Reklama

Jednym z podstawowych lamentów t

Jednym z podstawowych lamentów tego co z PiS zostało jest lament: „ale przecież Tusk wyrżnął w pień i on jest wodzem, ale przecież Niesiołowski pluje jadem, ale przecież Palikot jest cham”. I co z tego pytam? Ale o konkrety pytam, nie o lamenty zdziwionych i swoim zdziwieniem uciśnionych. Co z tego? Czwarte wybory wygrane z rzędu, piąte już wygrane awansem, szóste na wyciągnięcie ręki. Moralne zwycięstwa? Wielkie strategie? Wiem, że z wiernymi to się ciężko rozmawia o bożkach, ale umówmy się, że dopóki wokół staruszka byli ludzie, którzy dawali cień szansy na przyzwoity rząd, można było rzucać jakieś drobne na intencję terapii prezesa. Teraz można tylko dokładać lamentu nadal niewiele pojmując, czym jest współczesna polityka i jak się współczesną polityką powinno uprawiać. Odpowiedź na pytanie dlaczego PO uchodzi płazem, a PiS nie ma życia jest prosta i króciutka: „PO jest lepsza politycznie”. I tu nawet nie ma o czym gadać, czego udowadniać, ponieważ w polityce jest tylko jedno kryterium oceny jakości polityki – SKUTECZNOŚĆ. Zanim Tusk wyrżnął kogokolwiek, miał przygotowane dwie rzeczy: media i argumenty. Gilowska wyleciała nie za to, że odmówiła miejsca Palikotowi, ale w ramach wysokich standardów. Rokita był ośmieszony przez własną żonę, a medialnie traktowany jako taki niepewny oszołom bliżej PiS. Ostatni Palikot to już mistrzowskie pociągnięcie, najpierw przestał być trendy dla „elit”, teraz medialnie skończył jako Lepper.

W żadnym z tych przypadków, do wyborcy nie dotarła informacja, że Tusk strzelił focha, że się obraził, że się uraził. Zawsze poszły informacje, że zostały złamane standardy, że niezręczne sytuacje, że podejrzenia o nepotyzm. Wszędzie tam gdzie Tuskowi pasowało użyć nośnych medialnie i politycznie standardów, ciął jak leci i miał za sobą media oraz wyborców. Cała tajemnica. Kiedy prezes Jarosław wyrzyna, nikt nie ma wątpliwości, że to jest wyrzynanie za postawienie się prezesowi, czyli małostkowość. Kiedy Kaczyński wyrzyna, to atakuje w najbardziej denny sposób, jak Dorna, i przegrywa w nim w sądzie sprawę o alimenty. Jurka nazywa wariatem i członkiem układu i tak dalej. Kiedy prezes wyrzyna nie płynie słodka muzyka z ekranów, żal za kompetentnymi kolegami, którzy niestety w imię standardów i dobra najwyższego musieli odejść. Kiedy wyrzyna prezes widać na ekranach początkowe fazy produkcji kiełbasy, ludziom się cofa i uciekają do gotowych, ładnie zapakowanych kabanosików Donalda Tuska. Tak się robi współczesną politykę, zresztą wbrew temu co lamentują ci najmniej rozgarnięci politycy i zwolennicy nierozgarniętych, tak zawsze uprawiało się politykę. Polityka to sztuka pokazywania wydarzeń takimi jak mają wyglądać, nie takimi jakie są.

Nie mam najmniejszych wątpliwości, że Tusk takiego Komorowskiego ma za ostatniego wała, zdanie o nim ma pewnie gorsze niż Kaczyński, ale Tusk znalazł inne i POLITYCZNE metody na poniewierania Komorowskim. Tusk pięknie podaje rękę głowie państwa, mówi o konsultacjach i tym podobnych, a kiedy ma ochotę pokazać kto tu rządzi, to jawnie z uśmiechem na ustach olewa Komorowskiego i jego zaproszenie na rozmowy w sprawie debaty. Ale jak olewa? Ale czym to uzasadnia? Ważnymi pracami w sejmie, kluczowymi decyzjami, głosowaniami, których nie może odpuścić. Pełne upokorzenie strażnika żyrandola, ale przy tym polityczny zysk i piękny medialny wizerunek. Kaczyński nie idzie do Komorowskiego, dopóki ten nie przeprosi na kolanach i nie zatrudni takich halabardników jak mu wskaże prezes. Efekt? Efektem jest śmieszność, efektem jest opinia rozkapryszonego gówniarza z 60 na karku, a w tej chwili to już powszechna opinia psychopaty. Efektem jest polityczny dół i medialnie pokazana śmieszność. Lamenty i biadolenia, to jest wyraz politycznego amatorstwa. PiS w tej chwili rządzi zgorzkniały, niezrównoważony staruszek, który pomylił osobistą traumę z dobrem kraju, ale to popieprzył kompletnie. Nie mam pojęcia skąd te nadzieje na rozegranie Merkel i Putina przez lebiegę, którą ogrywa jak chce już nie tylko Tusk, ale byle gajowy.

Jedyna nadzieja w Kaczyńskim była wtedy, gdy obrał ze wszech miar słuszną taktykę polityczną, to znaczy ludzie, obrali za niego: Staniszkis i inne aniołki. Pociągnięcie narracji i taktyki z czasów kampanii już dziś owocowałoby spadkami notowań PO, ponieważ dziś nie rozmawialibyśmy o tym co znów pieprznął prezes, albo posłanka Kempa., ale że w gospodarczych statystykach lecimy na pysk, że córka Rostowskiego robi u Sikorskiego, że Zbyszek Chlebowski szykuje się do powrotu, że Komorowski zalicza kolejne żenujące mowy i występy. Nie ma zmiany debaty publicznej, ponieważ nikt i nic nie przebije takiego newsa jak wyrzucenie w imię świętej wojny o pamięć brata, najbliższej współpracownicy brata. Przecież już dziś po forach można przeczytać, że Jakubiak była agentem wierchuszki, a dobry i naiwny Lech Kaczyński od zawsze miał problemy z doborem kadr. Teraz dzielny prezes wykrył agenturę i wyciął wrzód. I kto to rozprowadza, przecież, że najgłupsze i najbardziej obciachowe skrzydło polityczne PiS. Te wszystkie Sobeckie i Kurskie, Brudziński i Dudziński, czyli miernoty intelektualne, medialne obciążenie, polityczni gówniarze. Do tego Kaczyński, sam Kaczyński, nie PiS, żuje żabę, którą sobie wyhodował. Jak się połknęło przystawki po LPR i SO, to niestety należy teraz dostarczać elektoratowi na poziomie „podstawowe niepełne”, atrakcji w postaci megazamgławiaczy, dobijania rannych z Tu 154 i telefonów pośmiertnych. I można to robić, ale tak jak Tusk miał Palikota od radykałów, tak w tle mógł sobie nadawać Kurski z Macierewiczem. Tymczasem najbardziej głupie tezy i zawołania w PiS bierze na siebie Kaczyński, prezes partii, to już nawet nie jest błąd, to jest totalna ignorancja.

Z taką ofertą nie może być innych uczuć niż OBCIACH przy przyznawaniu się do poparcia PiS. Jako wyborca zgadzam się z 80% i to w tej najważniejszej części diagnoz politycznych, jakich kiedyś dokonał Kaczyński, ale po pierwsze on te diagnozy olał, po drugie użyty medykament to jest kwas solny, którym bryzga na oślep, po trzecie ja z siebie debila nie zrobię, biegając z pochodnią wokół kolejnego krzyża na chwałę dobitych rannych i telefonów zza światów. W tej chwili tylko jedno jest dla mnie pewne, nie oddam głosu ani na PiS, ani na PO. Nie dam rady, z tej mazi już się nie da wybierać mniejszego zła. No i jeszcze jedno, przez ostatnie miesiące tępiłem dawnych wielbicieli, najkrócej mówiąc głupków od Michnika, jeśli głupkom od Rydzyka wydaje się, że we mnie znajdą przyjaciela, niech już zwijają zabawki, bo będą lecieć na pysk z „chrześcijańskim” błogosławieństwem. Temu umęczonemu krajowi potrzebna jest skuteczna władza, efektywna polityka, gówniarzy mam już dość. Dla mnie nie jest obciachem zryć GW, TVN, nazwać ruskie śledztwo skandalem, pojechać po UE i żydowskiej finansjerze, dla mnie bohaterem nie jest bandyta w okularach, a biznesem esbeckie spółki. Dla mnie obciachem jest oddawanie tych wszystkich istotnych rzeczy w ręce gówniarzy, dla mnie obciachem jest PiS w wersji nawet nie narodowo-katolickiej, bo takie porównanie to krzywda wyrządzona tej opcji politycznej, PiS w tej wersji to jest gminno-dewocyjna formacja, z takim czymś i w głównej nawie i w powiecie wstyd się pokazać. Mam niewielką nadzieję, że z tej partii odejdzie kilkudziesięciu rozsądnych ludzi i zacznie w końcu w Polsce powstawać jakaś normalna centro-prawica, partia bez cudów i wysokich standardów, ale z cieniem szansy na podjęcie spraw najważniejszych. Dla Kaczyńskiego więcej szans nie będzie, dla mnie ten polityk, a nawet człowiek jest skończony.

Reklama

76 KOMENTARZE

  1. Jedna rzecz mnie zastanawia:
    czy naprawdę uważasz, że prezes Kaczyński mógłby bez problemu wyciąć:
    Ludwika Dorna, zwanego swego czasu “trzecim bliźniakiem”?
    Marka Jurka, który w imię zasad sam się wylogował z partii i marszałkowania?
    czy też najnowszym cięciem – panie posłanki Jakubiak i Kluzik_Rostkowską?

    A czy mógłbyś dosłownie w dwóch słowach, hasłowo, pogdybać – do jakich medialnie nośnych wartości mógł się JK odwołać przy wycinaniu tych ludzi, podobnie jak to zrobił Donald Tusk, tak żeby przekuć to w sukces wobec publiczności? Oczywiście nie chodzi mi o kolejne etapy czyszczenia partii z “razwiedki”, nie takich argumentów od Ciebie oczekuję.

    • W przypadku Jurka, to było
      W przypadku Jurka, to było proste medialne uzasadnienie – radykalizm w świętym kompromisie aborcyjnym, temat zastępczy, wznowienie niszczącej debaty i tak dalej. Prezes pierdolnął układem i wariatem. W przypadku Dorna należało lecieć patentem Rokity, czekać, aż krytykujący własną partię stanie się śmieszny, co się zawsze dzieje, patrz Rokita właśnie, Olechowski czy Palikot i w końcu sam ucieknie. W przypadku Kluzik patenty są dwa. Najlepszy to patent Gowina, czyli papugi na ramieniu kataryniarza, ten facet nigdy nie zajmie istotnej pozycji w PO, a mimo wszystko odgrywa istotna polityczną rolę, przyciąga konserwatystów. Pozwolić na drobne uwagi i marginalizować w partii. Dla mnie to są oczywistości, elementarz polityczny. Tusk w personalnych rozgrywkach, w gnojeniu ludzi jest mistrzem, dlatego politycznie wygrywa i to o parę długości. Kaczyński popełnia wszystkie błędy jakich początkujący polityk nie powinien popełniać, jego działania są gówniarskie, nie polityczne.

  2. Jedna rzecz mnie zastanawia:
    czy naprawdę uważasz, że prezes Kaczyński mógłby bez problemu wyciąć:
    Ludwika Dorna, zwanego swego czasu “trzecim bliźniakiem”?
    Marka Jurka, który w imię zasad sam się wylogował z partii i marszałkowania?
    czy też najnowszym cięciem – panie posłanki Jakubiak i Kluzik_Rostkowską?

    A czy mógłbyś dosłownie w dwóch słowach, hasłowo, pogdybać – do jakich medialnie nośnych wartości mógł się JK odwołać przy wycinaniu tych ludzi, podobnie jak to zrobił Donald Tusk, tak żeby przekuć to w sukces wobec publiczności? Oczywiście nie chodzi mi o kolejne etapy czyszczenia partii z “razwiedki”, nie takich argumentów od Ciebie oczekuję.

    • W przypadku Jurka, to było
      W przypadku Jurka, to było proste medialne uzasadnienie – radykalizm w świętym kompromisie aborcyjnym, temat zastępczy, wznowienie niszczącej debaty i tak dalej. Prezes pierdolnął układem i wariatem. W przypadku Dorna należało lecieć patentem Rokity, czekać, aż krytykujący własną partię stanie się śmieszny, co się zawsze dzieje, patrz Rokita właśnie, Olechowski czy Palikot i w końcu sam ucieknie. W przypadku Kluzik patenty są dwa. Najlepszy to patent Gowina, czyli papugi na ramieniu kataryniarza, ten facet nigdy nie zajmie istotnej pozycji w PO, a mimo wszystko odgrywa istotna polityczną rolę, przyciąga konserwatystów. Pozwolić na drobne uwagi i marginalizować w partii. Dla mnie to są oczywistości, elementarz polityczny. Tusk w personalnych rozgrywkach, w gnojeniu ludzi jest mistrzem, dlatego politycznie wygrywa i to o parę długości. Kaczyński popełnia wszystkie błędy jakich początkujący polityk nie powinien popełniać, jego działania są gówniarskie, nie polityczne.

