Reklama

Umarł zapomniany 23 marca 1978 roku w Montrealu. Nie doczekał się tytułu ,,Sprawiedliwy wśród Narodów Świata” ani nazwiska na murze w Yad Vashem. Pomimo tego, że uratował według jednych źródeł kilka, a według profesora Baliszewskiego – kilkadziesiąt tysięcy Żydów.
Historia Tadeusza Romera – polskiego dyplomaty jest niezwykła jak historia powstania i upadku II Rzeczypospolitej. Najpierw współpracownik Henryka Sienkiewicza, później osobisty sekretarz Romana Dmowskiego karierę w dyplomacji rozpoczął w 1921 roku. W Rzymie był radcą ambasady, podobnie w Lizbonie, aż w 1937 roku został ambasadorem Rzeczypospolitej Polskiej w Tokio.
Druga część tej niezwykłej historii zaczyna się nominacją Chiune Sugihary na wicekonsula w Kownie.
Jesienią 1939 roku Sugihara nawiązuje kontakt z polskim wywiadem. Kiedy w 1940 roku sowieci zajęli Litwę do japońskiego konsulatu w Kownie zaczęli się zgłaszać polscy Żydzi. Ponieważ Japonia (sojusznik Hitlera) w kwestii żydowskiej zachowała neutralność, możliwe było uzyskanie 10-dniowej wizy przejazdowej przez terytorium Japonii w drodze do USA i Palestyny. Sugihara załatwił także z władzami sowieckimi miejsca w pociągu kolei transsyberyjskiej dla posiadaczy japońskich wiz.
Działalność Sugihary, jako wybawiciela żydowskich rodzin, przerwało 4 września 1940 roku zamknięcie konsulatu w Kownie i odwołanie japońskiego konsula do Berlina.
Historia milczy o tym, że pieczęcie wizowe przejął polski wywiad i proceder wyjazdów z japońskimi wizami, tyle, że fałszymi, trwał dalej. Profesor Baliszewski ocenia, że nawet kilkadziesiąt tysięcy Żydów mogło w ten sposób i tą drogą opuścić okupowaną Europę .
Uciekinierami – Żydami, po drugiej stronie tego wielkiego kanału przerzutowego, zajmował się ambasador Tadeusz Romer. Od jesieni 1940 roku do lata 1941 przyjął ponad 2000 Żydów wyekspediowanych z Litwy. Najciekawsze, że polska ambasada w Tokio funcjonowała pomimo hitlerowskiej okupacji i upadku państwa polskiego, oraz mimo sojuszu hitlerowsko-japońskiego aż do jesieni 1941 roku. Od jesieni czterdziestego pierwszego ratował ,,litewskich” Żydów ambasador Polski w misji specjalnej w Szanghaju – ten sam Tadeusz Romer. Z tego właśnie Szanghaju wyekspediował tysiące Żydów do Australii, Nowej Zelandii, Kanady i Palestyny.


Chiune Sugihara – jako jedyny Japończyk – ma swoje drzewko w Alei Sprawiedliwych. Jego nazwisko widnieje na Murze Honorowym w Ogrodzie Sprawiedliwych.
Tadeusz Romer nie miał takiego szczęścia.
A przecież na medalu ,,Sprawiedliwy wśród Narodów Świata” jest napis : Kto ratuje jedno życie – ratuje cały świat.
I ten cały uratowany świat zapomniał.

Reklama
Poprzedni artykuł“W normalnym świecie” – odpowiedź do MK
Następny artykułMłodzi wykształceni: “Liczy się piwo, muza, plaża, seks. I żeby się nie narobić”

51 KOMENTARZE

  1. Kto ratuje jedno życie – ratuje cały świat.
    str.122 Herling-Grudziński_Gustaw_-_Dziennik_pisany_nocą_1993_-_1996.pdf

    Pamiętnik Perechodnika, policjanta żydowskiego w otwockim getcie, jest dotknięciem owego dna absolutnego. Człowiek kulturalny i wykształcony, inżynier rolnik po studiach we Francji, pomaga jako policjant załadować do wagonu Zagłady żonę i uwielbianą córeczkę. Byle chwilowo ocaleć. „Czy ja jestem mordercą?” — pyta. Mordercą nie, gorliwym pomocnikiem mordu tak. Gdyby rozumiał, że istnieje coś gorszego jeszcze od śmierci, pojechałby do Treblinki razem z żoną i dzieckiem. Wybrał mały, nędzny ochłap życia (na większy nie mógł liczyć). O resztce jego życia resztkami człowieczeństwa lepiej zamilczeć. Z pobudek miłosierdzia. Opowiada o swoich dwóch „zarobionych” latach z pełną świadomością tego, co zrobił i co „zarobił”. Trzeba zadawać sobie gwałt, żeby dobrnąć do ostatniej stronicy tego pamiętnika „pokuty”, prawdziwego i równocześnie zakłamanego.
    Jego otwoccy krewni, towarzysze i znajomi (żydowscy) są tacy sami. Ludzie, którzy poszarpali więzy łączące ich z innymi ludźmi, dla których życie (w gruncie rzeczy wyłącznie wegetatywno-handlowe) jest wszystkim. Bezduszni, okrutni, wydrążeni. Poruszają się jak zadżumieni wśród polskich, „aryjskich” szakali, węszących, co by tu jeszcze można wyrwać zarażonym już chorobą. Jak w książce Daniela Defoe Dziennik roku dżumy.

  2. Kto ratuje jedno życie – ratuje cały świat.
    str.122 Herling-Grudziński_Gustaw_-_Dziennik_pisany_nocą_1993_-_1996.pdf

    Pamiętnik Perechodnika, policjanta żydowskiego w otwockim getcie, jest dotknięciem owego dna absolutnego. Człowiek kulturalny i wykształcony, inżynier rolnik po studiach we Francji, pomaga jako policjant załadować do wagonu Zagłady żonę i uwielbianą córeczkę. Byle chwilowo ocaleć. „Czy ja jestem mordercą?” — pyta. Mordercą nie, gorliwym pomocnikiem mordu tak. Gdyby rozumiał, że istnieje coś gorszego jeszcze od śmierci, pojechałby do Treblinki razem z żoną i dzieckiem. Wybrał mały, nędzny ochłap życia (na większy nie mógł liczyć). O resztce jego życia resztkami człowieczeństwa lepiej zamilczeć. Z pobudek miłosierdzia. Opowiada o swoich dwóch „zarobionych” latach z pełną świadomością tego, co zrobił i co „zarobił”. Trzeba zadawać sobie gwałt, żeby dobrnąć do ostatniej stronicy tego pamiętnika „pokuty”, prawdziwego i równocześnie zakłamanego.
    Jego otwoccy krewni, towarzysze i znajomi (żydowscy) są tacy sami. Ludzie, którzy poszarpali więzy łączące ich z innymi ludźmi, dla których życie (w gruncie rzeczy wyłącznie wegetatywno-handlowe) jest wszystkim. Bezduszni, okrutni, wydrążeni. Poruszają się jak zadżumieni wśród polskich, „aryjskich” szakali, węszących, co by tu jeszcze można wyrwać zarażonym już chorobą. Jak w książce Daniela Defoe Dziennik roku dżumy.

  3. Kto ratuje jedno życie – ratuje cały świat.
    str.122 Herling-Grudziński_Gustaw_-_Dziennik_pisany_nocą_1993_-_1996.pdf

    Pamiętnik Perechodnika, policjanta żydowskiego w otwockim getcie, jest dotknięciem owego dna absolutnego. Człowiek kulturalny i wykształcony, inżynier rolnik po studiach we Francji, pomaga jako policjant załadować do wagonu Zagłady żonę i uwielbianą córeczkę. Byle chwilowo ocaleć. „Czy ja jestem mordercą?” — pyta. Mordercą nie, gorliwym pomocnikiem mordu tak. Gdyby rozumiał, że istnieje coś gorszego jeszcze od śmierci, pojechałby do Treblinki razem z żoną i dzieckiem. Wybrał mały, nędzny ochłap życia (na większy nie mógł liczyć). O resztce jego życia resztkami człowieczeństwa lepiej zamilczeć. Z pobudek miłosierdzia. Opowiada o swoich dwóch „zarobionych” latach z pełną świadomością tego, co zrobił i co „zarobił”. Trzeba zadawać sobie gwałt, żeby dobrnąć do ostatniej stronicy tego pamiętnika „pokuty”, prawdziwego i równocześnie zakłamanego.
    Jego otwoccy krewni, towarzysze i znajomi (żydowscy) są tacy sami. Ludzie, którzy poszarpali więzy łączące ich z innymi ludźmi, dla których życie (w gruncie rzeczy wyłącznie wegetatywno-handlowe) jest wszystkim. Bezduszni, okrutni, wydrążeni. Poruszają się jak zadżumieni wśród polskich, „aryjskich” szakali, węszących, co by tu jeszcze można wyrwać zarażonym już chorobą. Jak w książce Daniela Defoe Dziennik roku dżumy.

