Reklama

Lat temu dużo pisałem pracę magisterską, co nie jest samo w sobie taką wielką rewelacją, ale w tej pracy posiłkowałem się ksiązką lub książkami, nie pamiętam, Zygmunta Baumana. Pamiętam tamten czas doskonale, kompletnie nie miałem pojęcia jakim człowiekiem ów Zygmunt Bauman był, co robił i jakie zakręty losu pokonał. Jedno było pewne na Uniwersytecie Wrocławskim, Zygmunta Baumana, chyba wszyscy, wykładowcy przedstawiali jako największego polskiego socjologa. Obok Baumana we wrocławskiej socjologii liczył się profesor Sitek i między tymi dwoma gigantami dochodziło do pojedynków, o których obaj pewnie nie mieli pojęcia. Z braku pojęcia wynikały rozmaite zabawne historie. Moja Pani promotor, spoglądając na szkic pracy magisterskiej, załamała ręce w słodkim matczynym geście, po czym spytała: „Proszę mi powiedzieć skąd Państwu się bierze ta niekonsekwencja. Wszyscy piszecie Pan Profesor Sitek, a potem piszecie Bauman”. Wyjaśnię w czym rzecz i skąd nam się „brało”. Otóż profesor Sitek był szychą na uczelni, z tego co pamiętam rektor, i mieliśmy z profesorem normalne, regularne zajęcia. Natomiast Bauman na UW uchodził za boga socjologii i dlatego mówiło się o nim jak o Platonie, Arystotelesie, czy innym Habermansie, o którym wiem tylko tyle, że też był wybity. Podsumowując wstęp zwracam uwagę na dwa istotne wątki. Ten profesor bliżej nas, decydujący o naszym losie, z automatu psychologicznego dostawał odpowiedni szacunek i wielką literę, Bauman stał na piedestale klasyków i dlatego nikt się nie pieprzył z konwenansami. Dziwne prawda? Właściwie powinno być odwrotnie albo co najmniej po równo.

Nie takie dziwy świat, a zwłaszcza kraj nad Wisłą, widział. Dziś patrzę na klasyków socjologii, relacje między autorytetami i historię życia wybitnych naukowców zupełnie inaczej. W traktowaniu siebie samego będę do bólu konsekwentny, dupa ze mnie nie socjolog, mnie Bauman do pracy magisterskiej był potrzebny jako podkładka, a że Uniwersytet Wrocławski Sitkiem i Baumanem stał, to nie ukrywam, że poszedłem linią najmniejszego oporu i użyłem podkładek zgodnie z zapotrzebowaniem na autorytety. Pamięć jest zawodna i w związku z tym nie dam łba, czy akurat autorytet Bauman był mi niezbędny, czy dało się zamienić innym, niemniej to Sitek i jego przepiękne stwierdzenie wskazało drogę magistrowi Kurce: „Hipermarket, to współczesna katedra konsumpcji”. Słyszeliście Szanowni Czytelnicy to zdanie? Prawdopodobnie tak albo pomyśleliście sobie w podobny sposób. A co słyszeliście od Baumana? Jakie zdanie, jakie odkrycie socjologiczne, naukowe, filozoficzne? Powiadają najwięksi fani, że Bauman wymyślił postmodernizm, co nie jest prawdą, ale gdyby nawet tak było, to co w tym wynalazku naukowego? Postmodernizm jest filozoficznym i socjologicznym disco polo, sprawdzającym się do tego, że wszystko, co zgodne z ideologią może być bezdennie prostackie i głupie. Przykłady postmodernizmu znajdziemy prawie wszędzie, takie dzieła jak „Kod Leonarda da Vinci”, czy mitologia grecka w wersji obrazkowej wraz ze streszczeniem są produktami postmodernizmu. Gdy postmodernizm wśród ludzi obytych i jako tako oczytanych siłą rzeczy staje się wiochą, zwykle przywołuje się Umberto Eco, który sławi kierunek, ale jednocześnie jest jego zaprzeczeniem.

