Duda. On miał możliwości (niewielkie, ale jednak) powstrzymania tego szaleństwa, któe nam obecnie urządza PiS. Duda kompletnie zawiódł. Wszystko, co od pewnego czasu robi całkowicie go kompromituje. Szkoda.

       Ja doprawdy nie jestem człowiekiem mściwym. Będę jednak miał wyjątkowe schadenfreude patrząc na minę Kaczyńskiego wtedy, kiedy jego ukochany faworyt Morawiecki przyjdzie i złoży mu dymisję, bo dostał jakąś tłustą synekurę w UE. Że Morawiecki to zrobi, jakoś dziwnie jest dla mnie oczywiste. Problem tylko, kiedy Morawiecki to zrobi. Moim zdaniem im wcześniej, tym lepiej.

       To wszystko napisałem ja, życzliwy PiS-owi od 20 lat wyborca, który cztery razy głosował na prezydenta Dudę. Ale nie żałuję tamtych głosowań. To PiS się radykalnie zmienił na (naj)gorsze. Ja się nie zmieniłem i nie zmienię.

  8. Panie Piotrze, nie ma sobie

    Panie Piotrze, nie ma sobie co obcinać palców. Pan, jak zazwyczaj, ma rację. Bo takie wnioski są oczywiste, jeśli patrzeć na fakty trzeźwo i oceniać je z niezbędnym dystansem – bez emocji i uprzedzeń. Ja bym obecnie napisał krócej: Kaczyński i PiS zachowują się tak samo (albo nawet gorzej), niż Tusk i PO – ale Tusk był znacznie lepszy w tak zwanym "pijarze". To, co w tym zakresie wyrabiają PiS i Kaczyński to znacznie gorzej, niż przysłowiowy "suchar" albo "dzbanienie". No, i przede wszystkim – działanie na szkodę Polski i Polaków w skali dotychczas nie widzianej. PiS niestety przejdzie do historii jako formacja, która mając największe szanse na wydźwignięcie Polski z marazmu, zaprzepaściła te szanse i zaszkodziła Polsce na bardzo długie lata. Równie "niestety" trzeba napisać, że podobnie zaczął postępować Duda. On miał możliwości (niewielkie, ale jednak) powstrzymania tego szaleństwa, któe nam obecnie urządza PiS. Duda kompletnie zawiódł. Wszystko, co od pewnego czasu robi całkowicie go kompromituje. Szkoda.

       Ja doprawdy nie jestem człowiekiem mściwym. Będę jednak miał wyjątkowe schadenfreude patrząc na minę Kaczyńskiego wtedy, kiedy jego ukochany faworyt Morawiecki przyjdzie i złoży mu dymisję, bo dostał jakąś tłustą synekurę w UE. Że Morawiecki to zrobi, jakoś dziwnie jest dla mnie oczywiste. Problem tylko, kiedy Morawiecki to zrobi. Moim zdaniem im wcześniej, tym lepiej.

       To wszystko napisałem ja, życzliwy PiS-owi od 20 lat wyborca, który cztery razy głosował na prezydenta Dudę. Ale nie żałuję tamtych głosowań. To PiS się radykalnie zmienił na (naj)gorsze. Ja się nie zmieniłem i nie zmienię.

  9. Może gdzieś w ciszy gabinetu

    Może gdzieś w ciszy gabinetu Kaczyński planuje jakiś genialny gambit, który wyniesie Polskę na szczyt. Może. Jednak główny problem polega na tym, że już nikogo za sobą nie pociągnie. Już jest na to za późno. Ludzie po prostu oleją go, widząc jak teraz się stacza i co wyprawia. Król oszalał, a taki nie pociągnie za sobą tłumów.

    Polska prawica, by wyjść z tego gnoju, w który ją wpędzili Morawiecki z Kaczyńskim musi zacząć odcinać się od tego towarzystwa i znaleźć nowego przywódcę. Wydaje się że jest dużo do stracenia, ale to nie prawda. Prawdziwi patrioci i tak nie znaleźliby się na listach wyborczych układanych przez obecnego Kaczyńskiego. Ta kadencja sejmowa jest ich ostatnią i następną mogą tylko załatwić sobie sami, będąc wybranymi z list nowej partii.

