Jerzy Owsiak – „HEJTER” z sercem na czole!

Prześlij dalej:

Do tej pory pokazywałem dokumenty i dowody, w jaki sposób Owsiak wytacza propagandowe machiny oblężnicze, do których przywiązuje kwestujące i chore dzieci, aby bronić swoich prywatnych sejfów, a ma ich kilka. Dziś, w związku z klasycznym dla Owsiaka, prymitywnym graniem na emocjach, przedstawionym w wywiadzie dla Wyborczej, gdzie z agresora przerobił się na ofiarę, opowiem o czymś innym. Pokażę i również potwierdzę dokumentem, w jaki sposób ten człowiek potrafi gnoić ludzi, by w mediach, czy nawet przed Sądem udawać prześladowanego. 4 lutego 2014 roku przed Sądem Rejonowym w Złotoryi zebrał się tłum, złożony głównie z dzieci pobliskich szkół. Owsiak czuł się w swoim żywiole, fachowo ustawiał się do kamery i z uśmiechniętą gębusią opowiadał swoje stare dowcipy. Na pełnym luzie i pewny swego przyjechał załatwić „wariata ze Złotoryi”. O godzinie 9.00 Sędzia Michał Misiak rozpoczął posiedzenie Sądu, przekazując kilka komunikatów porządkowych, następnie wywołał głównego świadka oskarżenia, Jerzego Owsiaka. Prezes „Złotego Melona” wstał, zakołysał barami i zamierzał ruszyć do boju. W tym momencie oskarżony Piotr Wielgucki oświadczył, że chce złożyć nowe wyjaśnienia, zdziwiony Owsiak usiadł i zaczął coś szeptać do mecenasa Zagajewskiego. Przez kilka godzin udowadniałem przed Sądem dziesiątki kłamstw Owsiaka i ludzi z nim związanych, które potem Sąd Rejonowy w Złotoryi jako kłamstwa potwierdził w pisemnym uzasadnieniu wyroku. Owsiak 4 lutego zabrał w Sądzie głos, ale na krótko i dopiero 14 marca przesłuchiwałem pana prezesa około 3 godziny. On stał i purpurowiał, ja sobie siedziałem i ze spokojem pytałem: „czy naprawdę nie pamięta, że jest prezesem „Złotego Melona” – potwierdził, że nie pamięta.

Strony

50422 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

37 (liczba komentarzy)

  1. avatar

    witam pana...
    czekam na ten program z "republiki" z pana udzialem..i ten wczesniej wspomniany co ma sie ukazac w niedziele...perwersja emocjonalna tego cwoka jest horendalna...ale im dalej w las tym wiecej drzew..ciekawi mnie jak bedzie wygladala jego konfa konczaca tegoroczny final..wiem;mysle ze "starsi i mądrzejsi" tak latwo z niego nie zrezygnuja...stokrotne dzieki za ogrom pracy i dalej 3mam za pana wszystkie 2 kciuki...powodzenia...

  2. Kiedys juz to Panu Panie Kurka pisalem ale moze w natloku Pan to pominal jako nieistotne. Ja wiem, ze teraz jest Pan w najwiekszym zawirowaniu ale jeszcze raz zasugeruje by przeczytal Pan ksiazke pierwszego amerykanskiego noblisty Sinlaira Lewisa pt "Elmer Gantry" to jest owszem gruba ksiazka ( jakies 500 stron ) ale po jakichs 5 stronach wejdzie Pan w nia jak w maslo. Ksiazka jest dostepna na allegro za grosze bo komunisci ja wydawali parokrotnie by pokazac oblude zalozycieli sekt. Ksiazka byla napisana w 1927 nie zdazono w II RPjej przelozyc i niestety tylko komunisci ja pozniej przetlumaczyli ale naprawde opisuje mechanizmy jakim posluguje sie Owsiak, opisuje tez mechanizmy wspolpracy a moze raczej zastraszania wladz miast wokol "show" jakie organizowali tworcy sekt.Takze jeszcze raz Panu ta pozycje polecam. Nie ma lepiej opisujacej z doslownie socjologicznego punktu widzenia sposobow manipulacji calymi masami niz to co napisal Sinclair Lewis.

