Jerzy Owsiak – „HEJTER” z sercem na czole!

Prześlij dalej:

Kłamstwa zmęczyły Owsiaka i Sędzia, na wniosek mecenasa Zagajewskiego, ogłosił przerwę, w czasie której wydarzyło się coś, o czym do tej pory nie pisałem, a czego nie zapomnę do końca życia. Na korytarzu sądowym wokół Owsiaka zgromadziło się kilka osób, ale nie byli to już zwolennicy Owsiaka, tylko ludzie, którzy od dawana z nim polemizują. Zdziwiło mnie, że zaczęli z Owsiakiem rozmowę, wydawało mi się to dość odważne, biorąc pod uwagę ścisły kordon speców od propagandy otaczający pana prezesa, do tego Lidia Niedźwiedzka-Owsiak i Bogdan Maruszewski. Później się dowiedziałem, że byli to ludzie ze starej „Solidarności” internowani i represjonowani, czynnie protestujący między innymi w trakcie krwawych strajków w Lubinie i zrozumiałem, że Owsiak dla Nich to żadne wyzwanie. Co się dokładnie wydarzyło na korytarzu Sądu Rejonowego w Złotoryi? Starsi od Jerzego Owsiaka, kulturalni ludzie, którzy niejedno w życiu przeżyli i nie jedną ubecką prowokację widzieli, zapytali pana prezesa o słynny słoik. Nie krzyczeli do niego „ej Juras, ty taki owaki”, nie używali żadnych agresywnych, czy niemiłych słów. Po prostu spytali: ”Panie Owsiak, gdzie jest ten słoik?”. W pierwszej części „odpowiedzi” usłyszeli chóralne rżenie samego Owsiaka, jego żony i większości świty. Ten śmiech na zawsze będzie mi się kojarzył ze sceną pokazaną w „Konopielce” po wyczynie „Pierduna”, to był prymitywny ubaw na poziomie chłopstwa, które boi się elektryczności i szkoły. W drugiej części „odpowiedzi” Owsiak zaczął na głos śpiewać stary przebój, a w ramach refrenu przerywał melodię i krzyczał do starszego od siebie człowieka: „zapomnij sobie rozporek”, „zapnij sobie rozporek”. Z dowcipów męża znów się ubawiła zacna pani dyrektor Lidia Niedźwiedzka-Owsiak i kilku klakierów. Ten popis chamstwa i kołtunerii zaczął przybierać coraz głośniejszą formę i treść, w końcu przerażony mecenas Zagajewski posłał księgową Dorotę Pilarską, aby uspokoiła Owsiaka, bo dosłownie za minutę kończyła się przerwa.

Strony

50287 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

37 (liczba komentarzy)

  1. Wystapienie bardzo mi sie podobało. Merytoryczne, przemyślane wypowiedzi, udokumentowane.
    Gratuluję.

  2. Tak bywa gdy ktoś jest miętki i elastyczny, a za młodu był lany pasem z przypadkowych, niezrozumiałych powodów. Musiał stale udawać aktualnie przydatne uczucia by nie dostać w dupę. To wchodzi tak w krew, że kłamie się bez przerwy, nawet zupełnie bez celu praktycznego. Agresja udawana, strach udawany, i wszystko inne też.
    W połączeniu z wysoką inteligencją taka umiejętność jest w sądach nie do pokonania.
    No ale tu mamy inteligencję słabszą, słabsze nerwy. Stąd kompromitujące demaskacje, jak ten taniec na stole lub potraktowanie umierającego dziecka w sposób odruchowy, jak śmiecia.

  3. Przede wszystkim życzę Panu powodzenia na salach sądowych ale i nie tylko tam. Czytam wiele gazet, stron internetowych, różnych maści temetycznych. A także czytam wiele na temat właśnie i WOŚP. Dziś szczegół, z WP. Wczoraj pod artykułem o Jerzym O, masa negatywów, masa komentów z odniesieniem do Pana strony, dokumentów itp., po prostu nokaut dla JO. A dziś? No cóż, z wyniku ponad 3000 na NIE i ok 300 na TAK zrobiło się, ponad 4000 na TAK i ponad 3000 na nie. Szczegół, ale ja lubię szczegóły. Będą GO ratować do końca. Napracowała się "nasza" WP. Postaram się odzywać co i raz na tym portalu. Pozdrawiam Pana i wszystkich czytelników... 

  4. Wielkie ukłony dla Pana!
    Wysłuchałem w internecie Pańskiego  wywiadu. Rzeczowo ale pobieżnie wyjaśnił Pan większość kontrowersyjnych wątków związanych z działalnością WOŚP. Zabrakło jedynie sprawy aukcji ALLEGRO, ograniczenia czasowe, rozumiem.
    Czytałem również wywiad Owsiaka dla "Wyborczej", gdzie już na wstępie bezczelnie manipuluje, że głowny zarzut dotyczy złego wydawania pieniędzy przez komisję lekarzy zakupujących sprzęt. Potem to już leci niekończąca się rzewna opowieść o ratowaniu życia chorych dzieci i o zielonych z zazdrości zawistnikach o kamiennych sercach. Gdybym siedział tylko w "onetach", oglądał praworządne programy TV i czytywał li tylko poprawną prasę, tak jak większość fanów Owsiaka, to bym się zalał rzewnymi łzami nad niedolą filantropa o gołębim sercu, "hejtowanego" ostatnimi czasy tak okrutnie.
    I byłbym machnął ręką na kretynizm wielu komentatorów, owsiakowych wyznawców, tylko niech mi nie piszą, że skoro się nie dokładam, to mam się zamknąć. Nie będę siedział cicho, kiedy mi samorządy z moich podatków finansują corocznie owsiakowy show, zamiast dofinansować biedujący miejscowy szpital.
    Ja kupuję niepełnosprawnej znajomej podkłady  (nie są refundowane) i podobny rodzaj bezpośredniej pomocy polecam innym. Altruizmowi w owsiakowym wydaniu mówię stanowcze nie!