  4. Nikt się o niego nie upomniał
    Oglądałam film, niedawno, ale tytułu nie pamiętam, film był o uratowanym przez Polaków Żydzie, który po wojnie wyjechał za granicę.
    Uratowany nie pamiętał o uratowaniu, jego dorosłe dzieci się tym zajęły. Przyjechały do Polski, odnalazły wieś i tych starych już ludzi. Wystąpili o odznaczenie Sprawiedliwy Wsród Narodow Świata dla nich i w niecały rok ci ludzie je otrzymali.

    Ten uratowany został zapytany:
    – A co byś zrobił, gdyby sytuacja była odwrotna? Gdybyś to nie ty potrzebował takiej pomocy, ale ktoś od ciebie. Zrobiłbyś to?
    – Absolutnie nie.

    • Oglądaliśmy ten film razem – Solano. Z tym, że ja w TVN
      ale on był amerykańskiej tv. Dwaj jego synowie przyjechali do Polski całą ekipą i odnaleźli wszystkich ludzi i to miejsce. Staruszkowie opowiadali płaczącym synom jak pięć lat dzień i noc pilnowali, karmili i trzęśli się ze strachu przed Niemcami i szmalcownikami. A Żyd obiecał im złote góry i zwiał do New York. Na pytanie syna, który to wszystko odkrył i sprawdził w Polsce, odpowiedział jak przytoczyłaś. Pamiętam, że śmiał się przy tym, jakby ktoś go spytał czy chce się zamienić z bezdomnym Murzynem.

  5. Nikt się o niego nie upomniał
    Oglądałam film, niedawno, ale tytułu nie pamiętam, film był o uratowanym przez Polaków Żydzie, który po wojnie wyjechał za granicę.
    Uratowany nie pamiętał o uratowaniu, jego dorosłe dzieci się tym zajęły. Przyjechały do Polski, odnalazły wieś i tych starych już ludzi. Wystąpili o odznaczenie Sprawiedliwy Wsród Narodow Świata dla nich i w niecały rok ci ludzie je otrzymali.

    Ten uratowany został zapytany:
    – A co byś zrobił, gdyby sytuacja była odwrotna? Gdybyś to nie ty potrzebował takiej pomocy, ale ktoś od ciebie. Zrobiłbyś to?
    – Absolutnie nie.

    • Oglądaliśmy ten film razem – Solano. Z tym, że ja w TVN
      ale on był amerykańskiej tv. Dwaj jego synowie przyjechali do Polski całą ekipą i odnaleźli wszystkich ludzi i to miejsce. Staruszkowie opowiadali płaczącym synom jak pięć lat dzień i noc pilnowali, karmili i trzęśli się ze strachu przed Niemcami i szmalcownikami. A Żyd obiecał im złote góry i zwiał do New York. Na pytanie syna, który to wszystko odkrył i sprawdził w Polsce, odpowiedział jak przytoczyłaś. Pamiętam, że śmiał się przy tym, jakby ktoś go spytał czy chce się zamienić z bezdomnym Murzynem.

  6. Nikt się o niego nie upomniał
    Oglądałam film, niedawno, ale tytułu nie pamiętam, film był o uratowanym przez Polaków Żydzie, który po wojnie wyjechał za granicę.
    Uratowany nie pamiętał o uratowaniu, jego dorosłe dzieci się tym zajęły. Przyjechały do Polski, odnalazły wieś i tych starych już ludzi. Wystąpili o odznaczenie Sprawiedliwy Wsród Narodow Świata dla nich i w niecały rok ci ludzie je otrzymali.

    Ten uratowany został zapytany:
    – A co byś zrobił, gdyby sytuacja była odwrotna? Gdybyś to nie ty potrzebował takiej pomocy, ale ktoś od ciebie. Zrobiłbyś to?
    – Absolutnie nie.

    • Oglądaliśmy ten film razem – Solano. Z tym, że ja w TVN
      ale on był amerykańskiej tv. Dwaj jego synowie przyjechali do Polski całą ekipą i odnaleźli wszystkich ludzi i to miejsce. Staruszkowie opowiadali płaczącym synom jak pięć lat dzień i noc pilnowali, karmili i trzęśli się ze strachu przed Niemcami i szmalcownikami. A Żyd obiecał im złote góry i zwiał do New York. Na pytanie syna, który to wszystko odkrył i sprawdził w Polsce, odpowiedział jak przytoczyłaś. Pamiętam, że śmiał się przy tym, jakby ktoś go spytał czy chce się zamienić z bezdomnym Murzynem.

  7. A cóż takiego podłego Twoim zdaniem Playwood napisałem?
    Poczytaj Hannah Arendt – bezlitosną dla wszystkich, swoich żydowskich rodaków też.
    Stary Żyd nowojorski uratowany przez mazowieckich chłopów, na pytanie syna : Tato czy ty zrobiłbyś to samo – tym Polakom którzy ciebie całą wojnę ukrywali z narażeniem życia – czy uratował byś ich przed Niemcami przed śmiercią?
    -Czyś ty synu zwariował? Nigdy ani za żadne pieniądze.
    Przeczytaj również wszystkie polskie nazwiska w Yad Vashem, jest ich tam ponad 6200.
    Zrobiliśmy, dla ratowania Żydów, więcej niż jakakolwiek nacja na świecie. I zbieramy nieustanne joby.
    Jak nie Gross to Obama – o żydowskie kamienice…

  8. A cóż takiego podłego Twoim zdaniem Playwood napisałem?
    Poczytaj Hannah Arendt – bezlitosną dla wszystkich, swoich żydowskich rodaków też.
    Stary Żyd nowojorski uratowany przez mazowieckich chłopów, na pytanie syna : Tato czy ty zrobiłbyś to samo – tym Polakom którzy ciebie całą wojnę ukrywali z narażeniem życia – czy uratował byś ich przed Niemcami przed śmiercią?
    -Czyś ty synu zwariował? Nigdy ani za żadne pieniądze.
    Przeczytaj również wszystkie polskie nazwiska w Yad Vashem, jest ich tam ponad 6200.
    Zrobiliśmy, dla ratowania Żydów, więcej niż jakakolwiek nacja na świecie. I zbieramy nieustanne joby.
    Jak nie Gross to Obama – o żydowskie kamienice…

  9. A cóż takiego podłego Twoim zdaniem Playwood napisałem?
    Poczytaj Hannah Arendt – bezlitosną dla wszystkich, swoich żydowskich rodaków też.
    Stary Żyd nowojorski uratowany przez mazowieckich chłopów, na pytanie syna : Tato czy ty zrobiłbyś to samo – tym Polakom którzy ciebie całą wojnę ukrywali z narażeniem życia – czy uratował byś ich przed Niemcami przed śmiercią?
    -Czyś ty synu zwariował? Nigdy ani za żadne pieniądze.
    Przeczytaj również wszystkie polskie nazwiska w Yad Vashem, jest ich tam ponad 6200.
    Zrobiliśmy, dla ratowania Żydów, więcej niż jakakolwiek nacja na świecie. I zbieramy nieustanne joby.
    Jak nie Gross to Obama – o żydowskie kamienice…

