Reklama

Bardzo łatwo poznać kiedy najgorszy sort jest trafiony w najczulsze miejsce i łapiąc się za klejnoty wyje z bólu. Dzieje się tak zawsze, gdy w debacie publicznej pojawia się prawo jazdy Kaczyńskiego, spanie do południa, brak konta w banku i oczywiście kot. Do tej puli najpóźniej dołączyła ochrona Kaczyńskiego, który przez większość swojej politycznej kariery z takich „atrakcji” nie korzystał. O Kaczyńskim można mówić wiele, nie szczędząc krytyki i żartów z jego sposobu bycia. Uczciwe trzeba powiedzieć, że jest to człowiek starej daty i ma wiele cech starego kawalera, dla jednych zabawnych, dla drugich normalnych, ale jednego, jeśli się jest choć odrobinę uczciwym, Kaczyńskiemu zarzucić się nie da.

W najmniejszym stopniu Jarosław Kaczyński nie podnieca się dobrami doczesnymi i blichtrem, czym wielu się fascynuje, a cześć uczyniła z tego sens życia. Kaczyński nie chodzi w garniturach od Armaniego, nie szyje sobie butów na miarę z cielęcej skóry, nie wozi się Mercedesem za półtora miliona złotych. Jest to człowiek nie tyle skromny, co wręcz abnegat, czyli taki podobny do piszącego te słowa, który może w zimie w trampkach chodzić i poruszać się po drogach dwudziestoletnim samochodem, bo to wszystko są rzeczy trzeciorzędne. Jeśli mówimy uczciwie i bez cenzury o dziwactwach Kaczyńskiego, to z całą pewnością na czele dziwactw stoi właśnie abnegacja. Na drugim miejscu postawiłbym alergiczne reakcje na klakę. Kaczyński wiele razy prosił, aby nie wiwatować na jego cześć i nie raz brutalnie przerywał owacje przed oraz w trakcie swoich wystąpień, jak również wyciszał skandowanie swojego imienia. Do klasyki przeszły słowa: „Proszę państwa, dziękuję, ale ja wiem, jak mam na imię”. I takich sytuacji było naprawdę sporo, nie jest to ten typ charakteru, który dobrze znosi uwielbienie tłumu.

O ile ktoś ma w sobie tyle uczciwości i przyzwoitości, żeby te cnoty lub jak kto woli wady Kaczyńskiego zauważyć, to się po prostu zamknie i nie piśnie słowa w sprawie „ochrony za miliony”. Kaczyńskiemu po tym, co się stało w Smoleńsku i potem w Łodzi z udziałem Cyby, gdzie otwartym tekstem bandyta wykrzyczał, że chciał zabić Kaczyńskiego, ochrona należy się z mocy prawa. Byłemu premierowi i osobie publicznej po groźbach karalnych tak dużego kalibru przysługuje ochrona BOR. Kaczyński nie korzysta z tego przywileju i domyślam się dlaczego. BOR z czasów Tuska nadawało się do wszystkiego, łącznie z wykańczaniem wrogów władzy, ale nie do ochrony kogokolwiek. PiS zwyczajnie nie ufał służbom podległym Tuskowi. Drugi powód to koszty, ochrona jest opłacana z partyjnych pieniędzy, nie z budżetowych. Ktoś powie, że to jedno i to samo, ale palnie bzdurę. Nie są to małe pieniądze i realnie obciążają partyjny budżet, chociaż w tej chwili rząd PiS mógłby oddelegować ochronę z urzędu.

PiS płaci ze swojej kieszeni i są to najlepiej wydane pieniądze na działanie partii. Wszelkie wycie nad kosztami ochrony Kaczyńskiego jest nie tylko cynizmem, ale działaniem z pogranicza bandytyzmu. Ponad wszelką wątpliwość pierwszym polskim politykiem, którego dziś wielu chciałoby pozbawić życia jest Kaczyński i takich publicznych deklaracji ze strony rozmaitych szaleńców nie brakuje. Ochrona nie jest żadną megalomanią, żadnym bizantyjskim stylem życia Kaczyńskiego, ale koniecznością, która samemu Kaczyńskimi zapewne podoba się najmniej. Wszyscy dookoła od skrajnych zwolenników do skrajnych przeciwników stwierdzają jednogłośnie, że PiS bez Kaczyńskiego nie istnieje. Pokusa, aby naturalny proces wymiany lidera zakończyć w sposób nienaturalny, ale natychmiastowy, jest u wielu bardzo duża.

