Reklama

Eksperyment zakończył się na pierwszym etapie eksperymentu i to była najba

Eksperyment zakończył się na pierwszym etapie eksperymentu i to była najbardziej przewidywalna część eksperymentu. Są takie zabawy logiczne, służące jako testy. Pokazuje się ludziom, którzy aspirują na przykład do roli kierownika magazynu Biedronki, jakieś tam trzy linie i każe wskazać najdłuższą albo trójkąt w trójkącie i to wszystko w trójkącie. Przytłaczająca liczba kandydatów na kierowników magazynu Biedronki wskazuje linię nie najdłuższą, ale najwyraźniej namalowaną i trójkąty wyeksponowane najwyraźniej. Po przeprowadzonym eksperymencie, dyrektor Biedronki odpowiadający za kadry, nigdy nie wybiera tego kandydata który rozwiązał test najlepiej. Nie wybiera też najgorszego, wybiera średniaka. Tym sposobem w magazynach Biedronki królują średniacy widzący te najbardziej wyraźne linie i te najbardziej wyeksponowane trójkąty. Warto też dodać, że konkurujący ze sobą nie mają wiedzy, kto i jak napisał, tę wiedzę ma tylko dyrektor. Konkurujący nie wiedzą kogo i na co stać, ponieważ wynik testów jest oficjalny i potwierdzony urzędową tajemnicą. Przyjmuje się zatem, że średniacy z magazynów Biedronki, to są ludzie wybitni, bo wygrali w konkursach, a sama robota na takim stanowisku jest wyróżnieniem, ponieważ zawiera w sobie magiczne słowa hierarchiczne, choćby to był tylko kierownik, czy zastępca kierownika magazynu Biedronki. Czytając większość komentarzy pod eksperymentalnym tekstem widzę poziom kierowników magazynu Biedronki. Charakterystyczne, do znudzenia powtarzalne opinie i nawet schemat językowy zachowany co do przecinka. Otóż przeciętny Polak mówiąc o Polsce używa zwrotu: „My Polacy”. I dalej cała litania w imieniu Nas Polaków, o Nas Polakach. Staram się dostrzegać coś więcej niż najgrubsze linie i największe trójkąty i w tym banalnym paciorku, banalnych ludzi, widzę pojedynczą formę osobową zawierającą się w mnogiej. Mówiąc My Polacy, siłą rzeczy mówi się Ja Polak. Gdyby się powiedziało Wy Polacy, niektórzy Polacy, cześć Polaków, ostatecznie Oni, wówczas powiedziałby się o innych. Mówiąc My Polacy, mówi się Ja Polak. Konsekwentnie należy odczytać poszczególne opinie Polaków jako samooceny. Dlaczego te samooceny są na tak niskim poziomie asertywności, to jest zadanie dla specjalistów. Mnie jest trudno rozstrzygać dlaczego ktoś uważa się za pizdeczkę nienawidzącą ciot, tym bardziej nie mam pojęcia dlaczego we własnym domu ktoś inny chce mieć szwedzkiego, niemieckiego, czy rosyjskiego Anioła i chodzi mi o Anioła Stanisława, nie Gabriela. Zupełnie nie rozumiem skąd się biorą takie masochistyczne samooceny jak: dziedziczna bezmyślność impotencji myśli i chronicznego wyboru negatywnego. Tutaj musiałem czytać 6 razy, aby dostrzec wszystkie niuanse, nie czuję się najmocniej przy tego rodzaju fachowych diagnozach. Nie zrozumiałem niczego poza tym, że w tej opinii, opiniujący miał tak naprawdę jeszcze większą ochotę na samobiczowanie, ale w połowie stracił przytomność. Nie rozumiem masochizmu, który polega na katowaniu się banałami, lżeniu siebie, swoich rodziców, żony, mężów, dzieci, przyjaciół z Polski, których się sytuuje gdzieś między pizdeczkami i chronicznymi idiotami.


Rozumieć też nie chcę, bo wydaje mi się, że zajmowanie się przykładami skrajnego niedowartościowania nie ma sensu gdy się rozpatruje zjawiska w takiej skali jak naród. Każde stado osobniki słabe lub tylko okazujące słabość traktuje jako najniższe ogniwo w łańcuchu pokarmowym. Mówiąc brutalnie osobniki kulejące, a w tym wypadku osobność osobników jest wyjątkowo kulawa, odstają od reszty i w końcu giną rozszarpane przez własny gatunek albo osobniki nawet niżej stojące na drabinie ewolucji. Problem jest jednak bardziej złożony. Otóż tacy osobnicy są ulubieńcami dyrektorów Biedronek. Dyrektorzy Biedronek najbardziej boją się inteligencji swoich podwładnych, co jest rzeczą jak najbardziej zdrową i w przyrodzie nagradzaną. Dyrektor Biedronki szybciej oddałby życie własne i swojego pierworodnego niżby powiedział, że jest pizdeczką. Dyrektor nawet gdy daje dupy, mówi o nowych standardach, gdy czegoś nie rozumie, krzyczy, że idiota zadaje pytanie i tak dalej. Kierownicy Biedronek są dokładnie odwrotnie proporcjonalni, oni w nic nie wierzą, a najmniej w siebie. Nie mają większych niż kierownicze ambicje no i rozglądają się, czy im kto nie odbierze wszystkiego co mają: królestwa magazynu Biedronki. Rozglądając się dostrzegają najgrubsze linie i największe trójkąty. Po obserwacjach wychodzi im na to, że dyrekcja najbardziej lubi tych, którzy godzą się z zastanym porządkiem rzeczy. Dyrekcja najbardziej szanuje tych, którzy siebie nie szanują i nie zgłaszają do funkcjonowania Biedronki najmniejszych pretensji, powtarzając pokornie, że są fachowcy od takich zmian, nie byle pizdowaty kierownik.

Tym rad sposobem im większy masochista na kierowniczym urzędzie tym pewniejsza jego posada. W naturalnej konsekwencji kierownicy Biedronek prześcigają się w samobiczowaniu, lżeniu samych siebie i kierownictwa jako całości. Dzieje się tak dlatego, że dyrekcja wpoiła niższym szczeblom jedyną ścieżkę kariery, a kto się nie dostosuje i zakreśli więcej niż inni, dostrzegając niuanse w banałach, ten przegra. Przegrywając zostanie okrzyknięty głupkiem, a gdy odezwie się, że dyrekcja preferuje głupków i nie dopuszcza do kierowniczych stanowisk tych zdolniejszych, dowie się, że jest spiskowcem i frustratem. Wypracowany model jest nie tylko wierno poddańczy, wypracowany model jest religijny. W religiach panuje powszechne przekonanie wśród wiernych, stymulowane dogmatami, że sandałów dyrektorom wiązać nie godni, że prochem jeno na stopach wszechmogących. Takiemu porządkowi nie należy się dziwić. Kierownicy Biedronek są skazani na fanatyzm religijny i samobiczowanie, ponieważ oni są precyzyjnie wyselekcjonowani jako ci, którzy najwyżej są średni. Gdyby nastąpiła laicyzacja, czyli znormalnienie społecznych relacji, średniaki masowo tracą kierownicze stanowiska. Z tego i kilku pomniejszych powodów zdecydowana większość, bo tak to już jest, że średniacy stanowią większość, w sposób wybitnie demokratyczny decyduje o zastanym porządku rzeczy. Wszystko by pięknie pasowało do wszystkiego, tylko że gdy umieścimy powyższe zjawiska w takim kontekście i populacji jak naród, no to zaczynają się spekulacje. Otóż dyrektorzy mogą poniewierać kierownikami, ale sami o sobie mają najwyższe mniemania, dlatego ich ambicje mają nieograniczone apetyty. Każdy dyrektor chciałby być prezesem, prezesi z kolei są wybierani pośród dyrektorów, których przedsiębiorstwa są najbardziej prężne. Gdyby nawet przedsiębiorstwo Biedronka było prężne, trzeba powiedzieć, że reklama firmy wyklucza sukces. Nikt, poza masochistami, zatem perwersją i marginesem, nie uwierzy firmie, której kierownictwo reklamuje się jako stado idiotów, godzących się ze wszelkimi patologami w firmie, żeby nie stracić statusu kierowniczego. Gdzie szukać odpowiedzi?

Wydaje mi się, że w tak zwanym kontrwywiadzie handlowym. Istnieje na wolnym rynku coś takiego jak przenikanie do konkurencji, osłabienie i wyeliminowanie lub przejęcie za parę groszy. Wszystko wskazuje na to, patrząc na działania dyrekcji i poziom kierownictwa, którego rekrutacja przebiega w planowy sposób i polega na wynagradzaniu średniaków z możliwie najniższą samooceną, że dyrekcja nie jest zainteresowana rozwojem Biedronki. Powód takiego stanu rzeczy może być tylko jeden, dyrekcja Biedronki permanentnie osłabiając pozycję Biedronki realizuje interesy przedsiębiorstwa, które chce Biedronkę wykończyć albo przejąć. Inaczej zjawiska tłumaczyć się nie da. Nie wiem kto robi w Biedronce za dyrekcję, na pewno wiem, że to nie są ci sami ludzie, którzy robią za kierownictwo, to jest zupełnie inny typ mentalny, wręcz ludzie z innego świata. Wiem natomiast, że jak się klienci nie przebudzą i będą marzyć o kierowniczych stanowiskach w Biedronce, prześcigając się w okazywaniu pogardy dla samego siebie, to za chwilę będą płacić wyższe ceny zarówno za cukier jak i psychiczne samopoczucie. Po przejęciu trzeba będzie się upodlić jeszcze bardziej, żeby liczyć na jakiś przeterminowany ochłap w promocji. Proponuję w związku z tym pozostawić patologię na marginesie i przeskoczyć szczebel kierowniczy, aspirując od razu do stanowisk dyrektorskich. Moje poczucie wartości jest tak olbrzymie, że i tym etapem gardzę, moją ambicją jest prezesura, co wcześniej czy później się stanie, a wówczas polecą wszyscy kierownicy i nie uchowa się żaden dyrektor, ponieważ ja nie toleruję średniaków i nie wierzę obcym, którzy promują średniaków-masochistów, w moim najlepiej pojętym interesie, czy on się nazywa prywatny, czy państwowy nie ma znaczenia.

PS Moje przerośnięte ambicje, w które wchodzę bez kompleksów potrzebują solidnej reklamy, dlatego pozostawiam do dyspozycji kilka form, wystarczy kliknąć. Równie ważne jest sławienie mojej osoby jako wybitnego autora wybitnej książki. Jak zostanę prezesem będę pamiętał o tych, którzy byli wybitni na tym polu.

PS2 W tytule oczywiście się nie pomyliłem, tylko cytowałem średniaków.

Reklama
Poprzedni artykułAle bieda w naszej polityce….
Następny artykułPrzekroczyć Bramę Raju
Matka Kurka
Młody, wysportowany, inteligentny, przystojny, czuły mąż i ojciec. Geniusz i wirtuoz klawiatury, błyskotliwy analityk rzeczywistości wszelakiej. Kochany i rozchwytywany, bezkompromisowy, skromny, wyrozumiały. 1. Ulubiona potrawa: żur na zakwasie. 2. Ulubiona kapela: muzyka z tamtych lat. 3. Ulubiony kolor: brak danych. 4. Ulubione słowo: ja. Wolny, żonaty, pijący daltonista.

66 KOMENTARZE

  1. By zrozumieć Kurkę
    Dwa rozwiązania widzę drodzy Państwo:
    1) Być socjologiem z powołania, uważnym obserwatorem życia publicznego, obiektywnie i jak najdalej patrzącym zarówno wstecz jak i wprzód życia społecznego, strategiem mającym cechy geniusza, a może i nim samym być.
    2) Łatwiejsze, ale bardziej pracochłonne – poczytać ze zrozumieniem tych którzy wiedzą więcej – zgodnie z zasadą “jeśli chcesz zmądrzeć, musisz obcować z mądrzejszymi od siebie”. Osobiście polecam, w odniesieniu do ostatnich wątków Kurki, Felsztyńskiego Jurija, Litwinienkę Aleksandra i Suworowa Wiktora etc.

