Reklama

Przewodniczący konkursu szopenowskiego, udzielał lekcji tegorocznej zwyciężczyni konkursu, Rosjance, której nazwiska pewnie się już nie pamięta, przynajmniej nie k

Przewodniczący konkursu szopenowskiego, udzielał lekcji tegorocznej zwyciężczyni konkursu, Rosjance, której nazwiska pewnie się już nie pamięta, przynajmniej nie kojarzy z Szopenem. Ledwie tydzień temu napisałem tekst nie mając pojęcia co jest grane, a mając pojęcie, że coś jest nie tak grane. Do dyspozycji miałem promil wiedzy na temat, z tym promilem nie usłyszałem Szopena płynącego z fortepianu Rosjanki i podjąłem analizę o co chodzi? Rosjanka już na starcie mnie uwaliła, gdyby to była Kongijka, też nie byłoby ciekawie, ponieważ okazałbym się rasistą. Całkiem do dupy byłby gej, który nie potrafi grać Szopena, wiadomo, przy krytyce geja z kruchty bym nie wyszedł. Padło na Rosjankę, która nie potrafi grać Szopena i pierwsze co usłyszałem, to usłyszałem KONDOMINIUM i RUSOFOBIA. O Żydzie nie potrafiącym grać Szopena nie miałbym śmiałości się odezwać. Jadąc po Kowalskim, który wygrałby konkurs i umiał grać Szopena, zebrałbym oklaski i miał podziw. Doskonale wiem jak się pisze pod tani poklask, ale to uwaga na marginesie, bo na czoło wysuwa się coś innego. Na czoło wysuwa się to, że w kraju takim jak Polska, nawet po tym jak „poważne” czasopismo opublikowało wiadomość, wcale się nie dyskutuje, że to rzecz niedopuszczalna. Wcale się nie widzi skandalu, a już po chwili widzi się krzywdę wielkiego pianistycznego autorytetu. Gdyby zadać proste pytanie, czy to normalne, że szef jury daje lekcje laureatce, jak mniemam nie za darmo? Nie wiem czy znalazłby się jeden idiota, który by powiedział, że nie ma sprawy, może gdzieś na milion jeden idiota się odnajdzie. Ale weźmy konkret. Weźmy tę konkretną sprawę, szef jury dawał lekcje laureatce i on jest konkretny szef, on jest znany polski profesor i na domiar dobrego dla niego, NIE ZŁAMAŁ REGULAMINU. Tak, trudno w to uwierzyć, ale zawiłości jednego z najbardziej prestiżowych konkursów pianistycznych na świecie, dopuszczają taką możliwość, ze szef jury udziela lekcji zwyciężczyni konkursu.

No i teraz zaczyna się jazda. Z oczywistości, że jeden idiota na milion oczywistość podważał, robi się zadymę „interpretacyjną”. Co z tego, że uczył grać? Przecież fachowiec, normalne, że uczył. Ba, nie on jeden, inny członek jury dawał lekcje Austriakowi i on też otrzymał nagrodę Bogu dzięki ten chociaż zasłużył. Więc o co chodzi? Czuje czytelnik już tę pierwszą falę? Oczywistość już nie jest oczywista, ona już jest do analizy. Analizujemy dalej i słyszymy, że profesor ma autorytet, a co za tym idzie moralność, no i w ogóle jest podłością podejrzewać, że człowiek TEGO FORMATU, mógłby mój Boże, takie rzeczy. Jeśli to nie pomoże w walce z podłymi małymi ludźmi, na pomoc idzie Rosjanka, gej, Żyd, inni nietykalni. A gdyby tego było mało, pada sakramentalne: „MASZ DOWODY?”. Udowodnij związek między udzielaniem lekcji laureatce, przez szefa jury, a wynikiem konkursu. Proste kurwa! Dowody! Rzecz jasna jest pełno dowodów na taki związek. Przewodniczący sporządził u notariusza oświadczenie, że werdykt jest motywowany lekcjami udzielonymi laureatce. Inny dowodem jest oficjalny przelew na konto pana profesora. Kolejnym nagranie ujęte z pięciu kamer i tak dalej, kupa jest dowodów.