Pomijając to, że Putin, Merkel i Bruksela nie płakaliby po Kaczyńskim, a PO, TVN i GW otworzyliby szampana, co najmniej kilka polskich i międzynarodowych mafii chętnie wyłożyłoby niemałe pieniądze, aby się śmiertelnego wroga pozbyć. Za sprawą Kaczyńskiego rozmaici złodzieje stracili nie milion, czy dwa, ale dziesiątki miliardów rocznie. Pod żadnym pozorem i pod żadną presją nie należy z ochrony Kaczyńskiego rezygnować. Przeciwnie, skoro znów się podnoszą dyżurne „argumenty” o prawie jazdy, kocie, koncie i ochronie, to znaczy, że poziom agresji przekroczył punkt krytyczny i dlatego warto ochronę wzmocnić.

Reklama
Poprzedni artykułDrugie i znacznie ważniejsze dno decyzji Kaczyńskiego!
Następny artykułProf. Jan Karski, jakiego poznałem…
Matka Kurka
Młody, wysportowany, inteligentny, przystojny, czuły mąż i ojciec. Geniusz i wirtuoz klawiatury, błyskotliwy analityk rzeczywistości wszelakiej. Kochany i rozchwytywany, bezkompromisowy, skromny, wyrozumiały. 1. Ulubiona potrawa: żur na zakwasie. 2. Ulubiona kapela: muzyka z tamtych lat. 3. Ulubiony kolor: brak danych. 4. Ulubione słowo: ja. Wolny, żonaty, pijący daltonista.

22 KOMENTARZE

  1. trzeba pamietać, że sprawa

    trzeba pamietać, że sprawa ochrony PJK jest tematem cyklicznym – wynikającym z niepogodzenia się lemingów i folksdojczy z brakiem możliwości wygrania z PiS_em przez Niego kierowanym – po prostu nie maja haków na Kaczyńskiego

  2. trzeba pamietać, że sprawa

    trzeba pamietać, że sprawa ochrony PJK jest tematem cyklicznym – wynikającym z niepogodzenia się lemingów i folksdojczy z brakiem możliwości wygrania z PiS_em przez Niego kierowanym – po prostu nie maja haków na Kaczyńskiego

  3. TVN jest najbardziej

    TVN jest najbardziej niebezpieczną organizacją przestępczą działającą na terytorium Polski (mam na myśli organizacje jawne).

     

    P.S. TVP znowu śpi – RFN. FM, tvn, gw i inni maja już przygotowane prowokacje na 9 i 10 kwietnia – tymczasem sondażu zatytułowanego "Czy ufasz putinowskiej wersji wydarzeń z 10 kwietnia 2010 ?" jak nie było tak nie ma.

  4. TVN jest najbardziej

    TVN jest najbardziej niebezpieczną organizacją przestępczą działającą na terytorium Polski (mam na myśli organizacje jawne).

     

    P.S. TVP znowu śpi – RFN. FM, tvn, gw i inni maja już przygotowane prowokacje na 9 i 10 kwietnia – tymczasem sondażu zatytułowanego "Czy ufasz putinowskiej wersji wydarzeń z 10 kwietnia 2010 ?" jak nie było tak nie ma.

  5. a’propos

    a'propos

    zobaczymy jak będzie wyglądała Polska w dniach żałoby i w dniu pogrzebu naczelnika..swoją indolencją PIS gwarantuje że będzie wyglądała znacznie gorzej;będzie bardziej rozdarta niżw dniach po smoleńsku../oby żył jak najdłużej/…

    ale znając dzisiejszą sytuację i wzorce mentalnościowe..następcy KODziarzy;UBwateli RP..pogrobowców RAZEm;Nowoczesnej..i wszelkiej maści dewiantów i impotentów emocjonalnych..będzie gorszy cyrk niż leżące protesty co miesiąc przy bramie Wawelskiej-które co prawda zamarły..ale..wrócą..z zwielokrotnioną siłą..niestety…

