Reklama

Kto dziś pamięta takiego posła co się jabłek najadł, a resztę z alkomatem załatwiła cukrzyca?

Kto dziś pamięta takiego posła co się jabłek najadł, a resztę z alkomatem załatwiła cukrzyca? No i dobrze, że mało kto, bo akurat się okazało, że bidak nie ma szczęścia i sąd się uwziął, że te 0,7 promila to jednak alkohol nie owoce napędzające chorobę.

Redakcja nie poda nadziak posła, może jedynie powiedzieć, że poseł jest z PiS, to znaczy był, już go prawda, tego. Nie poda redakcja nazwiska, ponieważ chłop już się wycierpiał, a jest o tyle wyjątkowy, że mimo wcześniejszego zabawnego tłumaczenia, przeprosił i obiecał, że immunitet zda. Rzadkie to u posła, to redakcja postanowiła nagrodzić rzadkie i chwalebne zachowanie, jako zachętę dla naśladowców. Nie pomyliła się redakcja, bo redakcja w cuda nie wierzy.

Gdzie zdrowy chłop pis przestanie? Chyba, żeby głupi był, albo nie miał na picie, normalny zdrowy chłop pije i cała sztuka polega, żeby się nie dał złapać. Redakcja nie pochwala prowadzenia pod wpływem, broń redakcję Bóg, ale ileż to razy gorsze patrole zdrowego chłopa na progu legitymowały. Gdzieś był pijana świnio? No gdzie się pytam? Niech no mi, który czytelnik powie, że nie słyszał takich pieszczot przy próbie bezszelestnego przekręcenia zamka, to mu od razu redakcja uwierzy. Picie trzeba, prowadzić po pijaku nie należy, ale największy wstyd, to dać się złapać.

Reklama

1 KOMENTARZ