  3. Dzisiaj ktoś puścił takiego
    Dzisiaj ktoś puścił takiego bąka:

    http://www.gazetaprawna.pl/wiadomosci/artykuly/463859,rokosz_w_pis_kilkudziesieciu_poslow_moze_stworzyc_nowy_klub_parlamentarny.html

    Załóżmy, że ten scenariusz się ziści. Jeszcze raz zatem poproszę mądrzejszych o analizę ewentualnych scenariuszy. Czy taka inicjatywa ma szansę zaistnienia w obecnych warunkach? Czy nie skończy jak Polska Plus i Ruch Poparcia Samego Siebie? Jak zachowają się najbardziej wpływowe media?

    • To jest wróżenie z fusów, ja
      To jest wróżenie z fusów, ja już nie mam sił się w to bawić. Wystarczy, że się pieprznie jakąś anegdotkę o Kluzik jak z psem Sabą i jest po partii. W takich realiach się obracamy. Mogę powiedzieć tylko tyle:

      1) Minimum 20 posłów i własny klub.
      2) Umiejętne granie mediami, które moim zdaniem będą przechylne, bo chodzi o skopanie dupy najbardziej znienawidzonemu PiS.
      3) Jakieś pęknięcie w PO i kilku od nich.

      Przy tych trzech bardzo ogólnych warunkach, można mieć nadzieję. Ewentualnie kataklizm w stylu węgierskim lub argentyńskim, ale wówczas obawiam się powrotu do władzy PiS i to w wersji toruńskiej. I jeśli Kaczyński na cokolwiek gra, to właśnie na to.

      • Kończę właśnie herbatę w
        Kończę właśnie herbatę w biurze i mam sporo fusów, które mówią:

        1.Wywrotowcy chwalą się że liczą na 25 posłów, wszystko będzie zależało od pierwszych sondaży które zobaczymy już za góra 2 dni. Mając jednak w pamięci wytarte kolana Ujazdowskiego, nie liczyłbym na aż tylu. Ludzie się uczą.

        2.Granie mediami – jeśli dołączy Migalski (dlaczego miałby nie dołączyć?) to będzie załatwione, jego proste recepty na akcje medialne uważam za trafne. Należy tylko zauważyć, że taka formacja ssałaby nie tylko z PiS ale i PO, i tutaj rządowe tuby mogą powiedzieć STOP. Nie trzeba nawet atakować, nowej formacji nic nie zabije skuteczniej niż cisza medialna.

        3.Pęknięcie w PO jest mało realne, ale tutaj też trzeba poczekać na sondaże. Ale kto zdrowy na umyśle zostawi teraz PO?

        Reasumując dwie sprawy: po pierwsze sondaże – wywrotowcy już powinni je zlecać z właściwie zadanym pytaniem, bo od pierwszych dwóch sondaży zależy ich powodzenie. Będzie 2% i można się pożegnać z własnym klubem w sejmie, bo aż 15 samobójców się nie znajdzie. Ważna też będzie nazwa. Już nie mówię nawet o samobóju typu Ruch Poparcia kogoś tam, nawet PiS też nie było trafione przez mnogość idiotycznych skojarzeń i łatwość słowotwórstwa (piss, pisuar, pisdzielce itp.). Ja jestem w każdym razie ciekaw co z tego wyjdzie.

        • Tak jak pisałem, wróżenie i
          Tak jak pisałem, wróżenie i powyższy scenariusz ma swoją logiczną masę krytyczną, niemniej w Polsce nic się logicznie nie dzieje. Jeśli miałbym się pokusić o jakieś korekty, to w PO jest kilku o zdrowych zmysłach, których Tusk gnoi i oni mogą na przykład nie trafić, albo trafić na ostatnie miejsca list wyborczych. Co do samobójców z PiS, to oni nie mają wyjścia. Myślisz, że prezes odpuści Poncyliuszowi, Kowalowi? Nie sądzę. Cisza medialna jest zabójstwem i tu masz absolutną rację, dopóki Tusk, a raczej ludzi co z idioty zrobili premiera nie dadzą sygnału STOP, będzie delikatne medialne wsparcie. A STOP padnie kiedy się okaże, że na tej grze więcej traci PO i SLD niż PiS. Z sondażami też prawda, ale to nic nie da odpowiednio zamówione, tu się już trzeba dogadywać z TVN, Polsat, GW, aby dali chociaż 7%. Palikot zamówił sobie 15% i wyszedł na zupełnego wała.

        • Mnogość złośliwych skojarzeń powstanie przy każdej nazwie
          Przy każdej nazwie powstanie wiele złośliwych
          przeinaczeń. Na to chyba nie ma rady.

          Proponuję nazwę dla nowej partii “DePiS”,
          gdzie “De” dodawałoby w rozwinięciu
          dotychczasowego skrótu PiS słowo
          “Demokracja”.
          Pełna nazwa byłaby w tej sytuacji
          “Demokracja, Prawo i Sprawiedliwość”.

          Przedrostek “De” sugerowałby kilka
          rzeczy : “De”, jak przedrostek w niektórych
          nazwiskach, “De”, jak angielskie “The”,
          a także “De”, jako coś idącego w kierunku
          przeciwnym do PiS, przynajmniej w agresji.

          A więc, życzę sukcesu partii “DePiS” !

          { Właśnie mi zaświtało, że złośliwym,
          a jednocześnie sensownym skojarzeniem
          z proponowaną przeze mnie nazwą
          dla partii J.K-R byłoby “Depilacja PiS”. }

  4. Dzisiaj ktoś puścił takiego
    Dzisiaj ktoś puścił takiego bąka:

    http://www.gazetaprawna.pl/wiadomosci/artykuly/463859,rokosz_w_pis_kilkudziesieciu_poslow_moze_stworzyc_nowy_klub_parlamentarny.html

    Załóżmy, że ten scenariusz się ziści. Jeszcze raz zatem poproszę mądrzejszych o analizę ewentualnych scenariuszy. Czy taka inicjatywa ma szansę zaistnienia w obecnych warunkach? Czy nie skończy jak Polska Plus i Ruch Poparcia Samego Siebie? Jak zachowają się najbardziej wpływowe media?

    • To jest wróżenie z fusów, ja
      To jest wróżenie z fusów, ja już nie mam sił się w to bawić. Wystarczy, że się pieprznie jakąś anegdotkę o Kluzik jak z psem Sabą i jest po partii. W takich realiach się obracamy. Mogę powiedzieć tylko tyle:

      1) Minimum 20 posłów i własny klub.
      2) Umiejętne granie mediami, które moim zdaniem będą przechylne, bo chodzi o skopanie dupy najbardziej znienawidzonemu PiS.
      3) Jakieś pęknięcie w PO i kilku od nich.

      Przy tych trzech bardzo ogólnych warunkach, można mieć nadzieję. Ewentualnie kataklizm w stylu węgierskim lub argentyńskim, ale wówczas obawiam się powrotu do władzy PiS i to w wersji toruńskiej. I jeśli Kaczyński na cokolwiek gra, to właśnie na to.

      • Kończę właśnie herbatę w
        Kończę właśnie herbatę w biurze i mam sporo fusów, które mówią:

        1.Wywrotowcy chwalą się że liczą na 25 posłów, wszystko będzie zależało od pierwszych sondaży które zobaczymy już za góra 2 dni. Mając jednak w pamięci wytarte kolana Ujazdowskiego, nie liczyłbym na aż tylu. Ludzie się uczą.

        2.Granie mediami – jeśli dołączy Migalski (dlaczego miałby nie dołączyć?) to będzie załatwione, jego proste recepty na akcje medialne uważam za trafne. Należy tylko zauważyć, że taka formacja ssałaby nie tylko z PiS ale i PO, i tutaj rządowe tuby mogą powiedzieć STOP. Nie trzeba nawet atakować, nowej formacji nic nie zabije skuteczniej niż cisza medialna.

        3.Pęknięcie w PO jest mało realne, ale tutaj też trzeba poczekać na sondaże. Ale kto zdrowy na umyśle zostawi teraz PO?

        Reasumując dwie sprawy: po pierwsze sondaże – wywrotowcy już powinni je zlecać z właściwie zadanym pytaniem, bo od pierwszych dwóch sondaży zależy ich powodzenie. Będzie 2% i można się pożegnać z własnym klubem w sejmie, bo aż 15 samobójców się nie znajdzie. Ważna też będzie nazwa. Już nie mówię nawet o samobóju typu Ruch Poparcia kogoś tam, nawet PiS też nie było trafione przez mnogość idiotycznych skojarzeń i łatwość słowotwórstwa (piss, pisuar, pisdzielce itp.). Ja jestem w każdym razie ciekaw co z tego wyjdzie.

        • Tak jak pisałem, wróżenie i
          Tak jak pisałem, wróżenie i powyższy scenariusz ma swoją logiczną masę krytyczną, niemniej w Polsce nic się logicznie nie dzieje. Jeśli miałbym się pokusić o jakieś korekty, to w PO jest kilku o zdrowych zmysłach, których Tusk gnoi i oni mogą na przykład nie trafić, albo trafić na ostatnie miejsca list wyborczych. Co do samobójców z PiS, to oni nie mają wyjścia. Myślisz, że prezes odpuści Poncyliuszowi, Kowalowi? Nie sądzę. Cisza medialna jest zabójstwem i tu masz absolutną rację, dopóki Tusk, a raczej ludzi co z idioty zrobili premiera nie dadzą sygnału STOP, będzie delikatne medialne wsparcie. A STOP padnie kiedy się okaże, że na tej grze więcej traci PO i SLD niż PiS. Z sondażami też prawda, ale to nic nie da odpowiednio zamówione, tu się już trzeba dogadywać z TVN, Polsat, GW, aby dali chociaż 7%. Palikot zamówił sobie 15% i wyszedł na zupełnego wała.

        • Mnogość złośliwych skojarzeń powstanie przy każdej nazwie
          Przy każdej nazwie powstanie wiele złośliwych
          przeinaczeń. Na to chyba nie ma rady.

          Proponuję nazwę dla nowej partii “DePiS”,
          gdzie “De” dodawałoby w rozwinięciu
          dotychczasowego skrótu PiS słowo
          “Demokracja”.
          Pełna nazwa byłaby w tej sytuacji
          “Demokracja, Prawo i Sprawiedliwość”.

          Przedrostek “De” sugerowałby kilka
          rzeczy : “De”, jak przedrostek w niektórych
          nazwiskach, “De”, jak angielskie “The”,
          a także “De”, jako coś idącego w kierunku
          przeciwnym do PiS, przynajmniej w agresji.

          A więc, życzę sukcesu partii “DePiS” !

          { Właśnie mi zaświtało, że złośliwym,
          a jednocześnie sensownym skojarzeniem
          z proponowaną przeze mnie nazwą
          dla partii J.K-R byłoby “Depilacja PiS”. }

  5. Matka , może się zdziwisz ale się z Tobą zgadzam
    Są jednak pewne niuansy, a mianowicie .
    Tuskowi wyrżnięcie tych ludzi uchodziło na sucho ponieważ wszystko było pięknie opakowane nie przez niego, ale przez media , które grają na niego i PO. Nawet Ty to przyznawałeś. Bez tego byłoby tak samo jak z Kaczyńskim i PiS-em. Pełna zgoda, liczy się skuteczność i tu mam wielki problem z Kaczyńskim , bo przecież wcześniej był skuteczny. Napisałeś – “Polityka to sztuka pokazywania wydarzeń takimi jak mają wyglądać, nie takimi jakie są” i jeszcze raz zgoda . Wyjaśnij mi jednak jak przebić się z własną narracją gdy przekaziory (dziennikarze i media) totalnie zlewają co masz do powiedzenia. Była taka konferencja prasowa PIS-u , już nie pamiętam szczegółów , załóżmy , że dotyczyła utworzenia wielkiego jeziora w centrum Warszawy.Nikt z szumowin zadających pytania, nie pytał się dlaczego, komu to potrzebne , co rząd chce w ten sposób uzyskać. Nikt się nie pytał jakie będą koszty, czy będą budowane ośrodki na brzegach tego jeziora . Pytania dotyczyły wszystkiego tylko nie tematu dla którego została ta konferencja zwołana. Wszyscy pytali się o jedno, tak jakby zostali zaprogramowani, pytali się o temat, który był wygodny dla wszystkich tylko nie dla PIS-u.
    Zacznij patrzeć na całą sytuację z pozycji Kaczyńskiego, zobaczysz, że zupełnie inaczej ona wygląda. To co normalnie powinno zadziałać , nie działa. To co powinno przyciągnąć zwolenników , zniechęca ich, nie dlatego że to co mówisz i co robisz jest do dupy , tylko wszystko co mówisz i robisz jest pokazywane w zupełnie inny-wrogi TOBIE SPOSÓB. Chętnie poznam Twój pomysł na działanie i przebicie się z własną narracją w takiej sytuacji. Nie mów mi tylko o kampanii wyborczej , bo ona nijak nie przystaje do czasu po kampanii.

    Ja nie uważam że Kaczyński jest świetny, nie uważam że jest nieomylny i nie popełnia błędów. Uważam że w sytuacji w jakiej się znalazł i tak dobrze sobie radzi.