    P.S. Zastrzegam sobie prawo do pomyłki, pozdrwaiam wszystkich, szczególnie kandydatów na szczebel kierowniczy w Biedronkach. 🙂

  2. By zrozumieć Kurkę
    Dwa rozwiązania widzę drodzy Państwo:
    1) Być socjologiem z powołania, uważnym obserwatorem życia publicznego, obiektywnie i jak najdalej patrzącym zarówno wstecz jak i wprzód życia społecznego, strategiem mającym cechy geniusza, a może i nim samym być.
    2) Łatwiejsze, ale bardziej pracochłonne – poczytać ze zrozumieniem tych którzy wiedzą więcej – zgodnie z zasadą “jeśli chcesz zmądrzeć, musisz obcować z mądrzejszymi od siebie”. Osobiście polecam, w odniesieniu do ostatnich wątków Kurki, Felsztyńskiego Jurija, Litwinienkę Aleksandra i Suworowa Wiktora etc.

    P.S. Zastrzegam sobie prawo do pomyłki, pozdrwaiam wszystkich, szczególnie kandydatów na szczebel kierowniczy w Biedronkach. 🙂

  3. By zrozumieć Kurkę
    Dwa rozwiązania widzę drodzy Państwo:
    1) Być socjologiem z powołania, uważnym obserwatorem życia publicznego, obiektywnie i jak najdalej patrzącym zarówno wstecz jak i wprzód życia społecznego, strategiem mającym cechy geniusza, a może i nim samym być.
    2) Łatwiejsze, ale bardziej pracochłonne – poczytać ze zrozumieniem tych którzy wiedzą więcej – zgodnie z zasadą “jeśli chcesz zmądrzeć, musisz obcować z mądrzejszymi od siebie”. Osobiście polecam, w odniesieniu do ostatnich wątków Kurki, Felsztyńskiego Jurija, Litwinienkę Aleksandra i Suworowa Wiktora etc.

    P.S. Zastrzegam sobie prawo do pomyłki, pozdrwaiam wszystkich, szczególnie kandydatów na szczebel kierowniczy w Biedronkach. 🙂

  4. Cały ten wielki i wszystkich trapiący dylemat
    polskości, patriotyzmu czy jak tam zwał…
    załatwi złodziej, nasz polski, jakżeby inaczej. Sprzeda po prostu cały ten problem. Ten śmieszny kraj.
    Może nie od razu i nie w całości, ale po kawałku pójdzie. Po kawałku i na raty.
    Teraz kolej na kolej.
    To znaczy – na PKL.

  5. Cały ten wielki i wszystkich trapiący dylemat
    polskości, patriotyzmu czy jak tam zwał…
    załatwi złodziej, nasz polski, jakżeby inaczej. Sprzeda po prostu cały ten problem. Ten śmieszny kraj.
    Może nie od razu i nie w całości, ale po kawałku pójdzie. Po kawałku i na raty.
    Teraz kolej na kolej.
    To znaczy – na PKL.

  6. Cały ten wielki i wszystkich trapiący dylemat
    polskości, patriotyzmu czy jak tam zwał…
    załatwi złodziej, nasz polski, jakżeby inaczej. Sprzeda po prostu cały ten problem. Ten śmieszny kraj.
    Może nie od razu i nie w całości, ale po kawałku pójdzie. Po kawałku i na raty.
    Teraz kolej na kolej.
    To znaczy – na PKL.

  7. Hej, jak tam kierowniki?
    Żyjecie jeszcze? Widzę, że ktoś tam coś bąka, ale cichutko. Ależ się po Was Kurka przejechał. Rację miał.

    Małem wziąć udział w teście ale nie zdążyłem. Może i dobrze, mam satysfakcję, że nic z powyższej krytyki mnie nie dotyczy. Często tu podkreślano, że należycie do niewielkiej grupy inteligentnych ludzi około 7% .
    Więc dlaczego zdaliscie konkurs na kierownika, a nie dyrektora Biedronki?
    Ja Wam powiem dlaczego. I nie dlatego powiem, bo tylko zgaduję, powiem bo dawno zauważyłem, że Wasze wpisy na forum nie są do końca szczere, są trochę sztucznie ociosane i pogrubione, nawet styl piszących tu dziwczyn jest twardy.
    Często za wszelką cenę chcecie ukryć swoje naiwne, infantylne marzenia o dobrym świecie, religii, ojczyźnie, a tym samym przypodobać się Kurce, a nawet przebić go w jego cyniźmie, który w jedgo wykonaniu postrzegam jako figurę literacką, którą stosuje jako prowokację, przerysowanie, abyśmy lepiej zrozumieli jego teksty.
    Nie chcecie zeby ktoś nie daj Boże pomyślał, że nie jesteście cool, a Kurka nie wziął Was za Bogoojczyźniane kmioty, skrytykował, a może i zbanował. Nie mam pojęcia w jakim jestescie wieku, ale większość chyba w latach okołokurkowych lub wyżej, więc tym bardziej tego nie rozumiem.
    Często Kurka kpił z pajaca Wojewódzkiego, ja jednak uważam, że on na swojej kanapie pełni trochę rolę
    gospodarza naszego forum. Jest tak mocno wyluzowany z każdej sztampy, z każdego stereotypu, wręcz nietykalny, nie mozecie go niczym urazić, bo on już przyjął taka pozycję z góry. Gość mający zdecydowane, wyraziste poglądy i przechyły, obojętnie w która stronę robi wiochę. A tego raczej się nie lubi. Ludziska u Powiatowego, jak tylko dotkną tyłkiem telewizyjnej kanapy momentalnie są cool i spoko.
    Tak, to jest nasza kultura masowa, promowana w TV, to niestety nie Kabaret Starszych Panów.
    To Powiatowy, pani Zapendowska, Kora, Kutz, Niesioł, to Czubaszek, Olbrychski itd itd, to ludzie kultury, to na nich spoczywa … ach szkoda słów co też może na nich spoczywać …uwazają, ze nie ma zadnych granic, żadnych świętości, mozna wszystko powiedzieć i każdego obrazić, a nawet kopnąć i sponiewierać.
    Dzisiaj nie wolno być wrażliwcem, nie wolno być romantykiem, wiernym religii, tradycji, rodzinie, swojej starzejącej się żonie, ojczyźnie, wierzyć w uczciwe interesy, dotrzymywać słowa. To wszystko jest wyśmiane, to wiocha i obora, to wszystko dla głupich leszczy, trza być cool. No to my som cool.
    Mamy dystans, nie wolno się przyznać, że na zjazdy korporacyjne wozimy w walizce starego pluszowego misia bez oczka, cośmy dostali od starej babci, słuchaczki Radia Maryja,
    A tak a propos, coś cicho o tym ostatnio.
    Kurko, ja sobie dam głowę uciąć, że My tu wszyscy Polacy jesteśmy w rzeczywistości materiałem na Dyrektorów Biedronki. Tylko ostatnio ciężko z ,więc wszyscy się przekwalifikowali.
    A może wiarę w siebie zabijano nas powoli, przez wszystkie te lata, wszystkie lata. Wierzę jednak, że nikt, niczego, co polskie się nie wstydzi. Polacy to dumny Naród.
    PS 1 Panie Piotrze, nie wiem czy będę dobrze zrozumiany, ale bardzo mi się podoba Pana robota na tym forum, nikt lepiej nie otwiera nam oczu, ma Pan świetne spostrzeżenia i analizy. No może za wyjątkiem “nadzieji” pokładanej w PJN.
    PS 2 Cenię nawet to, że nie skasował Pan swoich starych wpisów, kiedy jechał Pan po Kaczorach jak po zdechłej kobyle.
    PS 3 Gdyby Pan brał udział w swoim teście, to jakim zdarzeniem w XX wieku wg Pana, Polska została najbardziej skrzywdzona. Ja wybrałbym pakt Ribentropp Mołotow kampanię wrześniowa i agresję Sowietów 17.09.1939 no i oczywiście wszystko co było później.

    Pozdrawiam wszystkich
    Bądźmy sobą

    • Zdążyłeś, Panie Kierowniku
      Wiesz, co to jest kobieca intuicja? To jest coś takiego, co mnie trafiło między rybnym a nabiałem.
      Przejdź się, może Cię trafi, a jeśli nie, to twardym dziewczyńskim stylem piszę, że zdążyłeś.

      Zanim pójdę na dziecięce obuwie, chciałabym skomentować pakt Ribbentrop-Mołotow, który zgłosiłeś. Świństwo, jakich mało, ale trwało krótko. Gdyby go nie było, Polskę zalaliby tylko Niemcy i tak samo jak z paktem, to i bez paktu – nikt by nie pomógł, bo nigdy nie miał takiego zamiaru. Ten pakt nie spowodował daleko idących zmian, jak zdrada pt. “Teheran-Jałta-Poczdam”.

      Oczywiście nie wiemy, co MK miał na myśli. Ale nie ma potrzeby zgadywania czyichś myśli.
      Tak, jak napisałeś: Bądźmy sobą.

    • Masz Jerzyku sporo racji, ale wyciąganie Wojewódzkiego
      na wzór-idola, to już idiotyzm albo czysta naiwność. On kupił nowe porsche i musi bardzo, ale to bardzo uważać. On MUSI szczać i pluć tylko w jedną stronę – na jeden grób i na jedną głowę. To w Polsce daje dzisiaj WSZYSTKO. Oto dowody : Majewski ,,wypluł i wyszczał” kontrakt za 3 mln polskich złotych(nędzna reklama marnego banku). Małysz, zaraz po tym jak opluł starego, siwego prezesa – dostał propozycję ambasadora(blacharz-dekarz). Stary i żałosny Olbrychski, jak tylko wyzwał starego, pogrążonego w żałobie prezesa, dostał zaraz mnóstwo propozycji – nawet nagrał piosenkę, przy której pijackie zaśpiewy kiboli to ,,poważna” muzyka. To tylko z ostatniego tygodnia.

  8. Hej, jak tam kierowniki?
    Żyjecie jeszcze? Widzę, że ktoś tam coś bąka, ale cichutko. Ależ się po Was Kurka przejechał. Rację miał.

