Reklama

Tak powiedział mniej więcej kiedyś Otto von Bismarck i nic z jego powiedzenia po tylu latach nie straciło na znaczeniu.

Tak powiedział mniej więcej kiedyś Otto von Bismarck i nic z jego powiedzenia po tylu latach nie straciło na znaczeniu. Mierzi mnie jak cholera gdy czytam kolejne artykuły znamienitych blogerów mających się za alfę i omegę w dziedzinie prowadzenia polityki. Właściwie to nie tylko polityki, bo jak widzę są mistrzami we wszystkich dziedzinach. Czego by nie dotknąć – fachowcy od spraw wszelkich. Potwierdza to moją skromną opinię iż Polacy znają się na wszystkim i jeszcze więcej. Ja potrafię upiec świetny chleb /kto próbował wie/ bo to moja profesja. Potrafię robić kapitalne wędliny – bo to moje hobby. Znam się na muzyce – bo to również efekt mojego wykształcenia. Potrafię jeszcze kilka rzeczy, ale nie umiem wszystkiego. Mój kochany, nieżyjący już Ojciec zwykł mawiać – “wszyscy ludzie wiedzą wszystko”. I miał rację. Nie miał chyba jednak możliwości, pewnie z braku przekazu informacji, jak to drzewiej bywało, iż jest nacja, która wie wszystko. Większość z blogerów, z Matką Kurką na czele, z całym szacunkiem dla jego intelektu i giętkości pióra, też jak widzę od tego modelu nie odstaje. Nie miałbym śmiałości, publicznie bądź co bądź, wymądrzać się i twierdzić, że wiem wszystko i w dodatku wiedziałem że tak będzie.
Wiadomo, nie od dziś, że do polityki pchają się zazwyczaj ludzie żądni władzy. Wśród nich zdarzają się jednostki charyzmatyczne, o których mówi się rasowi politycy. Znakomita większość jednak, to próżni, niewiele potrafiący i mający wielkie o sobie mniemanie karierowicze, których celem jest utrzymywanie się na stołku za wszelką cenę. Do tego dochodzi słabość charakteru, co może powodować skłonności do nieuczciwego wykorzystania swojej pozycji w polityce. Taki obrazek to codzienność na naszej, polskiej scenie politycznej.
Każdy człowiek ma jakieś poglądy, przekonania, w coś wierzy i pragnie aby jego oczekiwania względem tego spełniały się jak najwięcej. Dlatego w demokratycznych wyborach stawiamy na swojego konia, mając nadzieję iż wygra. Ja postawiłem na swoją stajnię w 89 roku i poglądów jak dotąd nie zmieniłem. Trwam i ufam w mój właściwy wybór. Nie ulegam nadmiernym emocjom. Martwię się oczywiście niepowodzeniami ostatnich dni, ale wierzę w rozumność większości, która nie pozwoli aby normalność została zastąpiona szowinizmem, obojętnie czy pseudo prawicowym czy lewicowym.
Dlatego pragnę zaapelować do szanownych kolegów i koleżanek odwiedzających te strony. Powstrzymajcie swe emocje, nie piszcie byle czego tylko po to by pisać, bo wolno pisać. Niech każdemu przyświeca elementarna doza przyzwoitości gdy wylewa swoje przemyślenia /nie obrażając oczywiście słowa myślenie/. Nie znaczy to że chciałbym wprowadzać tutaj cenzurę, jak niektórzy, ale mimo wszystko warto przewidywać, jakie skutki w późniejszym czasie może osiągnąć nierozważne szafowanie słowem.

Reklama

30 KOMENTARZE

    • ?
      Ja to czytam raczej tak – polityka wywołuje emocje, emocje zaburzają racjonalny obraz rzeczywistości, powściągnijmy emocje, a starajmy się patrzeć i logicznie rozumować, na ile się da i na ile się znamy.

      CZASAMI podobny przekaz bywa – jak dla mnie – w łańcuszkach z pytaniami innego usera.

      Inna sprawa, że jakbyśmy mieli się ograniczyć z pisaniem tylko do tego, na czym się stuprocentowo znamy – zawodowo czy z innej racji – to te postulowane 15 tekstów dziennie nie wiem, skąd by się miało brać.

