Reklama

Poniższy tekst napisałem na żywo, po północy w dniu wczor

Poniższy tekst napisałem na żywo, po północy w dniu wczorajszym, nowego pisał nie będę skorygowałem tylko informację o zwłokach dziecka na „zawiniątko”, reszta nic nie straciła na aktualności i obawiam się, że na przyszłości. Na własne oczy i uszy można było zobaczyć i zapłakać. Cała Polska zaangażowana w tragiczną, ale ze wszech miar banalną sprawę. Powołany specjalny zespół, media 24 na dobę przypominają, że zaginęła mała Magda, sztaby psychologów i ekspertów tworzą portrety psychologiczne wirtualnych postaci. Wypowiadają się specjaliści, profilerzy, policja gruntownie przeszukała miejsce wskazane przez matkę, psycholog policyjny stwierdza, że zeznania matki są spójne. Powołano specjalny zespół detektywów, sprawa stała się honorowa, prestiżowa, priorytetowa, państwowa. Zebrano kupę szmalu i co dzień licytowano nagrodę. I nie da się, zdarzają się takie przypadki, wszystko profesjonalnie przeprowadzone, ale kamień w wodę, archiwum X. Tymczasem do sprawy, gdy już stała się medialna i wyceniona na 100 tysięcy, wchodzi prosty zomowiec Rutkowski. Na początku chrzani od rzeczy jak to on, że przeszukiwanie terenu nie ma sensu, bo sprawcy porwania się z tego śmieją, ale potem zakłada ciemne okulary i robi parę innych konferencji, w końcu BIERZE SIĘ ZA ELEMENTARNE CZYNNOŚCI. Wykonuje badania DNA, namawia ojca na badanie wariografem i nie uzyskuje zgody na badanie od matki. W międzyczasie sprawdza wejścia na strony www: „jak oszukać wariograf”. Swoją drogą, pytanie brzmi skąd Rutkowski miał adresy IP wchodzących na te strony, innymi słowy nie róbmy jaj z tymi ACTA, to działa od lat. Wracając do wątku żenującego, po niecałym tygodniu prosty zomowiec, przy pomocy RUTYNOWYCH DZIAŁAŃ, zdobywa kluczowe zeznanie matki.

Wydawałoby się, że jest po sprawie, jednak sprawa trwa nadal, trzeba pamiętać, że sprawą zajmuje się SPECJALNA GRUPA. Od momentu, w którym Rutkowski powiadamia policję, na miejscu zdarzenia mamy tłumek dziennikarzy, gapiów i kilkunastu stójkowych z Sosnowca. Mija dwie godziny dochodzą kolejne mikrofony, gapie, jakiś aspirant udziela wywiadu, a specjalnej grupy operacyjnej za cholerę nie widać. Przypomnę, bo można się pogubić, mówimy o standardowej dla policji sytuacji, ginie dziecko, przykre, ale nic nadzwyczajnego, sprawa jak tysiące innych. Rutkowski, zdążył złożyć zeznania na policji, oddać podejrzaną, pocieszyć rodzinę i przez telefon udzielić wywiadu TVN24. Specjalnej ekipy nie ma. Ekipy nie ma, ale już wiadomo, że zostało znalezione zawiniątko w okolicach, które wskazała matka, jako miejsce, gdzie została „zaatakowana” i to samo miejsce było „dokładnie przeszukane” przez policję. Tragifarsy nie koniec, pod samotnym drzewem znaleziono zawiniątko. W NOCY, stojąc przed taśmami oddzielającymi miejsce tragedii, widzi je reporter tvn24. Na miejsce zdarzenia wraca Rutkowski złożył już zeznania na komendzie i stanął przed taśmami, by udzielać kolejnego wywiadu TVN24, specjalnej ekipy nadal nie ma. Wystarczy, nie jestem ani sadystą, ani masochistą.

