Reklama

Kuluary. Raz, raz, raz, dwa, raz.

Kuluary. Raz, raz, raz, dwa, raz. Hello! Guten Tag ziomale! Nie, w porządku, bez żartów, przepraszam. Nadejszła wiekopomna chwila, dobra, dobra, już, spoko, żadnych jaj. Obywatelki i oby…., ok. Trawnik, jeśli będzie ładna pogoda, sala gdy zacznie mżyć. Mówi Tusk na żywo. W ostatnim czasie byliśmy świadkami wielkiej ludzkiej tragedii, zdesperowany człowiek, usiłował targnąć się na swoje życie. Nie będę komentował powodów, dla których podjął tak dramatyczną decyzję, byłoby co najmniej niestosowne, czynić podobne uwagi i apeluję do wszystkich partii, aby tę sprawę wyłączyć z kampanii politycznej. Jako premier i lider największej partii, chciałbym zadeklarować coś więcej niż należałoby oczekiwać. Polityka ma swoje granice, nie będę hipokrytą, bardzo mi zależy na wygranej mojej partii, ponieważ to gwarancja dla Polski, ale nie będę igrał z ludzkim życiem. Nawet gdyby się okazało, że nie było w tym dramatycznym wydarzeniu, niczego takiego, co kazałoby mi podjąć decyzję, którą zaraz ogłoszę, przyzwoitość, ten rzadki odruch w polityce, nakazuje takie i żadne inne zachowanie. Nim powiem, co zdecydowałem, chcę zapewnić, że osobiście dopilnuję, aby ta sprawa została wyjaśniona do końca, oczywiście jako człowiek i obywatel, bo nie wolno mi tego robić jako premierowi. Jednym z osiągnięć czteroletniej pracy rządy POPSL, jest powołanie niezależnej prokuratury i chcę powiedzieć, że tylko ludzie wykazujący się wyjątkowo złą wolą, nie doceniają tej zdobyczy demokracji. Prokuratura zajmie się wyjaśnieniem tragicznego incydentu, w tym celu powstała specjalna komisja. Natomiast ze swojej strony, przede wszystkim jako lider Platformy, ale również premier, ogłaszam, że przerywam swoją kampanię, w dotychczasowej formule, która nie ukrywam przynosiła bardzo zadowalające wyniki.

Reklama

Jeśli komukolwiek miałoby rujnować życie, moje ostrożne i bardzo skromne zwracanie uwagi na te rzeczy, które nam się udały, to nie będę dłużej wzbudzał swoimi podróżami po Polsce podobnych emocji. Nawet jeśli ta decyzja wyda się przesadną, nie zmienię zdania, rezygnuję z kampanii, jak ją państwo nazywaliście, tuskobusowej, w tym momencie zawracam się do mediów oczywiście. Wiem ile ta decyzja będzie kosztować moją partię, mój rząd i mnie osobiście, ale chcę powiedzieć, że politycy czasami powinni się pochylić nad tym co robią i uznać, że są w życiu wartości ważniejsze, niż gabinety, władza, często dla samej władzy. Mnie w tym wyścigu już nie zobaczycie i nie namawiam moich oponentów do analogicznych zachowań, to jest moja cena i mój dramat, za podejmowanie nierzadko trudnych, ale niezbędnych decyzji. Zresztą i tak już całkiem na marginesie, w tym wyścigu autobusem, który zatrzymywał się na każdym polskim przystanku i na każde żądnie, nie miałem wielkich szans z czarną limuzyną, która napędzana wolą politycznej zemsty gna po władzę. Dziękuję za uwagę, w tej sprawie więcej komentarzy nie będzie, dlatego bardzo proszę, jeśli są jakieś pytania, to proszę pytać o sprawy ważne dla Polski.
– Szanowni państwo, proszę trzy pytania – powiedział Paweł Graś.
– Dzień dobry! Kamila Biedrzycka-Osica, TVN24. Panie premierze, jakie Polska zajmie stanowisko w kwestii Palestyny. I drugie pytanie. Wiemy już, że ten człowiek, który się targnął na życie, wielokrotnie wysyłał listy do pana prezesa Kaczyńskiego i jeszcze przewodniczącego Napieralskiego, ale nie uzyskał wsparcia. Jak pan się do tego odniesie?
– Jeśli chodzi o Palestynę to zajmujemy tutaj ostrożne i optymistyczne stanowisko, jako kraj Solidarności znamy pragnienie wolności, ale liczymy się też z ceną. Natomiast na drugie pytanie, odpowiedź pozostawiam Polakom, na ile ta ostania przemiana na ludzki wizerunek, jest autentyczna i jak bardzo wrażliwa na społeczne głosy. Mnie nie wypada tego komentować, proszę pytać osoby, że tak powiem… związane z tematem, może tak.
– Następne pytanie proszę – powiedział Graś.
– Dzień dobry, panie premierze. Krzysztof Skórzyński, TVN Fakty. Chciałbym spytać o ostanie załamanie na giełdzie, jak pan ocenia przyczyny tych ogromnych spadków. Pytanie drugie. Prezes Kaczyński oświadczył, że nie otrzymał żadnego listu do tego człowieka, który się podpalił w Łazienkach. Z kolei rzecznik PiS, pan Adam Hofman, przyznał, że takie listy do biura poselskiego, prezesa Kaczyńskiego, dochodziły.
– W sprawie giełdy, tak kolokwialnie mówiąc, już wielokrotnie się wypowiadałem, mogę tylko powtórzyć, że my jako rząd nie mamy absolutnie żadnego wpływu na zachowanie inwestorów. Co do drugiej kwestii, to ja bym bardzo prosił, aby już nie wracać do tego, oczywiście, pan prezes Kaczyński ma prawo odpowiadać na takie listy, na jakie chce i, które zwracają jego uwagę. Nie mnie osądzać czym pan prezes Kaczyński się interesuje, a co go zwyczajnie nie obchodzi. Ma do tego prawo, jak każdy z nas.
– Trzecie i ostanie pytanie – powiedział Paweł Graś.
– Dzień dobry. Tomasz Knapik, TVN24. Panie premierze, czy Polska poprze państwowość Palestyny, bo tutaj mamy, prawda, pewną niejasność. Iiiii…, jeszcze króciutko, jedno pytanie. Wiemy, że człowiek, który dokonał samopodpalenia został zwolniony z CBŚ w 2006, w tym czasie służby podlegały Zbigniewowi Ziobro, o ile się nie mylę, no i chyba świętej pamięci Zbigniewowi Wassermannowi. Czy pan premier odniesie się do tych faktów?
– Panie redaktorze nie ma żadnej niejasności w kwestii Palestyny, mamy tu jasno sprecyzowane stanowisko, musimy zachować ostrożność i optymistycznie patrzeć w przyszłość. Z drugiego pytania proszę mnie zwolnić, bo tutaj natychmiast uruchamia mi się cały tragiczny ciąg zdarzeń, państwo tym tragediom z udziałem pana Ziobro poświęcaliście wiele uwagi i proponuję, żeby to Polakom przypomnieć.
– Dziękujemy, dziękujemy proszę państwa, dziękujemy – powiedział Graś.

