Reklama

Nie zapytam dlaczego osoby odpowiedzialne wciąż unikają odpowiedzialności za swoje błędne decyzje, za brak właściwych działań, za zaniechanie i zaniedbanie, choć większość tych czynów objęta jest kata

Nie zapytam dlaczego osoby odpowiedzialne wciąż unikają odpowiedzialności za swoje błędne decyzje, za brak właściwych działań, za zaniechanie i zaniedbanie, choć większość tych czynów objęta jest katalogiem prawa karanego spisanych w Kodeksie karnym.

Nie zapytam, kto źle rozgospodarował środki publiczne, kto je przejadał, a kto i ile ukradł.
Nie zapytam dlaczego urzędy i instytucje publiczne, od terenu po sama warszawkę, przypominają kamaryle, a rządzący nimi uprawiają nepotyzm.
Nie zapytam też żadnego przedstawiciela jakiejkolwiek władzy, dlaczego owa władza jest nieudolna.
Nie zapytam, dlaczego pisma takie jak: postanowienia, decyzje, umowy (na wszystkich szczeblach począwszy od gminy, a skończywszy na ministerstwach) podpisują pełniący obowiązki lub w zastępstwie.

Nie zapytam, dlaczego w tym “dzikim kraju” nadal nie wprowadzono odpowiedzialności urzędniczej, która na wzór zachodnich państw uregulowałby z marszu wiele w/w patologii i dlaczego upolitycznienie wszystkich sektorów publicznych sprowadza ten piękny kraj do miana”dzikiego”.

Jeśli nie pytam, to wiem, że odpowiedzi nie otrzymam. I to mnie nie dziwi i wcale nie chcę słuchać odpowiedzi, a zwłaszcza tych osób, które w ramach uprawiania nepotyzmu wchodzą w skład kamaryli, a moim skromnym zdaniem tworzą/współtworzą mafię urzędniczo-polityczną.

Przyznam, że mnie nie obchodzi opowiadanie premiera naszego kraju, przyznam że nie oczekuję od tego pana i jego podwładnych ich opowiadań.
Dlaczego opowiadań?
Dlatego, że aby odpowiedzieć musieliby poddać się do dymisji i nazwać rzecz(y) po imieniu, czyli osadzając się do realiach aktualnej sytuacji – katastrofy związanej z obecną powodzią, musieliby przyznać:
tak nasza władza jest nieudolna i nasi ludzie nie zdali egzaminu, najprawdopodobniej ukradli środki publiczne i zamiast budować nowe wały i wzmacniać te, które już są oraz utrzymywać istniejące od wieków urządzenia hydrologiczne, urzędnicy ci zajmowali się prywatą, budowali wille dla siebie i swoich najbliższych dokonując oszustw w postaci kreatywnej księgowości, co jest przestępstwem.

Nie jestem naiwny, i wiem, że do takiej sytuacji nie dojdzie, a nawet gdyby ziścił się cud pana premiera mojego pięknego kraju, gdzie obecnie w wielkim lustrze wody przeglądają się ptaki, to komu oddać władzę?
Nie łudźmy się, nie ma komu. Jak okiem sięgnąć wszędzie ‘dziki’ kraj i wszędzie ‘dzicy’ ludzie z nalepkami jednej lub drugiej partii.

Jedyną formułą rozwiązania obecnej sytuacji, która niebawem obchodzić będzie swoje dwudzieste urodziny, zdaje się być sięgniecie po wyższą formę demokracji – dyktaturę. Przy zastosowaniu odpowiednich środków zostałby rozbite rodzinne klany w ministerstwach i urzędach publicznych, a orwellowski “Folwark zwierzęcy” na powrót uzyskałby pierwotny zapis, z pominięciem tego niechlubnego, że wobec prawa wszyscy są równi, ale niektórzy równiejsi

I dlatego Szanowny Czytelniku, ja nie pytam, bo wiem, że żadnej satysfakcjonującej odpowiedzi nie otrzymam. I wiem też, że po wielkiej fali przyjdzie czas na tworzenie kolejnej kreatywnej księgowości – pomoc powodzianom.

I tutaj dyskretna uwaga dla składających wnioski do zaprzyjaźnionej komórki, w której: ciocia, wujek, szwagier, brat, żona, syn lub córka decydują komu i ile dać z publicznej kasiorki – nie piszcie, że mieszkacie na 11 piętrze, co miało miejsce w poprzedniej powodzi tej z przed 13 lat.