  10. Przepraszam, że się wcinam,
    Przepraszam, że się wcinam, ale rozbierz mi z łaski swojej tę emocjonalną wiązkę na logiczne wynikanie. Co tu jest podmiotem, co orzeczeniem i co przez to poeta chciał powiedzieć? Różne głupoty już tu czytałem, ale ta mnie autentycznie przerosła, chyba, że tu jest jakaś genialna myśl, skryta między wierszami, chętnie się czegoś nauczę. Bóg mi świadkiem, że jako zapiekły antysemita, pierwszy raz słyszę o Judenamt i temat mnie zainteresował. Po pierwsze, prawda, czy nie prawda? Pomożesz w odpowiedzi na to pytanie? Próbowałem w google szukać i odpowiem słownie, plus wielkimi literami, że na polskich stronach znalazłem TRZY STRONY WYNIKÓW, w tym większość komentarzy gówniarzy z GW i Onet i ANI JEDNEJ POWAŻNEJ PUBLIKACJI. Odpowiedz mi zatem, po co żenisz jakieś głodne kawałki o ORMO i SD, co mają miliony wyników i setki opracowań i stawiasz w jednym szeregu z czymś, o czym nawet najwięksi żydożercy, do których się dumnie zaliczam, nie mieli bladego pojęcia, a przecież nic innego nie robię jak tylko poluję na rasę panów świata doczesnego i zaświatów takoż, jak się odgrażają i ja im nawet wierzę. Nie czujesz tej “subtelnej” różnicy w omawianiu “draństwo, to draństwo”, że o przyznawaniu praw nie wspomnę. Powiedz mi tak na spokojnie, co Cię tu tak ruszyło? Jeśli draństwo to draństwo, dla Ciebie, to odeślij mnie łaskawie do podobnych emocjonalnych komentarzy na temat OROMO, SD, czy tam innego draństwa, gdzie cię ubodło z równą siłą i jako równorzędny przykład podajesz Judenamt. Tę wrażliwość, czy raczej przewrażliwienie od lat obserwuję z niebywałym zaciekawianiem, podobnie zachowują się ludzie, którzy usiądą gołą dupę w jeżynach. A przecież nikt tu Ci spodni nie ściągał i ściągać nie każe, póki mnie tu nie zabraknie, to tylko, jak sam mówisz, draństwo jak każde inne i żeby od razu odbierać prawo do mówienia, jak o każdym innym? Coś mi się wydaje, że od takiego komentowania, “draństwo to draństwo pogadajmy o ORMO”, wzięły się wyniki w google i inne brakujące publikacje. Masz jakąś inną teorię? Pogadajmy poważnie i spokojnie, dlaczego do dziś mówi się o pogromie kieleckim, jako hańbie Polaków, kiedy w tej zbrodni, i nie żadnym pogromie, Polacy byli tylko ofiarami, a Żydzi zabijali dwa razy. Najpierw żydowska ubecja wysłała swoje bojówki, żeby zastrzelili parę żydowskich rodzin, tak dla przykładu, bo kibuce potrzebują rąk do pracy, a potem żydowski skład sędziowski z kapelusza skazał na śmierć i więzienie samych polskich katolików, dziś zrehabilitowanych. To są fakty powszechnie dostępne, co mnie nieco dziwi, znajdź, poczytaj i odpowiedz na jeszcze jedno pytanie. Dlaczego zaraz nazwiesz fakty spiskiem, a mnie odbierzesz prawo i odeślesz do pisania o ORMO, a jeszcze lepiej o mlaskaniu Kaczora? Aha! I tylko mnie nie wkurzaj podobnymi idiotyzmami jakie wypisałeś powyżej, bo ja też jest nerwowy i szaleję dziką radością w odbieraniu praw. Daję Tobie i sobie szansę na spokój i powagę. Skorzystasz, czy chcesz się przekonać, jaki to komfort dyskutować w takim tonie, jakim Ci się słodko rewanżuję, rewanżuje ponieważ Twoje wybitnie głupie słowa traktuję jako zabawną, bo zabawną, ale próbę wpływania również na moje swobodne wypowiedzi i prawa.

    • Pozwólcie, że dorzucę taki tekst. O ,,dyskusji”.
      Wolnej i nieskrępowanej, o trudnych kwestiach polsko- żydowskich. W POLSKIEJ telewizji. W Warszawie:

      Cyrk z Grossami w Telewizji Polskiej – ks. Tadeusz Isakowicz-ZaleskiAktualizacja: 2011-03-16 1:37 pm
      Na zaproszenie realizatorów programu “Mam inne zdanie” wziąłem wczoraj udział w wieczornej dyskusji w programie I-szym Telewizji Polskiejo o książce małżeństwa Grossów. Program miał się odbyć “na żywo” o godz. 22.35 w holu nowego gmachu przy ul. Woronicza 17 w Warszawie. Przyjechałem samochodem z Radwanowic godzinę wcześniej, ale zamiast być posadzonym wraz z innymi na widowni zostałem natychmiast odprowadzony długim korytarzem na pierwsze piętro do innego budynku. Po pudrowaniu pozostawiono mnie samego w tamtejszej kawiarni przy malinowej herbatce. Tam siedziałem trzy kwadranse.
      Później jedna z osób z obsługi zadzwoniła do mnie na komórkę, prosząc, abym nie wychodził z kawiarni, gdyż Grossowie nie wiedzą, że zostałem zaproszony do programu. Następnie przyszła do mnie inna osoby twierdząc, że jak Grossowie zobaczą mnie za wcześnie, to nie wejdą do studia. Istny cyrk!
      Gdy program już się zaczął sprowadzono mnie do holu, ale nie głównymi schodami tylko schodami awaryjnymi. Następnie przez kolejny kwadrans trzymano mnie w zupełnie ciemnym pomieszczeniu. Tutaj bez jakiejkowiek zapalonej żarówki młoda panienka po raz kolejny mnie wyprudowała. Z daleka widziałem hol, ale nic nie słyszałem co w nim mówiono.
      Po chwili prowadzono mnie bocznym wejściem przed kamery i posadzono przy byłym ambasadorze Izraela w Polsce, Szymonie Weissie. Dopuszczony w końcu do głosu poowiedziałem o tym jak ze mną postąpiono. Co do książki, to nazwałem ją “gniotem intelektualnym”. Nazwałem też kłamstwami oskarżenia pod adresem Kościoła katolickiego i kardynała Adama Sapiehy z Krakowa. Szybko odebrano mi głos, ale dobre i tyle.
      Z Grossem spotkałem się jednak, gdy poszedłem do charakteryzatorni, aby zmyć puder z twarzy. Zapytałem go, czemu się on tak mnie boi. Zamiast odpowiedzi usłyszałem wyzwiska, a następnie Gross krzyczał za mną na korytarzu, że – uwaga! – pójdę do piekła. Chyba trzy razy tak krzyknął. No cóż, biedny mały człowieczek, który chyba naprawdę uwierzył, że jest “autorytetem moralnym”.
      Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski

  11. Przepraszam, że się wcinam,
    Przepraszam, że się wcinam, ale rozbierz mi z łaski swojej tę emocjonalną wiązkę na logiczne wynikanie. Co tu jest podmiotem, co orzeczeniem i co przez to poeta chciał powiedzieć? Różne głupoty już tu czytałem, ale ta mnie autentycznie przerosła, chyba, że tu jest jakaś genialna myśl, skryta między wierszami, chętnie się czegoś nauczę. Bóg mi świadkiem, że jako zapiekły antysemita, pierwszy raz słyszę o Judenamt i temat mnie zainteresował. Po pierwsze, prawda, czy nie prawda? Pomożesz w odpowiedzi na to pytanie? Próbowałem w google szukać i odpowiem słownie, plus wielkimi literami, że na polskich stronach znalazłem TRZY STRONY WYNIKÓW, w tym większość komentarzy gówniarzy z GW i Onet i ANI JEDNEJ POWAŻNEJ PUBLIKACJI. Odpowiedz mi zatem, po co żenisz jakieś głodne kawałki o ORMO i SD, co mają miliony wyników i setki opracowań i stawiasz w jednym szeregu z czymś, o czym nawet najwięksi żydożercy, do których się dumnie zaliczam, nie mieli bladego pojęcia, a przecież nic innego nie robię jak tylko poluję na rasę panów świata doczesnego i zaświatów takoż, jak się odgrażają i ja im nawet wierzę. Nie czujesz tej “subtelnej” różnicy w omawianiu “draństwo, to draństwo”, że o przyznawaniu praw nie wspomnę. Powiedz mi tak na spokojnie, co Cię tu tak ruszyło? Jeśli draństwo to draństwo, dla Ciebie, to odeślij mnie łaskawie do podobnych emocjonalnych komentarzy na temat OROMO, SD, czy tam innego draństwa, gdzie cię ubodło z równą siłą i jako równorzędny przykład podajesz Judenamt. Tę wrażliwość, czy raczej przewrażliwienie od lat obserwuję z niebywałym zaciekawianiem, podobnie zachowują się ludzie, którzy usiądą gołą dupę w jeżynach. A przecież nikt tu Ci spodni nie ściągał i ściągać nie każe, póki mnie tu nie zabraknie, to tylko, jak sam mówisz, draństwo jak każde inne i żeby od razu odbierać prawo do mówienia, jak o każdym innym? Coś mi się wydaje, że od takiego komentowania, “draństwo to draństwo pogadajmy o ORMO”, wzięły się wyniki w google i inne brakujące publikacje. Masz jakąś inną teorię? Pogadajmy poważnie i spokojnie, dlaczego do dziś mówi się o pogromie kieleckim, jako hańbie Polaków, kiedy w tej zbrodni, i nie żadnym pogromie, Polacy byli tylko ofiarami, a Żydzi zabijali dwa razy. Najpierw żydowska ubecja wysłała swoje bojówki, żeby zastrzelili parę żydowskich rodzin, tak dla przykładu, bo kibuce potrzebują rąk do pracy, a potem żydowski skład sędziowski z kapelusza skazał na śmierć i więzienie samych polskich katolików, dziś zrehabilitowanych. To są fakty powszechnie dostępne, co mnie nieco dziwi, znajdź, poczytaj i odpowiedz na jeszcze jedno pytanie. Dlaczego zaraz nazwiesz fakty spiskiem, a mnie odbierzesz prawo i odeślesz do pisania o ORMO, a jeszcze lepiej o mlaskaniu Kaczora? Aha! I tylko mnie nie wkurzaj podobnymi idiotyzmami jakie wypisałeś powyżej, bo ja też jest nerwowy i szaleję dziką radością w odbieraniu praw. Daję Tobie i sobie szansę na spokój i powagę. Skorzystasz, czy chcesz się przekonać, jaki to komfort dyskutować w takim tonie, jakim Ci się słodko rewanżuję, rewanżuje ponieważ Twoje wybitnie głupie słowa traktuję jako zabawną, bo zabawną, ale próbę wpływania również na moje swobodne wypowiedzi i prawa.

    • Pozwólcie, że dorzucę taki tekst. O ,,dyskusji”.
      Wolnej i nieskrępowanej, o trudnych kwestiach polsko- żydowskich. W POLSKIEJ telewizji. W Warszawie:

      Cyrk z Grossami w Telewizji Polskiej – ks. Tadeusz Isakowicz-ZaleskiAktualizacja: 2011-03-16 1:37 pm
      Na zaproszenie realizatorów programu “Mam inne zdanie” wziąłem wczoraj udział w wieczornej dyskusji w programie I-szym Telewizji Polskiejo o książce małżeństwa Grossów. Program miał się odbyć “na żywo” o godz. 22.35 w holu nowego gmachu przy ul. Woronicza 17 w Warszawie. Przyjechałem samochodem z Radwanowic godzinę wcześniej, ale zamiast być posadzonym wraz z innymi na widowni zostałem natychmiast odprowadzony długim korytarzem na pierwsze piętro do innego budynku. Po pudrowaniu pozostawiono mnie samego w tamtejszej kawiarni przy malinowej herbatce. Tam siedziałem trzy kwadranse.
      Później jedna z osób z obsługi zadzwoniła do mnie na komórkę, prosząc, abym nie wychodził z kawiarni, gdyż Grossowie nie wiedzą, że zostałem zaproszony do programu. Następnie przyszła do mnie inna osoby twierdząc, że jak Grossowie zobaczą mnie za wcześnie, to nie wejdą do studia. Istny cyrk!
      Gdy program już się zaczął sprowadzono mnie do holu, ale nie głównymi schodami tylko schodami awaryjnymi. Następnie przez kolejny kwadrans trzymano mnie w zupełnie ciemnym pomieszczeniu. Tutaj bez jakiejkowiek zapalonej żarówki młoda panienka po raz kolejny mnie wyprudowała. Z daleka widziałem hol, ale nic nie słyszałem co w nim mówiono.
      Po chwili prowadzono mnie bocznym wejściem przed kamery i posadzono przy byłym ambasadorze Izraela w Polsce, Szymonie Weissie. Dopuszczony w końcu do głosu poowiedziałem o tym jak ze mną postąpiono. Co do książki, to nazwałem ją “gniotem intelektualnym”. Nazwałem też kłamstwami oskarżenia pod adresem Kościoła katolickiego i kardynała Adama Sapiehy z Krakowa. Szybko odebrano mi głos, ale dobre i tyle.
      Z Grossem spotkałem się jednak, gdy poszedłem do charakteryzatorni, aby zmyć puder z twarzy. Zapytałem go, czemu się on tak mnie boi. Zamiast odpowiedzi usłyszałem wyzwiska, a następnie Gross krzyczał za mną na korytarzu, że – uwaga! – pójdę do piekła. Chyba trzy razy tak krzyknął. No cóż, biedny mały człowieczek, który chyba naprawdę uwierzył, że jest “autorytetem moralnym”.
      Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski

  12. Przepraszam, że się wcinam,
    Przepraszam, że się wcinam, ale rozbierz mi z łaski swojej tę emocjonalną wiązkę na logiczne wynikanie. Co tu jest podmiotem, co orzeczeniem i co przez to poeta chciał powiedzieć? Różne głupoty już tu czytałem, ale ta mnie autentycznie przerosła, chyba, że tu jest jakaś genialna myśl, skryta między wierszami, chętnie się czegoś nauczę. Bóg mi świadkiem, że jako zapiekły antysemita, pierwszy raz słyszę o Judenamt i temat mnie zainteresował. Po pierwsze, prawda, czy nie prawda? Pomożesz w odpowiedzi na to pytanie? Próbowałem w google szukać i odpowiem słownie, plus wielkimi literami, że na polskich stronach znalazłem TRZY STRONY WYNIKÓW, w tym większość komentarzy gówniarzy z GW i Onet i ANI JEDNEJ POWAŻNEJ PUBLIKACJI. Odpowiedz mi zatem, po co żenisz jakieś głodne kawałki o ORMO i SD, co mają miliony wyników i setki opracowań i stawiasz w jednym szeregu z czymś, o czym nawet najwięksi żydożercy, do których się dumnie zaliczam, nie mieli bladego pojęcia, a przecież nic innego nie robię jak tylko poluję na rasę panów świata doczesnego i zaświatów takoż, jak się odgrażają i ja im nawet wierzę. Nie czujesz tej “subtelnej” różnicy w omawianiu “draństwo, to draństwo”, że o przyznawaniu praw nie wspomnę. Powiedz mi tak na spokojnie, co Cię tu tak ruszyło? Jeśli draństwo to draństwo, dla Ciebie, to odeślij mnie łaskawie do podobnych emocjonalnych komentarzy na temat OROMO, SD, czy tam innego draństwa, gdzie cię ubodło z równą siłą i jako równorzędny przykład podajesz Judenamt. Tę wrażliwość, czy raczej przewrażliwienie od lat obserwuję z niebywałym zaciekawianiem, podobnie zachowują się ludzie, którzy usiądą gołą dupę w jeżynach. A przecież nikt tu Ci spodni nie ściągał i ściągać nie każe, póki mnie tu nie zabraknie, to tylko, jak sam mówisz, draństwo jak każde inne i żeby od razu odbierać prawo do mówienia, jak o każdym innym? Coś mi się wydaje, że od takiego komentowania, “draństwo to draństwo pogadajmy o ORMO”, wzięły się wyniki w google i inne brakujące publikacje. Masz jakąś inną teorię? Pogadajmy poważnie i spokojnie, dlaczego do dziś mówi się o pogromie kieleckim, jako hańbie Polaków, kiedy w tej zbrodni, i nie żadnym pogromie, Polacy byli tylko ofiarami, a Żydzi zabijali dwa razy. Najpierw żydowska ubecja wysłała swoje bojówki, żeby zastrzelili parę żydowskich rodzin, tak dla przykładu, bo kibuce potrzebują rąk do pracy, a potem żydowski skład sędziowski z kapelusza skazał na śmierć i więzienie samych polskich katolików, dziś zrehabilitowanych. To są fakty powszechnie dostępne, co mnie nieco dziwi, znajdź, poczytaj i odpowiedz na jeszcze jedno pytanie. Dlaczego zaraz nazwiesz fakty spiskiem, a mnie odbierzesz prawo i odeślesz do pisania o ORMO, a jeszcze lepiej o mlaskaniu Kaczora? Aha! I tylko mnie nie wkurzaj podobnymi idiotyzmami jakie wypisałeś powyżej, bo ja też jest nerwowy i szaleję dziką radością w odbieraniu praw. Daję Tobie i sobie szansę na spokój i powagę. Skorzystasz, czy chcesz się przekonać, jaki to komfort dyskutować w takim tonie, jakim Ci się słodko rewanżuję, rewanżuje ponieważ Twoje wybitnie głupie słowa traktuję jako zabawną, bo zabawną, ale próbę wpływania również na moje swobodne wypowiedzi i prawa.

