Reklama

Wielkie zamieszanie w centralach koncernów Eon, RWE, EnBW i Vattenfall.

Wielkie zamieszanie w centralach koncernów Eon, RWE, EnBW i Vattenfall. Katastrofa w Fukushimie może okazać się zwrotem w polityce energetycznej Niemiec, zwłaszcza dotyczącej energii atomowej. To wydawało się przed 11 marca 2011 politycznie niemożliwe: w Bayern i Baden-Württemberg AKW mają być odłączone z sieci. Koalicja CDU/CSU i FDP ogłosiła moratorium, według którego przedłużenie okresu czynnego elektrowni atomowych zostanie wstrzymane na trzy miesiące.
Trzy miesiące, twierdzi kanclerz Merkel; w tym czasie rzeczoznawcy mają sprawdzić i zbadać bezpieczeństwo nowych i przestarzałych elekrowni. Koncerny energetyczne wstrzymały oddech – moratorium oznacza nie tylko spadek akcji na giełdach, ale i to, że następne drukarki banknotów, czyli przestarzałych elekrowni których termin przydatności już upłynął, przestaną działać (dziennie przynoszą w końcu milion Euro).
Ostatniej jesieni odbyło się zgromadzenie atomowych lobbyistów. Energia jądrowa w świetle tego spotkania na szczycie miała być energią czystą i bezpieczną, i tylko przejściowym rozwiązaniem przed wprowadzeniem ekologicznych form energii.
Treść moratorium pani Merkel & pana Westerwelle w originalnej lub tłumaczonej wersjii można przeczytać w rozmaitych miejscach.
Między słowami pani Merkel, która w katastrofie Fukushima widzi szansę na odzyskanie wielu głosów tych wyborców którzy nie są zwolennikami energii atomowej, można przeczytać i usłyszeć:

Drodzy wyborcy Landów w których niedługo mają odbyć się wybory!

Ponieważ energia atomowa okazała się nie taka bezpieczna wbrew naszym jesiennym zapewnieniom, z uwagi na nasze drogie koleżanki i kolegów partyjnych w Mecklenburg-Vorpommern, Baden-Württemberg oraz w Rheinland-Pfalz musieliśmy zdecydować z żalem, że sprzeczne z niemiecką konstytucją prawo o przedłużeniu aktywności przestarzałych elektrowni atomowych musi na okres przejściowych – podreślam z naciskiem przejściowych – trzech miesięcy pozostać w stanie spoczynku. Dzięki tej ważnej decyzji mamy teraz dość czasu, żeby na tej szkodliwej dla atomowej gałęzi gospodarki dyskusji wyrosła trawa.


(Jako obywatele czwartego co do wielkości pod względem rozwoju gospodarczego kraju w świecie mieliśmy dzisiaj okazję dowiedzieć się live że eufemizm do zdania “odsiedzieć do po wyborach” to znaczy “moratorium”.)

Współczucie pani Merkel dotyczy naturalnie kierowniczych piętr EnBW, Eon, Vattenfall i RWE ze względu na ich straty na giełdzie etc., ale liczy na ich tolerancje i wyrozumiałość. W końcu chodzi tylko o te trzy miesiące, w ciągu których znajomi rzeczoznawcy potwierdzą, że w Niemczech nie trzeba się bać trzęsienia ziemi ani tsunami, a katastrofy samolotów to znikome ryzyko.

Nigdy bym nie przypuszczała, że strach przed porażką w wyborach może być większy od strachu przed nuklearną katastrofą.

(Tymczasem ponad 9000 kilometrów stąd, w prefekturze Fukushima: “Przeżyłam trzęsienie ziemi i tsunami. Ale nie wiem, czy to dobrze, czy źle.”)

Reklama

6 KOMENTARZE

    • to przyszly kluczowy argument
      opierajac sie o fakty sejsmicznej aktywnosci w Niemczech – ktore oczywiscie potwierdzi kazdy rzeczoznawca – Angela Merkel bedzie miala powod do powrotu do starych ukladow. Moralnie moze uzyska na krotki czas poparcie tych, ktorzy za “Abwrackprämie” nazwali ja “Klima-Kanzlerin”.

      A z Francja masz racje. To bedzie ciekawy spektakl… w wielu odslonach.
      Serdecznie

    • to przyszly kluczowy argument
      opierajac sie o fakty sejsmicznej aktywnosci w Niemczech – ktore oczywiscie potwierdzi kazdy rzeczoznawca – Angela Merkel bedzie miala powod do powrotu do starych ukladow. Moralnie moze uzyska na krotki czas poparcie tych, ktorzy za “Abwrackprämie” nazwali ja “Klima-Kanzlerin”.

      A z Francja masz racje. To bedzie ciekawy spektakl… w wielu odslonach.
      Serdecznie

    • to przyszly kluczowy argument
      opierajac sie o fakty sejsmicznej aktywnosci w Niemczech – ktore oczywiscie potwierdzi kazdy rzeczoznawca – Angela Merkel bedzie miala powod do powrotu do starych ukladow. Moralnie moze uzyska na krotki czas poparcie tych, ktorzy za “Abwrackprämie” nazwali ja “Klima-Kanzlerin”.

      A z Francja masz racje. To bedzie ciekawy spektakl… w wielu odslonach.
      Serdecznie