Zanim napiszę o czym to świadczy w skali zatrważającej, jedna uwaga dotycząca mikroskali. Gdyby tą banalną sprawą, zajmowała się powołana do tego komenda w Sosnowcu, zwykła, nie specjalna grupa, a właściwie jeden, czy dwóch detektywów, przynajmniej czas tej męki zostałby skrócony o kilka godzin. W skali zatrważającej, nie widzimy nic nowego, tak działa to dziadowskie państwo i tak działają „procedury”. Gdy się odezwiesz usłyszysz jak zwykle, że wczoraj pisałeś o samolocie, przedwczoraj o ACTA, dziś robisz za coronera. Są specjaliści, specjalnie grupy, które gruntownie przebadają wszystko, wykonają wszystkie czynności, odpowiednie organa dysponują odpowiednimi ekspertyzami, a sprawa jest prestiżowa. Z uporem już nie maniaka, ale „frustrata”, powtarzam, że samolot, ACTA, ocieplenie globalne, mała Madzia, „pakt fiskalny”, nie wymaga żadnej szczególny wiedzy, wymaga najzwyklejszego w świecie myślenia, dość prostego zresztą, takiego na miarę chłopskiego rozumu i to wystarczy, żeby widzieć powszechną głupotę i kanty „grup specjalnych”. Naprawdę zwykły zdrowy chłop, taki co skończył 7 klas, gdyby funkcjonował tak jak państwo polskie, zdechłby z głodu, brudu, kiły, syfu i malarii. Słyszałem już po wszystkim jedną z pań psycholog (biegłych) i jednego pana policjanta, tym ludziom ktoś powinien pomóc, oni powinni przejść jakiś kurs, wykuć na pamięć jakiś elementarz albo senator Misiak powinien ich przekwalifikować na hafciarki. Jaki Olewnik? Jaki Smoleńsk? Jakie państwo? Jaki egzamin? Ja nie wierzę w żadne państwo i kończę tę relację na żywo, mija trzecia godzina i państwo nadal nie potwierdziło, co jest pod drzewem w kocyku. Wynik nie jest taki zły, czarne skrzynki z Jaka 40 trafiły do badania fonoskopijnego dwa lata temu, bada je specjalna grupa, ale powołana nie przez komendanta śląskiego, tylko na najwyższym szczeblu państwowym, co gorsze TVN-u nie ma na miejscu.

Następnego dnia. Jestem ciekaw, jak wszyscy, co się naprawdę stało, ale jeszcze bardziej jestem ciekaw ile takich spraw w Polsce jest obecnie prowadzonych i w ilu uczestniczą TVN z grupami specjalnymi? Ilu zrozpaczonych rodziców, którzy nie maczali łap w brudnych sprawach klei teraz ulotki na własny koszt, nie za sprawą znanej drukarni i ilu wyje z bólu patrząc na ten wszechogarniający syf? Pytam tylko o sprawy z udziałem dzieci, bo akurat przyszła moda. Odpowiem z grubsza. Rocznie ginie w Polsce 15 tysięcy ludzi, w tym 3,5 tysiąca dzieci, a wśród dzieci 118 to dzieci do lat 7. Teraz niech mi ktoś odpowie, ile było do tych spraw grup specjalnych, pod ścisłym medialnym nadzorem? Po jednym dniu wiadomo już też, że durny zomowiec, chociaż mądrzejszy od dziadowskiego państwa, to za głupi, żeby rozwiązać jedną z 3,5 tysiąca spraw. Miał być łatwy łup, reklama przed kamerami, wyszedł z durnego zomowca, durny zomowiec. Zawiniątko okazało się kombinezonem o 4 rozmiary większym, a durny zomowiec, który wcześniej czuł zapach trupi, oświadczył, że dziecko psy z lisami zjadły, tak sprytnie, że śladów krwi nie zostawiły i nie poszarpały kombinezonu. No chyba, że grupa specjalna jeszcze nie ustaliła, śladów krwi i nawet tego, czy kombinezon jest w całości, co gorsze był piątek, a więc weekend “lepperowski”. O co tu k..a chodzi? Co w tym kraju działa w stopniu dającym nadzieję na normalność? Ponoć co bardziej rozsądni ludzie gdy się coś dzieje, obojętnie co, choroba, napaść, w końcu pożar, dzwonią do Straży Pożarnej. Jest w tym jakaś myśl, patrząc na dowolną rzecz, czy to budowę autostrady, czy pracę policji, czy podpisywanie ustaw, czy durnego zomowca, nieustannie widać pożar w burdelu.

Reklama

27 KOMENTARZE

  1. “nieustannie widać pożar w
    “nieustannie widać pożar w burdelu”

    A co do tej konkretnej sprawy, moje zaklinanie rzeczywistości można o kant dupy potłuc!
    Wszystko od początku układało się logicznie. Począwszy od “napadu”, “brak pulsu”, potwierdzony przez dwoje świadków, którzy odnaleźli zrozpaczoną matkę, poprzez “porwanie”, rozmowy przez komórkę “braciszku jestem już niedaleko, czekaj na mnie, pomożesz mi wnieść wózek” itp., itd. aż po tragiczny finał.