    • Pozwólcie, że dorzucę taki tekst. O ,,dyskusji”.
      Wolnej i nieskrępowanej, o trudnych kwestiach polsko- żydowskich. W POLSKIEJ telewizji. W Warszawie:

      Cyrk z Grossami w Telewizji Polskiej – ks. Tadeusz Isakowicz-ZaleskiAktualizacja: 2011-03-16 1:37 pm
      Na zaproszenie realizatorów programu “Mam inne zdanie” wziąłem wczoraj udział w wieczornej dyskusji w programie I-szym Telewizji Polskiejo o książce małżeństwa Grossów. Program miał się odbyć “na żywo” o godz. 22.35 w holu nowego gmachu przy ul. Woronicza 17 w Warszawie. Przyjechałem samochodem z Radwanowic godzinę wcześniej, ale zamiast być posadzonym wraz z innymi na widowni zostałem natychmiast odprowadzony długim korytarzem na pierwsze piętro do innego budynku. Po pudrowaniu pozostawiono mnie samego w tamtejszej kawiarni przy malinowej herbatce. Tam siedziałem trzy kwadranse.
      Później jedna z osób z obsługi zadzwoniła do mnie na komórkę, prosząc, abym nie wychodził z kawiarni, gdyż Grossowie nie wiedzą, że zostałem zaproszony do programu. Następnie przyszła do mnie inna osoby twierdząc, że jak Grossowie zobaczą mnie za wcześnie, to nie wejdą do studia. Istny cyrk!
      Gdy program już się zaczął sprowadzono mnie do holu, ale nie głównymi schodami tylko schodami awaryjnymi. Następnie przez kolejny kwadrans trzymano mnie w zupełnie ciemnym pomieszczeniu. Tutaj bez jakiejkowiek zapalonej żarówki młoda panienka po raz kolejny mnie wyprudowała. Z daleka widziałem hol, ale nic nie słyszałem co w nim mówiono.
      Po chwili prowadzono mnie bocznym wejściem przed kamery i posadzono przy byłym ambasadorze Izraela w Polsce, Szymonie Weissie. Dopuszczony w końcu do głosu poowiedziałem o tym jak ze mną postąpiono. Co do książki, to nazwałem ją “gniotem intelektualnym”. Nazwałem też kłamstwami oskarżenia pod adresem Kościoła katolickiego i kardynała Adama Sapiehy z Krakowa. Szybko odebrano mi głos, ale dobre i tyle.
      Z Grossem spotkałem się jednak, gdy poszedłem do charakteryzatorni, aby zmyć puder z twarzy. Zapytałem go, czemu się on tak mnie boi. Zamiast odpowiedzi usłyszałem wyzwiska, a następnie Gross krzyczał za mną na korytarzu, że – uwaga! – pójdę do piekła. Chyba trzy razy tak krzyknął. No cóż, biedny mały człowieczek, który chyba naprawdę uwierzył, że jest “autorytetem moralnym”.
      Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski

  13. Mam dwie i już ostanie
    Mam dwie i już ostanie prośby. Po pierwsze o mówienie na temat. Po drugie o mówienie we własnym imieniu. Ten zlepek projekcyjnych frazesów nie nadaje się do żadnej dyskusji. Zjechałeś człowieka wyznaczając mu prawa do tamtego czy tego, a potem apelujesz o tłuczenie się we własne piersi i to jeszcze masz nordowe, czyli milionowe ambicje apelujące. Przepraszam bardzo co Ty jesteś za Rada Etyki, czy inna Komisja Prawdy? Mnie naprawdę koło pióra lata Twoje zdanie kto i do czego ma prawo, jak chcę posłuchać kazania to idę do kościoła. Jak chcesz rozmawiać na temat to zapraszam, jak chcesz uprawiać akwizycję głodnych kawałków, to zaglądaj tu jeszcze rzadziej, a najlepiej w ogóle, bo tu miejsca dla głodujących zakonników nie ma, to jest świecki Portal.

  14. Mam dwie i już ostanie
    Mam dwie i już ostanie prośby. Po pierwsze o mówienie na temat. Po drugie o mówienie we własnym imieniu. Ten zlepek projekcyjnych frazesów nie nadaje się do żadnej dyskusji. Zjechałeś człowieka wyznaczając mu prawa do tamtego czy tego, a potem apelujesz o tłuczenie się we własne piersi i to jeszcze masz nordowe, czyli milionowe ambicje apelujące. Przepraszam bardzo co Ty jesteś za Rada Etyki, czy inna Komisja Prawdy? Mnie naprawdę koło pióra lata Twoje zdanie kto i do czego ma prawo, jak chcę posłuchać kazania to idę do kościoła. Jak chcesz rozmawiać na temat to zapraszam, jak chcesz uprawiać akwizycję głodnych kawałków, to zaglądaj tu jeszcze rzadziej, a najlepiej w ogóle, bo tu miejsca dla głodujących zakonników nie ma, to jest świecki Portal.

  15. Mam dwie i już ostanie
    Mam dwie i już ostanie prośby. Po pierwsze o mówienie na temat. Po drugie o mówienie we własnym imieniu. Ten zlepek projekcyjnych frazesów nie nadaje się do żadnej dyskusji. Zjechałeś człowieka wyznaczając mu prawa do tamtego czy tego, a potem apelujesz o tłuczenie się we własne piersi i to jeszcze masz nordowe, czyli milionowe ambicje apelujące. Przepraszam bardzo co Ty jesteś za Rada Etyki, czy inna Komisja Prawdy? Mnie naprawdę koło pióra lata Twoje zdanie kto i do czego ma prawo, jak chcę posłuchać kazania to idę do kościoła. Jak chcesz rozmawiać na temat to zapraszam, jak chcesz uprawiać akwizycję głodnych kawałków, to zaglądaj tu jeszcze rzadziej, a najlepiej w ogóle, bo tu miejsca dla głodujących zakonników nie ma, to jest świecki Portal.

  16. Uznaj poprzednia {edycja}

    Uznaj poprzednie pytania za nieaktualne, ten komentarz nie pozostawia złudzeń.

    Dla porządku, żeby nie było nazizmu i innych takich. Ojciec dał dupy wpisując nazwę z literówką, ja dałem dupy sprawdzając z literówką. Co potwierdza, że nie miałem pojęcia o Judenrat, ale przyczyny mojej niewiedzy są te same. Wiedza jest niszowa i zdawkowa, po sprawdzeniu bez literówki, w google niewiele się zmienia. Skromna liczba w ogóle i polskich linków ślady, już na pierwszej stronie pojawiają się anglojęzyczne odnośniki, chociaż faktem jest, że mamy wpis w błogosławionej Wiki i tam opis tego czym się rady żydowskie w gettach wsławiły. I to pierwsze sprostowanie, dla rzetelności dyskusji, mój błąd literówkowy błąd, bez znaczenia dla meritum, ale błąd.