  3.  

    "przesłuchiwałem pana prezesa około 3 godziny"

     100/100!
    Wciąż się nie mogę nacieszyć tym, że sam się prosił!!!

     

  4. byłem, widziałem i potwierdzam. Dziwni ludzie - niektórzy z wyrachowania siedzą w tej sekcie, ale większość to chyba wygrała casting na największego idiotę - jak niedorzecznik czy kobieta od buchalterii. A na szeregowych akolitów to już brak słów - nie ma w moim otoczeniu nikogo, kogo ceniłbym za bystrość umysłu i jednocześnie miałby dobre zdanie na temat owsiarzy. Za to wśród tych mniej bystrych jest wielu wręcz fanatycznych wyznawców czerwonoportkiego.
    co się zresztą będę rozpisywał - Brixen rozjechał ten temat i wbił to zjawisko w błoto:

    http://brixen.s...
    http://brixen.s...
    Pozdrawiam Cię Piotrze świątecznie i proszę o informacje o wokandzie w Legnicy

  5. Nawet jesli Sąd odkryje , że Owsiak z żoną i kilku znajomków przy okazji WOŚP zrobiło sobie intratny sposób na życie to i tak nic z tego nie wyniknie. Dlaczego ??? To proste. Zbyt wiele wizerunkowo straciliby ci którzy zagrzewali do tych datków , a byli wśród nich wszyscy , którzy cokolwiek w tym kraju znaczą. Politycy , dziennikarze , aktorzy , ludzie nauki itd itd. Oni wszyscy wyszli by wówczas na "frajerów" których omamił zwykły cwaniak bez szkoły. Do tego nikt nie chce dopuścić. Osobiście nie mam wątpliwości , że wszystkie te osoby prędzej czy pózniej zdały sobie sprawę w czym uczestniczą , ale po pierwsze było niepoprawnie sie wycofać , a po drugie były to pewnie tylko domysły. Po trzecie groziło zrobieniem sobie z Jurka wroga a tego również nikt nie chciał. Sprawa z TVP2 o zbyt krótki czas antenowy jest tego najlepszym przykładem. Oczywiście może to wiele zmienic na przyszłość ale raczej stawiam na to ,że Owsiak wówczas dostanie ultimatum w postaci stopniowego wycofania się pod jakimś pretekstem . Trzęsienia ziemi nikt robił nie będzie bo sie to po prostu nikomu nie opłaci , ani państwu (bez względu na to jaka opcja będzie u władzy) , ani mediom (bo wyjdą na frajerów co nakręcali kasą kilku cwaniakom) , ani zwyczajnie społeczeństwu (bo każdy naród potrzebuje bohaterów altruistów bez względu na to czy nimi są czy nie). Owsiak zbudował sobie taką pozycje i to , że naprawdę jest drobnym cwaniaczkiem nikomu nic nie da. Poza tym tak naprawdę to nie on jest temu winien tylko sytuacja w jakiej się znalazł. Sytuacja jest głównym determinantem naszych postaw. Nie wątpię w jego faktyczne bezinteresowne zaangażowanie podczas pierwszej WOŚP , ale potem to sytuacja w jakiej sie znalazł spowodowała to ,że pewnie postanowił również pomóc samemu sobie. Wszyscy jesteśmy OWSIAKAMI I HOFMANAMI. :-)))

  6. Nie wszyscy, Yaro, nie wszyscy!
    Ja Hofmanem, Owsiakiem i podobnymi nie czuję się z wielu przyczyn. Także dlatego, że mój mentor nie znał pojęcia "etyka branżowa", np lekarska nauczycielska, poselska itd, ale także etyka hydraulika, stolarza, szewca, czy witrażysty. I innych.
    Zachowanie jest etyczne, albo nie jest!
    Amen.
    Drogi Yaro1771, nie zgadzam się jedynie z tym ostatnim spostrzeżeniem, poza nim - pełna zgoda, też tak to widzę.