  5. bardzo dobry. Moim zdaniem niepotrzebny tam był Janek Pospieszalski. Z jego opowieści można było wysnuć wniosek, że Owsiak to opozycjonista, który w późniejszym okresie pobłądził. Ten czas można było przeznaczyć na pokazanie kolejnych dowodów, które są w Pańskim posiadaniu. 



  6. Nikt chyba nie dziwi się, że młodzi ludzie - niestety - nie będą zainteresowani czytaniem długich i pełnych konkretów wyjaśnień MK. Może warto przed kolejną imprezą p. JO warto przygotować coś dostosowanego dla ludzi, którzy nie lubią czytać.... takie podsumowanie, z silnym przekazem w tym stylu -

    youtube:
    ILE TAK NAPRAWDĘ KOSZTUJĘ POLSKĘ WIELKA ORKIESTRA ORKIESTRY ŚWIĄTECZNEJ POMOCY?[08.01.2012] .

    lub

    youtube:
    SMUTNA PRAWDA O WIELKIEJ ORKIESTRZE ŚWIĄTECZNEJ POMOCY.

    Nadal 3mam kciuki i czekam na zwycięstwo :)
     

  7. avatar

    Przerażające jest to pańskie oświadczenie. Gdyby dotyczyło tylko pańskiej osoby to pal licho,ale Pan uzurpuje sobie prawo do decydowaniu o życiu lub śmierci innych bliskich panu osób. Tak nie można.Przerażają mnie np. mordujący żonę i przy tym swoje dzieciaki ludzie mający urazy do żony. Pana deklaracja jest podobna w swej istocie. W szpitalach nie znajduje się sprzęt zakupiony za prywatne pieniądze Owsiaka, ale za pieniądze zbierane przez gro społeczeństwa, na których Owsiak nie położył łapy. Tu gra toczy się o te wyłudzone pieniądze, a nie o te zainwestowane zgodnie z intencjami.

  8. W WOŚP nie ma problemu morderstwa, nie ma problemu uzurpowania sobie czegoś, nie ma nawet nienawiści - może trochę "ciętego języka". Chodzi tylko o fakty - w jaki sposób p. JO przedstawia WOŚP i swoją osobę, a jaka jest rzeczywistość. Jaki był przepływ gotówki pomiędzy TRIO - WOŚP, MRÓWKA CAŁA, ZŁOTY MELON. No i teraz JASNA SPRAWA? MK cały czas próbuję dojść prawdy. Niestety p. JO nie chce współpracować - unika gry w otwarte karty - (sam/WOŚP załozył sprawę przeciwko MK)....a szkoda.... p.JO miał szansę "udusić" MK i wszystkie kurczaki.... stosując się do poleceń Sądu. Oczywiście, że p. JO nie jest filantropem i to nie on daje pieniądze potrzebującym.... chyba nikt nie ma co do tego wątpliwości :)
     

  9. avatar

    ale ja odniosłem się tylko do dołączonego przez MK wpisu niejakiego Rajczyka /poprzednio żle wpisałem nazwisko/.  Cały czas trzymam kciuki za Pana MK. Czas skończyć z hipokryzją i podwórkowym cwaniactwem Owsiaka.Pozdrawiam

  10. avatar

    i przesunięta w czasie. Patrzę pod kątem zbliżającego się dnia kwesty, który jeszcze ma szansę być datą spektakularnej klapy działalności Owsiaka. Twój artykuł sprzed kilku dni ma szansę zebrać do niedzieli nawet 100 tys. wejść, w większości od ludzi, dla których ta sprawa i dokumenty są nowe. I o to chodzi. Natomiast TV Republika ma za małą widownię, plus jest to widownia już przekonana. Wczorajszy program zbiera pozytywne recenzje, ale i tak odegra swoją rolę dopiero w przysłości, kiedy trafi na youtube i zacznie żyć swoim życiem. Tylko że wtedy nie będzie już mieć takiego znaczenia jak artykuł z kontrowersje.net. Będzie ozdobnym gwoździem do trumny WOŚP.
    Samego programu nie oceniam, bo... go nie widziałem! Obejrzę na pewno, kiedyś, ale daję teraz siebie jako przykład osoby zainteresowanej, jakoś tam zaangażowanej, nawet potencjalnego widza TV Republika - tylko nawet nie chciało mi się nigdy sprawdzić, czy w ogóle mam ją w pakiecie. Swojego czasu nie mogę podporządkowywać pod ramówkę tv, kiedy telewizję oglądam tylko sporadycznie i głównie rozrywkę. To jak taki program w niszowej tv ma trafić do szerszej publiki, zabieganej, niekojarzącej, biernej, idącej za trendem? Albo tv masowa, albo Internet, tylko to się liczy, kiedy sprawa jest pilna.

  11. Strony