Fantomowa noga stołu wuja Sama a sprawa Polska, Cz. VI. Widziały gały co brały, czyli jest super

Prześlij dalej:

Tym razem musimy rozpocząć od krótkiego kursu, w którym padną takie terminy jak giełda oraz spółka akcyjna i akcje. Dla przeważającej większości są to tematy znane, niemniej jednak bywają osoby, które nigdy nie interesowały się tym zagadnieniem. W efekcie ich wiedza jest zbyt powierzchowna, aby należycie zrozumieć mechanizmy, które są pochodną właśnie tych trzech terminów – giełdy i spółki akcyjnej oraz jej najmniejszej jednostki, akcji. Nie będziemy wgłębiali się w historię ani uwarunkowania techniczne czy prawne żadnego elementu. Same w sobie są na pewno  zagadnieniami interesującymi, ale nie czas tu i miejsce, a tematy znajdą oczywiście swe rozwiniecie w książce. To, o czym piszę tutaj, stanowi tzw. wiedzę użyteczną, która może przynieść wymierną korzyść, jak to mówią, tu i teraz. Niekoniecznie zysk z transakcji kupna i sprzedaży akcji, bo uniknięcie straty to także zysk. Może ten aspekt jest wręcz ważniejszy, jako że kwestia dbania o swój kapitał jest kluczowa w każdym przedsięwzięciu. Nie na darmo pewien facet w jarmułce na głowie pytał drugiego, proponującego mu biznes: „A ile można na tym stracić”? 

Garść podstawowych informacji. Spółka akcyjna to jednostka, której „statutowym” celem jest zorganizowana działalność gospodarcza, dążąca do osiągania zysku. Oczywiście, każdy z nas może taką spółkę założyć, pod warunkiem, że ma kapitał założycielski w wysokości 100.000 zł oraz pomysł. Kiedy już ją założy, ma prawo próbować sprzedać ją w ofercie publicznej innym oraz umieścić ją na giełdzie. Spółka akcyjna ma wybrany przez akcjonariuszy zarząd i radę nadzorczą, obowiązuje ją coroczne składanie bilansu i sprawozdania z działalności do Krajowego Rejestru Sądowego.  Słowo „statutowy” odnośnie celu zamieściłem w cudzysłowie, bo w rzeczywistości bywają jednostki, które powstają np. po to, by na przykład wystawiać fikcyjnych faktur VAT lub po prostu osiągać straty. Pierwsze jest znane, ostatnimi czasy wręcz z pierwszych stron prasy oraz mediów, wiec nie ma sensu tego tematu poruszać. Jeśli zaś chodzi o osiąganie strat z działalności, pewnie  wzbudzi to u wielu odruch zdziwienia, jednak rzecz jest banalnie prosta. Taka spółka pełni rolę usługową wobec innej, której służy za „fabrykę kosztów”. Nazywa się to fachowo „optymalizacja zysków” i jest nielegalne, ale trudne do udowodnienia. Ale temat ten nas nie interesuje, poruszyliśmy go celem porządku. My zajmujemy się podmiotami tzw. tradycyjnymi, czy jak kto woli, normalnymi, które przynajmniej w teorii chcą płacić uczciwie podatki oraz zarabiać, ale oczywiście spełniają zarazem warunek notowania ich na giełdzie.  No i co najważniejsze, deklarują chęć dzielenia się zyskami z akcjonariuszami, także tymi drobnymi, którym spółka sprzedała akcje. Generalnie, możemy stwierdzić, że założyciele spółki proponują nam uczestnictwo w czymś z założenia wysoce korzystnym. Ile jest w tym prawdy, zobaczymy już niebawem.

Obrót akcjami odbywa się na giełdach papierów wartościowych, w skrócie nazywanych giełdami. Wspomnę, że może być to dla laików nieco mylące, bo poza giełdami papierów wartościowych istnieją jeszcze giełdy towarowe (handluje się na nich np. surowcami jak ropa naftowa, węgiel, produkty rolne, energia elektryczna  itp…) oraz giełdy terminowe, na których przedmiotem handlu są tzw. instrumenty pochodne (m.in. kontrakty terminowe i opcje) wszelkich powyższych instrumentów z obu giełd, akcyjnej oraz towarowej.

Strony

Źródło foto: 
23739 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Marek Meissner

Autor artykułu: Marek Meissner

1 (liczba komentarzy)

  1. Dla mnie to jest w ogóle dziwne że takie firmy windykacyjne mają rację bytu to znaczy że potrafią na siebie zarobić. Dłużnicy obecnie znają swoje prawa dzięki zwłaszcza internetowi w którym roi się od serwisów z poradami dla dłużników. Prawie każdy już wie na przykład o przedawnieniu. Ponadto, znacznie wzrosła skuteczność egzekucji komorniczych a to głównie dzięki wprowadzeniu nowelizacji dotyczącej egzekucji z rachunków bankowych, odbywa się obecnie bez wcześniejszgo powiadomienia dłużnika: http://windykacje.info.pl/2017/10/zajecie-rachunku-bankowego-bez-wczesniejszego-powiadomienia/  Ponadto, mnóstwo wierzycieli samodzielnie kieruje proste pozwy wygodnie poprzez e-sąd. Biorąc wszystko do kupy dziwi to, że takie i inne firmy windykacyjne dalej działają i tak naprawdę nie wiadomo, o co w tym chodzi. Tym bardziej że zwykle są to niskie długi kupowane w pakietach w tysiącach sztuk (każda to inny dłużnik) gdzie nie ma mowy o windykacji terenowej, bo się nie opłaca. 

  2. Strony