    • To dobrze czy źle?
      Dwoma zdaniami chcesz problem, jaki poruszyłem umiejscowić gdzieś w jakiejś Twojej “klasyce gatunku”. Klasyką gatunku mojego tekstu jesteś właśnie Ty i kilkoro innych potencjalnych kandydatów na super premierów i prezydentów w jednym, jeśli nie zauważyłeś. Sorry, ale nie wszyscy muszą myśleć i czuć jak Ty. Ja napisałem co myślę uczciwie. Takie mam poglądy i myślę, że wielu by się z nimi zgodziło. Lizanie dupy nie jest w moim zwyczaju, więc Ty jako Pan i Władca tej strony możesz z tym tekstem zrobić co ci się podoba. Pozdrawiam mimo wszystko.

    • ?
      Ja to czytam raczej tak – polityka wywołuje emocje, emocje zaburzają racjonalny obraz rzeczywistości, powściągnijmy emocje, a starajmy się patrzeć i logicznie rozumować, na ile się da i na ile się znamy.

      CZASAMI podobny przekaz bywa – jak dla mnie – w łańcuszkach z pytaniami innego usera.

      Inna sprawa, że jakbyśmy mieli się ograniczyć z pisaniem tylko do tego, na czym się stuprocentowo znamy – zawodowo czy z innej racji – to te postulowane 15 tekstów dziennie nie wiem, skąd by się miało brać.

    • To dobrze czy źle?
      Dwoma zdaniami chcesz problem, jaki poruszyłem umiejscowić gdzieś w jakiejś Twojej “klasyce gatunku”. Klasyką gatunku mojego tekstu jesteś właśnie Ty i kilkoro innych potencjalnych kandydatów na super premierów i prezydentów w jednym, jeśli nie zauważyłeś. Sorry, ale nie wszyscy muszą myśleć i czuć jak Ty. Ja napisałem co myślę uczciwie. Takie mam poglądy i myślę, że wielu by się z nimi zgodziło. Lizanie dupy nie jest w moim zwyczaju, więc Ty jako Pan i Władca tej strony możesz z tym tekstem zrobić co ci się podoba. Pozdrawiam mimo wszystko.

    • ?
      Ja to czytam raczej tak – polityka wywołuje emocje, emocje zaburzają racjonalny obraz rzeczywistości, powściągnijmy emocje, a starajmy się patrzeć i logicznie rozumować, na ile się da i na ile się znamy.

      CZASAMI podobny przekaz bywa – jak dla mnie – w łańcuszkach z pytaniami innego usera.

      Inna sprawa, że jakbyśmy mieli się ograniczyć z pisaniem tylko do tego, na czym się stuprocentowo znamy – zawodowo czy z innej racji – to te postulowane 15 tekstów dziennie nie wiem, skąd by się miało brać.

    • To dobrze czy źle?
      Dwoma zdaniami chcesz problem, jaki poruszyłem umiejscowić gdzieś w jakiejś Twojej “klasyce gatunku”. Klasyką gatunku mojego tekstu jesteś właśnie Ty i kilkoro innych potencjalnych kandydatów na super premierów i prezydentów w jednym, jeśli nie zauważyłeś. Sorry, ale nie wszyscy muszą myśleć i czuć jak Ty. Ja napisałem co myślę uczciwie. Takie mam poglądy i myślę, że wielu by się z nimi zgodziło. Lizanie dupy nie jest w moim zwyczaju, więc Ty jako Pan i Władca tej strony możesz z tym tekstem zrobić co ci się podoba. Pozdrawiam mimo wszystko.

    • ?
      Ja to czytam raczej tak – polityka wywołuje emocje, emocje zaburzają racjonalny obraz rzeczywistości, powściągnijmy emocje, a starajmy się patrzeć i logicznie rozumować, na ile się da i na ile się znamy.

      CZASAMI podobny przekaz bywa – jak dla mnie – w łańcuszkach z pytaniami innego usera.

      Inna sprawa, że jakbyśmy mieli się ograniczyć z pisaniem tylko do tego, na czym się stuprocentowo znamy – zawodowo czy z innej racji – to te postulowane 15 tekstów dziennie nie wiem, skąd by się miało brać.

