Reklama

Jako przyszły pracodawca prezydenta postanowiłem dziś rzucić okiem w CV kandydatów. Ponieważ leniwy jestem, zerknąłem na początek w papiery tych dwóch najpoważniejszych.

Jako przyszły pracodawca prezydenta postanowiłem dziś rzucić okiem w CV kandydatów. Ponieważ leniwy jestem, zerknąłem na początek w papiery tych dwóch najpoważniejszych. Szczerze mówiąc, zaintrygowany przemianą pewnego lidera i pewnego blogera, postanowiłem sprawdzić jaką wizje polski mają kandydaci. Na pierwszy ogień poszedł Jarosław.
Namierzyłem za pomocą googla stronę kandydata i zacząłem szukać. W oczy najpierw rzuca się sporo filmów i notek z kampanii, obok list na temat smoleńskiej tragedii. No dobra nie będę się czepiał w sumie dla J. jest to również osobista tragedia. Zaczynam szukać biografii oraz jakiegoś zarysu programu. Klikam na “Jarosław Kaczyński” i jest. Parę akapitów, zwięźle krótko. Działalność w opozycji jest plusem, ale popatrzmy na doświadczenie zawodowe w wolnej Polsce.
Senator, redaktor naczelny “Tygodnika Solidarność” , prezes partii PC a potem PiS, poseł , oraz całkiem niedawno – premier. No cóż zwłaszcza lata 90 wydają się dość ubogie jeśli chodzi o doświadczenie.
Zobaczmy więc lepiej jaki pomysł na swoją prezydenturę ma Jarosław, z pewnym trudem znajduję właściwy link, klikam na “Jarosław Kaczyński o Polsce”. Zobaczymy czym może mnie przekonać do swojej prezydentury.
Hmm, cztery akapity, jestem trochę zdumiony, ponoć tak wiele w naszym kraju jest do zrobienia.
Czytam, w sumie nic takiego z czym generalnie zgodzić się nie można, bo jak się można nie zgodzić z samymi ogólnikami, w dodatku nie zawsze spójnie wyrażonymi, np.
“Musimy zbudować sprawne, uczciwe, przyjazne państwo i silną armię.”
No cóż, mam wrażenie że średnio zdolny gimnazjalista mógłby napisać więcej i konkretniej.

Biorę na warsztat drugiego aplikanta.
W podobny sposób namierzam właściwą witrynę, i od razu Bronisław Komorowski zaczyna do mnie gadać z ekranu. Nie lubię takich numerów więc wyłączam głos i kontynuuje moja”rekrutację”.
Znów zaczynam od biografii, tutaj natrafiam na jakieś wodotryski, olewam i przełączam na wersje tekstową. W odróżnieniu od wersji Jarosława, ta napisana jest w pierwszej osobie. W duchu myślę sobie że to sprytne zagranie PR-owe. Czytam jest nieco obszerniej (2 strony), szybko przelatuje przez lata PRL (tu też działanie w opozycji i represjonowanie), przeskakuje na lata wolnej Polski. W publicznej służbie Bronek może się wykazać ciut większym doświadczeniem jako wiceminister i minister obrony narodowej, oraz przewodniczący sejmowej komisji obrony narodowej. Dodatkowo do każdego stanowiska krótka notka o tym co udało się zrealizować.
Czas na punkt drugi, wizja Polski i prezydentury. Wyraźny link na samej górze.
Tu muszę przyznać że znajduje dużo więcej (5 stron) nie na tyle dużo by się zniechęcić. Znajdujemy nieco bardziej rozbudowaną treść, chociaż też sporo ogólników. Ale jest jedna wyraźna różnica, oprócz pomysłów znajdujemy odniesienie do narzędzi prezydenckiej władzy, co sprawia wrażenie dużo bardziej profesjonalne niż zestaw samych ogólników.
Jest jeszcze mały smaczek – “Przyjaciele o mnie” – gdzie możemy poczytać opinie przyjaciół o kandydacie, które sprawiają że Bronisław Komorowski nie jest zawieszony w próżni, ale wśród żywych ludzi.

