Mało kto zainteresował się co tak naprawde wynegocjował Cameronw sprawie praw dla UK w cyrku zwanym (ch)uuujniąąą jewropejską…tak naprawde wynegocjował Brexit zas w/w cyrk zwany (ch)uuujniąąą pokornie zgodził się na warunki postawione przez UK… powstał precedens na który mogą sie powoływać inne kraje… więc tak naprawdę to jest koniec całej (ch)uuujniii tylko tuzy beda udawać, że wszystko jest ok… czyli cała sytuacja wyglada tak…trzeba wejść na dach dziesięciopiętrowego budynku i skoczyć… przelatując koło szóstego pietra krzyknąć, że jak na razie wszystko leci dobrze…


Reklama

http://dakowski.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=17520&Itemid=47 
http://polityka-od-kuchni.salon24.pl/697697,kiedy-brexit-przeciez-wlasnie-sie-dokonal 
 


Kiedy Brexit? Przecież właśnie się dokonał!

Musiałam spędzić mnóstwo czasu przed komputerem, by znaleźć wiarygodne i w miarę pełne informacje dotyczące szczegółów porozumienia zawartego z Wielką Brytanią. W skrócie: nieważne, co zostanie zadecydowane w czerwcowym referendum: WB pozostaje praktycznie na zewnątrz Unii Europejskiej.
Sprawa zasiłków, która tak podnieciła prawie wszystkie media, że właściwie komentują tylko ją, jest w rzeczywistości kwestią poboczną. To, co istotne, zawiera się w kwestiach ustrojowych … a te naprawdę elektryzują!
Okazuje się, że Brytyjczycy pozostaną przy swojej walucie i nigdy, przenigdy, nie przyjmą euro (na pysk padł zatem argument "przystępując do UE, głosowaliście za euro i musicie je przyjąć!). Mało tego – WB będzie sprawować niepodzielną władzę nad swoimi finansami. Oznacza to, że żadne trojki nie będą Angolom wtykać nosa w planowanie budżetu.
Ponadto Wielka Brytania nigdy nie stanie się częścią unijnego państwa – a to oznacza, że takowego po prostu nie będzie 🙂 Ale to jeszcze nie wszystko: WB będzie prowadzić własną politykę handlową, z nieograniczoną możliwością suwerennego zawierania traktatów handlowych …
To, że Cameron wymusił na Unii jeszcze redukcję wydatków związanych z administracją – zarówno stricte unijną, jak i lokalną, obsługującą członkostwo w UE, w świetle powyższego to już tylko drobiazg niewart wzmianki.
Acha – wróć do wspólnej waluty! Nie dość, że Unia przestanie naciskać na WB w sprawie przyjęcia euro, to jeszcze nie będzie mogła w żaden sposób szykanować tego państwa w związku z "niespelnieniem jednego z warunków przyjęcia".
To, co zostało ostatnio wynegocjowane, to wcale nie jest jakieś tam "porozumienie w sprawie Brexitu". To jest, najzwyczajniej w świecie, przedefiniowanie obecności Wielkiej Brytanii w Unii Europejskiej – a sukces negocjacyjny Camerona jest bezsprzeczny i ogromny.
Należy bowiem podkreśić, że David Cameron podważył najtrwalsze, jak się wydawało, zasady UE: dążenie do jednego wielkiego państwa. Tego nie ma i NIE BĘDZIE. Formalnie WB pozostaje w UE; w rzeczywistości – właśnie znalazła się w gronie państw wolnych!
No i – ostatnie, lecz nie najmniej ważane – Wielka Brytania nie zgadza się na przymusową relokację uchodźców. Kanclerz Merkel zaliczyła nokautujący cios!
Można powiedzieć z uznaniem: Donald Tusk, król Europy, dał radę. Niczym biblijny Jonasz, przysłowiowy pechowiec, kradnie szczęście wszędzie tam, gdzie się aktualnie znajduje.
Jak cudownie, że już  z dala od Polski!
 

Reklama

4 KOMENTARZE

  1. Nie dalej jak wczoraj
    wrzucilem kilka zdan u Matki Kurki o tym fakcie oraz o tym ze Viktor Orban powiedzial ni hu hu w sprawie uchodzcow i przeszlo bez cienia protestow: "wybral wlasna droge".

    A u nas wrzutka z Bolkiem przykryla te informacje skutecznie.

    Jesli nie teraz to kiedy uciac temat przyjecia zdeklarowanych kwot? O tym powinno sie glosno dyskutowac.

    Co do Brexitu i precedensu to wiadomo ze Szydlo musiala uspokoic 3 miliony emigrantow zarobkowych z tego szacunkowo 800 tys w UK. (sam siedze w UK juz osmy rok z rodzina i mamy teoretycznie tylko 4 lata na uregolowanie naszych spraw tutaj a praktycznie to moze sie okazac ze zaden Sztrasburg nie pomoze w razie W.)

  2. Nie dalej jak wczoraj
    wrzucilem kilka zdan u Matki Kurki o tym fakcie oraz o tym ze Viktor Orban powiedzial ni hu hu w sprawie uchodzcow i przeszlo bez cienia protestow: "wybral wlasna droge".

    A u nas wrzutka z Bolkiem przykryla te informacje skutecznie.

    Jesli nie teraz to kiedy uciac temat przyjecia zdeklarowanych kwot? O tym powinno sie glosno dyskutowac.

    Co do Brexitu i precedensu to wiadomo ze Szydlo musiala uspokoic 3 miliony emigrantow zarobkowych z tego szacunkowo 800 tys w UK. (sam siedze w UK juz osmy rok z rodzina i mamy teoretycznie tylko 4 lata na uregolowanie naszych spraw tutaj a praktycznie to moze sie okazac ze zaden Sztrasburg nie pomoze w razie W.)