    • To dobrze czy źle?
      Dwoma zdaniami chcesz problem, jaki poruszyłem umiejscowić gdzieś w jakiejś Twojej “klasyce gatunku”. Klasyką gatunku mojego tekstu jesteś właśnie Ty i kilkoro innych potencjalnych kandydatów na super premierów i prezydentów w jednym, jeśli nie zauważyłeś. Sorry, ale nie wszyscy muszą myśleć i czuć jak Ty. Ja napisałem co myślę uczciwie. Takie mam poglądy i myślę, że wielu by się z nimi zgodziło. Lizanie dupy nie jest w moim zwyczaju, więc Ty jako Pan i Władca tej strony możesz z tym tekstem zrobić co ci się podoba. Pozdrawiam mimo wszystko.

  1. Można i bez emocji.
    Ja nie muszę wiedzieć, jak się piecze chleb, robi wędliny. Dla mnie ważne jest, aby była smaczna, zdrowa i tania. Jeśli nie jest taka, to zmieniam wytwórcę, sklep lub mu zwracam uwagę. To samo dotyczy polityki…tylko, że przez system wyborczy w Polsce niewiele mogę zmienić, bo wygrywa ten, który jest cwańszy, wyżej na liście, ma popracie prezesa. Niemniej jednak – mimo, że nie muszę się znać – mam prawo reagować, jeśli stwierdzam, ze ktoś robi ze mnie wała.

    • Generalnie – zgoda.
      A co do szczegółów, to mam nieco odmienne zdanie. Po pierwsze powinieneś mieć jakieś pojęcie o tym jak się piecze chleb, jak robi kiełbasę i ser…Jak chcesz się dowiedzieć inaczej, czy ten chleb czy wędlina jest zdrowa? Na pewno nie po smaku i cenie, bowiem obecnie stosuje się tak szeroką gamę środków polepszających i smak i wygląd, że z Twoim podejściem do sprawy stawia Cię w szeregu tysięcy nieświadomych klientów sieci marketingowych. I chyba masz tego świadomość, skoro piszesz, że wiesz, co jest złego w ordynacji wyborczej. I oczywiście możesz pisać, co czujesz, lecz tak, jak to sam zaakcentowałeś – nie jako znawca tematu, lecz uczestnik spektaklu. Ja poruszam jednak problem znawców tematów wszelkich. I to znawców wybitnych, bo tych w Polsce jest najwięcej. Gorzej, kiedy przychodzi pokazać co potrafią.

  2. Można i bez emocji.
    Ja nie muszę wiedzieć, jak się piecze chleb, robi wędliny. Dla mnie ważne jest, aby była smaczna, zdrowa i tania. Jeśli nie jest taka, to zmieniam wytwórcę, sklep lub mu zwracam uwagę. To samo dotyczy polityki…tylko, że przez system wyborczy w Polsce niewiele mogę zmienić, bo wygrywa ten, który jest cwańszy, wyżej na liście, ma popracie prezesa. Niemniej jednak – mimo, że nie muszę się znać – mam prawo reagować, jeśli stwierdzam, ze ktoś robi ze mnie wała.

    • Generalnie – zgoda.
      A co do szczegółów, to mam nieco odmienne zdanie. Po pierwsze powinieneś mieć jakieś pojęcie o tym jak się piecze chleb, jak robi kiełbasę i ser…Jak chcesz się dowiedzieć inaczej, czy ten chleb czy wędlina jest zdrowa? Na pewno nie po smaku i cenie, bowiem obecnie stosuje się tak szeroką gamę środków polepszających i smak i wygląd, że z Twoim podejściem do sprawy stawia Cię w szeregu tysięcy nieświadomych klientów sieci marketingowych. I chyba masz tego świadomość, skoro piszesz, że wiesz, co jest złego w ordynacji wyborczej. I oczywiście możesz pisać, co czujesz, lecz tak, jak to sam zaakcentowałeś – nie jako znawca tematu, lecz uczestnik spektaklu. Ja poruszam jednak problem znawców tematów wszelkich. I to znawców wybitnych, bo tych w Polsce jest najwięcej. Gorzej, kiedy przychodzi pokazać co potrafią.

