Kochani Rodacy, te złodzieje te, zapłaciły 1400 za lornetę pod meduzę!

Prześlij dalej:

Zdaję sobie sprawę, że to zadanie mało ambitne, niemniej Tusk ogłupiał publikę właśnie takimi „pierdołami”. Przeczytałem wręcz genialną uwagę na marginesie jednej dziennikarki, której nazwiska nie pamiętam. Otóż ta Pani zajęła się analizą menu w knajpie Sowy i zrobiła z konsumentów błaznów, którzy zjedli żarcie dla plebsu za ciężki szmal. Pójdę tym tropem i podam menu ludzkim jezykiem, matyjas po holendersku plus wódeczka, to nic innego jak „lorneta pod śledzika”, czyli dwie setki i „suszi” . Do wykonania carpaccio wystarczy kupić „polędwicę sopocką” i pokroić brzytwą albo mniej komicznie, nabyć za 7 złotych paczkowaną szynkę dojrzewającą i zwinąć w ruloniki, żeby serdecznie wyglądało. Ośmiornica w Tesco jest w wiecznej promocji, bo w Polsce nieliczni nuworysze tę morską padlinę są w stanie przełknąć i Belka z Sienkiewiczem też się bronili. Pozostaje jagnięcina, za którą uważa się nie starszą niż dwunastotygodniową owieczkę. W zależności od części owieczki płacimy różną cenę, ale za 60 złotych można mieć rarytas i obiad dla całej czteroosobowej rodziny. W sumie te proletariackie błazny wybuliły 1400 złotych za proletariackie żarcie z przedmieścia Neapolu, które z zakupem i przyrządzeniem nie powinno przekroczyć przysłowiowej stówy. Prawda, że robi wrażenie? I nie potrzeba się niczego domyślać, spiskować, analizować – prostota typów i nuworyszowska śmieszność podana na tacy.

Strony

41723 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

46 (liczba komentarzy)

  1. avatar

    matjas to nie jest gatunek śledzia. Tą nazwą określa się młode śledzie ( do 1 roku, chodzi o to że jeszcze się nie rozmnażały - czyli takie śledziowe dziewice) z Morza Północnego poddane specjalnej obróbce i spożywane na surowo. Receptura jest skarbem narodowym Holandii i strzeżona prawie tak samo jak skład coca coli.
    A więcej na temat już u specjalisty od gotowania
    http://samiraka...

  2. no popatrz pani!

  3. Radek "głębokie gardło" zapunktował - zagranica to doceniła - Reuters, AP,  Huffington Post. Koń zwany mecenasem pisze już pozwy. O ile Belka z Sienkiewiczem to jakiś Trybunał Stanu, czyli poważne sprawy o tyle Radek beknie za totalną głupotę i infantylizm - Tusk może go sobie trzymać na stanowisku, ale zagranica nie będzie traktowała poważnie. I nawet z tego niewielkiego fragmentu wynika, że Rostowski musiał być chyba zszokowany stylem rozmowy "- Jak, jak?" itp.

    Być może mam bardzo niestosowne skojarzenie ale ... - masz Radek za swoje - tak jak poszła w świat kłamliwa i poniżająca informacja o pijanym gen. Błasiku, tak poszedł prawdziwy przekaz w świat jaki poziom reprezentuje Radosław Sikorski - dla użytkownikow Twittera mam propozycję, by składali Sikorskiemu gratulacje z powodu zasłużonej sławy.

  4. To z angielska trzeba pisać i wymawiać coby minister po Oxfordzie nie musiał tłumaczyć ksyfki. Radosław " Deep throat" Sikorski - czyż to nie brzmi dumnie?

  5. avatar

    po prostu nie zna polskich słów, a ponadto w Bydoszczu może nie ma murzynów.

  6. Na interii sobie dość długo wisiał prosty przekaz dla grillujących kiełbasę z Tesco "Teraz, k...a, to paliwo może być nawet i po 7 zł". 

    Swoją drogą, to na tych taśmach mamy "dla każdego coś miłego" w zależności od odbiorcy.

  7. Wie ktoś? Nie widzę go w szkiełku co najmniej o 10 dni. Przypadek?

  8. avatar

    Te 30 baniek dla Owsiaka jest głupotą Grasia, niczym więcej, ale oświadczenie "Jurka" pokazuje, że się "Jurek" przeraził. Tak to jest kiedy media cię zabijają panie "Jurek". 22 lata byłeś "Jurek" holowany przez media, teraz masz zdjęty parasol i się pogubiłeś. Wyciągnę pomocną dłoń. Powinieneś "Jurek" Grasia potraktować prywatnym aktem oskarżenia i media przyjazne również, bo akurat tych 30 baniek nie wyjąłeś i nie wyjąłbyś, gdyby impreza się odbyła.

  9. W rozmowie się nie minęli z prawdą, Owsiak dostał takie zadanie od Prezydenta Komorowskego,  ściągnąć pieniądze ze spółek skarbu państwa.
    Cytat:

    "Owsiak wyjaśnia, że to Kancelaria Prezydenta zaproponowała, by sponsorów imprezy szukać wśród spółek Skarbu Państwa.

    - Zaproszono mnie na spotkanie, które odbyło się w listopadzie 2013 roku (...). Prezentowałem wtedy scenariusz kilkugodzinnego spektaklu, który miał odbywać się na Stadionie Narodowym i okolicznych błoniach (...). Całościowe koszty oszacowane zostały na około 25 milionów złotych złotych i tylko taka kwota została zaprezentowana na spotkaniu - można przeczytać także w oświadczeniu.

    Prezes zarządu WOŚP wyjaśnia, że w spotkaniu zorganizowanym uczestniczyli przedstawiciele PKN ORLEN, PZU, PKO BP, Tauron i KGHM, oraz przedstawiciele gospodarza spotkania, a więc Kancelarii Prezydenta: Jacek Michałowski oraz Paweł Lisiewicz. Owsiak pisze, że po kilku tygodniach, wobec braku zainteresowania firm, zrezygnował z udziału w przedsięwzięciu."

  10. ... nazywane jedynie „elegancko“ masz oczywiście rację, snobizm tego szemranego towarzycha jest powalający, ale wydanie na JEDEN obiadek takiej sumy powinno jednak skłonić do refleksji. Forsa poszła z jakiegoś „funduszu“, czyli z kieszeni podatnika. A ile takich obiadków, mniejszych i większych biesiad i rautów, w czasie których wpiernicza się przepłaconą, „brzytwą“ krojną polędwicę sopocką jako „carpaccio“, ma miejsce każdego dnia, tygodnia, miesiąca, wreszcie każdego roku rządów tej bandy? A w ciągu siedmiu lat? A jak doliczyć te wszystkie auta, biura, sekretarki, sztaby doradców, darmowe komóry, obstawę, delegacje służbowe, mitingi i konferencje, to sprawa przestaje być zabawna. Czy te nakłady w jakiś sposób się „teoretycznym“ obywatelom, tego „nie istniejącego państwa“ (copy rights by B. Sienkiewicz) rekompensują?
     
    Polecam dobrą, wnikliwą analizę S. Janeckiego wPolityce.

    Pozdrawiam

  11. Strony