Reklama

Na wstępie mam informację dla mediów. Zgodnie z obowiązującym prawem wizerunek i nazwisko oskarżonego Jerzego O. podlegają ochronie. Oznacza to, że zarówno w chwalebnych publikacjach odnoszących się do “filantropa”, jak i w artykułach krytycznych obowiązkiem prawnym autorów jest zakrycie oczu i nazwiska Jerzego O. Piszę o tym, bo mam wrażenie, że media od dawna nie interesują się Jerzym O., co może skutkować łatwą pomyłką, ale pociągającą za sobą konsekwencje prawne. Spełniłem swój obywatelski obowiązek, to teraz do rzeczy. W przypadku pewnych ludzi nigdy nie można powiedzieć, że przekroczyli wszelkie granice i zeszli na samo dno. Zdecydowanie do takich ludzi należy Jerzy O. Po serii kompromitacji w procesach sądowych z Matką Kurką, w bezsilności i ze strachu „Jurek” postanowił zaatakować moją Żonę, właścicielkę firmy, do której należy strona kontrowersje.net. Dziś odebrałem dwa pisma, pod którymi nie podpisałby się żaden przyzwoity prawnik, ale podpisał się pełnomocnik Jerzego O. i Fundacji WOŚP. Pisma mają charakter bezprawnych gróźb, co dyskwalifikuje nie tylko ich charakter prawny, ale i autora „prawnych” paszkwili. W treści pełnomocnik Jerzego O. domaga się 5 000 złotych, usunięcia jednego artykułu, zamieszczenia przeprosin i „uniemożliwienia dostępu”, cokolwiek to oznacza, do 150 artykułów na portalu kontrowersje.net. Słabo, trzeba było od razu dzwonić na policję, żeby zamknęła Internet. Dopełniając śmieszności pan mecenas wyznaczył siedmiodniowy termin na odpowiedź, ale już dziś, po 10 minutach, jako pełnomocnik notarialny firmy PHU Autodomena odpowiadam co następuje. Oskarżony Jerzy O., który dopuścił się pomówień i zniewag, również wobec mojej Żony, odpowie karnie za całą swoją działalność, która przez lata uchodziła mu bezkarnie. Dla pana mecenasa Jarosława Kowalewskiego mam dwie informacje, w tym jedną niezłą. Znacznie lepiej wyglądał pan mecenas w todze i butach na obcasie przed Sądem Okręgowym w Legnicy niż w trampkach przed Sądem Rejonowym w Złotoryi, jednak nadal śmiesznie. Informacja druga. Pisma pana mecenasa zostały odesłane do TVP2, na adres „Kabaretowy Klub Dwójki”.

Proszę dwa powyższe punkty traktować jako oficjalne stanowisko w sprawie, a niniejszy artykuł dołączyć do 150 innych, będzie pan mecenas, wraz z mocodawcami, miał bogatszą kolekcję własnej żałości. Tyle w kwestii formalnej, ale to nie koniec kwestii prawnych. Dopóki ze strony prezesa zarządu WOŚP i Złotego Melona będących rezerwuarem dla prywatnych biznesów rodziny Owsiak, padały chybione ciosy w moim kierunku, uznawałem te faule za dopuszczalne w męskich rozgrywkach. Z chwilą, gdy damski bokser zaatakował moją Żonę, konsekwencje tchórzostwa będą dla Jerzego O. wyjątkowo bolesne. Cały ten cyrk jest efektem lęków prezesa, bo w tej chwili przeciw prezesowi toczą się dwa procesy, karny przed Sądem Rejonowym w Złotoryi i cywilny przed Sądem Okręgowym w Legnicy. Dodatkowo ma na karku Jerzy O. kilka postępowań prokuratorskich i za chwilę dojdą mu kolejne postępowania plus kontrole odpowiednich instytucji. Trudno się dziwić, że w takich warunkach niegdysiejsza „święta krowa” traci orientację i próbuje udawać tygrysa. Groteskowość zachowań prezesa O. polega na tym, że kogucik „Jurek” udaje tygrysa. Warczy dziko na kobietę, ale gdy przyszło mu się zmierzyć z mężczyzną, to podkulił ogon jak Fafik i kwiląc uciekł z sali sądowej, gdzie miał obowiązek się stawić w roli oskarżonego. Jerzego O. znam na pamięć i jego zachowania również, on nie straszy, on traci rozum ze strachu.

Reklama

Nie pierwszy to raz Jerzy O. pyskuje na odległość i chowa się do dziupli, gdy trzeba ponieść odpowiedzialność. W 2004 roku posłał kobietę, żeby go wyciągnęła z kryminału i art. 288 kk. Nasz bohater jak dres rzucił się na właściciela sklepiku i zniszczył mu towar. W kolejnych latach wytoczył kilka procesów karnych i cywilnych prawie dzieciom, które go krytykowały. Procesował się o mieszkanie z kobietą, której niepoczytalna matka przekazała nieruchomość na rzecz WOŚP, a ciężko chory ojciec stracił dach nad głową. Nigdy nie miał odwagi spojrzeć w oczy matce proszącej o pomoc w odzyskaniu rzeczy syna, który zginął w niewyjaśnionych okolicznościach na „Przystanku Woodstock”. To tylko krótka lista charakteryzująca dno, na którym żeruje Jerzy O. i to nie damski bokser w stroju papierowego tygrysa będzie dalej zastraszał kobiety, ale sam poczuje strach, jakiego dotąd nie czuł. Czasy się zmieniły i to są bardzo ciężkie czasy dla resortowych hochsztaplerów. Za wszystko odpowiesz Jerzy O., obiecuje ci to publicznie i uroczyście!

Reklama

126 KOMENTARZE

    • Poczytajcie co piszą czerwoni
      Poczytajcie co piszą czerwoni psychole

      1. Musi powstać silna, wiarygodna i mówiąca jednym głosem opozycja. Siły parlamentarne i pozaparlamentarne powinny niezwłocznie powołać do życia Komitet Ocalenia Narodowego (KON). Na jej czele powinien stanąć komitet koordynacyjny, złożony z liderów opozycyjnych partii politycznych i komitetów obywatelskich w rodzaju Komitetu Obrony Demokracji, Akcji Demokratycznej itp. Na honorowego przewodniczącego KON powołać Lecha Wałęsę*[i].
      2. GABINET CIENI. KON powinien niezwłocznie powołać do życia gabinet cieni. Zadaniem każdego „alternatywnego” szefa resortu jest natychmiastowa, punktualna i rzeczowa krytyka działań ministra z PiS-u oraz prezentacja profesjonalnej alternatywy. Jest niezwykle istotne, by członkowie gabinetu cieni byli ludźmi kompetentnymi i powszechnie szanowanymi. Żaden zamach na demokrację, gospodarność, zdrowy rozsądek, bezpieczeństwo państwa nie może przejść niezauważony, nie może pozostać bez reakcji. W szczególnych wypadkach głos powinny zabierać kolektywnie władze KON.
      3. Należy użyć wszystkich dostępnych środków do przekonania społeczeństwa, jak wielkie zagrożenie dla kraju i dla jego obywateli płynie z pozostawania PiS przy władzy. Media społecznościowe sprawdziły się znakomicie w innych krajach, znajdujących się w trudnej sytuacji politycznej. Trzeba się liczyć z próbami zakłócenia działania internetu, telefonii komórkowej itp., opracować alternatywne środki komunikacji społecznej.
      4. AKCJE PROTESTACYJNE. Komitet koordynacyjny KON zwołuje manifestacje protestacyjne na szczeblu lokalnym i krajowym ilekroć uzna to za konieczne. Manifestacje wyłącznie pokojowe. Powołać grupy obrony przed prowokacjami, dokumentować filmowo każdą prowokację, każdego prowokatora: każdy uczestnik manifestacji powinien być do tego zobowiązany. Denuncjować ataki we wszystkich możliwych mediach. Jest niezwykle istotne, by na ulice wyszło za każdym razem jak najwięcej ludzi. Nie brnąć w akcje nie gwarantujące dużej obecności w proteście. Nie dać znajdującej się u władzy grupie oddechu.
      5. PETYCJE INTERNETOWE. Komitet koordynacyjny KON organizuje akcje zbierania petycji internetowych w najistotniejszych sprawach dotyczących spraw społecznych i państwowych. Miliony podpisów mogą zmienić sytuację w kraju, są tego dowody w innych częściach świata.
      6. WSPARCIE MIĘDZYNARODOWE. Jedyna jak dotąd wiarygodna siła opozycyjna w polskim Sejmie nie ma reprezentacji w PE ani w KE. Jest kluczowe, by eurodeputowani i funkcjonariusze unijni związani z opozycją brali możliwie najbardziej czynny udział w działaniach KON, propagując jego idee za granicą, uzyskując wszelkie formy pomocy i dezawuując wszelkie niedemokratyczne poczynania sekty, dążącej do totalitarnego zawładnięcia polskim państwem i społeczeństw
      Jak ja kocham ten skowyt czerwonego bydła

      • Brzmi jak Manifest
        Europejskiej Miedzynarodowki.

