Reklama

Dziś będzie o profesjach i aby zachować

Dziś będzie o profesjach i aby zachować chronologię zagadnienia zacznę od najstarszej profesji. Kurwa – najstarszy fach na świecie, chociaż są też tacy, którzy twierdzą, że to nie zawód wyuczony lecz charakter. Chętnie pogodzę zwaśnione obozy definiujące ten sam termin, takim oto uniwersalnym kompromisem: „aby dobrze wykonywać jakikolwiek zawód trzeba mieć przygotowanie teoretyczne, doświadczenie zawodowe, ale też naturalne predyspozycje, dar od Boga”. W wielu zawodach wystarczy spełnić dwa pierwsze warunki, ponieważ zawód nie wymaga jakiś szczególnych cech charakteru, na przykład taki pomocnik murarza, agent ubezpieczeniowy, czy analityk giełdowy – każdy może zostać. Kurwa wymaga spełnienia wszystkich trzech wymogów, jeśli mamy mówić o profesjonalnym wykonywaniu usług, a nie o tak zwanych cichodajkach, czyli szarej amatorskiej strefie. Kurwa jest profesją niezwykle ciekawą i złożoną, dającą nieograniczone możliwości, w żadnym inny zawodzie nie można być jednocześnie sponsorowanym i sponsorującym, profesjonalna kurwa obie funkcje łączy bez trudu. Kurwa gromadzi środki sprzedając siebie i tu możemy wprowadzić podział na tanią i ekskluzywną kurwę, ale jednocześnie wydaje niemałe kwoty na to, aby, o paradoksie, nabyć to co sprzedaje. Syndrom kurwy jest taki, że daje ciała za pieniądze, nazywając ten produkt w zależności od potrzeb, od przysłowiowej laski, aż po miłość, a kiedy już sprzeda wszystko co jest kurwą, kurwa chce kupić to co straciła i dlatego dobry Pan Bóg z żebra kurwy stworzył żigolaka. 

Tak powstaje cykl zamknięty, uprawiająca zawód posiada umiejętności i predyspozycje, aby bez najmniejszych oporów oddać się każdemu, kto zapłaci, a w ramach ekwiwalentu za uzyskane środki, kurwa kupuje sobie żigolaka, ponieważ podobnie jak klienci kurwy, kurwa nie potrafi złapać intymnego kontaktu z drugim człowiekiem inaczej niż drogą kupna/sprzedaży. Pomijając wszelkie zakamarki kurewskiej duszy i patrząc na kurwę z grubsza, można powiedzieć, że dola kurwy, to wieczny handel tym samym towarem. To co kurwa sprzeda, zaraz potem odkupuje i tak płynie życie kurwy, jak się wydaje bez sensu. Po takim zdefiniowaniu kurwy, aż się samo ciśnie pytanie: „Po co ta kurwa się tak męczy, jak to wszystko można dostać, no może nie za darmo, ale nie za pieniądze?”. I to jest właśnie największy dramat kurwy. Kurwa to co większość ludzi po prostu dopada, tak jak miłość, namiętność lub zdobywa jak praca, szacunek, musi sobie kupić. Ale żeby kurwa mogła kupić cokolwiek, najpierw musi sprzedać co ma, ponieważ poza sobą kurwa nie ma nic, siłą rzeczy kurwa sprzedaje siebie. Dramat, ludzki dramat, wszak nawet kurwa człowiek. Z tym dramatem kurwa radzi sobie labilnie, dzieląc swój kurewski los na dwie sprzeczne części. 

