Reklama

Pamiętam lata 2005-2007, ciężki czas jeśli nie w całości, to w większości zmarnowany, co znów takie nadzwyczajne nie jest.

Pamiętam lata 2005-2007, ciężki czas jeśli nie w całości, to w większości zmarnowany, co znów takie nadzwyczajne nie jest. Żadne złudzenia nie towarzyszyły mi przy stawianiu krzyżyka na PiS poprzez postawienie krzyżyka przy PO. Wszystko byle nie koalicja PiS LPR SO, cel był dla mnie jasny i nic innego do mnie nie docierało. Cuda i Irlandię traktowałem jako skuteczny populizm, który może i musi odsunąć populizm najpodlejszej jakości ? nienarodzoną w bólach IVRP. Od ?nowych? oczekiwałem minimum i to minimum było zawarte w dwóch sferach. W duchowej oddech wolności (czyste powietrze). W materialnej, przygotowanie Polski do Euro 2012, co i tak trzeba zrobić.

Przy okazji i bez żadnego wysiłku można było zlikwidować parę kul u nogi przedsiębiorcom i obywatelom, poprzez proste ruchy: pogonienie biurokratów i agencji wszelkiej maści. Poza infrastrukturą w cudzysłowie pod Euro, wszak w XXI wieku, chyba wypada w 40 milionowym kraju mieć jeden przyzwoity stadion i autostradę łączącą chociaż wschód z zachodem, cały plan minimum nie wymaga ani pieniędzy, ani wielkiej inteligencji. Kto mógł przypuszczać, że po takiej ekipie jak PiS, przyjdzie coś gorszego, albo coś na tym samym poziomie? Przyszło coś na tym samym poziomie i to coś przerosło nie tylko budowanie autostrad, ale to coś nawet nie otworzyło okien po poprzednikach, to coś pierdzi swoim ?powietrzem? mieszając atmosferę z niegdysiejszym zaduchem.

Kiedy usłyszałem, że Donald Tusk zrobi wszystko, aby ksiązka o Wałęsie nie ukazała się na wolnym wydawniczym rynku, pomyślałem niech sobie chłop odreaguje, nam wszystkim to się przyda. Na stracie można sobie pozwolić na zadyszkę, przecież dopiero co odsunęliśmy zło największe od władzy, to można odsapnąć choćby poprzez palnięcie głupoty. Niestety minęło prawie dwa lata o dwa lata jesteśmy starsi, a ja zastanawiam się czy mądrzejsi. Nie przypadkiem zacząłem tekst od słów: ?Pamiętam lata 2005-2007?. Gdyby w tamtych latach Roman Giertych wysłał do UJ komisję, z powodu pracy magisterskiej jaką napisał jakiś tam Zyzak, a Jarosław Kaczyński po zatwierdzeniu przez sejm nakazał senatowi cofnąć dotację dla UJ, mielibyśmy taki ogień na ulicach, że Hanna Gronkiewicz nie wyrobiłaby z cateringiem dla protestujących.

Z planu minimum zostały wióry, ta ekipa jest jak peerelowska brygada budowlana, jeden coś tam kopie reszta podpiera szpadel, wszyscy pyskują, że poprzednicy spieprzyli robotę, Dziś już nie mam złudzeń, ci robole w watowanych kurtkach są w stanie zbudować samochód z motopomy, albo poszycie dachowe z eternitu, drogę połatać masą asfaltową i pociągnąć farbą w kolorze betonowej autostrady. Poza ten standard nie wyjdą. Gdyby nie wysiłek samorządów, które biorą na siebie budowę stadionów i zaplecza, pajacujący z krzesłem w Brukseli Donald nie przeciąłby ani jednej wstęgi.

To rozczarowanie jeszcze bym przełknął, bo po tym przesiąkniętym peerelem pokoleniu już się niczego nie spodziewam, co można by nazwać racjonalnością, solidnością, pracowitością. Ci ludzie, czy oni z prawa, czy z lewa przyzwyczajeni do pakowania drugiego śniadania w gazetę i uznający za szyk fototapetę w dużym pokoju są przegrani. 30 lat spędzonych w PRL wsiąkło w nich i jeśli nie potrafili z tym zerwać 20 lat temu, już tego nie zrobią. Na nich nawet garnitury leżą tak jakby wyjęli je ze ślubnych szaf, być może to irracjonalny szczegół, ale to nowoczesna odzież leży na synach PRL jak klasyczny produkt z Domów Towarowych Centrum. Przyszłości w tych dinozaurach nie ma żadnej, ALE? tego co te brygady remontowe z PRL czynią z drugą sferą moich złudzeń już wybaczyć się nie da.