        Mnie ten skowyt nie cieszy.

        Te srodowiska ZAWLASZCZYLY sobie pojecie "demokracja". Kiedys (jeszcze nie tak dawno) byla to DEMOKRACJA LUDOWA a dzis DEMOKRACJA.

        W tym Manifescie nie ma slowa o tym, ze dzialamy szerokim frontem tylko wtedy, kiedy sa powody do sprzeciwu. To jest deklaracja ciaglych atakow a wiec wypowiedzenie wojny. Opozycja wypowiada wojne partii rzadzacej ktora wygrala PIERWSZE DEMOKRATYCZNE WYBORY W POLSCE!

        Jak ich nazwac? Opozycja? Pies drapal taka opozycje ktora dziala na szkode ogolu!

        Oni maja srodki zeby  przekuc to w czyn i wlasnie to robia!

        Kiedys w ten sposob dochodzilo do zaborow: w obronie wlasnych interesow proszono o interwencje z zewnatrz.

        Przypominam ze mamy ustawe: 1066.

        http://www.sejm.gov.pl/sejm7.nsf/PrzebiegProc.xsp?id=940958AFB595B60DC1257B03004D95B3

    • Poczytajcie co piszą czerwoni
      Poczytajcie co piszą czerwoni psychole

      1. Musi powstać silna, wiarygodna i mówiąca jednym głosem opozycja. Siły parlamentarne i pozaparlamentarne powinny niezwłocznie powołać do życia Komitet Ocalenia Narodowego (KON). Na jej czele powinien stanąć komitet koordynacyjny, złożony z liderów opozycyjnych partii politycznych i komitetów obywatelskich w rodzaju Komitetu Obrony Demokracji, Akcji Demokratycznej itp. Na honorowego przewodniczącego KON powołać Lecha Wałęsę*[i].
      2. GABINET CIENI. KON powinien niezwłocznie powołać do życia gabinet cieni. Zadaniem każdego „alternatywnego” szefa resortu jest natychmiastowa, punktualna i rzeczowa krytyka działań ministra z PiS-u oraz prezentacja profesjonalnej alternatywy. Jest niezwykle istotne, by członkowie gabinetu cieni byli ludźmi kompetentnymi i powszechnie szanowanymi. Żaden zamach na demokrację, gospodarność, zdrowy rozsądek, bezpieczeństwo państwa nie może przejść niezauważony, nie może pozostać bez reakcji. W szczególnych wypadkach głos powinny zabierać kolektywnie władze KON.
      3. Należy użyć wszystkich dostępnych środków do przekonania społeczeństwa, jak wielkie zagrożenie dla kraju i dla jego obywateli płynie z pozostawania PiS przy władzy. Media społecznościowe sprawdziły się znakomicie w innych krajach, znajdujących się w trudnej sytuacji politycznej. Trzeba się liczyć z próbami zakłócenia działania internetu, telefonii komórkowej itp., opracować alternatywne środki komunikacji społecznej.
      4. AKCJE PROTESTACYJNE. Komitet koordynacyjny KON zwołuje manifestacje protestacyjne na szczeblu lokalnym i krajowym ilekroć uzna to za konieczne. Manifestacje wyłącznie pokojowe. Powołać grupy obrony przed prowokacjami, dokumentować filmowo każdą prowokację, każdego prowokatora: każdy uczestnik manifestacji powinien być do tego zobowiązany. Denuncjować ataki we wszystkich możliwych mediach. Jest niezwykle istotne, by na ulice wyszło za każdym razem jak najwięcej ludzi. Nie brnąć w akcje nie gwarantujące dużej obecności w proteście. Nie dać znajdującej się u władzy grupie oddechu.
      5. PETYCJE INTERNETOWE. Komitet koordynacyjny KON organizuje akcje zbierania petycji internetowych w najistotniejszych sprawach dotyczących spraw społecznych i państwowych. Miliony podpisów mogą zmienić sytuację w kraju, są tego dowody w innych częściach świata.
      6. WSPARCIE MIĘDZYNARODOWE. Jedyna jak dotąd wiarygodna siła opozycyjna w polskim Sejmie nie ma reprezentacji w PE ani w KE. Jest kluczowe, by eurodeputowani i funkcjonariusze unijni związani z opozycją brali możliwie najbardziej czynny udział w działaniach KON, propagując jego idee za granicą, uzyskując wszelkie formy pomocy i dezawuując wszelkie niedemokratyczne poczynania sekty, dążącej do totalitarnego zawładnięcia polskim państwem i społeczeństw
      Jak ja kocham ten skowyt czerwonego bydła

      • Brzmi jak Manifest
        Europejskiej Miedzynarodowki.

        Mnie ten skowyt nie cieszy.

        Te srodowiska ZAWLASZCZYLY sobie pojecie "demokracja". Kiedys (jeszcze nie tak dawno) byla to DEMOKRACJA LUDOWA a dzis DEMOKRACJA.

        W tym Manifescie nie ma slowa o tym, ze dzialamy szerokim frontem tylko wtedy, kiedy sa powody do sprzeciwu. To jest deklaracja ciaglych atakow a wiec wypowiedzenie wojny. Opozycja wypowiada wojne partii rzadzacej ktora wygrala PIERWSZE DEMOKRATYCZNE WYBORY W POLSCE!

        Jak ich nazwac? Opozycja? Pies drapal taka opozycje ktora dziala na szkode ogolu!

        Oni maja srodki zeby  przekuc to w czyn i wlasnie to robia!

        Kiedys w ten sposob dochodzilo do zaborow: w obronie wlasnych interesow proszono o interwencje z zewnatrz.

        Przypominam ze mamy ustawe: 1066.

        http://www.sejm.gov.pl/sejm7.nsf/PrzebiegProc.xsp?id=940958AFB595B60DC1257B03004D95B3

  1. Chora Temida
    Tylko jedno? Ja, w związku swoją pracą społeczną, już w 2000 roku otrzymałam zastraszenie, które staje się coraz powszechniejszym sposobem na przeciwnika. Potwierdziła to kancelaria prawna, która sama to stosuje. Wtedy jednak strona przechytrzyła, bo chciała ode mnie ok. 4 mln (nowych) złotych.Sprawę wygrałam w dwóch instancjach, mimo iż pełnomocnikiem firmy był bardzo ustosunkowany mecenas, pełnomocnik Rywina, Sobotki i Oleksego. W roku obecnym otrzymałam ja i stowarzyszenie, w którym jestem wiceprzewodniczącą już trzy wezwania do zaniechania naruszenia dóbr osobistych, tylko dlatego, że opisywałam sprawę, jak to radni poprzedniej kadencji oddali bezprzetargowo, na 47 lat wysypisko gminne, które przyosiło gminie kilka milionów złotych za 5 tys. zł netto/rocznie. Pseudo-elita psuje nam prawo. Pozdrawiam.

  2. Chora Temida
    Tylko jedno? Ja, w związku swoją pracą społeczną, już w 2000 roku otrzymałam zastraszenie, które staje się coraz powszechniejszym sposobem na przeciwnika. Potwierdziła to kancelaria prawna, która sama to stosuje. Wtedy jednak strona przechytrzyła, bo chciała ode mnie ok. 4 mln (nowych) złotych.Sprawę wygrałam w dwóch instancjach, mimo iż pełnomocnikiem firmy był bardzo ustosunkowany mecenas, pełnomocnik Rywina, Sobotki i Oleksego. W roku obecnym otrzymałam ja i stowarzyszenie, w którym jestem wiceprzewodniczącą już trzy wezwania do zaniechania naruszenia dóbr osobistych, tylko dlatego, że opisywałam sprawę, jak to radni poprzedniej kadencji oddali bezprzetargowo, na 47 lat wysypisko gminne, które przyosiło gminie kilka milionów złotych za 5 tys. zł netto/rocznie. Pseudo-elita psuje nam prawo. Pozdrawiam.