I mała uwaga do dziennikarzy – obowiązuje was/nas etyka zawodu, w której coś tam stoi o rzetelności przekazu i wiarygodności informacji. Więc walcie jak w kaczy kuper w te miejsca i w tych ludzi, którym jeśli nie szubienica, to przynajmniej uczciwy proces się należy, w/g mnie, dla takich może być to proces na wzór kafkowskiego modelu.

Przedruk z: http://marekpl.blogspot.com/

Copyright © 1993-2010 MarekPl

Reklama

46 KOMENTARZE

  1. Dzien dobry Marku, kiedys uslyszalem cos w tym sensie
    (z czym sam sie zgadzam),ze zanim my Polacy zaczniemy bawic sie w demokracje, ktos kto wie jak to z nami zrobic, powinien trzymac nas za morde tak dlugo, az bedziemy do tej demokracji gotowi. Musi to jednak byc ktos kto wie jak nam te patologie i wypaczenia o ktorych min. piszesz powyzej, tak po sanacji jak i w wiekszym stopniu po PRL-u, wypalic (zelazem) z naszych glupich umyslow. Tylko wtedy, jak na widok prywaty i korupcji, w urzedach i instytucjach, bedziemy dostawali torsji i zimnych potow, tylko wtedy bedziemy mogli dac glos demokracji. W przeciwnym razie my Polacy bedziemy sie bawic w cos czego nie rozumiemy, a skutek tego jest latwy do przewidzenia. Napisales o tym co wielu, moze nawet wiekszosc z nas doprowadza do pasji i chcielibysmy to zmienic, ale nie wiemy jak. Dlatego wierze tylko w zamordyzm. Serdecznie pozdrawiam

    • Zamordyzm.
      Tylko ten ktoś kto by nas za mordę wziął mógłby już nas nie puścić, obiecał by, że nas nauczy a my jak te barany… I tak źle i tak nie dobrze.

      Zgadzam się z Markiem, że tylko odpowiedzialność karna i finansowa zmusi naszych rządzących i urzędników do pracy na rzecz gminy,regionu, kraju.Tylko wtedy brakło by chętnych. No ewentualnie zmienić Konstytucje i wprowadzić system prezydencki lub kanclerski, wtedy co cztery lata rozliczamy i albo kij albo marchewka.

      • Tak Lucjo, ale kto ich zmusi do tego, aby poddac sie karze
        za zla decyzje, czy tez nie kompetencje? Nasi decydencji wola byc i czuc sie bezkarni, wiecej z tego maja. Tylko ideowiec, poprze kare dla siebie i swojej klasy, za pomylki przez nie kompetencje, ignorancje i zle decyzje.

    • Widzisz, Guciu, pamiętam jescze taki system
      który nieprawomyślne przyzwyczajenia obywateli starał się z ich umysłów wypalić żelazem. Na szczęście głównie z lektur i wspomnień starszych. Jego twórcy też sądzili, że w ten sposób przygotowywują nowe wspaniałe kadry nowego równie wspaniałego społeczeństwa. Skutkiem tych działań jest m.in. to, na co z Markiem narzekacie, a co z pewnym przybliżeniem bywa nazywane “homo sovieticus”.

      Jedyna pewna rzecz, do której prowadzi zamordyzm, to pojawienie się kasty zamordystów. W żaden sposób nie da się tak wykształcić ludzi uczciwych, kreatywnych i zdolnych kierować się wzniosłymi ideami typu sprawiedliwość, dodatkowo kierujących się pragmatyzmem nakierowanym na dobro ogółu. Te koncepcje wybitnych radzieckich pedagogów jakoś się nie sprawdziły.

      Pewnie zarzucisz mi, że odrzucając twoje “rozwiązanie” nie proponuję nic w zamian. Cóż, nie jestem pedagogiem, socjologiem, ani innym inżynierem dusz. Jak potrafię, staram się zachowywać przyzwoicie, pracować uczciwie, szanować innych (także tych zależnych ode mnie), ponadto próbuję publicznie chwalić tego rodzaju postawy, piętnując przeciwne – ale konkretne, bez uogólnień.

      Jeżeli zarzucisz mi, że wyniosłem z pracy długopis, poszukam w pamięci i być może lekko się zarumienię; jeżeli powiesz że wszyscy pracownicy to złodzieje, zacytuję przysłowie:
      -Wolno psu na księżyc szczekać.

      Z pozdrowieniem !