  7. :-))) tak Ci się tylko wydaje kolego. Wszyscy myślimy , że w podobnej sytuacji nie zrobilibyśmy tego czy owego, ale wynika to tylko i wyłącznie z odczucia jakie mamy nie będąc w tej sytuacji. Nie będę tego tutaj oczywiście udowadniał ponieważ zajęło by to zbyt wiele czasu, podam tylko dla zainteresowanych źródła do których mogą sięgnąć i sami wyciągnąć wnioski. Eksperyment Stanfordzki inaczej nazywany "więziennym" przeprowadzony przez prof. Zimbardo w roku 1971 , polecam również wywiad z profesorem przeprowadzony w "Klubie Trójki" bodajże w roku 2009 lub 2010. Dokładnie nie pamiętam.
      Jednakże skoro wracamy do tematu to chciałbym powiedzieć , że właściwie nie to jest najważniejsze w tym wszystkim co się wokół WOŚP dzieje. To co najistotniejsze i co w zasadzie dało "carte blanche" Owsiakowi to słabość państwa jako instytucji. Gdyby nie fakt , że organy kontrolne nie wzięły od początku ( tzn od drugiego finału ,  bo pamiętajmy , że pierwszy raz pieniądze szły na konto Centrum Zdrowia Dziecka i Jurek z kolegami nie wiedzieli jeszcze jaką żyłę złota odkryli) , Jurka pod solidną obserwację to nie byłoby sytuacji takiej , że wszelkie instytucje , które biorą w tym udział są tak naprawdę zakładnikami WOŚP. Telewizja , straż pożarna , policja , samorządy , szkoły itd itd. A przeciez gdyby od początku przyglądnięto się papierom fundacji to każdy by spostrzegł  , że to grupa wzajemnej odoracji. Dlaczego , skoro to tak szczytny cel , nie ma w zarządzie fundacji co najmniej kilku osób ogólnie rozumianego "zaufania publicznego". Ludzi dla których narażenie na szwant własnego autorytetu byłoby dużo ważniejsze niż "wałki" Owsiaka. Jak czytam , że fundacja to Jurek , jego zona i jeszcze pięć osób publicznie nieznanych to oczywistym jest dla mnie domniemanie o braku przejrzystości działań takiego konmentyklu. To jest oczywista oczywistość. Dlaczego nikt od początku nie zwrócił na to uwagi ??? Chociaż pewnie było tak , że wielu się nad tym zastanawiało ale, albo mieli to gdzieś, albo nie chcieli się wychylać i robic sobie z Owsiaka wroga.

  8. Ktoś go musiał gdzieś tego nauczyć.
    Zachodzi pytanie, kto, gdzie i w jakim trybie.
    Owszem zdarzają się takie samorodne talenty (rzadkość), ale większość tego typu zachowań to trening.
    Również treningiem jest umiejętność zachowania się z refleksem przed kamerą. Lub sprawa jest ukartowana - exemplum szukanie słoika po stole. Co widać dopiero po obejrzeniu kilka razy - widać, że było kręcone z kilku kamer - czyli była to ustawka, chociaż zadający pytanie mógł tego nie wiedzieć.
    Ktoś gdzieś przewidział, że padnie trudne pytanie i podjęto decyzję, że zachowanie musi być takie a nie inne. Reszta to kwestia wykonania, które po latach treningu przychodzi względnie łatwo.

  9. musisz chyba sobie kupic kamere... szkoda ze nie nakrecone...

  10. avatar

    Do tzw. 'szerokich mas' znacznie łatwiej dotarłby prosty przekaz z chamskimi odzywkami i prymitywnym zachowaniem guru sekty, niż stos profesjonalnych dokumentów przy całym szacunku dla mrówczej pracy MK.
    Oglądałem Republikę - świetny występ autora bloga, poparty znakomitym przygotowaniem merytorycznym.

  11. Strony