  10. Może gdzieś w ciszy gabinetu

    Może gdzieś w ciszy gabinetu Kaczyński planuje jakiś genialny gambit, który wyniesie Polskę na szczyt. Może. Jednak główny problem polega na tym, że już nikogo za sobą nie pociągnie. Już jest na to za późno. Ludzie po prostu oleją go, widząc jak teraz się stacza i co wyprawia. Król oszalał, a taki nie pociągnie za sobą tłumów.

    Polska prawica, by wyjść z tego gnoju, w który ją wpędzili Morawiecki z Kaczyńskim musi zacząć odcinać się od tego towarzystwa i znaleźć nowego przywódcę. Wydaje się że jest dużo do stracenia, ale to nie prawda. Prawdziwi patrioci i tak nie znaleźliby się na listach wyborczych układanych przez obecnego Kaczyńskiego. Ta kadencja sejmowa jest ich ostatnią i następną mogą tylko załatwić sobie sami, będąc wybranymi z list nowej partii.

    • Sam Pfizer w swoich

      Sam Pfizer w swoich oficjalnych materiałach informacyjnych podaje, że szczepionka jest przeznaczona dla osób powyżej 16-go roku życia, a ci tak zajadle chcą "wyszczepić Polaków", że już mówią nawet o 12-to letnich dzieciach. Wcale mnie też nie zdziwi gdy jawnie wbrew zaleceniom Pfizera będą chcieli "wyszczepić" również kobiety w ciąży i karmiące.

      Pawlicki zrobił miazgę z tego Programu Szczepień – dobrze, że takich głosów jeszcze nie udaje się całkiem zablokować, ale też i nie ma co liczyć, że jakiekolwiek głosy rozsądku będą brane pod uwagę. Ta ich buta i bezczelność są zaiste porażające, chyba już widzą Polin na wyciągnięcie ręki.

      A przy okazji – czy ktoś coś słyszał o "wyszczepianiu" Ukraińców przebywających na stałe w Polsce?
      Przy każdym programie typu "500+" PiS bardzo gorliwie pilnował aby obejmowały również Ukraińców, a tu w przypadku szczepień nagle zrobiła się taka dziwna cisza…

       

    • Sam Pfizer w swoich

      Sam Pfizer w swoich oficjalnych materiałach informacyjnych podaje, że szczepionka jest przeznaczona dla osób powyżej 16-go roku życia, a ci tak zajadle chcą "wyszczepić Polaków", że już mówią nawet o 12-to letnich dzieciach. Wcale mnie też nie zdziwi gdy jawnie wbrew zaleceniom Pfizera będą chcieli "wyszczepić" również kobiety w ciąży i karmiące.

      Pawlicki zrobił miazgę z tego Programu Szczepień – dobrze, że takich głosów jeszcze nie udaje się całkiem zablokować, ale też i nie ma co liczyć, że jakiekolwiek głosy rozsądku będą brane pod uwagę. Ta ich buta i bezczelność są zaiste porażające, chyba już widzą Polin na wyciągnięcie ręki.

      A przy okazji – czy ktoś coś słyszał o "wyszczepianiu" Ukraińców przebywających na stałe w Polsce?
      Przy każdym programie typu "500+" PiS bardzo gorliwie pilnował aby obejmowały również Ukraińców, a tu w przypadku szczepień nagle zrobiła się taka dziwna cisza…

       

  11. Nie mogę się nadziwić, co

    Nie mogę się nadziwić, co takiego jest w tych literkach PiS, że nawet jak się ktoś od nich odżegnuje, to jakby mu ciągle było szkoda. Dlaczego z takim uporem powraca myśl, że to PiS ma się otrząsnąć. To wyborcy mają się otrząnąć. Właśnie taka bezwładna ich postawa jest przyczyną staczania się Polski na każdej płaszczyźnie, politycznej, społecznej, czy gospodarczej. Na głupim targu, jak kogoś handlara oszuka, to więcej do niej nie idzie. Tym bardziej powinno tak być w polityce, gdzie decyduje się życie całych pokoleń. Jedna, druga poważniejsza skucha partii czy polityka i wypad, następny proszę. Dopiero kiedy politycy będą wiedzieli, że wyborca to nie beton i sekta, zaczną w swoich rachubach uwzględniać jego interesy, a nie wykorzystywać uprzedzenia.