  2. Dzien dobry Marku, kiedys uslyszalem cos w tym sensie
    (z czym sam sie zgadzam),ze zanim my Polacy zaczniemy bawic sie w demokracje, ktos kto wie jak to z nami zrobic, powinien trzymac nas za morde tak dlugo, az bedziemy do tej demokracji gotowi. Musi to jednak byc ktos kto wie jak nam te patologie i wypaczenia o ktorych min. piszesz powyzej, tak po sanacji jak i w wiekszym stopniu po PRL-u, wypalic (zelazem) z naszych glupich umyslow. Tylko wtedy, jak na widok prywaty i korupcji, w urzedach i instytucjach, bedziemy dostawali torsji i zimnych potow, tylko wtedy bedziemy mogli dac glos demokracji. W przeciwnym razie my Polacy bedziemy sie bawic w cos czego nie rozumiemy, a skutek tego jest latwy do przewidzenia. Napisales o tym co wielu, moze nawet wiekszosc z nas doprowadza do pasji i chcielibysmy to zmienic, ale nie wiemy jak. Dlatego wierze tylko w zamordyzm. Serdecznie pozdrawiam

    • Zamordyzm.
      Tylko ten ktoś kto by nas za mordę wziął mógłby już nas nie puścić, obiecał by, że nas nauczy a my jak te barany… I tak źle i tak nie dobrze.

      Zgadzam się z Markiem, że tylko odpowiedzialność karna i finansowa zmusi naszych rządzących i urzędników do pracy na rzecz gminy,regionu, kraju.Tylko wtedy brakło by chętnych. No ewentualnie zmienić Konstytucje i wprowadzić system prezydencki lub kanclerski, wtedy co cztery lata rozliczamy i albo kij albo marchewka.

      • Tak Lucjo, ale kto ich zmusi do tego, aby poddac sie karze
        za zla decyzje, czy tez nie kompetencje? Nasi decydencji wola byc i czuc sie bezkarni, wiecej z tego maja. Tylko ideowiec, poprze kare dla siebie i swojej klasy, za pomylki przez nie kompetencje, ignorancje i zle decyzje.

    • Widzisz, Guciu, pamiętam jescze taki system
      który nieprawomyślne przyzwyczajenia obywateli starał się z ich umysłów wypalić żelazem. Na szczęście głównie z lektur i wspomnień starszych. Jego twórcy też sądzili, że w ten sposób przygotowywują nowe wspaniałe kadry nowego równie wspaniałego społeczeństwa. Skutkiem tych działań jest m.in. to, na co z Markiem narzekacie, a co z pewnym przybliżeniem bywa nazywane “homo sovieticus”.

      Jedyna pewna rzecz, do której prowadzi zamordyzm, to pojawienie się kasty zamordystów. W żaden sposób nie da się tak wykształcić ludzi uczciwych, kreatywnych i zdolnych kierować się wzniosłymi ideami typu sprawiedliwość, dodatkowo kierujących się pragmatyzmem nakierowanym na dobro ogółu. Te koncepcje wybitnych radzieckich pedagogów jakoś się nie sprawdziły.

      Pewnie zarzucisz mi, że odrzucając twoje “rozwiązanie” nie proponuję nic w zamian. Cóż, nie jestem pedagogiem, socjologiem, ani innym inżynierem dusz. Jak potrafię, staram się zachowywać przyzwoicie, pracować uczciwie, szanować innych (także tych zależnych ode mnie), ponadto próbuję publicznie chwalić tego rodzaju postawy, piętnując przeciwne – ale konkretne, bez uogólnień.

      Jeżeli zarzucisz mi, że wyniosłem z pracy długopis, poszukam w pamięci i być może lekko się zarumienię; jeżeli powiesz że wszyscy pracownicy to złodzieje, zacytuję przysłowie:
      -Wolno psu na księżyc szczekać.

      Z pozdrowieniem !

  3. Nie, nie mieszkam, ale mieszkalem i odwiedzalem.
    Cala moja rodzina zostala w kraju, dlatego co nieco wiem. A wedlug tego, co nie tylko Marek pisze i nie tylko tutaj, nie wiele sie zmienilo. Czy sie myle? Jesli Polska jest dziki kraj(a ja tak nie uwazam), to ja tez jestem dziki czlowiek, poniewaz nigdy nie przestalem i nie przestane byc Polakiem.