  3. https://www.youtube.com/watch
    https://www.youtube.com/watch?v=eG_J3lFz5zQ

    Czy ktos kurwa z "niepokornych"zada te pytania parti rzadzacej o kwestiach poruszonych przez pana Adolfa na filmie czy tez kurwa nie!!! Przepraszam za jezyk,ale krew zalewa czlowieka gdy slyszy o jakie bzdury toczy sie dyskusja z udzialem wydawaloby sie dziennikarzami(wczoraj Gojska-Hejke)Prosba do pana o poruszenie kwesti ustawy 1066 oraz ewentualnego dodatku do niej.Prosze jedynie o naglosnienie tej sprawy.Pozdrawiam i zycze sukcesow w walce z Jerzym O.

    • Używając takich słów i w
      Używając takich słów i w takiej ilości, powinien przynajmniej zdjąć biało-czerwone barwy z rękawa, bo je plami, plami też polski język.
      Nawet najbardziej słuszne oburzenie nie jest usprawiedliwieniem dla uzywania wulgaryzmów w stylu Stonogi. A tutaj nie chodzi przeciez o żadną zdadę ojczyzny, tylko o decycję jakiejś kobieciny, która bała się wpuścić nieznanych ludzi na teren ambasady.

      PS. Nie jestem mimozą i nie razi mnie użyty czasem "przerywnik", ale nie w takim chamskim nadmiarze, w dodatku przez osobę z narodowymi barwami na rękawie.

        • @cichy1974
          Rozumiem Ciebie, ale wydaje mi się, że człowiek – jak to ładnie nazwałeś – "chory na Polskę" powinien też szanować polski język, w dodatku zakładając jakiś uniform z narodowymi barwami na rękawie.
          Wydaje mi się, że szacunek do własnego jezyka to też rodzaj patriotyzmu.
           
          Opowiadała mi pewna mocno starsza pani, że kilka lat temu – kiedy to tyle mówiło się o patriotyzmie kibiców, była wtedy sprawa aresztowania Starucha, no był taki klimat – spotkała na przystanku kibiców rzucających trochę "przerywnikami". Podeszła wtedy do nich i powiedziała im, że jest Polką i patriotką, oni na pewno też, i ją to, co słyszy, boli, że powinniśmy szanowac nasz język. I wiesz co? Przyznali jej rację i przeprosili! Była wzruszona. A ja byłam pełna podziwu za jej odwagę, zwłaszcza że to była drobna, starsza, osoba.

          Co do tamtego człowieka – to pomyśl, jaką kulturę ojczystego języka przekazuje on swoim dzieciom i wnukom, skoro do kamery nie potrafi się powściagnąć. A potem dziwimy się, że dzieci uzywają wulgaryzmów. Mówią tak, jak słyszą w domu.

          • ..
            tez to rozumiem :-))
            spojrz jednak calosciowo na tego (powtorze) pieknego czlowieka..wbrew pozorom to czlowiek o gołebim sercu..spojrz na jego "body lengłydż"..na jego oczy..na pasje i emocje wlozone w ten spot..
            p.s.
            ktos kto cale zycie lub wieksza jego czesc poswiecil dla kraju.. w sluzbie takiej czy innej..skazony jest "wspornikami" wstawianymi w slowo mowione..to niezmywalna skaza..ale nie dyskryminujaca wg mnie w zadnej mierze..
            pozdrawiam :-))

          • a niech spierda….ją
            Tutaj w Europie prawdziwych jankesów nie widać, widać jedynie szeroko pojętych amerykanów. Do braci słowian z wyłączeniem niektórych odmian ciepły stosunek jest uzasadniony.

    • ….
      wspanialy..piekny czlowiek ten pan Adolf….ja dolaczam sie do niego..na razie mentalnie..juz jest nas 2-óch…jesli to prawda z tym suplementem do ustawy 1066 ze…PO-licja polska mialaby pomagac wylapywac "dywersantow;obcy element;.."jak zwal tak zwał…ALE MNIE WQURW NASZEDŁ!!!nie noooo…qrwa..nie moge….policja polska ma sluzyc swoja pomoca i srodkami w "zaprowadzaniu przywrocenia PO-rzadku w kraju"?????!!!!!…a my sie demokratycznie zastanawiamy o trybunalach sedziowskich..trybunalach stanu i konstytucyjnych zawislosciach….zrobic to jak sie nalezy…zaladowac jednego lub drugiego buraka ktory w ogole mial pomysl by zgodzic sie na cos takiego do busa z piskiem opon w bialy dzien..czarny worek na leb zarzucic..i wywiezc do lasu…zrobic jaskolke i odwiezc pod brame nalblizszego szpitala….te PO-wskie swinie niczego sie nie boja!!!..co to za ludzie???ja pierd..!!!!!uda sie w ogole KOGOKOLWIEK ARESZTOWAC ZA TEN "NUMER"….???
      edit..szarpneło mną..nie namawiam do dzialn wbrew obowiazujacemu prawu…ale kogo to nie ruszylo??

  4. https://www.youtube.com/watch
    https://www.youtube.com/watch?v=eG_J3lFz5zQ

    Czy ktos kurwa z "niepokornych"zada te pytania parti rzadzacej o kwestiach poruszonych przez pana Adolfa na filmie czy tez kurwa nie!!! Przepraszam za jezyk,ale krew zalewa czlowieka gdy slyszy o jakie bzdury toczy sie dyskusja z udzialem wydawaloby sie dziennikarzami(wczoraj Gojska-Hejke)Prosba do pana o poruszenie kwesti ustawy 1066 oraz ewentualnego dodatku do niej.Prosze jedynie o naglosnienie tej sprawy.Pozdrawiam i zycze sukcesow w walce z Jerzym O.

    • Używając takich słów i w
      Używając takich słów i w takiej ilości, powinien przynajmniej zdjąć biało-czerwone barwy z rękawa, bo je plami, plami też polski język.
      Nawet najbardziej słuszne oburzenie nie jest usprawiedliwieniem dla uzywania wulgaryzmów w stylu Stonogi. A tutaj nie chodzi przeciez o żadną zdadę ojczyzny, tylko o decycję jakiejś kobieciny, która bała się wpuścić nieznanych ludzi na teren ambasady.

      PS. Nie jestem mimozą i nie razi mnie użyty czasem "przerywnik", ale nie w takim chamskim nadmiarze, w dodatku przez osobę z narodowymi barwami na rękawie.

        • @cichy1974
          Rozumiem Ciebie, ale wydaje mi się, że człowiek – jak to ładnie nazwałeś – "chory na Polskę" powinien też szanować polski język, w dodatku zakładając jakiś uniform z narodowymi barwami na rękawie.
          Wydaje mi się, że szacunek do własnego jezyka to też rodzaj patriotyzmu.
           
          Opowiadała mi pewna mocno starsza pani, że kilka lat temu – kiedy to tyle mówiło się o patriotyzmie kibiców, była wtedy sprawa aresztowania Starucha, no był taki klimat – spotkała na przystanku kibiców rzucających trochę "przerywnikami". Podeszła wtedy do nich i powiedziała im, że jest Polką i patriotką, oni na pewno też, i ją to, co słyszy, boli, że powinniśmy szanowac nasz język. I wiesz co? Przyznali jej rację i przeprosili! Była wzruszona. A ja byłam pełna podziwu za jej odwagę, zwłaszcza że to była drobna, starsza, osoba.

          Co do tamtego człowieka – to pomyśl, jaką kulturę ojczystego języka przekazuje on swoim dzieciom i wnukom, skoro do kamery nie potrafi się powściagnąć. A potem dziwimy się, że dzieci uzywają wulgaryzmów. Mówią tak, jak słyszą w domu.

          • ..
            tez to rozumiem :-))
            spojrz jednak calosciowo na tego (powtorze) pieknego czlowieka..wbrew pozorom to czlowiek o gołebim sercu..spojrz na jego "body lengłydż"..na jego oczy..na pasje i emocje wlozone w ten spot..
            p.s.
            ktos kto cale zycie lub wieksza jego czesc poswiecil dla kraju.. w sluzbie takiej czy innej..skazony jest "wspornikami" wstawianymi w slowo mowione..to niezmywalna skaza..ale nie dyskryminujaca wg mnie w zadnej mierze..
            pozdrawiam :-))

          • a niech spierda….ją
            Tutaj w Europie prawdziwych jankesów nie widać, widać jedynie szeroko pojętych amerykanów. Do braci słowian z wyłączeniem niektórych odmian ciepły stosunek jest uzasadniony.