    Śmiech mnie ogarnia, kiedy czytam teraz postpisowsców wrażającyh na temat Kaczyńskiego i PiS identyczne poglądy, za które rok-trzy-pięć-dziesięć i piętnaście lat temu odsądzali prawicowych oponentów od czci i wiary. Powinni przyjąć do wiadomości, że Kaczyński i PiS nic a nic się nie zmienili. Zawsze stosowali tylko psudopatriotyczną retorykę, żeby pozyskać i skanalizować prawicowy elektorat, natomiast realizowali politykę szkodliwą dla Polski. Było to tym łatwiejsze, że paradoksalnie, to akurat dla znacznej części tegoż elektoratu ważniejsze od rzeczywistości było tylko to, żeby nie rządzili tamci, PO. To był i jeszcze często jest, nocny koszmar betonu i byłego betonu. Niech sobie zrobią rachunek sumienia, ileż to razy napisali coś w rodzaju "wkurza mnie ten PiS, ale jak sobie przypomnę, co robili tamci…" No, i co robili tamci? Czym się PiS od nich różni, jak nie tym, że jest jeszcze gorszy, bo nie tylko okrada, ale jeszcze demoluje chatę i na koniec sra na dywan.

    Wracając do Kaczyńskiego, to jest główny winowajca i szkodnik. Jest tylko kwestią czasu, kiedy kto się o tym przekona. Kolejne dziwne posunięcia, rozczarowania i z upływem czasu nawet beton skruszeje. Ale bądźmy uczciwi, też wielu nie mogło go nigdy zaakceptować i nie jest to ich wina ani zasługa. W tzw. demokracji wywierane wrażenie to jest pierwszorzędny czynnik polityczny. Kaczyński jest tego przykładem pierwszym z brzegu, na dwa sposoby. Jego dla wielu odpychająca powierzchowność i, co tu dużo mówić, bucowatość znakomicie ułatwiają organizowanie się antypisu. Z drugiej strony, to sam pożal się Boże strateg kieruje się w działaniu wcale nie racjonalnymi przesłankami, ale jest impulsywny i zacietrzewiony oraz ulega zauroczeniom. Zawsze tak było, aż na Morawieckim się skończyło.

    • “Wracając do Kaczyńskiego, to

      "Wracając do Kaczyńskiego, to jest główny winowajca i szkodnik."

      To prawda. Nigdy się nie dowiemy, na ile świadomy był własnej roli. Od początku przecież budował partię ludzi miałkich i niewiele wartych. Budował niewielką grupę ludzi biernych, którymi łatwo się steruje. Drobny intrygant z przyjemnością otaczał się miernotami i drobnymi karierowiczami. Tylko że Tusk nawet tego nie robił. Tusk nie budował niczego. Pozwolił, podobnie do Kwaśniewskiego, nieść się fali, dopóki  ta go niosła. Kaczyński, Tusk, Kwaśniewski, Macierewicz, Kopacz, Marcinkiewicz, Nitras, Budka, Szczerba … jacy oni wszyscy do siebie podobni i jak bardzo przewidywalni. 

      Morawiecki i Niedzielski wydają się ponad ten poziom wyrastać, ponieważ obydwaj są graczami zimnymi, całkowicie pozbawionymi uczuć, bezwzględnymi. To zadaniowani funkcjonariusze i z tej roli już nie wyjdą. Będą dusić – gdy taki otrzymają rozkaz – swoich rodaków gołymi rękami.

