Ktoś napisał w damskiej ubikacji „głupi kaowiec” – ostateczne rozwiązanie kwestii faszystowskiej

Prześlij dalej:

Zacznę od podania przyczyny, dla której podkręcono faszystowską groteskę. Sondaże nie zawsze kłamią, sondaże czasami pokazują prawdę, która ma wskazać nowe kierunki. Naród się zastanawia, czy prezentowane słupki są ochłapem rzuconym opozycji, żeby zdemobilizować szyki, czy też odzwierciedlają stan faktyczny. Uspakajam, przynajmniej w tym aspekcie, obecne sondaże mówią prawdę potwierdzoną w próbach wyborczych, potwierdzoną sraczką władzy kochanej i podnieceniem mediów. Wzmożenie groteski faszystowskiej jest odpowiedzią na sondaże, ściślej desperacką reakcją na nieuchronny koniec, która to reakcja pokazuje, że ta ekipa nie ma żadnych nowych pomysłów. Miota się konający Donald między zgranym i ośmieszonym, miedzy nudnym i nieskutecznym, taki modelowy stan agonii. Ameryki w przyczynie nie odkryłem, ale warto sobie pewne kwestie uporządkować nim się przejdzie do rzeczy najważniejszej i w ramach porządku jeszcze jedna uwaga ogólna, chociaż złożona. Podkręcenie afery zaczęło się od kuriozalnego uzasadnienia prokuratora, który odmówił wszczęcia postępowania, w sprawie swastyki nabazgranej na elewacji. Paradoks wyczynu prokuratora polega na tym, że decyzję podjął jak najbardziej słuszną, bo te wszystkie napisy w sraczach nie są żadną propagacją faszyzmu, tylko głupoty i wandalizmu, która powinna podlegać zupełnie innym paragrafom, niszczeniu mienia na przykład. Gorzej, że prokurator popisał się czymś charakterystycznym dla całej tej „branży”, a mianowicie „jestem kierownikiem tej szatni i możecie mi skoczyć”. W uzasadnieniu napisał pan prokurator kompletny idiotyzm, żeby mieć sprawę wrzuconą do szuflady i za to akurat bym go rozliczył, ponieważ psim obowiązkiem prokuratora jest stosowanie prawa, a nie robienie sobie jaj „azjatyckim symbolem radości”.

Niezwykle istotne jest również to, żeby wyraźnie podkreślić jeszcze większy idiotyzm, mianowicie próby walki z lewactwem przy pomocy ideałów i symboli niemieckiej III Rzeszy. Ludzie potrafiący zliczyć do czterech powinni sobie klarownie krzyknąć, że w Polsce, gdzie Niemcy wymordowali miliony ludzi i zrównali z ziemią Warszawę, posługiwanie się swastyką jako narzędziem politycznym jest zaprzaństwem nie patriotyzmem. Owszem, gdy się dokładnie przyjrzeć symbolice, to można dojść do bardziej erudycyjnych wniosków niż te azjatyckie. Swastyka jest symbolem banalnym i obecnym w niemal każdym zakątku świata, prawdę mówiąc tylko w Niemczech jest piętnem, w tradycji pozostałych krajów zawsze symbolizowała piękno, dobro, dumę. Pewnie mało kto wie, ale symbol krzyża z połamanymi ramionami był wykorzystywany przez Polaków zanim Hitlerowi się swastyka przyśniła. Mamy swoje tradycje sięgające czasów Popiela, swastyka to stary słowiański znak głoszący chwałę boga słońca i góralski obyczaj odpędzania zła. Mieczysław Karłowicz był zakochany w swastyce i Bogu dzięki kochał się w czasach normalnej Polski, bo dziś zostałby skinem oplutym przez chłopa w spódnicy. Wreszcie swastyka była wykorzystywana przez wojsko polskie, pod komendą Marszałka Piłsudskiego, co zapewne wzbudzi sporą konsternację. Wszystko prawda, ale tak jak w sraczu nie widzimy hinduskiego symbolu szczęścia, tak swastyka w polskiej tradycji musi być umieszczona w konkretnym kontekście kulturowym, społecznym i historycznym.

