Reklama

Palikot walczy dzielnie, ale jego okręt “Ruch Poparcia Palikota” nabiera wody. Palikot szarpie się urządzając jakieś hece. Tym razem w Szczecinie.


Palikot walczy dzielnie, ale jego okręt “Ruch Poparcia Palikota” nabiera wody. Palikot szarpie się urządzając jakieś hece. Tym razem w Szczecinie.

W poniedziałek w sali sesyjnej rady miasta Szczecina zwolennicy Janusza Palikota powiesili obok krzyża gwiazdę Dawida, półksiężyc i inne symbole religijne. Kilkadziesiąt minut później Jerzy Sieńko z Platformy Obywatelskiej zdemontował kilka symboli religijnych, pozostawiając krzyż katolicki.
– W ten sposób ten człowiek obraził uczucia religijne wielu ludzi. Jestem pewien, że gdyby ktokolwiek tak postąpił z krzyżem katolickim mielibyśmy falę oburzenia – pisze polityk i pyta, czy “prokuratura z urzędu rozpocznie postępowanie, czy dopiero RPP będzie musiał to zrobić?”
Stała się rzecz haniebna, bulwersująca, rodem z trzeciego świata. Dopuścił się tego działacz rzekomej europejskiej partii. Czy są w kraju autorytety, które będą bronić najważniejszych zasad konstytucji

Oczywiście palikociarze liczyli na to, że jakiś kretyn te symbole zdejmie, bo inaczej nie byłoby newsa na onecie. Ciekawe co planują zrobić podczas kampanii wyborczej… może będą rzucali prezerwatywami w biskupów, o to nawet byłoby ciekawe, news w faktach/wiadomościach co najmniej. Oczywiście wieszanie jakiś symboli bez zgody czy przynajmniej przyzwolenia właściciela budynku jest niedopuszczalne zatem żadnej dalszej hecy nie będzie, bo prokuratura i tak odmówi wszczęcia a w najlepszym razie umorzy postępowanie.

Aha i Stefek, też dał popis, podaję ku pamięci.

Niesiołowski, komentując telefon ministra Tomasza Arabskiego do szefa Polskiej Agencji Prasowej, stwierdził, iż: “To jest odpowiedzialne działanie ministra. (…) W ogóle nie ma o czym mówić. Bardzo odpowiedzialnie się zachował minister. Jeżeli się ustala, że to pytanie nie powinno padać w Izraelu, to w imię odpowiedzialności za Polskę nie powinno się go zadawać.[pytanie miało dotyczyć ustawy reprywatyzującej mienie pożydowskie w Polsce – dop. mój] To nie jest żadna cenzura. (…) W interesie Polski nie leżało, żeby to pytanie zadawać. (…) Nie ma w Polsce z cenzury. Jeżeli ktoś walczy z cenzurą w Polsce, to walczy z fikcyjnym problemem. Ostatecznie przyznał, że jest to “pewna niezręczność”.

W ogóle Donald z żydami to ma problem, przecież i tak, całe 2 lata temu już obiecał im “szybką ścieżkę reprywatyzacyjną”, do końca 2008 miała być przyjęta odpowiednia ustawa, rację chyba wtedy miałem jak pisałem, że musiało mu się coś pomylić (patrz komentarze pod linkiem). Pomroczność jasną miał na spotkaniach z żydowską Bnai w Nowym Jorku. Żydowscy pismacy byli bardzo uprzejmi, że teraz nie spytali się go o tę kwestię. Tu w Polsce jesteśmy przyzwyczajeni, że rząd zawsze łga, no ale że łga także na forum międzynarodowym i jeszcze wobec Izraela, to ciekawostka. Żydom musi wystarczyć na razie Palikot z gwiazdą Dawida.

Reklama