Prześlij dalej:

Wystarczy wejść na najbardziej popularny portal Wikipedia, aby wiedzieć, że zapowiadane przez Szumowskiego zmiany, to jest pogwałcenie wszelkich reguł prawnych. Nie ma w hierarchii aktów normatywnych niższego aktu niż rozporządzenie. Co więcej rozporządzenie w przeciwieństwie do ustawy musi być zgodne i z konstytucją i z samą ustawą. Nie koniec na tym, rozporządzenie jest ściśle przypisane do konkretnej ustawy i zmierza do jej wykonania. Wszystkie te obostrzenia wiążą się z tym, że rozporządzenie wydaje organ władzy wykonawczej, na przykład Rada Ministrów lub Prezydent RP i chodzi o to, aby władza nie mogła przy pomocy „dekretów” łamać porządku prawnego, konstytucyjnego i podstawowych praw człowieka.

Precyzyjnie tę kwestię reguluje art. 31 pkt 3 konstytucji, który mówi wyraźnie, że możliwe jest ograniczenie praw i wolności, ale wyłącznie w ustawie i przy zachowaniu odpowiednich warunków:

Ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanawiane tylko w ustawie i tylko wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego, bądź dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej, albo wolności i praw innych osób. Ograniczenia te nie mogą naruszać istoty wolności i praw.

Czas przejść do sedna i uświadomić sobie, co się w tej chwili na naszych oczach i niestety za przyzwoleniem większości z nas, dzieje. Oto minister zdrowia, od kilku dni biega po mediach i zapowiada, że na podstawie rozporządzenia zostaną wprowadzone radykalne ograniczenia praw i wolności obywatelskich. Osoby mające problemy z oddychaniem będą zobowiązane do zakrywania ust i nosa, sklepy będą mogły odmówić obsłużenia klientów, którzy nie mają zakrytej twarzy. Pozostawmy daleko w tyle kwestie związane z „pandemią”, chociaż mnie to przychodzi z wyjątkowym trudem i wróćmy raz jeszcze do przepisów z obiektywną ich interpretacją. Pierwsze pytanie brzmi, czy takie ograniczenia w ogóle mogą być wprowadzone i czy nie stanowią naruszenia prawa z definicji, na przykład art. 32 pkt 1 konstytucji: „Wszyscy są wobec prawa równi. Wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne”.

Gdyby wykładnię przeprowadził jakiś Matczak lub inny Małecki, to mielibyśmy jednoznaczną i jednocześnie głupią odpowiedź, że w żadnym wypadku nie można ograniczać wolności i prawa obywatela. W świetle obowiązujących i przywołanych przepisów to nie jest prawda, można szczególnie w takich przypadkach jak zagrożenie epidemiologiczne, ale procedura legislacyjna musi spełniać wszystkie wymogi zapisane w prawie. Tymczasem Szumowski z kolegami wysmarowali rozporządzenie, które daleko wychodzi poza zakres ustawy i ponad wszelką wątpliwość łamie kilka artykułów konstytucji, z art. 31 pkt 3 na czele. Nie ma takiej prawnej możliwości, aby jakikolwiek upoważniony organ do wydania rozporządzenia, mógł wprowadzać takie zmiany, które wymagają zapisów ustawowych. Jeśli godzimy się z rozporządzeniem tak daleko łamiącym zasady prawne i wolności obywatelskie, że nakazuje się osobom chorym zachowanie rygoru narażającego ich zdrowie i życie, to przekraczamy wszelkie granice.

Strony

Źródło foto: 
23675 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

16 (liczba komentarzy)

  1. No, no! Jeszcze chwila i Kurka założy koszulkę z napisem KONSTYTUCJA. I najgorsze jest to, że może mieć rację.

    A tak w ogóle to przychodźcie do odlotu co najmniej godzinę wcześniej z bagażem, bo zostaniecie jak ja dłużej o jeden dzień w miejscu, w którym akurat byście nie chcieli. Trochę to kosztuje, głównie nerwów i straconego czasu, ale może wy dzięki temu nie zrobicie takiej głupoty. 

  2. Ciekawe jak na to zareaguje Prezydent będący strażnikiem konstytucji oraz Trybunał Konstytucyjny. To będzie dla nich egzamin dojrzałości. Poza tym forsując rozporządzenie w opisywanej przez Gospodarza formie, Szumowski wystawia nasz rząd na długotrwałe i huraganowe ataki zza granicy. Co gorsza będą one uzasadnione. Kaczyński tolerując wybryki Szumowskiego popełnia największy błąd życia, który może mieć dla niego osobiste konsekwencje.

    Obecnie "potęga" Kaczyńskiego opiera się na przewadze 5 mandatów w Sejmie, w tym jest kilkanaście osób od obrotowego Gowina. Trudno zrozumieć tą arogancję władzy i to stanie "murem za Szumowskim" przy tak wątłej przewadze. Jak wkurzony Suweren zacznie grzmieć, to ta nędzna większość może się posypać w ciągu kilku minut.

  3. Co fakt to fakt. Faktem jest również że afera maseczkowa tego pajacs nie wykończyła, chociaż tu były podstawy. W każdym innym przypadku bicz ukrecony z gówna przez Newsweek TVN albo gw prowadził do ostrzelenia delikwenta. Szyszko czy Banaś potwierdzają. A teraz już za przylbice się bierze... Tak się zastanawiam na ile prawdziwe jest przypuszczenie, że nasz zbawca tak się ustawił że nijak go rządu wywalić nie można. Bo ja w tej chwili sobie nie wyobrażam jak go zdymisjonować nie narażając się jednocześnie na joby ze strony bardziej przerażonej części społeczeństwa. Niewielka nadzieję daje zapowiadana rekonstrukcja i w prywatnych firmach często tak jest ze się przebudowuje calusieńką strukturę po to żeby bezboleśnie wysadzić z siodla jednego człowieka. Zwłaszcza jeśli zajmuje wysokie stanowisko. Ale czy do tego dojdzie? Czy rzeczywiście miłościwie nam panujący minister zwietrzył pismo nosem i jedzie po bandzie póki jeszcze może? Bo dla nikogo nie jest chyba tajemnica że to w tej chwili największy szkodnik w ZP. O mały włos nie wyłożył Dudy w wyborach a teraz sukcesywnie pracuje na wkurw Suwerena. 

  4. MK w końcu napisał jasno i prosto, co jest ISTOTĄ sporu o nieszczęsne maseczki (i nie tylko). Pisałem tutaj o tym chyba jeszcze w kwietniu albo maju. Jakiś drugorzędny minister, w drodze trzeciorzędnego rozporządzenia, decyduje w sposób idiotyczny i bezsensowny o tym, czy i gdzie mi wolno chodzić, co i jak mam na siebie ubierać, czy i jaką działalnośc gospodarczą wolno mi prowadzić. NA TO NIE WOLNO SIĘ ZGODZIĆ!!! Maseczki są tu tylko przypadkiem szczególnym. Należy stanowczo odrzucać całą tą zasadę, opisaną powyżej przez MK. To jest problem fundamentalny dla nas jako obywateli. Non possumus!!

       Zgadzam się też (niestety) z opiniami, że PiS po wygranych przez Dudę wyborach (nb. wygranych własnym wysiłkiem Dudy, bez realnej pomocy a nawet wbrew funkcjonariuszom PiS) uznał, że teraz już nie musi dbać o wyborcę. Jakże dobrze my to pamiętamy z czasów Tuska ("teraz k...a benzyna może byc nawet po 7 PLN"). Smutne i przykre, że PiS tak szybko wchodzi w tą samą manierę władzy. Można jedynie powiedzieć: "PiS, nie idźcie tą drogą". Bo dla PiS nie będzie w tej kwestii miłosierdzia. Jeśli okażą się takim samymi łajdakami, jak PO, to stracą moje poparcie "raz na zawsze". A niestety niewiele mi już do tego brakuje. Czekam, czy/kiedy wreszcie Kaczyński wywali tego Szumowskiego i jego popleczników. Jeśli tego nie zrobi, bardzo dużo straci - zapewne nie tylko u mnie.

       Warto także zwrócić uwagę na propozycję MK zainicjowania "zrzutki" na ewentualne koszta procesu wytoczonego Szumowskiemu et consortes. To obecnie jeszcze chyba "ciut" za wczesnie, ale warto sie na to przygotować. Ja z góry deklaruję wsparcie z mojej skromniutkiej emeryturki.

       Wszystkich "anty-maseczkowiczów" pozdrawiam:):)

  5. Zgadzam się z Panem w całej rozciągłości, ale obawiam się, że po tych marszach, świeczkach OTUA większość publiczności wzruszy tylko ramionami. Dodatkowo przypną Panu łatkę platformersa. Ja w różnych rozmowach podnoszę kwestię naruszenia (przekroczenia) przez RM i Szumowskiego zakresu upoważnienia ustawowego w nakładaniu  restrykcji na ludzi zdrowych. Trochę to strawniejsze, a równie dla nich druzgocące. W razie procesów, o których Pan wspominał, rudy debil schowa się za plecami Rady ministrów. On niewinny. A już największe dno to jak przedstawiciele MZ czy rządu przedstawiają swoje fantasmagorie jako obowiązujący stan prawny. Zgroza.

  6. W tym wszystkim najgorsze jest to gnojenie ludzi. Prędzej czy później Suweren się zbuntuje i zgnoi władzę. Ciekawe co Polska Wschodnia powie na planowane restrykcje, szczególnie te dotyczące wesel. Czy nadal będzie tak samo mocno popierać PiS?

  7. nasuwa się podstawowe pytanie:

    dlaczego totalna opozycja nie drze ryja w tej sprawie???

  8. Jak na mój gust działania szumoskiego zmierzają wprost to wywrócenia rządu. To co mają drzeć. Lepszej okazji na odwrócenie trendu politycznego mieć nie będą. Jak wszechwładna MZ dokuczy Polakom jeszcze bardziej będzie swietny grunt pod budowę oporu społecznego. Do tej pory opozycji się nie udawało głownie dlatego że wszystkie podnoszone kwestie nie przekładały się bezpośrednio na poziom życia. W wręcz przeciwnie Polacy czyli się komfortowo to co mieli protestować. Teraz na komfort życia sytuacja przekłada się znacznie... 

  9. wynika z tego, że jest duża szansa na powrót PO do władzy...

  10. Jak duża ciężko stwierdzić na pewno z dużym prawdpodobienstwem powodzenia. W TVN już piorą mózgi że jak ktoś chory maska ok, jak zdrowy to maska tylko szkodzi :) w TVN mówiąc dla jaj :) całą nadzieja. Jak odsrzelili Szyszkę i Banasia to może teraz też dadzą radę :) na branie udziału w światowym cyrku nic nie poradzimy ale można to robić dużo mniej nahalnie...

  11. Politycy PiS mają wizję rzeczywistości nierealnej, produkowanej przez media PiSu,i dokładnie tak rzadza krajem. Państwo PiS nie funkcjonuje i do momentu wybuchu wojny nie zacznie funkcjonować, bo nie ma wewnętrzej konkurencji. 

    Ale tylko PiS u władzy gwarantowal, że Polska nie zostanie zlikwidowana. Więc czy mieliśmy inne wyjście? 

     

  12. Nie najgorsze jest to że państwo PiS

    nie istnieje.

    I gwarantuję, że PiS nie zbuduje już silnej Polski. 

  13. Na razie widzę same narzekania, głównie na maseczki, łamanie konstytucji, gnojenie ludzi itp. Rozumiem, że każdemu posypały się jakieś plany życiowe i trzeba szukać winnych. Ale co proponujecie zamiast restrykcji, żeby ograniczyć zakażenia? Jakie widzicie skuteczne rozwiązania, które nikomu nie ograniczą żadnej wolności, nikogo nie zgnoją itp? Zmiana Szumowskiego na kogo? Sam jestem w trudnej sytuacji i chętnie posłucham dobrych rad dających nadzieję na lepsze czasy.

  14. M.K. trochę wiary. nie tylko bezduszne przepisy , uchwalone dawno temu.

  15. A tak się zastanawiam, czy to jest aby jakiś ważny problem, mozna maseczki traktować jak czapeczki i wpiąć sobie jakiegoś opornika jak za dawnych czasów. Jesteśmy w tym dobrzy. Należy tez rozważyć inną opcję, gdyby tak zrezygnować ze wszystkich restrykcji i póść na żywioł a konsekwencje mogły by być nieprzewidywalne to kto by je wziął na klatę. Jest za dużo niewiadomych i dlatego jest duże ryzyko. Nikt z decydentów nie chce ryzykować i dlatego należy, moim zdaniem potraktować ich pobłażliwie. Totalni dlatego siedzą cicho bo też mają stracha. Komfortowo jest rozprawiać przed kompem bez zadnej odpowiedzialności, co nie?

  16. Tu nie o maseczki chodzi, ale o stosunek władzy do obywateli. Władze teraz nas testują, na ile mogą sobie pozwolić. Jak będziemy bierni, to zrobią z nami wszystko, z czipowaniem i przymusowymi szczepieniami włącznie. Potem zabiorą się za inne wolności. To oni mają się nas bać - wtedy jest demokracja. Jak my się będziemy bać ich, to wtedy jest tyrania.

  17. Strony