    Małem wziąć udział w teście ale nie zdążyłem. Może i dobrze, mam satysfakcję, że nic z powyższej krytyki mnie nie dotyczy. Często tu podkreślano, że należycie do niewielkiej grupy inteligentnych ludzi około 7% .
    Więc dlaczego zdaliscie konkurs na kierownika, a nie dyrektora Biedronki?
    Ja Wam powiem dlaczego. I nie dlatego powiem, bo tylko zgaduję, powiem bo dawno zauważyłem, że Wasze wpisy na forum nie są do końca szczere, są trochę sztucznie ociosane i pogrubione, nawet styl piszących tu dziwczyn jest twardy.
    Często za wszelką cenę chcecie ukryć swoje naiwne, infantylne marzenia o dobrym świecie, religii, ojczyźnie, a tym samym przypodobać się Kurce, a nawet przebić go w jego cyniźmie, który w jedgo wykonaniu postrzegam jako figurę literacką, którą stosuje jako prowokację, przerysowanie, abyśmy lepiej zrozumieli jego teksty.
    Nie chcecie zeby ktoś nie daj Boże pomyślał, że nie jesteście cool, a Kurka nie wziął Was za Bogoojczyźniane kmioty, skrytykował, a może i zbanował. Nie mam pojęcia w jakim jestescie wieku, ale większość chyba w latach okołokurkowych lub wyżej, więc tym bardziej tego nie rozumiem.
    Często Kurka kpił z pajaca Wojewódzkiego, ja jednak uważam, że on na swojej kanapie pełni trochę rolę
    gospodarza naszego forum. Jest tak mocno wyluzowany z każdej sztampy, z każdego stereotypu, wręcz nietykalny, nie mozecie go niczym urazić, bo on już przyjął taka pozycję z góry. Gość mający zdecydowane, wyraziste poglądy i przechyły, obojętnie w która stronę robi wiochę. A tego raczej się nie lubi. Ludziska u Powiatowego, jak tylko dotkną tyłkiem telewizyjnej kanapy momentalnie są cool i spoko.
    Tak, to jest nasza kultura masowa, promowana w TV, to niestety nie Kabaret Starszych Panów.
    To Powiatowy, pani Zapendowska, Kora, Kutz, Niesioł, to Czubaszek, Olbrychski itd itd, to ludzie kultury, to na nich spoczywa … ach szkoda słów co też może na nich spoczywać …uwazają, ze nie ma zadnych granic, żadnych świętości, mozna wszystko powiedzieć i każdego obrazić, a nawet kopnąć i sponiewierać.
    Dzisiaj nie wolno być wrażliwcem, nie wolno być romantykiem, wiernym religii, tradycji, rodzinie, swojej starzejącej się żonie, ojczyźnie, wierzyć w uczciwe interesy, dotrzymywać słowa. To wszystko jest wyśmiane, to wiocha i obora, to wszystko dla głupich leszczy, trza być cool. No to my som cool.
    Mamy dystans, nie wolno się przyznać, że na zjazdy korporacyjne wozimy w walizce starego pluszowego misia bez oczka, cośmy dostali od starej babci, słuchaczki Radia Maryja,
    A tak a propos, coś cicho o tym ostatnio.
    Kurko, ja sobie dam głowę uciąć, że My tu wszyscy Polacy jesteśmy w rzeczywistości materiałem na Dyrektorów Biedronki. Tylko ostatnio ciężko z ,więc wszyscy się przekwalifikowali.
    A może wiarę w siebie zabijano nas powoli, przez wszystkie te lata, wszystkie lata. Wierzę jednak, że nikt, niczego, co polskie się nie wstydzi. Polacy to dumny Naród.
    PS 1 Panie Piotrze, nie wiem czy będę dobrze zrozumiany, ale bardzo mi się podoba Pana robota na tym forum, nikt lepiej nie otwiera nam oczu, ma Pan świetne spostrzeżenia i analizy. No może za wyjątkiem “nadzieji” pokładanej w PJN.
    PS 2 Cenię nawet to, że nie skasował Pan swoich starych wpisów, kiedy jechał Pan po Kaczorach jak po zdechłej kobyle.
    PS 3 Gdyby Pan brał udział w swoim teście, to jakim zdarzeniem w XX wieku wg Pana, Polska została najbardziej skrzywdzona. Ja wybrałbym pakt Ribentropp Mołotow kampanię wrześniowa i agresję Sowietów 17.09.1939 no i oczywiście wszystko co było później.

    Pozdrawiam wszystkich
    Bądźmy sobą

    • Zdążyłeś, Panie Kierowniku
      Wiesz, co to jest kobieca intuicja? To jest coś takiego, co mnie trafiło między rybnym a nabiałem.
      Przejdź się, może Cię trafi, a jeśli nie, to twardym dziewczyńskim stylem piszę, że zdążyłeś.

      Zanim pójdę na dziecięce obuwie, chciałabym skomentować pakt Ribbentrop-Mołotow, który zgłosiłeś. Świństwo, jakich mało, ale trwało krótko. Gdyby go nie było, Polskę zalaliby tylko Niemcy i tak samo jak z paktem, to i bez paktu – nikt by nie pomógł, bo nigdy nie miał takiego zamiaru. Ten pakt nie spowodował daleko idących zmian, jak zdrada pt. “Teheran-Jałta-Poczdam”.

      Oczywiście nie wiemy, co MK miał na myśli. Ale nie ma potrzeby zgadywania czyichś myśli.
      Tak, jak napisałeś: Bądźmy sobą.

    • Masz Jerzyku sporo racji, ale wyciąganie Wojewódzkiego
      na wzór-idola, to już idiotyzm albo czysta naiwność. On kupił nowe porsche i musi bardzo, ale to bardzo uważać. On MUSI szczać i pluć tylko w jedną stronę – na jeden grób i na jedną głowę. To w Polsce daje dzisiaj WSZYSTKO. Oto dowody : Majewski ,,wypluł i wyszczał” kontrakt za 3 mln polskich złotych(nędzna reklama marnego banku). Małysz, zaraz po tym jak opluł starego, siwego prezesa – dostał propozycję ambasadora(blacharz-dekarz). Stary i żałosny Olbrychski, jak tylko wyzwał starego, pogrążonego w żałobie prezesa, dostał zaraz mnóstwo propozycji – nawet nagrał piosenkę, przy której pijackie zaśpiewy kiboli to ,,poważna” muzyka. To tylko z ostatniego tygodnia.

  9. Hej, jak tam kierowniki?
    Żyjecie jeszcze? Widzę, że ktoś tam coś bąka, ale cichutko. Ależ się po Was Kurka przejechał. Rację miał.

    Małem wziąć udział w teście ale nie zdążyłem. Może i dobrze, mam satysfakcję, że nic z powyższej krytyki mnie nie dotyczy. Często tu podkreślano, że należycie do niewielkiej grupy inteligentnych ludzi około 7% .
    Więc dlaczego zdaliscie konkurs na kierownika, a nie dyrektora Biedronki?
    Ja Wam powiem dlaczego. I nie dlatego powiem, bo tylko zgaduję, powiem bo dawno zauważyłem, że Wasze wpisy na forum nie są do końca szczere, są trochę sztucznie ociosane i pogrubione, nawet styl piszących tu dziwczyn jest twardy.
    Często za wszelką cenę chcecie ukryć swoje naiwne, infantylne marzenia o dobrym świecie, religii, ojczyźnie, a tym samym przypodobać się Kurce, a nawet przebić go w jego cyniźmie, który w jedgo wykonaniu postrzegam jako figurę literacką, którą stosuje jako prowokację, przerysowanie, abyśmy lepiej zrozumieli jego teksty.
    Nie chcecie zeby ktoś nie daj Boże pomyślał, że nie jesteście cool, a Kurka nie wziął Was za Bogoojczyźniane kmioty, skrytykował, a może i zbanował. Nie mam pojęcia w jakim jestescie wieku, ale większość chyba w latach okołokurkowych lub wyżej, więc tym bardziej tego nie rozumiem.
    Często Kurka kpił z pajaca Wojewódzkiego, ja jednak uważam, że on na swojej kanapie pełni trochę rolę
    gospodarza naszego forum. Jest tak mocno wyluzowany z każdej sztampy, z każdego stereotypu, wręcz nietykalny, nie mozecie go niczym urazić, bo on już przyjął taka pozycję z góry. Gość mający zdecydowane, wyraziste poglądy i przechyły, obojętnie w która stronę robi wiochę. A tego raczej się nie lubi. Ludziska u Powiatowego, jak tylko dotkną tyłkiem telewizyjnej kanapy momentalnie są cool i spoko.
    Tak, to jest nasza kultura masowa, promowana w TV, to niestety nie Kabaret Starszych Panów.
    To Powiatowy, pani Zapendowska, Kora, Kutz, Niesioł, to Czubaszek, Olbrychski itd itd, to ludzie kultury, to na nich spoczywa … ach szkoda słów co też może na nich spoczywać …uwazają, ze nie ma zadnych granic, żadnych świętości, mozna wszystko powiedzieć i każdego obrazić, a nawet kopnąć i sponiewierać.
    Dzisiaj nie wolno być wrażliwcem, nie wolno być romantykiem, wiernym religii, tradycji, rodzinie, swojej starzejącej się żonie, ojczyźnie, wierzyć w uczciwe interesy, dotrzymywać słowa. To wszystko jest wyśmiane, to wiocha i obora, to wszystko dla głupich leszczy, trza być cool. No to my som cool.
    Mamy dystans, nie wolno się przyznać, że na zjazdy korporacyjne wozimy w walizce starego pluszowego misia bez oczka, cośmy dostali od starej babci, słuchaczki Radia Maryja,
    A tak a propos, coś cicho o tym ostatnio.
    Kurko, ja sobie dam głowę uciąć, że My tu wszyscy Polacy jesteśmy w rzeczywistości materiałem na Dyrektorów Biedronki. Tylko ostatnio ciężko z ,więc wszyscy się przekwalifikowali.
    A może wiarę w siebie zabijano nas powoli, przez wszystkie te lata, wszystkie lata. Wierzę jednak, że nikt, niczego, co polskie się nie wstydzi. Polacy to dumny Naród.
    PS 1 Panie Piotrze, nie wiem czy będę dobrze zrozumiany, ale bardzo mi się podoba Pana robota na tym forum, nikt lepiej nie otwiera nam oczu, ma Pan świetne spostrzeżenia i analizy. No może za wyjątkiem “nadzieji” pokładanej w PJN.
    PS 2 Cenię nawet to, że nie skasował Pan swoich starych wpisów, kiedy jechał Pan po Kaczorach jak po zdechłej kobyle.
    PS 3 Gdyby Pan brał udział w swoim teście, to jakim zdarzeniem w XX wieku wg Pana, Polska została najbardziej skrzywdzona. Ja wybrałbym pakt Ribentropp Mołotow kampanię wrześniowa i agresję Sowietów 17.09.1939 no i oczywiście wszystko co było później.

    Pozdrawiam wszystkich
    Bądźmy sobą

    • Zdążyłeś, Panie Kierowniku
      Wiesz, co to jest kobieca intuicja? To jest coś takiego, co mnie trafiło między rybnym a nabiałem.
      Przejdź się, może Cię trafi, a jeśli nie, to twardym dziewczyńskim stylem piszę, że zdążyłeś.

      Zanim pójdę na dziecięce obuwie, chciałabym skomentować pakt Ribbentrop-Mołotow, który zgłosiłeś. Świństwo, jakich mało, ale trwało krótko. Gdyby go nie było, Polskę zalaliby tylko Niemcy i tak samo jak z paktem, to i bez paktu – nikt by nie pomógł, bo nigdy nie miał takiego zamiaru. Ten pakt nie spowodował daleko idących zmian, jak zdrada pt. “Teheran-Jałta-Poczdam”.

      Oczywiście nie wiemy, co MK miał na myśli. Ale nie ma potrzeby zgadywania czyichś myśli.
      Tak, jak napisałeś: Bądźmy sobą.

    • Masz Jerzyku sporo racji, ale wyciąganie Wojewódzkiego
      na wzór-idola, to już idiotyzm albo czysta naiwność. On kupił nowe porsche i musi bardzo, ale to bardzo uważać. On MUSI szczać i pluć tylko w jedną stronę – na jeden grób i na jedną głowę. To w Polsce daje dzisiaj WSZYSTKO. Oto dowody : Majewski ,,wypluł i wyszczał” kontrakt za 3 mln polskich złotych(nędzna reklama marnego banku). Małysz, zaraz po tym jak opluł starego, siwego prezesa – dostał propozycję ambasadora(blacharz-dekarz). Stary i żałosny Olbrychski, jak tylko wyzwał starego, pogrążonego w żałobie prezesa, dostał zaraz mnóstwo propozycji – nawet nagrał piosenkę, przy której pijackie zaśpiewy kiboli to ,,poważna” muzyka. To tylko z ostatniego tygodnia.

  10. ten kot nie jest od tego ogona
    Ja tam się nie czuję walcem Matki przejechana, tylko późno wstaję. Też mam o sobie znakomite mniemanie, a kto się z tym nie zgadza, ten nie dojrzał, żeby dojrzeć i niech sobie jeszcze poogląda.
    Biedronkowa parabola w żaden sposób nie pozostaje w sprzeczności z tym, cośmy tam pospołu napisali, mówi wręcz dokładnie to samo. Bierna lub głupia, a raczej dwa w jednym, większość oddała władzę złodziejom i łajdakom. Nikt i nic już nie uratuje Biedronki.
    A poza tym padł mi główny komputer i to mi teraz robi temat.
    Sam eksperyment? Ten kot nie jest od tego ogona.
    Klikam.