    W poście “Wielki szlem Jarka ” piszę o pewnym scenariuszu, sądzę że jest on bardzo prawdopodobny, pytanie tylko jest takie: Jak długo KR i jej zwolennicy będą mieli przychylność mediów? pozdrawiam

    • Polityk musi umieć poruszać
      Polityk musi umieć poruszać się w w rzeczywistości z takimi narzędziami jakie ma. Media? Przypomnieć Ci, że nie Olejnik, czy Lis trafili na krótką listę, ale: Ziemkiewicz, Lisicki, Karnowscy, potem cała Rzepa i Dziennik. Trwam z GP Kaczyński chce wygrać wybory? Tą smutą, tym brukowym przekazem? Myślisz, że Tusk uznaje te blondynki z GW i TVN za inteligentne i opiniotwórcze? Tusk od wielu lat bojkotuje wywody dla Rzepy słyszał o tym wyborca w sposób powszechny? Na tym polega sztuka, aby idiotycznymi mediami grać, a nie dać się przerobić na idiotę. Przecież tu nawet polityki nie trzeba, ale prosty ludzki mechanizm. Jak Cię nazwę ruskim pachołkiem, agentem WSI, tudzież tępym moherem oddasz na mnie głos? Napisze o mnie ciepłe słowo? Sam się przed chwilą oburzałeś na mój komentarz, to czego oczekujesz od dziennikarzy non stop szmaconych przez Kaczyńskiego, nie mówię, że nie słusznie, pytam czy skutecznie. Póki co nie Kaczyński zrobił idiotów z dziennikarzy, ale odwrotnie. Kaczyński non stop robi podobne rzeczy, na które może sobie pozwolić artysta, wolny jak ptak komentator, ALE NIE POLITYK. Dlaczego non stop przedstawiciele GW i inni światli europejczycy chodzą do Pospieszalskiego i Wildsteina? I dlaczego żaden wyborca z GW nie uznaje tego za zdradę, co w przypadku PiS chodzącego do GW natychmiast zalatywałoby Moskwą! To są podstawy, jeśli ktoś tego nie rozumie jest GÓWNIARZEM nie politykiem. Mówiąc jeszcze inaczej, Kaczyński uprawia politykę tak jak ja uprawiam publicystykę, tyle że ja na tym wychodzę nieźle, a Kaczyński beznadziejnie. Gdybym uprawiał taką publicystykę jak Kaczyński powinien uprawiać politykę, byłbym dupa, Kaczyński mistrz. Trzeba umieć grać w swojej dyscyplinie, to co mnie procentuje, Kaczyńskiego zabija. Jak się uprawia politykę, to na wizji trzeba być jak Klan, Taniec z gwiazdami, a od kuchni robić swoje. A jak się robi publicystykę, to trzeba pokazywać kuchnię, bezlitośnie dla kuchni i nawet dla tych, którym się pokazuje. Kaczyńskiego już nie ma, każdy kto ma mózg, będzie kibicował Rostkowskiej, nie wiem czy baba wie, ale na pewno czuje o co w tej grze chodzi. Jej pierwsze zachowania są politycznie wybitne jak na gówniane polskie realia. Nie sra w dawne własne gniazdo, broni dawnej swojej strategii i rozmawia z działaczami PiS, zamiast się pchać na chama na wiece. Jest spokojna, sympatycznie wygląda na szkle, nie żali się, nie jęczy, zapowiada ciężką pracę, robi wyrwę w PO i w PiS. Jeśli dojdzie do niej kilka przyjemnych dla ekranu Twarzy jak Hofmann, czy “chudy” Kamiński, Kowal, Ołdakowski, do tego czujący bluesa Migalski, będzie niewielka szansa na jakąś półnormalność.

        • Kaczyński nie działa według
          Kaczyński nie działa według żadnych reguł politycznych, więc dalekosiężne palny w jego wykonaniu to tylko mniej lub bardziej ciekawe dywagacje. Mechanizm tego co się dzieje był prosty. Kluzik i “gołębie” dostali szansę po tym jak 3 razy PiS przegrał wybory. Moim zdaniem dokonali rzeczy wybitnej, zabrakło ułamka i kto wie czy tym ułamkiem nie było totalne palnięcie z Gierkiem. Gdyby to się udało, takie dupki jak: Kurski, Ziobro, Brudziński, czy inne posłanki Wróbel miałby zakaz wjazdu na wizję i byliby nikim w PiS. Nie udało się, ale było bardzo blisko i upokorzeni “maryjni” poczuli się zagrożeni zmianą kierunku politycznego, w którym dla nich nie ma miejsca, albo jest margines. Prezes dostał w dupę, odstawił prochy, dostał zjazdu, do jego ucha doszły największe wyżej wspomniane męty i wytłumaczyły mu trzy rzeczy:

          1) Nie mamy szans na władzę, dopóki nie będzie u nas Węgier.
          2) Katastrofa smoleńska to nasz mit założycielski, grajmy tym, a mamy pewną pozycję opozycyjną. Jesteśmy jedynymi rycerzami prawdy i wartości patriotycznych, wrogów odstrzelamy, tych wewnętrznych na starcie.
          3) Radykalizujmy przekaz, trzymajmy betonowy elektorat, to jest nasz żelazny polityczny kapitał.

          Wszystkie trzy punkty są dla mnie oczywiste i świadczą o politycznej małości, nie wielkości. Dodatkowo daję głowę, że przy zachowaniu strategii z kampanii, dziś PiS miałoby najlepsze notowania od 2007 roku, jeszcze nie lidera, ale fantastyczny start do najważniejszych wyborów.

          • Chyba nie doceniasz Kaczora
            ale na jedno wyjdzie. Jeżeli jest to plan (mnie się wydaje że tak) to za rok platforma idzie do lamusa. Jeżeli nie to i tak idzie do lamusa bo nowej partii na pewno będzie bliżej do PiS niż do PO . Odsunięcie platformersów od rządów ucieszy mnie jak i Ciebie. Zauważ na ton wypowiedzi. Nikt nie obraża tych co zostają, nie palą za sobą mostów, kładą naciski gdzie indziej. Rozważ taki scenariusz. Kaczyński dochodzi do wniosku, że obojętnie co by nie mówił i co by nie robił to i tak będzie be. PIS z Kaczyńskim lub bez niego i tak będzie pokazywany w mediach jako coś obciachowego. Sam piszesz negatywnie o Ziobrze , Kurskim Brudzińskim itd, a przecież ich zachowanie jest naturalne dla polityka. Nie chcesz mi chyba powiedzieć, że powinni podkulić ogon i oddać władzę potulnie jak baranki. Więc dochodzi do rozłamu. Powstaje nowa partia, która na starcie dostaje duże zaufanie centrowego elektoratu. Po wyborach , te dwie partie tworzą koalicję i rząd. Z biegiem czasu tworzy się coś takiego jak w Niemczech , stała koalicja CDU-CSU.

            Jarosław jest zwierzęciem politycznym- chyba doszedł do wniosku że jest to jedyny sposób na przegonienie platformersów. Zdaje sobie sprawę , że kolejna wygrana PO w wyborach parlamentarnych wiąże się z oddaniem władzy nie na 4 a na conajmniej 8 lat. On ma teraz 60 lat, co wtedy , jak wyjaśni smoleńsk, Co Mu wtedy po władzy. Pomyśl o Tym . Wg mnie to jest typowa ucieczka do przodu.

          • Carpediem
            Może coś w tym jest o ile np. stoimy tam gdzie kiedyś stała Grecja. Zakładając na chwilę że tak, to współczucie dla tego kto łyknie taką pigułę w spadku. Dodajmy do tego przyjazne media patrzące na każdy twój ruch – i po ewentualnej katastrofie znikasz jak AWS, na 20 lat. Za 50 lat w książkach od historii i ekonomii pod hasłem “Upadek finansowy Polski w roku 2014” jest twoje zdjęcie jako ministra albo premiera. Chujowe uczucie.

            Nie wierzę, że przynajmniej Kurski chociaż raz o tym nie pomyślał. To jest jedna z opcji w linii prostej, dwa ruchy do przodu. A jeśli pomyślał, to czy dotarł z tym pomysłem do kogokolwiek, niekoniecznie jebniętego prezesa? Małe szanse a jednak

          • Dla mnie to jest jałowa
            Dla mnie to jest jałowa dyskusja, internet roi się od takich tez. Sam wieszczyłem koniec PiS z 17 razy. Jak słyszę, że za rok PO zniknie od genialnego dalekosiężnego manewru prezesa, to pytam o prostą rzecz. Gdzie była jego genialność i jego manewry, kiedy cztery razy z rzędu dostawała w dupę, za chwilę dostanie piąty. Żadna PO nie zniknie za rok i od żadnego planu, o każde pieniądze mogę się założyć. W Polsce politykę uprawia się personalnymi gierkami, urazami, obrazami. Dorn też był genialnym planem i Jurek? Nie! Wkurwili prezesa, przydupasy podkręciły atmosferę, żeby zając po nich miejsce i cała “dalekosiężność”. Już słyszałem o genialnym manewrze Tuska, co to Palikotem odbije głosy SLD. To są barwne powiastki nie mające nic wspólnego z polityką, tak się po prostu polityki nie robi, tak się pisze powieści sensacyjne.

          • Wytłumaczę Ci dlaczego się
            Wytłumaczę Ci dlaczego się mylisz. Gdyby rzeczywiście było tak jak mówisz to Rostowska powiedziałaby coś takiego, prezes otoczył się niewłaściwymi ludźmi, wyrzucił nas z powodów osobistych. Nie dało się lepiej dowalić PiS i PO mówiąc, że zawarły przymierze, że PO udaje rząd a PiS udaje opozycje. Poza tym dlaczego ciągle powtarzają, że Ziobro przejął władzę. Bo ludzie widzą w nim szpicla w krótkich majtkach, te sondaże o jego poparciu 30% to zwykła bujda. I teraz zobacz, Kaczyński mówi, że nikt nie przejął władzy. Ale ludzie sobie myślą, ten gestapo działo za plecami schorowanego, zbzikowanego dziadka i już chce go wykończyć. Więc cokolwiek powie Kaczyński i tak jest ze stratą dla PiS. Tu nie ma żadnego przymierza, jest wzniesienie poza osobiste animozje, aby przypieprzyć ile się tylko da. Mnie interesuje tylko jedno czy Rokita przełamie urazę po tym jak go ośmieszono czy sam się ośmieszył, choć to w sumie bez znaczenia. Jeśli pójdzie to telewizji i powie, że zachował się gnojek na pokładzie samolotu, ale nie może siedzieć bezczynnie, gdy Tusk zaniedbuje państwo to wtedy zacznie się jazda. Osobiście cenię sobie Rokitę, bo mógł powiedzieć swojej żonie, która inteligencją nie grzeszy, aby nie wychodziła z kuchni. Puścił ją samopas, chociaż wiedział jak to się skończy. Jeśli interesują Cię teorie spiskowe, to powiem Ci, że tego genialnego planu mógł nie wymyślić Migalski, tylko ktoś inny. Masz okazję, to drążyj, przynajmniej tą jedną masz szanse rozwikłać. Na koniec powiem Ci, że gdyby Kaczyński robił to o czym tyle opowiadał to mógłby ciąć wzdłuż, wszerz i w poprzek.

          • To nie jest żadna teoria spiskowa.

            Szukam racjonalnego wytłumaczenia tej całej sytuacji i powiem Ci coś , wydaje się ono bardzo prawdopodobne. Towarzystwo piszące posty niżej też to zaczeło analizować, ale przyjeli błędne założenie , że Kaczyński zwariował. Gdyby tak się stało to pierwszym który żuciłby kamień byłby Ziobro.ON napewno nie chce umierać za wariata. Toczy się arcyciekawa rozgrywka. Strona która wygra weźmie wszystko. (strony to PO po jednej stronie i PIS razem z rozłamowcami po drugiej)
            Jeżeli rozłamowcy przekonają Rokitę , to mają duże szanse na sukces. Paradoksalnie skaptowanie Rokity nie powinno się odbyć na starcie, bo wtedy skończy się okres miodowy w mediach. A teraz najlepsze…. wiesz co się stanie gdy Go już będą mieli? To nie Kaczynski będzie wrogiem , to oni staną się śmiertelnym wrogiem platfusów i salonu.
            Im dłużej o tym myślę ( tym scenariuszu) tym bardziej się do tego przekonuję. Ten scenariusz ma same zalety i ani jednej wady.

            ps. nigdzie nie pisałem że PIS i PO zawarły przymierze. Chociaż mówiłem tak wśród swoich znajomych po fiasku POPIS-u. Tak w skrócie – przymierze to miałoby na celu zmarginalizowanie SLD . Zmarginelizowanie i niedopuszczenie do powrotu do władzy(przynajmniej do czasu gdy nie wymienią się tam w naturalny sposób kadry)

          • Nie ma nic gorszego kiedy
            Nie ma nic gorszego kiedy twórca przywiązuje się do tworzywa, albo się robi logiczną analizę, albo się promuję oryginalne teorie i nawet nie spiskowe, tylko fantastykę. Wytłumacz mi logicznie następujące rzeczy, a uznam, że dokonałeś analizy, nie odgrzałeś dość zgraną zresztą i skompromitowaną teoryjkę o “planie B”:

            1) Skoro nasz geniusz wymyślił sobie koalicjanta, to dlaczego z jednej strony wypieprzył Rostkowską, a z drugiej przyjął Polskę Plus? Widzisz tu jakąś logikę? W Polsce Plus byli ludzie jak ulał pod “koalicjanta” centro-prawicowego. Co teraz zrobi Kaczyński? Dogada się potajemnie z Kluzik i odda jej innych 20 na start?
            2) Dlaczego jeszcze parę miesięcy temu nasz geniusz delegował “koalicjantkę” Rostkowską na prezydenta Warszawy i WICEPREZESA PiS? A potem krzyczał w mediach, że odmową wbiła mu nóż w plecy?
            3) Fakt Rostkowska nic złego nie powiedziała o Kaczyńskim, bo po prostu nie mogła i bardzo dobrze zrobiła. Ale po drugiej stronie Rostkowska została zaszczuta, już została ruskim agentem i źle dobraną kadrą przez Lecha Kaczyńskiego. Lokalni działacze mają surowy zakaz spotykania się z nią, zesrani Poncyliusz i Kowal nie pisną ani słowa, bo podzielą jej los. Błaszczak i Ziobro biegają do TV i opowiadają, że prezes jest wieczny i na wieki. Zatem. Z kogo Twoim zdaniem Rostkowska ma budować tę partię, przy takiej nagonce i bacie nad członkami PiS?

