Dlaczego Niemcy chcą oszczędności, gdy południe Europy ginie?

Prześlij dalej:

Każdy kraj ma inną sytuację gospodarczą i inne posunięcia leżą w jego interesie. Nie ma się co dziwić, że Niemcy za wszelką cenę będą bronić się przed dodrukiem euro (inflacją) i wymagać od południa Europy oszczędności, mimo, że dla społeczeństwa Grecji czy Portugalii, ratunkiem byłby pakiet stymulacji gospodarki. Czyli strategia wręcz przeciwna. „W polityce międzynarodowej nie ma przyjaźni, są tylko interesy.” Dlatego robi mi się po prostu niedobrze, gdy ze strony polskich polityków słyszę hasła o konieczności współdziałania na rzecz „Unii Europejskiej”. A gdzie dobro Polski?
 

Strony

2681 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Ja Samuraj

Autor artykułu: Ja Samuraj

1 (liczba komentarzy)

  1. Nawet coraz lepiej czyta się te anonimowe niestety wpisy. Tylko często pada koncepcja rozkręcania gospodarki przez państwowe inwestycje (czyli za podatki albo za kredyty).
    Tusk np tak rozkręcił gospodarkę tą metodą z okazji Euro 2012,  że się ona nie pozbiera.
    Przecie państwowe inwestycje polegają na tym, że się zdziera z ludności podatki, odbiera od pyska emerytom, szpitalom czy szkołom aby wylać miliony ton betonu ku radości paru cwanych biznesmenów. Albo to samo robi się za pożyczone pieniądze zadłużając kolejne pokolenie.
    Gdzie tu jakiś zysk dla umęczonego ludu?
    Owszem, "ludzie mieli pracę" na czas tych budów, ale sami za nią z nawiązką (bo część forsy niestety rozkradziona) zapłacą w podatkach albo w państwowych kredytach będą spłacać do końca życia

  2. Strony