Tego pierdzenia dodawanego do zaduchu po PiS znieść się nie da. Polityczne majstrowanie przy uniwersytetach i swobodach obywatelskich, jest ponad nadwyrężone siły przebicia mojej tolerancji. Kartę praw podstawowych przełknąłem, in vitro, eutanazję i inne aborcje odpuściłem, na kościół łagiewnicki przymknąłem oko, z kastrowania pedofilów pośmiałem się i zapomniałem. Komisję powstrzymaną przed kontrolowaniem UJ już sobie odhaczyłem na stałe i dziś wystarczyło dołożyć kroplę do tej beczki smrodu, abym mi się przebrała światłość, europejskość i liberalizm budowniczych PRL. Głupstwo, drobne odebranie 200 milionów UJ i oczywiście bez najmniejszego związku z magistrem Zyzakiem, a w ścisłym związkiem z kryzysem, przelało beczkę smrodu.

Przelało mi się obrazem II Irlandii. Ta biegająca po korytarzach Kudrycka, udzielająca równie głupawych odpowiedzi, jakich udzielała w przypadku komisji w UJ. Przerażona twarz posłanki PO, co ją pierwszy raz widziałem, która tłumaczy, że się napracowała przy projekcie, ale żyjemy w wolnym kraju, to i senat ma prawo odrzucić, chociaż jej jest ciężko mówić, bo ona emocjonalnie do tego podchodzi. I to nie jest tak, że: “Teraz Kurwa My”, to jest: “Teraz Kurwa Ja”. Wódz Donald podskakuje jak pchła koło swojego prezydenckiego interesu i na tym ołtarzu złoży wszystko, najdroższa w historii RP terapia kompleksów. Chyba, że znów się podniesie larum w mediach i pajac podwinie ogonek jak w przypadku komisji w UJ, niemniej metody pajaca już są jasne. Jeden raz to incydent, dwa razy to już reguła. Tyłek skopany Donaldowi w 2005 jest tak obolały, że do dziś na dupie nie potrafi Tusk w jednym miejscu i przy jednym projekcie usiedzieć. Dla rewanżu pajac poświęci wszystkich i wszystko. Jedna fobia, jeden zajob pajaca Tuska i chwytanie się wszelkich metod.

Wałęsie podrzucimy prezent i zaszczujemy UJ za Zyzaka, za rok autorytet jedynego rozpoznawalnego w świecie Polaka popierającego prezydenta Tuska jak znalazł. Nie ma co prawda rozdziału ministra od prokuratora, ale za to sprawiedliwość jest po naszej stronie i Cenckiewicz z Gontarczykiem u prokuratora w Katowicach. I cieszy się wykształciuch jeden z drugim, bo dziś nie naszych biją. A to, że za parę lat pójdzie do prokuratora Owsiak, albo Michnik, to się najwyżej będziemy oburzać, bo w tym postpeerelu nigdy nie chodziło o normalność, w której i Gontarczyk i Owsiak robią swoje, ale o to żeby partia z elektoratem, elektorat z partią stał w zwartym szeregu.

Z wytrzeszczonymi, zajęczymi oczętami minister Grabarczyk tłumaczył, że będzie na pewno, coś co nawet w teorii czasu i przestrzeni nie jest możliwe, ale kmiot z Biłgoraja walnie setę z żulem i już 50%, którym więcej do szczęścia nie potrzeba podniesie słupek i słupkiem się żyje i tylko słupkiem. Ta ekipa od poprzedniej różni się tylko tym, że ma na kant wyprasowane kufajki i pod pachami popsikane Brutalem. Ten wódz od przedniego różni się dwoma centymetrami. No to co chcesz powrotu PiS wyborco? A wisi mi to, nie będę się szarpał o dwa centymetry i gładź kufajki panie przesiąknięty PRL PAJACU TUSK.

