"Opcja atomowa SN", czyli o co toczy się gra?

Prześlij dalej:

Ekspert prawa europejskiego z Getyngi Alexander Thiel uznał za "godne uwagi" europejskie orzecznictwo, które w coraz większym stopniu "przekształca procesy polityczne w procesy prawne". Jako wspólnota prawa, UE opiera się na zasadzie wzajemnego zaufania. Na tym, że wszystkie państwa uznają się wzajemnie za państwa prawa – zaznacza prawnik w wypowiedzi dla "Spiegla". Warunkiem jest istnienie funkcjonującego i niezawisłego wymiaru sprawiedliwości - dodaje Thiele. Tymczasem TSUE uznał właśnie, że "Polsce i Węgrom nie można ufać na ślepo". Zdaniem Thielego interwencje TSUE mogą być czasami skuteczne, nie są jednak pozbawione niebezpieczeństw. To wszystko (czyli sytuacja w Polsce i na Węgrzech) jest przede wszystkim kryzysem politycznym - podkreśla prawnik. Co się stanie, gdy Polska przestanie respektować orzeczenia TSUE? – pyta Thiele. Jak przypomina, Orban nie uznał wyroku TSUE w sprawie relokacji uchodźców. [1] 

Takie artykuły jak ten w "Der Spiegel" cieszą, bo to oznacza że polskie sprawy idą w dobrym kierunku. Musimy tylko sobie uświadomić nasze położenie: Polska pod rządami PIS znalazła się na kursie kolizyjnym z UE. Zaś gra toczy się o naprawdę wysoką stawkę: o nadrzędność prawa polskiego nad unijnym, o skuteczną obronę polskich interesów w UE wobec interesów niemieckich i francuskich, o kształt Unii: czy ma być to federacja państw pod niemieckim kierownictwem, czy związkiem państw narodowych w których rządzą demokratycznie wybrane władze, a inni to szanują. Czy jako obywatele Unii, możemy cieszyć wolnością i suwerennością, czy już mamy nowego korbowego, lewacką Unię Europejską? Czy mamy zgodzić się na nowe zasady: nie wolno nam nic u nas reformować, nie wolno ratować polskich firm, musimy pozbyć się polskich banków i polskiego przemysłu, nie możemy posiadać silnej armii, sprawy tzw "wolnego" rynku będzie regulować nam UE. Unia zaś, czyli Niemcy i Francja mają prawo do wszelkich ingerencji w sprawy państw członkowskich, prawodawstwo wewnętrzne Niemiec i Francji jest ważniejsze od prawa Unijnego, nie obowiązuje ich większość unijnych aktów, nie muszą przestrzegać postanowień UE, choćby w sprawie embarga w stosunku do Rosji czy kolaboracji przy budowie Nord Stream 2. Czas na prawdziwą wolność i suwerenność, czas na mądre układy.

Tylko pytanie zasadnicze: czy polski rząd będzie miał jaja, jak przyjdzie czas na decydujące starcie z UE, czy jednak podkuli ogon i wycofa się jak przy okazji nowelizacji ustawy o IPN?

 

_______________________________

[1] http://www.spie...

Strony

Źródło foto: 

gazetaprawna.pl

8792 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Mind Service

Autor artykułu: Mind Service

1 (liczba komentarzy)

  1. W braku ustawy do art. 129 ust. 2 Konstytucji RP z 1997 r. wybory Prezydenta RP z 2000 r. nie są zakończone, a zatem wola ludu nie jest podstawą władztwa w Polsce od 23 grudnia 2000 r. Niedopuszczalne jest ignorowanie tego zaniechania ustawodawczego.

  2. Strony