  4. Nie, nie mieszkam, ale mieszkalem i odwiedzalem.
    Cala moja rodzina zostala w kraju, dlatego co nieco wiem. A wedlug tego, co nie tylko Marek pisze i nie tylko tutaj, nie wiele sie zmienilo. Czy sie myle? Jesli Polska jest dziki kraj(a ja tak nie uwazam), to ja tez jestem dziki czlowiek, poniewaz nigdy nie przestalem i nie przestane byc Polakiem.

  5. To jest ostatni moj post do ciebie.
    W zyciu nie spotkalem tak zle siebie oceniajacej osoby. Nie kumasz, twoj problem. Dyskusja skonczona. Marku, przepraszam, ze na Twoim bloggu wdalem sie w tak niska dyskusje z ta osoba. Ale naprawde z ta pania cos nie w porzadku. Chyba Ty tez jestes na celowniku.

  6. To jest ostatni moj post do ciebie.
    W zyciu nie spotkalem tak zle siebie oceniajacej osoby. Nie kumasz, twoj problem. Dyskusja skonczona. Marku, przepraszam, ze na Twoim bloggu wdalem sie w tak niska dyskusje z ta osoba. Ale naprawde z ta pania cos nie w porzadku. Chyba Ty tez jestes na celowniku.

  7. Złotosty(a)Kłamco
    to nie tak jest jak Ty to widzisz, nigdzie nie napisałem, że wszyscy, to po pierwsze, a po drugie, to się akurat tak składa, że w tym temacie wiem o czym piszę i wiem jak to wygląda od, że użyję trywializmu, spodu.
    Podrzucę Ci kilka linków o tylko niektórych sprawach, które mogą bulwersować.

    Teraz sprawa Adriana.
    Tak, kiedyś dla ratowania Jego życia wydałem ogromną kasę na dwie operacje i nie żałuję tego. I przyznaję, że chciałem wtedy dopaść tego lekarza, który Adriana oślepił i sparaliżował przeprowadzając punkcję na dnie oka. To była zbrodnia, gdyż takich praktyk się nie stosuje na tak małych dzieciach – Adrian miał wtedy niespełna pół roku!
    Tak w tym ewakuowanym szpitalu miał pełną wspaniała opiekę o czym pisałem stawiając tych Ludzi za wzór – dziś ci sami ludzie, ten sam zespół jest przy Adrianie.
    Ale wczoraj, kiedy zatelefonowałem do Kędzierzyna telefon odebrała ordynator oddziału pneumologicznego, na którym czasowo leży Adrian i okazało się, że to typowy urzędas. Po pierwsza nie chciała ze mną rozmawiać, kazała przyjechać, po drugie twierdziła, ze nie ma kogoś takiego u niej na oddziele, a po trzecie powiedziała, że nawet gdyby był to i tak przez telefon nie udzieliłaby mi żadnej informacji
    Grzecznie opierdoliłem kobietę i dostałem do telefonu lekarza, Panią dr Królikowską, która miała dyżur przy dzieciaku.
    Dziś, kiedy telefonowałem rano, rozpoznał mnie i natychmiast grzecznie przekazała telefon komu trzeba.
    Coś jeszcze?
    Jeśli chcesz to poczytaj sobie o tym jak pięknie funkcjonują niektórzy i niestety tych i podobnych wzorów jest coraz więcej:
    http://tekstowisko.com/marekpl/58190.html
    http://tekstowisko.com/marekpl/58020.html
    http://tekstowisko.com/marekpl/58242.html

    Dla mnie jazda po bandzie, to prawie normalka

    Pozdrawiam serdecznie i uśmiecham się przyjaźnie 🙂

  8. Złotosty(a)Kłamco
    to nie tak jest jak Ty to widzisz, nigdzie nie napisałem, że wszyscy, to po pierwsze, a po drugie, to się akurat tak składa, że w tym temacie wiem o czym piszę i wiem jak to wygląda od, że użyję trywializmu, spodu.
    Podrzucę Ci kilka linków o tylko niektórych sprawach, które mogą bulwersować.

