Reklama


Wielka nadzieja przemysłu lotniczego Federacji Rosyjskiej, a dokładnie biura konstrukcyjnego Suchoj, roztrzaskała się o zbocze góry Salak w Indonezji. Samolot Su100 Superjet z 45 osobami na pokładzie wystartował o godz. 14.00 czasu lokalnego, do lotu pokazowego. Zniknął z radarów kontroli ruchu lotniczego o godz. 14.21, zaraz po tym, jak pilot Aleksander Jablonczew, dostał zgodę na zejście na pułap 6 000 stóp (1800m). Na pokładzie było 35 obywateli Indonezji, 8 Rosjan, 1 Amerykanin i 1 Francuz.
Pomijamy nieistotne szczegóły tragedii, skupiamy się tylko na tych najciekawszych, z naszego – polskiego, punktu widzenia.
Ponieważ wiemy, conajmniej od 10 kwietnia 2010 roku, że jedyną i najlepszą na świecie, instytucją do wyjaśniania katastrof radzieckich i rosyjskich samolotów, jest MAK generałowej Tatiany Anodiny, pewni jesteśmy, że został włączony do sprawy Su100 roztrzaskanego na zboczu Salak.
Niestety nie. Nowo wybrany prezydent Putin polecił, również zupełnie nowemu, rządowi natychmiastowe włączenie się do wyjaśnienia przyczyn tej katastrofy. A sam, w tym celu, przeprowadził rozmowę telefoniczną z prezydentem Indonezji i uzyskał natychmiastową zgodę na włączenie Rosjan do śledztwa. Na czele rosyjskiej ekipy stanął wiceminister handlu i przemysłu Jurij Sjusar.
Władimir Markin z Komitetu Śledczego Federacji Rosyjskiej zapowiada wysłanie do Jakarty rosyjskich kryminologów oraz wyraża nadzieję, że czarne skrzynki będą badane w Moskwie. Ministerstwo D/S Sytuacji Nadzwyczajnych wysłało już do Indonezji dwa samoloty i jeden śmigłowiec. Z rosyjskimi specjalistami i ratownikami.
Ale najciekawsze wyszło na jaw dzisiaj, kiedy okazało się, że w trakcie tragicznego lotu, w kabinie pilotów były osoby trzecie, albo jak kto woli – postronne.
Co na to niezawodni radzieccy eksperci, bo jak pamiętamy doskonale, obecność ,,pijanego generała” oraz naciski ,,głównego pasażera” były jedyną i bezpośrednią przyczyną TAMTEJ katastrofy.
Wsio w pariadkie – mówi zasłużony pilot-oblatywacz Siergiej Zawałkin, taki obwieszony medalami lotczik-kosmonawt. Bo tak dokładnie wypowiedział się w moskiewskiej telewizji:

Takie rzeczy są w pełni dopuszczalne na określonych warunkach i przy zgodzie – podkreślam – przedstawiciela firmy Suchoj i kapitana samolotu

Reklama

Sumując to z kompletnym brakiem zainteresowania, rosyjskiej prokuratury, samotną przeciwlotniczą brzozą, oraz powyższymi radzieckimi standardami wyjaśniania lotniczych katastrof na obcym terytorium, mam jedno tylko pytanie – jak się teraz czujecie nadwiślańscy uzyteczni idioci?
Teraz już całkiem bezużyteczni.

Reklama

12 KOMENTARZE

  1. Taki ciekawy szczegół, gdyby radzieccy eksperci
    nie znaleźli śladów bomby, terrorystów-porywaczy(z pierwszej wersji). Wtedy zostanie tylko taki argument, as z rękawa: pilot Su100 Superjeta pochodził z Polski! Urodził się w Warszawie w 1955 roku:
    Yablontsev was born pilot Warsaw, Poland, on April 3, 1955. He has flown 221 types of aircraft and pocketed more than 14 thousand hours of flying. History of education, he graduated from the Higher Military Pilot School, Armavir, in 1976. In 1985, Yablontsev graduated from the Soviet Air Force Test Pilot School in Akhtubinsk. Still in the same year, he graduated from the Moscow Aviation Institute.
    Reszta tutaj:
    http://theworldbiography.blogspot.com/2012/05/alexander-yablontsev-pilot-of-sukhoi.html

    • No i wszystko jasne – zawinił element importowany
      komputer pokładowy ,,zwariował” wskutek tego, że to jest(był?) supernowoczesny superjet, więc produkt internacjonalny. Zbudowany w kooperacji z wieloma producentami. Którzy się nie dogadali i nie uzgodnili oprogramowania. ,,Moskowski Komsomolec” – który zamieścił te rewelacje, nie odpowiada na pytanie – kto i gdzie poskładał to ,,do kupy” i nazwał Suchoj 100 Superjet.
      Kosztem 7 miliardów dolarów. Amerykańskich.

