Prześlij dalej:

Przepraszam, przepraszam, przepraszam! Jest w otoczeniu byłego Andrzeja Dudy jeszcze jedno zaplecze polityczne, zbudowane z Czerepacha i dwóch Romaszewskich. Dla obserwatora bardzo słabo zorientowanego w polskiej polityce było jasne, jak to się wszystko musi skończyć, ale widać, że byłego Andrzeja Dudę podstawowa wiedza i praktyka polityczna zwyczajnie przerosła. Przebieg ostatnich politycznych wydarzeń obala jeszcze jeden mit, powielany przez amatorów. Słynny „betonowy elektorat” i jeszcze słynniejsze budowania siły poparcia na „poszukiwaniu centrum”.

Centrum jedynie można poszerzyć poparcie, siłę buduje się wyłącznie na „betonie”. Dlaczego Kaczyński wygrał tę batalię w cuglach? Tak, szacunek się należy, genialny polityk, jedyny na tym poziomie, ale nie zrobiłby nic, gdyby nie minimum 20% żelaznego elektoratu. Z takim kapitałem partia może sobie pozwolić na wyznaczanie kierunków, bo wie na czym stoi. Mrzonki sondażowe w czasie realnej walki o władzę szybko się zamieniają w kompromitację. Były Andrzej Duda ma tylko jedno wyjście, o ile chce zostać w polityce. Co konkretnie? Wczoraj proponowałem drogę Ziobry, dziś proponuję obejrzeć konwencję Gowina jeszcze raz i powtórzyć z wielkim zapałem te same gesty i akty lojalności.

Strony

22214 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

11 (liczba komentarzy)

  1. Scena polityczna w Polsce jest bardzo klarowna, wystarczy przyjrzeć się źródłom finansowania partii politycznych. Polski wyborca nie powinien mieć żadnych wątpliwości na kogo w przyszłości zagłosować. Do wyboru ma Zjednoczoną Prawicę lub różnej maści Zaprzańców finansowanych z obcych i wrogich Polakom źródeł. Kukiz'15 w tym temacie przoduje domagając się zaprzestania finansowania partii politycznych z budżetu. Ta zbieranina politycznych odpadów marzy o pozbawieniu PiS-u i jego koalicjantów jedynego źródła pieniędzy, bo samemu korzysta z niejasnych dobrodziejstw płynących ze wszystkich stron świata. Ciekawe jest kto finansuje zaprzaństwo Dudusia?

  2. Strony