  11. ten kot nie jest od tego ogona
    Ja tam się nie czuję walcem Matki przejechana, tylko późno wstaję. Też mam o sobie znakomite mniemanie, a kto się z tym nie zgadza, ten nie dojrzał, żeby dojrzeć i niech sobie jeszcze poogląda.
    Biedronkowa parabola w żaden sposób nie pozostaje w sprzeczności z tym, cośmy tam pospołu napisali, mówi wręcz dokładnie to samo. Bierna lub głupia, a raczej dwa w jednym, większość oddała władzę złodziejom i łajdakom. Nikt i nic już nie uratuje Biedronki.
    A poza tym padł mi główny komputer i to mi teraz robi temat.
    Sam eksperyment? Ten kot nie jest od tego ogona.
    Klikam.

  12. ten kot nie jest od tego ogona
    Ja tam się nie czuję walcem Matki przejechana, tylko późno wstaję. Też mam o sobie znakomite mniemanie, a kto się z tym nie zgadza, ten nie dojrzał, żeby dojrzeć i niech sobie jeszcze poogląda.
    Biedronkowa parabola w żaden sposób nie pozostaje w sprzeczności z tym, cośmy tam pospołu napisali, mówi wręcz dokładnie to samo. Bierna lub głupia, a raczej dwa w jednym, większość oddała władzę złodziejom i łajdakom. Nikt i nic już nie uratuje Biedronki.
    A poza tym padł mi główny komputer i to mi teraz robi temat.
    Sam eksperyment? Ten kot nie jest od tego ogona.
    Klikam.

  13. Cieszyc sie, z bycia uwazanym za najsredniejszego
    sredniaka, czy plakac? Dobrze, ze nie mialem wczoraj wieczorem czasu zey spojrzec na kolejny wpis… 🙂
    Piszac My Polacy raczej mysli sie o nas Polakach, a nie o Ja Polak. Wrecz w takich przypadkach raczej mysli sie bardziej o “oni” anizeli “my” czy “ja”. No, ale co kto chce zobaczyc… Chcesz zobaczyc lzenie siebie, rodziny czy znajomych, prosze bardzo, Twoj odbior, Twoj wybor. Tylko potem nie narzekaj, ze do rzadzenia zostali wybrani ci gorsi, glupsi, albo cwaniacy i to nie Ty ich wybrales. Nie zastanawiaj sie dlaczego, bo to w takim razie nie ma sensu. Uwazasz, ze nie jestesmy tacy, jak to opisalem? Uwazasz sie za lepszego? No i slusznie, bardzo dobrze, ale jestes wyjatkiem potwierdzajacym regule. Chcialoby sie spytac, ze skoro durni sa ci, co oceniaja wiekszosc tak kiepsko, to czemu jest tak kiepsko?

  14. Cieszyc sie, z bycia uwazanym za najsredniejszego
    sredniaka, czy plakac? Dobrze, ze nie mialem wczoraj wieczorem czasu zey spojrzec na kolejny wpis… 🙂
    Piszac My Polacy raczej mysli sie o nas Polakach, a nie o Ja Polak. Wrecz w takich przypadkach raczej mysli sie bardziej o “oni” anizeli “my” czy “ja”. No, ale co kto chce zobaczyc… Chcesz zobaczyc lzenie siebie, rodziny czy znajomych, prosze bardzo, Twoj odbior, Twoj wybor. Tylko potem nie narzekaj, ze do rzadzenia zostali wybrani ci gorsi, glupsi, albo cwaniacy i to nie Ty ich wybrales. Nie zastanawiaj sie dlaczego, bo to w takim razie nie ma sensu. Uwazasz, ze nie jestesmy tacy, jak to opisalem? Uwazasz sie za lepszego? No i slusznie, bardzo dobrze, ale jestes wyjatkiem potwierdzajacym regule. Chcialoby sie spytac, ze skoro durni sa ci, co oceniaja wiekszosc tak kiepsko, to czemu jest tak kiepsko?

  15. Cieszyc sie, z bycia uwazanym za najsredniejszego
    sredniaka, czy plakac? Dobrze, ze nie mialem wczoraj wieczorem czasu zey spojrzec na kolejny wpis… 🙂
    Piszac My Polacy raczej mysli sie o nas Polakach, a nie o Ja Polak. Wrecz w takich przypadkach raczej mysli sie bardziej o “oni” anizeli “my” czy “ja”. No, ale co kto chce zobaczyc… Chcesz zobaczyc lzenie siebie, rodziny czy znajomych, prosze bardzo, Twoj odbior, Twoj wybor. Tylko potem nie narzekaj, ze do rzadzenia zostali wybrani ci gorsi, glupsi, albo cwaniacy i to nie Ty ich wybrales. Nie zastanawiaj sie dlaczego, bo to w takim razie nie ma sensu. Uwazasz, ze nie jestesmy tacy, jak to opisalem? Uwazasz sie za lepszego? No i slusznie, bardzo dobrze, ale jestes wyjatkiem potwierdzajacym regule. Chcialoby sie spytac, ze skoro durni sa ci, co oceniaja wiekszosc tak kiepsko, to czemu jest tak kiepsko?

  16. Możnaby zrobić eksperyment kulinarny
    dać MatceKurce do skosztowania paru dań mięsnych przyrządzonych przez wybitnego kucharza, poprosić o wybór najlepszego, a następnie ujawnić – to Pana piesek był, hahahahah! Mniej więcej tyle był wart ten eksperyment.

    Dla mnie wnioskiem podstawowym z eksperymentu jest to, że nie wydarzyło nam się w historii nic, co w podobnej formie nie zdarzyło się innym narodom, w szczególności takim, które potem “dokonały wielkich czynów”.

    Elity przywiezione w teczce z zagranicy? Proszę bardzo – w Anglii cała elita mówiła kiedyś po francusku. Ślady w języku pozostały do dzisiaj, szczególnie w sferze kulinarnej, no ale potem Anglicy pogonili Żabojadom kota i reszta jest historią.

    Każdy sobie rzepkę skrobie? Proszę bardzo, Niemcy składali się w pewnym momencie z setki państewek, dopóki nie pojawili się Prusacy i nie złapali “Filozofów i poetów” za mordę.

    Nawet największa podłość w/g mnie, tzn. próba fizycznej eksterminacji przez próbę odcięcia Polsce głowy też ma przykłady w historii i bynajmniej zanik nie jest zdeterminowany.

  17. Możnaby zrobić eksperyment kulinarny
    dać MatceKurce do skosztowania paru dań mięsnych przyrządzonych przez wybitnego kucharza, poprosić o wybór najlepszego, a następnie ujawnić – to Pana piesek był, hahahahah! Mniej więcej tyle był wart ten eksperyment.

    Dla mnie wnioskiem podstawowym z eksperymentu jest to, że nie wydarzyło nam się w historii nic, co w podobnej formie nie zdarzyło się innym narodom, w szczególności takim, które potem “dokonały wielkich czynów”.

    Elity przywiezione w teczce z zagranicy? Proszę bardzo – w Anglii cała elita mówiła kiedyś po francusku. Ślady w języku pozostały do dzisiaj, szczególnie w sferze kulinarnej, no ale potem Anglicy pogonili Żabojadom kota i reszta jest historią.

    Każdy sobie rzepkę skrobie? Proszę bardzo, Niemcy składali się w pewnym momencie z setki państewek, dopóki nie pojawili się Prusacy i nie złapali “Filozofów i poetów” za mordę.

    Nawet największa podłość w/g mnie, tzn. próba fizycznej eksterminacji przez próbę odcięcia Polsce głowy też ma przykłady w historii i bynajmniej zanik nie jest zdeterminowany.

  18. Możnaby zrobić eksperyment kulinarny
    dać MatceKurce do skosztowania paru dań mięsnych przyrządzonych przez wybitnego kucharza, poprosić o wybór najlepszego, a następnie ujawnić – to Pana piesek był, hahahahah! Mniej więcej tyle był wart ten eksperyment.

    Dla mnie wnioskiem podstawowym z eksperymentu jest to, że nie wydarzyło nam się w historii nic, co w podobnej formie nie zdarzyło się innym narodom, w szczególności takim, które potem “dokonały wielkich czynów”.

    Elity przywiezione w teczce z zagranicy? Proszę bardzo – w Anglii cała elita mówiła kiedyś po francusku. Ślady w języku pozostały do dzisiaj, szczególnie w sferze kulinarnej, no ale potem Anglicy pogonili Żabojadom kota i reszta jest historią.

    Każdy sobie rzepkę skrobie? Proszę bardzo, Niemcy składali się w pewnym momencie z setki państewek, dopóki nie pojawili się Prusacy i nie złapali “Filozofów i poetów” za mordę.

    Nawet największa podłość w/g mnie, tzn. próba fizycznej eksterminacji przez próbę odcięcia Polsce głowy też ma przykłady w historii i bynajmniej zanik nie jest zdeterminowany.

  19. Podsumuję równie schematyczne
    Podsumuję równie schematyczne reakcje na wyniki eksperymentu, jak na sam eksperyment.

