Kochani Rodacy, te złodzieje te, zapłaciły 1400 za lornetę pod meduzę!

Prześlij dalej:

Jest kilka charakterystycznych rzeczy wokół cyrku, który się dzieje na naszych oczach. Warto choćby zauważyć to, że właściwie wszyscy, nie wyłączając Tuska, pytają: „Kto, kto to zrobił?”. Polacy niczym, niejaki Sztyc z komedii Machulskiego zasnęli w Szwajcarii (Zielona Wyspa) i na ciężkim kacu obudzili się w Zegrzu. Cholernie mnie interesuje, czy ktoś w końcu pośle Tuskowi czekoladki, bo pytanie o autorstwo i reżyserię jest ważne. Póki co nie ma sensu się bawić w zgadywanki, w tej chwili nie ma żadnej teorii, która ostatecznie by mnie przekonała i jak sądzę nie jestem odosobniony. Rzutem na taśmę pojawił się tajemniczy biznesmen, co się jako tako kupy trzyma, ale wiadomo, że to nie mógł być taki sobie biznesmen tylko powiązany z jedną lub drugą sitwą i zapewne z jakąś służbą. Ta informacja niewiele wnosi i kto wie, czy w ogóle nie kieruje na ślepe tory. Z braku danych chciałbym się zająć nieco innym aspektem sprawy. Przechodzimy przez wielki test, gdzieś popełniłem taki krótki wpis, w którym uzależniam wykopanie Tuska od dwóch rzeczy: reakcji społecznej i reakcji medialnej. Teraz koryguję swoją opinię, do wykopania Tuska potrzebna jest tylko i wyłącznie reakcja społeczna, nawet wbrew reakcji medialnej, o ile ta będzie standardowa. Trochę się wstydzę banału, ale mimo wszystko rzucę magicznym zaklęciem w formie jeszcze jednego pytania: „Co może obudzić Polaków, jeśli nie to? Co jeszcze musi się stać?”. Według mojej wiedzy kiełbasa grillowa w „Biedronce” nie zdrożała, w dodatku dodają zioła i saszetkę z musztardą gratis. Z Anglii do domu rodzinnego posyłane są mejle i przelewy elektroniczne. Do przewrotu potrzeba albo echa na dnie gara albo pokazania rzeźni, mylnie nazywanej kuchnią polityczną. Mamy do czynienia z tą drugą i raczej słabszą opcją, z tym, że siła rzeźni polega na prostocie.

Niektórzy analitycy bulwersowali się faktem, że głupi Polak podnieca się fakturą na 1400 złotych za „Żytnią” i śledzia, które się w karcie dań nazywa „matiesem holenderskim” i „płynnym aperitifem”. Niesłusznie, bo „marnych” 10 miliardów z Banku Narodowego Polak nie rozpatruje w kategorii złodziejstwa, po prostu nie rozumie, że został okradziony, natomiast każdy powie: „Patrz pani, ku..a go mać, co te ch…e wyprawiają, to ja renty dostaję 1100 złotych, a te skur…y za o ośmiornicę 1400 płacą”. Nie lekceważyłbym aspektu społecznego w najprostszym wymiarze. Nic tak ludzi nie doprowadza do furii, jak przepych pokazany na tle nędzy. Przeciętny Polak ma w głębokim poważaniu, co Sikorski sądzi o Ameryce, tudzież o Macierewiczu, ale gdy widzi, że cała kasa, którą ma na przetrwanie od pierwszego do pierwszego lekką ręką idzie w kałdun polityka, to krew się Polakowi burzy. Hasłem przewodnim powinna być stara dobra fraza: „Te złodzieje, te”. Dywagacje wokół sprzedawania murzyńskiej Polski wschodnim bolszewikom porwie stałych wyborców PiS i może jeszcze kawałek dotąd znudzonego elektoratu i podniecenie potrwa nie dłużej, niż tydzień. Trwałe zakodowanie w umyśle Polaka „Te złodzieje, te” daje gwarancje, że sondaże zjadą poniżej kultowej granicy 20%, za którą jest koniec partyjnej kariery. Wczoraj pisałem, żeby PiS nie doradzać i dziś zdania nie zmieniam, ale mam taka propozycję, aby „niepokorni” podrzucili motyw przewodni w tak zwaną przestrzeń publiczną, zamiast traktować go po macoszemu.