    Wszystko na najwyższym szczeblu, się zajmują specjaliści. Myślisz inaczej? Wystarczy, że myślisz, toś oszołom! To wszystko bardziej skomplikowane niż myślisz.
    Zaufaj władzy! Oni wiedzą co robić. Mają ekspertów. Myśleć nie muszą. Mają procedury i wytyczne.

  2. “nieustannie widać pożar w
    “nieustannie widać pożar w burdelu”

    A co do tej konkretnej sprawy, moje zaklinanie rzeczywistości można o kant dupy potłuc!
    Wszystko od początku układało się logicznie. Począwszy od “napadu”, “brak pulsu”, potwierdzony przez dwoje świadków, którzy odnaleźli zrozpaczoną matkę, poprzez “porwanie”, rozmowy przez komórkę “braciszku jestem już niedaleko, czekaj na mnie, pomożesz mi wnieść wózek” itp., itd. aż po tragiczny finał.

    Wszystko na najwyższym szczeblu, się zajmują specjaliści. Myślisz inaczej? Wystarczy, że myślisz, toś oszołom! To wszystko bardziej skomplikowane niż myślisz.
    Zaufaj władzy! Oni wiedzą co robić. Mają ekspertów. Myśleć nie muszą. Mają procedury i wytyczne.

  3. “nieustannie widać pożar w
    “nieustannie widać pożar w burdelu”

    A co do tej konkretnej sprawy, moje zaklinanie rzeczywistości można o kant dupy potłuc!
    Wszystko od początku układało się logicznie. Począwszy od “napadu”, “brak pulsu”, potwierdzony przez dwoje świadków, którzy odnaleźli zrozpaczoną matkę, poprzez “porwanie”, rozmowy przez komórkę “braciszku jestem już niedaleko, czekaj na mnie, pomożesz mi wnieść wózek” itp., itd. aż po tragiczny finał.

    Wszystko na najwyższym szczeblu, się zajmują specjaliści. Myślisz inaczej? Wystarczy, że myślisz, toś oszołom! To wszystko bardziej skomplikowane niż myślisz.
    Zaufaj władzy! Oni wiedzą co robić. Mają ekspertów. Myśleć nie muszą. Mają procedury i wytyczne.

  4. Przecież
    to znowu mały smoleńsk. Mgła. Trza ludzisków czymś zająć. Popatrz jak ładnie chwytają przynętę. Po jeszcze paru tygodniach takiej tresury łykną każdego newsa i będą sie tym podniecać przez kilka tygodni. Moda na seriale. Reszta nie ważna. Nie będzie nawet czasu zapytać o coś naprawdę istotnego. A zresztą, kto o to zapyta?
    A tym bardziej zęby wyszczerzy i rękawy podwinie.

    • I racja i nie.
      Informacja jest towarem.
      Informację się sprzedaje.
      Prawa rynkowe dotyczą też informacji. Tak jak spekuluje się towarami – analogicznie spekuluje/manipuluje się informacją. Nie sprzeda się faktu przy którym nie było kamery, czy paparazzi. Badania opinii publicznej tyle są warte co badania rynku konsumenckiego. To docelowy rynek konsumencki narzuca wymagania, choć można go kształtować.

      Rzetelnie przedstawione fakty dla mas są nuuuudne.
      Prostactwo mediów jest nieuniknioną patologią, jak każda komercja żerująca na głupocie i wykorzystująca niskie pobudki. Jaki pan, taki kram.

      A burdel?
      Widziały gały co wybierały.

    • Sprawę rzeczywiście
      Sprawę rzeczywiście rozdmuchano nieludzko, ale nie przesadzałbym z tymi parawanami, chociażby dlatego, że to kolejna sprawa ukazująca syf. Zresztą media żyją takimi sprawami na całym świecie. Nie traktowałbym tego jako zaplanowaną przykrywkę, TVN24 pokazuje gorsze pierdoły, każdy pożar, wypadek i tak dalej. Ta sprawa rzeczywiście była i nadal jest intrygująca, ale zupełnie niechcący i kolejny raz pokazano burdel.

  5. Przecież
    to znowu mały smoleńsk. Mgła. Trza ludzisków czymś zająć. Popatrz jak ładnie chwytają przynętę. Po jeszcze paru tygodniach takiej tresury łykną każdego newsa i będą sie tym podniecać przez kilka tygodni. Moda na seriale. Reszta nie ważna. Nie będzie nawet czasu zapytać o coś naprawdę istotnego. A zresztą, kto o to zapyta?
    A tym bardziej zęby wyszczerzy i rękawy podwinie.