Strony

11819 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

13 (liczba komentarzy)

  1. avatar

    Korwin-Mikke widzi to inaczej:

    "TVN jest obecnie moralnym – a niedługo zapewne i finansowym – bankrutem. Trudności TVN biorą się stąd, że umarł jej twórca, p.Mariusz Walter, mający nosa do prowadzenia telewizji – i władzę przejęli Młodzi Technokraci, wierzący w obiektywne badania opinii publicznej i inne takie-tam XXI-wieczne szamaństwo. Nieuchronnie sprowadziło to TVN do roli telewizji dla ćwierć-inteligentów (bo, obiektywnie, jest ich rzeczywiście więcej, niż pół-inteligentów) – i tu pojawiła się sprzeczność z podstawową rolą TVN, jaką jest szerzenie ideologii żydo-komuny: ćwierć-inteligent żydo-komuny nie trawi."

  2. mówisz swastyka, myślisz PiS; mówisz Kaczyński, myślisz Hitler. Podobno ta część mózgu, która odpowiada za nasze emocje pracuje trzy razy szybciej, niż ta, która odpowiada za analizę treści.
    Działanie poprzez emocje, to specjalność platfusów i zaprzyjaźnionych telewizji.
    Z drugiej strony, na przykład z mojej, mówisz Tusk, myślisz dziadek z Wehrmachtu; mówisz PO, myślisz złodzieje, oszuści, defraudancji, zdrajcy.
    W świetle sondaży widać, że strategia TVN nie odnosi większych sukcesów.
    PS. Czy odnotowaliście genialny ruch Kaczora? Był wczoraj w Elblągu i wydawałoby się, że dzisiejsza "gospodarska" wizyta Tuska przykryje wczorajszą Kaczora. A co robi Kaczor? Kaczor odczekał z godzinę i wystąpił powtórnie, czyli dziś, w Elblągu:-) Przy okazji poinformował, że tak wychwalany przez Tusia mały ruch graniczny z Kaliningradem jest niekorzystny dla Polaków. Otóż Ruskie mogą bez ograniczeń przekraczać naszą granicę nawet trzy razy w ciągu dnia. A Polacy? Dziesięć razy w miesiącu. Może nie do każdego to się przebiło, ale myślę, że Elblążanie, główni adresaci słów Kaczora, odebrali to jak należy.
    http://wiadomosci.onet.pl/regionalne/olsztyn/jaroslaw-kaczynski-polacy-sa-gorsi-od-rosjan,1,5556579,region-wiadomosc.html

  3. Przecież mały ruch graniczny mógł  być jednostronny. A tak możemy chociaż 10 razy.
    Polskie władze najwyraźniej nie słyszały o zasadzie wzajemności. Widać to po sytuacji z wizami Amerykańskimi oraz z nadreprezentowaną mniejszością niemiecką w polskim sejmie, podczas gdy masy Polaków mieszkające w Niemczech nie mają nawet statusu mniejszości, nie mówiąc o reprezentacji w tamtejszym parlamencie.

  4. Przecież mały ruch graniczny mógł  być jednostronny. A tak możemy chociaż 10 razy.
    Polskie władze najwyraźniej nie słyszały o zasadzie wzajemności. Widać to po sytuacji z wizami Amerykańskimi oraz z nadreprezentowaną mniejszością niemiecką w polskim sejmie, podczas gdy masy Polaków mieszkające w Niemczech nie mają nawet statusu mniejszości, nie mówiąc o reprezentacji w tamtejszym parlamencie.

  5. tak ma.

