Nie ma nic nadzwyczajnego w tym, że państwami rządzi „bezpieka”!

Prześlij dalej:

Poważnie i dokładnie tak myślę, że dużą naiwnością byłoby marzyć o demokracjach, czy innych nibylandiach zarządzanych wolą ludu. Nie ma dziś i chyba nie było nigdy imperium albo chociaż suwerennego państwa, w którym „bezpieka” nie rozgrywałaby partii szachów i nie decydowała o losach pionków pożeranych przez hetmanów. Prawdę powiedziawszy zdecydowanie wolałbym, żeby Polską zarządzały służby specjalnie z prawdziwego zdarzenia, a nie jakieś amatorskie partie złożone z dorobkiewiczów z Bogiem, tudzież równouprawnieniem każdej „d” na ustach. Nim zostanę zlinczowany i uznany za zmanierowanego jegomościa, który z braku pomysłów szuka taniej sensacji, poproszę przed egzekucją o ostatnie słowo. Jeśli się komuś wydaje, że w USA rządzi „słodka brązowa kukiełka”, że w Izraelu i Wielkiej Brytanii o losach kraju decydują politycy upudrowani po zakola na czole, no to sobie poważnie nie porozmawiamy. W kraju Indian niemal przez pół wieku karty rozdawał nijaki John Edgar Hoover i to jemu, co większe „oszołomy”, przypisują sprawstwo wielu zdarzeń, które stały się wiecznymi zagadkami USA, jak choćby czaszka Kennedyego przestrzelona jedną kulą w kilku miejscach. Żeby było śmieszniej i bezczelniej, od czasu do czasu twórcy politycznego spektaklu podrzucają gawiedzi swoje dowcipy i tak powstały rozmaite filmy o Bondach, czy też FBI w akcji. Działa to w taki sposób, że się gawiedź pośmieje, rozerwie, popcornu napasie i do głowy jej nie przyjedzie, że obejrzała kawałek realnego życia. Rzecz jasna nie mam na myśli efektów specjalnych, tylko polityczne efekty końcowe. Zatem sama bezpieka nie jest zła, co więcej nadaje się do tańca i różańca, ale jedna zmienna powoduje, że imperia stają się koloniami, a kolenie imperiami. Ta subtelność nazywa się „qui bono”.

W Polsce mamy nieszczęście być zarządzani przez „bezpiekę”, antypolską i w tym tkwi zagadka naszego marnego położenia. Kraj opanowany przez służby posłuszne obcym służbom jest skazany na biedę z nędzą połączoną z kpiną, czego doświadczamy na co dzień. Chciałbym chociaż tyle napisać, że w porównaniu z PRL dziś i tak nie jest tak źle, ale obawiam się, że jest znacznie gorzej. Wczoraj, a może przedwczoraj, biegając po kanałach trafiłem na TV Historia i film dokumentalny o tragedii ruskiego samolotu latającego w polskich liniach pod nazwą „Kościuszko”. Nie sprawdzałem w jakim czasie powstał ten film, ale mam wrażenie, że przed Smoleńskiem. Wiecie Szanowni Rodacy, jaka była ostatnia scena tego obrazu? Stary peerelowski profesor stwierdza: „To, że w Polsce latają jeszcze Tu-154M z tymi samymi silnikami, co w Ił-62M jest zbrodnią”. Wykrakał? Po tragedii „Kościuszki” peerelowskie władze i peerelowskie „Macieje Laski” w komisji badania wypadków lotniczych miały odwagę powiedzieć prawdę, że to nie „durni piloci”, którzy nie odróżniają wskaźników w samolocie, ale ruska „technologia” zabiła ponad 170 ludzi. Mało tego, inżynierowie pokazali, że radzieccy mordercy wyjęli z łożyska co drugi wałek, jak w jakimś ukraińskim rowerze, żeby się lepiej obracało. Dalej nie koniec. Peerelowski rząd, peerelowscy ministrowie i peerelowscy sekretarze zerwali umowy z radzieckim producentem i zamówili imperialistyczne Boeingi z USA. Tym wszystkim zarządzała socjalistyczna bezpieka, całkowicie podległa KGB.

Strony

33485 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

32 (liczba komentarzy)

  1. Demokracja jest jak Yeti, wszyscy słyszeli ale nikt nie widział :-)

  2. avatar

    No tak się składa, że dziś mielismy ciekawą informację...
    Paru WSI-arzy zostało prawomocnie skazanych...
    http://niezalez...
    Ja bym się nawet z Tobą zgodził bo np. w USA rządzi np. (oprócz nowojorskiej finansjery eskimoskiego pochodzenia) kompleks wojskowo-zbrojeniowy ze wsparciem służb... To oczywiste... Ale USA to inna skala podobnie jak Rosja, w oby tych krajach (no i może w Izraelu) bez współwładzy służb prawdpodbnie się nie obejdzie...
    Powstaje pytanie czy w jakimkowleik innym kraju (tak jak u nas) czynne służby pełniły w istocie rolę jaką np. we Włoszech pełniły organizacje mafijne...
    WSI to byłsa de facto struktura (czy też struktury) typowo przestępcze.. Prawdopodbnie opanowanie nadzór nad tzw. Wołominem, SKOK Wołomi, miliardy przeputane przez Fundację Pro Civili (byli żołnierze WSI), deweloperka i w końcu handel bronią...
    Handel bronią zostawiłem na koniec dlatego, że pod tym artykułem pojawiły się 2 ciekawe wpisy z czego jeden zacytuję w całości:
    "Wiemy, że PO usilnie "profesjonalizuje" polską armię. Pod przykrywką tej "profesjonalizacji" tak naprawdę rozbrojono kraj.

