Prześlij dalej:

Co prawda w wyborach prezydenckich najsłabiej działa reguła „zmarnowanego głosu”, właśnie ze względu na drugą turę, ale ludzie generalnie nie lubią przegrywać i w pierwszej i w drugiej połowie. Jeśli wyborca zobaczy wynik Andrzeja Dudy powyżej 45% i potem zobaczy 25%, by na końcu ledwie dostrzec 9%, to jest spora szansa, że „prezydent drugiego wyboru” dostanie głosy już w pierwszej turze. Wielu wyborców w tej chwili deklaruje, że w pierwszej turze zagłosuje na kandydata X, by dopiero w drugiej zagłosować na Andrzeja Dudę lub Kidawę-Błońską. I takie deklaracje mają sens, o ile istnieją jakiekolwiek realne przesłanki, które dawałyby „prezydentowi pierwszego wyboru” wynik powyżej kompromitacji. W kompromitującej porażce nikt uczestniczyć nie chce. Mniej więcej o taki efekt chodzi, jaki znany z kultowego filmu Barei: „Za czym ta kolejka? Do “Ostatniej paróweczki”, proszę panią. Eeeee... To już dla mnie nie starczy.

O ile Andrzejowi Dudzie uda się zmobilizować własny elektorat i przy pomocy „dysproporcjonalnego spłaszczania” wyników wyborów, zdemobilizuje elektorat przeciwników, to zwycięstwo w I turze jest możliwe. Ważne, aby się w tym pomyśle nie zagalopować poza granice zdrowego rozsądku. Taki projekt powinien być realizowany z dużą ostrożnością i nieustannym przypominaniem, że spróbować zawsze warto, ale wszyscy musimy się nastawić na długą walkę i być przygotowanymi na dwie wyczerpujące rundy. Mniej więcej w połowie kampanii dowiemy się, czy ten ambitny scenariusz nadaje się do realizacji i wtedy będzie czas na podjęcie decyzji, w którym kierunku poprowadzić emocje wyborcze. Spokojnie przygotowywać się na drugą turę, czy podjąć ostrą walkę o pierwszą.

Strony

Źródło foto: 
24630 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

19 (liczba komentarzy)

  1. Drogi Gospodarzu, "sprawy nie wyglądają tak prosto"...

    Trzeba posłuchać i policzyć ile "kurew" może wyrzucić z siebie pewien górnik w ciągu 9 minut:

    https://www.fac...

     

     

  2. Najgroźniejszym konkurentem PAD_a nie są inni startujący kandydaci - bo nie dorastają A. Dudzie  do pięt ale polskojęzyczne neobolszewickie media (trzepomózgi), z którymi PiS nie zrobił do tej pory porządku panicznie bojąc się reakcji UE.

    W drugiej turze będzie w trzepomózgach ogłoszona pełna wojenna mobilizacja, która będzie  wszystkimi środkami chciała realizować wariant "warszawski" czyli byle debil, aby tylko nie PAD.

    Dlatego ważnym jest aby powalczyć o wygraną w I turze.

  3. O największe miasta nie ma sensu się bić. To siedliska i żerownie antypolskich pasożytów na Polakach, kolejnych przepoczwarzeń czerwonych dynastii, od dekad. Tam Polska to mniejszość. Tam żyją w  większości potomkowie spolszczonych bolszewików i spolszczonych nazistowskich Niemców. Uwłaszczone na Polakach czerwone dynastie, nie Polacy.

    Gra idzie o małe miasta, miasteczka i miejscowości. Tam jest potencjał i siła. Tam trzeba docierać z przekazem.

  4. oli!

    Dziekuje za wspanialy komentarz!

  5. Wyborczy sukces A.Dudy zależy od postawy emerytów i rencistów.Tak również było w wyborach do sejmu.To ich POTENCJAŁ i SIŁA zadecyduje.Pozdrawia emeryt.

  6. Bić się trzeba o wszystko - chyba, że chcemy Polski z suwerennością wyspową wielkich ośrodków miejskich i de facto początku demontażu państwa.

  7. mmisiek!

    Tez prawda!

  8. Off Topic!

    O Q**a, jaki ten Kukiz jest przyglup!

    Nie cierpie tego idioty!

    To juz wole jakas "ruska onuce"! ;)

  9. MK!

    Jak zwykle, dziekuje!

  10. Strony