    1) W czasie eksperymentu nie mieliśmy narodu, Polaków, Polski, mieliśmy same miernoty, płaczki, idiotów dziedzicznych i nikt ich nie skrzywdził, sami się skrzywdzili.
    2) Po eksperymencie NIE MA ANI JEDNEGO IDIOTY, wszyscy jak jeden są wybitni, każdy ma coś oryginalnego do powiedzenia, no i oczywiście czuje się URAŻONY.
    3) Gdzie w takim razie jest ten naród idiotów, skoro każdy obywatel jest tu za geniusza?
    4) Dlaczego krzywda narodu jest gówno warta, skoro na byle niszowym forum, wyrządzona krzywda obywatelowi jest śmiertelną obrazą?
    5) Jak to jest, że to co dotyka Polaka, najmniejsza krzywda, najmniejsza obraza, najmniejsze powątpiewanie w inteligencję konkretnego Polaka, wręcz śmieszne, wirtualne zabawy, są nie do przyjęcia, a sponiewieranie i potraktowanie całego narodu jako idiotów, co jest ewidentnym kretynizmem, cieszy się niebywałą popularnością i uchodzi za INTELIGENCJĘ.
    6) Średniacy, którzy w eksperymencie odpowiadali jak średniacy, a po eksperymencie jak geniusze, wyrządzili sobie podwójną śmieszność. Dwa razy poszli za TRENDEM, zupełnie nic od siebie.
    7) Sra się na Polskę, Polaków, nasze krzywdy, nasze sukcesy, nasz bigos, naszego Szopena, nie dlatego, że jest się oryginalnym, tylko dlatego, że to kultowa średnia. W Polsce nasrać na Polskę jest kulturową średnią, bezpieczną, uniwersalną mantrą, za którą nikt nie wyśmieje, nie skarci, pokiwa głową i jeszcze dołoży od siebie. Niebezpieczne jest mówienie pozytywne, niebezpieczne i śmieszne, aż nienaturalne.
    8) Kto tego nauczył Polaków? Kto wprowadził modę na samobiczowanie i wyśmiewanie wszystkiego co jest naszym dorobkiem lub naszą krzywdą. Dlaczego tak zwany “inteligentny”, słysząc krzywda polska albo sukces odruchowo odpędza się od niebezpieczeństwa, “coś mu tu śmierdzi”. Proste pytanie o największą krzywdę wyrządzoną nam w XX wieku, spotyka się natychmiast z wyklepaną na pamięć odpowiedzią, że sami jesteśmy sobie idioci winni, że przestańmy biadolić, że w świecie jesteśmy gównem i w ogóle nie ma o czym gadać. Ci sami, którzy krzyczą, żeby się nie podniecać swoimi krzywdami, na słowo holokaust prężą pokornie grzbiet, zamykają gęby i ani jednego słowa szydzącego nie pisną, chociaż płaczliwość w tym względzie przekracza wszelkie granice i ten naród płacze od swego zarania nad swym losem, po całym świecie, widząc winnych wszędzie tylko nie w sobie. Te dwie sprzeczności inteligentnym powinny dać do myślenia, tylko tych jest garść, reszta to wytresowane średniaki, którzy odpowiedzą wytrenowanymi hasłami. Nie widzą nawet sprzeczności i zupełnej aberracji w swoim zachowaniu. Pytam o prostą rzecz i zamiast odpowiedzi słyszę dziesiątki asekuracyjnych zdań, frazesów powtarzanych codziennie. Dlaczego? No oczywiście, żeby nie wyjść na śmiesznego, palnąć jak średniak i mieć z bańki. Dla mnie większej śmieszności nie ma, kiedy średniak powtarzając banały kroi się na wybitnego oryginała i intelektualistę. Nędza pełną gębą i siara.
    9) Największą krzywdą XX wieku wyrządzoną Polsce był bolszewizm, wprowadzony z ruskimi czołgami i 45 lat urabiania średniaków. Jest oczywiste, że na to nie mieliśmy żadnego wpływu, ani nasze picie, ani nasze biadolenie. Zupełnie nic z tym nie mogliśmy zrobić, skazano nas na to. Co więcej jest oczywiste, że budując system, w którym niewolnik był promowany, nawet jeśli był analfabetą, budowano społeczeństwo niewolnicze. Niewolnictwo mentalne, intelektualne, kopiowanie nędznych wzorców dających awans społeczny.
    10) Wpisy średniaków to są wpisy prymusów bolszewickiej edukacji i systemu promowania miernot. Nie wychylać się poza szereg, ani słowa od siebie, tylko hasła rewolucji: gówniana Polska, gówniani Polacy, płaczliwość, nieudolność, wioskowy Szopen, śmierdzący bigos, wóda.
    11) Ale to jest prawda! W najlepszym razie to jest prawda dotycząca marginesu, który jest w każdym narodzie. Wszyscy średniacy niech się rozejrzą po swojej rodzinie i ustalą proporcje, kto pasuje do tego kultowego modelu. Kogo tam umieścicie: córkę, żonę, matkę, ojca, brata, kumpla ze studiów? Kogo? Proszę śmiało wskazać. I to jest norma. Tymczasem w Polsce, czyli we własnym domu wpojono Polakom, czyli właścicielom domu, że tam gdzieś jest piękny świat, tylko tutaj wszystko gówno warte.
    12) Aby to zmienić, ten skrajny fałsz i głupotę, trzeba zmienić modę, ponieważ średniacy się nie zmienią, średniaków zawsze będzie najwięcej i oni zawsze będą szli za modą. Dziś średniacy z dziką satysfakcją i poczuciem wyższości wywołanym jakimś przezabawnym poczuciem “odwagi” i oryginalności, głoszą frazesy nobilitujące “intelektualnie”. Ta bieda intelektualna i mentalna musi być sponiewierana, bo to jest wiocha, to jest odpalanie grilla na balkonie. Państwo to jest taki twór, który jest skazany na konkurencję z innymi państwami i jest absolutna zależność między pozycją państwa w świecie, a standardem życia obywatela. Jeśli polską normą jest reklamowanie Polski jako gówna, to budowanie naszej pozycji w świecie, rozsądnej pozycji, bo nikt tu nie mówi o mocarstwie, jest zadaniem syzyfowym.
    13) Nie mam najmniejszej ochoty płacić rachunków za średniaków, średniacy muszą płacić rachunki za siebie i mieć świadomość, że za każdym razem kiedy bezmyślnie i modnie opowiadają bzdury na temat własnego kraju, strącają nie tylko kraj, ale mieszkańców na dno światowej hierarchii (siebie przed wszystkim) i jeszcze do tego krzyczą, żeby się nie odbijać, to nie ma sensu, bo naród jest bandą idiotów.
    14) Jestem wybitnym Polakiem, genialnym Polakiem i chociaż Polak jest dla mnie określeniem bardziej geograficznym niż narodowym, ponieważ nie przywiązuję żadnej wagi do bogoojczyźnianego zadęcia, to nie ucieknę od Polka, wręcz podkreślę polskość, żeby w jednym calu nie upodobnić się do średniaków.

    • grzecznie odpowiem:
      ad 1 Mielismy to, co mielismy, kazdy widzi co chce widziec. Pytanie bylo o XX wiek, w ktorym mielismy tyle kopniec w dupe ile szans, no moze troche mniej szans. Sam sobie odpowiedz, ile z nich wykorzystalismy.
      ad 2 Po eksperymencie nic sie nie zmienilo, no, moze oprocz tego, ze wszyscy ucichli 🙂 Osobiscie nie czuje sie urazony. Prowadzisz eksperyment, zadajac pytanie, chytrze nie biorac udzialu w dyskusji tylko siedzac na grzedzie obserwujesz. Potem walisz tekstem, jacy to wszyscy debile pomijajac temat, ktory sam wywolales. Naturalnie, chodzilo Ci o to, zeby pokazac tych wszystkich, ktorzy mieli zdanie w dyskusji, niejako poszli na ochotnika i dali obrabac, fajne, nie?
      ad 3 Narod idiotow caly czas jest, niedlugo go zobaczysz, zblizaja sie wybory, wystaczy wlaczyc tv, wejsc na dowolna stronke w internecie, posluchac wiadomosci. Sam ich zobaczysz.
      ad 4 Poniewaz nie czuje sie pokrzywdzony przez Ciebie, w zwiazku z tym pytanie takie sobie. Co do pokrzywdzenia narodu, widzisz, skrzywdzili nas Niemcy, Rosjanie, Brytyjczycy, Francuzi, no nie chce mi sie wymieniac tego wszystkiego, co bylo juz wielokroc wymienione. Ale rowniez skrzywdzilismy siebie sami. I latwo jest mi dac w morde Niemcowi, choc nie wiem, ktoremu, bo facet pewnie juz nie zyje. Ale trudniej jest mi powiedziec komu mam dac w ryja z tych, ktorzy przyczynili sie lokalnie do krzywdy narodowej: zlodziejowi i bandycie czy temu, co na nich glosowal. I powiem to raz jeszcze, ze skrzywdzilismy sie wielokrotnie sami, dajemy dupy raz za razem, nic do nas nie dociera, a jesli tego nie widzisz Tos slepy.
      ad 5 Ni czuje sie dotkniety, wiec od 4.
      ad 6 Coz, po prostu akurat to musze zaakceptowac, jakos mnie Twoje zdanie o mnie nie boli.
      ad 7 Mozliwe, ze masz racje co do kulturalnej sredniej, lecz zauwaz, ze, jak sie wyraziles, nie sram na Polske i nie sram na Polakow. Sralbym sam na siebie. Zadales pytanie, odpowiedzialem, ze najbardziej w moim przekonaniu jestemy w stosunku do siebie odpowiedzialni za te wybory, ktore nam w trakcie roznych dramatow pozostawiono. I miliony okazaly bohaterstwo i honor, o czym wspomnialem, a reszta niestety nie. Kazdy walczyl na wlasny odcinku, jeden walczyl z komuna kolportujac ulotki, a drugi nie kasujac biletu w autobusie. Uogolnianie jest niebezpieczne, sam o to prosisz, a potem walisz na odlew. No, ale tak tez mozna.
      ad 8 Wybacz, ale frazesem jest wlasnie to, co piszesz: zwykla odpowiedzia jest wojna, komunizm, bo Niemcy, bo Rosjanie… Przepraszam, nie odrobilem lekcji bo babcia byla chora. Jak sie kurde nie odrobilo lekcji to jest nieodrobiona. Nie pisze przeciez po to, zeby sobie samemu nakopac po tylku, tylko po to, zeby sie cos zmienilo. Ze jesli wandal w parku lawke zdemoluje to dla mnie to nie oni, a my. Bo ten wandal to nie Szwed z Potopu, a nasz. Wiec my, nie oni, a ze ja tego nie zrobie, to co z tego. Ja nie zrobie, ale tabun innych zrobi.
      ad 9 Kumunizm byl dramatem, ale ni pisz, ze nie mielismy wplywu na nasze picie, biadolenie i inne pierdoly. Owszem, jak to Pietrzak daaaawno temu powiedzial eksperyment przerobienia calego narodu na narod zlodziei sie powiodl. I co z tego, ze Ty nie kradles. Ja tez nie i moj Ojciec rowniez. Ale prosze, odroznij przenosnie od wymieniania sposrod 38 mln Polakow, kto kradl, a kto nie. Tak sie spytam, a propos, jazda bez biletu to kradziez?
      ad 10 No nie mow, ze ani slowa od siebie, przeciez pisze wlasnie. A bigos jest najlepszy i promuje go u siebie, razem z woda i pasztetem! Wchodzi fenomenalnie!!! Przy muzyce Chopina…
      ad 11 Prawda to to jest, ale sredniacy nie zobacza tego rozgladajac sie po swojej rodzinie i znajomych. Wybrales zle forum,
      ad 12 A widzisz, no poniekad masz racje z pewnym zastrzezeniem. Napisalem to co napisalem na tym forum, bo to wewnetrzne forum, nasze, wlaaaasneeee (znaczy Twoje) i wchodza ludzie, ktorzy moze nie beda pisac, ze pija, bo mieli trudnie dziecinstwo. Ja tez takie mialem i nie pije, a przynajmniej nie za czesto, a nawet jesli za czesto, to przynajmniej nie za duzo. I tu mozna porozmawiac, lub tak mi sie zdawalo, na rozne tematy. Po co? Po to, zeby bylo lepiej, po to, zeby byc lepszym, po to, zeby nie popelnic tysieczny raz tych samych bledow. I w dupie mam, czy sie czujesz dumny czy tez nie, choc powinienes.
      ad 13 Poniewaz oczywiscie to nie my jestesmy odpowiedzialni za to, co sie z nami dzieje, to bedziesz placil rachunki, i za sredniakow, i za calkie malutkich. Bo tak wybrales w ostatniech, w przedostatnich i dalszych wyborach, jak wybrales, ale poniewaz nie byles sam i tawyrzyszyl Ci, NAM jeszcze legion 10 mln innych Polakow, tych madrych, tych biednych, tych skrzywdzonych to mam te pewnasc, ze poki nalezysz do regionu Lokalnej Izby Skarbowej to bedziesz placil. Juz Ci madrzy sie o to postaraja. No i skrzywdzeni. A, i Janosik.
      ad 14 No, wybitnym to z pewnoscia, co do tego nie mam zadnych watpliwosci.
      Zdrav,
      MM