      "To wyborcy mają się otrząnąć." – bardzo słuszna uwaga. W końcu zauważą, że rozważania skoncentrowane na obecnej scenie politycznej w Polsce nie prowadzą w żadnym sensownym kierunku. I że każda zmiana władzy w obrębie znanego z radia i telewizji układu politycznego będzie od tej pory zmianą na gorsze. Gdy to zauważą, zaczną poszukiwać. Jedynie zdecydowana mniejszość zacznie się organizować. 

      • Politycy to jedna wielka

        Politycy to jedna wielka rodzina, czasami są w niej konflikty ale to jednak rodzina. Oni się uczą wzajemnie tego samego sposobu działania, takich samych trików, argumentów, strategii. Co gorsza wyborcy się do tego przyzwyczajają i pewien poziom uważają za oczywisty i nie wykraczają z oczekiwaniami poza menu podawane w tej restauracji. Dlatego wyborcy się nie otrząsną. Formacje antysystemowe próbowały się przebić w wielu krajach ale na 10% poparcia się kończyło

  12. Nie mogę się nadziwić, co

    Nie mogę się nadziwić, co takiego jest w tych literkach PiS, że nawet jak się ktoś od nich odżegnuje, to jakby mu ciągle było szkoda. Dlaczego z takim uporem powraca myśl, że to PiS ma się otrząsnąć. To wyborcy mają się otrząnąć. Właśnie taka bezwładna ich postawa jest przyczyną staczania się Polski na każdej płaszczyźnie, politycznej, społecznej, czy gospodarczej. Na głupim targu, jak kogoś handlara oszuka, to więcej do niej nie idzie. Tym bardziej powinno tak być w polityce, gdzie decyduje się życie całych pokoleń. Jedna, druga poważniejsza skucha partii czy polityka i wypad, następny proszę. Dopiero kiedy politycy będą wiedzieli, że wyborca to nie beton i sekta, zaczną w swoich rachubach uwzględniać jego interesy, a nie wykorzystywać uprzedzenia.

    Śmiech mnie ogarnia, kiedy czytam teraz postpisowsców wrażającyh na temat Kaczyńskiego i PiS identyczne poglądy, za które rok-trzy-pięć-dziesięć i piętnaście lat temu odsądzali prawicowych oponentów od czci i wiary. Powinni przyjąć do wiadomości, że Kaczyński i PiS nic a nic się nie zmienili. Zawsze stosowali tylko psudopatriotyczną retorykę, żeby pozyskać i skanalizować prawicowy elektorat, natomiast realizowali politykę szkodliwą dla Polski. Było to tym łatwiejsze, że paradoksalnie, to akurat dla znacznej części tegoż elektoratu ważniejsze od rzeczywistości było tylko to, żeby nie rządzili tamci, PO. To był i jeszcze często jest, nocny koszmar betonu i byłego betonu. Niech sobie zrobią rachunek sumienia, ileż to razy napisali coś w rodzaju "wkurza mnie ten PiS, ale jak sobie przypomnę, co robili tamci…" No, i co robili tamci? Czym się PiS od nich różni, jak nie tym, że jest jeszcze gorszy, bo nie tylko okrada, ale jeszcze demoluje chatę i na koniec sra na dywan.

    Wracając do Kaczyńskiego, to jest główny winowajca i szkodnik. Jest tylko kwestią czasu, kiedy kto się o tym przekona. Kolejne dziwne posunięcia, rozczarowania i z upływem czasu nawet beton skruszeje. Ale bądźmy uczciwi, też wielu nie mogło go nigdy zaakceptować i nie jest to ich wina ani zasługa. W tzw. demokracji wywierane wrażenie to jest pierwszorzędny czynnik polityczny. Kaczyński jest tego przykładem pierwszym z brzegu, na dwa sposoby. Jego dla wielu odpychająca powierzchowność i, co tu dużo mówić, bucowatość znakomicie ułatwiają organizowanie się antypisu. Z drugiej strony, to sam pożal się Boże strateg kieruje się w działaniu wcale nie racjonalnymi przesłankami, ale jest impulsywny i zacietrzewiony oraz ulega zauroczeniom. Zawsze tak było, aż na Morawieckim się skończyło.