Tak sobie można pomykać, gadać, rusofobia, kondominium, autorytety, i co? Ano gówno, Szopena nie ma już w tym w ogóle, a co było OCZYWISTĄ PATOLOGIĄ staje się podłym atakiem na wielkich ludzi. Nieśmiertelny mechanizm, mechanizm stosowany z taką częstotliwością, że dziw bierze jak te trybiki jeszcze się nie zatarły? Gdybym ja, na tym niszowym portaliku, został przyłapany na tym, że przed ogłoszeniem wyników konkursu, dawałem lekcje laureatowi, mówiłem co i jak powinien pisać, żeby wygrał, zostałbym słusznie nazwany oszustem i kanalią moralną. Swoją drogą nie dawałem i tak byłem podejrzewany o promowanie jednej z wyróżnionych, której na oczy nie widziałem, a wygrał dupek, który po wygranej obsrał Portal i mnie i którego poglądy są poza moim horyzontem, co było jasne przed werdyktem. Profesor pozostanie autorytetem po grób, ponieważ jest wielki i nie ma dowodów.

W Polsce z oczywistości robi się takie interpretacje, że odwracają się proporcje. Po interpretacji oczywistości, już nie jeden idiota podważa oczywistość, ale 999 999 przerobionych na idiotów dołącza do samotnego kolegi. W normalnych warunkach o czymś takim w ogóle się nie dyskutuje, to jest tak nie sportowe, tak niemoralne, tak nieetyczne zachowanie, że profesor powinien być skończony, przed wojną taki profesor starzeliby sobie w łeb, o ile w ogóle dopuściłby się podobnych rzeczy, ratując na przykład chorą córkę. Dziś taki profesor zostaje męczennikiem, atakowanym przez małych ludzi. Tu nie ma co atakować, takiego należy na miejscu odstrzelić. Dlaczego? Przede wszystkim dla przykładu. My nigdy nie zbudujemy zrębów normalności, kiedy oczywiste podłości, złodziejstwa, przekręty, będziemy tłumaczyć wielkością i autorytetem przekręciarzy. W tym kraju da się usprawiedliwić każdą oczywistą podłość i złodziejstwo, tysiącem sloganów i zeszmaconych autorytetów powtarzających slogany. Nie ma dyskusji o tym kim jest profesor, czego on dokonał, nie interesuje mnie to, dopuścił się oczywistego przekrętu i co gorsze, jeśli on tak przygotował tę Rosjankę, że ona nie miał pojęcia o Szopenie, to pytam co z niego za autorytet w dziedzinie? Jeden stetryczały juror robi zakulisowy kant, w efekcie wygrywa ktoś, kto nawet w czołówce nie powinien się znaleźć, a milion idiotów krzyczy rusofobia, gdzie są dowody? Piszę kolejny raz o tym samym i Bóg mi świadkiem, że jak mi się tu jeszcze raz jakiś wrodzony, czy nabyty idiota, w dyskusji o konkretach odezwie: „spiskiem dziejowym”, „kondominium”, „rusofobią”, czy innym „gdzie są dowody”, to nie tylko wypieprzę na zbity pysk, ale namierzę i w twarz napluję w ramach merytorycznej dyskusji. Miłego weekendu życzę.

PS Dziękuję elicie i inteligencji zgromadzonej na Portalu, tej garstce, dla której warto, na tyle warto, że nie ironizuję zgranymi słowami, ale komplementuję w ramach przywracania szacunku dla normalności i wyjątkowych słów. Na tym Portalu będzie ostoja, gdy już nie wiadomo co o kolejnym przekręcie sądzić, ludzie będą klikać na kontrowersje.net. Aby tak się stało, potrzebne jest selekcja i trwać będzie.