PS Nie pomyliłem się w ocenie odwagi pajaca. Kolejny raz zesrały się pajacyki irlandzkie przed mediami i po cyrku przepchnęli projekt finansowania UJ, nikt nie wie o co chodzi, ale chociaż efekt jest poprawny.

Reklama
Poprzedni artykułCBA pierze brudy we własnej siedzibie!
Następny artykułDwupartyjny system bez PiS?
Matka Kurka
Młody, wysportowany, inteligentny, przystojny, czuły mąż i ojciec. Geniusz i wirtuoz klawiatury, błyskotliwy analityk rzeczywistości wszelakiej. Kochany i rozchwytywany, bezkompromisowy, skromny, wyrozumiały. 1. Ulubiona potrawa: żur na zakwasie. 2. Ulubiona kapela: muzyka z tamtych lat. 3. Ulubiony kolor: brak danych. 4. Ulubione słowo: ja. Wolny, żonaty, pijący daltonista.

24 KOMENTARZE

  1. Nie przesadzaj z tym zagrożeniem wolności.
    Na Uj-ocie, tym czwartoligowym uniwersytecie kasę, excusez le mot, wpierdalają w kampus a nie np. w badania. Kryzys jest więc niech to nie będzie kampus sześćsetlecia a np. kampus 100 lecia.

    Cenckiewiczowi z Gontarczykiem wizyta w prokuraturze tylko dobrze zrobi, nabiorą nieco męczenniczego sznytu. Przeciez zaden przytomny prokurator w obronie Bolka nie weźmie na siebie odium prześladowcy wolności słowa a nawet jeśli, to i tak skończy się to tylko reklamą dla Cenckiewicza/Gontarczyka bo kary przecież żadnej nie poniosą.

    Rudemu nie chodzi tylko o stołek Prezia. On po prostu lubi te słupki. Walkę o słupki podniósł do rangi sztuki dla samych tylko słupków.

  2. Nie przesadzaj z tym zagrożeniem wolności.
    Na Uj-ocie, tym czwartoligowym uniwersytecie kasę, excusez le mot, wpierdalają w kampus a nie np. w badania. Kryzys jest więc niech to nie będzie kampus sześćsetlecia a np. kampus 100 lecia.

    Cenckiewiczowi z Gontarczykiem wizyta w prokuraturze tylko dobrze zrobi, nabiorą nieco męczenniczego sznytu. Przeciez zaden przytomny prokurator w obronie Bolka nie weźmie na siebie odium prześladowcy wolności słowa a nawet jeśli, to i tak skończy się to tylko reklamą dla Cenckiewicza/Gontarczyka bo kary przecież żadnej nie poniosą.

    Rudemu nie chodzi tylko o stołek Prezia. On po prostu lubi te słupki. Walkę o słupki podniósł do rangi sztuki dla samych tylko słupków.

  3. Jak to nie masz uprawnień?!
    Mnie się też tak działo, jak MK grzebał w portalu. Coś się takiego robiło, że po otwarciu odpowiedzi system mnie wylogował, tak to było – sprawdziłam. Trzeba się po prostu ponownie zalogować i już. Byłoby naprawdę fatalnie, gdyby MK blokował komuś komentarze i szczerze przyznam, nie wierzę, żeby to robił.

    • Niektóre przeglądarki, a
      Niektóre przeglądarki, a najczęściej oczywiście MSIE wywala login przy dodawaniu komentarzy i trzeba dokładnie tak postępować, jak sami piszecie. Zalogować się jeszcze raz i po krzyku. To nie jest wina portalu, to kaprysy przeglądarek. Zarzuty, że ktoś się nie może wpisać pod moim artykułem są śmieszne, zwłaszcza, że się wpisał. Nie ma nawet technicznej możliwości abym komuś uciął możliwość komentowania tekstów, a pozwolił komentować inne, przynajmniej ja takich nie znam. Raz jeden i jedyny grzebałem przy koncie użytkownika, ale wyjaśniłem w jakim celu. Ów użytkownik postanowił lawinowymi wpisami jednozdaniowymi “upiększyć” portal. Ale i w tym przypadku chodziło tylko o przypisanie kategorii wpisu “prywatne”, dla pana dowcipnisia, a nie zbanowanie. Nota bene użytkownik istnieje nadal i ma wszystkie prawa, tak jak każdy z Was.