    • ….
      wspanialy..piekny czlowiek ten pan Adolf….ja dolaczam sie do niego..na razie mentalnie..juz jest nas 2-óch…jesli to prawda z tym suplementem do ustawy 1066 ze…PO-licja polska mialaby pomagac wylapywac "dywersantow;obcy element;.."jak zwal tak zwał…ALE MNIE WQURW NASZEDŁ!!!nie noooo…qrwa..nie moge….policja polska ma sluzyc swoja pomoca i srodkami w "zaprowadzaniu przywrocenia PO-rzadku w kraju"?????!!!!!…a my sie demokratycznie zastanawiamy o trybunalach sedziowskich..trybunalach stanu i konstytucyjnych zawislosciach….zrobic to jak sie nalezy…zaladowac jednego lub drugiego buraka ktory w ogole mial pomysl by zgodzic sie na cos takiego do busa z piskiem opon w bialy dzien..czarny worek na leb zarzucic..i wywiezc do lasu…zrobic jaskolke i odwiezc pod brame nalblizszego szpitala….te PO-wskie swinie niczego sie nie boja!!!..co to za ludzie???ja pierd..!!!!!uda sie w ogole KOGOKOLWIEK ARESZTOWAC ZA TEN "NUMER"….???
      edit..szarpneło mną..nie namawiam do dzialn wbrew obowiazujacemu prawu…ale kogo to nie ruszylo??

  5. a’propos
    no to teraz to juz sie zarty skonczyly…
    a konca orkiestry nie widac..u mnie..na lokalnym portalu wyszła zajawka ze swietowac w miescie bedziemy 6 dni….co ja moge zrobic??mam isc do burmistrza i w trybie zapytania obywatelskiego spytac sie urzednika czy wg istniejacych dokumentow ma prawo zabronic tego cyrku??zwlaszcza ze jerzy o..jest juz chyba za cos tam skazany…rok temu..i wczesniej mialem isc do kancelarii parafialnej i zapytac dlaczego xs.proboszcz pozwala na wystawanie dzieciakow przed kazdym wyjsciem z kosciola…ale odpuscilem..bo to nic nie da..ktos kto pamieta skecz grupy rafala kmity "stoimy w miejscu gdzie NIC sie nie dzieje.."..latwiej mnie zrozumie…
    a od strony szefa mswia tez zadnych zajawek na razie nie slychac..a moze dobrze by bylo gdyby min. blaszczak dal w ta magiczna niedziele WOLNE szystkim policjantom….nic..poczekamy..dla mnie sygnalem ze idzie nowe bedzie to ze od samego rana w tvp2 nie bedzie niczego..jak mawial nieodzalowany pan kononowicz….

  6. a’propos
    no to teraz to juz sie zarty skonczyly…
    a konca orkiestry nie widac..u mnie..na lokalnym portalu wyszła zajawka ze swietowac w miescie bedziemy 6 dni….co ja moge zrobic??mam isc do burmistrza i w trybie zapytania obywatelskiego spytac sie urzednika czy wg istniejacych dokumentow ma prawo zabronic tego cyrku??zwlaszcza ze jerzy o..jest juz chyba za cos tam skazany…rok temu..i wczesniej mialem isc do kancelarii parafialnej i zapytac dlaczego xs.proboszcz pozwala na wystawanie dzieciakow przed kazdym wyjsciem z kosciola…ale odpuscilem..bo to nic nie da..ktos kto pamieta skecz grupy rafala kmity "stoimy w miejscu gdzie NIC sie nie dzieje.."..latwiej mnie zrozumie…
    a od strony szefa mswia tez zadnych zajawek na razie nie slychac..a moze dobrze by bylo gdyby min. blaszczak dal w ta magiczna niedziele WOLNE szystkim policjantom….nic..poczekamy..dla mnie sygnalem ze idzie nowe bedzie to ze od samego rana w tvp2 nie bedzie niczego..jak mawial nieodzalowany pan kononowicz….

  7. 3x TAK dla uwalenia gadów!
    Tak trzymaj Matko Kurko .Tu już nie chodzi , że się wyrwie jednego czy drugiego chwasta ,te chwasty już usychają same (PRZY TWOJEJ POMOCY) .Teraz jest ważne żeby ci młodzi ludzie ,którzy tak się zamotali w hasło( róbta co chceta ) robili nie to co chce Jerzy O.tylko to CO SAMI CHCĄ ROBIĆ.Chityna na gadzinie mięknie z dnia na dzień  ,władza zmienia to co trzeba krok po kroku dojdzie do TVP ,bez której Jerzy O .nie ISTNIEJE.

  8. 3x TAK dla uwalenia gadów!
    Tak trzymaj Matko Kurko .Tu już nie chodzi , że się wyrwie jednego czy drugiego chwasta ,te chwasty już usychają same (PRZY TWOJEJ POMOCY) .Teraz jest ważne żeby ci młodzi ludzie ,którzy tak się zamotali w hasło( róbta co chceta ) robili nie to co chce Jerzy O.tylko to CO SAMI CHCĄ ROBIĆ.Chityna na gadzinie mięknie z dnia na dzień  ,władza zmienia to co trzeba krok po kroku dojdzie do TVP ,bez której Jerzy O .nie ISTNIEJE.

  9. Damski bokser!
    Ja rozumiem, że tonący brzytwy się chwyta, że szuka jakiegoś sposobu… ale on chyba nie wie, jak normalny facet reaguje, kiedy ktoś tknie jego żonę lub córkę. Albo nie pomyślał o skutkach takiego posunięcia, albo damski bokser działa w desperacji i wali piąstkami na oślep.
    No to Jerzyk się doigrał. Rozsierdził Matkę Kurkę na dobre.
    Będzie skowyt.
    Stosowny obrazek: https://www.youtube.com/watch?v=Qf6OENeXaI0

  10. Damski bokser!
    Ja rozumiem, że tonący brzytwy się chwyta, że szuka jakiegoś sposobu… ale on chyba nie wie, jak normalny facet reaguje, kiedy ktoś tknie jego żonę lub córkę. Albo nie pomyślał o skutkach takiego posunięcia, albo damski bokser działa w desperacji i wali piąstkami na oślep.
    No to Jerzyk się doigrał. Rozsierdził Matkę Kurkę na dobre.
    Będzie skowyt.
    Stosowny obrazek: https://www.youtube.com/watch?v=Qf6OENeXaI0

  11. Wydaje mie się, że na Cyrk Jurasa
    od dawna mają oko ludzie, którym tumanienie młodzieży nie podoba się. Od niedawna pan Juras żyje w innej rzeczywistość, pewnie jeszcze nie dotarło, że nowej władzy jest z nim nie po drodze. Ktoś zabrał parasol znad główki:-) Pewnie strzeli focha i obrazi się na dzieciaczki, którymi tak chętnie się zasłaniał, jak żywymi tarczami, może to o to chodziło młodemu Szturowi?

  12. Wydaje mie się, że na Cyrk Jurasa
    od dawna mają oko ludzie, którym tumanienie młodzieży nie podoba się. Od niedawna pan Juras żyje w innej rzeczywistość, pewnie jeszcze nie dotarło, że nowej władzy jest z nim nie po drodze. Ktoś zabrał parasol znad główki:-) Pewnie strzeli focha i obrazi się na dzieciaczki, którymi tak chętnie się zasłaniał, jak żywymi tarczami, może to o to chodziło młodemu Szturowi?

