Prześlij dalej:

Za nami dwie kuriozalne debaty wyborcze, w których poziom surrealizmu sięgnął bardzo wysoko, ale trzeba pamiętać, że mimo wszystko mówimy o polityce i nie takie historie wyborcy widzieli. Bez względu na wrażenia i oceny, nie da się uniknąć pytania, czy to cokolwiek znaczy, przede wszystkim dla ostatecznego wyniku wyborczego. Kusi mnie, żeby walnąć prosto z mostu, co o tym myślę, ale uzbrajam się w cierpliwość, by przyjrzeć się temu czemuś precyzyjnie i może coś sensownego znajdę. Zacznę od statystyk i to niezawodny Kurski pochwalił się, że „debatę” Andrzeja Dudy oglądało 4 miliony ludzi. Litościwie nie będę porównywał tego wyniku do „Sylwestra marzeń”, warto jednak zauważyć, że poprzednią debatę z udziałem 11 kandydatów oglądało 7 milionów ludzi.

Jeśli chodzi o konkurencyjne „cyrkowisko” w Lesznie, gdzie zwieziono dziennikarzy z Warszawy, aby na dusznej sali „w głowie się zakręciło” redaktor Burzyńskiej, to dane są ściśle tajne. Nikt się chwali, może dlatego, że debatę na żywo transmitowała jedynie TVN24 z zasięgiem 400 tys widzów. Dla porządku przypomnę też, że w przeciwieństwie do ogólnodostępnej TVP1 i TVP Info, TVN24 jest dostępna tylko w płatnych pakietach „satelitarnych”. Tylko te dwie podstawowe informacje, czy raczej jedna informacja i domysł, pokazują jaki odbiór miały obydwa wydarzenia. Były to szopki dla przekonanych, co oczywiście też ma znaczenie, ale nie takie, jak się później rozpisały redakcje. Najbardziej zaangażowani politycznie oglądali tę podwójną nudę, bo 4 milionów widzów TVP naturalnie nie da się przypisać wyłącznie do zwolenników Andrzeja Dudy. Obojętnie jak to wszystko wyglądało i kto to oglądał, zupełnie inną historią jest omawianie wydarzenia i tutaj jest znacznie ciekawiej.

Przy dwóch konkurencyjnych imprezach zawsze się powyrównuje zasięg, ale też atrakcyjność, co w tym przypadku sprowadza się do: „o czym mówi się częściej”. Choćby nie wiem jak zaklinać rzeczywistość, to absolutnym zwycięzcą jest debata w Końskich. Od rana w TVN24 praktycznie w ogóle nie pokazują konferencji w Lesznie i mdlejąca Burzyńska, która jest jedynym kojarzonym z konferencją incydentem, też się na powtórki nie załapała. Absolutnym tematem numer jeden są szczepionki na „śmiertelnego wisusa” i bardzo przemyślana wypowiedź Andrzeja Dudy, który oświadczył, że każdy Polak powinien sam decydować, czy chce się zaszczepić. O niczym innym od wczoraj się nie mówi i trudno o dobitniejszą ocenę rangi obu wydarzeń niż ta, że śmiertelny wróg porzuca swoją „debatę”, z której nic nie wynikało, a zajmuje się „debatą” konkurencyjną. Tym samym konkurs na „debatę” zostaje rozstrzygnięty i to głosami wyborców Trzaskowskiego oraz widzów TVN24.

Strony

Źródło foto: 
31517 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

13 (liczba komentarzy)

  1. Piotrze, zarówno tu na Twoim blogu jak i na TT, widuję wielu zwolenników Konfederacji, której flagowym hasłem jest 447, gdzie więc to hasło się podziało, skoro przywódcy Konfy nie chcą głosować na PAD, bo chcą osłabić PIS i przejąć ich elektorat, dlatego zagłosują na RT, a przecież on chce siadać z organizacjami i rozmawiać o tych restytucjach. Dlaczego nikt nie zadaje tego pytania w wywiadach z ich przedstawicielami. Co na to poseł Mentzcen, Dziambor, Sośnierz?
    Gdzie się podziała ich ideowość przy głosowaniu na  RT, który jest najgorętszym zwolennikiem zjednoczonej Europy, a nie Europy ojczyzn, parad i krzewienia ideologi LGTB, zielonego ładu itd itd. 
    Trzeba zadawać te pytania, uświadomić młodym, bardzo wartościowym ludziom, głosującym na  Konfederację, że jej przywódcy wydają się być nazwyklejszymi koniunkturalistami.
    Może poruszyłbyś taki temat w kolejnym swoim felietonie.

  2. Przekopałem kilka profili i for konfederatów na fb czy tt i niestety postawa o której mówisz jest dość powrzechna. Część owszem głosuje na Dude część nie idzie na wybory. I jest spora grupa wyborców konfy którzy mają taki właśnie sprytny plan: głosujemy na Trzaskowskiego, dalej PiS i PO zarzynaja się wzajemnie a w domyśle my za 3 lata wchodzimy do Sejmu na zasadzie gdzie dwóch się bije... W wielu komentarzach pojawia się taka logika... Wyborcy konfy zdają sobie sprawę jaki burdel zrobi Trzaskowski ale mają nadzieję że Rafał jako prezydent przerwie monopol pisu na władze i przyhamuje szkodliwy socjal. 