      • Teraz jest już OK
        Portal się ustabilizował i moje problemy zniknęły jak ręką odjął. MK dlaczego mówisz do mnie w liczbie mnogiej “sami piszecie”? Ja jestem jedna i nie królowa.:) Sorry, zauważyłam, że Zbyniek też o tym pisał.

        Co do grzebania, to chyba źle się wyraziłam, przepraszam. Pracowałeś nad portalem, o to mi chodziło. Wtedy mi zanikało i musiałam się ponownie logować przy odpowiedziach.

        • Bardzo dobrze, że zgłaszacie
          Bardzo dobrze, że zgłaszacie problemy, to co potrafię staram się usunąć, czego nie potrafię przekazuję dalej. W tej chwili portal powinien funkcjonować jak nigdy, po raz pierwszy nie ma żadnych konfliktów i błędów w oprogramowaniu, dodatkowo jest uaktualniona wersja oprogramowania i bazy danych. Wszystko powinno hulać sprawnie. Czasami może się wieszać, jak jest Was dużo i bardzo dobrze, że jest, ale to już niestety serwer, który mimo wszystko daje radę, a w przyszłości pomyślimy o czym większym.

  4. Jak to nie masz uprawnień?!
    Mnie się też tak działo, jak MK grzebał w portalu. Coś się takiego robiło, że po otwarciu odpowiedzi system mnie wylogował, tak to było – sprawdziłam. Trzeba się po prostu ponownie zalogować i już. Byłoby naprawdę fatalnie, gdyby MK blokował komuś komentarze i szczerze przyznam, nie wierzę, żeby to robił.

    • Niektóre przeglądarki, a
      Niektóre przeglądarki, a najczęściej oczywiście MSIE wywala login przy dodawaniu komentarzy i trzeba dokładnie tak postępować, jak sami piszecie. Zalogować się jeszcze raz i po krzyku. To nie jest wina portalu, to kaprysy przeglądarek. Zarzuty, że ktoś się nie może wpisać pod moim artykułem są śmieszne, zwłaszcza, że się wpisał. Nie ma nawet technicznej możliwości abym komuś uciął możliwość komentowania tekstów, a pozwolił komentować inne, przynajmniej ja takich nie znam. Raz jeden i jedyny grzebałem przy koncie użytkownika, ale wyjaśniłem w jakim celu. Ów użytkownik postanowił lawinowymi wpisami jednozdaniowymi “upiększyć” portal. Ale i w tym przypadku chodziło tylko o przypisanie kategorii wpisu “prywatne”, dla pana dowcipnisia, a nie zbanowanie. Nota bene użytkownik istnieje nadal i ma wszystkie prawa, tak jak każdy z Was.

      • Teraz jest już OK
        Portal się ustabilizował i moje problemy zniknęły jak ręką odjął. MK dlaczego mówisz do mnie w liczbie mnogiej “sami piszecie”? Ja jestem jedna i nie królowa.:) Sorry, zauważyłam, że Zbyniek też o tym pisał.

        Co do grzebania, to chyba źle się wyraziłam, przepraszam. Pracowałeś nad portalem, o to mi chodziło. Wtedy mi zanikało i musiałam się ponownie logować przy odpowiedziach.

        • Bardzo dobrze, że zgłaszacie
          Bardzo dobrze, że zgłaszacie problemy, to co potrafię staram się usunąć, czego nie potrafię przekazuję dalej. W tej chwili portal powinien funkcjonować jak nigdy, po raz pierwszy nie ma żadnych konfliktów i błędów w oprogramowaniu, dodatkowo jest uaktualniona wersja oprogramowania i bazy danych. Wszystko powinno hulać sprawnie. Czasami może się wieszać, jak jest Was dużo i bardzo dobrze, że jest, ale to już niestety serwer, który mimo wszystko daje radę, a w przyszłości pomyślimy o czym większym.