Podczas uprawiania zawodu kurwa jest twarda, cyniczna, pokazuje pazury, zwinie portfel, jeśli nawet opowie jakąś rzewną historię, to tylko po to, żeby klient był zadowolony i wypłacił premię. Po pracy kurwa przychodzi pod swój adres, w bramie musi oddać dolę alfonsowi i uważać, aby nie dostać pod oko, bo to przeszkadza w uprawianiu zawodu i gdy już w końcu rzuci gnaty na kanapę, może wypłakać się opłaconemu żigolakowi, o ile ten jest pijany, na trzeźwo nikt kurwy nie wysłucha. Nigdy z usług kurwy nie korzystałem, po żadnej ze stron kurewskiej profesji. Nie płaciłem kurwie, za to co bez trudu i w nieporównywalnej jakości otrzymywałem bez pieniędzy, nigdy kurwy nie zatrudniałem i nigdy dla kurwy nie pracowałem. Wszystkie te decyzje podejmuję świadomie, usługa marnej jakości mnie nie interesuje, zatrudnienie kurwy z przyczyn oczywistych odpada, usługiwać kurwie, pocieszać kurwę za pieniądze też nie mogę, ponieważ charakter mi nie pozwala. Jak się za cos biorę to staram się to robić najlepiej, pocieszać kurwy nie potrafię i nie nauczyłbym się tego za żadne pieniądze. Nigdy nie korzystałem z usług kurwy i nigdy kurwie nie zazdrościłem, nawet jeśli kurwa się dorobiła materialnie i społecznie, to jest coś takiego czego kurwa za żadne pieniądze nie kupi. Jeśli kurwa raz zostaje kurwą, to już po kurwie, nigdy kurwa nie przestanie być kurwą, choćby zmieniła zawód na polityka, dziennikarza, biznesmena, autorytet medialny. Kurwa z kurwy nie wykupi się za żadne pieniądze.  

Kurwą trzeba się urodzić, kurwą się jest i kurwą się nigdy nie przestaje być. Kurwie pozostaje tylko udawać kogoś innego, ale to jest desperacja kurwy, kurestwa się nie da ukryć. Kurwa może zdobyć wszystko, największy szczyt i górę złota, może uciec na drugą stronę tęczy, ale cokolwiek zrobi i gdziekolwiek ucieknie, zawsze i wszędzie za kurwą pójdzie kurwa. Kurwa może wzbudzać sensację, stwarzać pozory, jednak wszędzie gdzie kurwa pójdzie zostanie palcem wytknięta jako kurwa. Patrz idzie kurwa! To ta kurwa! Aż po grób kurwa i na grobie epitafium: „tu leży kurwa”. Nikt po kurwie nie zapłacze, martwa kurwa nie jest w stanie zarobić na łzy, za które musi kupić. Tak jak kurwa żyła, tak umrze, jednak mnie kurwy nie żal. Każdy kowalem swojego losu, kurwa ciężko nie ma, jedynie bez sensu, jej wybór. Nieco inaczej jest z klientami kurwy, ale to nie moja sprawa, jeśli kogo na kurwę stać i nie stać na nic innego, niech kurwie płaci. Alfonsom też nie zazdroszczę, to trzeba mieć charakter gorszy od kurwy, aby prowadzić ten biznes. Żigolak chyba jest w tym układzie najbardziej rozgarnięty, wydymać kurwę i to za kurwy pieniądze, jest dużą sztuką. No i to tyle o kurwie, najstarszym zawodzie świata, może jeszcze tylko małe wyjaśnienie skąd mi się nagle kurwa za temat wzięła. Obejrzałem trzy wywiady, najpierw z Aleksandrem Kwaśniewskim, potem z Wojciechem Jaruzelskim i w końcu z Jerzym Urbanem i tak mi się skojarzyło. Skojarzyło mi się to co usłyszałem i zobaczyłem z kurwą i wszystkimi co z kurestwa żyją.

Reklama

74 KOMENTARZE

  1. Ocenę wystawiłem więc tylko mała dygresja
    “zatrudnienie kurwy z przyczyn oczywistych odpada”

    I to jest błąd. Nigdy, nie mów nigdy.
    Twoja branża należy do bardzo podatnych na intensyfikację konkurencji.
    Bariery wejścia do branży stosunkowo niewielkie, rynek wykazuje dużą dynamikę wzrostu, duża konkurencja wśród dostawców, duże rozproszenie nabywców – słowem można robić niezłe interesy. Taka branża ma jednak jedną wadę. Konkurencja.
    Wtedy musisz wspinać się na coraz wyższy tzw. poziom produktu (usługi). Jest ich 5. Rdzeń produktu pomijam.
    Tam gdzie nie ma konkurencji oferujesz produkt w wersji podstawowej. W twoim przypadku prosta wymiana i sprzedaż opon. Wyższy poziom to produkt oczekiwany. Twoja oferta jest jak mniemam na tym poziomie. Internet, szeroki wybór opon, alufegi itp – czyli oferta dostosowana do poszczególnych segmentów rynku. Tyle, że takich firm jak twoja jest dzisiaj na pęczki.
    Żeby pozostawić konkurencję w tyle powinieneś oferować produkt na 5 poziomie, tj. takim, który potencjalnego klienta wprawi w zachwyt. I tu wracamy do twojej deklaracji. Więc ja się pytam – a czemuż by nie? Wyorażasz sobie te kolejki TIR-ów i beemek do twojego zakładu? Facet czeka na wymienę opon, a w tym czasie… hm, ma wulkanizację gratis. Pomyśl i nigdy nie mów nigdy.