  3. "Przyhamuje szkodliwy socjal"
    Z przywódcami Konfederacji jest taki problem, że zajeżdżają na śmierć i kompromitują wartości prawicowe w społeczeństwie, wmawiając jakieś szkodliwe, utopijne idee wolnościowo-liberalne. Przypuszczam, że sami w to nie wierzą, ich jedynym zadaniem od dekad jest uszczknąć parę punktów takim partiom jak PIS.
    Radykalne poglądy, charakterystyczne wśród najmłodszych były od zawsze "zagospodarowywane" przez JKM. Te szczwane lisy nabierają dziś kolejne pokolenie młodych. Tym razem chwycili antyszczepionkowców, antyaborcjonistów, radykalne ruchy narodowościowe, libertarianów, "idee darwinistyczne" itd
    Wszystkie razem te wzniosłe idee nigdy, w żadnym społeczeństwie nie znajdują większego poparcia jak właśnie te 5 do 7 %. Ale to wystarczy, żeby u władzy nie znalazła się rozsądna partia centroprawicowa, która utrzymuje aborcję na cywilizowanym poziomie, dba o interes narodowy, nie będąc jednocześnie zbyt nachylona w kierunku jakichś "izmów", chroni słabych, starych, schorowanych, mądrze wspiera przedsiębiorców, rozwija gospodarkę i technologie poprzez duże, rządowe programy.
    Ten wspomniany "szkodliwy" acz rozsądny socjal, od 5 lat wspaniale napędzał gospodarkę. Rzucenie na rynek sporych środków najlepiej podnosi rozwój wielu branż, od najdrobniejszych usług po budownictwo, transport, motoryzację itd. Wszystkie duże gospodarki tak robią. Merkelowa teraz chce tak zadziałać w całej Europie. Chciałbym wierzyć, że spodobał jej się pomysł na Polskę naszego rządu.
     Ale czy te dzieciaki to zrozumieją? Nigdy. One nie czytają, nie zgłębiają,  nic nie wiedzą. Wierzą swojemu guru, że działa jakiś wolny rynek, że niepłacenie podatków stworzy tajemniczych kapitalistów milionerów. Nie wiedzą, że przyczyną zastoju, biedy i wielu plajt w latach rządów PO PSL był właśnie brak popytu, zastój i pauperyzacja społeczeństwa. To co zrobił Mrawiecki było w swojej prostocie genialne. A tak w ogóle, to już dawno nie ma żadnego wolnego rynku i czystego kapitalizmu. Jest globalizacja, ogromne koncerny i grupy kapitałowe, giełdowe gry i triki itp. Państwo, szcególnie takie jak Polska  musi wspierać i kierunkować gospodarkę, inaczej jedynymi pracowmikami bedą robotnicy w niemieckich montowniach, inżynierowie, u nas wykształceni i zatrudnieni w zagranicznych firmach, kasjerki w Biedronkach, a reszta na zasiłkach.
    To mocne uproszczenie, ale chyba rozumiecie o co mi chodzi.
    Pozdrawiam i dzięki za włączenie się do dyskusji. 
     

  4. No dokadne to mialem na myśli. Szkodliwy socjal jest szkodliwy w oczach co niektórych konfederatow. I owszem każda duża i silna gospodarka jest dotowana przez państwo. 

  5. Bardzo dobra deklaracja Dudy, gdyż niejako zmusza Trzaskowskiego do pozycjonowania się jako zwolennika przymusowych szczepień na koronawirusa, pospiesznie opracowaną szczepionką.

    Należy mieć tylko nadzieję że sanitarni władcy Polski pozwolą Dudzie na wywiązanie się z tej obietnicy. Szumowski już coś tam pomrukuje.

  6. Jeśli szczepionka będzie skuteczna, to chyba warto się zaszczepić. W dzieciństwie zaszczepili mnie na różne groźne choroby i  na żadną nie zachorowałem. Czy to wynik szczepień, czy tego, że nie zetknąłem się z zarazkami? Sceptyk wybierze to drugie. Większy przeciwnik szczepień powie, że przez te szczepionki doznałem różnych skutków ubocznych, m.in. na umyśle, dlatego nie zostałem prezydentem, premierem, albo jakimś ministrem, czy wybitnym sportowcem. Kto to wie na pewno?

  7. O to chodzi, by w wolnym kraju nie było przymusu szczepień, ale rekomendacja by to robić. Przymus jest cechą reżimów totalitarnych.

  8. W wolnym kraju też są różne przymusy, choćby przymus płacenia podatków, przymus ruchu prawostronnego, przymus chodzenia do szkoły i wiele innych.

  9. Trzeba odróżnić te rodzaje przymusu. Te wymienione przez Pana nie są ryzykowne dla obywatela. Szczepienia są i dlatego w większości wolnych krajów nie ma ich przymusu, są tylko rekomendowane. Państwa totalitarne uważają obywateli (a właściwie ludność) za swoją własność, z którą mogą robić, co chcą. Traktują ich jak my bydło. Dlatego powinniśmy pilnować, aby to nigdy nie stało się w Polsce.

  10. Ma Pan rację, ale problem jak zwykle w tym - kto ocenia jaki przymus jest dobry dla obywateli, a jaki ryzykowny. Są tacy znani politycy, którzy płacenie podatków uważają za szkodliwe, chcą żeby wolni obywatele decydowali jak mają wydawać pieniądze i czy posyłać swoje dzieci do szkoły. Kto oceni jakie przymusy są dobre, a gdzie zaczyna się już totalitaryzm? Komu zaufamy, skoro zdania jak zwykle są podzielone? To samo ze szczepionkami. Jedni naukowcy rekomendują, inni nie. Jaką ja mam naukową wiedzę, żeby wiedzieć którzy mówią prawdę? Mam grać w orła i reszkę?

  11. Strony