Reklama

120 KOMENTARZE

  1. i właśnie to się dzieje w zaprzyjaźnionych
    Posiadacz toli co prawda się jeszcze tak nie wypowiedział , ale krasnoludku i mendy dziennikarskie już tak. Wiele mówiące były wczorajsze nagłówki na dużych portalach. Typu – PODPALIŁ SIĘ POD KPRM – SŁAŁ LISTY DO KACZYŃSKIEGO.

    Co ciekawe wzięła w tym udział rzepa pod lisickim – czyżby wpływ nowego właściciela?

    Wybacz to co teraz napiszą – po prostu kurwy dziennikarskie.

    ps. przecież to są nie głupi ludzie , dlaczego się tak prostytuują? Kręgosłup przygnieciony frankiem?

  2. i właśnie to się dzieje w zaprzyjaźnionych
    Posiadacz toli co prawda się jeszcze tak nie wypowiedział , ale krasnoludku i mendy dziennikarskie już tak. Wiele mówiące były wczorajsze nagłówki na dużych portalach. Typu – PODPALIŁ SIĘ POD KPRM – SŁAŁ LISTY DO KACZYŃSKIEGO.

    Co ciekawe wzięła w tym udział rzepa pod lisickim – czyżby wpływ nowego właściciela?

    Wybacz to co teraz napiszą – po prostu kurwy dziennikarskie.

    ps. przecież to są nie głupi ludzie , dlaczego się tak prostytuują? Kręgosłup przygnieciony frankiem?

  3. i właśnie to się dzieje w zaprzyjaźnionych
    Posiadacz toli co prawda się jeszcze tak nie wypowiedział , ale krasnoludku i mendy dziennikarskie już tak. Wiele mówiące były wczorajsze nagłówki na dużych portalach. Typu – PODPALIŁ SIĘ POD KPRM – SŁAŁ LISTY DO KACZYŃSKIEGO.

    Co ciekawe wzięła w tym udział rzepa pod lisickim – czyżby wpływ nowego właściciela?

    Wybacz to co teraz napiszą – po prostu kurwy dziennikarskie.

    ps. przecież to są nie głupi ludzie , dlaczego się tak prostytuują? Kręgosłup przygnieciony frankiem?

  4. Robią z siebie …
    Problem w tym, że część prostych w myśleniu ludzi, nie mających dostępu do wiedzy, zapatrzonych w najlepszej jakości nadawania obraz TV, łyka te sztuczki medialne.

    Media wiodące histerycznie boją się powiązania słów “podpalił się pod kancelarią premiera Tuska”, “korupcja w Urzędzie Skarbowym”, “przegrał proces”.

  5. Robią z siebie …
    Problem w tym, że część prostych w myśleniu ludzi, nie mających dostępu do wiedzy, zapatrzonych w najlepszej jakości nadawania obraz TV, łyka te sztuczki medialne.

    Media wiodące histerycznie boją się powiązania słów “podpalił się pod kancelarią premiera Tuska”, “korupcja w Urzędzie Skarbowym”, “przegrał proces”.

  6. Robią z siebie …
    Problem w tym, że część prostych w myśleniu ludzi, nie mających dostępu do wiedzy, zapatrzonych w najlepszej jakości nadawania obraz TV, łyka te sztuczki medialne.

    Media wiodące histerycznie boją się powiązania słów “podpalił się pod kancelarią premiera Tuska”, “korupcja w Urzędzie Skarbowym”, “przegrał proces”.