            Odpowiedz mi na powyższe proste pytania, ale odpowiedz uczciwie, a sam zobaczysz, że tworzysz sensacyjkę co się kupy nie trzyma, a nie racjonalne wytłumaczenie. Już nie wspomnę o tej radosnej gębie Kurskiego co wróci do sztabu wyborczego i żałosnej gębie Ziobro pełnej satysfakcji, że odstrzelił głównego kandydata do przejęcia fotela po prezesie. Ziobro nie zależy na wariacie Kaczyńskim? Ziobro zrobi pierwszy wariata z Kaczyńskiego, kiedy przyjedzie odpowiedni czas i przypomnę, że Ziobro prezes swego czasu zgnoił i to równo, a ten dupek takich rzeczy nie zapomina, patrz magnetofon i koledzy z akademika. Jeśli już nie ma układu miedzy Ziobro i Kaczorem, na jakich zasadach i kiedy ma przejąć partię, a jest duże prawdopodobieństwo, że jest. Ziobro gra na dwie porażki PiS, samorządową i parlamentarną, po tym jest naturalnymi i jedynym spadkobiercą, a do tego ma Rydzyka po swojej stronie, czego Kaczyński wbrew wszelkim pozorom powiedzieć nie może. Dziś każdy kto chce porażki Tuska powinien myśleć, a nie fantazjować. Kaczyński nigdy nie odsunie Tuska od władzy, bez żadnych kombinacji, wydumanych koalicji i przy zdrowym umyśle kontynuowałby strategię z kampanii prezydenckiej. Dziś miałby z 35%, PO kompromitowałoby się w bezsilności coraz durniejszymi wyskokami Niesioła i Palikota, a PSL zawsze jest do koalicyjnej dyspozycji.

          • Jeżeli to jednak ja mam rację to odpowiedzi są takie:
            ad1. Główną siłą platformy są głosy ludzi młodych , do trzydziestki. Partia “koalicyjna jeżeli ma powstać powinna składać się z polityków którzy mogą pozyskać takich wyborców. Polska Plus nie zdobyła by takich wyborców , a jedynie odbierała by głosy PIS-owi . Migalski, Jakubiak,Kluzik Rostkowska i spólka mogą to uczynić , dali przykład w kampanii prezydenckiej. Jeżeli pozyskają Rokitę to naprawdę może im się udać. (Rokita powinien wcześniej udać się do Canossy i wytłumaczyć ze swojego idiotycznego zachowania w samolocie- zresztą ktoś już o tym pisał wcześniej)
            ad2. W każdym filmie sensacyjnym, jeżeli ktoś chce wniknąć w szeregi wroga poprzez umieszczenie tam swojego człowieka pierwszą rzeczą jaką powinien zrobić jest zapewnienie takiej osobie dobrego alibi. Odmowa przez KR awansu i rezygnacja ze startu w wyborach samorządowych mogą być takim świetnym alibi. Przecież nikt by nie uwieżył w rozłam gdyby nie było jakiegoś dobrze umotywowanego powodu wykluczenia tych osób z PIS-u.
            ad.3 Poczekamy zobaczymy. Ołdakowski daje do zrozumienia że powoli Mu nie po drodze z JK, Na S24 Marek Cichocki ogłasza polityczny manifest. To środowisko, to ludzie młodzi , którzy magą zawalczyć o młodych wykształconych , a właśnie o nich toczyć się będzie gra. PIS-owi zostanie te 20-25 procent reszte powinien załatwić POPIS. Nadal upieram się że tak właśnie powinni nazwać partię.

            MK ja naprawdę nie twierdzę że jestem nieomylny. Jest duże prawdopodobieństwo że się mylę. Wolę jednak tak sobie dywagować niż zastanawiać się nad stopniem upośledzenia Kaczyńskiego. Według mnie to jest dopiero SF.
            pozdrawiam

          • Mój problem to jest problem
            Mój problem to jest problem analitycznej głowy i mnie sensacje i atrakcje naprawdę nie ruszają. Nie odpowiadasz na moje pytania, dryfujesz obok tematu, ale nawet w tych odpowiedziach zawierasz sprzeczności. Jakim cudem przyjąłeś założenie, że Polska Plus będzie odbierać, a Rostkowska nie będzie odbierać głosów PiS? Przecież to czysta aberracja? Co widzi teraz przeciętny wyborca? Syf w PIS!!!! Nie żadne genialne plany, tylko odwieczny syf obrzucających się błotem polityków. Ten syf odbiera kolejne punkty PiS i nie daje żadnej gwarancji Rostkowskiej. Trzeba być właśnie wariatem, a nie strategiem politycznym, żeby coś podobnego organizować. Rokita? Przecież on już był w Polsce Plus, czy tam Polska 21, czy inna Polska i to przed kompromitacjami w samolocie i szukaniem mieszka w Dzienniku. A co z Rokiciną? Przecież to sytuacja jeszcze durniejsza niż w czasach PO. Jeszcze tylko Kazia Marcinkiewicza do tego! Owszem Rokitę można tam gdzieś po cichu wciągnąć, ale znając jego megalomańskiego zajoba jest to mało realne, żeby cicho siedział i nie wyrywał się na czoło. To nie jest kwestia, kto ma rację, ale kwestia jak ten impas popchnąć do przodu i powtórzę raz jeszcze, ostatnią szansę Kaczyński spierdolił, w stylu psychicznego, dla mnie to polityczny pogrzeb tego człowieka. Już ostatnie wspieranie Kaczyńskiego było desperacją w obliczu złodziejskich i bandyckich rządów Tuska, ale teraz jak biznes przejmuje Kurski, Ziobro i Czarnecki, ta polityczna cichodajka, którą właśnie słyszałem w rozmowie z Jakubiak i o mało pawia nie strzeliłem, tylko szaleńcy, albo zwolennicy Tuska będą wspierać szaleńca Kaczyńskiego. Broniłem tu zawsze RACJI jaki formułował Kaczyński, ostatnimi zagraniami Kaczyński nie tylko nie ma racji, ale zachowuje się jak skończony idiota, idiotyzmów, amatorszczyzny i zajoba nie broniłem nigdy i bronił nie będę. Spierdolił wszystko, dokumentnie, NIGDY WIĘCEJ. Szkoda czasu.

          • Sam należę do zwolenników JK
            Z kilkoma z nich rozmawiałeś i dalej rozmawiasz po spodem . Jakie są to osoby. Czy chętnie przeniosą głosy na KR i Migalskiego. NIE. Więc moja diagnoza jest prawdopodobna. Jak Ty to napisałeś “Nie ma nic gorszego kiedy twórca przywiązuje się do tworzywa” – to w temacie zajoba Kaczyńskiego.

            Ja Ciebie nie przekonam, a Ty mnie . Proponuje wrócić do postu wyżej . zweryfikuje nas czas.
            ps.

            Jest pierwszy , niezbyt miarodajny sondarz dla nowej partii….CO TRZECI WYBORCA ODDAŁBY NA NIĄ GŁOS.

  6. Matka , może się zdziwisz ale się z Tobą zgadzam
    Są jednak pewne niuansy, a mianowicie .
    Tuskowi wyrżnięcie tych ludzi uchodziło na sucho ponieważ wszystko było pięknie opakowane nie przez niego, ale przez media , które grają na niego i PO. Nawet Ty to przyznawałeś. Bez tego byłoby tak samo jak z Kaczyńskim i PiS-em. Pełna zgoda, liczy się skuteczność i tu mam wielki problem z Kaczyńskim , bo przecież wcześniej był skuteczny. Napisałeś – “Polityka to sztuka pokazywania wydarzeń takimi jak mają wyglądać, nie takimi jakie są” i jeszcze raz zgoda . Wyjaśnij mi jednak jak przebić się z własną narracją gdy przekaziory (dziennikarze i media) totalnie zlewają co masz do powiedzenia. Była taka konferencja prasowa PIS-u , już nie pamiętam szczegółów , załóżmy , że dotyczyła utworzenia wielkiego jeziora w centrum Warszawy.Nikt z szumowin zadających pytania, nie pytał się dlaczego, komu to potrzebne , co rząd chce w ten sposób uzyskać. Nikt się nie pytał jakie będą koszty, czy będą budowane ośrodki na brzegach tego jeziora . Pytania dotyczyły wszystkiego tylko nie tematu dla którego została ta konferencja zwołana. Wszyscy pytali się o jedno, tak jakby zostali zaprogramowani, pytali się o temat, który był wygodny dla wszystkich tylko nie dla PIS-u.
    Zacznij patrzeć na całą sytuację z pozycji Kaczyńskiego, zobaczysz, że zupełnie inaczej ona wygląda. To co normalnie powinno zadziałać , nie działa. To co powinno przyciągnąć zwolenników , zniechęca ich, nie dlatego że to co mówisz i co robisz jest do dupy , tylko wszystko co mówisz i robisz jest pokazywane w zupełnie inny-wrogi TOBIE SPOSÓB. Chętnie poznam Twój pomysł na działanie i przebicie się z własną narracją w takiej sytuacji. Nie mów mi tylko o kampanii wyborczej , bo ona nijak nie przystaje do czasu po kampanii.

    Ja nie uważam że Kaczyński jest świetny, nie uważam że jest nieomylny i nie popełnia błędów. Uważam że w sytuacji w jakiej się znalazł i tak dobrze sobie radzi.

    W poście “Wielki szlem Jarka ” piszę o pewnym scenariuszu, sądzę że jest on bardzo prawdopodobny, pytanie tylko jest takie: Jak długo KR i jej zwolennicy będą mieli przychylność mediów? pozdrawiam

    • Polityk musi umieć poruszać
      Polityk musi umieć poruszać się w w rzeczywistości z takimi narzędziami jakie ma. Media? Przypomnieć Ci, że nie Olejnik, czy Lis trafili na krótką listę, ale: Ziemkiewicz, Lisicki, Karnowscy, potem cała Rzepa i Dziennik. Trwam z GP Kaczyński chce wygrać wybory? Tą smutą, tym brukowym przekazem? Myślisz, że Tusk uznaje te blondynki z GW i TVN za inteligentne i opiniotwórcze? Tusk od wielu lat bojkotuje wywody dla Rzepy słyszał o tym wyborca w sposób powszechny? Na tym polega sztuka, aby idiotycznymi mediami grać, a nie dać się przerobić na idiotę. Przecież tu nawet polityki nie trzeba, ale prosty ludzki mechanizm. Jak Cię nazwę ruskim pachołkiem, agentem WSI, tudzież tępym moherem oddasz na mnie głos? Napisze o mnie ciepłe słowo? Sam się przed chwilą oburzałeś na mój komentarz, to czego oczekujesz od dziennikarzy non stop szmaconych przez Kaczyńskiego, nie mówię, że nie słusznie, pytam czy skutecznie. Póki co nie Kaczyński zrobił idiotów z dziennikarzy, ale odwrotnie. Kaczyński non stop robi podobne rzeczy, na które może sobie pozwolić artysta, wolny jak ptak komentator, ALE NIE POLITYK. Dlaczego non stop przedstawiciele GW i inni światli europejczycy chodzą do Pospieszalskiego i Wildsteina? I dlaczego żaden wyborca z GW nie uznaje tego za zdradę, co w przypadku PiS chodzącego do GW natychmiast zalatywałoby Moskwą! To są podstawy, jeśli ktoś tego nie rozumie jest GÓWNIARZEM nie politykiem. Mówiąc jeszcze inaczej, Kaczyński uprawia politykę tak jak ja uprawiam publicystykę, tyle że ja na tym wychodzę nieźle, a Kaczyński beznadziejnie. Gdybym uprawiał taką publicystykę jak Kaczyński powinien uprawiać politykę, byłbym dupa, Kaczyński mistrz. Trzeba umieć grać w swojej dyscyplinie, to co mnie procentuje, Kaczyńskiego zabija. Jak się uprawia politykę, to na wizji trzeba być jak Klan, Taniec z gwiazdami, a od kuchni robić swoje. A jak się robi publicystykę, to trzeba pokazywać kuchnię, bezlitośnie dla kuchni i nawet dla tych, którym się pokazuje. Kaczyńskiego już nie ma, każdy kto ma mózg, będzie kibicował Rostkowskiej, nie wiem czy baba wie, ale na pewno czuje o co w tej grze chodzi. Jej pierwsze zachowania są politycznie wybitne jak na gówniane polskie realia. Nie sra w dawne własne gniazdo, broni dawnej swojej strategii i rozmawia z działaczami PiS, zamiast się pchać na chama na wiece. Jest spokojna, sympatycznie wygląda na szkle, nie żali się, nie jęczy, zapowiada ciężką pracę, robi wyrwę w PO i w PiS. Jeśli dojdzie do niej kilka przyjemnych dla ekranu Twarzy jak Hofmann, czy “chudy” Kamiński, Kowal, Ołdakowski, do tego czujący bluesa Migalski, będzie niewielka szansa na jakąś półnormalność.