Strony

42489 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

46 (liczba komentarzy)

  1. Matko Kurko - najpierw rechotałem, ale potem przyszła gorzka refleksja - Ty go rozłozyłeś na łopatki w sadzie jak nikt przedtem, a on spokojnie w tym czasie skręcał 30 baniek 

  2. Jerzy Owsiak miał zarobić na jednym tylko geszefcie 30 milionów złotych - info od Krawca.
    Robi się o wiele goręcej niż my ślałem - przypomnę: patronat nad Owsiakiem objął aktualny prezydent Polski.

  3. avatar

    No właśnie nie. Owsiak miał poprowadzić koncert, na który państwo wykłada 30 milionów, czyli standard u Owsiaka, my płacimy "Jurek" jest filantropem. Ale to nie znaczy, że Owsiak miał dostać 30 milionów, dostałby swoje i jak zwykle, ale nie tyle. Owsiak ma prosty patent, państwo i donatorzy płacą za imprezę, on jest wodzirejem. Wikt, opierunek i wyszynk za darmo, plus prowizja. Owsiak nie wyjął takiej kasy dla siebie przez 22 lata, moim zdaniem, ale my wyłożyliśmy na orkiestrowy cyrk wiele więcej.

  4. przewidziane było zwyczajowe 10%.

  5. avatar

    że to po prostu kartkówka. Taki sprawdzianik znaczy się.

    Ktosik sprawdza co współczesnym rodakom, tym co w kraju pozostali, ćwierka w mózgu.
    Znaczy się pyta: jaki to gatunek małpy i jak toto się przyrządza. 

  6. avatar

    Niby wiadomo, że wpisy na różnych forach w rodzaju „ja wolę tych złodziei niż Kaczora” to twórczość grupki szczekaczy, ale nastrój jeszcze panuje. W Szkle kontaktowym, które ostatnio widziałam sam Miecugow jest już bardzo stonowany, za co strasznie dostaje się mu od dzwoniących. Co ciekawe, większość głosów świadczy o tym, że są to ludzie starsi. Byłam też świadkiem pyskówki, w której ujęłam się za panią, która mówiła o złodziejstwie obecnej ekipy, na co adwersarza zatkało i spytał, czy ja chcę powrotu PiS i był naprawdę zdziwiony. Gość był w moim wieku, a to dla polskiego mężczyzny niemało. Czyli jeśli chcesz zmian, to znowu: schowaj babci (i dziadkowi) dowód.
    Przypominam, cytowałam kiedyś FAKT , który pisał o rozpasaniu władz, że niby co to idzie do ludu, ale nie podziałało specjalnie na wyobraźnię czytelników..
    http://kontrowe...
    P.S. Powrotu PiS zwłaszcza w niezmienionym składzie,  się obawiam, ale nie widzę innego wyjścia
     
     

  7. avatar

    Pani Lukrecjo program na dziś to upieprzyć, za przeproszeniem, 50% złodziejstwa w budżecie. To znaczy, że jeśli mamy wydać 100 miliardów na zbrojenia, to mamy w Polsce ludzi, którzy potrafią odtworzyć "Syrenę" albo "Warszawę", a co dopiero Rudego z laserowym celownikiem. Jeśli mamy 300 miliardów, to powinno się na tym zbudować 5000 polskich firm wykonujących infrastrukturę, a nie 80% zysków popchniętych na zachód. W tym sensie nie boje się PiS, chociaż boje się jednego, Kaczyński to Jonasz, potrafi z Kaczmarka i Ziobro zrobić ministrów.

  8. avatar

    z tym programem na dziś, ale nie wiem, jak zacząć zmiany. Pamiętam rząd techniczny z Glińskim, Modzrlewski,. Rybińskim i innymi, który byłby doskonały, ale to było dawno i towarzystwo się rozpierzchło.Z Ziobra ministra chyba nie zrobi, ale ma wielu równie dobrych.

  9. do współpracy po ew. wyborach. Np doradca Lecha Kaczyńskiego Ryszard B  ugaj to konkretny człowiek i widać czemu Prezydent z nim współpracowł, PiS budował sobie sporą grupę doradców "spoza swojego nurtu", szkoda że Kaczyński nie zamierza z nimi współpracować "po".

  10. więcej wiary w mądrość Narodu:-)

  11. avatar

    Jak mawiała Orzeszkowa do męża.

  12. Media rządowe i inne najwidoczniej nic nie wiedzą o istocie sprawy.
    Znamienny był fakt monotonnego wałkowania od czwartku jednego tylko wątku - świętokradztwa i zbezczeszczenia świętej redakcji "Wprost"osobami policyjnymi.
    Gadali tylko o tym z braku prawdziwych tematów.
    Tusk zachowuje spokój, bo uwierzył swoim slużbom że to nie one, uwierzył Bronisławowi, bo on się przysiągł "jak boniedydy i bum cyk cyk przysięgam się że to nie ja".
    Czyli prości gangsterzy nagrali co popadnie a redakcje kupiły i wybrały co ciekawsze.
    Chyba na to wyjdzie w końcu.

  13. avatar

    , a to jeszcze bardziej bolało cwaniaka z Warszawy. Ale istoty felietonu to nie zmienia, ewentualnie podostrza. :)

  14. avatar

    Poprawiłem, bo klasyki nie wolno modyfikować.

  15. ze swoich. Ale to nie tacy ludzie, to leszcze, więc płacili służbową kartą. Afera o dorsza za 8.14 musi być zestawiona z tym matiasem i lornetą za 1400. Swoją drogą matias, to nic innego jak śledź atlantycki, większy od naszego bałtyckiego i tłustszy. Nienawidzę śledzi, ale woziłem rodzinie dalmorowskie matiasy, to mnie prawie po nogach całowali.

  16. avatar

    Rachunek (fakturę) łyknął NBP. A Tusk wyjeżdża ze stwierdzeniem że to było spotkanie prywatne. Do dziennikarzy mam żal, że nie cisną Pitery, co to jest specjalistką w tych sprawach. A już najbardziej wkurwia mnie spychanie sprawy na kwestie używanego języka. Nawet Korwin pierdolił takie głupoty że pomyślałem: czas by sie chłop przerzucił na florystykę.
    Prawdę mówiąc jedynie w kwestii języka gotów byłbym bronić tych panów. W krótkich żołnierskich słowach opowiedzieć cały ogląd na sytuacje i strategie działania potrafi tylko utalentowany i kompetentny dowódca. 

  17. Marek Magierowski @mmagierowski · 22h Marnotrawstwo PO: za 1435 zł PiS kupiłby 179 dorszy.
    https://twitter...

  18. "A Tusk wyjeżdża ze stwierdzeniem że to było spotkanie prywatne." 
    Czy można mówić, że spotkanie było prywatne w momencie gdy koszty jego zostały pokryte z pieniędzy publicznych? To zdecydujmy się o co chodzi. Jeśli wolno im w kontrowersyjny sposób się wypowiadać, żałatwiac niegodziwe interesy itd stwierdzając, że to spotkanie prywatne to popełniono kradzież lub wyłudzenie przynajmniej opłacając to publicznymi pieniędzmi.

  19. kto zapłaci za proces za proces za prywatn a rozmowe szefa spółki giełdowej ORLEN mam wrażenie że też NIKT.

  20. avatar

    matjas to nie jest gatunek śledzia. Tą nazwą określa się młode śledzie ( do 1 roku, chodzi o to że jeszcze się nie rozmnażały - czyli takie śledziowe dziewice) z Morza Północnego poddane specjalnej obróbce i spożywane na surowo. Receptura jest skarbem narodowym Holandii i strzeżona prawie tak samo jak skład coca coli.
    A więcej na temat już u specjalisty od gotowania
    http://samiraka...

  21. no popatrz pani!

  22. Radek "głębokie gardło" zapunktował - zagranica to doceniła - Reuters, AP,  Huffington Post. Koń zwany mecenasem pisze już pozwy. O ile Belka z Sienkiewiczem to jakiś Trybunał Stanu, czyli poważne sprawy o tyle Radek beknie za totalną głupotę i infantylizm - Tusk może go sobie trzymać na stanowisku, ale zagranica nie będzie traktowała poważnie. I nawet z tego niewielkiego fragmentu wynika, że Rostowski musiał być chyba zszokowany stylem rozmowy "- Jak, jak?" itp.

    Być może mam bardzo niestosowne skojarzenie ale ... - masz Radek za swoje - tak jak poszła w świat kłamliwa i poniżająca informacja o pijanym gen. Błasiku, tak poszedł prawdziwy przekaz w świat jaki poziom reprezentuje Radosław Sikorski - dla użytkownikow Twittera mam propozycję, by składali Sikorskiemu gratulacje z powodu zasłużonej sławy.

  23. To z angielska trzeba pisać i wymawiać coby minister po Oxfordzie nie musiał tłumaczyć ksyfki. Radosław " Deep throat" Sikorski - czyż to nie brzmi dumnie?

  24. avatar

    po prostu nie zna polskich słów, a ponadto w Bydoszczu może nie ma murzynów.

  25. Na interii sobie dość długo wisiał prosty przekaz dla grillujących kiełbasę z Tesco "Teraz, k...a, to paliwo może być nawet i po 7 zł". 

    Swoją drogą, to na tych taśmach mamy "dla każdego coś miłego" w zależności od odbiorcy.

  26. Wie ktoś? Nie widzę go w szkiełku co najmniej o 10 dni. Przypadek?

  27. avatar

    Te 30 baniek dla Owsiaka jest głupotą Grasia, niczym więcej, ale oświadczenie "Jurka" pokazuje, że się "Jurek" przeraził. Tak to jest kiedy media cię zabijają panie "Jurek". 22 lata byłeś "Jurek" holowany przez media, teraz masz zdjęty parasol i się pogubiłeś. Wyciągnę pomocną dłoń. Powinieneś "Jurek" Grasia potraktować prywatnym aktem oskarżenia i media przyjazne również, bo akurat tych 30 baniek nie wyjąłeś i nie wyjąłbyś, gdyby impreza się odbyła.

  28. W rozmowie się nie minęli z prawdą, Owsiak dostał takie zadanie od Prezydenta Komorowskego,  ściągnąć pieniądze ze spółek skarbu państwa.
    Cytat:

    "Owsiak wyjaśnia, że to Kancelaria Prezydenta zaproponowała, by sponsorów imprezy szukać wśród spółek Skarbu Państwa.

    - Zaproszono mnie na spotkanie, które odbyło się w listopadzie 2013 roku (...). Prezentowałem wtedy scenariusz kilkugodzinnego spektaklu, który miał odbywać się na Stadionie Narodowym i okolicznych błoniach (...). Całościowe koszty oszacowane zostały na około 25 milionów złotych złotych i tylko taka kwota została zaprezentowana na spotkaniu - można przeczytać także w oświadczeniu.

    Prezes zarządu WOŚP wyjaśnia, że w spotkaniu zorganizowanym uczestniczyli przedstawiciele PKN ORLEN, PZU, PKO BP, Tauron i KGHM, oraz przedstawiciele gospodarza spotkania, a więc Kancelarii Prezydenta: Jacek Michałowski oraz Paweł Lisiewicz. Owsiak pisze, że po kilku tygodniach, wobec braku zainteresowania firm, zrezygnował z udziału w przedsięwzięciu."

  29. ... nazywane jedynie „elegancko“ masz oczywiście rację, snobizm tego szemranego towarzycha jest powalający, ale wydanie na JEDEN obiadek takiej sumy powinno jednak skłonić do refleksji. Forsa poszła z jakiegoś „funduszu“, czyli z kieszeni podatnika. A ile takich obiadków, mniejszych i większych biesiad i rautów, w czasie których wpiernicza się przepłaconą, „brzytwą“ krojną polędwicę sopocką jako „carpaccio“, ma miejsce każdego dnia, tygodnia, miesiąca, wreszcie każdego roku rządów tej bandy? A w ciągu siedmiu lat? A jak doliczyć te wszystkie auta, biura, sekretarki, sztaby doradców, darmowe komóry, obstawę, delegacje służbowe, mitingi i konferencje, to sprawa przestaje być zabawna. Czy te nakłady w jakiś sposób się „teoretycznym“ obywatelom, tego „nie istniejącego państwa“ (copy rights by B. Sienkiewicz) rekompensują?
     
    Polecam dobrą, wnikliwą analizę S. Janeckiego wPolityce.

    Pozdrawiam

  30. Strony