  7. “Chór wujów”
    RZECZPOSPOLITA
    “PiS otrzymywało listy od mężczyzny, który się podpalił”

    WPROST
    “Mężczyzna, który się podpalił pod KPRM pisał też do PiS”

    GAZETA
    “Listy niedoszłego samobójcy trafiały już do PiS”

    DZIENNIK
    “Desperat, który podpalił się w stolicy, pisał też do szefa PiS”

    ONET
    “Podpalił się pod KPRM. Wysyłał listy do PiS”

    RFM24
    “Mężczyzna, który się podpalił, wcześniej pisał do PiS”

    nc

  8. “Chór wujów”
    RZECZPOSPOLITA
    “PiS otrzymywało listy od mężczyzny, który się podpalił”

    WPROST
    “Mężczyzna, który się podpalił pod KPRM pisał też do PiS”

    GAZETA
    “Listy niedoszłego samobójcy trafiały już do PiS”

    DZIENNIK
    “Desperat, który podpalił się w stolicy, pisał też do szefa PiS”

    ONET
    “Podpalił się pod KPRM. Wysyłał listy do PiS”

    RFM24
    “Mężczyzna, który się podpalił, wcześniej pisał do PiS”

    nc

  9. “Chór wujów”
    RZECZPOSPOLITA
    “PiS otrzymywało listy od mężczyzny, który się podpalił”

    WPROST
    “Mężczyzna, który się podpalił pod KPRM pisał też do PiS”

    GAZETA
    “Listy niedoszłego samobójcy trafiały już do PiS”

    DZIENNIK
    “Desperat, który podpalił się w stolicy, pisał też do szefa PiS”

    ONET
    “Podpalił się pod KPRM. Wysyłał listy do PiS”

    RFM24
    “Mężczyzna, który się podpalił, wcześniej pisał do PiS”

    nc

  10. Cały list Andrzeja Ż.
    Warszawa dnia, 2011-06-24

    Szanowny Pan

    Donald TUSK

    Premier Rządu
    Rzeczpospolitej Polskiej

    Szanowny Panie Premierze

    Piszę do Pana już po raz kolejny, jako obywatel tego „chorego kraju” i jako ojciec trójki małoletnich dzieci, któremu Pan i Pana urzędnicy zniszczyli całe dotychczasowe życie. Piszę do Pana już po raz ostatni, gdyż nie wierzę że odniesie to jakikolwiek skutek. Chcę jednak aby Pan wiedział, że liczyłem na to, że nie jest Pan kłamcą i hipokrytą, ale normalnym człowiekiem szanującym prawo, a przede wszystkim ojcem kochającym swoją rodzinę. Widzę jednak, że żądza władzy zniszczyła w Panu wszelkie wartości i ludzkie cechy, którymi tak się Pan chwalił w trakcie kolejnych kampanii wyborczych. W jednym z ostatnich wystąpień stwierdził Pan cyt. „ nie ma żadnego powodu, żeby ktoś się czuł bezkarny czy bezpieczny tylko dlatego, że jest szefem jakiejś służby. Każdy podlega sprawdzeniu czy kontroli wtedy, kiedy pojawiają się jakieś sygnały niepokojące „. Być może tak Pan myśli, ale ja już w to nie wierzę, gdyż to podległe Panu służby zniszczyły mi życie.

    Panie Premierze

    Ponad dwa lata temu zwróciłem się do Pana z pisemną prośbą o pomoc w związku z szykanami jakie spotkały mnie po ujawnieniu „uzasadnionych podejrzeń popełnienie wielu przestępstw” przez Kierownictwo Urzędu Skarbowego Warszawa – Praga, polegające m.in. na zniszczeniu akt wszczętego dochodzenia, bezprawnym przetrzymywaniu zawiadomień o podejrzeniach popełnienia co najmniej kilkudziesięciu przestępstw karnych skarbowych (oraz przestępstw z ustawy o rachunkowości) co spowodowało przedawnienie karalności tych czynów i wielu (wielu) innych działaniach noszących znamiona przestępstw karnych. Za ujawnienie tych spraw Ministerstwu Finansów zostałem wyrzucony z pracy w tym Urzędzie pomimo zapewnień, że jest to cyt. „największa afera skarbowa w powojennej Polsce” oraz tego, że nie mam się co obawiać o utratę pracy, gdyż wyniki kontroli MF całkowicie potwierdzają moje ustalenia. No i co ? Zostałem oszukany przez podległych Panu urzędników, a osoby odpowiedzialne za w/w działania nie poniosły żadnej odpowiedzialności.

    Zwróciłem się do Pana Premiera z pismem opisującym całe zdarzenie z wiarą, że żyjemy w normalnym kraju. W piśmie tym zadałem Panu kilka pytań m.in. jak to się dzieje, że osoby co do których istnieje podejrzenie popełnienia wielu przestępstw pozostają bezkarne, a ja za to, że miałem odwagę sprzeciwić się takim działaniom i odmówić brania udziału w popełnianiu przestępstw zostałem zepchnięty na margines życia w tym „demokratycznym i praworządnym kraju” ? Gdzie ma się zwrócić obywatel skrzywdzony przez podległe Panu służby ? Do chwili obecnej nie uzyskałem żadnej odpowiedzi. Po co więc funkcjonuje w Pana kancelarii Minister Julia Pitera oraz Departament Skarg … ? Informuję Pana, że trzykrotnie, osobiście, byłem w Pana kancelarii w w/w Departamencie w celu uzyskania informacji na temat moich skarg. Nigdy nie zastałem osoby zajmującej się tą sprawą, a Panie które w zastępstwie do mnie przysyłano w ogóle nie znały sprawy i radziły mi zwrócić się ze skargą do Ministerstwa Finansów, czyli organu który skutecznie zatuszował całą sprawę.

    Szanowny Panie!

    Od września 2008 r. daremnie wysyłałem dziesiątki CV w odpowiedzi na oferty pracy w administracji państwowej. Pomimo tego, że spełniałem wszystkie warunki konieczne, w zdecydowanej większości przypadków, nie zostałem nawet zaproszony na rozmowy. Pytam więc po co ogłasza się fikcyjne konkursy jak i tak z góry jest wiadomym, kto ma je wygrać ?. Zdarzyło się jednak, że zostałem zaproszony do udziału w postępowaniu kwalifikacyjnym np. na stanowisko oskarżyciela skarbowego w III US Warszawa Śródmieście. Jako jedyny z trzech kandydatów bezbłędnie rozwiązałem test, a ponadto jako jedyny miałem doświadczenie w pracy w organach skarbowych. I co ? Dostałem emailem odpowiedź z podziękowaniami za udział w konkursie oraz zaproszeniem do dalszego śledzenia ofert pracy tego Urzędu. Czy to tylko jawna kpina z prawa i obywateli ? Moim zdaniem nie tylko.