    Natomiast kolega wyleciałby nie zależnie od literówki, do której się zresztą nie odniósł, a ja pytałem o to, czy zdarzenia miały miejsce, nie pytałem jaka jest poprawna pisownia nazwy “instytucji”. Dlaczego wyleciał nie będę tłumaczył. W każdym razie niedomyślnym daję podpowiedź Dwóch rzeczy nie lubię najbardziej: głupoty i kaznodziejstwa. Lubię wiedzę, inteligencję i dlatego dbam o proporcjonalny dostęp do jednego i drugiego. Rzeczy, których nie lubię w odruchowy sposób eliminuję. O niczym nie marzę tak bardzo jak o proporcjach w inteligentnych i popartych wiedzą rozmaitych punktów widzenia. Natomiast dopóki  są tak drastyczne dysproporcje, każdego, kto zamiast dyskutować usiłuje pogłębiać problem i monopol, wyprowadzę za kołnierz za drzwi. Są miejsca gdzie można się popisywać głupotą i kaznodziejką, wyznaczającą granice dyskusji i temat dyskusji, tu na to nie ma miejsca. To jest Portal Niereglamentowany, inteligentnie i w oparciu o fakty można dyskutować 24 na dobę, a jak się da dupy, choćby w detalu, to się przeprasza.

    • Judenamt – Urząd d/s Żydów był typowo hitlerowski
      i niemiecki. Natomiast Judenrat – żydowska rada starszych, składająca się z samych tylko Żydów.
      Myślałem o tym drugim a napisałem pierwsze. Bo w szczegółowych opracowaniach i różnych wspomnieniach niewiele się różnią. Dla ofiar.

      • To przesada. Jak sądzę tę
        To przesada. Jak sądzę tę radę żydowską powoływali de facto Niemcy i gdyby nie ich obecność Żydzi raczej nie spędziliby swoich rodaków do gett, żeby ich okraść i zabić. Domyślam się, że trafili tam najcwańsi i najważniejsi, ale też odbywało się to w warunkach ekstremalnych, walczyli o życie. Nędznie walczyli o nędzne życie, jak polski chłop denuncjujący Żyda. I teraz zagadka. Dlaczego nikt nie napisze żniw na podstawie tej wcześniej podlinkowanej fotografii, na której wiadomo kto jest i co jest. Następnie nie pojedzie z maszynopisem do Izraela, gdzie rzucą się na niego wydawnictwa i elity izraelskie, które przy pomocy izraelskich mediów wezwą do spojrzenia w lustro? Mówimy do ciężkiej… nędzy o faktach, dotyczących marginesu, pewnych skrajności ludzkich, które niestety są normą w ekstremum. Z jednego zjawiska robi się ekspiację narodową udając Rodaka. Z drugiej ledwie widoczną wzmiankę w najpotężniejszym archiwum świata udając wariata.

        • To jeszcze tylko dwa fakty, też przemilczane albo tylko
          nieznane : poszukaj historii Marka Edelmana, polsko- żydowskiego bohatera. Cynicznie można rzec – dyżurnego bohatera. Co i jak robił w getcie. I nikt mu tego nie wypominał. A już nie daj Boże w jakiejś książce.
          Drugi fakt, to mój własny bo z autopsji. Miałem to wielkie szczęście, że znałem osobiście kilku wspaniałych i niezwykłych Żydów. Polskich Żydów. Wielokroć pisałem tutaj, że musimy się od nich uczyć – niemal wszystkiego. Ale na tym landszafcie jest mała rysa : zauważyłem i usłyszałem przykre odruchy i słowa od krakowskiego Żyda, uratowanego przez polską rodzinę z narażeniem życia. Nigdy tych ludzi nie odwiedził, żeby im w jakikolwiek sposób podziękować (a dorobił się w ludowej Polsce wielkiego majątku).Ale najgorsze było to, że o Polakach mówił ONI. Zobacz – mówił do mnie – oni niczego nie potrafią, zupełnie. Albo – wy, Polacy. A przecież całe swoje życie i fortunę – tubylcom zawdzięczał.

  17. Uznaj poprzednia {edycja}

    Uznaj poprzednie pytania za nieaktualne, ten komentarz nie pozostawia złudzeń.

    Dla porządku, żeby nie było nazizmu i innych takich. Ojciec dał dupy wpisując nazwę z literówką, ja dałem dupy sprawdzając z literówką. Co potwierdza, że nie miałem pojęcia o Judenrat, ale przyczyny mojej niewiedzy są te same. Wiedza jest niszowa i zdawkowa, po sprawdzeniu bez literówki, w google niewiele się zmienia. Skromna liczba w ogóle i polskich linków ślady, już na pierwszej stronie pojawiają się anglojęzyczne odnośniki, chociaż faktem jest, że mamy wpis w błogosławionej Wiki i tam opis tego czym się rady żydowskie w gettach wsławiły. I to pierwsze sprostowanie, dla rzetelności dyskusji, mój błąd literówkowy błąd, bez znaczenia dla meritum, ale błąd.

    Natomiast kolega wyleciałby nie zależnie od literówki, do której się zresztą nie odniósł, a ja pytałem o to, czy zdarzenia miały miejsce, nie pytałem jaka jest poprawna pisownia nazwy “instytucji”. Dlaczego wyleciał nie będę tłumaczył. W każdym razie niedomyślnym daję podpowiedź Dwóch rzeczy nie lubię najbardziej: głupoty i kaznodziejstwa. Lubię wiedzę, inteligencję i dlatego dbam o proporcjonalny dostęp do jednego i drugiego. Rzeczy, których nie lubię w odruchowy sposób eliminuję. O niczym nie marzę tak bardzo jak o proporcjach w inteligentnych i popartych wiedzą rozmaitych punktów widzenia. Natomiast dopóki  są tak drastyczne dysproporcje, każdego, kto zamiast dyskutować usiłuje pogłębiać problem i monopol, wyprowadzę za kołnierz za drzwi. Są miejsca gdzie można się popisywać głupotą i kaznodziejką, wyznaczającą granice dyskusji i temat dyskusji, tu na to nie ma miejsca. To jest Portal Niereglamentowany, inteligentnie i w oparciu o fakty można dyskutować 24 na dobę, a jak się da dupy, choćby w detalu, to się przeprasza.

    • Judenamt – Urząd d/s Żydów był typowo hitlerowski
      i niemiecki. Natomiast Judenrat – żydowska rada starszych, składająca się z samych tylko Żydów.
      Myślałem o tym drugim a napisałem pierwsze. Bo w szczegółowych opracowaniach i różnych wspomnieniach niewiele się różnią. Dla ofiar.

      • To przesada. Jak sądzę tę
        To przesada. Jak sądzę tę radę żydowską powoływali de facto Niemcy i gdyby nie ich obecność Żydzi raczej nie spędziliby swoich rodaków do gett, żeby ich okraść i zabić. Domyślam się, że trafili tam najcwańsi i najważniejsi, ale też odbywało się to w warunkach ekstremalnych, walczyli o życie. Nędznie walczyli o nędzne życie, jak polski chłop denuncjujący Żyda. I teraz zagadka. Dlaczego nikt nie napisze żniw na podstawie tej wcześniej podlinkowanej fotografii, na której wiadomo kto jest i co jest. Następnie nie pojedzie z maszynopisem do Izraela, gdzie rzucą się na niego wydawnictwa i elity izraelskie, które przy pomocy izraelskich mediów wezwą do spojrzenia w lustro? Mówimy do ciężkiej… nędzy o faktach, dotyczących marginesu, pewnych skrajności ludzkich, które niestety są normą w ekstremum. Z jednego zjawiska robi się ekspiację narodową udając Rodaka. Z drugiej ledwie widoczną wzmiankę w najpotężniejszym archiwum świata udając wariata.

        • To jeszcze tylko dwa fakty, też przemilczane albo tylko
          nieznane : poszukaj historii Marka Edelmana, polsko- żydowskiego bohatera. Cynicznie można rzec – dyżurnego bohatera. Co i jak robił w getcie. I nikt mu tego nie wypominał. A już nie daj Boże w jakiejś książce.
          Drugi fakt, to mój własny bo z autopsji. Miałem to wielkie szczęście, że znałem osobiście kilku wspaniałych i niezwykłych Żydów. Polskich Żydów. Wielokroć pisałem tutaj, że musimy się od nich uczyć – niemal wszystkiego. Ale na tym landszafcie jest mała rysa : zauważyłem i usłyszałem przykre odruchy i słowa od krakowskiego Żyda, uratowanego przez polską rodzinę z narażeniem życia. Nigdy tych ludzi nie odwiedził, żeby im w jakikolwiek sposób podziękować (a dorobił się w ludowej Polsce wielkiego majątku).Ale najgorsze było to, że o Polakach mówił ONI. Zobacz – mówił do mnie – oni niczego nie potrafią, zupełnie. Albo – wy, Polacy. A przecież całe swoje życie i fortunę – tubylcom zawdzięczał.