  2. Ocenę wystawiłem więc tylko mała dygresja
    “zatrudnienie kurwy z przyczyn oczywistych odpada”

    I to jest błąd. Nigdy, nie mów nigdy.
    Twoja branża należy do bardzo podatnych na intensyfikację konkurencji.
    Bariery wejścia do branży stosunkowo niewielkie, rynek wykazuje dużą dynamikę wzrostu, duża konkurencja wśród dostawców, duże rozproszenie nabywców – słowem można robić niezłe interesy. Taka branża ma jednak jedną wadę. Konkurencja.
    Wtedy musisz wspinać się na coraz wyższy tzw. poziom produktu (usługi). Jest ich 5. Rdzeń produktu pomijam.
    Tam gdzie nie ma konkurencji oferujesz produkt w wersji podstawowej. W twoim przypadku prosta wymiana i sprzedaż opon. Wyższy poziom to produkt oczekiwany. Twoja oferta jest jak mniemam na tym poziomie. Internet, szeroki wybór opon, alufegi itp – czyli oferta dostosowana do poszczególnych segmentów rynku. Tyle, że takich firm jak twoja jest dzisiaj na pęczki.
    Żeby pozostawić konkurencję w tyle powinieneś oferować produkt na 5 poziomie, tj. takim, który potencjalnego klienta wprawi w zachwyt. I tu wracamy do twojej deklaracji. Więc ja się pytam – a czemuż by nie? Wyorażasz sobie te kolejki TIR-ów i beemek do twojego zakładu? Facet czeka na wymienę opon, a w tym czasie… hm, ma wulkanizację gratis. Pomyśl i nigdy nie mów nigdy.

  3. Tak sobie myślę – skąd Ty to wszystko wiesz?
    Nie chodzi tu – chyba – o powtarzanie cudzych opinii i poglądów.Żeby się czegoś prawdziwego o kurwach dowiedzieć trzeba , niestety,mieć z nimi do czynienia,choćby przez chwilę.Czy Ty aby nie dokonałeś takiego oto sktrótu : czerwone kurwy pezetpeerowskie wystawiłeś na ulicę albo drogę na Terespol? Otóż ,dla niedoświadczonych ,największym problemem jest kurwa bez kurewskiego sztafażu – taka kurwa śpioch,żeby się tej partyjno-szpiegowskiej terminologii trzymać.Bez pieniędzy za każdy numer,bez wulgarnego seksu,bez żadnych ,,takich” – w wygodnym domu,pod opieką /żadnego żigolaka!/czułego męża ,jednym słowem ma wszystko na co szeregowej kurwie dupy i życia nie starczy.I nagle,któregoś pięknego dnia znika,ślad po niej ginie.Za jakiś czas ten biedny zrozpaczony towarzysz jej życia dowiaduje się,że jednak był klientem.Na specjalnych warunkach,ale tylko klientem.Bo ona – ona już u następnego.

  4. Tak sobie myślę – skąd Ty to wszystko wiesz?
    Nie chodzi tu – chyba – o powtarzanie cudzych opinii i poglądów.Żeby się czegoś prawdziwego o kurwach dowiedzieć trzeba , niestety,mieć z nimi do czynienia,choćby przez chwilę.Czy Ty aby nie dokonałeś takiego oto sktrótu : czerwone kurwy pezetpeerowskie wystawiłeś na ulicę albo drogę na Terespol? Otóż ,dla niedoświadczonych ,największym problemem jest kurwa bez kurewskiego sztafażu – taka kurwa śpioch,żeby się tej partyjno-szpiegowskiej terminologii trzymać.Bez pieniędzy za każdy numer,bez wulgarnego seksu,bez żadnych ,,takich” – w wygodnym domu,pod opieką /żadnego żigolaka!/czułego męża ,jednym słowem ma wszystko na co szeregowej kurwie dupy i życia nie starczy.I nagle,któregoś pięknego dnia znika,ślad po niej ginie.Za jakiś czas ten biedny zrozpaczony towarzysz jej życia dowiaduje się,że jednak był klientem.Na specjalnych warunkach,ale tylko klientem.Bo ona – ona już u następnego.