        • Kaczyński nie działa według
          Kaczyński nie działa według żadnych reguł politycznych, więc dalekosiężne palny w jego wykonaniu to tylko mniej lub bardziej ciekawe dywagacje. Mechanizm tego co się dzieje był prosty. Kluzik i “gołębie” dostali szansę po tym jak 3 razy PiS przegrał wybory. Moim zdaniem dokonali rzeczy wybitnej, zabrakło ułamka i kto wie czy tym ułamkiem nie było totalne palnięcie z Gierkiem. Gdyby to się udało, takie dupki jak: Kurski, Ziobro, Brudziński, czy inne posłanki Wróbel miałby zakaz wjazdu na wizję i byliby nikim w PiS. Nie udało się, ale było bardzo blisko i upokorzeni “maryjni” poczuli się zagrożeni zmianą kierunku politycznego, w którym dla nich nie ma miejsca, albo jest margines. Prezes dostał w dupę, odstawił prochy, dostał zjazdu, do jego ucha doszły największe wyżej wspomniane męty i wytłumaczyły mu trzy rzeczy:

          1) Nie mamy szans na władzę, dopóki nie będzie u nas Węgier.
          2) Katastrofa smoleńska to nasz mit założycielski, grajmy tym, a mamy pewną pozycję opozycyjną. Jesteśmy jedynymi rycerzami prawdy i wartości patriotycznych, wrogów odstrzelamy, tych wewnętrznych na starcie.
          3) Radykalizujmy przekaz, trzymajmy betonowy elektorat, to jest nasz żelazny polityczny kapitał.

          Wszystkie trzy punkty są dla mnie oczywiste i świadczą o politycznej małości, nie wielkości. Dodatkowo daję głowę, że przy zachowaniu strategii z kampanii, dziś PiS miałoby najlepsze notowania od 2007 roku, jeszcze nie lidera, ale fantastyczny start do najważniejszych wyborów.

          • Chyba nie doceniasz Kaczora
            ale na jedno wyjdzie. Jeżeli jest to plan (mnie się wydaje że tak) to za rok platforma idzie do lamusa. Jeżeli nie to i tak idzie do lamusa bo nowej partii na pewno będzie bliżej do PiS niż do PO . Odsunięcie platformersów od rządów ucieszy mnie jak i Ciebie. Zauważ na ton wypowiedzi. Nikt nie obraża tych co zostają, nie palą za sobą mostów, kładą naciski gdzie indziej. Rozważ taki scenariusz. Kaczyński dochodzi do wniosku, że obojętnie co by nie mówił i co by nie robił to i tak będzie be. PIS z Kaczyńskim lub bez niego i tak będzie pokazywany w mediach jako coś obciachowego. Sam piszesz negatywnie o Ziobrze , Kurskim Brudzińskim itd, a przecież ich zachowanie jest naturalne dla polityka. Nie chcesz mi chyba powiedzieć, że powinni podkulić ogon i oddać władzę potulnie jak baranki. Więc dochodzi do rozłamu. Powstaje nowa partia, która na starcie dostaje duże zaufanie centrowego elektoratu. Po wyborach , te dwie partie tworzą koalicję i rząd. Z biegiem czasu tworzy się coś takiego jak w Niemczech , stała koalicja CDU-CSU.

            Jarosław jest zwierzęciem politycznym- chyba doszedł do wniosku że jest to jedyny sposób na przegonienie platformersów. Zdaje sobie sprawę , że kolejna wygrana PO w wyborach parlamentarnych wiąże się z oddaniem władzy nie na 4 a na conajmniej 8 lat. On ma teraz 60 lat, co wtedy , jak wyjaśni smoleńsk, Co Mu wtedy po władzy. Pomyśl o Tym . Wg mnie to jest typowa ucieczka do przodu.

          • Carpediem
            Może coś w tym jest o ile np. stoimy tam gdzie kiedyś stała Grecja. Zakładając na chwilę że tak, to współczucie dla tego kto łyknie taką pigułę w spadku. Dodajmy do tego przyjazne media patrzące na każdy twój ruch – i po ewentualnej katastrofie znikasz jak AWS, na 20 lat. Za 50 lat w książkach od historii i ekonomii pod hasłem “Upadek finansowy Polski w roku 2014” jest twoje zdjęcie jako ministra albo premiera. Chujowe uczucie.

            Nie wierzę, że przynajmniej Kurski chociaż raz o tym nie pomyślał. To jest jedna z opcji w linii prostej, dwa ruchy do przodu. A jeśli pomyślał, to czy dotarł z tym pomysłem do kogokolwiek, niekoniecznie jebniętego prezesa? Małe szanse a jednak

          • Dla mnie to jest jałowa
            Dla mnie to jest jałowa dyskusja, internet roi się od takich tez. Sam wieszczyłem koniec PiS z 17 razy. Jak słyszę, że za rok PO zniknie od genialnego dalekosiężnego manewru prezesa, to pytam o prostą rzecz. Gdzie była jego genialność i jego manewry, kiedy cztery razy z rzędu dostawała w dupę, za chwilę dostanie piąty. Żadna PO nie zniknie za rok i od żadnego planu, o każde pieniądze mogę się założyć. W Polsce politykę uprawia się personalnymi gierkami, urazami, obrazami. Dorn też był genialnym planem i Jurek? Nie! Wkurwili prezesa, przydupasy podkręciły atmosferę, żeby zając po nich miejsce i cała “dalekosiężność”. Już słyszałem o genialnym manewrze Tuska, co to Palikotem odbije głosy SLD. To są barwne powiastki nie mające nic wspólnego z polityką, tak się po prostu polityki nie robi, tak się pisze powieści sensacyjne.

          • Wytłumaczę Ci dlaczego się
            Wytłumaczę Ci dlaczego się mylisz. Gdyby rzeczywiście było tak jak mówisz to Rostowska powiedziałaby coś takiego, prezes otoczył się niewłaściwymi ludźmi, wyrzucił nas z powodów osobistych. Nie dało się lepiej dowalić PiS i PO mówiąc, że zawarły przymierze, że PO udaje rząd a PiS udaje opozycje. Poza tym dlaczego ciągle powtarzają, że Ziobro przejął władzę. Bo ludzie widzą w nim szpicla w krótkich majtkach, te sondaże o jego poparciu 30% to zwykła bujda. I teraz zobacz, Kaczyński mówi, że nikt nie przejął władzy. Ale ludzie sobie myślą, ten gestapo działo za plecami schorowanego, zbzikowanego dziadka i już chce go wykończyć. Więc cokolwiek powie Kaczyński i tak jest ze stratą dla PiS. Tu nie ma żadnego przymierza, jest wzniesienie poza osobiste animozje, aby przypieprzyć ile się tylko da. Mnie interesuje tylko jedno czy Rokita przełamie urazę po tym jak go ośmieszono czy sam się ośmieszył, choć to w sumie bez znaczenia. Jeśli pójdzie to telewizji i powie, że zachował się gnojek na pokładzie samolotu, ale nie może siedzieć bezczynnie, gdy Tusk zaniedbuje państwo to wtedy zacznie się jazda. Osobiście cenię sobie Rokitę, bo mógł powiedzieć swojej żonie, która inteligencją nie grzeszy, aby nie wychodziła z kuchni. Puścił ją samopas, chociaż wiedział jak to się skończy. Jeśli interesują Cię teorie spiskowe, to powiem Ci, że tego genialnego planu mógł nie wymyślić Migalski, tylko ktoś inny. Masz okazję, to drążyj, przynajmniej tą jedną masz szanse rozwikłać. Na koniec powiem Ci, że gdyby Kaczyński robił to o czym tyle opowiadał to mógłby ciąć wzdłuż, wszerz i w poprzek.

          • To nie jest żadna teoria spiskowa.

            Szukam racjonalnego wytłumaczenia tej całej sytuacji i powiem Ci coś , wydaje się ono bardzo prawdopodobne. Towarzystwo piszące posty niżej też to zaczeło analizować, ale przyjeli błędne założenie , że Kaczyński zwariował. Gdyby tak się stało to pierwszym który żuciłby kamień byłby Ziobro.ON napewno nie chce umierać za wariata. Toczy się arcyciekawa rozgrywka. Strona która wygra weźmie wszystko. (strony to PO po jednej stronie i PIS razem z rozłamowcami po drugiej)
            Jeżeli rozłamowcy przekonają Rokitę , to mają duże szanse na sukces. Paradoksalnie skaptowanie Rokity nie powinno się odbyć na starcie, bo wtedy skończy się okres miodowy w mediach. A teraz najlepsze…. wiesz co się stanie gdy Go już będą mieli? To nie Kaczynski będzie wrogiem , to oni staną się śmiertelnym wrogiem platfusów i salonu.
            Im dłużej o tym myślę ( tym scenariuszu) tym bardziej się do tego przekonuję. Ten scenariusz ma same zalety i ani jednej wady.

            ps. nigdzie nie pisałem że PIS i PO zawarły przymierze. Chociaż mówiłem tak wśród swoich znajomych po fiasku POPIS-u. Tak w skrócie – przymierze to miałoby na celu zmarginalizowanie SLD . Zmarginelizowanie i niedopuszczenie do powrotu do władzy(przynajmniej do czasu gdy nie wymienią się tam w naturalny sposób kadry)

          • Nie ma nic gorszego kiedy
            Nie ma nic gorszego kiedy twórca przywiązuje się do tworzywa, albo się robi logiczną analizę, albo się promuję oryginalne teorie i nawet nie spiskowe, tylko fantastykę. Wytłumacz mi logicznie następujące rzeczy, a uznam, że dokonałeś analizy, nie odgrzałeś dość zgraną zresztą i skompromitowaną teoryjkę o “planie B”:

            1) Skoro nasz geniusz wymyślił sobie koalicjanta, to dlaczego z jednej strony wypieprzył Rostkowską, a z drugiej przyjął Polskę Plus? Widzisz tu jakąś logikę? W Polsce Plus byli ludzie jak ulał pod “koalicjanta” centro-prawicowego. Co teraz zrobi Kaczyński? Dogada się potajemnie z Kluzik i odda jej innych 20 na start?
            2) Dlaczego jeszcze parę miesięcy temu nasz geniusz delegował “koalicjantkę” Rostkowską na prezydenta Warszawy i WICEPREZESA PiS? A potem krzyczał w mediach, że odmową wbiła mu nóż w plecy?
            3) Fakt Rostkowska nic złego nie powiedziała o Kaczyńskim, bo po prostu nie mogła i bardzo dobrze zrobiła. Ale po drugiej stronie Rostkowska została zaszczuta, już została ruskim agentem i źle dobraną kadrą przez Lecha Kaczyńskiego. Lokalni działacze mają surowy zakaz spotykania się z nią, zesrani Poncyliusz i Kowal nie pisną ani słowa, bo podzielą jej los. Błaszczak i Ziobro biegają do TV i opowiadają, że prezes jest wieczny i na wieki. Zatem. Z kogo Twoim zdaniem Rostkowska ma budować tę partię, przy takiej nagonce i bacie nad członkami PiS?

            Odpowiedz mi na powyższe proste pytania, ale odpowiedz uczciwie, a sam zobaczysz, że tworzysz sensacyjkę co się kupy nie trzyma, a nie racjonalne wytłumaczenie. Już nie wspomnę o tej radosnej gębie Kurskiego co wróci do sztabu wyborczego i żałosnej gębie Ziobro pełnej satysfakcji, że odstrzelił głównego kandydata do przejęcia fotela po prezesie. Ziobro nie zależy na wariacie Kaczyńskim? Ziobro zrobi pierwszy wariata z Kaczyńskiego, kiedy przyjedzie odpowiedni czas i przypomnę, że Ziobro prezes swego czasu zgnoił i to równo, a ten dupek takich rzeczy nie zapomina, patrz magnetofon i koledzy z akademika. Jeśli już nie ma układu miedzy Ziobro i Kaczorem, na jakich zasadach i kiedy ma przejąć partię, a jest duże prawdopodobieństwo, że jest. Ziobro gra na dwie porażki PiS, samorządową i parlamentarną, po tym jest naturalnymi i jedynym spadkobiercą, a do tego ma Rydzyka po swojej stronie, czego Kaczyński wbrew wszelkim pozorom powiedzieć nie może. Dziś każdy kto chce porażki Tuska powinien myśleć, a nie fantazjować. Kaczyński nigdy nie odsunie Tuska od władzy, bez żadnych kombinacji, wydumanych koalicji i przy zdrowym umyśle kontynuowałby strategię z kampanii prezydenckiej. Dziś miałby z 35%, PO kompromitowałoby się w bezsilności coraz durniejszymi wyskokami Niesioła i Palikota, a PSL zawsze jest do koalicyjnej dyspozycji.