  6. a’propos

    a'propos

    zobaczymy jak będzie wyglądała Polska w dniach żałoby i w dniu pogrzebu naczelnika..swoją indolencją PIS gwarantuje że będzie wyglądała znacznie gorzej;będzie bardziej rozdarta niżw dniach po smoleńsku../oby żył jak najdłużej/…

    ale znając dzisiejszą sytuację i wzorce mentalnościowe..następcy KODziarzy;UBwateli RP..pogrobowców RAZEm;Nowoczesnej..i wszelkiej maści dewiantów i impotentów emocjonalnych..będzie gorszy cyrk niż leżące protesty co miesiąc przy bramie Wawelskiej-które co prawda zamarły..ale..wrócą..z zwielokrotnioną siłą..niestety…

    • Bezkarność, ale i to, że nie

      Bezkarność, ale i to, że nie ma (dlaczego?) innych uczciwych (załóżmy) ludzi pokroju J.Kaczyńskiego, sprawdzonych w działaniu i obdarzonych podobnym zaufaniem, a jak są, tak jak A.Macierewicz, to przez samego Kaczyńskiego są usuwani na boczny tor  – i to jest sytuacja niebezpieczna, że wszystko wisi na jednym człowieku i jego życiu oraz zdrowiu (ciekawe, w jakim celu rozpowszechnia się plotkę o śmiertelnej chorobie Prezesa), nie ma żadnego "backupu". Co do bezkarności, to chciałbym, żeby w Polsce objawił się drugi gen. Franco i zrobił porządek ze zdrajcami w jego stylu –  z okazji 28 marca, czyli rocznicy wkroczenia wojsk Franco do Madrytu w 1939r. czytałem o nim i o wojnie domowej w Hiszpanii w Wikipedii – człowiek, który ocalił swój kraj, a może i całą Europę od sowieckiej wersji komunizmu, jednocześnie nie poparł Hitlera, dzięki pomocy którego udało mu się pokonać komunistów, gdy ten napadł na Polskę, ocalił iluś tam Żydów, chociaż ich nie lubił i chociaż pod jego rządami Hiszpania nie była państwem demokratycznym i nie mogła być z tego powodu w NATO, to miała realny sojusz wojskowy z USA. I zapewnił dobrobyt gospodarczy, wedle przysłowia: "życie jak w Madrycie". Jednym słowem, ja mam dość tej bezkarności, bo to jest sytuacja niebezpieczna dla Polski. Zresztą A.Macierewicz w ostatnim "Głosie Polski" mówił o słabnięciu z każdym dniem państwa, które nie będzie potrafiło wyciągnąć konsekwencji w stosunku do osób odpowiedzialnych za zbrodnie: https://wpolityce.pl/smolensk/389045-macierewicz-komisja-badajaca-1004-znalazla-sie-w-ogniu-ataku-medialnego-i-politycznego-prowadzi-sie-do-stworzenia-nowej-komisji-wideo

      • Bez JK to wszystko pójdzie w

        Bez JK to wszystko pójdzie w rozsypkę i w najlepszym razie mamy powrót do lat 90-tych. Rozbijaczy znajdzie się na pęczki, część zapewne zwyczajnie zadaniowanych. Zresztą już dzisiaj widać jak nieciepliwie przebierają nóżkami. To co dzisiaj obserwujemy na prawo od PiS obejmie całą prawą stronę i tak to się skończy.

        I tu jest niestety absolutnie podstawowy błąd PiSu, który zamiast dążyć do całkowitej przebudowy naszej sceny politycznej i trwałego odesłania targowicy na swoje miejsce, czyli na margines i do rynsztoka, raczej ten układ podtrzymuje w swoim krótkowzrocznym partyjnym interesie (o ile nie z jeszcze gorszych przyczyn). Bo wszystko inne to jest tylko kosmetyka i nic trwałego. Obawiam się, że w pewnym momencie to się na Polsce zemści potężnie.

        A co do Franco – ewidentnie ocalił Hiszpanię przed czerwoną zarazą (stąd jest tak znienawidzony przez wszelkiej maści lewactwo, podobnie zresztą jak Pinochet), szkoda tylko, że jednak nie na długo. Jak się czyta co czerwona swołocz tam wyrabiała w czasie wojny domowej to aż się zbiera na wymioty, współcześnie porównywalne chyba tylko z wyczynami umiłowanych Ukraińców na Wołyniu.

