Reklama

Kolejność skrótu nie jest przypadkowa, po

Kolejność skrótu nie jest przypadkowa, po obejrzeniu konferencji Ludwika Dorna mam taką gamę odruchów fizjologicznych, napędzanych „intelektualizmem” jednoosobowej partii pod tytułem Ludwik Dorn, że musiałem koalicję mianować w ten i tylko w ten sposób. Doszło do podpisania paktu stabilizacyjnego między rozwiedzionym po nie-katolicku Dornem, a prezesem otoczonym eunuchami. Pakt stabilizacyjny podpisała partia Ludwik Dorn i eunuch Błaszczak, chociaż moim zdaniem prezes wykazał się tu małym poczuciem humoru, ja oddelegowałbym wiceprezesa Suskiego do tej uroczystości, mielibyśmy susłoizację eunuchoidalną. Partia Ludwik Dorn podpisanie AUTONOMICZNEJ umowy koalicyjnej uzasadniała po łacinie. Partia Ludwik Dorn mówiła, że homo humanum, ale zdaje się, że pecunia non olet, jej się przejęzyczyło, co na staropolszczyznę się tłumaczy: „immunitet nie śmierdzi”. Powiem, że miałem do posła Dorna lekki sentyment i drobną sympatie, jest to postać ciekawa, jeden z bardziej solidnych posłów, poświęcający sporo czasu na swoja edukację, niemniej kiedyś trzeba powiedzieć dość. Tej konferencji, tego teatrum ani logicznie, ani estetycznie, ani nawet po prostu i po ludzku nie da się przełknąć, ponieważ się cofa. W polskiej polityce były już rozmaite kurioza, ale to co prezes Kaczyński wymyślił z Ludwikiem Dornem przekracza wszelkie progi tragifarsy. Właściwie mam nieodpartą ochotę pastwić się nad żałosnym posłem-partią Dornem, bo te jego karkołomne łacińskie dykteryjki na usprawiedliwienie własnej miałkości, zarówno charakterologicznej jak i intelektualnej robiły niesamowite wrażenie. Jeśli ktoś poszukuje granic dla politycznego wazeliniarstwa i pedalstwa, no to niech sobie poszuka w archiwach przynajmniej stenogramu z konferencji Dorna, zobaczy, że Dorn dla mandatu zszedł poniżej eunucha. On się najpierw na eunucha dał przerobić, a potem grzecznie wystawił pupkę. Gdy mu dupkę prezes obrabiał, eunuch Dorn wykrzykiwał po łacinie namiętne fazy orgazmu. No coś wyjątkowo obrzydliwego, jak wiadomo pedalstwa nie cierpię. Niemniej nie to jest ważne, dlatego odpuszczę sobie poniewieranie eunuchem Dornem i skreślę kilka zdań politycznej analizy.

Eunucha i jednoosobową partię Dorn rozumiem, gdzie on może pójść, przecież taki wyżeracz nie pójdzie na niepewne, w najlepszym razie mógłby pójść na niezależnego senatora, ale tam na bank dostałby w dupę od Cimoszewicza, albo może jakiś inny Marcinkiewicz by się obudził. Ale prezes? Prezesowi po co ten ze wszech miar komicznym występ? Tutaj zawiera się całe sedno sprawy i tylko dlatego, z politycznego punktu widzenia warto się nią zajmować. Prezes przełamał niechęć do kogoś, z kim przegrał procesy, do kogoś, kto go upokarzał i ośmieszał, do kogoś, kto po prostu umarłby sobie politycznie, skoro nie przeszedł do niepewnej PJN, co prezes zapewne skwitowałby oryginalnym dowcipem: „jak ktoś zdradził to zdradził”. Do czego prezesowi potrzebny taki Dorn? Do co najmniej dwóch rzeczy. Po pierwsze i wbrew temu co prezes mówi, PJN ma 17 posłów w klubie i odbija lokalnych działaczy PiS, poseł 18 byłby już blisko 20, a 25 posłów, to koalicja z PO. Koalicja w takim sensie, że choćby subwencje partyjne można zabrać, a żyrandolowy na pewno podpisze. Rzecz druga, to rozpaczliwe poszukiwanie zdolności koalicyjnej. PiS zawsze miało status partii antykoalicyjnej, ale tak źle jak teraz nie było nigdy. Z PiS nie chce współrządzić nikt i nigdzie, no i w efekcie nikt z PiS i nigdzie rządził nie będzie. Z tej przyczyny prezes Kaczyński chwycił się eunucha stabilizacyjnego, aby pokazać, że partia PiS ciągle jest atrakcyjną formacją i to dla prawdziwych opozycjonistów.