          • Jeżeli to jednak ja mam rację to odpowiedzi są takie:
            ad1. Główną siłą platformy są głosy ludzi młodych , do trzydziestki. Partia “koalicyjna jeżeli ma powstać powinna składać się z polityków którzy mogą pozyskać takich wyborców. Polska Plus nie zdobyła by takich wyborców , a jedynie odbierała by głosy PIS-owi . Migalski, Jakubiak,Kluzik Rostkowska i spólka mogą to uczynić , dali przykład w kampanii prezydenckiej. Jeżeli pozyskają Rokitę to naprawdę może im się udać. (Rokita powinien wcześniej udać się do Canossy i wytłumaczyć ze swojego idiotycznego zachowania w samolocie- zresztą ktoś już o tym pisał wcześniej)
            ad2. W każdym filmie sensacyjnym, jeżeli ktoś chce wniknąć w szeregi wroga poprzez umieszczenie tam swojego człowieka pierwszą rzeczą jaką powinien zrobić jest zapewnienie takiej osobie dobrego alibi. Odmowa przez KR awansu i rezygnacja ze startu w wyborach samorządowych mogą być takim świetnym alibi. Przecież nikt by nie uwieżył w rozłam gdyby nie było jakiegoś dobrze umotywowanego powodu wykluczenia tych osób z PIS-u.
            ad.3 Poczekamy zobaczymy. Ołdakowski daje do zrozumienia że powoli Mu nie po drodze z JK, Na S24 Marek Cichocki ogłasza polityczny manifest. To środowisko, to ludzie młodzi , którzy magą zawalczyć o młodych wykształconych , a właśnie o nich toczyć się będzie gra. PIS-owi zostanie te 20-25 procent reszte powinien załatwić POPIS. Nadal upieram się że tak właśnie powinni nazwać partię.

            MK ja naprawdę nie twierdzę że jestem nieomylny. Jest duże prawdopodobieństwo że się mylę. Wolę jednak tak sobie dywagować niż zastanawiać się nad stopniem upośledzenia Kaczyńskiego. Według mnie to jest dopiero SF.
            pozdrawiam

          • Mój problem to jest problem
            Mój problem to jest problem analitycznej głowy i mnie sensacje i atrakcje naprawdę nie ruszają. Nie odpowiadasz na moje pytania, dryfujesz obok tematu, ale nawet w tych odpowiedziach zawierasz sprzeczności. Jakim cudem przyjąłeś założenie, że Polska Plus będzie odbierać, a Rostkowska nie będzie odbierać głosów PiS? Przecież to czysta aberracja? Co widzi teraz przeciętny wyborca? Syf w PIS!!!! Nie żadne genialne plany, tylko odwieczny syf obrzucających się błotem polityków. Ten syf odbiera kolejne punkty PiS i nie daje żadnej gwarancji Rostkowskiej. Trzeba być właśnie wariatem, a nie strategiem politycznym, żeby coś podobnego organizować. Rokita? Przecież on już był w Polsce Plus, czy tam Polska 21, czy inna Polska i to przed kompromitacjami w samolocie i szukaniem mieszka w Dzienniku. A co z Rokiciną? Przecież to sytuacja jeszcze durniejsza niż w czasach PO. Jeszcze tylko Kazia Marcinkiewicza do tego! Owszem Rokitę można tam gdzieś po cichu wciągnąć, ale znając jego megalomańskiego zajoba jest to mało realne, żeby cicho siedział i nie wyrywał się na czoło. To nie jest kwestia, kto ma rację, ale kwestia jak ten impas popchnąć do przodu i powtórzę raz jeszcze, ostatnią szansę Kaczyński spierdolił, w stylu psychicznego, dla mnie to polityczny pogrzeb tego człowieka. Już ostatnie wspieranie Kaczyńskiego było desperacją w obliczu złodziejskich i bandyckich rządów Tuska, ale teraz jak biznes przejmuje Kurski, Ziobro i Czarnecki, ta polityczna cichodajka, którą właśnie słyszałem w rozmowie z Jakubiak i o mało pawia nie strzeliłem, tylko szaleńcy, albo zwolennicy Tuska będą wspierać szaleńca Kaczyńskiego. Broniłem tu zawsze RACJI jaki formułował Kaczyński, ostatnimi zagraniami Kaczyński nie tylko nie ma racji, ale zachowuje się jak skończony idiota, idiotyzmów, amatorszczyzny i zajoba nie broniłem nigdy i bronił nie będę. Spierdolił wszystko, dokumentnie, NIGDY WIĘCEJ. Szkoda czasu.

          • Sam należę do zwolenników JK
            Z kilkoma z nich rozmawiałeś i dalej rozmawiasz po spodem . Jakie są to osoby. Czy chętnie przeniosą głosy na KR i Migalskiego. NIE. Więc moja diagnoza jest prawdopodobna. Jak Ty to napisałeś “Nie ma nic gorszego kiedy twórca przywiązuje się do tworzywa” – to w temacie zajoba Kaczyńskiego.

            Ja Ciebie nie przekonam, a Ty mnie . Proponuje wrócić do postu wyżej . zweryfikuje nas czas.
            ps.

            Jest pierwszy , niezbyt miarodajny sondarz dla nowej partii….CO TRZECI WYBORCA ODDAŁBY NA NIĄ GŁOS.

  7. Jak dla mnie bardzo
    Jak dla mnie bardzo prawdopodobne i ze wszech miar NORMALNE zachowanie. W PiS po tym co Kaczyński zrobił na pierwszej konferencji po przegranych wyborach nie ma już czego szukać, chyba, że kolejnych upokorzeń i śmieszności. To jest partia megazamgławiczy i telefonicznych rozmów zza światów, partia megafonu i pochodni, słowem archaicznym koloryt polityczny bez żadnej realnej szansy na władzę. Taki nieco szerszy Ruch Poparcia. Najbliżej prawdy jest Migalski, jak na moje oko, zdziwaczały dziadunio Kaczyński zrobił biznes z rydzykowym ministrantem Ziobro. Za gwarancję honorowej prezesury i kilku stołków dla swoich wiernych, sprzedał wszystko, partię i ostatnie nadzieje na wysadzenie Tuska ze stołka. Kaczyńskiego już nie ma, to jest polityczny inwalida, może wzbudzać litość, nadziei żadnej.

  8. Jak dla mnie bardzo
    Jak dla mnie bardzo prawdopodobne i ze wszech miar NORMALNE zachowanie. W PiS po tym co Kaczyński zrobił na pierwszej konferencji po przegranych wyborach nie ma już czego szukać, chyba, że kolejnych upokorzeń i śmieszności. To jest partia megazamgławiczy i telefonicznych rozmów zza światów, partia megafonu i pochodni, słowem archaicznym koloryt polityczny bez żadnej realnej szansy na władzę. Taki nieco szerszy Ruch Poparcia. Najbliżej prawdy jest Migalski, jak na moje oko, zdziwaczały dziadunio Kaczyński zrobił biznes z rydzykowym ministrantem Ziobro. Za gwarancję honorowej prezesury i kilku stołków dla swoich wiernych, sprzedał wszystko, partię i ostatnie nadzieje na wysadzenie Tuska ze stołka. Kaczyńskiego już nie ma, to jest polityczny inwalida, może wzbudzać litość, nadziei żadnej.

  9. A może jednak to gra?
    Troszeczkę pofantazjuje.
    Kaczyński żyje Smoleńskiem, on ma obsesje na tym pkt. Swoją drogą trudno mu się dziwić , stracił rodzonego brata ( w dodatku bliźniak a to tylko wzmacnia więzi między rodzeństwem). Jedyna szansa na jakiekolwiek widoki powrotu do władzy to UDOWODNIĆ, czarno na białym, że absolutną winę za katastrofę ponosi władza z Tuskiem na czele. Mówię o winie moralnej. Lud pójdzie za nim jak za mesjaszem, zaczną się pochody, procesje, nocne czuwania i cały ten bajzel, ale już nie tylko przed pałacem ale w całej Polsce. Lud rzuci się na PO jak wygłodniałe psy.
    Jak chce to zrobić ? Nie wiem otóż jak… Ale to jedyne sensowne wytłumaczenie tego co ten kaleka wyprawia. Pozbył się tych którym nie w smak już była wendeta prezesa, chcieli odlepić od PiS nalepkę – Chała, “wiocha”, oszołomy etc. Co im się genialnie udało w czasie kampanii prezydenckiej. Gajowy walił babol za babolem udowadniając całej opinii publicznej że na prezydenta się nadaje ale co najwyżej klubu piłkarskiego i to z ligi okręgowej. Jeszcze tydzień kampanii i nieudacznicy z PO odgryźli by sobie języki ze złości, bo jestem przekonany że Kaczyński te wybory by wygrał.
    Argumenty że liczy na wpadkę rządu np. z budżetem i ogólną beznadzieją w finansach państwa jakoś nie chce mi się wierzyć. Migalski i spółka jeżeli tylko stworzą jakieś ugrupowanie zajadą PiS merytorycznymi argumentami. Bo kogo ten PiS teraz ma – z ludzi w miarę trzeźwo myślących? Ratlerek Błaszczak, metresa Kaczyńskiego Jolcia Szczypińska , pierwszy rozpierdalacz Rzeczypospolitej i ogólnie rozpierdalacz wszystkiego co rozpierdolić się da – Macierewicz? Girzyński ? Wreszcie oszołom Ziobro który nadaje się co najwyżej do pchania karuzeli. Plus jakieś pionki…które chyba nawet do kibla nie mogą chodzić bez zgody Jarka.

    Prezes albo całkowicie oszalał , albo knuje… Niemniej to pierwsze wydaje się bardziej prawdopodobne.
    ps. Jest jeszcze trzecia opcja. On odchodzi na emeryturę zostawia PiS Zbysiowi. Sam będzie moczył stopy w misce z ciepłą wodą i oglądał wiadomości. Czasami wymieni piasek kotu…

    • No i takie analizy są
      No i takie analizy są wartością samą w sobie jak to się bełkotem politycznym mawia, ale ja nie ironizuję, tylko przyznaję rację. W pełni przyznaję rację, jedyną logiczną i korzystną dla prezesa analizą jest to, że chce pokazać Tuska jako bandytę i wtedy lud rzeczywiście poszedłby nawet za Kaczyńskim. Tylko jest mały problem. Tego się OCZYWIŚCIE NIE DA UDOWODNIĆ. Nie da się z dwóch zasadniczych powodów, chociaż i pobocznych znajdzie się z dziesięć. Powód pierwszy Kaczyński nie ma do tego narzędzi, ŻADNYCH, całą władza w rękach ludu z PO, a Macierewicz nawet jak ma rację, to i tak jego osoba sprawia, że nikt tego nie traktuje poważnie. Po drugie historia politycznych mordów na najwyższym szczeblu i katastrof z ostatniego półwiecza, a nawet wieku nigdy nie dała jednoznacznej odpowiedzi kto za czym stał, dość wspomnieć Sikorskiego, Kennedy itp, a w tym szczególnym wypadku, ja nie wierzę w planowany zamach i premedytację Tuska. Jak pisałem wcześniej dla mnie to jest tragiczny finał kretyńskiej, gówniarskiej zabawy w upokarzanie Kaczora. Zatem ta jedyna logiczna alternatywa dla szaleństwa Kaczyńskiego, też jest szaleństwem i dlatego poza czystym szaleństwem i tu zgoda, że uzasadnionym, nie pozostaje nic. Tak po głębszym oddechu sądzę, że pierwszym warunkiem, aby powstała partia wokół rozsądnych z PiS jest spektakularny wpieprz w wyborach, ale to taki co budzi strach, że mandaty spadną do 18% i trzeba wtedy iść na całego. Pierwszym podstawowym problemem będzie skład nowej partii, bez 20 posłów nie ma się co za to nawet brać. A żeby tylu odeszło od Kaczyńskiego muszą mieć silniejszą motywację, niż jego szaleństwa, bo do tego przywykli.