Dość. Jeśli ktoś potrzebuje więcej detali niech sam poczyta na witrynach kandydatów i na marginesie dodam, że nie zwracałem kompletnie uwagi na stronę techniczną stron, żaden nie ma powodów do wstydu, pełen profesjonalizm.

Nie będę ukrywał że dużo bardziej byłem usatysfakcjonowany tym czego się dowiedziałem o Bronisławie, niestety Jarosław się nie przyłożył i nie przekonał mnie czemu to właśnie jemu miałbym powierzyć to stanowisko.

PS. Jak jeszcze będę miał chęci, może zerknę na pozostałych kandydatów.
PS II. Uprzedzając krytykę, zdaje sobie sprawę że ta spora różnica wynika z jakości marketingu, ale nie ukrywajmy, jakieś minimum konkretów w CV powinniśmy znaleźć by zaprosić kandydata na rozmowę kwalifikacyjną.

Pozdrawiam
Paprykarz

Reklama

32 KOMENTARZE

  1. W blogach znalezione. Nie wiem, co prawdą jest
    @Komorowski hrabia od cara
    Niektórzy kandydaci na prezydenta eksponują nachalnie swoje tytuły hrabiowskie i pokrewieństwo z królami. W braku rzeczywistych wartości i osobistych zasług próbują niedouczonym matołom imponować rzekomo „arystokratycznym” pochodzeniem.
    Otóż takie pojęcie jest z gruntu obce Polakom. I Rzeczpospolita nie uznawała żadnych tytułów, wszyscy obywatele (szlachta) byli równi i każdy mógł być wybrany na króla. Tradycyjnie tolerowane było jedynie używanie tytułów książęcych przez potomków dawnych książąt litewskich i ruskich. Również II Rzeczpospolita, jako państwo demokratyczne, nie dopuszczała żadnych przywilejów dla „lepiej” urodzonych. W Legionach Piłsudskiego synowie chłopów służyli razem synami szlacheckimi i każdy miał równe szanse odznaczenia się w boju i zdobycia stopnia oficerskiego, który jedynie się liczył.

    Bronisław Komorowski nigdy nie był członkiem Solidarności. Został wprowadzony tylnymi drzwiami do Zarządu Regionu jako tzw. „pracownik”. Jeżeli jest osobą, za którą się podaje i prawdą jest to, co rozpowszechnia jako swój życiorys, jego pradziadek Zygmunt Lieopold Komorowskij otrzymał rosyjski „tytuł hrabiowski” od cara Aleksandra III za pomoc w zgnieceniu powstania styczniowego na Litwie. Zaiste zdradziecka to tradycja i nie różni się taki harbia niczym od hrabiego Jaruzelskiego herbu Ślepowron czy hrabiego Dzierżyńskiego herbu Sulima. Co prawda ten ostatni znany był bardziej jako „renegat” albo „czerwony kat”. (….)
    Jak napisal bloger
    Jan Krupa
    2010-05-17 21:05
    Hope forever 0 399

      • A gdzie tu są kompetencje? CV
        A gdzie tu są kompetencje? CV to dwie podstawowe rubryki. Wykształcenie i doświadczenie zawodowe. Wykształcenie Kaczora to doktor prawa. Wykształcenie Komorowskiego magister historii. Doświadczenia zawodowego – żaden nie ma. Komorowski był urzędasem w kilku rządach i to tylko świadczy o elastyczności i dupowatości, nie wiem czy to argument.

        • Dysponuje tym co dostępne.
          Dysponuje tym co dostępne. Komorowski przynajmniej przytacza w czym brał czynny udział, Kaczyński nie wspomina nic o swoich osiągnięciach. Był premierem i nie ma czym się pochwalić?
          Naprawdę przy najlepszych chęciach nie znalazłem nic konkretnego u Jarosława.