    • “Wracając do Kaczyńskiego, to

      "Wracając do Kaczyńskiego, to jest główny winowajca i szkodnik."

      To prawda. Nigdy się nie dowiemy, na ile świadomy był własnej roli. Od początku przecież budował partię ludzi miałkich i niewiele wartych. Budował niewielką grupę ludzi biernych, którymi łatwo się steruje. Drobny intrygant z przyjemnością otaczał się miernotami i drobnymi karierowiczami. Tylko że Tusk nawet tego nie robił. Tusk nie budował niczego. Pozwolił, podobnie do Kwaśniewskiego, nieść się fali, dopóki  ta go niosła. Kaczyński, Tusk, Kwaśniewski, Macierewicz, Kopacz, Marcinkiewicz, Nitras, Budka, Szczerba … jacy oni wszyscy do siebie podobni i jak bardzo przewidywalni. 

      Morawiecki i Niedzielski wydają się ponad ten poziom wyrastać, ponieważ obydwaj są graczami zimnymi, całkowicie pozbawionymi uczuć, bezwzględnymi. To zadaniowani funkcjonariusze i z tej roli już nie wyjdą. Będą dusić – gdy taki otrzymają rozkaz – swoich rodaków gołymi rękami.

      "To wyborcy mają się otrząnąć." – bardzo słuszna uwaga. W końcu zauważą, że rozważania skoncentrowane na obecnej scenie politycznej w Polsce nie prowadzą w żadnym sensownym kierunku. I że każda zmiana władzy w obrębie znanego z radia i telewizji układu politycznego będzie od tej pory zmianą na gorsze. Gdy to zauważą, zaczną poszukiwać. Jedynie zdecydowana mniejszość zacznie się organizować. 

      • Politycy to jedna wielka

        Politycy to jedna wielka rodzina, czasami są w niej konflikty ale to jednak rodzina. Oni się uczą wzajemnie tego samego sposobu działania, takich samych trików, argumentów, strategii. Co gorsza wyborcy się do tego przyzwyczajają i pewien poziom uważają za oczywisty i nie wykraczają z oczekiwaniami poza menu podawane w tej restauracji. Dlatego wyborcy się nie otrząsną. Formacje antysystemowe próbowały się przebić w wielu krajach ale na 10% poparcia się kończyło

  13. “Po opublikowaniu informacji

    "Po opublikowaniu informacji brytyjskiej agencji MHRA nadzorującej rynek produktów medycznych o wyłączeniu z programu szczepień osób cierpiących na alergię, akcje firm Pfizer/BioNTech spadły o 2%. Ostrzeżenie dla alergików pojawiło się po nagłośnieniu dwóch przypadków powikłań poszczepiennych jakie miały miejsce na początku akcji szczepień COVID-19 w Wielkiej Brytanii. Dwie pielęgniarki doznały wstrząsu anafilaktycznego. Wcześniej amerykańska agencja FDA odnotowała 6 zgonów na skutek przyjętych szczepionek w ramach testów klinicznych."

    "Niepożądany efekt w postaci paraliżu to także znacznie poważniejszy obraz szkodliwości podawanych substancji niż opisywane w ulotce przez firmę: dreszcze, bóle głowy, zmęczenie, gorączka, opuchlizna. Raportowane liczne przypadki utraty równowagi, cztery przypadki porażenia Bella wystąpiły wśród osób poddanych testowemu szczepieniu, co nie wystąpiło w grupie placebo. Powstaje pytanie czy pośpiech w opracowaniu i wprowadzeniu na rynek jest jedynym powodem powikłań, czy może strzeżony jako zawierający najnowszą technologię skład substancji uchodzącej za zbawienną. W pogoni za zyskiem może znów lek okazać się gorszym od choroby. Doniesienia o powikłaniach skłoniły amerykańską agencję CDC uprawnioną do wydawania certyfikatów bezpieczeństwa do wydania warunkowego certyfikatu po dostarczeniu przez Pfizera i Modernę gwarancji bezpieczeństwa produktów przeznaczonych do szczepienia w terminie do 17 grudnia 2020 r."