      • Do 18% poparcia dla PiSu to im raczej tak bardzo nie spadnie….
        Szczególnie jak ludziom na prowincji coraz bardziej kryzys daje się we znaki. Tam PiS wytnie PSL spokojnie 🙂 A jeśli chodzi o głupie zabawy pół-tuska to ja raczej skłaniam się ku Putinowi et al. I oczywiście,prawdy nie poznamy pewnie nigdy. I nie tylko przez blokadę medialną Macierewicza oraz całej władzy policyjno-represyjnej w łapach PO,ale dlatego że wszystko jest u ruskich. A oni od wieków wiedzą jak ukręcać łby (często dosłownie) w różnych sprawach. 🙂
        Jest też parę głosów tutaj,które narzekają i narzekają a do wyborów nie idą. W takim wypadku nie mają zbytnio jak się wypowiadać o politycznych wyborach,skoro nie głosują. Dla mnie to trochę nielogiczne. Co innego pójść do wyborów i skreślić nie krzyżykiem a krechą wszystkie nazwiska i oddać głos nieważny. Frekwencja się liczy a i wybór został dokonany poprzez oddanie nieważnego głosu. Wtedy można biadolić na klasę polityczną,że nie ma kogo wybierać. Ale obowiązek obywatelski spełniony 🙂 Zawsze też można sobie dorobić kratkę i zagłosować na Człowieka Żyto 😛

    • Jeśli pozwolisz to się
      Jeśli pozwolisz to się podpiszę pod Twoim komentarzem. Jako przeciętny wyborca się podpiszę. Taki, co to nie bardzo się orientuje, za to wie czego chce, wymaga, od swoich przedstawicieli.
      A tak w szczególe, to szkoda, że aż tak. Miał cham złoty róg. A teraz znikąd nadziei. Na nową partię, chociażby mającą twarz Joanny Kluzik-Rostkowskiej, mającą szansę na wygraną, marne szanse.
      W wyborach samorządowych mam to wszystko w d…e, bo osobiście znam ludzi których chcę poprzeć, od dawna wiem kogo, ale za rok? Pewnie nie tylko ja nie pójdę na wybory parlamentarne.

  10. A może jednak to gra?
    Troszeczkę pofantazjuje.
    Kaczyński żyje Smoleńskiem, on ma obsesje na tym pkt. Swoją drogą trudno mu się dziwić , stracił rodzonego brata ( w dodatku bliźniak a to tylko wzmacnia więzi między rodzeństwem). Jedyna szansa na jakiekolwiek widoki powrotu do władzy to UDOWODNIĆ, czarno na białym, że absolutną winę za katastrofę ponosi władza z Tuskiem na czele. Mówię o winie moralnej. Lud pójdzie za nim jak za mesjaszem, zaczną się pochody, procesje, nocne czuwania i cały ten bajzel, ale już nie tylko przed pałacem ale w całej Polsce. Lud rzuci się na PO jak wygłodniałe psy.
    Jak chce to zrobić ? Nie wiem otóż jak… Ale to jedyne sensowne wytłumaczenie tego co ten kaleka wyprawia. Pozbył się tych którym nie w smak już była wendeta prezesa, chcieli odlepić od PiS nalepkę – Chała, “wiocha”, oszołomy etc. Co im się genialnie udało w czasie kampanii prezydenckiej. Gajowy walił babol za babolem udowadniając całej opinii publicznej że na prezydenta się nadaje ale co najwyżej klubu piłkarskiego i to z ligi okręgowej. Jeszcze tydzień kampanii i nieudacznicy z PO odgryźli by sobie języki ze złości, bo jestem przekonany że Kaczyński te wybory by wygrał.
    Argumenty że liczy na wpadkę rządu np. z budżetem i ogólną beznadzieją w finansach państwa jakoś nie chce mi się wierzyć. Migalski i spółka jeżeli tylko stworzą jakieś ugrupowanie zajadą PiS merytorycznymi argumentami. Bo kogo ten PiS teraz ma – z ludzi w miarę trzeźwo myślących? Ratlerek Błaszczak, metresa Kaczyńskiego Jolcia Szczypińska , pierwszy rozpierdalacz Rzeczypospolitej i ogólnie rozpierdalacz wszystkiego co rozpierdolić się da – Macierewicz? Girzyński ? Wreszcie oszołom Ziobro który nadaje się co najwyżej do pchania karuzeli. Plus jakieś pionki…które chyba nawet do kibla nie mogą chodzić bez zgody Jarka.

    Prezes albo całkowicie oszalał , albo knuje… Niemniej to pierwsze wydaje się bardziej prawdopodobne.
    ps. Jest jeszcze trzecia opcja. On odchodzi na emeryturę zostawia PiS Zbysiowi. Sam będzie moczył stopy w misce z ciepłą wodą i oglądał wiadomości. Czasami wymieni piasek kotu…

    • No i takie analizy są
      No i takie analizy są wartością samą w sobie jak to się bełkotem politycznym mawia, ale ja nie ironizuję, tylko przyznaję rację. W pełni przyznaję rację, jedyną logiczną i korzystną dla prezesa analizą jest to, że chce pokazać Tuska jako bandytę i wtedy lud rzeczywiście poszedłby nawet za Kaczyńskim. Tylko jest mały problem. Tego się OCZYWIŚCIE NIE DA UDOWODNIĆ. Nie da się z dwóch zasadniczych powodów, chociaż i pobocznych znajdzie się z dziesięć. Powód pierwszy Kaczyński nie ma do tego narzędzi, ŻADNYCH, całą władza w rękach ludu z PO, a Macierewicz nawet jak ma rację, to i tak jego osoba sprawia, że nikt tego nie traktuje poważnie. Po drugie historia politycznych mordów na najwyższym szczeblu i katastrof z ostatniego półwiecza, a nawet wieku nigdy nie dała jednoznacznej odpowiedzi kto za czym stał, dość wspomnieć Sikorskiego, Kennedy itp, a w tym szczególnym wypadku, ja nie wierzę w planowany zamach i premedytację Tuska. Jak pisałem wcześniej dla mnie to jest tragiczny finał kretyńskiej, gówniarskiej zabawy w upokarzanie Kaczora. Zatem ta jedyna logiczna alternatywa dla szaleństwa Kaczyńskiego, też jest szaleństwem i dlatego poza czystym szaleństwem i tu zgoda, że uzasadnionym, nie pozostaje nic. Tak po głębszym oddechu sądzę, że pierwszym warunkiem, aby powstała partia wokół rozsądnych z PiS jest spektakularny wpieprz w wyborach, ale to taki co budzi strach, że mandaty spadną do 18% i trzeba wtedy iść na całego. Pierwszym podstawowym problemem będzie skład nowej partii, bez 20 posłów nie ma się co za to nawet brać. A żeby tylu odeszło od Kaczyńskiego muszą mieć silniejszą motywację, niż jego szaleństwa, bo do tego przywykli.

      • Do 18% poparcia dla PiSu to im raczej tak bardzo nie spadnie….
        Szczególnie jak ludziom na prowincji coraz bardziej kryzys daje się we znaki. Tam PiS wytnie PSL spokojnie 🙂 A jeśli chodzi o głupie zabawy pół-tuska to ja raczej skłaniam się ku Putinowi et al. I oczywiście,prawdy nie poznamy pewnie nigdy. I nie tylko przez blokadę medialną Macierewicza oraz całej władzy policyjno-represyjnej w łapach PO,ale dlatego że wszystko jest u ruskich. A oni od wieków wiedzą jak ukręcać łby (często dosłownie) w różnych sprawach. 🙂
        Jest też parę głosów tutaj,które narzekają i narzekają a do wyborów nie idą. W takim wypadku nie mają zbytnio jak się wypowiadać o politycznych wyborach,skoro nie głosują. Dla mnie to trochę nielogiczne. Co innego pójść do wyborów i skreślić nie krzyżykiem a krechą wszystkie nazwiska i oddać głos nieważny. Frekwencja się liczy a i wybór został dokonany poprzez oddanie nieważnego głosu. Wtedy można biadolić na klasę polityczną,że nie ma kogo wybierać. Ale obowiązek obywatelski spełniony 🙂 Zawsze też można sobie dorobić kratkę i zagłosować na Człowieka Żyto 😛

    • Jeśli pozwolisz to się
      Jeśli pozwolisz to się podpiszę pod Twoim komentarzem. Jako przeciętny wyborca się podpiszę. Taki, co to nie bardzo się orientuje, za to wie czego chce, wymaga, od swoich przedstawicieli.
      A tak w szczególe, to szkoda, że aż tak. Miał cham złoty róg. A teraz znikąd nadziei. Na nową partię, chociażby mającą twarz Joanny Kluzik-Rostkowskiej, mającą szansę na wygraną, marne szanse.
      W wyborach samorządowych mam to wszystko w d…e, bo osobiście znam ludzi których chcę poprzeć, od dawna wiem kogo, ale za rok? Pewnie nie tylko ja nie pójdę na wybory parlamentarne.

  11. Falowania to ja mam ja mam
    Falowania to ja mam więcej i bardziej niż inni i uderzenia również, ale mnie emocje nie przeszkadzają w myśleniu. Tak czekałem na pierwszy post z gatunku, a ten znowu zmienił front. Otóż ja nie zmieniłem żadnego frontu moim celem jest rozpieprzenie nieśmiertelnie pasożytniczego układu POPiS, a właściwie radykalnych odłamów tych partii czyli zakompleksione bezguścia od Michnika i dewoty od Rydzyka, bo jak wiadomo do religii to ja nie mam nic i krzyży w szkołach bronię z pozycji ateisty. Dopóki Kaczyński w politycznej strategii stawiał na racjonalne, spokojne, politycznie genialne ruchy, broniłem tej wizji polityki. Teraz dostał na łeb, media nic nie muszą robić, po prostu nie się się patrzeć na gębę politycznej kurwy Czarneckiego i nie da się znieść cynicznej buziuchny pedałkowatego Ziobro, który ze szpiclowskim uśmieszkiem ciska “Joasiami”. To jest kompletna amatorszczyzna polityczna, to jest dno. Przy kampanii Kluzik, którą zresztą sam robiłem i wcale nie dla jaj i mam wrażenie, że wiele patentów zostało wykorzystanych, media i PO były bezradne, goniły w piętkę, a już PO prześcigało się w idiotycznych zagraniach i pianę toczyli ze złości. Jak można było to spieprzyć i uwierzyć jełopom, którzy grają tylko DLA SIEBIE i gadają takie idiotyzmy jak wykorzystywanie Smoleńska w kampanii prezydenckiej? Nie da się obronić politycznej głupoty Kaczyńskiego, ja z szacunku dla siebie i swojej głowy, nie jestem w stanie bronić tych kardynalnych i wariackich błędów wynikających li tylko z “falowania”. Tusk jest wrogiem publicznym numer jeden, ale taki Kaczyński, to jest najwierniejszy przyjaciel Tuska. Warianty są dwa, albo czekać na Grecję, albo odstrzelić Kaczyńskiego i zbudować centroprawicową partię pozbawioną Michnika i Rydzyka. Zdecydowania wolę tę drugą opcję, bo po pierwsze może da się coś uratować, po drugie ja się rządów takich gnid jak Kurski, Ziobro i Czarnecki boję bardziej niż rządów Tuska, a innych kadr już w tej partii nie ma. Mały gnojek Zbynio ma na gębie wymalowaną intrygę i cynizm. O ile Kaczyńskiego mogę uznać za ideowca, który od nagonek i osobistej traumy dostał w końcu pierdolca, o tyle od takich gnid cynicznych, zakompleksionych karierowiczów jak Ziobro chroń nas Panie. Będę bronił diagnoz i tych racji, które są racjami, ale paranoi i wizji mendy w roli nowego szefa PiS nie obronię, porzygałbym się i to sam na siebie.

  12. Falowania to ja mam ja mam
    Falowania to ja mam więcej i bardziej niż inni i uderzenia również, ale mnie emocje nie przeszkadzają w myśleniu. Tak czekałem na pierwszy post z gatunku, a ten znowu zmienił front. Otóż ja nie zmieniłem żadnego frontu moim celem jest rozpieprzenie nieśmiertelnie pasożytniczego układu POPiS, a właściwie radykalnych odłamów tych partii czyli zakompleksione bezguścia od Michnika i dewoty od Rydzyka, bo jak wiadomo do religii to ja nie mam nic i krzyży w szkołach bronię z pozycji ateisty. Dopóki Kaczyński w politycznej strategii stawiał na racjonalne, spokojne, politycznie genialne ruchy, broniłem tej wizji polityki. Teraz dostał na łeb, media nic nie muszą robić, po prostu nie się się patrzeć na gębę politycznej kurwy Czarneckiego i nie da się znieść cynicznej buziuchny pedałkowatego Ziobro, który ze szpiclowskim uśmieszkiem ciska “Joasiami”. To jest kompletna amatorszczyzna polityczna, to jest dno. Przy kampanii Kluzik, którą zresztą sam robiłem i wcale nie dla jaj i mam wrażenie, że wiele patentów zostało wykorzystanych, media i PO były bezradne, goniły w piętkę, a już PO prześcigało się w idiotycznych zagraniach i pianę toczyli ze złości. Jak można było to spieprzyć i uwierzyć jełopom, którzy grają tylko DLA SIEBIE i gadają takie idiotyzmy jak wykorzystywanie Smoleńska w kampanii prezydenckiej? Nie da się obronić politycznej głupoty Kaczyńskiego, ja z szacunku dla siebie i swojej głowy, nie jestem w stanie bronić tych kardynalnych i wariackich błędów wynikających li tylko z “falowania”. Tusk jest wrogiem publicznym numer jeden, ale taki Kaczyński, to jest najwierniejszy przyjaciel Tuska. Warianty są dwa, albo czekać na Grecję, albo odstrzelić Kaczyńskiego i zbudować centroprawicową partię pozbawioną Michnika i Rydzyka. Zdecydowania wolę tę drugą opcję, bo po pierwsze może da się coś uratować, po drugie ja się rządów takich gnid jak Kurski, Ziobro i Czarnecki boję bardziej niż rządów Tuska, a innych kadr już w tej partii nie ma. Mały gnojek Zbynio ma na gębie wymalowaną intrygę i cynizm. O ile Kaczyńskiego mogę uznać za ideowca, który od nagonek i osobistej traumy dostał w końcu pierdolca, o tyle od takich gnid cynicznych, zakompleksionych karierowiczów jak Ziobro chroń nas Panie. Będę bronił diagnoz i tych racji, które są racjami, ale paranoi i wizji mendy w roli nowego szefa PiS nie obronię, porzygałbym się i to sam na siebie.