          Pozdrawiam,
          Paprykarz

          • Myślę, że nie szukałeś. Jest
            Myślę, że nie szukałeś. Jest takie słowo jak FAKT. A fakty są takie, że Kaczor ma lepsze wykształcenie i większe doświadczenie zawodowe. Tego nie można nie widzieć, nawet jak się nie szuka. Nie możesz obronić własnej tezy i porównania do CV, tego się po prostu nie da zrobić. Możesz jedynie mówić kogo masz w dupie, a komu darujesz.

          • Tak jak napisałem, bazowałem
            Tak jak napisałem, bazowałem na informacjach dostępnych na stronach kandydatów. Gdzie miałbym ich szukać jak nie tam?

          • Rozumiem. Chodzi o to, że
            Rozumiem. Chodzi o to, że Komorowski lepiej się chwali, chociaż nie ma czym. Kaczor ma niewiele więcej, ale się nie pochwalił. To się autoprezentacja, albo asertywność nazywa i na pewno nie kompetencje.

          • Oczywiście, przecież o tym
            Oczywiście, przecież o tym mowa od samego początku. Chcesz stanowisko to pochwal się co potrafisz, co osiągnąłeś. Jeśli Jarosław jest świetnym menadżerem, ale nie dba o autopromocje, niech ktoś ze sztabu napisze za niego. Ja po prostu dowiedziałem się niewiele zarówno co Kaczyńskiemu udało się w ramach pracy dla kraju oraz jakie ma pomysły na sprawowanie władzy.

        • Zaraz zaraz – pan Komorowski był ministrem obrony
          narodowej i zostawił po sobie bajzel niewyobrażalny.To chyba na koniec jego ,,ministrowania” odeszli najlepsi komandosi z Gromu /zdaje się połowa stanu/. To chyba wtedy nawiązał różne ,,ciekawe” znajomości ,w kręgach umundurowanych,zawodowych …złodziei.

  2. W blogach znalezione. Nie wiem, co prawdą jest
    @Komorowski hrabia od cara
    Niektórzy kandydaci na prezydenta eksponują nachalnie swoje tytuły hrabiowskie i pokrewieństwo z królami. W braku rzeczywistych wartości i osobistych zasług próbują niedouczonym matołom imponować rzekomo „arystokratycznym” pochodzeniem.
    Otóż takie pojęcie jest z gruntu obce Polakom. I Rzeczpospolita nie uznawała żadnych tytułów, wszyscy obywatele (szlachta) byli równi i każdy mógł być wybrany na króla. Tradycyjnie tolerowane było jedynie używanie tytułów książęcych przez potomków dawnych książąt litewskich i ruskich. Również II Rzeczpospolita, jako państwo demokratyczne, nie dopuszczała żadnych przywilejów dla „lepiej” urodzonych. W Legionach Piłsudskiego synowie chłopów służyli razem synami szlacheckimi i każdy miał równe szanse odznaczenia się w boju i zdobycia stopnia oficerskiego, który jedynie się liczył.

    Bronisław Komorowski nigdy nie był członkiem Solidarności. Został wprowadzony tylnymi drzwiami do Zarządu Regionu jako tzw. „pracownik”. Jeżeli jest osobą, za którą się podaje i prawdą jest to, co rozpowszechnia jako swój życiorys, jego pradziadek Zygmunt Lieopold Komorowskij otrzymał rosyjski „tytuł hrabiowski” od cara Aleksandra III za pomoc w zgnieceniu powstania styczniowego na Litwie. Zaiste zdradziecka to tradycja i nie różni się taki harbia niczym od hrabiego Jaruzelskiego herbu Ślepowron czy hrabiego Dzierżyńskiego herbu Sulima. Co prawda ten ostatni znany był bardziej jako „renegat” albo „czerwony kat”. (….)
    Jak napisal bloger
    Jan Krupa
    2010-05-17 21:05
    Hope forever 0 399

      • A gdzie tu są kompetencje? CV
        A gdzie tu są kompetencje? CV to dwie podstawowe rubryki. Wykształcenie i doświadczenie zawodowe. Wykształcenie Kaczora to doktor prawa. Wykształcenie Komorowskiego magister historii. Doświadczenia zawodowego – żaden nie ma. Komorowski był urzędasem w kilku rządach i to tylko świadczy o elastyczności i dupowatości, nie wiem czy to argument.