  2. Taki ciekawy szczegół, gdyby radzieccy eksperci
    nie znaleźli śladów bomby, terrorystów-porywaczy(z pierwszej wersji). Wtedy zostanie tylko taki argument, as z rękawa: pilot Su100 Superjeta pochodził z Polski! Urodził się w Warszawie w 1955 roku:
    Yablontsev was born pilot Warsaw, Poland, on April 3, 1955. He has flown 221 types of aircraft and pocketed more than 14 thousand hours of flying. History of education, he graduated from the Higher Military Pilot School, Armavir, in 1976. In 1985, Yablontsev graduated from the Soviet Air Force Test Pilot School in Akhtubinsk. Still in the same year, he graduated from the Moscow Aviation Institute.
    Reszta tutaj:
    http://theworldbiography.blogspot.com/2012/05/alexander-yablontsev-pilot-of-sukhoi.html

    • No i wszystko jasne – zawinił element importowany
      komputer pokładowy ,,zwariował” wskutek tego, że to jest(był?) supernowoczesny superjet, więc produkt internacjonalny. Zbudowany w kooperacji z wieloma producentami. Którzy się nie dogadali i nie uzgodnili oprogramowania. ,,Moskowski Komsomolec” – który zamieścił te rewelacje, nie odpowiada na pytanie – kto i gdzie poskładał to ,,do kupy” i nazwał Suchoj 100 Superjet.
      Kosztem 7 miliardów dolarów. Amerykańskich.

  3. Taki ciekawy szczegół, gdyby radzieccy eksperci
    nie znaleźli śladów bomby, terrorystów-porywaczy(z pierwszej wersji). Wtedy zostanie tylko taki argument, as z rękawa: pilot Su100 Superjeta pochodził z Polski! Urodził się w Warszawie w 1955 roku:
    Yablontsev was born pilot Warsaw, Poland, on April 3, 1955. He has flown 221 types of aircraft and pocketed more than 14 thousand hours of flying. History of education, he graduated from the Higher Military Pilot School, Armavir, in 1976. In 1985, Yablontsev graduated from the Soviet Air Force Test Pilot School in Akhtubinsk. Still in the same year, he graduated from the Moscow Aviation Institute.
    Reszta tutaj:
    http://theworldbiography.blogspot.com/2012/05/alexander-yablontsev-pilot-of-sukhoi.html

    • No i wszystko jasne – zawinił element importowany
      komputer pokładowy ,,zwariował” wskutek tego, że to jest(był?) supernowoczesny superjet, więc produkt internacjonalny. Zbudowany w kooperacji z wieloma producentami. Którzy się nie dogadali i nie uzgodnili oprogramowania. ,,Moskowski Komsomolec” – który zamieścił te rewelacje, nie odpowiada na pytanie – kto i gdzie poskładał to ,,do kupy” i nazwał Suchoj 100 Superjet.
      Kosztem 7 miliardów dolarów. Amerykańskich.

    • Z kolei ,,The Jakarta Globe” pisze ,,no” czyli ,,niet”
      dla radzieckich żądań wydania czarnych skrzynek.
      Tatang Kurniadi, szef krajowej Komisji do spraw Bezpieczeństwa Transportu (KNKT) zapowiedział przekazanie skrzynek miejscowym specjalistom.Dodał przy tym, zgryźliwie, że są produkcji amerykańskiej, więc tam się zwócą w razie problemów z odczytem.

    • Z kolei ,,The Jakarta Globe” pisze ,,no” czyli ,,niet”
      dla radzieckich żądań wydania czarnych skrzynek.
      Tatang Kurniadi, szef krajowej Komisji do spraw Bezpieczeństwa Transportu (KNKT) zapowiedział przekazanie skrzynek miejscowym specjalistom.Dodał przy tym, zgryźliwie, że są produkcji amerykańskiej, więc tam się zwócą w razie problemów z odczytem.

    • Z kolei ,,The Jakarta Globe” pisze ,,no” czyli ,,niet”
      dla radzieckich żądań wydania czarnych skrzynek.
      Tatang Kurniadi, szef krajowej Komisji do spraw Bezpieczeństwa Transportu (KNKT) zapowiedział przekazanie skrzynek miejscowym specjalistom.Dodał przy tym, zgryźliwie, że są produkcji amerykańskiej, więc tam się zwócą w razie problemów z odczytem.