  13. A ja na przekór głównemu nurtowi powiosłuję pod prąd.
    Przy całej złożoności tańecznych kroków między Mamą a Jurciem i zmianie rytmu orkiestry z charytatywnego na prywat tango Jurcia. Mniemam sobie dobrotliwie; Juruś w istocie powinien dostać szpica w dupę jeśli się ochlał zbyt dużo i pazernie, że coś mu się należało jest tematem do dyskusji. Następnie zamiast całą tę orkiestrę rozwalać, zmienić zarząd fundacji, posłać tam zespół rewidentów księgowych i zrobić w papierach i bilansie porządek. Inicjatywę utrzymać, nadać jej inny charakter i bieg. Niechaj dzieciaki mają radość z czynienia dobra nie Jurusiowi a potrzebującym. Tak sobie myślę o przejęciu tego kramu przez Caritas, o ile by chciał cokolwiek pod tym szyldem robić. Jen z pomysłów na orkiestrę zamiast jej rozwiązywania. Szkoda ludzi i serc włożonych w sprawę. Nie można nie zauważać również całej masy bezinteresowności i zaangażowania, dobrych emocji. Sam kiedyś uważałem, że dobrze robią zbierając i dając ulgę w cierpieniu, ulgę której próżno było czekać od tzw. państwowych łapiduchów. Sam początek grania do nieba, gdy pamiętać, sięgał czasów wielkiej bryndzy w szpitalach. Dzieci rzeczywiście marły z powodu braku sprzętu i wyposażenia dziecięcych oddziałów szpitalnych. Dlatego też dłubię w całości starając się wycyzelować dobro a odrzucić narosłe z czasem zło. Jak ze wszystkim w Polsce, początki szczytnych celów i haseł się deprawują i degenerują. Czy ktoś jeszcze pamięta jak było z MONAR-em ? Ile uratował ludzi zanim przekwitł ?

    • ………..
      otóz ta zlozonosc..
      20 kilka lat emocjonalnej perwersji iwykorzystywania emocji ludzi nie moze trwac ani jednego dnia dluzej..wszystko na NIE juz gospodarz opisal w swoich felietonach…a przekazanie inicjatywy dla koscielnych organizacji charytatywnych…samo zrownanie z ziemia orkiestry bedzie przyczynkiem powstania prozni dla kazdego miejscowego proboszcza;wolontariatu w hospicjach;harcerze dla staruszkow;kibole dla weteranow Ak i NSZ..etc..etc…
      a owsiakowi nalezy sie wieczna hańba za wypaczenie idei i za przekrety finansowe conajmniej 15 lat we WRONKACH lub STRZELCACH OP….!!!!!!!razem pod celą ..z mordercami i przestepcami seksualnymi…
      tylko czy znajdzie sie SĄD ktory go skarze???!!!???

      • Nowy dyrygent i grania się zmieni
        Panie Cichy ! Więcej chłodu w głowie a żaru w sercu. Za wszystkim stoi człowiek w cierpieniu. Jeżeli cokolwiek może przynieść mu ulgę jest miłosierne. Cokolwiek jest robione w porywie serca i czyni dobro ma sens. Właśnie Tak myślałem i myślę dalej zanim zdemaskowano dyrygentów przedsięwzięcia. Orkiestra grała i mogła by grać dalej, zmienić jej partyturę i maestro przy batucie. Gwarantuję, że zagra co jej nowy dyrygent podyktuje i to zagra, że w istocie niebo usłyszy.

        • eeeeeee
          z calym szacunkiem..ale tam nie ma czego reformowac..zmieniac..ktokolwiek by to przejął..jakas organizacja koscielna; legalna fundacja lub okolorządowo-ministerialne gremium…jak mowi ksiega..dawaj jedna reka tak by nie wiedziala o tym druga (parafraza)…liczy sie tylko cicha skromnosc…a co z "corocznym nagrodowo-promocyjnym" BŁOTKIEM???ZAORAC calkowicie…to jedyne remedium na przyszlosc…

        • Panie Oleju,
          w mojej wiejskiej parafii zbiórki pod kościołem na "kapelę" się skończyły kilka lat temu, kiedy proboszcz wyjaśnił miejscowej paniusi, która co roku organizowała to dziecięce żebractwo, czym to naprawdę jest i jaki z tego promil idzie na sprzęt w szpitalach. A mając znajomych lekarzy w miastowych szpitalach, pleban jeszcze uzmysłowił paniusi, że część tego sprzętu stoi nieużywana, bo "mebel" łaskawie podarowano, ale materiałów eksploatacyjnych już nie.

          Czasem i jakiś mafioso ma fantazję i da kasę na operację sierotki, ale czy to znaczy, że mamy tolerować mafiosów?

  14. A ja na przekór głównemu nurtowi powiosłuję pod prąd.
    Przy całej złożoności tańecznych kroków między Mamą a Jurciem i zmianie rytmu orkiestry z charytatywnego na prywat tango Jurcia. Mniemam sobie dobrotliwie; Juruś w istocie powinien dostać szpica w dupę jeśli się ochlał zbyt dużo i pazernie, że coś mu się należało jest tematem do dyskusji. Następnie zamiast całą tę orkiestrę rozwalać, zmienić zarząd fundacji, posłać tam zespół rewidentów księgowych i zrobić w papierach i bilansie porządek. Inicjatywę utrzymać, nadać jej inny charakter i bieg. Niechaj dzieciaki mają radość z czynienia dobra nie Jurusiowi a potrzebującym. Tak sobie myślę o przejęciu tego kramu przez Caritas, o ile by chciał cokolwiek pod tym szyldem robić. Jen z pomysłów na orkiestrę zamiast jej rozwiązywania. Szkoda ludzi i serc włożonych w sprawę. Nie można nie zauważać również całej masy bezinteresowności i zaangażowania, dobrych emocji. Sam kiedyś uważałem, że dobrze robią zbierając i dając ulgę w cierpieniu, ulgę której próżno było czekać od tzw. państwowych łapiduchów. Sam początek grania do nieba, gdy pamiętać, sięgał czasów wielkiej bryndzy w szpitalach. Dzieci rzeczywiście marły z powodu braku sprzętu i wyposażenia dziecięcych oddziałów szpitalnych. Dlatego też dłubię w całości starając się wycyzelować dobro a odrzucić narosłe z czasem zło. Jak ze wszystkim w Polsce, początki szczytnych celów i haseł się deprawują i degenerują. Czy ktoś jeszcze pamięta jak było z MONAR-em ? Ile uratował ludzi zanim przekwitł ?

    • ………..
      otóz ta zlozonosc..
      20 kilka lat emocjonalnej perwersji iwykorzystywania emocji ludzi nie moze trwac ani jednego dnia dluzej..wszystko na NIE juz gospodarz opisal w swoich felietonach…a przekazanie inicjatywy dla koscielnych organizacji charytatywnych…samo zrownanie z ziemia orkiestry bedzie przyczynkiem powstania prozni dla kazdego miejscowego proboszcza;wolontariatu w hospicjach;harcerze dla staruszkow;kibole dla weteranow Ak i NSZ..etc..etc…
      a owsiakowi nalezy sie wieczna hańba za wypaczenie idei i za przekrety finansowe conajmniej 15 lat we WRONKACH lub STRZELCACH OP….!!!!!!!razem pod celą ..z mordercami i przestepcami seksualnymi…
      tylko czy znajdzie sie SĄD ktory go skarze???!!!???

      • Nowy dyrygent i grania się zmieni
        Panie Cichy ! Więcej chłodu w głowie a żaru w sercu. Za wszystkim stoi człowiek w cierpieniu. Jeżeli cokolwiek może przynieść mu ulgę jest miłosierne. Cokolwiek jest robione w porywie serca i czyni dobro ma sens. Właśnie Tak myślałem i myślę dalej zanim zdemaskowano dyrygentów przedsięwzięcia. Orkiestra grała i mogła by grać dalej, zmienić jej partyturę i maestro przy batucie. Gwarantuję, że zagra co jej nowy dyrygent podyktuje i to zagra, że w istocie niebo usłyszy.

        • eeeeeee
          z calym szacunkiem..ale tam nie ma czego reformowac..zmieniac..ktokolwiek by to przejął..jakas organizacja koscielna; legalna fundacja lub okolorządowo-ministerialne gremium…jak mowi ksiega..dawaj jedna reka tak by nie wiedziala o tym druga (parafraza)…liczy sie tylko cicha skromnosc…a co z "corocznym nagrodowo-promocyjnym" BŁOTKIEM???ZAORAC calkowicie…to jedyne remedium na przyszlosc…

        • Panie Oleju,
          w mojej wiejskiej parafii zbiórki pod kościołem na "kapelę" się skończyły kilka lat temu, kiedy proboszcz wyjaśnił miejscowej paniusi, która co roku organizowała to dziecięce żebractwo, czym to naprawdę jest i jaki z tego promil idzie na sprzęt w szpitalach. A mając znajomych lekarzy w miastowych szpitalach, pleban jeszcze uzmysłowił paniusi, że część tego sprzętu stoi nieużywana, bo "mebel" łaskawie podarowano, ale materiałów eksploatacyjnych już nie.

          Czasem i jakiś mafioso ma fantazję i da kasę na operację sierotki, ale czy to znaczy, że mamy tolerować mafiosów?

