Reklama

Zmiany cywilizacyjne nie odzwierciedliły się jeszcze
w ludzkim zestawie genów cechami wynikającymi z doboru
naturalnego, bo przemysłowa cywilizacja trwa zbyt krótko,

Zmiany cywilizacyjne nie odzwierciedliły się jeszcze
w ludzkim zestawie genów cechami wynikającymi z doboru
naturalnego, bo przemysłowa cywilizacja trwa zbyt krótko,
a przede wszystkim jest zbyt zmienna.
Cywilizacja swoją zmiennością doprowadziła do
spowolnienia ewolucji biologicznej człowieka,
jeśli nie wręcz do jej zatrzymania.

Mała presja środowiska naturalnego i zmienność
sztucznego otoczenia człowieka cywilizacji
przemysłowej daje w wyniku brak ukierunkowanej
tendencji stałej zmian cech człowieka.

Jest jednak czynnik, który może się przyczyniać
do niszczenia osiągnięć ewolucyjnych naszego
gatunku, czyli do jego degeneracji.
Tym czynnikiem są nasze osiągnięcia technologiczne
ułatwiające nam życie i osiągnięcia medyczne
zwiększające naszą przeżywalność.
Nazwać to można krótko zmiejszeniem presji
środowiska naturalnego.

Najdrobniejsza zmiana ewolucyjna następuje, gdy
osobnik dorosły przekazuje swemu potomstwu
część swoich genów.
Ażeby je przekazać, musi dożyć wieku rozrodczego.
Aby dożyć wieku rozrodczego, musi się okazać
zdolnym do stawienia czoła presji otaczającego
go środowiska.

Człowiek cywilizacji przemysłowej obecnie żyje wygodnie
i bezpiecznie.
Powoduje to przeżywanie słabszych osobników, a także
rozprzestrzenianie się ich genów poprzez płodzone
potomstwo.

Pula genetyczna obecnego społeczeństwa przemysłowego
zaczyna zawierać coraz więcej genów o małej wartości.

Zjawisko to rysuje pewną wizję przyszłości…

Coraz więcej ludzi zacznie postrzegać życie jako
męczarnię z powodu złego stanu zdrowia.
Jeśli tak dalej pójdzie, za kilka pokoleń coraz więcej
ludzi – po marnym i krótkim zyciu – umierać będzie
przed osiągnięciem wieku rozrodczego.
Zdegenerowany genetycznie gatunek ludzki zacznie
wymierać.
Przedtem doprowadzi to do upadku systemu
ubezpieczeń.
Już dziś można zaobserwować zjawisko narastania
ilości próśb o dofinansowanie leczenia dzieci
niepełnosprawnych.
Przy zbyt dużej ilości takich próśb, możliwość
nawet dobrze zorganizowanego charytatywnego
finansowania leczenia okaże się niewystarczająca.

Jednym z rozwiązań narastającego problemu może
być sztuczna presja środowiska i sztuczny dobór naturalny
zastosowane w szpitalach, gdzie rodzą się dzieci.
Polega to na zastosowaniu minimalnego podtrzymania
życia noworodków, tak, by przy życiu pozostały
tylko noworodki w dobrze zdefiniowanych granicach
normy.
Słyszałem, że w Wielkiej Brytanii do tego już
się dąży.

Inne rozwiązanie problemu degeneracji genetycznej
społeczeństwa rodzi się samo, bez czyjejkolwiek
ingerencji.
To imigracja.
Sprowadziłbym do to hasła : “My odchodzimy,
a wy przychodzicie”, gdzie “wy”, to imigranci.
Imigranci przez dłuższy czas żyją w złych warunkach
wytwarzających ową brakującą presję środowiska.
Jednak, gdy się zasymilują ze społeczeństwem
gospodarza i oni z czasem będą żyli wygodnie i będą
w stanie zapewnić sobie opiekę medyczną, która
potrzyma przy życiu dziecko z dwiema głowami.

Quo vadis człowieku ?

Reklama

6 KOMENTARZE