    Teraz sprawa Adriana.
    Tak, kiedyś dla ratowania Jego życia wydałem ogromną kasę na dwie operacje i nie żałuję tego. I przyznaję, że chciałem wtedy dopaść tego lekarza, który Adriana oślepił i sparaliżował przeprowadzając punkcję na dnie oka. To była zbrodnia, gdyż takich praktyk się nie stosuje na tak małych dzieciach – Adrian miał wtedy niespełna pół roku!
    Tak w tym ewakuowanym szpitalu miał pełną wspaniała opiekę o czym pisałem stawiając tych Ludzi za wzór – dziś ci sami ludzie, ten sam zespół jest przy Adrianie.
    Ale wczoraj, kiedy zatelefonowałem do Kędzierzyna telefon odebrała ordynator oddziału pneumologicznego, na którym czasowo leży Adrian i okazało się, że to typowy urzędas. Po pierwsza nie chciała ze mną rozmawiać, kazała przyjechać, po drugie twierdziła, ze nie ma kogoś takiego u niej na oddziele, a po trzecie powiedziała, że nawet gdyby był to i tak przez telefon nie udzieliłaby mi żadnej informacji
    Grzecznie opierdoliłem kobietę i dostałem do telefonu lekarza, Panią dr Królikowską, która miała dyżur przy dzieciaku.
    Dziś, kiedy telefonowałem rano, rozpoznał mnie i natychmiast grzecznie przekazała telefon komu trzeba.
    Coś jeszcze?
    Jeśli chcesz to poczytaj sobie o tym jak pięknie funkcjonują niektórzy i niestety tych i podobnych wzorów jest coraz więcej:
    http://tekstowisko.com/marekpl/58190.html
    http://tekstowisko.com/marekpl/58020.html
    http://tekstowisko.com/marekpl/58242.html

    Dla mnie jazda po bandzie, to prawie normalka

    Pozdrawiam serdecznie i uśmiecham się przyjaźnie 🙂

  9. Można tylko powtórzyć za
    Michalkiewiczem (o ile dobrze pamiętam), że prawdziwa konstytucja RP jest ujęta w zasadzie “my nie ruszamy waszych, a wy naszych”. Od czasu do czasu poleci głowa jakiejś płotki, ale tak to już jest przy ustalaniu stref wpływów. Nawet mafia przechodzi lokalne wstrząsy, co tu dopiero mówić o naszej ‘demokracji’.

  10. Można tylko powtórzyć za
    Michalkiewiczem (o ile dobrze pamiętam), że prawdziwa konstytucja RP jest ujęta w zasadzie “my nie ruszamy waszych, a wy naszych”. Od czasu do czasu poleci głowa jakiejś płotki, ale tak to już jest przy ustalaniu stref wpływów. Nawet mafia przechodzi lokalne wstrząsy, co tu dopiero mówić o naszej ‘demokracji’.

  11. Masz prawo się ze mną nie zgadzać.
    1. W którym miejscu napisałam, że urzędnicy to banda debili działająca na złość ludziom?
    2. W którym miejscu napisałam, że wszyscy urzędnicy to przestępcy?
    3. Na jakiej podstawie wywnioskowałaś, że mam nie urzędniczą pracę?
    4. Czy Wiesz co miałam na myśli pisząc o karaniu za nieodpowiednie decyzje?
    Z pewnością nie znasz odpowiedzi na żadne z tych pytań i bardzo szybko ,po dwóch zdaniach, oceniasz człowieka.
    Na 1,2, i 3 pytanie nie odpowiem, bo są to Twoje insynuacje. Natomiast w 4 zawarta jest ODPOWIEDZIALNOŚĆ.
    Zatem proszę, nie denerwuj siebie i ludzi bo pomyślę “puknij w stół a nożyce się odezwą”.

  12. Masz prawo się ze mną nie zgadzać.
    1. W którym miejscu napisałam, że urzędnicy to banda debili działająca na złość ludziom?
    2. W którym miejscu napisałam, że wszyscy urzędnicy to przestępcy?
    3. Na jakiej podstawie wywnioskowałaś, że mam nie urzędniczą pracę?
    4. Czy Wiesz co miałam na myśli pisząc o karaniu za nieodpowiednie decyzje?
    Z pewnością nie znasz odpowiedzi na żadne z tych pytań i bardzo szybko ,po dwóch zdaniach, oceniasz człowieka.
    Na 1,2, i 3 pytanie nie odpowiem, bo są to Twoje insynuacje. Natomiast w 4 zawarta jest ODPOWIEDZIALNOŚĆ.
    Zatem proszę, nie denerwuj siebie i ludzi bo pomyślę “puknij w stół a nożyce się odezwą”.