  3. Można i bez emocji.
    Ja nie muszę wiedzieć, jak się piecze chleb, robi wędliny. Dla mnie ważne jest, aby była smaczna, zdrowa i tania. Jeśli nie jest taka, to zmieniam wytwórcę, sklep lub mu zwracam uwagę. To samo dotyczy polityki…tylko, że przez system wyborczy w Polsce niewiele mogę zmienić, bo wygrywa ten, który jest cwańszy, wyżej na liście, ma popracie prezesa. Niemniej jednak – mimo, że nie muszę się znać – mam prawo reagować, jeśli stwierdzam, ze ktoś robi ze mnie wała.

  4. Można i bez emocji.
    Ja nie muszę wiedzieć, jak się piecze chleb, robi wędliny. Dla mnie ważne jest, aby była smaczna, zdrowa i tania. Jeśli nie jest taka, to zmieniam wytwórcę, sklep lub mu zwracam uwagę. To samo dotyczy polityki…tylko, że przez system wyborczy w Polsce niewiele mogę zmienić, bo wygrywa ten, który jest cwańszy, wyżej na liście, ma popracie prezesa. Niemniej jednak – mimo, że nie muszę się znać – mam prawo reagować, jeśli stwierdzam, ze ktoś robi ze mnie wała.

    • Generalnie – zgoda.
      A co do szczegółów, to mam nieco odmienne zdanie. Po pierwsze powinieneś mieć jakieś pojęcie o tym jak się piecze chleb, jak robi kiełbasę i ser…Jak chcesz się dowiedzieć inaczej, czy ten chleb czy wędlina jest zdrowa? Na pewno nie po smaku i cenie, bowiem obecnie stosuje się tak szeroką gamę środków polepszających i smak i wygląd, że z Twoim podejściem do sprawy stawia Cię w szeregu tysięcy nieświadomych klientów sieci marketingowych. I chyba masz tego świadomość, skoro piszesz, że wiesz, co jest złego w ordynacji wyborczej. I oczywiście możesz pisać, co czujesz, lecz tak, jak to sam zaakcentowałeś – nie jako znawca tematu, lecz uczestnik spektaklu. Ja poruszam jednak problem znawców tematów wszelkich. I to znawców wybitnych, bo tych w Polsce jest najwięcej. Gorzej, kiedy przychodzi pokazać co potrafią.

    • Generalnie – zgoda.
      A co do szczegółów, to mam nieco odmienne zdanie. Po pierwsze powinieneś mieć jakieś pojęcie o tym jak się piecze chleb, jak robi kiełbasę i ser…Jak chcesz się dowiedzieć inaczej, czy ten chleb czy wędlina jest zdrowa? Na pewno nie po smaku i cenie, bowiem obecnie stosuje się tak szeroką gamę środków polepszających i smak i wygląd, że z Twoim podejściem do sprawy stawia Cię w szeregu tysięcy nieświadomych klientów sieci marketingowych. I chyba masz tego świadomość, skoro piszesz, że wiesz, co jest złego w ordynacji wyborczej. I oczywiście możesz pisać, co czujesz, lecz tak, jak to sam zaakcentowałeś – nie jako znawca tematu, lecz uczestnik spektaklu. Ja poruszam jednak problem znawców tematów wszelkich. I to znawców wybitnych, bo tych w Polsce jest najwięcej. Gorzej, kiedy przychodzi pokazać co potrafią.

    • Generalnie – zgoda.
      A co do szczegółów, to mam nieco odmienne zdanie. Po pierwsze powinieneś mieć jakieś pojęcie o tym jak się piecze chleb, jak robi kiełbasę i ser…Jak chcesz się dowiedzieć inaczej, czy ten chleb czy wędlina jest zdrowa? Na pewno nie po smaku i cenie, bowiem obecnie stosuje się tak szeroką gamę środków polepszających i smak i wygląd, że z Twoim podejściem do sprawy stawia Cię w szeregu tysięcy nieświadomych klientów sieci marketingowych. I chyba masz tego świadomość, skoro piszesz, że wiesz, co jest złego w ordynacji wyborczej. I oczywiście możesz pisać, co czujesz, lecz tak, jak to sam zaakcentowałeś – nie jako znawca tematu, lecz uczestnik spektaklu. Ja poruszam jednak problem znawców tematów wszelkich. I to znawców wybitnych, bo tych w Polsce jest najwięcej. Gorzej, kiedy przychodzi pokazać co potrafią.