  6. co się kulom nie kłania.

    na obowiązkowych lekcjach socjalistycznej moralności nie ma miejsca dla wrogich ideologicznie podręczników :http://wiadomos...

    dopóki dzieci są przymusowo wychowywane do życia w PRL II nie ma szans na poprawę sytuacji w Polsce. A może zrobić zamiennie, dzieci muszą być wychowywane do życia w rodzinie i społeczeństwie, według wyboru, przez kościół (lekcje religii) lub przez michnika (przygotowanie do życia w socjalistycznej rodzinie)?

  7. że stosują elkwilibrystykę uzasadnieniami do swoich decyzji, majac do czynienia ze zidiociałym prawem, który tworzy niewiele mądrzejszy parlament.
    Oto polski Senat wprowadził poprawkę do przepisu zmian w Kodeksie Drogowym, który jak chciał Sejm tworzy obowiązek noszenia przez pieszych odblasków poza obszarem zabudowanym po zmroku. Tymczasem na wniosek Łukasza Abgarowicza (Senator PO), pieszy już nie "jest obowiązany" nosić odblaski, ale "powinien" je nosić.
    Nie trzeba być prawnikiem żeby wiedzieć jaka jest różnica w przepisie pomiędzy słowem "powinien" i "ma obowiązek".
    Abstrahując od samego przepisu, prawnicy już wydali jęk, bo wiedzą jakie guano im podrzuca się w ramach tradycyjnego podlizywania się wyborcom. Pytanie co robi kancelaria prawna Senatu, która takie gówno przepuszcza, zamiast odesłać Pana Senatora w pizdu.
    Proponuję żeby Senat w swojej radosnej twórczości zmienił wszystkie zwroty w polskim prawie z "mieć obowiązek" na "powinien". W ten sposób wniesimy niebagatelny wkład w rozwój myśli i kultury prawnej na świecie.

  8. że "ma obowiązek" to musieliby jeszcze ustandaryzować te odblaski (wielkość, kolor itp) a także miejsce ich umieszczenia, wysokość itd. Doszłoby do kompletnej i jeszcze większej bzdury.

  9. Wystarczy, że jest codziennie mordowana w TVN, GW i innych merdiach gównego nurtu. Na tym portalu może jednak starajmy się rozróżniać implikację od równoważności.
    "JKM chyba też nie trawi żydokomuny a więc też jest ćwierć-inteligentem." No, nie.  Z tego że każdy ćwierć inteligent nie trawi żydokomuny, nie wynika że każdy kto nie lubi żydokomuny jest ćwierć-inteligentem.
    Ale zgodzę się co do zniżkującej formy JKM. Ogólnie uważam, że on mąci w głowach młodzieży swoimi "odkryciami społeczno-politycznymi" i to, że zaczyna w coraz bardziej oczywisty sposób bredzić jest akurat korzystne.
    A już bardzo korzystny z tego punktu widzenia był wywiad którego udzielił w ostatnim numerze "W Sieci". Absurd gonił absurd i myślę że to już bilet w jedną stronę na out.

  10. avatar

    JKM ma solidne luki w wykształceniu i np. chyba nie słyszał o rozkładach Pareto co to rządzą rozkładem forsy - w google  Stefano Battiston and James Glattfelder :)^:) - zatrzymując się "mózgowo" na rozkładzie Gaussa jeno, co to rządzi IQ, stąd chyba wszystkie Jego rozważania społeczno-polityczne to o kant stołu, potwierdzając jednakowoż, jako że wierzył we wzmiankowane rozważania, że pełnego inteligenta łatwiej w ch*ja zrobić - ściślej taki sam się robi w -  niż ćwierć-inteligenta, tego trudniej, co i było treścią problemu TVN. 

    Oczywistym wnioskiem z rozważań : pokora, zwłaszcza wobec mózgowniczych wymysłów, tak własnych jak i cudzych.

    Jednakowoż, wszedł do Historii parlamentaryzmu stwierdzeniem: Rząd rżnie głupa.

  11. Strony