„Imię Róży” powstało wbrew zaleceniom i wytycznym postmodernizmu, włoski autor, ideologicznie spaczony marksistowskimi ideami wykonał gigantyczną pracę nim stworzył dzieło, które faktycznie dziełem jest. W postmodernizmie popkulturowym (tautologia) za takie fanaberie dostaje się „bana”, po prostu bierze się temat światowego formatu i przerabia na papkę intelektualną dla ubogich. Bauman jeśli coś stworzył, to właśnie taki wstęp do chłamu popkulturowego nacechowanego myślą marksistowską i tymi zasługami trafił na polskich uczelniach do panteonu sław. Z tego powodu Bauman nie jest Sitkiem, czyli socjologiem, który zauważył niby prostą rzecz, ale jakoś nikt przed nim nie potrafił tak dosadnie zdefiniować powszechnego zjawiska. I z tego samego powodu Sitek nigdy nie będzie Baumanem, bo w nauce, jak w życiu, przebijają się odpowiednio wypromowani, reszta musi się zadowolić wspomnieniami o pracach magisterskich, spotkaniem na ulicy albo w „katedrze konsumpcji”. Oczywiście niniejszy tekst powstał z konkretnej inspiracji. Wygwizdanie Baumana na Uniwersytecie Wrocławskim przez wrocławskich skinów, to jest idealne podsumowanie dorobku „naukowca” i jego uczniów. Jeśli komuś się wydaje, że to taka strasznie odległa od rzeczywistości analiza, to musi sobie sprowadzić składowe do wspólnego mianownika. Prostacka akcja, prostacka reakcja. Między postmodernizmem Baumana i spontanicznością skinów istnieje tylko cienka granica formy prostactwa. Bauman z głupoty uczynił teorię „naukową”, skini odpowiedzieli na głupotę i dorobek życiowy naukowca swoją formą, która nawiązuje do wspólnej treści.

Reklama
Poprzedni artykułFinansowanie partii z budżetu to najuczciwsza forma uprawiania polityki
Następny artykułWnioski z Elbląga: leming pierzcha, Ziobro psuje efekt, POSLD może stać się faktem
Matka Kurka
Młody, wysportowany, inteligentny, przystojny, czuły mąż i ojciec. Geniusz i wirtuoz klawiatury, błyskotliwy analityk rzeczywistości wszelakiej. Kochany i rozchwytywany, bezkompromisowy, skromny, wyrozumiały. 1. Ulubiona potrawa: żur na zakwasie. 2. Ulubiona kapela: muzyka z tamtych lat. 3. Ulubiony kolor: brak danych. 4. Ulubione słowo: ja. Wolny, żonaty, pijący daltonista.

24 KOMENTARZE

    • Mam pokaleczone dłonie,
      Mam pokaleczone dłonie, umoczone w WD40, spalone ramiona, uszy i kark, strupa na nosie, co oznacza, że wymieniałem sworznie wahacza w Lagunie 1 i w związku z tym nie jestem zadowolony z tego tekstu. Między innymi z powodu Twojego pytania. Postaram się o korektę. Tak to działa, że przedstawia się autorytet potrzebny do zaliczenia semestru i on jest z definicji naukowiec, wielka postać. Tak prawdę mówiąc dopiero na studiach i przy ambitnej Pani profesor studentki polonistyki dowiadywały się, że pisarz umarł na kiłę, nie na suchoty. Ale to było kiedyś “za naszych czasów”. Gdy ja kończyłem swoje zaoczne dla papierka, o tym się kompletnie nie mówiło, ba, z partacza czyniło się naukowca. Bauman jest nikim w socjologii, to lewak, który zrobił wokół siebie sporo krzyku, jak… czy ja wiem, jakiś tam “pisarz” typu Cohelio. To działa jak w “Ferdydurke”, po prostu wielkim socjologiem był i naucz się tego na pamięć.

      • jednak trzeba gmerać w życiorysach
        Pozątkowo podeszłem do sprawy Baumana w bezmyślny,  zdroworozsądkowy sposób.
        Zaprosili dziadka, coś pieprzy, ale czyż nie wolno zapraszać, i czy to ładnie gwizdać na wykładzie?
        Dopiero poźniej zaczałem sprawdzać co to za modelowy typ.
        Aż mnie zaskoczyło.

    • Mam pokaleczone dłonie,
      Mam pokaleczone dłonie, umoczone w WD40, spalone ramiona, uszy i kark, strupa na nosie, co oznacza, że wymieniałem sworznie wahacza w Lagunie 1 i w związku z tym nie jestem zadowolony z tego tekstu. Między innymi z powodu Twojego pytania. Postaram się o korektę. Tak to działa, że przedstawia się autorytet potrzebny do zaliczenia semestru i on jest z definicji naukowiec, wielka postać. Tak prawdę mówiąc dopiero na studiach i przy ambitnej Pani profesor studentki polonistyki dowiadywały się, że pisarz umarł na kiłę, nie na suchoty. Ale to było kiedyś “za naszych czasów”. Gdy ja kończyłem swoje zaoczne dla papierka, o tym się kompletnie nie mówiło, ba, z partacza czyniło się naukowca. Bauman jest nikim w socjologii, to lewak, który zrobił wokół siebie sporo krzyku, jak… czy ja wiem, jakiś tam “pisarz” typu Cohelio. To działa jak w “Ferdydurke”, po prostu wielkim socjologiem był i naucz się tego na pamięć.