Reklama

Wszystko byłoby fajnie, bo niczego tak PiS nie potrzebuje i sam prezes również, jak pokazanie politycznej siły, atrakcyjności i zdolności koalicyjnej, tylko że jak zwykle prezes nie rozumie, albo i nawet nie czuje, jak to się musi skończyć. Ta konferencja była taka jak PiS, absurdalna, groteskowa, żenująca, niepojęta i nadęta przy tym patriotycznym i politycznym patosem. Cały arsenał jaki PiS marginalizuje przez ośmieszanie, został użyty, aby PiS podrasować. Niezawodna samozagłada, tak nudnie powtarzalna, że gdyby nie „atrakcyjność” formy nie warto nawet się temu przyglądać. To kuriozum Dorn-PiS jest kolejnym dowodem na to, że Kaczyński nie ma już żadnej zdolności politycznej, poza, nawet nie opozycją, ale jakimś podziemiem. PiS już nawet nie jest partią opozycyjną, to podziemie, które się zabawia w politykę na coraz niższym poziomie. Jeśli faktycznie z PJN nic nie wyjdzie, mamy trzy scenariusze główne: POSLD, POPSL, PSLSLD. Od tych scenariuszów mamy wariacje rozciągnięte na co najmniej na 3 kadencje. Co to oznacza? No to oznacza, że 61 letni Kaczyński do 73 lat będzie się bawił w podziemnego polityka, dając pełną gwarancję władzy dowolnej złodziejskiej konfiguracji. A przecież nikt przy zdrowych zmysłach nie myśli, że ten dzisiejszy spektakl eunucha Dorna jako autonomicznego koalicjanta, jest kresem komediowych możliwości PiS i Kaczyńskiego.

PS Oczywiście jest to jedno z tych 100 nieistotnych wydarzeń, które budują nieistotną kanałową opozycję PiS.

Reklama

20 KOMENTARZE

  1. J. Brudziński w 2008 roku
    J Brudziński w 2008 roku jako odpowiedź na Dorna “Susłoizację PiS” i “…sułtana otoczonego dworem eunuchów”:
    “Jeżeli my jesteśmy eunuchami, to trzymając się tej stylistyki, mogę jedynie powiedzieć, że Ludwik Dorn to wyliniały, co gorsza zgorzkniały wezyr, któremu pozostało kiszenie ogórków”.
    Brudziński gdyby miał się kajać i przepraszać za wszystko co powiedział i tylko co wyszło publicznie nie skończyłby w tydzień. Co ja piszę, w rok chyba.
    Zastanawiam się czy Brudziński patrząc teraz w te smętne oczy Dorna widzi ogórka tudzież …ogóra. No ale teraz to może zbyt intymne pytanie do pana Joachima.

    Edit: Swoją drogą podpisanie umowy Dorn-Błaszczak jest nawet gorsze niż podanie nogi zamiast ręki. Oczywiście nogi pana Prezesa.

  2. J. Brudziński w 2008 roku
    J Brudziński w 2008 roku jako odpowiedź na Dorna “Susłoizację PiS” i “…sułtana otoczonego dworem eunuchów”:
    “Jeżeli my jesteśmy eunuchami, to trzymając się tej stylistyki, mogę jedynie powiedzieć, że Ludwik Dorn to wyliniały, co gorsza zgorzkniały wezyr, któremu pozostało kiszenie ogórków”.
    Brudziński gdyby miał się kajać i przepraszać za wszystko co powiedział i tylko co wyszło publicznie nie skończyłby w tydzień. Co ja piszę, w rok chyba.
    Zastanawiam się czy Brudziński patrząc teraz w te smętne oczy Dorna widzi ogórka tudzież …ogóra. No ale teraz to może zbyt intymne pytanie do pana Joachima.

    Edit: Swoją drogą podpisanie umowy Dorn-Błaszczak jest nawet gorsze niż podanie nogi zamiast ręki. Oczywiście nogi pana Prezesa.

    • Wszystko się zgadza, tylko to jest facet bardzo odważny
      mało go SB-cy nie zabili na przesłuchaniu, a MO też go tłukło . Kiedy chciał wywalić z KG Policji samych tylko starych esbeków i milicyjnych ,,ekspertów” – podniósł się klangor na całą Polskę.To samo było, kiedy chciał zmienić strukturę 100-tysięcznego molocha, zwanego policja.
      Teraz, jako jedyny poseł w sejmie analizuje budżet MON i jako jedyny rozumie co to za wydatki. On zapytał Klicha po co samoloty Bryza. On zapytał po nam tyle hiszpańskich CASA.On wykrył w budżecie MON-u wielkie pieniądze na …prywatne agencje ochroniarskie.
      On wreszcie zapytał psychiatrę Klicha : co ty tu jeszcze robisz niedorajdo?

      • Nie neguję jego inteligencji,
        Nie neguję jego inteligencji, odwagi i dociekliwości. Jednak musisz przyznać, że zacięcie kabaretowe ma, co pokazywał jeszcze jako trzeci bliźniak, a ostatnio potwierdził “Umową pomiędzy Prawem i Sprawiedliwością a Ludwikiem Dornem” z dnia 02 grudnia 2010 r.