    • I racja i nie.
      Informacja jest towarem.
      Informację się sprzedaje.
      Prawa rynkowe dotyczą też informacji. Tak jak spekuluje się towarami – analogicznie spekuluje/manipuluje się informacją. Nie sprzeda się faktu przy którym nie było kamery, czy paparazzi. Badania opinii publicznej tyle są warte co badania rynku konsumenckiego. To docelowy rynek konsumencki narzuca wymagania, choć można go kształtować.

      Rzetelnie przedstawione fakty dla mas są nuuuudne.
      Prostactwo mediów jest nieuniknioną patologią, jak każda komercja żerująca na głupocie i wykorzystująca niskie pobudki. Jaki pan, taki kram.

      A burdel?
      Widziały gały co wybierały.

    • Sprawę rzeczywiście
      Sprawę rzeczywiście rozdmuchano nieludzko, ale nie przesadzałbym z tymi parawanami, chociażby dlatego, że to kolejna sprawa ukazująca syf. Zresztą media żyją takimi sprawami na całym świecie. Nie traktowałbym tego jako zaplanowaną przykrywkę, TVN24 pokazuje gorsze pierdoły, każdy pożar, wypadek i tak dalej. Ta sprawa rzeczywiście była i nadal jest intrygująca, ale zupełnie niechcący i kolejny raz pokazano burdel.

  6. Przecież
    to znowu mały smoleńsk. Mgła. Trza ludzisków czymś zająć. Popatrz jak ładnie chwytają przynętę. Po jeszcze paru tygodniach takiej tresury łykną każdego newsa i będą sie tym podniecać przez kilka tygodni. Moda na seriale. Reszta nie ważna. Nie będzie nawet czasu zapytać o coś naprawdę istotnego. A zresztą, kto o to zapyta?
    A tym bardziej zęby wyszczerzy i rękawy podwinie.

    • I racja i nie.
      Informacja jest towarem.
      Informację się sprzedaje.
      Prawa rynkowe dotyczą też informacji. Tak jak spekuluje się towarami – analogicznie spekuluje/manipuluje się informacją. Nie sprzeda się faktu przy którym nie było kamery, czy paparazzi. Badania opinii publicznej tyle są warte co badania rynku konsumenckiego. To docelowy rynek konsumencki narzuca wymagania, choć można go kształtować.

      Rzetelnie przedstawione fakty dla mas są nuuuudne.
      Prostactwo mediów jest nieuniknioną patologią, jak każda komercja żerująca na głupocie i wykorzystująca niskie pobudki. Jaki pan, taki kram.

      A burdel?
      Widziały gały co wybierały.

    • Sprawę rzeczywiście
      Sprawę rzeczywiście rozdmuchano nieludzko, ale nie przesadzałbym z tymi parawanami, chociażby dlatego, że to kolejna sprawa ukazująca syf. Zresztą media żyją takimi sprawami na całym świecie. Nie traktowałbym tego jako zaplanowaną przykrywkę, TVN24 pokazuje gorsze pierdoły, każdy pożar, wypadek i tak dalej. Ta sprawa rzeczywiście była i nadal jest intrygująca, ale zupełnie niechcący i kolejny raz pokazano burdel.

  7. Nie jest żadną tajemnicą, że w policji pozostali
    ludzie słabo rozgarnięci, życiowo niezaradni, i zmagający się, przede wszystkim, z własnymi nałogami.Nałogiem właściwie, do tego czystym, jak wódka czysta.
    Kto ma wątpliwości niech przestudiuje szczegóły: zabójstwa Jaroszewiczów, zabójstwa Papały, porwania i zabójstwa Olewnika….
    Zostawiamy więc policję, która bez ,,sprawy w Sosnowcu” ma mnóstwo problemów.
    Przewaliły się, przez Sosnowiec, tabuny ,,dziennikarzy śledczych” ,,reporterów”, propagandzistów, urabiaczy mas, demiurgów społecznych itp hochsztaplerów – delegowanych z Ministerstwa Prawdy. I sposób, w jaki zostali ograni przez parę prowincjonalnych amatorów, jest ich klęską totalną. Jest ich kompromitacją. Wielką kompromitacją ich ,,profesjonalizmu” i ,,profesjonalnych metod pracy”.
    Z jednej strony gigantyczna machina, z tabunem reżyserów, scenografów,ekspertów miliona dziedzin, satelitarnych łącz i specjalistów video-mixu. Z drugiej zaś – para kompletnych amatorów – bez scenariusza, bez tekstów, bez make-up’u, bez telepromptera.Nawet bez kartek nad obiektywem a la Boguś Linda.
    Wydymali cały system. Zaraz zaraz … jaki system?!

