Reklama

Instytucja Pamięci Narodowej, a właściwie naprzemiennych wersji t

Instytucja Pamięci Narodowej, a właściwie naprzemiennych wersji tej pamięci w zależności od prezesa instytucji, zgodnie z obietnicą i konsekwentnie, choć powoli realizuje swoje zapowiedzi.

Zapowiedź była taka, że dowiemy się kim jest „Alek”, nie taki sam Alek, ściślej TW „Alek”. A może nie to było zapowiadane, może chodziło o to kim jest Olek, redakcja już nie pamięta i trudno się jej dziwić, od tych zapowiedzi głowa puchnie. Tak czy nie inaczej coś tam na bazar medialny zostało rzucone. Tym razem dowiedział się Dziennik z dobrze poinformowanego i anonimowego źródła, że kwity na Olka Filipińskiego są i to są sensacyjne. Rzecz rozbija się o to, że tuż przed wyborami kontraktowymi w 1989 roku, Olka Filipińskiego prześladowało SB. Gdy to usłyszał generał Jaruzelski, Matko Boska, jak się chłop zdenerwował.

Granda krzyczał, tak się nie godzi to świństwo, cała ta SB była państwem w państwie, co oni sobie wyobrażali, jak tak można? Potem zapytano innego generała humoru i ten Kiszczak oczywiście bladego pojęcia nie miał o czym mowa. SB? A jaka SB? Dajcie mi spokój ja mam zwolnienie lekarskie i medycznie udowodnione zaniki pamięci. Redakcja wysłuchała tych generalskich szlifów, potem się dowiedziała, że SB sprawdzała Olka pod kontem Izraela nie Filipin i tak sobie redakcja pomyślała. Żeby się chociaż w naszym kraju ukochanym udawało od czasu do czasu poważnie skłamać. Naprawdę! Redakcja tęskni za poważnym kłamstwem, takie robienie sobie kłamliwych jaj redakcję już nudzi.

Reklama
Poprzedni artykułUścisk dłoni Igora Janke wystawiony na aukcji w portalu Allegro
Następny artykuł„Po czemu za pedała”?
Matka Kurka
Młody, wysportowany, inteligentny, przystojny, czuły mąż i ojciec. Geniusz i wirtuoz klawiatury, błyskotliwy analityk rzeczywistości wszelakiej. Kochany i rozchwytywany, bezkompromisowy, skromny, wyrozumiały. 1. Ulubiona potrawa: żur na zakwasie. 2. Ulubiona kapela: muzyka z tamtych lat. 3. Ulubiony kolor: brak danych. 4. Ulubione słowo: ja. Wolny, żonaty, pijący daltonista.

4 KOMENTARZE

  1. tak tylko pytam
    a czegóż to Redakcja w oddzielnym artykule to opisuje a nie w 2 wstecz, o Mędrcach i Metryczce?
    Mnie się to jakoś jednako kojarzy, choć może ograniczony jestem jak ten szeregowy Kowalski, któremu wszystko z pieprzeniem się kojarzyło.

  2. tak tylko pytam
    a czegóż to Redakcja w oddzielnym artykule to opisuje a nie w 2 wstecz, o Mędrcach i Metryczce?
    Mnie się to jakoś jednako kojarzy, choć może ograniczony jestem jak ten szeregowy Kowalski, któremu wszystko z pieprzeniem się kojarzyło.

  3. tak tylko pytam
    a czegóż to Redakcja w oddzielnym artykule to opisuje a nie w 2 wstecz, o Mędrcach i Metryczce?
    Mnie się to jakoś jednako kojarzy, choć może ograniczony jestem jak ten szeregowy Kowalski, któremu wszystko z pieprzeniem się kojarzyło.

  4. tak tylko pytam
    a czegóż to Redakcja w oddzielnym artykule to opisuje a nie w 2 wstecz, o Mędrcach i Metryczce?
    Mnie się to jakoś jednako kojarzy, choć może ograniczony jestem jak ten szeregowy Kowalski, któremu wszystko z pieprzeniem się kojarzyło.