  13. Opisze Ci jeden przykład.
    Mój brat osiągnął wiek emerytalny, zgłosił się zatem do ZUS i złożył dokumenty. Pani przejrzała i stwierdziła, że jest wszystko w porządku.Za tydzień zadzwoniła, że jeszcze jakiegoś dokumentu brak, jeździł do archiwum, dostarczył i miało być ok. Sytuacja powtórzyła się jeszcze dwa razy.Po miesiącu dostał odmowną decyzję.wzięłam te jego papiery, poczytałam i jak na moje, laika oko, stwierdziłam, że powinien tą emeryturę otrzymać. Złożył odwołanie i sprawa trafiła do sądu. Były dwie sprawy, okazało się bowiem, że za okres pracy w szczególnych warunkach miał świadectwo pracy wystawione nie zgodnie z obowiązującymi obecnie przepisami. Na drugą sprawę dostarczył ten dokument i otrzymał emeryturę. Koszty sądowe obciążyły skarb państwa. Moim zdaniem pani z ZUS zna przepisy i za wprowadzenie w błąd petenta i narażenie go i Skarb Państwa na koszty , powinna je pokryć z własnej kieszeni. Drugi raz już tego błędu by nie popełniła. Mało tego, że płacimy tej pani pensję z naszych podatków, to i koszty sądowe też są pokrywane w ten sposób.Pracuję i płacę podatki i nie chciałabym aby,między innymi, przez takie panie nasze pieniądze były wydawane nieodpowiedzialnie. Pozdrawiam i życzę więcej życzliwości dla ludzi.

  14. Opisze Ci jeden przykład.
    Mój brat osiągnął wiek emerytalny, zgłosił się zatem do ZUS i złożył dokumenty. Pani przejrzała i stwierdziła, że jest wszystko w porządku.Za tydzień zadzwoniła, że jeszcze jakiegoś dokumentu brak, jeździł do archiwum, dostarczył i miało być ok. Sytuacja powtórzyła się jeszcze dwa razy.Po miesiącu dostał odmowną decyzję.wzięłam te jego papiery, poczytałam i jak na moje, laika oko, stwierdziłam, że powinien tą emeryturę otrzymać. Złożył odwołanie i sprawa trafiła do sądu. Były dwie sprawy, okazało się bowiem, że za okres pracy w szczególnych warunkach miał świadectwo pracy wystawione nie zgodnie z obowiązującymi obecnie przepisami. Na drugą sprawę dostarczył ten dokument i otrzymał emeryturę. Koszty sądowe obciążyły skarb państwa. Moim zdaniem pani z ZUS zna przepisy i za wprowadzenie w błąd petenta i narażenie go i Skarb Państwa na koszty , powinna je pokryć z własnej kieszeni. Drugi raz już tego błędu by nie popełniła. Mało tego, że płacimy tej pani pensję z naszych podatków, to i koszty sądowe też są pokrywane w ten sposób.Pracuję i płacę podatki i nie chciałabym aby,między innymi, przez takie panie nasze pieniądze były wydawane nieodpowiedzialnie. Pozdrawiam i życzę więcej życzliwości dla ludzi.

  15. Złotousty_Kłamco
    Nie zauważylam, aby tekst wpisu traktował o wszystkich urzędnikach. Mówi o tych złych, nieudolnych lub leniwych, którzy swojej roboty nie wypełniają należycie i zawsze pozostają bezkarni.

    Dobrych urzędników nikt nie chce karać przecież. Ani żadnych innych dobrych pracowników.

    Zły pracownik ponosi konsekwencje swoich złych poczynań, a urzędnik nie.
    W przedsiębiorstwach jakość ma szansę się poprawiać, w urzędach nie ma.

    Wybacz, nie mam konfrontacyjnych intencji, ale to Ty kiedyś napisałaś “nauczyciele to debile”. Miałaś na myśli wszystkich?

    Pozdrowienia

  16. Złotousty_Kłamco
    Nie zauważylam, aby tekst wpisu traktował o wszystkich urzędnikach. Mówi o tych złych, nieudolnych lub leniwych, którzy swojej roboty nie wypełniają należycie i zawsze pozostają bezkarni.

    Dobrych urzędników nikt nie chce karać przecież. Ani żadnych innych dobrych pracowników.

    Zły pracownik ponosi konsekwencje swoich złych poczynań, a urzędnik nie.
    W przedsiębiorstwach jakość ma szansę się poprawiać, w urzędach nie ma.

    Wybacz, nie mam konfrontacyjnych intencji, ale to Ty kiedyś napisałaś “nauczyciele to debile”. Miałaś na myśli wszystkich?

    Pozdrowienia