         

    • Bezkarność, ale i to, że nie

      Bezkarność, ale i to, że nie ma (dlaczego?) innych uczciwych (załóżmy) ludzi pokroju J.Kaczyńskiego, sprawdzonych w działaniu i obdarzonych podobnym zaufaniem, a jak są, tak jak A.Macierewicz, to przez samego Kaczyńskiego są usuwani na boczny tor  – i to jest sytuacja niebezpieczna, że wszystko wisi na jednym człowieku i jego życiu oraz zdrowiu (ciekawe, w jakim celu rozpowszechnia się plotkę o śmiertelnej chorobie Prezesa), nie ma żadnego "backupu". Co do bezkarności, to chciałbym, żeby w Polsce objawił się drugi gen. Franco i zrobił porządek ze zdrajcami w jego stylu –  z okazji 28 marca, czyli rocznicy wkroczenia wojsk Franco do Madrytu w 1939r. czytałem o nim i o wojnie domowej w Hiszpanii w Wikipedii – człowiek, który ocalił swój kraj, a może i całą Europę od sowieckiej wersji komunizmu, jednocześnie nie poparł Hitlera, dzięki pomocy którego udało mu się pokonać komunistów, gdy ten napadł na Polskę, ocalił iluś tam Żydów, chociaż ich nie lubił i chociaż pod jego rządami Hiszpania nie była państwem demokratycznym i nie mogła być z tego powodu w NATO, to miała realny sojusz wojskowy z USA. I zapewnił dobrobyt gospodarczy, wedle przysłowia: "życie jak w Madrycie". Jednym słowem, ja mam dość tej bezkarności, bo to jest sytuacja niebezpieczna dla Polski. Zresztą A.Macierewicz w ostatnim "Głosie Polski" mówił o słabnięciu z każdym dniem państwa, które nie będzie potrafiło wyciągnąć konsekwencji w stosunku do osób odpowiedzialnych za zbrodnie: https://wpolityce.pl/smolensk/389045-macierewicz-komisja-badajaca-1004-znalazla-sie-w-ogniu-ataku-medialnego-i-politycznego-prowadzi-sie-do-stworzenia-nowej-komisji-wideo

      • Bez JK to wszystko pójdzie w

        Bez JK to wszystko pójdzie w rozsypkę i w najlepszym razie mamy powrót do lat 90-tych. Rozbijaczy znajdzie się na pęczki, część zapewne zwyczajnie zadaniowanych. Zresztą już dzisiaj widać jak nieciepliwie przebierają nóżkami. To co dzisiaj obserwujemy na prawo od PiS obejmie całą prawą stronę i tak to się skończy.

        I tu jest niestety absolutnie podstawowy błąd PiSu, który zamiast dążyć do całkowitej przebudowy naszej sceny politycznej i trwałego odesłania targowicy na swoje miejsce, czyli na margines i do rynsztoka, raczej ten układ podtrzymuje w swoim krótkowzrocznym partyjnym interesie (o ile nie z jeszcze gorszych przyczyn). Bo wszystko inne to jest tylko kosmetyka i nic trwałego. Obawiam się, że w pewnym momencie to się na Polsce zemści potężnie.

        A co do Franco – ewidentnie ocalił Hiszpanię przed czerwoną zarazą (stąd jest tak znienawidzony przez wszelkiej maści lewactwo, podobnie zresztą jak Pinochet), szkoda tylko, że jednak nie na długo. Jak się czyta co czerwona swołocz tam wyrabiała w czasie wojny domowej to aż się zbiera na wymioty, współcześnie porównywalne chyba tylko z wyczynami umiłowanych Ukraińców na Wołyniu.

         

  7. Oczywista oczywistość.Ochronę

    Oczywista oczywistość.Ochronę ma  nawet pustosan  koło mojego domu.(24 godz.na dobę, żeby się dzicy lokatorzy nie wprowadzili.)Ale mi rozpusta. Co do konta to każdy może wpłacić i tłumacz się potem z tego.To nie abnegacja a przezornoścć.Co do reszty szczekania  dziadostwa to najbardziej hałaśliwe są małe pieski tzw.jazgoty..Nawet nie jak tego cholerstwa uciszyć a łeb pęka.

  8. Oczywista oczywistość.Ochronę

    Oczywista oczywistość.Ochronę ma  nawet pustosan  koło mojego domu.(24 godz.na dobę, żeby się dzicy lokatorzy nie wprowadzili.)Ale mi rozpusta. Co do konta to każdy może wpłacić i tłumacz się potem z tego.To nie abnegacja a przezornoścć.Co do reszty szczekania  dziadostwa to najbardziej hałaśliwe są małe pieski tzw.jazgoty..Nawet nie jak tego cholerstwa uciszyć a łeb pęka.