Reklama

26 KOMENTARZE

    • Wybór był optymalny, wygrał
      Wybór był optymalny, wygrał najlepszy tekst, a zwycięzca nie ma obowiązku czuć wdzięczności i może mieć w dupie organizatora, jego prawo. Ty akurat wiesz jak było i wiesz, że mimo mojego stosunku do zwycięzcy, byłem jednym z pierwszych, który nie widział innego zwycięzcy i dziś po wielu faktach upierałbym się przy tym samym. Konkurs miał służyć promocji Portalu, ale poprzez jakość najlepszego tekstu, a nie najlepszego włazidupa, który będzie kleił spam po sieci. I to naprawdę nie jest kwestia moralności, etyki, to jest kwestia powagi. Bylibyśmy pajacami bez pojęcia o słowie pisanym, gdyby wygrał inny tekst, a ja strasznie nie lubię uchodzić za pajaca, ego by mnie rozsadziło. Laureat może być pajacem, jego, nie Portalu sprawa.

      PS Bez obaw. Wszyscy “skrzywdzeni” są obecni i nigdzie stąd się nie ruszają, co więcej uczą się i wracają pod innymi nickami jako inni ludzie.

      • Hm
        “zwycięzca nie ma obowiązku czuć wdzięczności i może mieć w dupie organizatora” – to coś jak politycy po wyborach, wystarczająco mnie to wkurza w skali kraju, żeby tak bez nerwów przejść nad tym do porządku dziennego na własnym poletku. Najwyraźniej kryteria się nie sprawdziły, podobnie jak ordynacja wyborcza.

        • Rzeczy nieporównywalne. Jak
          Rzeczy nieporównywalne. Jak wiadomo Kozakiewicz pokazał wała organizatorowi i słusznie. Jak dla mnie można pokazać i niesłusznie. Nie ma żadnej relacji miedzy laureatem i jurorem, poza kompetencjami. Tak to widzę. Nie wyobrażam sobie sytuacji, abym miał nie nagrodzić najlepszego tekstu dlatego, że autor jest dupkiem. Ba, jakąś połowę, i oby tylko, literatury należałoby wyciąć, gdyby przyjąć takie kryteria. Dla mnie dwa światy, zachowanie autora i dzieło autora, cytując klasyka, oddzielmy twórcę od tworzywa. Poza wszystkim nie oszukujmy się, ja wobec tego autora byłem mało sympatyczny, dla mnie był dupkiem i jak to często bywa Bozia daje talent dupkom, a oni potem go trawią na pisanie bździn, chociaż jak widać potrafią coś więcej przy szczególnych okazjach.

    • Wybór był optymalny, wygrał
      Wybór był optymalny, wygrał najlepszy tekst, a zwycięzca nie ma obowiązku czuć wdzięczności i może mieć w dupie organizatora, jego prawo. Ty akurat wiesz jak było i wiesz, że mimo mojego stosunku do zwycięzcy, byłem jednym z pierwszych, który nie widział innego zwycięzcy i dziś po wielu faktach upierałbym się przy tym samym. Konkurs miał służyć promocji Portalu, ale poprzez jakość najlepszego tekstu, a nie najlepszego włazidupa, który będzie kleił spam po sieci. I to naprawdę nie jest kwestia moralności, etyki, to jest kwestia powagi. Bylibyśmy pajacami bez pojęcia o słowie pisanym, gdyby wygrał inny tekst, a ja strasznie nie lubię uchodzić za pajaca, ego by mnie rozsadziło. Laureat może być pajacem, jego, nie Portalu sprawa.

      PS Bez obaw. Wszyscy “skrzywdzeni” są obecni i nigdzie stąd się nie ruszają, co więcej uczą się i wracają pod innymi nickami jako inni ludzie.

      • Hm
        “zwycięzca nie ma obowiązku czuć wdzięczności i może mieć w dupie organizatora” – to coś jak politycy po wyborach, wystarczająco mnie to wkurza w skali kraju, żeby tak bez nerwów przejść nad tym do porządku dziennego na własnym poletku. Najwyraźniej kryteria się nie sprawdziły, podobnie jak ordynacja wyborcza.