  13. Uporządkujmy parę rzeczy. Po
    Uporządkujmy parę rzeczy. Po pierwsze co innego kampania, gdzie trzeba było nawet komuchów lewicą nazywać, bo inaczej głosów się nie da pozyskać, a co innego JAK NAJBARDZIEJ SŁUSZNE ROZLICZENIE GÓWNIARZY, KTÓRZY MŚCIWYMI ZABAWAMI ODPOWIADAJĄ ZA SMOLEŃSK. Jak rozliczyć bez przejęcia władzy? Zatem logiczna polityczna kolejność jest taka, że najpierw jedziemy patentem, który przyniósł niebywałe polityczne korzyści i wprawił w konsternację media z władzą, potem rozliczamy kogo trzeba, ale to też nie w głównym nurcie rządów, bo roboty jest od cholery i ważniejsze od rozliczeń, które moim zdaniem są nierealne przy takich sprawach, zwłaszcza przy takich błędach w śledztwie, których naprawić już się nie da, jest zbudowanie w końcu jakiś podstaw państwowości. A co zrobił Kaczyński? Smoleńsk oddał Macierewiczowi, co natychmiast uczyniło ten ważną sprawę śmieszną i nie ważne co Macierewicz mówi, a zdarza mu się zwrócić uwagę na ważne rzeczy. Sam chwycił za pochodnię i poszedł z megafonem zdobywać pałac razem ze staruszkami spod krzyża, których praw broniłem, a polityczna partyzantka to co innego niż prawa obywatelskie. Przecież to się nie mogło udać! Palikot? Na miłość boską! Ludzie! Odrobina pomyślunku! Przecież Palikot ledwie zipie ze swoją nową inicjatywą, a tu mu na dodatek wyrasta nowy hit, który odbiera mu dziewicze budowanie alternatywy. Przecież wiadomo, że dobre słowo od Palikota to pocałunek śmierci. Palikot politycznie zachował się idealnie i to dla siebie i dla PO. Kto o zdrowych zmysłach uwierzy, że Kluzik knuła z Palikotem od sierpnia w sprawie nowej partii? No ale na wierzących w megazamgławiacze i telefony zza światów to wystarczy i wystarczy na żelazne 20% i emeryturę dla Kaczyńskiego, wyżebraną u Ziobro. Kto chce porażki Tuska będzie za Rostkowską trzymał palce, bo przy Kaczyńskim i Ziobro Tusk ma 2 kadencje jak w banku. I mnie można podejrzewać o spisek i kondominium, ale ja nie jestem zakładnikiem szaleństwa Kaczyńskiego, a on jest karykaturą własnych diagnoz i racji. Taka jest smutna prawda, ja się godzę i będę bronił wielu tez, ale idiotyzmu obronić nie zdołam. Kaczyński dla mnie nie istnieje jako alternatywa dla Tusk, na Tuska trzeba spokoju, racjonalności i przerzucenie debaty na działania rządów. Takimi atrakcjami jakich Kaczyński dostarcza dzień w dzień Tuska skrzywdzić się nie da, wręcz przeciwnie. I nie ma co tu mieć żalu do mediów, to znaczy nie za to, że pokazują, tego nie można nie pokazywać, to się pięknie sprzedaje niestety dochody idą na konto Tuska i Michnika.

  14. Uporządkujmy parę rzeczy. Po
    Uporządkujmy parę rzeczy. Po pierwsze co innego kampania, gdzie trzeba było nawet komuchów lewicą nazywać, bo inaczej głosów się nie da pozyskać, a co innego JAK NAJBARDZIEJ SŁUSZNE ROZLICZENIE GÓWNIARZY, KTÓRZY MŚCIWYMI ZABAWAMI ODPOWIADAJĄ ZA SMOLEŃSK. Jak rozliczyć bez przejęcia władzy? Zatem logiczna polityczna kolejność jest taka, że najpierw jedziemy patentem, który przyniósł niebywałe polityczne korzyści i wprawił w konsternację media z władzą, potem rozliczamy kogo trzeba, ale to też nie w głównym nurcie rządów, bo roboty jest od cholery i ważniejsze od rozliczeń, które moim zdaniem są nierealne przy takich sprawach, zwłaszcza przy takich błędach w śledztwie, których naprawić już się nie da, jest zbudowanie w końcu jakiś podstaw państwowości. A co zrobił Kaczyński? Smoleńsk oddał Macierewiczowi, co natychmiast uczyniło ten ważną sprawę śmieszną i nie ważne co Macierewicz mówi, a zdarza mu się zwrócić uwagę na ważne rzeczy. Sam chwycił za pochodnię i poszedł z megafonem zdobywać pałac razem ze staruszkami spod krzyża, których praw broniłem, a polityczna partyzantka to co innego niż prawa obywatelskie. Przecież to się nie mogło udać! Palikot? Na miłość boską! Ludzie! Odrobina pomyślunku! Przecież Palikot ledwie zipie ze swoją nową inicjatywą, a tu mu na dodatek wyrasta nowy hit, który odbiera mu dziewicze budowanie alternatywy. Przecież wiadomo, że dobre słowo od Palikota to pocałunek śmierci. Palikot politycznie zachował się idealnie i to dla siebie i dla PO. Kto o zdrowych zmysłach uwierzy, że Kluzik knuła z Palikotem od sierpnia w sprawie nowej partii? No ale na wierzących w megazamgławiacze i telefony zza światów to wystarczy i wystarczy na żelazne 20% i emeryturę dla Kaczyńskiego, wyżebraną u Ziobro. Kto chce porażki Tuska będzie za Rostkowską trzymał palce, bo przy Kaczyńskim i Ziobro Tusk ma 2 kadencje jak w banku. I mnie można podejrzewać o spisek i kondominium, ale ja nie jestem zakładnikiem szaleństwa Kaczyńskiego, a on jest karykaturą własnych diagnoz i racji. Taka jest smutna prawda, ja się godzę i będę bronił wielu tez, ale idiotyzmu obronić nie zdołam. Kaczyński dla mnie nie istnieje jako alternatywa dla Tusk, na Tuska trzeba spokoju, racjonalności i przerzucenie debaty na działania rządów. Takimi atrakcjami jakich Kaczyński dostarcza dzień w dzień Tuska skrzywdzić się nie da, wręcz przeciwnie. I nie ma co tu mieć żalu do mediów, to znaczy nie za to, że pokazują, tego nie można nie pokazywać, to się pięknie sprzedaje niestety dochody idą na konto Tuska i Michnika.

  15. No ale do kogo Ty masz
    No ale do kogo Ty masz pretensje? Sama piszesz, że rządzi TVN nie Trwam, moim zdaniem z dwojga złego lepszy układ, ale to na marginesie. To co ci po niszowych interpretacjach w Trwam? Co więcej prezes już Rzepę uznał za kondominium. Manipulacja w TVN ma miejsce rzecz jasna, ale w Trwam odbywa się jeszcze z większą siłą, tyle że amatorsko i prostacko, a TVN robi to po mistrzowsku. Co z tego, że Ty czy Kaczyński setny raz wypowie te rozpaczliwe słowa, że TVN kłamie? Jak TVN po raz 1000 wyśmieje i Ciebie i Kaczyńskiego, a Trwam kłamie nieudolnie i do tego jest jedną wielką beczką śmiechu, która nigdy nie stanie się przeciwwagą dla TVN. Kaczyński walczy cepem i z Tuskiem i z TVN, jest dożywotnim parawanem dla Tuska, Michnika i TVN. A to co piszesz jest tylko wyrazem Twoich sympatii, niestety niewiele w tym racjonalnego podejścia, a przecież nie tak dawno napisałaś ciekawy komentarz o emocjach i myśleniu. Zapomnij przez chwilę o swoich sympatiach politycznych i medialnych, spójrz na wszystko okiem chłodnym, a zobaczysz, że tak się wygrać nie da. Uczciwie powtórzę bodaj 1000 raz, że mnie Kaczyński szczerze powiewa, tak jak Tusk i oni wszyscy Trwam i TVN, dlatego mnie jest łatwiej widzieć co jest grane i kto mnie usiłuje wydymać. Ani przez moment nie wierzyłem w cudowną przemianę i “misia” Jarosława, zawsze pisałem, że to polityczny majstersztyk i o ile idzie za tym racjonalny program, to warto zaryzykować, zwłaszcza, że nie ma wyboru. Teraz nie ma nic, nie ma planu, nie ma zaplecza, nie ma kadr, a Kaczyński ma tylko jeden polityczny plan – zajebać Tuska, po trupie brata, kraju i wszystkiego co ważne. Koniec z panem Kaczyńskim. Koniec! Zresztą ja nie mam zajoba aby wysadzić Tuska razem z Polską, ja myślę nad tym jak przekazać władzę ludziom dającym cień nadziei na normalność. Wszystkie polskie nieszczęścia ostatnich pięciu lat biorą się stąd, że trwają nieustanne debaty między kibicami nędznych zawodników, bo z Tuska to jeden wielki obciach nie Europa, a tacy ludzie jak Grabski czy Piłsudski Kaczyńskiego za ośmieszanie świętości posłaliby do Berezy. Małostkowość po obu stronach, żadnych wizji i ambicji, zwykła nawalanka między gówniarzami, z podcieraniem sobie gęby sztandarami. Jakoś nie mam wątpliwości co wybrałby Kaczyńskie w ofercie złotej rybki:

    1) Zajebać Tuska
    2) Odzyskać władzę

    Daje łeb, że za zniszczenie Tuska oddałby wszystko i oddaje, a co najbardziej żałosne, dostaje w dupę na każdym kroku i musi dostawać, bo nie da się cepem walczyć ze snajperem.

  16. No ale do kogo Ty masz
    No ale do kogo Ty masz pretensje? Sama piszesz, że rządzi TVN nie Trwam, moim zdaniem z dwojga złego lepszy układ, ale to na marginesie. To co ci po niszowych interpretacjach w Trwam? Co więcej prezes już Rzepę uznał za kondominium. Manipulacja w TVN ma miejsce rzecz jasna, ale w Trwam odbywa się jeszcze z większą siłą, tyle że amatorsko i prostacko, a TVN robi to po mistrzowsku. Co z tego, że Ty czy Kaczyński setny raz wypowie te rozpaczliwe słowa, że TVN kłamie? Jak TVN po raz 1000 wyśmieje i Ciebie i Kaczyńskiego, a Trwam kłamie nieudolnie i do tego jest jedną wielką beczką śmiechu, która nigdy nie stanie się przeciwwagą dla TVN. Kaczyński walczy cepem i z Tuskiem i z TVN, jest dożywotnim parawanem dla Tuska, Michnika i TVN. A to co piszesz jest tylko wyrazem Twoich sympatii, niestety niewiele w tym racjonalnego podejścia, a przecież nie tak dawno napisałaś ciekawy komentarz o emocjach i myśleniu. Zapomnij przez chwilę o swoich sympatiach politycznych i medialnych, spójrz na wszystko okiem chłodnym, a zobaczysz, że tak się wygrać nie da. Uczciwie powtórzę bodaj 1000 raz, że mnie Kaczyński szczerze powiewa, tak jak Tusk i oni wszyscy Trwam i TVN, dlatego mnie jest łatwiej widzieć co jest grane i kto mnie usiłuje wydymać. Ani przez moment nie wierzyłem w cudowną przemianę i “misia” Jarosława, zawsze pisałem, że to polityczny majstersztyk i o ile idzie za tym racjonalny program, to warto zaryzykować, zwłaszcza, że nie ma wyboru. Teraz nie ma nic, nie ma planu, nie ma zaplecza, nie ma kadr, a Kaczyński ma tylko jeden polityczny plan – zajebać Tuska, po trupie brata, kraju i wszystkiego co ważne. Koniec z panem Kaczyńskim. Koniec! Zresztą ja nie mam zajoba aby wysadzić Tuska razem z Polską, ja myślę nad tym jak przekazać władzę ludziom dającym cień nadziei na normalność. Wszystkie polskie nieszczęścia ostatnich pięciu lat biorą się stąd, że trwają nieustanne debaty między kibicami nędznych zawodników, bo z Tuska to jeden wielki obciach nie Europa, a tacy ludzie jak Grabski czy Piłsudski Kaczyńskiego za ośmieszanie świętości posłaliby do Berezy. Małostkowość po obu stronach, żadnych wizji i ambicji, zwykła nawalanka między gówniarzami, z podcieraniem sobie gęby sztandarami. Jakoś nie mam wątpliwości co wybrałby Kaczyńskie w ofercie złotej rybki:

    1) Zajebać Tuska
    2) Odzyskać władzę

    Daje łeb, że za zniszczenie Tuska oddałby wszystko i oddaje, a co najbardziej żałosne, dostaje w dupę na każdym kroku i musi dostawać, bo nie da się cepem walczyć ze snajperem.