Prześlij dalej:

Żarty na bok! Obie strony doskonale wiedzą, czym dysponują i na co mogą sobie pozwolić. Amerykanie wiedzieli, że jakaś forma odwetu musi nastąpić, Irańczycy wiedzieli, że nie mają czym i jak się „zrewanżować”, ale „wojenny” teatr muszą odstawić. Jak to się wszystko przełożyło na „wojnę”. Ano tak, że amerykańskie dowództwo w bazach irackich ma pełne informacje o wystrzeleniu rakiety z terenu Iranu zaraz po stracie tej rakiety, ponieważ mówimy o dystansie kilkuset kilometrów, to postawiona w gotowości amerykańska baza żołnierzy ma cztery razy więcej czasu, żeby się schować w schronach, niż przewiduje regulamin. Nie wspomnę już o całej gamie innych możliwości, jak systemy przeciwlotnicze i tak dalej. Pytanie dlaczego Amerykanie, nie przeprowadzili kontrataku i nie specjalnie przejęli się „uderzeniem w bazy”. Odpowiedzi udziela polityka.

W tej chwili mamy następujący stan gry. Amerykanie odstrzelili irańskiego generała, w rewanżu Iran wystrzelił rakiety z demobilu, z czego połowa poszła w piach, cześć trafiła w amerykańskie latryny. Władze irańskie rozprowadzają po mediach i Internecie triumfalne komunikatu o zniszczeniu bazy i zabiciu 80 „amerykańskich terrorystów”, co by się równało jednemu irańskiemu generałowi. USA z kolei, przy takim śmiesznym odwecie mają doskonałą okazje, aby poudawać, że to jest coś bardzo poważnego i… „jak jeszcze raz nam coś takiego zrobicie, to popamiętacie”. Innymi słowy USA pomagają Iranowi wyjść z twarzą, przy żadnych kosztach własnych i tym samym nie dają Iranowi okazji do powtórki z rozrywki. I to wszystko, cała zabawa w wojnę, a seria durnowatych „analiz” medialnych, internetowych i „eksperckich” jest równie śmieszna, jak ta „wojna”.

Strony

Źródło foto: 
24429 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

15 (liczba komentarzy)

  1. Ale ten mój ulubiony bloger niecierpliwy: przed chwilą sam się pochwalił swoją przenikliwością co do oceny sytuacji po ataku Iranu na bazy USA w Iraku. A ja przez swoje obowiązki  nie zdążyłem tego (tzn. chwalenia blogera) zrobić wcześniej. I wtedy wyraz artystyczny byłby o wiele lepszy. Na potwierdzenie profesjonalizmu blogera opinia z Die Welt („atak Iranu to tak naprawdę propozycja pokojowa”)

    https://www.fronda.pl/a/die-welt-atak-iranu-to-tak-naprawde-propozycja-pokojowa,138820.html

    Choć jeszcze nie wszystko zakończone. A wyjaśnienie dzisiejszej katastrofy ukraińskiego Boeinga może jeszcze sporo namieszać

     

  2. Czy prezydent Polski nie mógłby prosić o reprezentowanie w Izraelu przez Prezydenta Niemiec, jako następcę prawnego generalnej guberni?

  3. avatar

    !

  4. Ciekawie to będzie jak się okaże, że pastuchy wielbłądów wpadli w panikę i zestrzelili ukraiński samolot pasażerski 

  5. Matka, a może te rakiety spadły tam gdzie miały spaść. Może następne spadną już we właśwe miejsce jak zajdzie taka potrzeba. 

  6. Strony