        • Dysponuje tym co dostępne.
          Dysponuje tym co dostępne. Komorowski przynajmniej przytacza w czym brał czynny udział, Kaczyński nie wspomina nic o swoich osiągnięciach. Był premierem i nie ma czym się pochwalić?
          Naprawdę przy najlepszych chęciach nie znalazłem nic konkretnego u Jarosława.

          Pozdrawiam,
          Paprykarz

          • Myślę, że nie szukałeś. Jest
            Myślę, że nie szukałeś. Jest takie słowo jak FAKT. A fakty są takie, że Kaczor ma lepsze wykształcenie i większe doświadczenie zawodowe. Tego nie można nie widzieć, nawet jak się nie szuka. Nie możesz obronić własnej tezy i porównania do CV, tego się po prostu nie da zrobić. Możesz jedynie mówić kogo masz w dupie, a komu darujesz.

          • Tak jak napisałem, bazowałem
            Tak jak napisałem, bazowałem na informacjach dostępnych na stronach kandydatów. Gdzie miałbym ich szukać jak nie tam?

          • Rozumiem. Chodzi o to, że
            Rozumiem. Chodzi o to, że Komorowski lepiej się chwali, chociaż nie ma czym. Kaczor ma niewiele więcej, ale się nie pochwalił. To się autoprezentacja, albo asertywność nazywa i na pewno nie kompetencje.

          • Oczywiście, przecież o tym
            Oczywiście, przecież o tym mowa od samego początku. Chcesz stanowisko to pochwal się co potrafisz, co osiągnąłeś. Jeśli Jarosław jest świetnym menadżerem, ale nie dba o autopromocje, niech ktoś ze sztabu napisze za niego. Ja po prostu dowiedziałem się niewiele zarówno co Kaczyńskiemu udało się w ramach pracy dla kraju oraz jakie ma pomysły na sprawowanie władzy.

        • Zaraz zaraz – pan Komorowski był ministrem obrony
          narodowej i zostawił po sobie bajzel niewyobrażalny.To chyba na koniec jego ,,ministrowania” odeszli najlepsi komandosi z Gromu /zdaje się połowa stanu/. To chyba wtedy nawiązał różne ,,ciekawe” znajomości ,w kręgach umundurowanych,zawodowych …złodziei.

  3. Z mojego punktu widzenia chodzi o
    Bronisław Komorowski nigdy nie był członkiem Solidarności. Został wprowadzony tylnymi drzwiami do Zarządu Regionu jako tzw. „pracownik”.

    Jeżeli jest osobą, za którą się podaje i prawdą jest to, co rozpowszechnia jako swój życiorys, jego pradziadek Zygmunt Lieopold Komorowskij otrzymał rosyjski „tytuł hrabiowski” od cara Aleksandra III za pomoc w zgnieceniu powstania styczniowego na Litwie.

  4. Z mojego punktu widzenia chodzi o
    Bronisław Komorowski nigdy nie był członkiem Solidarności. Został wprowadzony tylnymi drzwiami do Zarządu Regionu jako tzw. „pracownik”.

    Jeżeli jest osobą, za którą się podaje i prawdą jest to, co rozpowszechnia jako swój życiorys, jego pradziadek Zygmunt Lieopold Komorowskij otrzymał rosyjski „tytuł hrabiowski” od cara Aleksandra III za pomoc w zgnieceniu powstania styczniowego na Litwie.