  5. do Kuraka
    MK, już naprawdę ostatni raz. I proszę nie odpisuj, tylko przeczytaj i przemyśl. Bo Palikot to pisze tak samo do Rokity, jak i do ciebie:
    http://wiadomosci.onet.pl/1957257,11,1,1,,item.html
    Taki rodzaj przyzwolenia na budowane przez lata poczucie bezkarności i bezczelności polityków, ta cicha zgoda na atakowanie ?dziadkiem z Wehrmachtu?, na lepperowskie okupowanie mównicy, wysypywanie zboża i lżenie Balcerowicza, na szopki z wyciąganymi teczkami, na haki, prowokacje i insynuacje, na antysemityzm, na belzebubowski język ojca dyrektora ? to wszystko zrodziło dzisiejszy palikotyzm, tę ?infantylną pupę? i ?świat kaczuszek?, który przytłacza Rokicie powagę debaty” ? odnosi się Janusz Palikot do twierdzeń Rokity.
    “Ja jestem skutkiem, nie przyczyną. Jestem efektem zaniechań w polityce budowanej między innymi rękami Jana Rokity i rozgęganych elit, które czerwieniły się czując woń puszczonego na salonach bąka, ale zamiast wywalić chama za drzwi ? zapraszały go na kanapę. Tak było z Macierewiczem, z faszyzującą młodzieżą od Giertycha, z Lepperem, Mojzesowiczem, Łyżwińskim, Kurskim” ? ocenia poseł PO.

    Jak podkreśla Palikot, “dzisiaj wygodnie rozsiadły w fotelu komentator Rokita użala się nad upadkiem obyczajów i polityki, drażnią go pytania kierowane do jego żony (?Czy Jan chrapie??), ale nie dostrzega, że w tym samym czasie jego sąsiad z łamów, Jerzy Jachowicz, równa do najgorszych gomułkowskich wzorców, pisząc: miejsce Palikota jest na śmietniku”.

    Jak dodaje, “Jachowicz i Rokita, pochylają się nad rozlanym mlekiem ze spóźnioną troską. Obaj zdają się mówić: nas przy tym nigdy nie było?”.

    “Byliście. Ale wygodniej o tym nie pamiętać” ? konkluduje poseł PO.

  6. do Kuraka
    MK, już naprawdę ostatni raz. I proszę nie odpisuj, tylko przeczytaj i przemyśl. Bo Palikot to pisze tak samo do Rokity, jak i do ciebie:
    http://wiadomosci.onet.pl/1957257,11,1,1,,item.html
    Taki rodzaj przyzwolenia na budowane przez lata poczucie bezkarności i bezczelności polityków, ta cicha zgoda na atakowanie ?dziadkiem z Wehrmachtu?, na lepperowskie okupowanie mównicy, wysypywanie zboża i lżenie Balcerowicza, na szopki z wyciąganymi teczkami, na haki, prowokacje i insynuacje, na antysemityzm, na belzebubowski język ojca dyrektora ? to wszystko zrodziło dzisiejszy palikotyzm, tę ?infantylną pupę? i ?świat kaczuszek?, który przytłacza Rokicie powagę debaty” ? odnosi się Janusz Palikot do twierdzeń Rokity.
    “Ja jestem skutkiem, nie przyczyną. Jestem efektem zaniechań w polityce budowanej między innymi rękami Jana Rokity i rozgęganych elit, które czerwieniły się czując woń puszczonego na salonach bąka, ale zamiast wywalić chama za drzwi ? zapraszały go na kanapę. Tak było z Macierewiczem, z faszyzującą młodzieżą od Giertycha, z Lepperem, Mojzesowiczem, Łyżwińskim, Kurskim” ? ocenia poseł PO.

    Jak podkreśla Palikot, “dzisiaj wygodnie rozsiadły w fotelu komentator Rokita użala się nad upadkiem obyczajów i polityki, drażnią go pytania kierowane do jego żony (?Czy Jan chrapie??), ale nie dostrzega, że w tym samym czasie jego sąsiad z łamów, Jerzy Jachowicz, równa do najgorszych gomułkowskich wzorców, pisząc: miejsce Palikota jest na śmietniku”.

    Jak dodaje, “Jachowicz i Rokita, pochylają się nad rozlanym mlekiem ze spóźnioną troską. Obaj zdają się mówić: nas przy tym nigdy nie było?”.

    “Byliście. Ale wygodniej o tym nie pamiętać” ? konkluduje poseł PO.