Prześlij dalej:

Kilka decyzji pod publiczkę, jakieś darmowe badania, pogadanki w szkołach i zakładach pracy, refundacja leku na kichanie lub tym podobne i władza jawi się jako zbawca narodu. Ponieważ de facto nie istnieje żadne realne zagrożenie w postaci masowych zgonów, to przy odnotowaniu jednego albo kilku przypadków zachorowania da się urządzić kolejną pokazówkę. Pokazać sprawność w wykryciu samego wirusa, potem profesjonalną opiekę i daj Boże wyleczenie. Jednocześnie przedstawiciele władzy w dowolny sposób mogą kierować kryzysem albo podkręcać atmosferą i nawoływać do rezygnacji z imprez masowych, w tym wieców politycznych albo uspokajać i zapewniać, że wszystko jest pod kontrolą. Opozycja w tej grze ma do dyspozycji tylko jeden argument – rozpętać histerie, co właśnie starają się robić, tyle tylko, że ludzie w kryzysie szukają pocieszenia, uspokojenia, bezpieczeństwa. Wszystkie te poszukiwane wartości są wyłącznie w posiadaniu władzy.

Takim to sposobem najdurniejsza na świecie opozycja wybiera się na polityczną wojnę z leszczynową dzidą wystruganą naprędce i ma nadzieję wygrać z armią wyposażoną w najcięższy sprzęt. Jedynie w takim przypadku opozycja mogłaby coś ugrać na kryzysie, gdyby w Polsce doszło do pomoru, totalnej paniki i chaosu na takim poziomie, że miliony wyszyłby na ulice, aby rozbijać witryny aptek i atakować szpitale. Oczywiście nic takiego się nie stanie, co więcej zdecydowana większość społeczeństwa śmieje się „wirusa”, bo po pierwsze parę takich akcji już przeżyła, po drugie poza telewizorem pandemii nie ma. Na pytanie, czy wirus będzie tematem kampanii odpowiem warunkowo. Oby był! Lepszego tematu Andrzej Duda nie może sobie wymarzyć. Obawiam się jednak, że za tydzień będzie po wszystkim.

Strony

Źródło foto: 
25957 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

10 (liczba komentarzy)

  1. Kidawa sprawia wrażenie całkowicie pogubionej w tej sytuacji. Reaguje impulsywnie i histerycznie. Łyka każdy fake news, i daje się manipulować jak dziecko. W ten sposób pokazuje, że nie nadaje się na przywódcę dużego narodu. Nie nadaje się nawet na przywódcę grupki przyjaciół. Nie wiem czy nadaje się na przywódcę samej siebie.

    W taki sposób zalicza glebę ta postać, wykreowana przez piarowską agencję.

  2. avatar

    Takie wrażenie istotnie sprawia, ale jednocześnie wygląda na to, że jest zadowolona i samej sobie bardzo się podoba podoba w roli kandydatki na pierwszą osobę w państwie

  3. Za tydzień to nie. Jakieś trzy tygodnie.

     

  4. Na szczęście, żydzi mają lekarstwo dla kur https://www.rmf...

    I, dla odmiany, uratują świat.

    Ale jest dużo gorszy problem. Większość lekarstw jest, a właściwie była produkowana w Chinach..

    Jak zabraknie antybiotyków i nurofenu, to zacznie się prawdziwy problem....

    Ciekawe czy rząd PiS jest przygotowany na brak leków w aptekach i szpitalach?

  5. avatar

    żydzi mają nawet lekarstwo na brak słodkiej wody i brak pszczół....

    jeżdżą po polskich uniwersytetach i kradną (udają że kupują) wynalazki

    (prawda Panie Levy?)

  6. avatar

    "mają nawet lekarstwo na brak słodkiej wody", ale kończy im się słona woda :

    https://www.rp.pl/Ekologia/190109904-Morze-Martwe-kurczy-sie-szybciej-niz-kiedykolwiek-wczesniej.html

    Powtórzyli eksperyment z z jeziorem Aralskim. Dowiedli mianowicie, ze jak się odetnie dopływ wody do zbiornika, to on wyschnie

  7. avatar

    litości.. NIE kończy się im słona woda, gdyż mają 300 kilometrów linii brzegowej Morza Śródziemnego!!!!

    warto czytać kilka źródeł i wyciągać prawidłowe wnioski.

    są dwa przypadki styku żydów z wodą (myją się raz albo dwa razy w miesiącu)

    pierwszy, gdy obrabowali Egipt i uciekli ze złotem na pustynię (błąkali się 40 lat)-

    Morze Czerwone się nie rozstąpiło (he he he) tylko przekupili arabskich przewodników

    którzy przeprowadzili żydów po mokradłach na drugi brzeg (teraz tam jest kanał Sueski).

    drugi przypadek: gdy żydzi błąkający się przez 40 lat po pustyni (nikt nie chciał ich przyjąć)

    wpadli na pomysł by swoich lemingów przekonać, że jest jakaś ziemia obiecana.

    i tak doszli do aż Jordanu do rzeki która była granicą żyznej krainy, miodem i mlekiem płynącej...

    KANAAN. archeolodzy angielscy twierdzą, że przypadkowo w tym czasie było trzęsienie ziemi,

    które mogło zablokować skałami wody Jordanu. żydzi przez płytki Jordan przedarli się do ziemi obiecanej

    i, no i? no i wymordowali 99% ludzi, mieszkańców Kanaan.

     takim sposobem zawładnęli "ziemią obiecaną" i brzegiem morza

     

     w jednym przypadku Masz rację: gdy się odetnie ludzi od książek i informacji, szajsbooka, czy komórki

    to on wyschnie

  8. avatar

    Z tym końcem słonej wody to był żart, nawiązujący do (w zasadzie) katastrofy ekologicznej w rejonie Morza Martwego. Jordan go za słabo zasila, ponadto wdały się tam jakieś zjawiska krasowe i jakieś motele się zapadły w lejach krasowych. Reszta mojego wpisu dortczyła Jeziora (Morza) Aralskiego, które wyschło.

    Za wykład demaskujący legendę założycielską narodu wybranego dziękuję.

     

     

  9. avatar

    aaaaha, nie wiedziałem, że na poważnej stronie Pana MatkaKurka

    z poważnego Izraela (potęga nuklearna) to my tu ajwaj żartujemy

    to my tu żartujemy? OKej.

    nu, jeśli jeszcze kontroluję swój umysł i zawartą w nim wiedzę

    nie widzę "paraleli" między Aralskie i Martwe. chyba że oba "morza"

    zabili żydzi, co JEST statystycznie prawdopodobne ale

    musiałbym sięgnąc do źródeł (ha ha) 

    Aral zabili bolszewiccy/komuniści "naukowcy" po dwóch dniach szkolenia

    Martwe wysycha tak jak Natura chciała, choć podobno istnieje plan połączenia martwego z czerwonym

  10. Strony