    W chwili obecnej moja rodzina pozostaje bez środków do życia, gdyż komornik zajął nasze jedyne źródło utrzymania. Wszystko to za sprawą podległych Panu urzędników. W tej sytuacji nie pozostaje mi nic innego jak tylko wybrać jedyne honorowe wyjście z sytuacji bo wtedy moja rodzina ma szanse na bardziej normalne życie. Nie żałuję jednak tego co zrobiłem w 2008 r. chociaż nigdy nie przyszło mi do głowy, że zwalczając przestępczość sam zostanę przez nią zniszczony.

    Panie Premierze !

    Pomimo wszystko życzę Panu wszystkiego najlepszego i mam nadzieję, że Polska będzie kiedyś demokratycznym państwem prawa, a nie państwem bezprawia w którym normalni ludzie nie tylko nie mają racji bytu, ale są przez to państwo skutecznie wykluczani z życia społecznego.

    z wyrazami szacunku

    Andrzej Ż.

    • Przed chwilą Kaczyński
      Przed chwilą Kaczyński potwierdził że dostał list adresowany do Donalda Tuska, Kaczyński dostał go “do wiadomości”. Biorąc pod uwagę nagłówki które wkleił powyżej Wertus (“Podpalił się pod KPRM. Wysyłał listy do PiS”), mamy kolejną odsłonę Michtrixa. Te przykłady można by było kiedyś zebrać w jedno ciekawe opracowanie pt. “Prostytucja a media IIIRP”.

      • Słusznie! Wbrew pozorom i
        Słusznie! Wbrew pozorom i krzywdzącym opiniom, od których me serce krwawi, lansuję prawdę. Pewnie jest to twórcza dziennikarska interpretacja słów: “Piszę do Pana już po raz ostatni, gdyż nie wierzę że odniesie to jakikolwiek skutek. Chcę jednak aby Pan wiedział, że liczyłem na to, że nie jest Pan kłamcą i hipokrytą”. Tak czy inaczej jak ktoś miał oryginał i zrobił z tego taką wrzutkę, to pajacował.

        • Tyz prowda. Ale
          Tyz prowda. Ale najśmieszniejsza jest prawda zupełnie inna. Rozumiem, że Tusk może się bronić, zresztą, nie robiłbym z tego afery, bo zawsze znajdzie się ktoś taki, co mu się wydaje, że świat się kończy. Natomiast tej ŻELBETOWEJ blokadzie medialnej powinien się przyjrzeć ostatni frajer, który nie widzi alternatywy. Ta zgraja nie tylko jest poza kontrolą medialną, ale pod pancerzem medialnym.

          • Jezus chrystus parlamentu – Gowin, z frasobliwą miną
            objawił Polsce i światu, że ,,na wniosek Julii Pitery” odbyła się kontrola ministerstwa finansów i niczego nie wykazała. Szkoda, że nikt nie przypomni tego samego ministerstwa, tej samej żulii, która za polędwicę i schab w szarym papierze(autentyczne) oraz, równie szare, koperty z gotówką, pisała specjalne przepisy oraz umorzenia dla pana Stokłosy. Zanim go niemiecka policja, za tłusty łeb, nie złapała i nie odstawiła do Polski. Nie wiadomo po co.

          • ja tam czekam om
            kiedy Ty znowu jakiegoś bloga urodzisz, by publicystyka, polityka, społeczeństwo suszą nie doskwierało, nie ubliżając innym blogerom, którzy dzielnie ten dział obsługują

          • Czując się tymi(temi?) słowy zbudowany
            i jednocześnie zmobilizowany (vox Populi vox Dei) – przystępywam (tu ukłon w stronę yntelygencji z ul. Szaserów) do pracy.
            Bo tyleśmy warci, ile warte nasze dzieło.

  11. Cały list Andrzeja Ż.
    Warszawa dnia, 2011-06-24

    Szanowny Pan

    Donald TUSK

    Premier Rządu
    Rzeczpospolitej Polskiej

    Szanowny Panie Premierze

    Piszę do Pana już po raz kolejny, jako obywatel tego „chorego kraju” i jako ojciec trójki małoletnich dzieci, któremu Pan i Pana urzędnicy zniszczyli całe dotychczasowe życie. Piszę do Pana już po raz ostatni, gdyż nie wierzę że odniesie to jakikolwiek skutek. Chcę jednak aby Pan wiedział, że liczyłem na to, że nie jest Pan kłamcą i hipokrytą, ale normalnym człowiekiem szanującym prawo, a przede wszystkim ojcem kochającym swoją rodzinę. Widzę jednak, że żądza władzy zniszczyła w Panu wszelkie wartości i ludzkie cechy, którymi tak się Pan chwalił w trakcie kolejnych kampanii wyborczych. W jednym z ostatnich wystąpień stwierdził Pan cyt. „ nie ma żadnego powodu, żeby ktoś się czuł bezkarny czy bezpieczny tylko dlatego, że jest szefem jakiejś służby. Każdy podlega sprawdzeniu czy kontroli wtedy, kiedy pojawiają się jakieś sygnały niepokojące „. Być może tak Pan myśli, ale ja już w to nie wierzę, gdyż to podległe Panu służby zniszczyły mi życie.