  18. Uznaj poprzednia {edycja}

    Uznaj poprzednie pytania za nieaktualne, ten komentarz nie pozostawia złudzeń.

    Dla porządku, żeby nie było nazizmu i innych takich. Ojciec dał dupy wpisując nazwę z literówką, ja dałem dupy sprawdzając z literówką. Co potwierdza, że nie miałem pojęcia o Judenrat, ale przyczyny mojej niewiedzy są te same. Wiedza jest niszowa i zdawkowa, po sprawdzeniu bez literówki, w google niewiele się zmienia. Skromna liczba w ogóle i polskich linków ślady, już na pierwszej stronie pojawiają się anglojęzyczne odnośniki, chociaż faktem jest, że mamy wpis w błogosławionej Wiki i tam opis tego czym się rady żydowskie w gettach wsławiły. I to pierwsze sprostowanie, dla rzetelności dyskusji, mój błąd literówkowy błąd, bez znaczenia dla meritum, ale błąd.

    Natomiast kolega wyleciałby nie zależnie od literówki, do której się zresztą nie odniósł, a ja pytałem o to, czy zdarzenia miały miejsce, nie pytałem jaka jest poprawna pisownia nazwy “instytucji”. Dlaczego wyleciał nie będę tłumaczył. W każdym razie niedomyślnym daję podpowiedź Dwóch rzeczy nie lubię najbardziej: głupoty i kaznodziejstwa. Lubię wiedzę, inteligencję i dlatego dbam o proporcjonalny dostęp do jednego i drugiego. Rzeczy, których nie lubię w odruchowy sposób eliminuję. O niczym nie marzę tak bardzo jak o proporcjach w inteligentnych i popartych wiedzą rozmaitych punktów widzenia. Natomiast dopóki  są tak drastyczne dysproporcje, każdego, kto zamiast dyskutować usiłuje pogłębiać problem i monopol, wyprowadzę za kołnierz za drzwi. Są miejsca gdzie można się popisywać głupotą i kaznodziejką, wyznaczającą granice dyskusji i temat dyskusji, tu na to nie ma miejsca. To jest Portal Niereglamentowany, inteligentnie i w oparciu o fakty można dyskutować 24 na dobę, a jak się da dupy, choćby w detalu, to się przeprasza.

    • Judenamt – Urząd d/s Żydów był typowo hitlerowski
      i niemiecki. Natomiast Judenrat – żydowska rada starszych, składająca się z samych tylko Żydów.
      Myślałem o tym drugim a napisałem pierwsze. Bo w szczegółowych opracowaniach i różnych wspomnieniach niewiele się różnią. Dla ofiar.

      • To przesada. Jak sądzę tę
        To przesada. Jak sądzę tę radę żydowską powoływali de facto Niemcy i gdyby nie ich obecność Żydzi raczej nie spędziliby swoich rodaków do gett, żeby ich okraść i zabić. Domyślam się, że trafili tam najcwańsi i najważniejsi, ale też odbywało się to w warunkach ekstremalnych, walczyli o życie. Nędznie walczyli o nędzne życie, jak polski chłop denuncjujący Żyda. I teraz zagadka. Dlaczego nikt nie napisze żniw na podstawie tej wcześniej podlinkowanej fotografii, na której wiadomo kto jest i co jest. Następnie nie pojedzie z maszynopisem do Izraela, gdzie rzucą się na niego wydawnictwa i elity izraelskie, które przy pomocy izraelskich mediów wezwą do spojrzenia w lustro? Mówimy do ciężkiej… nędzy o faktach, dotyczących marginesu, pewnych skrajności ludzkich, które niestety są normą w ekstremum. Z jednego zjawiska robi się ekspiację narodową udając Rodaka. Z drugiej ledwie widoczną wzmiankę w najpotężniejszym archiwum świata udając wariata.

        • To jeszcze tylko dwa fakty, też przemilczane albo tylko
          nieznane : poszukaj historii Marka Edelmana, polsko- żydowskiego bohatera. Cynicznie można rzec – dyżurnego bohatera. Co i jak robił w getcie. I nikt mu tego nie wypominał. A już nie daj Boże w jakiejś książce.
          Drugi fakt, to mój własny bo z autopsji. Miałem to wielkie szczęście, że znałem osobiście kilku wspaniałych i niezwykłych Żydów. Polskich Żydów. Wielokroć pisałem tutaj, że musimy się od nich uczyć – niemal wszystkiego. Ale na tym landszafcie jest mała rysa : zauważyłem i usłyszałem przykre odruchy i słowa od krakowskiego Żyda, uratowanego przez polską rodzinę z narażeniem życia. Nigdy tych ludzi nie odwiedził, żeby im w jakikolwiek sposób podziękować (a dorobił się w ludowej Polsce wielkiego majątku).Ale najgorsze było to, że o Polakach mówił ONI. Zobacz – mówił do mnie – oni niczego nie potrafią, zupełnie. Albo – wy, Polacy. A przecież całe swoje życie i fortunę – tubylcom zawdzięczał.

  19. Jeżeli nie razi Ciebie Playwood cała ta heca antypolska
    w istocie( tacy Francuzi to sami, bez niemieckiej pomocy wyłapali swoich Żydów i elegancko zapakowali do pociągów, jadących do Auschwitz i nikt im nie wypomina) ani zakłamanie proporcji, to przyjmiesz taki argument : złożysz się do kupy z całą resztą Rodaków na mienie pożydowskie. A to nie są grosze.
    Może takie właśnie ,,historyczne” publikacje mają przygotować grunt pod ,,nową falę ” odszkodowań.
    Przy tej właśnie okazji minister Sikorski został (po raz pierwszy i chyba mimowolny) naszym adwokatem. Po raz pierwszy zamiast się czołgać powiedział kilka słów gorzkiej prawdy. Że diaspora żydowska razem z Rooseveltem nawet palcem w bucie nie kiwnęła, żeby ratować Żydów. Nie wszystkim może wiadomo, ale hitlerowcy sprzedawali całe pociągi Żydów – za funty lub dolary.
    Podobnie wygląda historia z ,,wyzwoleniem Auschwitz” – Niemcy spokojnie i bez pośpiechu zlikwidowali obóz , wysadzili krematoria a kilka tysięcy żywych pognali w marszu śmierci. A już podobno przegrywali wojnę z kretesem, na wszystkich frontach.
    W tym wojennym bilansie, tej ,,wygranej” przez nas wojny nie mamy sobie NIC do zarzucenia. Daliśmy najwiekszą możliwą daninę – krwi. Całą rzekę – za nich wszystkich, bo my nie dostaliśmy wzamian NIC.
    Przegraliśmy wojnę światową , wojnę o niepodległość a teraz przegrywamy wojnę o pamięć.

  20. Jeżeli nie razi Ciebie Playwood cała ta heca antypolska
    w istocie( tacy Francuzi to sami, bez niemieckiej pomocy wyłapali swoich Żydów i elegancko zapakowali do pociągów, jadących do Auschwitz i nikt im nie wypomina) ani zakłamanie proporcji, to przyjmiesz taki argument : złożysz się do kupy z całą resztą Rodaków na mienie pożydowskie. A to nie są grosze.
    Może takie właśnie ,,historyczne” publikacje mają przygotować grunt pod ,,nową falę ” odszkodowań.
    Przy tej właśnie okazji minister Sikorski został (po raz pierwszy i chyba mimowolny) naszym adwokatem. Po raz pierwszy zamiast się czołgać powiedział kilka słów gorzkiej prawdy. Że diaspora żydowska razem z Rooseveltem nawet palcem w bucie nie kiwnęła, żeby ratować Żydów. Nie wszystkim może wiadomo, ale hitlerowcy sprzedawali całe pociągi Żydów – za funty lub dolary.
    Podobnie wygląda historia z ,,wyzwoleniem Auschwitz” – Niemcy spokojnie i bez pośpiechu zlikwidowali obóz , wysadzili krematoria a kilka tysięcy żywych pognali w marszu śmierci. A już podobno przegrywali wojnę z kretesem, na wszystkich frontach.
    W tym wojennym bilansie, tej ,,wygranej” przez nas wojny nie mamy sobie NIC do zarzucenia. Daliśmy najwiekszą możliwą daninę – krwi. Całą rzekę – za nich wszystkich, bo my nie dostaliśmy wzamian NIC.
    Przegraliśmy wojnę światową , wojnę o niepodległość a teraz przegrywamy wojnę o pamięć.

