Prześlij dalej:

Władza kusi, władza demoralizuje, władza podnieca i wywołuje strach przed utratą władzy. Ostatni czynnik zdecyduje o powodzeniu rozmów koalicyjnych, no chyba, że się wydarzy coś ekstra, nie do przewidzenia, jakieś taśmy w TVN, czy inne polecenia z ambasady USA. Jeśli wszystko odbędzie się w trybie normalnym, to zobaczymy mniej więcej to samo, nie wyłączając powrotu Gowina do rządu, żeby w TVP Kurskiego ujrzeć całkowicie nową jakość i zupełnie nowy rząd, taki nie do poznania. Po Pięciu latach taki obraz roztacza sobą PiS i koalicjanci, przy czym Ziobro trzeba oddać, że jako jedyny od początku do końca prezentuje spójny przekaz dla wyborców. Będzie bardzo podobnie do "dymisji" Kurskiego, ze wszystkimi etapami żenady, jacyś p.o. ministrów i dyrektorów spółek skarbu państwa, potem jedna korekta, druga, szósta, dziesiąta i znów zobaczymy te sama twarze, co najwyżej w trochę innych miejscach. O reformach sądownictwa, repolonizacji mediów, że o wyrokach TSUE nie wspomnę, proszę zapomnieć. Założyć maskę, zachować dystans, to jakoś ze te 500+ przeżyjecie.

Strony

Źródło foto: 
21237 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

10 (liczba komentarzy)

  1. Sytuacja Kaczyńskiego jest rzeczywiście bardzo trudna. Logika nakazywałaby pozbyć się z formacji rządzącej Gowina i wszystkich jego ludzi. To oni odpowiadają za rozkręcenie i podtrzymywanie "zajoba" oraz wszystkie wynikające z tego konsekwencje. Oczywiście oznacza to rządy mniejszościowe, nie do utrzymania na dłuższą metę. W każdych następnych wyborach PiS straci większość sejmową. Tak więc pat. Tylko niezrozumiałe w tej sytuacji jest nienajlepsze traktowanie Ziobrystów, którzy zawsze byli lojalni.

    To wszystko jest wynikiem braku reakcji na szumowszczyznę na samym początku "pandemii". To Kaczyński sam stworzył sobie tę sytuację i niech teraz cierpi.

  2. Kaczyńskiego ani odrobinę nie żałuję. Bardzo solidnie sobie zapracował na pata, którego obecnie ma. A to co robi, nawet w takiej trudnej sytuacji, jak obecnie, to już nie jest kontynuacja pata, tylko preludium do katastrofy. Ale powtarzam: ani trochę Kaczyńskiego nie będę żałował. W końcu ile razy można przymykać oko na ewidentne "pomyłki kadrowe" i ewidentną głupotę wizerunkową. Kaczyński bardzo się myli, jeśli sądzi, że ludzie i tak na niego zagłosują, bo nie ma innego wyjścia. Tym wyjściem jest obecnie Ziobro. Jeśli ziobryści utrzymaja spójną narrację i nie dadzą się wcisnąć w buty które im szyje Kaczyński, to mają duże szanse na samodzielny start w wyborach z całkiem niezłym wynikiem. Wynikiem. który na pewno zrobi z nich silnego koalicjalnta, a nie tylko obecną przystawkę. Naprawdę przykro mi to pisać, ale Kaczyński i PiS zawodzą obecnie na całej linii. Niestety (albo -stety) poniosą tego konsekwencje. Przynajmniej u mnie mają to solidnie obiecane.

  3. avatar

    Heh. To samo pomyślałem. Kaczor dopóki trzymał towarzystwo za pysk, miał moje poparcie i mój głos. Teraz jednak ewidentnie sobie nie radzi. Oby tylko za 3 lata była gotowa realna alternatywa, np. Solidarna Polska a nie kolejna na szybko zmontowana wydmuszka obliczona na podebranie głosów z prawej strony.

  4. avatar

    Z tego felietonu można wysnuć jeden pozytywny wniosek: jeśli Ziobro będzie rozsądny to ma szansę za 3 lata być w sejmie samodzielną siłą, z którą PiS będzie musiał się liczyć. Rozsądny, czyli na przykład przestanie traktować przedsiębiorców jak złodziei (patrz konfiskata prewencyjna chociażby).

    Z jednej strony lubię czytać felietony na Kontrowersjach dlatego, że Kurka podchodzi do wszystkiego z dystansem i na zdrowy chłopski rozum, z drugiej strony tutaj nie ma zmiłuj, tylko walenie prawdą po oczach a to czasami nie napawa optymizmem (ciepła woda w kranie przez kolejne 3 lata).

  5. z całym szacunkiem dla koalicjantów ZP ale wg mnie Kaczyński jak na razie ma większe polityczne jaja niż Ziobro i Gowina razem wzięte...

    moim zdaniem Zioro robi falstart - totalniacy zjedzą go na szybko małą łyżeczka, ale pożyjemy, zobaczymy...

  6. Zgadzam się z tezami jak wyżej. Trafione w punkt. 
    Módlmy się o zwycięstwo Trump'a! Zdrowaś Mario, łaskiś pełna ... ... ... 

  7. Wygląda na to, że strategia PIS obliczona jest na przeczekanie do czasu rozstrzygnięcia wyborów prezydenckich w USA. Moim zdaniem, wygra Trump, który oferuje kompleksowi militarnemu soldną kasę, druga strona ma ofertę dla kompleksu gumowego (gumki na ... hmm ... na co gumki?) i firm medycznych (legalna aborcja na życzenie) - dobrze,że istotne są głosy elektorów.
    Aha, Hitler też miał poparcie kompleksu militarnego i to się źle skończyło, więc ta startegia nie jest uniwersalną receptą na sukces, czasami to prowadzi do klęski, Hitler skończył, jak skończył, ale bandyci i gnojki z wielkich przemysłowych rodów też tak skończyli?    
     

     

  8. "Logika nakazywałaby pozbyć się z formacji rządzącej Gowina i wszystkich jego ludzi."

    Obawiam się, że jest niestety dokładnie odwrotnie - logika dotychczasowych zdarzeń i zaniechań wskazuje, że Gowin, Gliński i reszta tego towarzystwa to "właściwi ludzie", natomiast problem jest z ziobrystami, którzy stają okoniem i niezbyt się palą do forsowanego "postępu".

    Głównym zmartwieniem Kaczyńskiego jest dzisiaj jak tu pozbyć się Ziobry bo mocodawcy pewnie mocną już cisną, a "nocna zmiana" była w tym zakresie ewidentnie niekompletna.
    Potem "choćby potop", czyli realnie oddanie władzy wyhodowanej w międzyczasie zdziczałej lewicy i tym samym dokończenie zadania i zasłużona emerytura. A czy w Polin czy w Izraelu to się jeszcze zobaczy.

  9. Niestety trzeba się będzie zgodzić z tą diagnozą. Gowin bardziej pasuje do NWO i linii rządu Morawieckiego.

  10. Gdyby to było takie proste, znać myśli i zamiary  Kaczyńskiego?!
    Kaczyński dlatego jest tak skuteczny w polityce, że NIKT nie wie, co Kaczyński myśli.  
    Ziobro zachowuje się, jak rasowy polityk, chce ugrać maksa na minusach Gowina ... i słusznie, kiedy Ziobro nadstawia głowę, Gowin zdradza rację stanu ZP (de facto).
    Chociaż, rozładowanie pata z wyborami w maju, mogło być zrobione za cichą zgodą Kaczora?  

  11. Strony