    • Ponieważ wypełniam kryteria, z tym, że testy psycho-cośtam
      i te na IQ całkiem nieźle zaliczam ( te odcinki i trójkaty) – jestem rozdarty pomiędzy. Wyobrażeniem o Polsce, choćby takiej jak II Rz-plita z milionem wad, ale wszystko tam, szczególnie cywilizacyjne osiągnięcia, były nasze – polskie i do dzisiaj stawiane za wzór. Wyobrażeniem kraju na wskroś sprawnego i normalnego – w jakim, gościnnie, mieszkałem. A tym tworem okrągłostołowym, przepoczwarzonym peerelem. W którym, na dodatek, stary ubowiec robi za sumienie narodu a były sekretarz wytycza nowe trendy. Cała zaś reszta pogodzona z tym stanem – za kawałek ochłapu.
      Więc może jest tak, że mylisz te dwie zupełnie osobne, choć czasem przenikające się, postawy.
      Taką, która mozolnie buduje własne życie, własną pomyslność WBREW temu, co uchodzi za Polskę albo aktualny ,,patriotyzm”. Będąc przy tym wyprostowanym i pozbawionym kompleksów, typowych dla ubogich krewnych. Kwestie zasadnicze (Bóg Honor Ojczyzna) zostawiając na boku, albo też, pielęgnując te wszystkie wyśmiane i wyszydzone wartości w swoich kręgu, w swoich, przysłowiowych, czterech ścianach. Często bez żadnej nadziei, że się upowszechnią.
      I drugą, która całe swoje jestestwo i życiową pomyslnośc wiąże z ogólną sytuacją Polski, albo najzwyczajniej w świecie jest uzależniona, społecznie i materialnie, od tej sytuacji. W związku z tym bacznie obserwuje kierunki ruchu tego polskiego ,,osuwiska” – jak je świetnie zdefiniował Bielecki – i tak się ustawia, żeby nie zostać porwanym lub przywalonym. Albo, jeżeli się uda, przesunąć w górę – na stały, pewny grunt.
      O ile poglądy pierwszej grupy są zdecydowanie krytyczne, ale tylko wobec łamiących wszelkie ich ,,święte” zasady a pobłażliwe dla dających nadzieje na ich upowszechnienie, choćby tylko połowiczne, o tyle poglądy drugiej grupy są zdeterminowane aktualną pozycją na polskim osuwisku.
      Od umiarkowanej krytyki (ściany domu całe, żadnych peknięć) aż do potępienia w czambuł (szczeliny kilkucentymetrowe, pewna ruina) – wszystkiego i wszystkich(za wyjątkiem siebie).
      I, na koniec, mylą często moi krytycy, mój zjadliwy krytycyzm politycznej i gospodarczej (nie)rzeczywistości z przesadną krytyką Polski i polskości – w ogóle. Są to jednak, wbrew obiegowym uproszczeniom, zupełnie różne ,,rzeczy”.

  20. Podsumuję równie schematyczne
    Podsumuję równie schematyczne reakcje na wyniki eksperymentu, jak na sam eksperyment.

    1) W czasie eksperymentu nie mieliśmy narodu, Polaków, Polski, mieliśmy same miernoty, płaczki, idiotów dziedzicznych i nikt ich nie skrzywdził, sami się skrzywdzili.
    2) Po eksperymencie NIE MA ANI JEDNEGO IDIOTY, wszyscy jak jeden są wybitni, każdy ma coś oryginalnego do powiedzenia, no i oczywiście czuje się URAŻONY.
    3) Gdzie w takim razie jest ten naród idiotów, skoro każdy obywatel jest tu za geniusza?
    4) Dlaczego krzywda narodu jest gówno warta, skoro na byle niszowym forum, wyrządzona krzywda obywatelowi jest śmiertelną obrazą?
    5) Jak to jest, że to co dotyka Polaka, najmniejsza krzywda, najmniejsza obraza, najmniejsze powątpiewanie w inteligencję konkretnego Polaka, wręcz śmieszne, wirtualne zabawy, są nie do przyjęcia, a sponiewieranie i potraktowanie całego narodu jako idiotów, co jest ewidentnym kretynizmem, cieszy się niebywałą popularnością i uchodzi za INTELIGENCJĘ.
    6) Średniacy, którzy w eksperymencie odpowiadali jak średniacy, a po eksperymencie jak geniusze, wyrządzili sobie podwójną śmieszność. Dwa razy poszli za TRENDEM, zupełnie nic od siebie.
    7) Sra się na Polskę, Polaków, nasze krzywdy, nasze sukcesy, nasz bigos, naszego Szopena, nie dlatego, że jest się oryginalnym, tylko dlatego, że to kultowa średnia. W Polsce nasrać na Polskę jest kulturową średnią, bezpieczną, uniwersalną mantrą, za którą nikt nie wyśmieje, nie skarci, pokiwa głową i jeszcze dołoży od siebie. Niebezpieczne jest mówienie pozytywne, niebezpieczne i śmieszne, aż nienaturalne.
    8) Kto tego nauczył Polaków? Kto wprowadził modę na samobiczowanie i wyśmiewanie wszystkiego co jest naszym dorobkiem lub naszą krzywdą. Dlaczego tak zwany “inteligentny”, słysząc krzywda polska albo sukces odruchowo odpędza się od niebezpieczeństwa, “coś mu tu śmierdzi”. Proste pytanie o największą krzywdę wyrządzoną nam w XX wieku, spotyka się natychmiast z wyklepaną na pamięć odpowiedzią, że sami jesteśmy sobie idioci winni, że przestańmy biadolić, że w świecie jesteśmy gównem i w ogóle nie ma o czym gadać. Ci sami, którzy krzyczą, żeby się nie podniecać swoimi krzywdami, na słowo holokaust prężą pokornie grzbiet, zamykają gęby i ani jednego słowa szydzącego nie pisną, chociaż płaczliwość w tym względzie przekracza wszelkie granice i ten naród płacze od swego zarania nad swym losem, po całym świecie, widząc winnych wszędzie tylko nie w sobie. Te dwie sprzeczności inteligentnym powinny dać do myślenia, tylko tych jest garść, reszta to wytresowane średniaki, którzy odpowiedzą wytrenowanymi hasłami. Nie widzą nawet sprzeczności i zupełnej aberracji w swoim zachowaniu. Pytam o prostą rzecz i zamiast odpowiedzi słyszę dziesiątki asekuracyjnych zdań, frazesów powtarzanych codziennie. Dlaczego? No oczywiście, żeby nie wyjść na śmiesznego, palnąć jak średniak i mieć z bańki. Dla mnie większej śmieszności nie ma, kiedy średniak powtarzając banały kroi się na wybitnego oryginała i intelektualistę. Nędza pełną gębą i siara.
    9) Największą krzywdą XX wieku wyrządzoną Polsce był bolszewizm, wprowadzony z ruskimi czołgami i 45 lat urabiania średniaków. Jest oczywiste, że na to nie mieliśmy żadnego wpływu, ani nasze picie, ani nasze biadolenie. Zupełnie nic z tym nie mogliśmy zrobić, skazano nas na to. Co więcej jest oczywiste, że budując system, w którym niewolnik był promowany, nawet jeśli był analfabetą, budowano społeczeństwo niewolnicze. Niewolnictwo mentalne, intelektualne, kopiowanie nędznych wzorców dających awans społeczny.
    10) Wpisy średniaków to są wpisy prymusów bolszewickiej edukacji i systemu promowania miernot. Nie wychylać się poza szereg, ani słowa od siebie, tylko hasła rewolucji: gówniana Polska, gówniani Polacy, płaczliwość, nieudolność, wioskowy Szopen, śmierdzący bigos, wóda.
    11) Ale to jest prawda! W najlepszym razie to jest prawda dotycząca marginesu, który jest w każdym narodzie. Wszyscy średniacy niech się rozejrzą po swojej rodzinie i ustalą proporcje, kto pasuje do tego kultowego modelu. Kogo tam umieścicie: córkę, żonę, matkę, ojca, brata, kumpla ze studiów? Kogo? Proszę śmiało wskazać. I to jest norma. Tymczasem w Polsce, czyli we własnym domu wpojono Polakom, czyli właścicielom domu, że tam gdzieś jest piękny świat, tylko tutaj wszystko gówno warte.
    12) Aby to zmienić, ten skrajny fałsz i głupotę, trzeba zmienić modę, ponieważ średniacy się nie zmienią, średniaków zawsze będzie najwięcej i oni zawsze będą szli za modą. Dziś średniacy z dziką satysfakcją i poczuciem wyższości wywołanym jakimś przezabawnym poczuciem “odwagi” i oryginalności, głoszą frazesy nobilitujące “intelektualnie”. Ta bieda intelektualna i mentalna musi być sponiewierana, bo to jest wiocha, to jest odpalanie grilla na balkonie. Państwo to jest taki twór, który jest skazany na konkurencję z innymi państwami i jest absolutna zależność między pozycją państwa w świecie, a standardem życia obywatela. Jeśli polską normą jest reklamowanie Polski jako gówna, to budowanie naszej pozycji w świecie, rozsądnej pozycji, bo nikt tu nie mówi o mocarstwie, jest zadaniem syzyfowym.
    13) Nie mam najmniejszej ochoty płacić rachunków za średniaków, średniacy muszą płacić rachunki za siebie i mieć świadomość, że za każdym razem kiedy bezmyślnie i modnie opowiadają bzdury na temat własnego kraju, strącają nie tylko kraj, ale mieszkańców na dno światowej hierarchii (siebie przed wszystkim) i jeszcze do tego krzyczą, żeby się nie odbijać, to nie ma sensu, bo naród jest bandą idiotów.
    14) Jestem wybitnym Polakiem, genialnym Polakiem i chociaż Polak jest dla mnie określeniem bardziej geograficznym niż narodowym, ponieważ nie przywiązuję żadnej wagi do bogoojczyźnianego zadęcia, to nie ucieknę od Polka, wręcz podkreślę polskość, żeby w jednym calu nie upodobnić się do średniaków.