    Panie Premierze

    Ponad dwa lata temu zwróciłem się do Pana z pisemną prośbą o pomoc w związku z szykanami jakie spotkały mnie po ujawnieniu „uzasadnionych podejrzeń popełnienie wielu przestępstw” przez Kierownictwo Urzędu Skarbowego Warszawa – Praga, polegające m.in. na zniszczeniu akt wszczętego dochodzenia, bezprawnym przetrzymywaniu zawiadomień o podejrzeniach popełnienia co najmniej kilkudziesięciu przestępstw karnych skarbowych (oraz przestępstw z ustawy o rachunkowości) co spowodowało przedawnienie karalności tych czynów i wielu (wielu) innych działaniach noszących znamiona przestępstw karnych. Za ujawnienie tych spraw Ministerstwu Finansów zostałem wyrzucony z pracy w tym Urzędzie pomimo zapewnień, że jest to cyt. „największa afera skarbowa w powojennej Polsce” oraz tego, że nie mam się co obawiać o utratę pracy, gdyż wyniki kontroli MF całkowicie potwierdzają moje ustalenia. No i co ? Zostałem oszukany przez podległych Panu urzędników, a osoby odpowiedzialne za w/w działania nie poniosły żadnej odpowiedzialności.

    Zwróciłem się do Pana Premiera z pismem opisującym całe zdarzenie z wiarą, że żyjemy w normalnym kraju. W piśmie tym zadałem Panu kilka pytań m.in. jak to się dzieje, że osoby co do których istnieje podejrzenie popełnienia wielu przestępstw pozostają bezkarne, a ja za to, że miałem odwagę sprzeciwić się takim działaniom i odmówić brania udziału w popełnianiu przestępstw zostałem zepchnięty na margines życia w tym „demokratycznym i praworządnym kraju” ? Gdzie ma się zwrócić obywatel skrzywdzony przez podległe Panu służby ? Do chwili obecnej nie uzyskałem żadnej odpowiedzi. Po co więc funkcjonuje w Pana kancelarii Minister Julia Pitera oraz Departament Skarg … ? Informuję Pana, że trzykrotnie, osobiście, byłem w Pana kancelarii w w/w Departamencie w celu uzyskania informacji na temat moich skarg. Nigdy nie zastałem osoby zajmującej się tą sprawą, a Panie które w zastępstwie do mnie przysyłano w ogóle nie znały sprawy i radziły mi zwrócić się ze skargą do Ministerstwa Finansów, czyli organu który skutecznie zatuszował całą sprawę.

    Szanowny Panie!

    Od września 2008 r. daremnie wysyłałem dziesiątki CV w odpowiedzi na oferty pracy w administracji państwowej. Pomimo tego, że spełniałem wszystkie warunki konieczne, w zdecydowanej większości przypadków, nie zostałem nawet zaproszony na rozmowy. Pytam więc po co ogłasza się fikcyjne konkursy jak i tak z góry jest wiadomym, kto ma je wygrać ?. Zdarzyło się jednak, że zostałem zaproszony do udziału w postępowaniu kwalifikacyjnym np. na stanowisko oskarżyciela skarbowego w III US Warszawa Śródmieście. Jako jedyny z trzech kandydatów bezbłędnie rozwiązałem test, a ponadto jako jedyny miałem doświadczenie w pracy w organach skarbowych. I co ? Dostałem emailem odpowiedź z podziękowaniami za udział w konkursie oraz zaproszeniem do dalszego śledzenia ofert pracy tego Urzędu. Czy to tylko jawna kpina z prawa i obywateli ? Moim zdaniem nie tylko.

    W chwili obecnej moja rodzina pozostaje bez środków do życia, gdyż komornik zajął nasze jedyne źródło utrzymania. Wszystko to za sprawą podległych Panu urzędników. W tej sytuacji nie pozostaje mi nic innego jak tylko wybrać jedyne honorowe wyjście z sytuacji bo wtedy moja rodzina ma szanse na bardziej normalne życie. Nie żałuję jednak tego co zrobiłem w 2008 r. chociaż nigdy nie przyszło mi do głowy, że zwalczając przestępczość sam zostanę przez nią zniszczony.

    Panie Premierze !

    Pomimo wszystko życzę Panu wszystkiego najlepszego i mam nadzieję, że Polska będzie kiedyś demokratycznym państwem prawa, a nie państwem bezprawia w którym normalni ludzie nie tylko nie mają racji bytu, ale są przez to państwo skutecznie wykluczani z życia społecznego.

    z wyrazami szacunku

    Andrzej Ż.

    • Przed chwilą Kaczyński
      Przed chwilą Kaczyński potwierdził że dostał list adresowany do Donalda Tuska, Kaczyński dostał go “do wiadomości”. Biorąc pod uwagę nagłówki które wkleił powyżej Wertus (“Podpalił się pod KPRM. Wysyłał listy do PiS”), mamy kolejną odsłonę Michtrixa. Te przykłady można by było kiedyś zebrać w jedno ciekawe opracowanie pt. “Prostytucja a media IIIRP”.

      • Słusznie! Wbrew pozorom i
        Słusznie! Wbrew pozorom i krzywdzącym opiniom, od których me serce krwawi, lansuję prawdę. Pewnie jest to twórcza dziennikarska interpretacja słów: “Piszę do Pana już po raz ostatni, gdyż nie wierzę że odniesie to jakikolwiek skutek. Chcę jednak aby Pan wiedział, że liczyłem na to, że nie jest Pan kłamcą i hipokrytą”. Tak czy inaczej jak ktoś miał oryginał i zrobił z tego taką wrzutkę, to pajacował.

        • Tyz prowda. Ale
          Tyz prowda. Ale najśmieszniejsza jest prawda zupełnie inna. Rozumiem, że Tusk może się bronić, zresztą, nie robiłbym z tego afery, bo zawsze znajdzie się ktoś taki, co mu się wydaje, że świat się kończy. Natomiast tej ŻELBETOWEJ blokadzie medialnej powinien się przyjrzeć ostatni frajer, który nie widzi alternatywy. Ta zgraja nie tylko jest poza kontrolą medialną, ale pod pancerzem medialnym.

          • Jezus chrystus parlamentu – Gowin, z frasobliwą miną
            objawił Polsce i światu, że ,,na wniosek Julii Pitery” odbyła się kontrola ministerstwa finansów i niczego nie wykazała. Szkoda, że nikt nie przypomni tego samego ministerstwa, tej samej żulii, która za polędwicę i schab w szarym papierze(autentyczne) oraz, równie szare, koperty z gotówką, pisała specjalne przepisy oraz umorzenia dla pana Stokłosy. Zanim go niemiecka policja, za tłusty łeb, nie złapała i nie odstawiła do Polski. Nie wiadomo po co.

          • ja tam czekam om
            kiedy Ty znowu jakiegoś bloga urodzisz, by publicystyka, polityka, społeczeństwo suszą nie doskwierało, nie ubliżając innym blogerom, którzy dzielnie ten dział obsługują

          • Czując się tymi(temi?) słowy zbudowany
            i jednocześnie zmobilizowany (vox Populi vox Dei) – przystępywam (tu ukłon w stronę yntelygencji z ul. Szaserów) do pracy.
            Bo tyleśmy warci, ile warte nasze dzieło.

  12. Cały list Andrzeja Ż.
    Warszawa dnia, 2011-06-24

    Szanowny Pan

    Donald TUSK

    Premier Rządu
    Rzeczpospolitej Polskiej

    Szanowny Panie Premierze

    Piszę do Pana już po raz kolejny, jako obywatel tego „chorego kraju” i jako ojciec trójki małoletnich dzieci, któremu Pan i Pana urzędnicy zniszczyli całe dotychczasowe życie. Piszę do Pana już po raz ostatni, gdyż nie wierzę że odniesie to jakikolwiek skutek. Chcę jednak aby Pan wiedział, że liczyłem na to, że nie jest Pan kłamcą i hipokrytą, ale normalnym człowiekiem szanującym prawo, a przede wszystkim ojcem kochającym swoją rodzinę. Widzę jednak, że żądza władzy zniszczyła w Panu wszelkie wartości i ludzkie cechy, którymi tak się Pan chwalił w trakcie kolejnych kampanii wyborczych. W jednym z ostatnich wystąpień stwierdził Pan cyt. „ nie ma żadnego powodu, żeby ktoś się czuł bezkarny czy bezpieczny tylko dlatego, że jest szefem jakiejś służby. Każdy podlega sprawdzeniu czy kontroli wtedy, kiedy pojawiają się jakieś sygnały niepokojące „. Być może tak Pan myśli, ale ja już w to nie wierzę, gdyż to podległe Panu służby zniszczyły mi życie.

    Panie Premierze

    Ponad dwa lata temu zwróciłem się do Pana z pisemną prośbą o pomoc w związku z szykanami jakie spotkały mnie po ujawnieniu „uzasadnionych podejrzeń popełnienie wielu przestępstw” przez Kierownictwo Urzędu Skarbowego Warszawa – Praga, polegające m.in. na zniszczeniu akt wszczętego dochodzenia, bezprawnym przetrzymywaniu zawiadomień o podejrzeniach popełnienia co najmniej kilkudziesięciu przestępstw karnych skarbowych (oraz przestępstw z ustawy o rachunkowości) co spowodowało przedawnienie karalności tych czynów i wielu (wielu) innych działaniach noszących znamiona przestępstw karnych. Za ujawnienie tych spraw Ministerstwu Finansów zostałem wyrzucony z pracy w tym Urzędzie pomimo zapewnień, że jest to cyt. „największa afera skarbowa w powojennej Polsce” oraz tego, że nie mam się co obawiać o utratę pracy, gdyż wyniki kontroli MF całkowicie potwierdzają moje ustalenia. No i co ? Zostałem oszukany przez podległych Panu urzędników, a osoby odpowiedzialne za w/w działania nie poniosły żadnej odpowiedzialności.

    Zwróciłem się do Pana Premiera z pismem opisującym całe zdarzenie z wiarą, że żyjemy w normalnym kraju. W piśmie tym zadałem Panu kilka pytań m.in. jak to się dzieje, że osoby co do których istnieje podejrzenie popełnienia wielu przestępstw pozostają bezkarne, a ja za to, że miałem odwagę sprzeciwić się takim działaniom i odmówić brania udziału w popełnianiu przestępstw zostałem zepchnięty na margines życia w tym „demokratycznym i praworządnym kraju” ? Gdzie ma się zwrócić obywatel skrzywdzony przez podległe Panu służby ? Do chwili obecnej nie uzyskałem żadnej odpowiedzi. Po co więc funkcjonuje w Pana kancelarii Minister Julia Pitera oraz Departament Skarg … ? Informuję Pana, że trzykrotnie, osobiście, byłem w Pana kancelarii w w/w Departamencie w celu uzyskania informacji na temat moich skarg. Nigdy nie zastałem osoby zajmującej się tą sprawą, a Panie które w zastępstwie do mnie przysyłano w ogóle nie znały sprawy i radziły mi zwrócić się ze skargą do Ministerstwa Finansów, czyli organu który skutecznie zatuszował całą sprawę.

    Szanowny Panie!

    Od września 2008 r. daremnie wysyłałem dziesiątki CV w odpowiedzi na oferty pracy w administracji państwowej. Pomimo tego, że spełniałem wszystkie warunki konieczne, w zdecydowanej większości przypadków, nie zostałem nawet zaproszony na rozmowy. Pytam więc po co ogłasza się fikcyjne konkursy jak i tak z góry jest wiadomym, kto ma je wygrać ?. Zdarzyło się jednak, że zostałem zaproszony do udziału w postępowaniu kwalifikacyjnym np. na stanowisko oskarżyciela skarbowego w III US Warszawa Śródmieście. Jako jedyny z trzech kandydatów bezbłędnie rozwiązałem test, a ponadto jako jedyny miałem doświadczenie w pracy w organach skarbowych. I co ? Dostałem emailem odpowiedź z podziękowaniami za udział w konkursie oraz zaproszeniem do dalszego śledzenia ofert pracy tego Urzędu. Czy to tylko jawna kpina z prawa i obywateli ? Moim zdaniem nie tylko.

    W chwili obecnej moja rodzina pozostaje bez środków do życia, gdyż komornik zajął nasze jedyne źródło utrzymania. Wszystko to za sprawą podległych Panu urzędników. W tej sytuacji nie pozostaje mi nic innego jak tylko wybrać jedyne honorowe wyjście z sytuacji bo wtedy moja rodzina ma szanse na bardziej normalne życie. Nie żałuję jednak tego co zrobiłem w 2008 r. chociaż nigdy nie przyszło mi do głowy, że zwalczając przestępczość sam zostanę przez nią zniszczony.

    Panie Premierze !

    Pomimo wszystko życzę Panu wszystkiego najlepszego i mam nadzieję, że Polska będzie kiedyś demokratycznym państwem prawa, a nie państwem bezprawia w którym normalni ludzie nie tylko nie mają racji bytu, ale są przez to państwo skutecznie wykluczani z życia społecznego.

    z wyrazami szacunku

    Andrzej Ż.

    • Przed chwilą Kaczyński
      Przed chwilą Kaczyński potwierdził że dostał list adresowany do Donalda Tuska, Kaczyński dostał go “do wiadomości”. Biorąc pod uwagę nagłówki które wkleił powyżej Wertus (“Podpalił się pod KPRM. Wysyłał listy do PiS”), mamy kolejną odsłonę Michtrixa. Te przykłady można by było kiedyś zebrać w jedno ciekawe opracowanie pt. “Prostytucja a media IIIRP”.

      • Słusznie! Wbrew pozorom i
        Słusznie! Wbrew pozorom i krzywdzącym opiniom, od których me serce krwawi, lansuję prawdę. Pewnie jest to twórcza dziennikarska interpretacja słów: “Piszę do Pana już po raz ostatni, gdyż nie wierzę że odniesie to jakikolwiek skutek. Chcę jednak aby Pan wiedział, że liczyłem na to, że nie jest Pan kłamcą i hipokrytą”. Tak czy inaczej jak ktoś miał oryginał i zrobił z tego taką wrzutkę, to pajacował.

        • Tyz prowda. Ale
          Tyz prowda. Ale najśmieszniejsza jest prawda zupełnie inna. Rozumiem, że Tusk może się bronić, zresztą, nie robiłbym z tego afery, bo zawsze znajdzie się ktoś taki, co mu się wydaje, że świat się kończy. Natomiast tej ŻELBETOWEJ blokadzie medialnej powinien się przyjrzeć ostatni frajer, który nie widzi alternatywy. Ta zgraja nie tylko jest poza kontrolą medialną, ale pod pancerzem medialnym.

          • Jezus chrystus parlamentu – Gowin, z frasobliwą miną
            objawił Polsce i światu, że ,,na wniosek Julii Pitery” odbyła się kontrola ministerstwa finansów i niczego nie wykazała. Szkoda, że nikt nie przypomni tego samego ministerstwa, tej samej żulii, która za polędwicę i schab w szarym papierze(autentyczne) oraz, równie szare, koperty z gotówką, pisała specjalne przepisy oraz umorzenia dla pana Stokłosy. Zanim go niemiecka policja, za tłusty łeb, nie złapała i nie odstawiła do Polski. Nie wiadomo po co.

          • ja tam czekam om
            kiedy Ty znowu jakiegoś bloga urodzisz, by publicystyka, polityka, społeczeństwo suszą nie doskwierało, nie ubliżając innym blogerom, którzy dzielnie ten dział obsługują

          • Czując się tymi(temi?) słowy zbudowany
            i jednocześnie zmobilizowany (vox Populi vox Dei) – przystępywam (tu ukłon w stronę yntelygencji z ul. Szaserów) do pracy.
            Bo tyleśmy warci, ile warte nasze dzieło.

  13. całość krajobrazu
    Co prawda lekko wyczerpana kampanią zrobiłam sobie przerwę, ale na szczęście widziałam biednego Grzesia Napieralskiego. Odpytywany przez żurnalistów na okoliczność korespondencji z Andrzejem Ż. był przygotowany i odparł, że owszem spowodował nawet wymianę korespondencji w trybie poselskim z Żulią Piterą i nawet otrzymał odpowiedź, ale niestety nie podał szczegółów. O ile więc nie trafiłam akurat na jakąś powtórkę informacji, to trzeba przyznać, że Grześ był na bieżąco, jako i ja jestem.
    Mam więc nadzieję, że sprawa jest rozwojowa.

    edit: Qujva, teraz otworzyłam medium i widzę, że kompletnie nie jestem na bieżąco, bo wszyscy już wszystko wiedzą. Tyle dobrego się dzieje w tym naszym kraju. Tylko Żulia milczy i nie wiemy co zrobiła w sprawie braku, czyli nie wykazania “żadnych jakichś zasadniczych nadużyć”.