  15. Prawda..
    Wiele bym dała żeby zobaczyć całą tą szajkę tam gdzie jest ich miejsce. Po pogrzebie Mojego syna usłyszałam od nich pasmo obraźliwych i poniżających słów ani jesdnego słowa że np jest im przykro z powodu tego co sie stało. Kiedy po roku zawitałam u nich w pseudofundacji, usłyszałam że na woodstocku nie było ofiar śmiertelnych, są bezczelni do granic wytrzymałości, Owsiak jak zwykle nawet nosa nie wyściubił ze swoich salonów za to wysłał na spotkanie agresywnego i jak sie domyślam niespełna rozumu K. Dobiesa, napisze wam w tajemnicy że przez całą naszą rozmowę tak latały mu szczęki z nerwów, myślę ze miał wielką ochotę Mi przyłożyć jedno co go powstrzymywało to fakt że on nagrywał mnie a ja jego. Drugim Moim rozmówcą był R. Mysłek, niewydarzony bez własnego zdania, ciągle wtórował swojemu koledze po fachu Dobiesowi. Pan Owsiak ze swoją ekipą są tacy inteligentni, kiedy zaczęłam pisac prawdę o WOŚP na facebooku zgłosili moje konto pod pretekstem że naruszam zasade nagości, żenada…. Po dwóch dniach konto Mi odblokowali. Oni nie pomagają oni żerują na tych naiwnych teraz to już wiem na pewno. Panie Piotrze trzymam kciuki i jestem całym sercem z Panem. 

    • Pomiędzy uczuciami a prawdą
      Pozwolę sobie cokolwiek powiedzieć, w pełni szacunku i jakiejś niewysłowionej empatii rodzica, który ma dzieci. W pełni podzielam Pani uwagi co do przedstawionych ludzi. Ludzie jak ludzie zeświniają wszystko. Nawet najszczytniejsze idee, religie, ideały i dobro. Tak właśnie jest i w tym przypadku. Jest to mój prywatny pogląd dyktowany również wyobrażeniem wdzięczności matek dzieci uratowanych dzięki przeróżnym sprzętom, które się znalazły w szpitalach, a których przedtem tam nie było. Po prostu idea dobra, niestety zniszczona przez ludzką chciwość i zło.
      Bardzo proszę o wybaczenie i wyrozumiałość gdybym czymkolwiek Pani uchybił.
      Serdecznie Pozdrawiam.

  16. Prawda..
    Wiele bym dała żeby zobaczyć całą tą szajkę tam gdzie jest ich miejsce. Po pogrzebie Mojego syna usłyszałam od nich pasmo obraźliwych i poniżających słów ani jesdnego słowa że np jest im przykro z powodu tego co sie stało. Kiedy po roku zawitałam u nich w pseudofundacji, usłyszałam że na woodstocku nie było ofiar śmiertelnych, są bezczelni do granic wytrzymałości, Owsiak jak zwykle nawet nosa nie wyściubił ze swoich salonów za to wysłał na spotkanie agresywnego i jak sie domyślam niespełna rozumu K. Dobiesa, napisze wam w tajemnicy że przez całą naszą rozmowę tak latały mu szczęki z nerwów, myślę ze miał wielką ochotę Mi przyłożyć jedno co go powstrzymywało to fakt że on nagrywał mnie a ja jego. Drugim Moim rozmówcą był R. Mysłek, niewydarzony bez własnego zdania, ciągle wtórował swojemu koledze po fachu Dobiesowi. Pan Owsiak ze swoją ekipą są tacy inteligentni, kiedy zaczęłam pisac prawdę o WOŚP na facebooku zgłosili moje konto pod pretekstem że naruszam zasade nagości, żenada…. Po dwóch dniach konto Mi odblokowali. Oni nie pomagają oni żerują na tych naiwnych teraz to już wiem na pewno. Panie Piotrze trzymam kciuki i jestem całym sercem z Panem. 

    • Pomiędzy uczuciami a prawdą
      Pozwolę sobie cokolwiek powiedzieć, w pełni szacunku i jakiejś niewysłowionej empatii rodzica, który ma dzieci. W pełni podzielam Pani uwagi co do przedstawionych ludzi. Ludzie jak ludzie zeświniają wszystko. Nawet najszczytniejsze idee, religie, ideały i dobro. Tak właśnie jest i w tym przypadku. Jest to mój prywatny pogląd dyktowany również wyobrażeniem wdzięczności matek dzieci uratowanych dzięki przeróżnym sprzętom, które się znalazły w szpitalach, a których przedtem tam nie było. Po prostu idea dobra, niestety zniszczona przez ludzką chciwość i zło.
      Bardzo proszę o wybaczenie i wyrozumiałość gdybym czymkolwiek Pani uchybił.
      Serdecznie Pozdrawiam.

  17. Matka ZAORAJ to “resortowe dziecko” !
    Matka ZAORAJ to "resortowe dziecko" !
    Przez lata pupilka mediow kierowanych przez inne "resortowe dzieci", ktory przez lata bezkarnie blaznowal robiac Polakom wode z mozgow i wyciagajac miliony z kieszeni !
    Matka dawales rade rzucac mu rekawice w czasach gdy byl chroniony "parasolem" UBeckich ukladow w Polsce wodzonej za nos przez lajdakow SLD/PSL/Samoobrony/Palikociarnie – dasz rade ZAORAC drania teraz, gdy lajdactwo wreszcie traci swoja mafijna moc ! ! !

  18. Matka ZAORAJ to “resortowe dziecko” !
    Matka ZAORAJ to "resortowe dziecko" !
    Przez lata pupilka mediow kierowanych przez inne "resortowe dzieci", ktory przez lata bezkarnie blaznowal robiac Polakom wode z mozgow i wyciagajac miliony z kieszeni !
    Matka dawales rade rzucac mu rekawice w czasach gdy byl chroniony "parasolem" UBeckich ukladow w Polsce wodzonej za nos przez lajdakow SLD/PSL/Samoobrony/Palikociarnie – dasz rade ZAORAC drania teraz, gdy lajdactwo wreszcie traci swoja mafijna moc ! ! !

  19. Śwatło do nieba w orkiestrze anniołów ?
    Z myśli Jurka O można wywieść dwa wnioski; 1 / cholerny cynizm autora pierwotny lub spowodowany ogłupieniem dużą forsą 2/ prawdę w treści, niezależnie od autorstwa, charakteryzującą nas, naszą zbiorowość oraz potrzebę spontanicznego dobra i działania. Mówiąc o całej tej imprezie właśnie owe dobro mnie się odzywa i nie pozwala utopić wszystkiego w upadłości jednego delikwenta. Trudno mi za przeproszeniem /za słowo/ bezceremonialnie fajdolić w dusze tysięcy młodych ludzi, którzy ten świat widzą dużo lepiej zanim przekroczą próg dorosłości. Powoduje mną pragnienie oszczędzenia im wcześniejszej inicjacji poznania ciemnej strony człowieka. Utopia ? Idealizm ? Pewnie tak ! Co nam zostaje gdy zerwiemy z drzewa poznania, prócz marzeń o lepszym świecie. Pies ganiał kalkulacje, że włączały się w tę imprezę instytucje, że kosztowna, że przerasta zebrane pieniądze. Jak na razie nikt tego nie liczył, bo i po cholerę. Niech daje kto chce. Bronię idei w jej szlachetnym przesłaniu, które uważam jest warte podtrzymania. Nie można wszystkiego uwalać ekonomią, kalkulacją gdyż przestajemy wtedy cokolwiek czuć, sami się ograniczamy rzeczywistością i tak dostatecznie bolesną. Lubiłem patrzeć na biegające w mroźny wieczór dzieciaki z roziskrzonymi oczyma, rozdające serca. Jakoś wpisywały się w okres świąt, zimy i lepszego czasu. Żal mi każdej dobroci, nawet koślawej, ważne by była z serca. Światło do nieba ? Czemu nie ? Światło do nieba w orkiestrze aniołów – może ? Warte przemyślenia.

    • Za długie kudły i – czerwone portki
      I jeszcze jedno na sam koniec 3,16 Czytając tę masę wpisów, pewnie zasadnie kąśliwych i krytycznych nie mogę pogodzić się z brakiem dystansu, zawziętością, do odmienności również. Apropos tolerancji na inność /na czerwone portki/ jawi mi się scena końcowa filmu Easy Rider gdy dwóch ‘’zwolenników normalności’’ pakuje ołów w Dennisa Hoppera i Pitera Fondę za ? Za długie kudły, i cudaczny motor.

  20. Śwatło do nieba w orkiestrze anniołów ?
    Z myśli Jurka O można wywieść dwa wnioski; 1 / cholerny cynizm autora pierwotny lub spowodowany ogłupieniem dużą forsą 2/ prawdę w treści, niezależnie od autorstwa, charakteryzującą nas, naszą zbiorowość oraz potrzebę spontanicznego dobra i działania. Mówiąc o całej tej imprezie właśnie owe dobro mnie się odzywa i nie pozwala utopić wszystkiego w upadłości jednego delikwenta. Trudno mi za przeproszeniem /za słowo/ bezceremonialnie fajdolić w dusze tysięcy młodych ludzi, którzy ten świat widzą dużo lepiej zanim przekroczą próg dorosłości. Powoduje mną pragnienie oszczędzenia im wcześniejszej inicjacji poznania ciemnej strony człowieka. Utopia ? Idealizm ? Pewnie tak ! Co nam zostaje gdy zerwiemy z drzewa poznania, prócz marzeń o lepszym świecie. Pies ganiał kalkulacje, że włączały się w tę imprezę instytucje, że kosztowna, że przerasta zebrane pieniądze. Jak na razie nikt tego nie liczył, bo i po cholerę. Niech daje kto chce. Bronię idei w jej szlachetnym przesłaniu, które uważam jest warte podtrzymania. Nie można wszystkiego uwalać ekonomią, kalkulacją gdyż przestajemy wtedy cokolwiek czuć, sami się ograniczamy rzeczywistością i tak dostatecznie bolesną. Lubiłem patrzeć na biegające w mroźny wieczór dzieciaki z roziskrzonymi oczyma, rozdające serca. Jakoś wpisywały się w okres świąt, zimy i lepszego czasu. Żal mi każdej dobroci, nawet koślawej, ważne by była z serca. Światło do nieba ? Czemu nie ? Światło do nieba w orkiestrze aniołów – może ? Warte przemyślenia.

    • Za długie kudły i – czerwone portki
      I jeszcze jedno na sam koniec 3,16 Czytając tę masę wpisów, pewnie zasadnie kąśliwych i krytycznych nie mogę pogodzić się z brakiem dystansu, zawziętością, do odmienności również. Apropos tolerancji na inność /na czerwone portki/ jawi mi się scena końcowa filmu Easy Rider gdy dwóch ‘’zwolenników normalności’’ pakuje ołów w Dennisa Hoppera i Pitera Fondę za ? Za długie kudły, i cudaczny motor.

  21. Świetny tekst
    Bardzo dobry tekst na temat pierwszego fiantropa.

    "Dzień po – to straszna rzecz – myślał pan Sitko niosąc powoli swoją głowę przez osiedle
    Głowa co prawda tkwiła na szyi, ale tak się chwiała, jakby lada moment miała spaść. Na dodatek każdy dźwięk odbijał się w niej potwornym echem. Powoli zygzakował przez padający śnieg aż dotarł do celu.
    Celem był mały sklepik spożywczo-monopolowy. Pan Sitko doszedł do drzwi, nacisnął lodowatą klamkę i z trudem wbił się do środka. Okazało się, że wewnątrz sklepiku jest już kilka osób. Pan Sitko jęknął rozdzierająco i spróbował ustawić się na początku kolejki, argumentując, że jest w ogromnej potrzebie, bo wczoraj zabalował i dzisiaj ma dzień po.
    – Oczywiście, że dzisiaj jest dzień po – odparli kolejkowicze z zadowoleniem, nakazali panu Sitko ustawić się jednak na końcu i wskazali mu stojak z gazetami. W każdej z nich pierwszą stronę zajmowało podsumowanie wczorajszej Największej Kwesty. Pan Sitko pobieżnie przeleciał wzrokiem tytuły (za bardzo kręciło mu się w głowie aby czytać), a potem spojrzał na kolejkę i stwierdził, że ta nie przesunęła się do przodu.
    – Nie przesunęła się, bo sprzedawcy nie ma – powiedziała jedna pani. – Eeeej, panie! Jest pan tam, czy nie?! Klienci czekają!
    – Już jestem – powiedział ponuro sklepikarz i wyszedł z zaplecza. Za nim wysunął się jakiś facet ze skrzynką.
    – Proszę chwilę zaczekać – i pan sklepikarz wyjął jakąś kartkę i zaczął się naradzać z facetem, który trzymał skrzynkę. Kolejka w tym czasie rozmawiała o wczorajszej Wielkiej Kweście.
    – Jak ktoś w ogóle może ich krytykować? Przecież to wszystko dla chorych dzieci.
    – I cała Polska w tym uczestniczy.
    – I co roku wymyślą coś, co przebije poprzednią imprezę!
    – O, tak! Jak roku temu zmienili w Warszawie ruch na lewostronny, na jeden dzień to było coś! Myślałam, że tego nie przeskoczą.
    – A w tym roku wypompowali wodę z Zatoki Puckiej!
    – Musieli, a gdzie zmieściłyby się fajerwerki z całego kraju? Ale za to Zenitową Lampkę było widać z kosmosu!
    – Ciekawe co wymyślą w przyszłym roku!
    – A mój synek miał na sobie szesnaście emblematów!
    – A moja wnusia osiemnaście!
    W pewnym momencie sklepikarz przerwał naradę, podszedł do lady, a facet zaczął ładować towar z półek do skrzynki.
    – Słucham – powiedział sklepikarz do starszego, eleganckiego pana.
    – Gdzie ma pan emblemacik? – strzelił pytaniem starszy, elegancki pan. Zaskoczony sklepikarz obejrzał się do tyłu na półki z towarem.
    – Nie! Nie o to mi chodzi! – i starszy, elegancki pan dźgnął pana sprzedawcę palcem wskazującym w kufajkę. – Gdzie ma pan na sobie emblemat?! Przecież wczoraj była Największa Kwesta! My wszyscy mamy! A pan?
    – A ja nie mam – odparł sklepikarz. – Co podać?
    – "Wiodący Tytuł Prasowy" i paprykę w occie. Ale czemu nie ma pan emblematu? – drążył starszy, elegancki pan.
    – Trzy pięćdziesiąt. I gówno to pana obchodzi gdzie ja mam emblemat – warknął sklepikarz.
    – Noż co za ordynarne odzywki – skrzywił się z niesmakiem starszy, elegancki pan. – Fuj. Ani chybi elektorat pewnej partii.
    – Co podać – sklepikarz go zignorował i zapytał panią, która była następna w kolejce.
    – "Wiodący Tytuł Prasowy" i chlebek… A dał pan wczoraj na Największą Kwestę?
    – Nie dałem.
    Kolejka zamarła ze zgrozy.
    – Jak to pan nie dał?!!!
    – Proszę o ciszę… – odezwał się złamanym pan Sitko ale jego głos utonął w gwarze.
    – Jak to pan nie dał?!!! Jak pan mógł?!!!
    – A muszę? – odciął się sklepikarz. – Może nie chcę dawać na pompowanie zatok i fajerwerki?
    – No wie pan?! – oburzyła się jedna pani. – Przecież za to nikt nie płacił! To było za darmo!
    – Za darmo… – prychnął sklepikarz. – Co podać?
    Ale nikt nie chciał, żeby cokolwiek podać, tylko chcieli dyskutować o Kweście. Na szczęście sklepikarz ujrzał na końcu ogonka pana Sitko, kiwnął do niego, pan Sitko przebił się do lady, podał zmięty banknot, poprosił o to co zwykle i już po chwili ściskał w dłoniach ćwiartkę wódki. Sklepikarz skasował resztę i znów naradzał się z facetem pakującym towar do skrzynki.
    – Mówimy do pana! – denerwowała się druga pani. – A pan woli liczyć te swoje słoiki! Sklepikarska dusza!
    – Co podać? – zapytał sklepikarz nadal zachowując spokój.
    – Nic! Powiedz pan lepiej, jak można odmawiać pomocy chorym dzieciom! – zagrzmiali kolejkowicze.
    – Pan jest potworem bez serca!
    – Jak tak można! Wreszcie Polacy robią coś razem, to się znajdą tacy, co na złość muszą popsuć, zniszczyć, rozbić!
    – A to takie święto! Całe rodziny!
    – Przez pana dzieciom z puszkami jest smutno!
    – I to wszystko dla chorych dzieci!
    – Wszystko? – spytał z ironią sklepikarz. – Fajerwerki i pompowanie zatoki też?
    – Dajcie mu spokój – powiedział w końcu starszy, elegancki pan. – Przecież to widać gołym okiem. On tylko wykonuje rozkazy. Nie dać, nie dać… Na złość… Niech te dzieci umrą – puknął palcem w gazetę z fotografiami chorych dzieci. – Niech pan wie, że jeśli te dzieci umrą, to przez takich jak pan!
    Trzasnął drzwiami i wyszedł. Po nim reszta kolejki opuściła sklep.
    – No a pan? – zmęczonym głosem zapytał sklepikarz pana Sitko. – Pan też chce mi coś powiedzieć? Obrazić mnie? Zwyzywać? Nawtykać? Śmiało!
    – Skądże znowu – pan Sitko spojrzał na kurczowo ściskaną w dłoniach flaszkę. – Dobroczyńco…
    – Co pan wiesz o dobroczynności – sklepikarz odwrócił się plecami do pana Sitko. Włożył facetowi jeszcze coś do skrzynki i otworzył przed nim drzwi na zaplecze. Facet dźwignął skrzynkę i wyszedł.
    Na plecach miał wielki napis: "ZBIERAMY ŻYWNOŚĆ DLA BEZDOMNYCH".

  22. Świetny tekst
    Bardzo dobry tekst na temat pierwszego fiantropa.

    "Dzień po – to straszna rzecz – myślał pan Sitko niosąc powoli swoją głowę przez osiedle
    Głowa co prawda tkwiła na szyi, ale tak się chwiała, jakby lada moment miała spaść. Na dodatek każdy dźwięk odbijał się w niej potwornym echem. Powoli zygzakował przez padający śnieg aż dotarł do celu.
    Celem był mały sklepik spożywczo-monopolowy. Pan Sitko doszedł do drzwi, nacisnął lodowatą klamkę i z trudem wbił się do środka. Okazało się, że wewnątrz sklepiku jest już kilka osób. Pan Sitko jęknął rozdzierająco i spróbował ustawić się na początku kolejki, argumentując, że jest w ogromnej potrzebie, bo wczoraj zabalował i dzisiaj ma dzień po.
    – Oczywiście, że dzisiaj jest dzień po – odparli kolejkowicze z zadowoleniem, nakazali panu Sitko ustawić się jednak na końcu i wskazali mu stojak z gazetami. W każdej z nich pierwszą stronę zajmowało podsumowanie wczorajszej Największej Kwesty. Pan Sitko pobieżnie przeleciał wzrokiem tytuły (za bardzo kręciło mu się w głowie aby czytać), a potem spojrzał na kolejkę i stwierdził, że ta nie przesunęła się do przodu.
    – Nie przesunęła się, bo sprzedawcy nie ma – powiedziała jedna pani. – Eeeej, panie! Jest pan tam, czy nie?! Klienci czekają!
    – Już jestem – powiedział ponuro sklepikarz i wyszedł z zaplecza. Za nim wysunął się jakiś facet ze skrzynką.
    – Proszę chwilę zaczekać – i pan sklepikarz wyjął jakąś kartkę i zaczął się naradzać z facetem, który trzymał skrzynkę. Kolejka w tym czasie rozmawiała o wczorajszej Wielkiej Kweście.
    – Jak ktoś w ogóle może ich krytykować? Przecież to wszystko dla chorych dzieci.
    – I cała Polska w tym uczestniczy.
    – I co roku wymyślą coś, co przebije poprzednią imprezę!
    – O, tak! Jak roku temu zmienili w Warszawie ruch na lewostronny, na jeden dzień to było coś! Myślałam, że tego nie przeskoczą.
    – A w tym roku wypompowali wodę z Zatoki Puckiej!
    – Musieli, a gdzie zmieściłyby się fajerwerki z całego kraju? Ale za to Zenitową Lampkę było widać z kosmosu!
    – Ciekawe co wymyślą w przyszłym roku!
    – A mój synek miał na sobie szesnaście emblematów!
    – A moja wnusia osiemnaście!
    W pewnym momencie sklepikarz przerwał naradę, podszedł do lady, a facet zaczął ładować towar z półek do skrzynki.
    – Słucham – powiedział sklepikarz do starszego, eleganckiego pana.
    – Gdzie ma pan emblemacik? – strzelił pytaniem starszy, elegancki pan. Zaskoczony sklepikarz obejrzał się do tyłu na półki z towarem.
    – Nie! Nie o to mi chodzi! – i starszy, elegancki pan dźgnął pana sprzedawcę palcem wskazującym w kufajkę. – Gdzie ma pan na sobie emblemat?! Przecież wczoraj była Największa Kwesta! My wszyscy mamy! A pan?
    – A ja nie mam – odparł sklepikarz. – Co podać?
    – "Wiodący Tytuł Prasowy" i paprykę w occie. Ale czemu nie ma pan emblematu? – drążył starszy, elegancki pan.
    – Trzy pięćdziesiąt. I gówno to pana obchodzi gdzie ja mam emblemat – warknął sklepikarz.
    – Noż co za ordynarne odzywki – skrzywił się z niesmakiem starszy, elegancki pan. – Fuj. Ani chybi elektorat pewnej partii.
    – Co podać – sklepikarz go zignorował i zapytał panią, która była następna w kolejce.
    – "Wiodący Tytuł Prasowy" i chlebek… A dał pan wczoraj na Największą Kwestę?
    – Nie dałem.
    Kolejka zamarła ze zgrozy.
    – Jak to pan nie dał?!!!
    – Proszę o ciszę… – odezwał się złamanym pan Sitko ale jego głos utonął w gwarze.
    – Jak to pan nie dał?!!! Jak pan mógł?!!!
    – A muszę? – odciął się sklepikarz. – Może nie chcę dawać na pompowanie zatok i fajerwerki?
    – No wie pan?! – oburzyła się jedna pani. – Przecież za to nikt nie płacił! To było za darmo!
    – Za darmo… – prychnął sklepikarz. – Co podać?
    Ale nikt nie chciał, żeby cokolwiek podać, tylko chcieli dyskutować o Kweście. Na szczęście sklepikarz ujrzał na końcu ogonka pana Sitko, kiwnął do niego, pan Sitko przebił się do lady, podał zmięty banknot, poprosił o to co zwykle i już po chwili ściskał w dłoniach ćwiartkę wódki. Sklepikarz skasował resztę i znów naradzał się z facetem pakującym towar do skrzynki.
    – Mówimy do pana! – denerwowała się druga pani. – A pan woli liczyć te swoje słoiki! Sklepikarska dusza!
    – Co podać? – zapytał sklepikarz nadal zachowując spokój.
    – Nic! Powiedz pan lepiej, jak można odmawiać pomocy chorym dzieciom! – zagrzmiali kolejkowicze.
    – Pan jest potworem bez serca!
    – Jak tak można! Wreszcie Polacy robią coś razem, to się znajdą tacy, co na złość muszą popsuć, zniszczyć, rozbić!
    – A to takie święto! Całe rodziny!
    – Przez pana dzieciom z puszkami jest smutno!
    – I to wszystko dla chorych dzieci!
    – Wszystko? – spytał z ironią sklepikarz. – Fajerwerki i pompowanie zatoki też?
    – Dajcie mu spokój – powiedział w końcu starszy, elegancki pan. – Przecież to widać gołym okiem. On tylko wykonuje rozkazy. Nie dać, nie dać… Na złość… Niech te dzieci umrą – puknął palcem w gazetę z fotografiami chorych dzieci. – Niech pan wie, że jeśli te dzieci umrą, to przez takich jak pan!
    Trzasnął drzwiami i wyszedł. Po nim reszta kolejki opuściła sklep.
    – No a pan? – zmęczonym głosem zapytał sklepikarz pana Sitko. – Pan też chce mi coś powiedzieć? Obrazić mnie? Zwyzywać? Nawtykać? Śmiało!
    – Skądże znowu – pan Sitko spojrzał na kurczowo ściskaną w dłoniach flaszkę. – Dobroczyńco…
    – Co pan wiesz o dobroczynności – sklepikarz odwrócił się plecami do pana Sitko. Włożył facetowi jeszcze coś do skrzynki i otworzył przed nim drzwi na zaplecze. Facet dźwignął skrzynkę i wyszedł.
    Na plecach miał wielki napis: "ZBIERAMY ŻYWNOŚĆ DLA BEZDOMNYCH".