Reklama

Skoro Jarosław Kaczyński powiedział o Tusku: “kapitan statku zawodzi”, to jest to najprawdziwsza prawda.

Skoro Jarosław Kaczyński powiedział o Tusku: “kapitan statku zawodzi”, to jest to najprawdziwsza prawda. Osobiście przestałem się już przejmować opiniami ignorantów, takich jak Balcerowicz, czy szarlatanów jak Kołodko. Te ich opowieści, że może by trochę inaczej niż Rostowski (wysokość kwoty, termin) dofinansowali BGK i PKO BP i nic ponadto nie ruszali (by niczego nie zepsuć) są w świetle rad profesorów Bugaja i Glapińskiego tylko czczym gadaniem.
Węgrzy pożyczyli 30 miliardów euro i wpompowali w gospodarkę, dzięki czemu przewidują roczną zmianę PKB -5% do -7%. Gadanie, żeby tego nie robić nie ma sensu. Jako naród 4-ro krotnie liczniejszy powinniśmy pożyczyć 120 miliardów euro i w coś wpompować. Gdyby ponadto nasz rząd skończył z nicnierobieniem moglibyśmy podskoczyć z roczną zmianą PKB nawet do minus kilkunastu procent (jak Łotwa i Estonia).
Donald Tusk wprowadza w naszym kraju straszny zamordyzm. Niby na przełomie lat 50-tych i 60-tych ubiegłego wieku zapachniało ?fin de sieclem?. Wydawało się, że to koniec ery ?kultu jednostki?. Baird ówczesnej Rosji, Włodzimierz Wysocki śpiewał (nagranie pod adresem http://www.rosjapl.info/muzyka/wysockipiosenki.php na pozycji vv21_21 tytuł ?Towariszcz Stalin?):

Towariszcz Stalin, Wy bolszoj uczonyj,
W jazykoznanji Wy znajete tołk.
A ja prostoj sowieckij zakluczonnyj,
I moj towariszcz sieryj brianskij wołk.

I wot siżu ja w Turuchanskom kraju,
Gdie konwoiry gruby i głupy,
Ja eto wsio konieczno ponimaju,
Kak obostrenije kłasowoj borby.

A tu, Tusk podobnie jak Stalin boi się wszystkich. Skrycie usuwa ze swej drogi przeciwników: Płażyńskiego, Olechowskiego, Piskorskiego, Rokitę etc. Nawet Annę Fotygę wysyła do siedziby ONZ w Nowym Jorku. Boi się by nie wyprzedziła go w biegu do fotelika prezydenckiego. Ostatnio miała miejsce cała seria zamachów na pozycję prezesa NBP Skrzypka (najlepszy polski bankowiec w ponad 1000 letniej historii naszego kraju). A to chęć odebrania mu niektórych uprawnień, a to znów chęć przejścia na euro w celu ubezwłasnowolnienia prezesa NBP.
Najbardziej zatrważa mnie fakt, że rząd, nawet bardzo pracowity, w zasadzie ma wpływ na niecałe 13% naszego PKB. Nawet powrót Jarosława Kaczyńskiego na stanowisko premiera IV RP nie wyratuje nas z tej ogromnej recesji. Nadzieją może być nowa trzecia siła myśląca o trzeciej drodze do dobrobytu.
Na szczęście kuźnia wolnej, nieskrępowanej myśli już się rodzi (choć powoli). Jak zwykle w awangardzie stąpa kultura. W ośrodku nowej swobodnej myśli powstała nowa pieśń. Co za wolność myśli, istny dadaizm. Klikając na wersy:

A ojciec Tadeusz, jak Prometeusz,
wybiera ziemi ciepło dla ludzi.

możemy przejść do odtworzenia wpadającego w ucho wykonania.

PS.
Nieżyjący już Jeremi Przybora i Jerzy Wasowki dawno, dawno temu śpiewali:

Piosenka jest dobra na wszystko
Piosenka na drogę za śliską
Piosenka na stopę za niską
Piosenka podniesie Ci ją
tararara…rarara..rarara…

Reklama