Reklama

usprawiedliwiona okolicznoscia, ze upadlam na glowe, osiagajac przy zjezdzie z gorki rowerem rekordowa szybkosc (konczac niespodziewanie szybko na otwartych drzwiach parkujacego na poboczu samochodu),

usprawiedliwiona okolicznoscia, ze upadlam na glowe, osiagajac przy zjezdzie z gorki rowerem rekordowa szybkosc (konczac niespodziewanie szybko na otwartych drzwiach parkujacego na poboczu samochodu), nie musze niczego rozumiec ale mam sie prawo wkurzac, i robie to jak wszystko: spontanicznie, namietnie, niegramatycznie i rzadko madrze.

Angela Merkel, jak donosza dzisiaj media, wstrzymuje sie z krytyka kandydatury Putina na prezydenta. Ze Medwewew okazal sie czyms w rodzaju miejscowki dla Putina, swojego poprzednika i byc moze nastepcy, nie jest tak naprawde zadna niespodzianka, ale…

Reklama

Angie twierdzac, jak cytuje Westdeutsche Allgemeine, ze bardzo dobrze wspolpracowala z obecnym jak i bylym prezydentem, "Die Zusammenarbeit wird mit jedem russischen Präsidenten gut sein, denn Deutschland und Russland verbindet eine strategische Partnerschaft", prawie jest w stanie wzruszyc swoja szczeroscia.

Strategiczne partnerstwo jest dla niej wazniejsze od demokracji czy praw czlowieka. Angie Merkel dla strategii i Euro zrobi po prostu wszystko, i byc moze wlasnie to jest jej najbardziej charakterystyczna cecha.

Ze z kazdym, nie tylko rosyjskim, prezydentem, pani kanclerz potrafi kooperowac, nie jest tajemnica. Walczac z mdlosciami (powiedzmy, ze to jeszcze objawy wstrzasu mozgu), walcze z natrectwem obrazow takich jak:

albo

ach ale po co rozmieniac sie na drobne, skoro mozna i tak:

Kluczowe zdanie Merkel o "bardzo dobrej" wspolpracy z kazdym liczacym sie strategicznie partnerem mozna interpretowac naturalnie troska o energie w obliczu zblizajacej sie zimy.

Albo nadzieja, ze Putin zalatwi jej ciepla posadke po nadciagajacej klesce w nastepnych wyborach. Kariera Gerhard’a Schröder’a e GAZPROM jest w koncu dowodem tego, ze istnieje zycie popolityczne i ze prawdziwa kariera zaczyna sie po opuszczeniu Bundeskanzleramtu.

Czekajac na Piratow ciesze sie z perspektywy darmowych przejazdow srodkami publicznej komunikacji, transparencji w polityce, niecenzurowanego internetu i legalizacji marihuany.

Serio.

Reklama
Poprzedni artykułmały komuszku
Następny artykułDziś nasz serwis wyborczy redaguje laicki biskup Pieronek!

9 KOMENTARZE

    • nie zdjecia
      sa gorszace, tylko rownolegly swiat, w ktorym gra role zadza wladzy i absolutna milosc do pieniadza. Nic nie widac, bo niczego w tym nie ma, nie ma praworzadnosci ani demokracji, te i inne podobne zdjecia maja kolysac do snu. Nikczemnosc jest niefotogeniczna i niewidzialna.

      Wczoraj Günter Jauch w ARD rozmawial z kanclerz Merkel nie o kandydaturze Putina, a o finansowej pomocy dla Grecji.
      Wiem, ze odpowiedzi na proste pytania nie sa mocna strona politykow.
      Te proste pytania to sa akurat te, ktore stawia sobie wiekszosc prostych ludzi, ci, ktorzy sa przeciazeni kompleksowoscia politycznych strategii i musza wlaczyc np. ARD (1 program), zeby wiedziec jakiego sa zdania na najwazniejsze polityczne kwestie, na przyklad w ktorym miejscu postawic krzyzyk w kolejnych wyborach.
      Na pytanie, czy rozbiorka spolecznego panstwa, koniunkturalne programy narzucone przez EU – oszczedzanie kosztem rencistow czy bezrobotnych i zatrudnionych o najnizszych “grupach zaszeregowania”, jest wlasciwa droga, Merkel oczywiscie odpowiedziala wymijajaco albo wcale.
      Podkreslajac “nieunikniona” rezygnacje z czesci suwerennosci Grecji oraz innych zadluzonych krajow jako warunku otrzymania finansowej pomocy.

      Zastanawiam sie, czy utrate niezaleznosci mozna w ogole stopniowac.
      Jest sie albo zaleznym, albo niezaleznym.

      Chlorze, nie wymagaj ode mnie feuerwerkow 😉

      • Niemcy od Morza Bałtyckiego aż do Północnego
        Nie wiem czy na dobry pomysł wpadli Niemcy chcąc w dzisiejszych czasach budować własne imperium unijne.
        W starożytności miało to swój urok, można było ściągać kość słoniową, złoto, piękne niewolnice.
        Teraz tylko same kłopoty, bo niewolnicy sami się pchają aż w nadmiarze, a utrzymywanie leniwych tubylców daleko poza swoją metropolią to niestety stały element każdego imperium.
        Może lepiej dać sobie z tym spokój? Można by sporo zaoszczędzić.