    • grzecznie odpowiem:
      ad 1 Mielismy to, co mielismy, kazdy widzi co chce widziec. Pytanie bylo o XX wiek, w ktorym mielismy tyle kopniec w dupe ile szans, no moze troche mniej szans. Sam sobie odpowiedz, ile z nich wykorzystalismy.
      ad 2 Po eksperymencie nic sie nie zmienilo, no, moze oprocz tego, ze wszyscy ucichli 🙂 Osobiscie nie czuje sie urazony. Prowadzisz eksperyment, zadajac pytanie, chytrze nie biorac udzialu w dyskusji tylko siedzac na grzedzie obserwujesz. Potem walisz tekstem, jacy to wszyscy debile pomijajac temat, ktory sam wywolales. Naturalnie, chodzilo Ci o to, zeby pokazac tych wszystkich, ktorzy mieli zdanie w dyskusji, niejako poszli na ochotnika i dali obrabac, fajne, nie?
      ad 3 Narod idiotow caly czas jest, niedlugo go zobaczysz, zblizaja sie wybory, wystaczy wlaczyc tv, wejsc na dowolna stronke w internecie, posluchac wiadomosci. Sam ich zobaczysz.
      ad 4 Poniewaz nie czuje sie pokrzywdzony przez Ciebie, w zwiazku z tym pytanie takie sobie. Co do pokrzywdzenia narodu, widzisz, skrzywdzili nas Niemcy, Rosjanie, Brytyjczycy, Francuzi, no nie chce mi sie wymieniac tego wszystkiego, co bylo juz wielokroc wymienione. Ale rowniez skrzywdzilismy siebie sami. I latwo jest mi dac w morde Niemcowi, choc nie wiem, ktoremu, bo facet pewnie juz nie zyje. Ale trudniej jest mi powiedziec komu mam dac w ryja z tych, ktorzy przyczynili sie lokalnie do krzywdy narodowej: zlodziejowi i bandycie czy temu, co na nich glosowal. I powiem to raz jeszcze, ze skrzywdzilismy sie wielokrotnie sami, dajemy dupy raz za razem, nic do nas nie dociera, a jesli tego nie widzisz Tos slepy.
      ad 5 Ni czuje sie dotkniety, wiec od 4.
      ad 6 Coz, po prostu akurat to musze zaakceptowac, jakos mnie Twoje zdanie o mnie nie boli.
      ad 7 Mozliwe, ze masz racje co do kulturalnej sredniej, lecz zauwaz, ze, jak sie wyraziles, nie sram na Polske i nie sram na Polakow. Sralbym sam na siebie. Zadales pytanie, odpowiedzialem, ze najbardziej w moim przekonaniu jestemy w stosunku do siebie odpowiedzialni za te wybory, ktore nam w trakcie roznych dramatow pozostawiono. I miliony okazaly bohaterstwo i honor, o czym wspomnialem, a reszta niestety nie. Kazdy walczyl na wlasny odcinku, jeden walczyl z komuna kolportujac ulotki, a drugi nie kasujac biletu w autobusie. Uogolnianie jest niebezpieczne, sam o to prosisz, a potem walisz na odlew. No, ale tak tez mozna.
      ad 8 Wybacz, ale frazesem jest wlasnie to, co piszesz: zwykla odpowiedzia jest wojna, komunizm, bo Niemcy, bo Rosjanie… Przepraszam, nie odrobilem lekcji bo babcia byla chora. Jak sie kurde nie odrobilo lekcji to jest nieodrobiona. Nie pisze przeciez po to, zeby sobie samemu nakopac po tylku, tylko po to, zeby sie cos zmienilo. Ze jesli wandal w parku lawke zdemoluje to dla mnie to nie oni, a my. Bo ten wandal to nie Szwed z Potopu, a nasz. Wiec my, nie oni, a ze ja tego nie zrobie, to co z tego. Ja nie zrobie, ale tabun innych zrobi.
      ad 9 Kumunizm byl dramatem, ale ni pisz, ze nie mielismy wplywu na nasze picie, biadolenie i inne pierdoly. Owszem, jak to Pietrzak daaaawno temu powiedzial eksperyment przerobienia calego narodu na narod zlodziei sie powiodl. I co z tego, ze Ty nie kradles. Ja tez nie i moj Ojciec rowniez. Ale prosze, odroznij przenosnie od wymieniania sposrod 38 mln Polakow, kto kradl, a kto nie. Tak sie spytam, a propos, jazda bez biletu to kradziez?
      ad 10 No nie mow, ze ani slowa od siebie, przeciez pisze wlasnie. A bigos jest najlepszy i promuje go u siebie, razem z woda i pasztetem! Wchodzi fenomenalnie!!! Przy muzyce Chopina…
      ad 11 Prawda to to jest, ale sredniacy nie zobacza tego rozgladajac sie po swojej rodzinie i znajomych. Wybrales zle forum,
      ad 12 A widzisz, no poniekad masz racje z pewnym zastrzezeniem. Napisalem to co napisalem na tym forum, bo to wewnetrzne forum, nasze, wlaaaasneeee (znaczy Twoje) i wchodza ludzie, ktorzy moze nie beda pisac, ze pija, bo mieli trudnie dziecinstwo. Ja tez takie mialem i nie pije, a przynajmniej nie za czesto, a nawet jesli za czesto, to przynajmniej nie za duzo. I tu mozna porozmawiac, lub tak mi sie zdawalo, na rozne tematy. Po co? Po to, zeby bylo lepiej, po to, zeby byc lepszym, po to, zeby nie popelnic tysieczny raz tych samych bledow. I w dupie mam, czy sie czujesz dumny czy tez nie, choc powinienes.
      ad 13 Poniewaz oczywiscie to nie my jestesmy odpowiedzialni za to, co sie z nami dzieje, to bedziesz placil rachunki, i za sredniakow, i za calkie malutkich. Bo tak wybrales w ostatniech, w przedostatnich i dalszych wyborach, jak wybrales, ale poniewaz nie byles sam i tawyrzyszyl Ci, NAM jeszcze legion 10 mln innych Polakow, tych madrych, tych biednych, tych skrzywdzonych to mam te pewnasc, ze poki nalezysz do regionu Lokalnej Izby Skarbowej to bedziesz placil. Juz Ci madrzy sie o to postaraja. No i skrzywdzeni. A, i Janosik.
      ad 14 No, wybitnym to z pewnoscia, co do tego nie mam zadnych watpliwosci.
      Zdrav,
      MM

    • Ponieważ wypełniam kryteria, z tym, że testy psycho-cośtam
      i te na IQ całkiem nieźle zaliczam ( te odcinki i trójkaty) – jestem rozdarty pomiędzy. Wyobrażeniem o Polsce, choćby takiej jak II Rz-plita z milionem wad, ale wszystko tam, szczególnie cywilizacyjne osiągnięcia, były nasze – polskie i do dzisiaj stawiane za wzór. Wyobrażeniem kraju na wskroś sprawnego i normalnego – w jakim, gościnnie, mieszkałem. A tym tworem okrągłostołowym, przepoczwarzonym peerelem. W którym, na dodatek, stary ubowiec robi za sumienie narodu a były sekretarz wytycza nowe trendy. Cała zaś reszta pogodzona z tym stanem – za kawałek ochłapu.
      Więc może jest tak, że mylisz te dwie zupełnie osobne, choć czasem przenikające się, postawy.
      Taką, która mozolnie buduje własne życie, własną pomyslność WBREW temu, co uchodzi za Polskę albo aktualny ,,patriotyzm”. Będąc przy tym wyprostowanym i pozbawionym kompleksów, typowych dla ubogich krewnych. Kwestie zasadnicze (Bóg Honor Ojczyzna) zostawiając na boku, albo też, pielęgnując te wszystkie wyśmiane i wyszydzone wartości w swoich kręgu, w swoich, przysłowiowych, czterech ścianach. Często bez żadnej nadziei, że się upowszechnią.
      I drugą, która całe swoje jestestwo i życiową pomyslnośc wiąże z ogólną sytuacją Polski, albo najzwyczajniej w świecie jest uzależniona, społecznie i materialnie, od tej sytuacji. W związku z tym bacznie obserwuje kierunki ruchu tego polskiego ,,osuwiska” – jak je świetnie zdefiniował Bielecki – i tak się ustawia, żeby nie zostać porwanym lub przywalonym. Albo, jeżeli się uda, przesunąć w górę – na stały, pewny grunt.
      O ile poglądy pierwszej grupy są zdecydowanie krytyczne, ale tylko wobec łamiących wszelkie ich ,,święte” zasady a pobłażliwe dla dających nadzieje na ich upowszechnienie, choćby tylko połowiczne, o tyle poglądy drugiej grupy są zdeterminowane aktualną pozycją na polskim osuwisku.
      Od umiarkowanej krytyki (ściany domu całe, żadnych peknięć) aż do potępienia w czambuł (szczeliny kilkucentymetrowe, pewna ruina) – wszystkiego i wszystkich(za wyjątkiem siebie).
      I, na koniec, mylą często moi krytycy, mój zjadliwy krytycyzm politycznej i gospodarczej (nie)rzeczywistości z przesadną krytyką Polski i polskości – w ogóle. Są to jednak, wbrew obiegowym uproszczeniom, zupełnie różne ,,rzeczy”.

  21. Podsumuję równie schematyczne
    Podsumuję równie schematyczne reakcje na wyniki eksperymentu, jak na sam eksperyment.

    1) W czasie eksperymentu nie mieliśmy narodu, Polaków, Polski, mieliśmy same miernoty, płaczki, idiotów dziedzicznych i nikt ich nie skrzywdził, sami się skrzywdzili.
    2) Po eksperymencie NIE MA ANI JEDNEGO IDIOTY, wszyscy jak jeden są wybitni, każdy ma coś oryginalnego do powiedzenia, no i oczywiście czuje się URAŻONY.
    3) Gdzie w takim razie jest ten naród idiotów, skoro każdy obywatel jest tu za geniusza?
    4) Dlaczego krzywda narodu jest gówno warta, skoro na byle niszowym forum, wyrządzona krzywda obywatelowi jest śmiertelną obrazą?
    5) Jak to jest, że to co dotyka Polaka, najmniejsza krzywda, najmniejsza obraza, najmniejsze powątpiewanie w inteligencję konkretnego Polaka, wręcz śmieszne, wirtualne zabawy, są nie do przyjęcia, a sponiewieranie i potraktowanie całego narodu jako idiotów, co jest ewidentnym kretynizmem, cieszy się niebywałą popularnością i uchodzi za INTELIGENCJĘ.
    6) Średniacy, którzy w eksperymencie odpowiadali jak średniacy, a po eksperymencie jak geniusze, wyrządzili sobie podwójną śmieszność. Dwa razy poszli za TRENDEM, zupełnie nic od siebie.
    7) Sra się na Polskę, Polaków, nasze krzywdy, nasze sukcesy, nasz bigos, naszego Szopena, nie dlatego, że jest się oryginalnym, tylko dlatego, że to kultowa średnia. W Polsce nasrać na Polskę jest kulturową średnią, bezpieczną, uniwersalną mantrą, za którą nikt nie wyśmieje, nie skarci, pokiwa głową i jeszcze dołoży od siebie. Niebezpieczne jest mówienie pozytywne, niebezpieczne i śmieszne, aż nienaturalne.
    8) Kto tego nauczył Polaków? Kto wprowadził modę na samobiczowanie i wyśmiewanie wszystkiego co jest naszym dorobkiem lub naszą krzywdą. Dlaczego tak zwany “inteligentny”, słysząc krzywda polska albo sukces odruchowo odpędza się od niebezpieczeństwa, “coś mu tu śmierdzi”. Proste pytanie o największą krzywdę wyrządzoną nam w XX wieku, spotyka się natychmiast z wyklepaną na pamięć odpowiedzią, że sami jesteśmy sobie idioci winni, że przestańmy biadolić, że w świecie jesteśmy gównem i w ogóle nie ma o czym gadać. Ci sami, którzy krzyczą, żeby się nie podniecać swoimi krzywdami, na słowo holokaust prężą pokornie grzbiet, zamykają gęby i ani jednego słowa szydzącego nie pisną, chociaż płaczliwość w tym względzie przekracza wszelkie granice i ten naród płacze od swego zarania nad swym losem, po całym świecie, widząc winnych wszędzie tylko nie w sobie. Te dwie sprzeczności inteligentnym powinny dać do myślenia, tylko tych jest garść, reszta to wytresowane średniaki, którzy odpowiedzą wytrenowanymi hasłami. Nie widzą nawet sprzeczności i zupełnej aberracji w swoim zachowaniu. Pytam o prostą rzecz i zamiast odpowiedzi słyszę dziesiątki asekuracyjnych zdań, frazesów powtarzanych codziennie. Dlaczego? No oczywiście, żeby nie wyjść na śmiesznego, palnąć jak średniak i mieć z bańki. Dla mnie większej śmieszności nie ma, kiedy średniak powtarzając banały kroi się na wybitnego oryginała i intelektualistę. Nędza pełną gębą i siara.
    9) Największą krzywdą XX wieku wyrządzoną Polsce był bolszewizm, wprowadzony z ruskimi czołgami i 45 lat urabiania średniaków. Jest oczywiste, że na to nie mieliśmy żadnego wpływu, ani nasze picie, ani nasze biadolenie. Zupełnie nic z tym nie mogliśmy zrobić, skazano nas na to. Co więcej jest oczywiste, że budując system, w którym niewolnik był promowany, nawet jeśli był analfabetą, budowano społeczeństwo niewolnicze. Niewolnictwo mentalne, intelektualne, kopiowanie nędznych wzorców dających awans społeczny.
    10) Wpisy średniaków to są wpisy prymusów bolszewickiej edukacji i systemu promowania miernot. Nie wychylać się poza szereg, ani słowa od siebie, tylko hasła rewolucji: gówniana Polska, gówniani Polacy, płaczliwość, nieudolność, wioskowy Szopen, śmierdzący bigos, wóda.
    11) Ale to jest prawda! W najlepszym razie to jest prawda dotycząca marginesu, który jest w każdym narodzie. Wszyscy średniacy niech się rozejrzą po swojej rodzinie i ustalą proporcje, kto pasuje do tego kultowego modelu. Kogo tam umieścicie: córkę, żonę, matkę, ojca, brata, kumpla ze studiów? Kogo? Proszę śmiało wskazać. I to jest norma. Tymczasem w Polsce, czyli we własnym domu wpojono Polakom, czyli właścicielom domu, że tam gdzieś jest piękny świat, tylko tutaj wszystko gówno warte.
    12) Aby to zmienić, ten skrajny fałsz i głupotę, trzeba zmienić modę, ponieważ średniacy się nie zmienią, średniaków zawsze będzie najwięcej i oni zawsze będą szli za modą. Dziś średniacy z dziką satysfakcją i poczuciem wyższości wywołanym jakimś przezabawnym poczuciem “odwagi” i oryginalności, głoszą frazesy nobilitujące “intelektualnie”. Ta bieda intelektualna i mentalna musi być sponiewierana, bo to jest wiocha, to jest odpalanie grilla na balkonie. Państwo to jest taki twór, który jest skazany na konkurencję z innymi państwami i jest absolutna zależność między pozycją państwa w świecie, a standardem życia obywatela. Jeśli polską normą jest reklamowanie Polski jako gówna, to budowanie naszej pozycji w świecie, rozsądnej pozycji, bo nikt tu nie mówi o mocarstwie, jest zadaniem syzyfowym.
    13) Nie mam najmniejszej ochoty płacić rachunków za średniaków, średniacy muszą płacić rachunki za siebie i mieć świadomość, że za każdym razem kiedy bezmyślnie i modnie opowiadają bzdury na temat własnego kraju, strącają nie tylko kraj, ale mieszkańców na dno światowej hierarchii (siebie przed wszystkim) i jeszcze do tego krzyczą, żeby się nie odbijać, to nie ma sensu, bo naród jest bandą idiotów.
    14) Jestem wybitnym Polakiem, genialnym Polakiem i chociaż Polak jest dla mnie określeniem bardziej geograficznym niż narodowym, ponieważ nie przywiązuję żadnej wagi do bogoojczyźnianego zadęcia, to nie ucieknę od Polka, wręcz podkreślę polskość, żeby w jednym calu nie upodobnić się do średniaków.