  8. Nie jest żadną tajemnicą, że w policji pozostali
    ludzie słabo rozgarnięci, życiowo niezaradni, i zmagający się, przede wszystkim, z własnymi nałogami.Nałogiem właściwie, do tego czystym, jak wódka czysta.
    Kto ma wątpliwości niech przestudiuje szczegóły: zabójstwa Jaroszewiczów, zabójstwa Papały, porwania i zabójstwa Olewnika….
    Zostawiamy więc policję, która bez ,,sprawy w Sosnowcu” ma mnóstwo problemów.
    Przewaliły się, przez Sosnowiec, tabuny ,,dziennikarzy śledczych” ,,reporterów”, propagandzistów, urabiaczy mas, demiurgów społecznych itp hochsztaplerów – delegowanych z Ministerstwa Prawdy. I sposób, w jaki zostali ograni przez parę prowincjonalnych amatorów, jest ich klęską totalną. Jest ich kompromitacją. Wielką kompromitacją ich ,,profesjonalizmu” i ,,profesjonalnych metod pracy”.
    Z jednej strony gigantyczna machina, z tabunem reżyserów, scenografów,ekspertów miliona dziedzin, satelitarnych łącz i specjalistów video-mixu. Z drugiej zaś – para kompletnych amatorów – bez scenariusza, bez tekstów, bez make-up’u, bez telepromptera.Nawet bez kartek nad obiektywem a la Boguś Linda.
    Wydymali cały system. Zaraz zaraz … jaki system?!

  9. Nie jest żadną tajemnicą, że w policji pozostali
    ludzie słabo rozgarnięci, życiowo niezaradni, i zmagający się, przede wszystkim, z własnymi nałogami.Nałogiem właściwie, do tego czystym, jak wódka czysta.
    Kto ma wątpliwości niech przestudiuje szczegóły: zabójstwa Jaroszewiczów, zabójstwa Papały, porwania i zabójstwa Olewnika….
    Zostawiamy więc policję, która bez ,,sprawy w Sosnowcu” ma mnóstwo problemów.
    Przewaliły się, przez Sosnowiec, tabuny ,,dziennikarzy śledczych” ,,reporterów”, propagandzistów, urabiaczy mas, demiurgów społecznych itp hochsztaplerów – delegowanych z Ministerstwa Prawdy. I sposób, w jaki zostali ograni przez parę prowincjonalnych amatorów, jest ich klęską totalną. Jest ich kompromitacją. Wielką kompromitacją ich ,,profesjonalizmu” i ,,profesjonalnych metod pracy”.
    Z jednej strony gigantyczna machina, z tabunem reżyserów, scenografów,ekspertów miliona dziedzin, satelitarnych łącz i specjalistów video-mixu. Z drugiej zaś – para kompletnych amatorów – bez scenariusza, bez tekstów, bez make-up’u, bez telepromptera.Nawet bez kartek nad obiektywem a la Boguś Linda.
    Wydymali cały system. Zaraz zaraz … jaki system?!

  10. Głupcy nami rządzą?
    Z Twojej wypowiedzi MK wyciągnąć można m. innymi wniosek, że rządzą nami głupcy.
    A przecież to nic nowego.
    Nie mam ochoty uruchamiać jakiś nadzwyczajnych poszxukiwań więc przytoczę na ten temat tylko dwie wypowiedzi, które pamiętam.
    Otóż jeden z papieży powiedział “Czyż nie wiesz, mój synu, jako mało trzeba rozumu do rządzenia światem?”. Drugi zaś papież wschodni, t.zn. Lenin powiedział podobnie, bo “i kucharka może rządzić państwem”.
    Z tego wynika, że i każdy z nas mógłby rządzić Polską, gdyby tylko miał mniej wstydu i przyzwoitości.

  11. Głupcy nami rządzą?
    Z Twojej wypowiedzi MK wyciągnąć można m. innymi wniosek, że rządzą nami głupcy.
    A przecież to nic nowego.
    Nie mam ochoty uruchamiać jakiś nadzwyczajnych poszxukiwań więc przytoczę na ten temat tylko dwie wypowiedzi, które pamiętam.
    Otóż jeden z papieży powiedział “Czyż nie wiesz, mój synu, jako mało trzeba rozumu do rządzenia światem?”. Drugi zaś papież wschodni, t.zn. Lenin powiedział podobnie, bo “i kucharka może rządzić państwem”.
    Z tego wynika, że i każdy z nas mógłby rządzić Polską, gdyby tylko miał mniej wstydu i przyzwoitości.