  14. “Po opublikowaniu informacji

    "Po opublikowaniu informacji brytyjskiej agencji MHRA nadzorującej rynek produktów medycznych o wyłączeniu z programu szczepień osób cierpiących na alergię, akcje firm Pfizer/BioNTech spadły o 2%. Ostrzeżenie dla alergików pojawiło się po nagłośnieniu dwóch przypadków powikłań poszczepiennych jakie miały miejsce na początku akcji szczepień COVID-19 w Wielkiej Brytanii. Dwie pielęgniarki doznały wstrząsu anafilaktycznego. Wcześniej amerykańska agencja FDA odnotowała 6 zgonów na skutek przyjętych szczepionek w ramach testów klinicznych."

    "Niepożądany efekt w postaci paraliżu to także znacznie poważniejszy obraz szkodliwości podawanych substancji niż opisywane w ulotce przez firmę: dreszcze, bóle głowy, zmęczenie, gorączka, opuchlizna. Raportowane liczne przypadki utraty równowagi, cztery przypadki porażenia Bella wystąpiły wśród osób poddanych testowemu szczepieniu, co nie wystąpiło w grupie placebo. Powstaje pytanie czy pośpiech w opracowaniu i wprowadzeniu na rynek jest jedynym powodem powikłań, czy może strzeżony jako zawierający najnowszą technologię skład substancji uchodzącej za zbawienną. W pogoni za zyskiem może znów lek okazać się gorszym od choroby. Doniesienia o powikłaniach skłoniły amerykańską agencję CDC uprawnioną do wydawania certyfikatów bezpieczeństwa do wydania warunkowego certyfikatu po dostarczeniu przez Pfizera i Modernę gwarancji bezpieczeństwa produktów przeznaczonych do szczepienia w terminie do 17 grudnia 2020 r."

  15. Dla niedzielskieg określenie

    Dla niedzielskieg określenie syntezator mowy, czy cyborg jest zbyt pobłażliwe, delikatne, budzące uśmiech. Niestety jest to człowiek nawołujący do zbrodni. Ten człowiek namawia do ludobójstwa, więc to już przestało być śmieszne i jest śmiertelnie niebezpieczne. 

  16. Dla niedzielskieg określenie

    Dla niedzielskieg określenie syntezator mowy, czy cyborg jest zbyt pobłażliwe, delikatne, budzące uśmiech. Niestety jest to człowiek nawołujący do zbrodni. Ten człowiek namawia do ludobójstwa, więc to już przestało być śmieszne i jest śmiertelnie niebezpieczne. 

  17. Kaczynscy popelnili

    Kaczynscy popelnili kardynalny blad ladujac caly PIS i generalow do jednego TUPOLEWA. Kardynalny blad strategiczny. Pokazali podstawowe niedostatki wiedzy politycznej, militarnej itp. Cala reszta to tylko proba zwalenia tego bledu "na zdrajcow" i tworzenie sekty wyznawcow, ktorzy sa slepi, jak wszyscy sekciarze. Ta sekta dala Kaczynskiemu pozyc pare lat w negacji wlasnego bledu.  Ale wiekszych korzysci dla Polski nie nalezalo sie spodziewac poniewaz ktos kto popelnia kardynalne bledy polityczne nie ma szans w zderzeniu z machina sztabow politycznych naszych sasiadow.

  18. Kaczynscy popelnili

    Kaczynscy popelnili kardynalny blad ladujac caly PIS i generalow do jednego TUPOLEWA. Kardynalny blad strategiczny. Pokazali podstawowe niedostatki wiedzy politycznej, militarnej itp. Cala reszta to tylko proba zwalenia tego bledu "na zdrajcow" i tworzenie sekty wyznawcow, ktorzy sa slepi, jak wszyscy sekciarze. Ta sekta dala Kaczynskiemu pozyc pare lat w negacji wlasnego bledu.  Ale wiekszych korzysci dla Polski nie nalezalo sie spodziewac poniewaz ktos kto popelnia kardynalne bledy polityczne nie ma szans w zderzeniu z machina sztabow politycznych naszych sasiadow.