  5. Może nie każdy zwrócił uwagę – w tym filmie kurwa
    w generalskim mundurze /wstyd wymawiać nazwisko/całuje kurwę w jasnym garniturze ZANIM ją wydyma.Wydyma i pogoni,chyba nawet bez zapłaty.Kurwa umundurowana to Jaruzelski a kurwa na biało – to Kania.Miejsce dymania ,czyli taki ówczesny burdel – budynek KC.

  6. Może nie każdy zwrócił uwagę – w tym filmie kurwa
    w generalskim mundurze /wstyd wymawiać nazwisko/całuje kurwę w jasnym garniturze ZANIM ją wydyma.Wydyma i pogoni,chyba nawet bez zapłaty.Kurwa umundurowana to Jaruzelski a kurwa na biało – to Kania.Miejsce dymania ,czyli taki ówczesny burdel – budynek KC.

  7. Dorola powiedz mi jak Ty
    Dorola powiedz mi jak Ty sobie radzisz z akwizytorami Amway i Świadkami Jehowy? Psychologiem nie jestem, ale na moje oko jesteś idealną ofiarą dla sekt. To już nie jest normalne, jeśli Ty ten tekst odebrałaś jako współczesny opis prostytucji, a nie opis zjawiska starego jak świat zwany kurwą, to jest czujność ideologiczna, albo religijna. Lubię ludzi o wyrazistych poglądach, ale ludzi chodzących do świątyni poglądów trochę się boję. Ciebie akurat nie, bo to co przejawiasz to raczej nieszkodliwa bigoteria feministyczna, ale szkoda do takiego ładnego avatara takie głupoty wypisywać.

  8. Dorola powiedz mi jak Ty
    Dorola powiedz mi jak Ty sobie radzisz z akwizytorami Amway i Świadkami Jehowy? Psychologiem nie jestem, ale na moje oko jesteś idealną ofiarą dla sekt. To już nie jest normalne, jeśli Ty ten tekst odebrałaś jako współczesny opis prostytucji, a nie opis zjawiska starego jak świat zwany kurwą, to jest czujność ideologiczna, albo religijna. Lubię ludzi o wyrazistych poglądach, ale ludzi chodzących do świątyni poglądów trochę się boję. Ciebie akurat nie, bo to co przejawiasz to raczej nieszkodliwa bigoteria feministyczna, ale szkoda do takiego ładnego avatara takie głupoty wypisywać.

          • Litościwie pominę wątek podatku
            Nie masz racji. Oni ustanawiają prawo i podatki w RP. Stąd pytanie o samoświadomość i samopoczucie zasadnym jest. Problem PR można litościwie pominąć. 🙂

          • No to, jak się tak domagasz 🙂
            Kurwy mając władzę ustawodawczą, ochronią swój “podatkowy tyłek” , nie obciążając nim profesji, którą się aktualnie trudnią (tzw, parlamentarzysta).

            Prostytutka zaś, korzysta z luki “mentalno -moralnej”, która nie pozwala w naszej Moralnie Odnowionej Ojczyźnie, uznać jej za osobę wykonującą normalny, podlegający opodatkowaniu, zawód.

          • nie są opodatkowane ( tak mi
            nie są opodatkowane ( tak mi objaśnił były poseł zresztą znajomy ), no i są jeszcze inne frukta oprócz diet i pensji

          • Czyli mamy jasność
            Bycie Posłem, Senatorem, prostytutką lub zbieraczem runa leśnego należy do legalnych, lecz nieopodatkowanych zajęć.

            O czymś zapomnieliśmy?

          • krzywdy podatnikowi nie robią
            Punkt widzenia zależy od siedzenia czy jakoś tak. Oni uważają, że troszczą się o nas, wyborców. I faktycznie. Przecież gdyby się nie troszczyli, za nasze pieniądze przecież, to byśmy ich nie wybierali, nieprawdaż?