  12. Głupcy nami rządzą?
    Z Twojej wypowiedzi MK wyciągnąć można m. innymi wniosek, że rządzą nami głupcy.
    A przecież to nic nowego.
    Nie mam ochoty uruchamiać jakiś nadzwyczajnych poszxukiwań więc przytoczę na ten temat tylko dwie wypowiedzi, które pamiętam.
    Otóż jeden z papieży powiedział “Czyż nie wiesz, mój synu, jako mało trzeba rozumu do rządzenia światem?”. Drugi zaś papież wschodni, t.zn. Lenin powiedział podobnie, bo “i kucharka może rządzić państwem”.
    Z tego wynika, że i każdy z nas mógłby rządzić Polską, gdyby tylko miał mniej wstydu i przyzwoitości.

  13. Wódka wypita, sorty mundurowe pobrane, w Sosnowcu
    sprawa ,,wyjaśniona”, w końcu Rutkowski to też kolega, więc można iść na załużoną emeryturę:

    Komendant miejski wrocławskiej policji Mirosław Potocki i kilkunastu wysokich oficerów komendy wojewódzkiej odchodzi na emeryturę. W ostatniej chwili dostali po ok. 1000 złotych dodatków. Dzięki temu będą mieli wyższe emerytury.

    • Z moich prywatnych nasłuchów
      Od znajomych się dowiedziałam, że rodzice Bartka, to są lubiani, przyjaźni ludzie. Bartek zresztą też. Mają wielu przyjaciół. O Katarzynie nie wiem nic.
      O sosnowieckiej policji, też złego słowa nie powiem. Ostatnio gdy razem z moim stowarzyszeniem, przy okazji zapraszam na stronkę http://www.kos.org.pl organizowaliśmy manifestację anty ACTA, policja zachowywała się bardzo profesjonalnie. Nie było żadnych prowokacji czy agresywnych zachowań, które by podburzały tłum.

  14. Wódka wypita, sorty mundurowe pobrane, w Sosnowcu
    sprawa ,,wyjaśniona”, w końcu Rutkowski to też kolega, więc można iść na załużoną emeryturę:

    Komendant miejski wrocławskiej policji Mirosław Potocki i kilkunastu wysokich oficerów komendy wojewódzkiej odchodzi na emeryturę. W ostatniej chwili dostali po ok. 1000 złotych dodatków. Dzięki temu będą mieli wyższe emerytury.

    • Z moich prywatnych nasłuchów
      Od znajomych się dowiedziałam, że rodzice Bartka, to są lubiani, przyjaźni ludzie. Bartek zresztą też. Mają wielu przyjaciół. O Katarzynie nie wiem nic.
      O sosnowieckiej policji, też złego słowa nie powiem. Ostatnio gdy razem z moim stowarzyszeniem, przy okazji zapraszam na stronkę http://www.kos.org.pl organizowaliśmy manifestację anty ACTA, policja zachowywała się bardzo profesjonalnie. Nie było żadnych prowokacji czy agresywnych zachowań, które by podburzały tłum.

  15. Wódka wypita, sorty mundurowe pobrane, w Sosnowcu
    sprawa ,,wyjaśniona”, w końcu Rutkowski to też kolega, więc można iść na załużoną emeryturę:

    Komendant miejski wrocławskiej policji Mirosław Potocki i kilkunastu wysokich oficerów komendy wojewódzkiej odchodzi na emeryturę. W ostatniej chwili dostali po ok. 1000 złotych dodatków. Dzięki temu będą mieli wyższe emerytury.

    • Z moich prywatnych nasłuchów
      Od znajomych się dowiedziałam, że rodzice Bartka, to są lubiani, przyjaźni ludzie. Bartek zresztą też. Mają wielu przyjaciół. O Katarzynie nie wiem nic.
      O sosnowieckiej policji, też złego słowa nie powiem. Ostatnio gdy razem z moim stowarzyszeniem, przy okazji zapraszam na stronkę http://www.kos.org.pl organizowaliśmy manifestację anty ACTA, policja zachowywała się bardzo profesjonalnie. Nie było żadnych prowokacji czy agresywnych zachowań, które by podburzały tłum.