        • Rzeczy nieporównywalne. Jak
          Rzeczy nieporównywalne. Jak wiadomo Kozakiewicz pokazał wała organizatorowi i słusznie. Jak dla mnie można pokazać i niesłusznie. Nie ma żadnej relacji miedzy laureatem i jurorem, poza kompetencjami. Tak to widzę. Nie wyobrażam sobie sytuacji, abym miał nie nagrodzić najlepszego tekstu dlatego, że autor jest dupkiem. Ba, jakąś połowę, i oby tylko, literatury należałoby wyciąć, gdyby przyjąć takie kryteria. Dla mnie dwa światy, zachowanie autora i dzieło autora, cytując klasyka, oddzielmy twórcę od tworzywa. Poza wszystkim nie oszukujmy się, ja wobec tego autora byłem mało sympatyczny, dla mnie był dupkiem i jak to często bywa Bozia daje talent dupkom, a oni potem go trawią na pisanie bździn, chociaż jak widać potrafią coś więcej przy szczególnych okazjach.

  1. Wszystko już było. I wcale
    Wszystko już było. I wcale nie kojarzę z kondominium, rusofobią, czy inną fobią. Za to ze sprawdzonym mechanizmem w obronie autorytetu. Szlaki już są dobrze przetarte. Jak to leciało? – Palił, ale się nie zaciągał? Donosił, ale nie szkodził? Skąd ten upór? Fajnie jest wierzyć w czystych jak łza, ale za jaką cenę?

  2. Wszystko już było. I wcale
    Wszystko już było. I wcale nie kojarzę z kondominium, rusofobią, czy inną fobią. Za to ze sprawdzonym mechanizmem w obronie autorytetu. Szlaki już są dobrze przetarte. Jak to leciało? – Palił, ale się nie zaciągał? Donosił, ale nie szkodził? Skąd ten upór? Fajnie jest wierzyć w czystych jak łza, ale za jaką cenę?

  3. No cóż…wygląda na to,że konkurs bez przekrętu nie może być
    polski 🙂 Oczywistą oczywistością jest taki konflikt intersu, tak samo jak to,że prawdziwe elity gryzą ziemię po akcjach AB, Katyniu itp. Zeszmacone gwiazdy i autorytety u nas już od czasów stalinowskich a co do przekrętów,kantów i nepotyzmu…PSL co kadencję w sejmie i w spółkach+terenie. Polactwo kocha swoich kanciarzy i złodziei,więc im krzywdy zrobić nie da. Czy zamach stanu Bronka w kwietniu czy afera “pt. Nie ma sprawy” z mirkiem,grześkiem i chlebusiem to 50% w słupkach trwa nieugięcie. Skoro tu można przewalić na VATcie, wpisać gówno w fakturze, okantować ZUS czy skarbówkę, załatwić lewe koncesje/wyceny, nie wklepać paragonu, zrobić 3 życie kurczaka, być na lewej rencie albo w KRUSie na hektarze piachu,albo najebanym w 3D lecz z immunitetem to co się dziwić wirtuozowi? Czy on jakiś inny Polak? Głupi by był jakby nie wziął lekcji/kasy…

    Dobrze,że przynajmniej nie poszedł w ministry. Pozdrawiam 🙂

  4. No cóż…wygląda na to,że konkurs bez przekrętu nie może być
    polski 🙂 Oczywistą oczywistością jest taki konflikt intersu, tak samo jak to,że prawdziwe elity gryzą ziemię po akcjach AB, Katyniu itp. Zeszmacone gwiazdy i autorytety u nas już od czasów stalinowskich a co do przekrętów,kantów i nepotyzmu…PSL co kadencję w sejmie i w spółkach+terenie. Polactwo kocha swoich kanciarzy i złodziei,więc im krzywdy zrobić nie da. Czy zamach stanu Bronka w kwietniu czy afera “pt. Nie ma sprawy” z mirkiem,grześkiem i chlebusiem to 50% w słupkach trwa nieugięcie. Skoro tu można przewalić na VATcie, wpisać gówno w fakturze, okantować ZUS czy skarbówkę, załatwić lewe koncesje/wyceny, nie wklepać paragonu, zrobić 3 życie kurczaka, być na lewej rencie albo w KRUSie na hektarze piachu,albo najebanym w 3D lecz z immunitetem to co się dziwić wirtuozowi? Czy on jakiś inny Polak? Głupi by był jakby nie wziął lekcji/kasy…

    Dobrze,że przynajmniej nie poszedł w ministry. Pozdrawiam 🙂