        • Kto śpiewał ,,tak proszę państwa fatalnie się stało,że
          życie przerosło kabaret”?
          Cała ta nasza ,,polityka” to już nawet nie jest kabaret, chyba, że taka objazdowa chałtura po remizach i domach kultury. To jest żenada tego rodzaju, kiedy ,,artysta kabaretowy” sam się śmieje – bo sala nie chwyta jego żałosnych dowcipasów.Nie dlatego, że niezbyt lotna, ale słyszała to już 25 razy.
          Warto nasłuchiwać nowych tekstów Naczelnego Klowna Kraju – czym zaskoczy z dalekiej Ameryki.
          A do Dorna mam żal, że się pucuje do takiej zgrai. Zamiast Poncyljuszowi pomóc, żeby go starzy ubowcy z WSIowymi nie zjedli.

          • „Kabaret, kabaret lecz
            „Kabaret, kabaret lecz śmiechu w nim mało
            i słowa w nim proste, bez blasków i zalet
            Bo tak proszę Państwa fatalnie się stało,
            że życie przerosło kabaret”

            Tadeusz Ross – Życie przerosło kabaret

          • Smutna pointa żałosnego klowna – jakim jest dzisiaj
            Ross. Karykaturą samego siebie. Posłem – idiotą , których sam wyśmiewał. Nawet na mównicy nie był ani razu, taki z niego odważny showman.

          • Nie – Jasmine, tu akurat nie ma żadnego widzenia
            bo nawet nie siedzi tam, gdzie powinien.Za pieniądze podatników – naiwnych frajerów. To partia zawodowych złodziei oraz drobnych przewalaczy wprowadziła do sejmu przepitych ,,sportsmenów”, strażnika miejskiego z big brothera oraz zgranego grepsiarza. Pytanie brzmi – po co? Bo czym się kierowali wyżej wymienieni ,,posłowie” – wiadomo. Popić i pobalować.Za cudze.

    • Wszystko się zgadza, tylko to jest facet bardzo odważny
      mało go SB-cy nie zabili na przesłuchaniu, a MO też go tłukło . Kiedy chciał wywalić z KG Policji samych tylko starych esbeków i milicyjnych ,,ekspertów” – podniósł się klangor na całą Polskę.To samo było, kiedy chciał zmienić strukturę 100-tysięcznego molocha, zwanego policja.
      Teraz, jako jedyny poseł w sejmie analizuje budżet MON i jako jedyny rozumie co to za wydatki. On zapytał Klicha po co samoloty Bryza. On zapytał po nam tyle hiszpańskich CASA.On wykrył w budżecie MON-u wielkie pieniądze na …prywatne agencje ochroniarskie.
      On wreszcie zapytał psychiatrę Klicha : co ty tu jeszcze robisz niedorajdo?

      • Nie neguję jego inteligencji,
        Nie neguję jego inteligencji, odwagi i dociekliwości. Jednak musisz przyznać, że zacięcie kabaretowe ma, co pokazywał jeszcze jako trzeci bliźniak, a ostatnio potwierdził “Umową pomiędzy Prawem i Sprawiedliwością a Ludwikiem Dornem” z dnia 02 grudnia 2010 r.

        • Kto śpiewał ,,tak proszę państwa fatalnie się stało,że
          życie przerosło kabaret”?
          Cała ta nasza ,,polityka” to już nawet nie jest kabaret, chyba, że taka objazdowa chałtura po remizach i domach kultury. To jest żenada tego rodzaju, kiedy ,,artysta kabaretowy” sam się śmieje – bo sala nie chwyta jego żałosnych dowcipasów.Nie dlatego, że niezbyt lotna, ale słyszała to już 25 razy.
          Warto nasłuchiwać nowych tekstów Naczelnego Klowna Kraju – czym zaskoczy z dalekiej Ameryki.
          A do Dorna mam żal, że się pucuje do takiej zgrai. Zamiast Poncyljuszowi pomóc, żeby go starzy ubowcy z WSIowymi nie zjedli.

          • „Kabaret, kabaret lecz
            „Kabaret, kabaret lecz śmiechu w nim mało
            i słowa w nim proste, bez blasków i zalet
            Bo tak proszę Państwa fatalnie się stało,
            że życie przerosło kabaret”

            Tadeusz Ross – Życie przerosło kabaret

          • Smutna pointa żałosnego klowna – jakim jest dzisiaj
            Ross. Karykaturą samego siebie. Posłem – idiotą , których sam wyśmiewał. Nawet na mównicy nie był ani razu, taki z niego odważny showman.

          • Nie – Jasmine, tu akurat nie ma żadnego widzenia
            bo nawet nie siedzi tam, gdzie powinien.Za pieniądze podatników – naiwnych frajerów. To partia zawodowych złodziei oraz drobnych przewalaczy wprowadziła do sejmu przepitych ,,sportsmenów”, strażnika miejskiego z big brothera oraz zgranego grepsiarza. Pytanie brzmi – po co? Bo czym się kierowali wyżej wymienieni ,,posłowie” – wiadomo. Popić i pobalować.Za cudze.