          • Litościwie pominę wątek podatku
            Nie masz racji. Oni ustanawiają prawo i podatki w RP. Stąd pytanie o samoświadomość i samopoczucie zasadnym jest. Problem PR można litościwie pominąć. 🙂

          • No to, jak się tak domagasz 🙂
            Kurwy mając władzę ustawodawczą, ochronią swój “podatkowy tyłek” , nie obciążając nim profesji, którą się aktualnie trudnią (tzw, parlamentarzysta).

            Prostytutka zaś, korzysta z luki “mentalno -moralnej”, która nie pozwala w naszej Moralnie Odnowionej Ojczyźnie, uznać jej za osobę wykonującą normalny, podlegający opodatkowaniu, zawód.

          • nie są opodatkowane ( tak mi
            nie są opodatkowane ( tak mi objaśnił były poseł zresztą znajomy ), no i są jeszcze inne frukta oprócz diet i pensji

          • Czyli mamy jasność
            Bycie Posłem, Senatorem, prostytutką lub zbieraczem runa leśnego należy do legalnych, lecz nieopodatkowanych zajęć.

            O czymś zapomnieliśmy?

          • krzywdy podatnikowi nie robią
            Punkt widzenia zależy od siedzenia czy jakoś tak. Oni uważają, że troszczą się o nas, wyborców. I faktycznie. Przecież gdyby się nie troszczyli, za nasze pieniądze przecież, to byśmy ich nie wybierali, nieprawdaż?

  9. Wkurzyłeś mnie Kuraku

    Twój post obrzydliwy! Rozumiem i podzielam niechęć do Urbana, Jaruzelskiego i Kwaśniewskiego, ale stopniuję w tej właśnie kolejności. Zresztą Kwaśniewski na mojej skali nie jest nic gorszy od Gosiewskiego np. Zbrzydził mnie natomiast Twój nieskrywany mizoginizm. Kobiety uprawiające prostytucję zawsze uważałem za ludzi nieszczęśliwych. Nie chce mi się rozwijać tematu, ale Twoje poglądy w tej materii to nawet nie uproszczenie i nie prostactwo, ale właśnie rzeczone kurewstwo. Dalej kolejny kwiatek, nie wiem co masz do Świadków Jehowy i Amway’a, ale że nie są to żadne sekty, mógłbyś się dowiedzieć gdybyś chciał. Tak jak mało wiesz o problemach prostytucji, w tej sprawie też masz wiadomości od wujka Kazika zdaje się. Co nie przeszkadza Ci głośno i z przekonaniem drzeć pyska. Zarobiłeś minusa.

  10. Wkurzyłeś mnie Kuraku

    Twój post obrzydliwy! Rozumiem i podzielam niechęć do Urbana, Jaruzelskiego i Kwaśniewskiego, ale stopniuję w tej właśnie kolejności. Zresztą Kwaśniewski na mojej skali nie jest nic gorszy od Gosiewskiego np. Zbrzydził mnie natomiast Twój nieskrywany mizoginizm. Kobiety uprawiające prostytucję zawsze uważałem za ludzi nieszczęśliwych. Nie chce mi się rozwijać tematu, ale Twoje poglądy w tej materii to nawet nie uproszczenie i nie prostactwo, ale właśnie rzeczone kurewstwo. Dalej kolejny kwiatek, nie wiem co masz do Świadków Jehowy i Amway’a, ale że nie są to żadne sekty, mógłbyś się dowiedzieć gdybyś chciał. Tak jak mało wiesz o problemach prostytucji, w tej sprawie też masz wiadomości od wujka Kazika zdaje się. Co nie przeszkadza Ci głośno i z przekonaniem drzeć pyska. Zarobiłeś minusa.

  11. 1.Czy przed każdym 13-grudnia
    1.Czy przed każdym 13-grudnia trzeba pisać bzdury rozmaite także tutaj? Żeby nie tytuł nawet bym nie zerknął do środka. Mają wiele racji ci, którzy tytuł uznają najważniejszą częścią tekstu.
    2.Jakiś czas temu mignął mi tu tekst anty stereotypom. Ten dzisiejszy jest zbudowany na stereotypach przejaskrawionych do bólu. Jeśli tu jakiś tez i dowodów się doszukiwać to w obu częściach utkanych ze stereotypów są prawdki i półprawdy a i fałsz zadźwięczy.
    3. Jako prowokacja tekst miodzio. Muszę pochwalić choć krew zalewa.

    Bez odbioru.