    Dlaczego nikt nie drąży tematu wyposażenia wojskowego - nie tylko broni indywidualnej czy osobistej (karabiny, pistolety), ale środków transportu, czy chociażby umundurowania. Skoro przed 1989 rokiem utrzymywaliśmy średnio 300 tys. wojska, a obecnie jest niecałe 100 tys., to pytajcie, co na przykład się stało z 200 tysiącami karabinków AK-47. Gdzie one są zmagazynowane i czy w ogóle gdzieś są, czy zostały wywiezione przez WSI-oków BUL-a i sprzedane.

    Gdzie są pojazdy wojskowe - ciężarówki, przyczepy, ciągniki, pojazdy dostawcze, terenowe? Niech ktoś wreszcie zacznie drążyć ten temat. Prawdopodobnie za rządów obecnej ekipy ten cały majątek rozgrabiono - czytać: wyprzedano za kwoty poniżej jednego procenta wartości.

    To dopiero może być afera!"

    No właśnie... Ciekawa sprawa z tą bronią... Podejrzewać należy, że menedżerowie z WSI zaopiekowali się całym niepotrzebnym asortymentem...

    2 wpis odsyła do ciekawego artykułu rozwijającego Twoją myśl...
    http://niepopra...

    I teraz do czego zmierzam nie zgadzając się trochę z Tobą... Otóż mimo wszystko RPIII jest jednak wyjątkiem bo jest róznica między pociąganiem przez służby za sznurki (tak jak w krajach zachodnich co jest oczywiste) a tym, że służby te de facto były tutaj "motorem przemian" we wszystkich ważnych dziedzinach jak również niemalże już wprost decydują o tym kto będzie stróżował pod żyrandolem...
    Myślę, że można to tylko porównać do sporej omnipotencji służb w Rosji (z tym, że tam lobby służb cywilnych wiedzie prym) gdzie np. pod żyrandolem mają Putina a pod Moskwą mafię sołncewską, którą KGB tworzyło...

  3. avatar

    Przeczytałem najważniejsze fragmenty Twojej wypowiedzi kilka razy i naprawdę nie wiem, gdzie szukać polemiki? Dokładnie tyle napisałem, może nieudolnie, ale nic więcej nie chciałem powiedzieć. Sęk w tym, że te służby, które zorganizowały III RP nie są nasze i nie zrobiły tego dla Nas. To jest zlepek rezydentów kilku służb. Chciałem napisać tylko i aż tyle, że nie mamy w Polsce własnych służb ba miarę Mosadu, CIA, czy KGB, ale mamy przedstawicielstwa tych firm.

  4. avatar

    To być może się nieco źle zrozumieliśmy... Bo trochę tak zrozumiałem Twój artykuł, że wszędzie służby rządzą tylko te polskie są w istocie niepolskie i to je odróżnia od reszty...
    A mi chodziło jeszcze o (moim zdaniem) przestępczy przede wszystkim charakter naszych służb (zwłaszcza WSI)...
    Ponieważ te służby polskie nie miały być, nie miały realizować zadań, do których PRZEDE WSZYSTKIM powołane są normalne służby specjalne wobec czego ich patroni zezwolili im na działalność, którą gdzie indziej prowadziły organizacje przestępcze (cosa nostry, camorry, jakuzy, triady i inne kartele) i to też jak mi się wydaje odróżnia te nasze "służby" od zagranicznych...

  5. avatar

    Ale nie ma służb, tych "dobrych" i złych, które nie są przestępcze. Wszystkie kradną, zabijają, gwałcą, niszczą. Tylko "dobre" kradną, gwałcą i zabijają poza "swoją dzielnicą". U nas rżnie się sąsiada w biały dzień w tej samej klatce.

  6. avatar

    Upieram się, że służby zachodnie prowadząc działalność przestępczą robią to poza swoim rewirem (jak napisałeś) i w większości jednak "ku chwale ojczyzny"... Tu mówię o korumpowaniu elit innych krajów, obalaniu i instalowaniu im rządów i glów państw, wszczynaie wojen, mordów itp... handel bronią do krajów zaprzyjaźnionych czy też ekonomiczną kolonizację innych krajów pod roboczą nazwą inwestycji
    Czyli piszę o tym wszystkim czego obce służby dokonały np. wobec RPIII z pomocą tutejszych służb...

    Mówiąc o przede wszystkim przestępczej działalności "naszych służb" miałem na myśli przestępczość tylko dla zarobku i przejęcia majątku, władzy (najkrócej ujmując)- tak jak właśnie gangi, mafie...

  7. avatar

    Oczywiście, że tak!

  8. Najskuteczniejsze w tym wszystkim są służby o któych szary zwykły człowiek nie wie. "Tajne Służby"

  9. Nie napisał Pan nieudolnie, my nie mamy polskich służb, napisał Pan tak jak jest

  10. avatar

    witam pana.
    wyglada na to ze bedzie nowe rozdanie.."dziennikarze" maja duzy problem jak spijarowac ten godny pożalowania widok (w ciagu ostatnich kilku dni) gdy patrzymy na kolejne dymisje...oni sami juz nie wiedza jak pokazac ze w malym i duzym palacu wiekszosci zaczyna sie woda w du....e gotowac...
    p.s.
    bez jakowegos (mam nadzieje dobrze ukrytego) "smolenskiego kuklinskiego" nic sie w polsce nie zmieni..
    jedyne co mnie przeraża to to ze wg mnie gajowy i reszta nie przegra tych wyborow..a o to juz zadbaja panowie w brazowych butach..

  11. Strony