  14. całość krajobrazu
    Co prawda lekko wyczerpana kampanią zrobiłam sobie przerwę, ale na szczęście widziałam biednego Grzesia Napieralskiego. Odpytywany przez żurnalistów na okoliczność korespondencji z Andrzejem Ż. był przygotowany i odparł, że owszem spowodował nawet wymianę korespondencji w trybie poselskim z Żulią Piterą i nawet otrzymał odpowiedź, ale niestety nie podał szczegółów. O ile więc nie trafiłam akurat na jakąś powtórkę informacji, to trzeba przyznać, że Grześ był na bieżąco, jako i ja jestem.
    Mam więc nadzieję, że sprawa jest rozwojowa.

    edit: Qujva, teraz otworzyłam medium i widzę, że kompletnie nie jestem na bieżąco, bo wszyscy już wszystko wiedzą. Tyle dobrego się dzieje w tym naszym kraju. Tylko Żulia milczy i nie wiemy co zrobiła w sprawie braku, czyli nie wykazania “żadnych jakichś zasadniczych nadużyć”.

  15. całość krajobrazu
    Co prawda lekko wyczerpana kampanią zrobiłam sobie przerwę, ale na szczęście widziałam biednego Grzesia Napieralskiego. Odpytywany przez żurnalistów na okoliczność korespondencji z Andrzejem Ż. był przygotowany i odparł, że owszem spowodował nawet wymianę korespondencji w trybie poselskim z Żulią Piterą i nawet otrzymał odpowiedź, ale niestety nie podał szczegółów. O ile więc nie trafiłam akurat na jakąś powtórkę informacji, to trzeba przyznać, że Grześ był na bieżąco, jako i ja jestem.
    Mam więc nadzieję, że sprawa jest rozwojowa.

    edit: Qujva, teraz otworzyłam medium i widzę, że kompletnie nie jestem na bieżąco, bo wszyscy już wszystko wiedzą. Tyle dobrego się dzieje w tym naszym kraju. Tylko Żulia milczy i nie wiemy co zrobiła w sprawie braku, czyli nie wykazania “żadnych jakichś zasadniczych nadużyć”.

  16. z cała pewnością, minister finansów który
    w 4 lata podwoił zadłużenie państwa, na forum parlamentu europejskiego krzyczy o wojnie i zielonej karcie, z cała pewnością nie ma wpływu na decyzje inwestorów, z cała pewnością.

    “Wystarczyła doba, żeby urzędnicy zajęli się dramatyczną sprawą Teresy Milczarek (55 l.) z Kutna. To ona przedarła się do premiera podczas jego spotkania w tym mieście, pytając, jak ma za grosze utrzymać rodzinę? Premier obiecał pomoc i już są pierwsze efekty. W czwartek urzędnicy wojewody łódzkiego i wiceprezydent Kutna odwiedzili panią Teresę w jej mieszkaniu.

    Teresa Milczarek nie mogła uwierzyć w to, że walczyć o swoje to znaczy pokonać wszystkie przeciwności losu. Do jej mieszkania zapukała osobiście dyrektor wydziału Urzędu Wojewódzkiego w Łodzi oraz wiceprezydent Kutna. – Byłam zaskoczona, że tak szybko ktoś się zainteresował moją sprawą – mówi Faktowi pani Teresa. – Byli bardzo mili i pytali o wszystkie szczegóły naszej sytuacji. Obiecali, że w czym mogą, pomogą, A najszybciej z badaniami, żeby pomóc dzieciom – dodaje.

    Dyrektor Agnieszka Łukomska-Dulaj spędziła u pani Teresy parę godzin dokładnie studiując sytuację materialną i zdrowotną całej rodziny. Bardzo dokładny wywiad miał pomóc w ustaleniu, jakiej pomocy można udzielić kobiecie. “

  17. z cała pewnością, minister finansów który
    w 4 lata podwoił zadłużenie państwa, na forum parlamentu europejskiego krzyczy o wojnie i zielonej karcie, z cała pewnością nie ma wpływu na decyzje inwestorów, z cała pewnością.

    “Wystarczyła doba, żeby urzędnicy zajęli się dramatyczną sprawą Teresy Milczarek (55 l.) z Kutna. To ona przedarła się do premiera podczas jego spotkania w tym mieście, pytając, jak ma za grosze utrzymać rodzinę? Premier obiecał pomoc i już są pierwsze efekty. W czwartek urzędnicy wojewody łódzkiego i wiceprezydent Kutna odwiedzili panią Teresę w jej mieszkaniu.

    Teresa Milczarek nie mogła uwierzyć w to, że walczyć o swoje to znaczy pokonać wszystkie przeciwności losu. Do jej mieszkania zapukała osobiście dyrektor wydziału Urzędu Wojewódzkiego w Łodzi oraz wiceprezydent Kutna. – Byłam zaskoczona, że tak szybko ktoś się zainteresował moją sprawą – mówi Faktowi pani Teresa. – Byli bardzo mili i pytali o wszystkie szczegóły naszej sytuacji. Obiecali, że w czym mogą, pomogą, A najszybciej z badaniami, żeby pomóc dzieciom – dodaje.

    Dyrektor Agnieszka Łukomska-Dulaj spędziła u pani Teresy parę godzin dokładnie studiując sytuację materialną i zdrowotną całej rodziny. Bardzo dokładny wywiad miał pomóc w ustaleniu, jakiej pomocy można udzielić kobiecie. “