    • nie zdjecia
      sa gorszace, tylko rownolegly swiat, w ktorym gra role zadza wladzy i absolutna milosc do pieniadza. Nic nie widac, bo niczego w tym nie ma, nie ma praworzadnosci ani demokracji, te i inne podobne zdjecia maja kolysac do snu. Nikczemnosc jest niefotogeniczna i niewidzialna.

      Wczoraj Günter Jauch w ARD rozmawial z kanclerz Merkel nie o kandydaturze Putina, a o finansowej pomocy dla Grecji.
      Wiem, ze odpowiedzi na proste pytania nie sa mocna strona politykow.
      Te proste pytania to sa akurat te, ktore stawia sobie wiekszosc prostych ludzi, ci, ktorzy sa przeciazeni kompleksowoscia politycznych strategii i musza wlaczyc np. ARD (1 program), zeby wiedziec jakiego sa zdania na najwazniejsze polityczne kwestie, na przyklad w ktorym miejscu postawic krzyzyk w kolejnych wyborach.
      Na pytanie, czy rozbiorka spolecznego panstwa, koniunkturalne programy narzucone przez EU – oszczedzanie kosztem rencistow czy bezrobotnych i zatrudnionych o najnizszych “grupach zaszeregowania”, jest wlasciwa droga, Merkel oczywiscie odpowiedziala wymijajaco albo wcale.
      Podkreslajac “nieunikniona” rezygnacje z czesci suwerennosci Grecji oraz innych zadluzonych krajow jako warunku otrzymania finansowej pomocy.

      Zastanawiam sie, czy utrate niezaleznosci mozna w ogole stopniowac.
      Jest sie albo zaleznym, albo niezaleznym.

      Chlorze, nie wymagaj ode mnie feuerwerkow 😉

      • Niemcy od Morza Bałtyckiego aż do Północnego
        Nie wiem czy na dobry pomysł wpadli Niemcy chcąc w dzisiejszych czasach budować własne imperium unijne.
        W starożytności miało to swój urok, można było ściągać kość słoniową, złoto, piękne niewolnice.
        Teraz tylko same kłopoty, bo niewolnicy sami się pchają aż w nadmiarze, a utrzymywanie leniwych tubylców daleko poza swoją metropolią to niestety stały element każdego imperium.
        Może lepiej dać sobie z tym spokój? Można by sporo zaoszczędzić.

    • nie zdjecia
      sa gorszace, tylko rownolegly swiat, w ktorym gra role zadza wladzy i absolutna milosc do pieniadza. Nic nie widac, bo niczego w tym nie ma, nie ma praworzadnosci ani demokracji, te i inne podobne zdjecia maja kolysac do snu. Nikczemnosc jest niefotogeniczna i niewidzialna.

      Wczoraj Günter Jauch w ARD rozmawial z kanclerz Merkel nie o kandydaturze Putina, a o finansowej pomocy dla Grecji.
      Wiem, ze odpowiedzi na proste pytania nie sa mocna strona politykow.
      Te proste pytania to sa akurat te, ktore stawia sobie wiekszosc prostych ludzi, ci, ktorzy sa przeciazeni kompleksowoscia politycznych strategii i musza wlaczyc np. ARD (1 program), zeby wiedziec jakiego sa zdania na najwazniejsze polityczne kwestie, na przyklad w ktorym miejscu postawic krzyzyk w kolejnych wyborach.
      Na pytanie, czy rozbiorka spolecznego panstwa, koniunkturalne programy narzucone przez EU – oszczedzanie kosztem rencistow czy bezrobotnych i zatrudnionych o najnizszych “grupach zaszeregowania”, jest wlasciwa droga, Merkel oczywiscie odpowiedziala wymijajaco albo wcale.
      Podkreslajac “nieunikniona” rezygnacje z czesci suwerennosci Grecji oraz innych zadluzonych krajow jako warunku otrzymania finansowej pomocy.

      Zastanawiam sie, czy utrate niezaleznosci mozna w ogole stopniowac.
      Jest sie albo zaleznym, albo niezaleznym.

      Chlorze, nie wymagaj ode mnie feuerwerkow 😉

      • Niemcy od Morza Bałtyckiego aż do Północnego
        Nie wiem czy na dobry pomysł wpadli Niemcy chcąc w dzisiejszych czasach budować własne imperium unijne.
        W starożytności miało to swój urok, można było ściągać kość słoniową, złoto, piękne niewolnice.
        Teraz tylko same kłopoty, bo niewolnicy sami się pchają aż w nadmiarze, a utrzymywanie leniwych tubylców daleko poza swoją metropolią to niestety stały element każdego imperium.
        Może lepiej dać sobie z tym spokój? Można by sporo zaoszczędzić.