  12. 1.Czy przed każdym 13-grudnia
    1.Czy przed każdym 13-grudnia trzeba pisać bzdury rozmaite także tutaj? Żeby nie tytuł nawet bym nie zerknął do środka. Mają wiele racji ci, którzy tytuł uznają najważniejszą częścią tekstu.
    2.Jakiś czas temu mignął mi tu tekst anty stereotypom. Ten dzisiejszy jest zbudowany na stereotypach przejaskrawionych do bólu. Jeśli tu jakiś tez i dowodów się doszukiwać to w obu częściach utkanych ze stereotypów są prawdki i półprawdy a i fałsz zadźwięczy.
    3. Jako prowokacja tekst miodzio. Muszę pochwalić choć krew zalewa.

    Bez odbioru.

  13. Czytając święte oburzenie pragnę wskazać jedynie słuszną
    drogę – jakiś donosik złożyć,w formie papierowej bądź elektronicznej /ale ta pierwsza pewniejsza/ tam gdzie zawsze /bo u nas pod tym jednym względem jest ciągłość – chyba od okupacji hitlerowskiej/.Może ktoś bardzo ważny -jak nie przymierzając Redaktor Lis – zainteresuje się tymi bezeceństwami,tym ,,językiem chamstwa i agresji”,tym ,,jadem który się sączy poza wszelką kontrolą!” – i zrobi porządek.To znaczy wypromuje ten tekst jako Najobrzydliwszy Paszkwil Dekady.Redaktor Żakowski odczyta z namaszczeniem w TVN24%prawdy – jako dowód.

  14. Czytając święte oburzenie pragnę wskazać jedynie słuszną
    drogę – jakiś donosik złożyć,w formie papierowej bądź elektronicznej /ale ta pierwsza pewniejsza/ tam gdzie zawsze /bo u nas pod tym jednym względem jest ciągłość – chyba od okupacji hitlerowskiej/.Może ktoś bardzo ważny -jak nie przymierzając Redaktor Lis – zainteresuje się tymi bezeceństwami,tym ,,językiem chamstwa i agresji”,tym ,,jadem który się sączy poza wszelką kontrolą!” – i zrobi porządek.To znaczy wypromuje ten tekst jako Najobrzydliwszy Paszkwil Dekady.Redaktor Żakowski odczyta z namaszczeniem w TVN24%prawdy – jako dowód.

  15. Upraszczasz
    Nie każda prostytutka jest kurwą i nie każda kurwa jest prostytutką. Prostytutka to zawód, a kurwa to charakter.
    A skojarzenie na koniec – właściwe. Mnie się tak samo kojarzą w/w. Z tym, ze oni to i kurwy i prostytutki. I z charakteru i z zawodu.

  16. Upraszczasz
    Nie każda prostytutka jest kurwą i nie każda kurwa jest prostytutką. Prostytutka to zawód, a kurwa to charakter.
    A skojarzenie na koniec – właściwe. Mnie się tak samo kojarzą w/w. Z tym, ze oni to i kurwy i prostytutki. I z charakteru i z zawodu.

  17. tak się nie da
    Potocznie to określenie jest tylko uniwersalnym wyzwiskiem, epitetem, czy czymś podobnym.
    Próba dobierania osobowości, grupy społecznej i konkretnych osób pod ten szyld jest ciekawa i stanowi pożyteczną rozrywkę umysłową, ale nic o głębokim znaczeniu z tego nie wyniknie.

    Można oczywiści jakoś umówić się, i uszeregować cechy „kurewskie”, ale to tylko umowa będzie, a tak zlokalizowane kurewstwo pozostanie właśnie umowne i symboliczne.
    Równie dobrze można bawić się w analizowanie typu człowieka zwanego „złamanym chujem”.

  18. tak się nie da
    Potocznie to określenie jest tylko uniwersalnym wyzwiskiem, epitetem, czy czymś podobnym.
    Próba dobierania osobowości, grupy społecznej i konkretnych osób pod ten szyld jest ciekawa i stanowi pożyteczną rozrywkę umysłową, ale nic o głębokim znaczeniu z tego nie wyniknie.

    Można oczywiści jakoś umówić się, i uszeregować cechy „kurewskie”, ale to tylko umowa będzie, a tak zlokalizowane kurewstwo pozostanie właśnie umowne i symboliczne.
    Równie dobrze można bawić się w analizowanie typu człowieka zwanego „złamanym chujem”.