    • grzecznie odpowiem:
      ad 1 Mielismy to, co mielismy, kazdy widzi co chce widziec. Pytanie bylo o XX wiek, w ktorym mielismy tyle kopniec w dupe ile szans, no moze troche mniej szans. Sam sobie odpowiedz, ile z nich wykorzystalismy.
      ad 2 Po eksperymencie nic sie nie zmienilo, no, moze oprocz tego, ze wszyscy ucichli 🙂 Osobiscie nie czuje sie urazony. Prowadzisz eksperyment, zadajac pytanie, chytrze nie biorac udzialu w dyskusji tylko siedzac na grzedzie obserwujesz. Potem walisz tekstem, jacy to wszyscy debile pomijajac temat, ktory sam wywolales. Naturalnie, chodzilo Ci o to, zeby pokazac tych wszystkich, ktorzy mieli zdanie w dyskusji, niejako poszli na ochotnika i dali obrabac, fajne, nie?
      ad 3 Narod idiotow caly czas jest, niedlugo go zobaczysz, zblizaja sie wybory, wystaczy wlaczyc tv, wejsc na dowolna stronke w internecie, posluchac wiadomosci. Sam ich zobaczysz.
      ad 4 Poniewaz nie czuje sie pokrzywdzony przez Ciebie, w zwiazku z tym pytanie takie sobie. Co do pokrzywdzenia narodu, widzisz, skrzywdzili nas Niemcy, Rosjanie, Brytyjczycy, Francuzi, no nie chce mi sie wymieniac tego wszystkiego, co bylo juz wielokroc wymienione. Ale rowniez skrzywdzilismy siebie sami. I latwo jest mi dac w morde Niemcowi, choc nie wiem, ktoremu, bo facet pewnie juz nie zyje. Ale trudniej jest mi powiedziec komu mam dac w ryja z tych, ktorzy przyczynili sie lokalnie do krzywdy narodowej: zlodziejowi i bandycie czy temu, co na nich glosowal. I powiem to raz jeszcze, ze skrzywdzilismy sie wielokrotnie sami, dajemy dupy raz za razem, nic do nas nie dociera, a jesli tego nie widzisz Tos slepy.
      ad 5 Ni czuje sie dotkniety, wiec od 4.
      ad 6 Coz, po prostu akurat to musze zaakceptowac, jakos mnie Twoje zdanie o mnie nie boli.
      ad 7 Mozliwe, ze masz racje co do kulturalnej sredniej, lecz zauwaz, ze, jak sie wyraziles, nie sram na Polske i nie sram na Polakow. Sralbym sam na siebie. Zadales pytanie, odpowiedzialem, ze najbardziej w moim przekonaniu jestemy w stosunku do siebie odpowiedzialni za te wybory, ktore nam w trakcie roznych dramatow pozostawiono. I miliony okazaly bohaterstwo i honor, o czym wspomnialem, a reszta niestety nie. Kazdy walczyl na wlasny odcinku, jeden walczyl z komuna kolportujac ulotki, a drugi nie kasujac biletu w autobusie. Uogolnianie jest niebezpieczne, sam o to prosisz, a potem walisz na odlew. No, ale tak tez mozna.
      ad 8 Wybacz, ale frazesem jest wlasnie to, co piszesz: zwykla odpowiedzia jest wojna, komunizm, bo Niemcy, bo Rosjanie… Przepraszam, nie odrobilem lekcji bo babcia byla chora. Jak sie kurde nie odrobilo lekcji to jest nieodrobiona. Nie pisze przeciez po to, zeby sobie samemu nakopac po tylku, tylko po to, zeby sie cos zmienilo. Ze jesli wandal w parku lawke zdemoluje to dla mnie to nie oni, a my. Bo ten wandal to nie Szwed z Potopu, a nasz. Wiec my, nie oni, a ze ja tego nie zrobie, to co z tego. Ja nie zrobie, ale tabun innych zrobi.
      ad 9 Kumunizm byl dramatem, ale ni pisz, ze nie mielismy wplywu na nasze picie, biadolenie i inne pierdoly. Owszem, jak to Pietrzak daaaawno temu powiedzial eksperyment przerobienia calego narodu na narod zlodziei sie powiodl. I co z tego, ze Ty nie kradles. Ja tez nie i moj Ojciec rowniez. Ale prosze, odroznij przenosnie od wymieniania sposrod 38 mln Polakow, kto kradl, a kto nie. Tak sie spytam, a propos, jazda bez biletu to kradziez?
      ad 10 No nie mow, ze ani slowa od siebie, przeciez pisze wlasnie. A bigos jest najlepszy i promuje go u siebie, razem z woda i pasztetem! Wchodzi fenomenalnie!!! Przy muzyce Chopina…
      ad 11 Prawda to to jest, ale sredniacy nie zobacza tego rozgladajac sie po swojej rodzinie i znajomych. Wybrales zle forum,
      ad 12 A widzisz, no poniekad masz racje z pewnym zastrzezeniem. Napisalem to co napisalem na tym forum, bo to wewnetrzne forum, nasze, wlaaaasneeee (znaczy Twoje) i wchodza ludzie, ktorzy moze nie beda pisac, ze pija, bo mieli trudnie dziecinstwo. Ja tez takie mialem i nie pije, a przynajmniej nie za czesto, a nawet jesli za czesto, to przynajmniej nie za duzo. I tu mozna porozmawiac, lub tak mi sie zdawalo, na rozne tematy. Po co? Po to, zeby bylo lepiej, po to, zeby byc lepszym, po to, zeby nie popelnic tysieczny raz tych samych bledow. I w dupie mam, czy sie czujesz dumny czy tez nie, choc powinienes.
      ad 13 Poniewaz oczywiscie to nie my jestesmy odpowiedzialni za to, co sie z nami dzieje, to bedziesz placil rachunki, i za sredniakow, i za calkie malutkich. Bo tak wybrales w ostatniech, w przedostatnich i dalszych wyborach, jak wybrales, ale poniewaz nie byles sam i tawyrzyszyl Ci, NAM jeszcze legion 10 mln innych Polakow, tych madrych, tych biednych, tych skrzywdzonych to mam te pewnasc, ze poki nalezysz do regionu Lokalnej Izby Skarbowej to bedziesz placil. Juz Ci madrzy sie o to postaraja. No i skrzywdzeni. A, i Janosik.
      ad 14 No, wybitnym to z pewnoscia, co do tego nie mam zadnych watpliwosci.
      Zdrav,
      MM

    • Ponieważ wypełniam kryteria, z tym, że testy psycho-cośtam
      i te na IQ całkiem nieźle zaliczam ( te odcinki i trójkaty) – jestem rozdarty pomiędzy. Wyobrażeniem o Polsce, choćby takiej jak II Rz-plita z milionem wad, ale wszystko tam, szczególnie cywilizacyjne osiągnięcia, były nasze – polskie i do dzisiaj stawiane za wzór. Wyobrażeniem kraju na wskroś sprawnego i normalnego – w jakim, gościnnie, mieszkałem. A tym tworem okrągłostołowym, przepoczwarzonym peerelem. W którym, na dodatek, stary ubowiec robi za sumienie narodu a były sekretarz wytycza nowe trendy. Cała zaś reszta pogodzona z tym stanem – za kawałek ochłapu.
      Więc może jest tak, że mylisz te dwie zupełnie osobne, choć czasem przenikające się, postawy.
      Taką, która mozolnie buduje własne życie, własną pomyslność WBREW temu, co uchodzi za Polskę albo aktualny ,,patriotyzm”. Będąc przy tym wyprostowanym i pozbawionym kompleksów, typowych dla ubogich krewnych. Kwestie zasadnicze (Bóg Honor Ojczyzna) zostawiając na boku, albo też, pielęgnując te wszystkie wyśmiane i wyszydzone wartości w swoich kręgu, w swoich, przysłowiowych, czterech ścianach. Często bez żadnej nadziei, że się upowszechnią.
      I drugą, która całe swoje jestestwo i życiową pomyslnośc wiąże z ogólną sytuacją Polski, albo najzwyczajniej w świecie jest uzależniona, społecznie i materialnie, od tej sytuacji. W związku z tym bacznie obserwuje kierunki ruchu tego polskiego ,,osuwiska” – jak je świetnie zdefiniował Bielecki – i tak się ustawia, żeby nie zostać porwanym lub przywalonym. Albo, jeżeli się uda, przesunąć w górę – na stały, pewny grunt.
      O ile poglądy pierwszej grupy są zdecydowanie krytyczne, ale tylko wobec łamiących wszelkie ich ,,święte” zasady a pobłażliwe dla dających nadzieje na ich upowszechnienie, choćby tylko połowiczne, o tyle poglądy drugiej grupy są zdeterminowane aktualną pozycją na polskim osuwisku.
      Od umiarkowanej krytyki (ściany domu całe, żadnych peknięć) aż do potępienia w czambuł (szczeliny kilkucentymetrowe, pewna ruina) – wszystkiego i wszystkich(za wyjątkiem siebie).
      I, na koniec, mylą często moi krytycy, mój zjadliwy krytycyzm politycznej i gospodarczej (nie)rzeczywistości z przesadną krytyką Polski i polskości – w ogóle. Są to jednak, wbrew obiegowym uproszczeniom, zupełnie różne ,,rzeczy”.

  22. A skądże
    To oczywiście nie musi być reguła, ale wszystkie buldogi, jakie znałem, to były (są) psy wielkiej poczciwości, którym przez myśl by nie przeszło żeby żywić się kotami. Poza tym jak Ty sobie wyobrażasz, że taki buldog miałby na krótkich łapach dogonić takiego kota?

  23. A skądże
    To oczywiście nie musi być reguła, ale wszystkie buldogi, jakie znałem, to były (są) psy wielkiej poczciwości, którym przez myśl by nie przeszło żeby żywić się kotami. Poza tym jak Ty sobie wyobrażasz, że taki buldog miałby na krótkich łapach dogonić takiego kota?

  24. A skądże
    To oczywiście nie musi być reguła, ale wszystkie buldogi, jakie znałem, to były (są) psy wielkiej poczciwości, którym przez myśl by nie przeszło żeby żywić się kotami. Poza tym jak Ty sobie wyobrażasz, że taki buldog miałby na krótkich łapach dogonić takiego kota?