      • jednak trzeba gmerać w życiorysach
        Pozątkowo podeszłem do sprawy Baumana w bezmyślny,  zdroworozsądkowy sposób.
        Zaprosili dziadka, coś pieprzy, ale czyż nie wolno zapraszać, i czy to ładnie gwizdać na wykładzie?
        Dopiero poźniej zaczałem sprawdzać co to za modelowy typ.
        Aż mnie zaskoczyło.

  1. Ten pan to zdaje mie się taki sam “autorytet”
    jak bawarski profesor bez matury Bydłoszewski. Jemu też w Berlnie cmokają na "wykładach", robią owacje na stojąco i obwieszają medalami. To są po prostu kurwy systemu. Oboje niedługo zdechną, a my doczekamy wolnej od czerwonej hołoty Polski.

  2. Ten pan to zdaje mie się taki sam “autorytet”
    jak bawarski profesor bez matury Bydłoszewski. Jemu też w Berlnie cmokają na "wykładach", robią owacje na stojąco i obwieszają medalami. To są po prostu kurwy systemu. Oboje niedługo zdechną, a my doczekamy wolnej od czerwonej hołoty Polski.

  3. Co do ścierwa to trochę komentarzy +video
    "Do Polski przyjechał Żyd, który mordował Polaków i on chce mówić o etyce? "

    ___________________________

    "Nie będę tolerował nacjonalistycznej hołoty w swoim mieście "

    ______________________________

    "Panie Dutkiewicz niech pan zaprosi Stefana Szechtera, aby wygłosił wykład o udziale powojennych prokuratorów w budowaniu praworządności w Polsce. Tylu wybitnych ludzi z zasługami dla Ojczyzny kryje się w różnych miejscach świata, niech się pan śpieszy ich kochać – tak szybko odchodzą!"

    _________________________________

    "Pytanie nieśmiertelne, ilu zagranicznych [to ważne!] publikacji [a socjolog to właściwie unaukowiony ideolog, a nawet ideolo kreator] trzeba, by przestać być zbrodniarzem i bandytą.
    I dlaczego oni prawie nieodmiennie okazują się być eksżydami."

    __________________________________

    Co do słowa "ścierwo" patrz komentarz   http://coryllus.salon24.pl/516443,roznica-pomiedzy-teokracja-a-demokracja-wedlug-zakowskiego#comment_7810158              

    __________________________________

    "… łajdackie było oświadczenie rektora: dziękujemy policji i grupie specjalnej ,nasi strażnicy nie daliby rady,dzięki policji ocalona została autonomia i demokracja uniwersytetu."   
    uzasadnienie: 

  4. Co do ścierwa to trochę komentarzy +video
    "Do Polski przyjechał Żyd, który mordował Polaków i on chce mówić o etyce? "

    ___________________________

    "Nie będę tolerował nacjonalistycznej hołoty w swoim mieście "

    ______________________________

    "Panie Dutkiewicz niech pan zaprosi Stefana Szechtera, aby wygłosił wykład o udziale powojennych prokuratorów w budowaniu praworządności w Polsce. Tylu wybitnych ludzi z zasługami dla Ojczyzny kryje się w różnych miejscach świata, niech się pan śpieszy ich kochać – tak szybko odchodzą!"

    _________________________________

    "Pytanie nieśmiertelne, ilu zagranicznych [to ważne!] publikacji [a socjolog to właściwie unaukowiony ideolog, a nawet ideolo kreator] trzeba, by przestać być zbrodniarzem i bandytą.
    I dlaczego oni prawie nieodmiennie okazują się być eksżydami."

    __________________________________

    Co do słowa "ścierwo" patrz komentarz   http://coryllus.salon24.pl/516443,roznica-pomiedzy-teokracja-a-demokracja-wedlug-zakowskiego#comment_7810158              

    __________________________________

    "… łajdackie było oświadczenie rektora: dziękujemy policji i grupie specjalnej ,nasi strażnicy nie daliby rady,dzięki policji ocalona została autonomia i demokracja uniwersytetu."   
    uzasadnienie: