Reklama

Tak sobie myślę, bo lubię, że najgorzej to być innym. Na murach i w piosenkach, „każdy chciałby być sobą jeszcze”. Innym być i w dodatku nie lubianym, fajna sprawa.

Tak sobie myślę, bo lubię, że najgorzej to być innym. Na murach i w piosenkach, „każdy chciałby być sobą jeszcze”. Innym być i w dodatku nie lubianym, fajna sprawa. Ludzie chcą być sobą po to, żeby ich lubiano za bycie sobą. Taka to technika jak wejść między wrony, a wiadomo, że wrony to nie obciachowy Chopin. Nieważne, nie będę się rozczulał. Coś odkryłem. Czy wiadomo co? Odkryłem człowieka w obcym, chociaż w swoim. 60 lat i nie słyszał o „Whomen” Lehnona. Kto chciałby sobie odreagować, od razu daję powód – głos oddany na Kaczyńskiego. Ale lepsze. Ten film erotyczny „Emanuel”, odważny strasznie, ale on jest też taki jak „zjawił się o świcie mały elf”, a potem to jest jeszcze „Malinowy król” jak „Cień księżyca”. Tak sobie pomyślałem, bo lubię, że niewiele trzeba w demokracji, wystarczy „cover” i dalej to już ta sama melodia i nikt nie pyta kto dostarczył partyturę, kto słowa skreślił. Jaka piosenka jest o Tobie? O mnie jest taka.

Forma nie przypadkiem odkurzona, treść niezmiennie zamieciona.

Reklama
Poprzedni artykułLepiej pózno niż wcale
Następny artykułKontrowersje 2010 – tekst roku. Uruchamiamy ściepę na konkursowe nagrody!
Matka Kurka
Młody, wysportowany, inteligentny, przystojny, czuły mąż i ojciec. Geniusz i wirtuoz klawiatury, błyskotliwy analityk rzeczywistości wszelakiej. Kochany i rozchwytywany, bezkompromisowy, skromny, wyrozumiały. 1. Ulubiona potrawa: żur na zakwasie. 2. Ulubiona kapela: muzyka z tamtych lat. 3. Ulubiony kolor: brak danych. 4. Ulubione słowo: ja. Wolny, żonaty, pijący daltonista.

14 KOMENTARZE

  1. Cześć MK
    Z byciem sobą mam pewien problem, a już z tym, żeby mnie lubiano za bycie sobą – problem ogromny. Jestem zdzirą, wredną suką, babsztylem okropnym; w takiej postaci jestem sobą. I ludzie mnie mają za to lubić?

    Odnoszę wrażenie, że mówiąc “jestem sobą”, “chcę być sobą”, podświadomie zakładamy, że być sobą znaczy być kimś fajnym. Tego oczekujemy. Błąd.

    Pozdrawiam

  2. Cześć MK
    Z byciem sobą mam pewien problem, a już z tym, żeby mnie lubiano za bycie sobą – problem ogromny. Jestem zdzirą, wredną suką, babsztylem okropnym; w takiej postaci jestem sobą. I ludzie mnie mają za to lubić?

    Odnoszę wrażenie, że mówiąc “jestem sobą”, “chcę być sobą”, podświadomie zakładamy, że być sobą znaczy być kimś fajnym. Tego oczekujemy. Błąd.

    Pozdrawiam

  3. Zawsze mnie wkurzają takie
    Zawsze mnie wkurzają takie ckliwe pioseneczki obdarte zresztą z jakiejkolwiek sztuki. Taka klasa średnia dla klasy średniej. Maly elf, malinowy król – może się zrobić niedobrze od samych tytułów. Zamieszczam kawałek, który przynajmniej w refrenie “byłem tu, byłem tam..” jest o nas wszystkich. Taki hymn po prostu. Pasujący zresztą do słów kluczy zamieszczonych przez MK.

  4. Zawsze mnie wkurzają takie
    Zawsze mnie wkurzają takie ckliwe pioseneczki obdarte zresztą z jakiejkolwiek sztuki. Taka klasa średnia dla klasy średniej. Maly elf, malinowy król – może się zrobić niedobrze od samych tytułów. Zamieszczam kawałek, który przynajmniej w refrenie “byłem tu, byłem tam..” jest o nas wszystkich. Taki hymn po prostu. Pasujący zresztą do słów kluczy zamieszczonych przez MK.