  21. Jeżeli nie razi Ciebie Playwood cała ta heca antypolska
    w istocie( tacy Francuzi to sami, bez niemieckiej pomocy wyłapali swoich Żydów i elegancko zapakowali do pociągów, jadących do Auschwitz i nikt im nie wypomina) ani zakłamanie proporcji, to przyjmiesz taki argument : złożysz się do kupy z całą resztą Rodaków na mienie pożydowskie. A to nie są grosze.
    Może takie właśnie ,,historyczne” publikacje mają przygotować grunt pod ,,nową falę ” odszkodowań.
    Przy tej właśnie okazji minister Sikorski został (po raz pierwszy i chyba mimowolny) naszym adwokatem. Po raz pierwszy zamiast się czołgać powiedział kilka słów gorzkiej prawdy. Że diaspora żydowska razem z Rooseveltem nawet palcem w bucie nie kiwnęła, żeby ratować Żydów. Nie wszystkim może wiadomo, ale hitlerowcy sprzedawali całe pociągi Żydów – za funty lub dolary.
    Podobnie wygląda historia z ,,wyzwoleniem Auschwitz” – Niemcy spokojnie i bez pośpiechu zlikwidowali obóz , wysadzili krematoria a kilka tysięcy żywych pognali w marszu śmierci. A już podobno przegrywali wojnę z kretesem, na wszystkich frontach.
    W tym wojennym bilansie, tej ,,wygranej” przez nas wojny nie mamy sobie NIC do zarzucenia. Daliśmy najwiekszą możliwą daninę – krwi. Całą rzekę – za nich wszystkich, bo my nie dostaliśmy wzamian NIC.
    Przegraliśmy wojnę światową , wojnę o niepodległość a teraz przegrywamy wojnę o pamięć.

  22. Piotrze – daj spokój z tym milicjantem. Sto razy tłumaczyłem
    i Matka Kurka – też. To tylko antonim Nicka Matka Kurka.
    O faktach NIE DYSKUTUJĘ – fakty PRZYPOMINAM. Zapewne wiesz, że Niemcy 65 lat szukają ,,dobrego Niemca” ,,szlachetnego żołnierza” – co odmówił strzelania w potylicę. Z marnym skutkiem.
    Ale zapewne niedługo przeczytamy o tych przeklętych Polakach, co drugą wojnę wywołali.
    Bo ,,polskie obozy” juz są.

    • Na wszystko zgoda, ale nic na
      Na wszystko zgoda, ale nic na siłę. Porównanie tych dwóch, nie wiem jak to nazwać, powiedzmy instytucji, musiałoby prostą analogią zrównać policję granatową z gestapo. Nie ma sensu dokonywać takich skrótów, bo to przynosi odwrotny skutek, czego boleśnie i bardzo dobrze doświadczają państwo Gross. Napisali książkę jak audycję nocą w RM, widać na kilometr, że to niemal no poziomie gojów praca, a Juden-ost na pewno. Mówiąc krótko, porządny zachodni syjonista napisałby to samo, w taki sposób, że tylko w takich miejscach jak to byłoby pole do dyskusji. A ci partacze zrobili taką propagandówkę, że nawet Nałęcz i Owsiak powiedzieli, że to szmira. Ba, GW wycofała się ze “zdjęcia opisującego tragiczne zdarzenie”. Dlatego nie warto dostarczać argumentów, własnymi przegięciami, jeden standard i bez przegięć, takie mam rewolucyjne hasło.

  23. Piotrze – daj spokój z tym milicjantem. Sto razy tłumaczyłem
    i Matka Kurka – też. To tylko antonim Nicka Matka Kurka.
    O faktach NIE DYSKUTUJĘ – fakty PRZYPOMINAM. Zapewne wiesz, że Niemcy 65 lat szukają ,,dobrego Niemca” ,,szlachetnego żołnierza” – co odmówił strzelania w potylicę. Z marnym skutkiem.
    Ale zapewne niedługo przeczytamy o tych przeklętych Polakach, co drugą wojnę wywołali.
    Bo ,,polskie obozy” juz są.

    • Na wszystko zgoda, ale nic na
      Na wszystko zgoda, ale nic na siłę. Porównanie tych dwóch, nie wiem jak to nazwać, powiedzmy instytucji, musiałoby prostą analogią zrównać policję granatową z gestapo. Nie ma sensu dokonywać takich skrótów, bo to przynosi odwrotny skutek, czego boleśnie i bardzo dobrze doświadczają państwo Gross. Napisali książkę jak audycję nocą w RM, widać na kilometr, że to niemal no poziomie gojów praca, a Juden-ost na pewno. Mówiąc krótko, porządny zachodni syjonista napisałby to samo, w taki sposób, że tylko w takich miejscach jak to byłoby pole do dyskusji. A ci partacze zrobili taką propagandówkę, że nawet Nałęcz i Owsiak powiedzieli, że to szmira. Ba, GW wycofała się ze “zdjęcia opisującego tragiczne zdarzenie”. Dlatego nie warto dostarczać argumentów, własnymi przegięciami, jeden standard i bez przegięć, takie mam rewolucyjne hasło.

  24. Piotrze – daj spokój z tym milicjantem. Sto razy tłumaczyłem
    i Matka Kurka – też. To tylko antonim Nicka Matka Kurka.
    O faktach NIE DYSKUTUJĘ – fakty PRZYPOMINAM. Zapewne wiesz, że Niemcy 65 lat szukają ,,dobrego Niemca” ,,szlachetnego żołnierza” – co odmówił strzelania w potylicę. Z marnym skutkiem.
    Ale zapewne niedługo przeczytamy o tych przeklętych Polakach, co drugą wojnę wywołali.
    Bo ,,polskie obozy” juz są.

    • Na wszystko zgoda, ale nic na
      Na wszystko zgoda, ale nic na siłę. Porównanie tych dwóch, nie wiem jak to nazwać, powiedzmy instytucji, musiałoby prostą analogią zrównać policję granatową z gestapo. Nie ma sensu dokonywać takich skrótów, bo to przynosi odwrotny skutek, czego boleśnie i bardzo dobrze doświadczają państwo Gross. Napisali książkę jak audycję nocą w RM, widać na kilometr, że to niemal no poziomie gojów praca, a Juden-ost na pewno. Mówiąc krótko, porządny zachodni syjonista napisałby to samo, w taki sposób, że tylko w takich miejscach jak to byłoby pole do dyskusji. A ci partacze zrobili taką propagandówkę, że nawet Nałęcz i Owsiak powiedzieli, że to szmira. Ba, GW wycofała się ze “zdjęcia opisującego tragiczne zdarzenie”. Dlatego nie warto dostarczać argumentów, własnymi przegięciami, jeden standard i bez przegięć, takie mam rewolucyjne hasło.

  25. Dzisiaj w TVN o godz. 14.40 współautorka książki
    ,,Złote żniwa” w sposób pokrętny i przekręcający oryginalny tekst tłumaczy złą i straszną wymowę książki. Jakby doszły ją słuchy, że trochę ,,przegięli” z tą ,,normą” – według której, trwało gigantyczne polowanie na Żydów w niepodległej i niezależnej (polskiej) Generalnej Guberni.
    Z Hansem Frankiem na Wawelu.

  26. Dzisiaj w TVN o godz. 14.40 współautorka książki
    ,,Złote żniwa” w sposób pokrętny i przekręcający oryginalny tekst tłumaczy złą i straszną wymowę książki. Jakby doszły ją słuchy, że trochę ,,przegięli” z tą ,,normą” – według której, trwało gigantyczne polowanie na Żydów w niepodległej i niezależnej (polskiej) Generalnej Guberni.
    Z Hansem Frankiem na Wawelu.

  27. Dzisiaj w TVN o godz. 14.40 współautorka książki
    ,,Złote żniwa” w sposób pokrętny i przekręcający oryginalny tekst tłumaczy złą i straszną wymowę książki. Jakby doszły ją słuchy, że trochę ,,przegięli” z tą ,,normą” – według której, trwało gigantyczne polowanie na Żydów w niepodległej i niezależnej (polskiej) Generalnej Guberni.
    Z Hansem Frankiem na Wawelu.