Reklama

Niby przypadkiem, niby po

Niby przypadkiem, niby po cichu, ale gdy społeczeństwo nie załapało w czym rzecz, wybrał się TVN do człowieka legendy, rozmienionego na drobne. Widziałem i słyszałem na żywo tę biedną panią reporterkę, której najprawdopodobniej nie uprzedzono po co jedzie. Zadała bidulka pytanie i słysząc odpowiedź popełniła klasyczne: „zatkało ją”. Legenda rozmieniona na drobne podkreśliła wyraźnie co należy zrobić z przewodniczącym Solidarności „komandosem” Dudą. Lać i nie pytać, pałować, jeździć Starem po śledzionie, tłuc i nie wzruszać się, że boli. Drobna legenda podała też powód, dla którego nie może być mowy o litości, powodem jest ręka podniesiona na władzę. Trochę żałuję, że sprawa nabrała rozgłosu, bo mógłbym zadać zagadkę w formie kwestionariusza ankiety, z odpowiedziami zamkniętymi i jednokrotnego wyboru. Z drugiej strony, dlaczego by nie, zabawmy się, gdyż odpowiedź może się wydać bardziej podchwytliwa niż proste pytanie. Kto rzucił hasło do pałowania Solidarności, która podniosła listewkę na władzę: a) Czesław Kiszczak, b) Stanisław Kociołek, c) Lech Wałęsa. Proszę dobrze pomyśleć, zastanowić się solidnie zanim się odpowie bezmyślnie. Błąd! Jeden wielki błąd, odpowiedź prawidłowa brzmi: nikt w podwójnym znaczeniu. Po pierwsze nikt z wymienionych nie wypowiedział tych ludowo-demokratycznych słów i po drugie wypowiedział te słowa zupełny nikt, który znany jest też jako TW Bolek. Jak widać nieważne kto, ale warto się zastanowić dlaczego linczuje? Protesty Solidarności miały charakter piknikowy, sam Duda nie dał się sprowokować „pętakiem”, potraktował Tuska z taką klasą, jak niegdyś bohater „Daleko od szosy”, który mając przed sobą podobną sztukę, mimo wszystko zachował kulturę. Punktem zwrotnym była demonstracja pod sejmem, kiedy to władza łamiąc konstytucyjne prawo i sejmowy obyczaj zamknęła drzwi przed reprezentacją społeczną.

Solidarność w duchu chrześcijańskim zastosowała starotestamentową zasadę sprawiedliwości społecznej i zablokowała posłów. Wówczas do akcji wkroczyły interpretacje talmudyczne, co wolno wybranym przez naród, tego narodowi się pod karą prokuratorską zabrania. Solidarność nie dała się nawrócić z wiary chrześcijańskiej na egzegezy talmudyczne, w efekcie jeden przedstawiciel rzucił się na solidarnościową operatorkę kamery, a drugi przedstawiciel usiłował wejść narodowi na głowę z brudnymi butami. Ponownie się nie udało, reporterka obroniła się przed atakiem władzy, a przedstawiciele narodu wypłacili władzy klasyczną „łapę”, tak jak w szkole, drewnianą linijką. I co teraz? Zrobił się lekki szum, bo gdy racjonalnie na bieg wydarzeń popatrzeć, to i nie ma się co głośno odzywać, przynajmniej władza powinna ledwie szemrać. Tylko czy to jest styl władzy? Szemrana i owszem, władza jest, ale szemrać nie będzie, gdy się jej kosztem dzieje sprawiedliwość. Kręgi ze środowiskami zaszły w głowę i wymyśliły, że doszło do skandalicznych zachowań, przede wszystkim przedstawiciel władzy musiał zostać po godzinach, po wtóre nie mógł sobie ulżyć, tłukąc obywatela, po trzecie żąda odszkodowania. Podstawa prawna znalazła się błyskawicznie i w te pędy znalazł się skazany, bo władza nie zajmuje się przewodami, władza wydaje wyroki. Padło na Dudę i nijak nie dało się Dudy ugryźć, w końcu jakiś stary wyjadacz podpowiedział, że przecież: spekulant, imperialista, rewizjonista, szpieg imperializmu zawsze działał. Doszperano się w życiorysie Dudy, czego normalnie nie wolno robić, gdyż jest to przejaw zezwierzęcenia, że ten był komandosem w Wojsku Polskim. Dalej poszło samo, skoro komandos, to antyterrorysta, a jak tak, to zna się na zadymach. Jeśli komandos, znaczy, że wojskowy i tutaj uruchamia się wyobraźnia reżysera Kutza, który natychmiast kojarzy wojsko z polityką i wychodzi mu zagrożeniem juntą. Pierwsze radosne twórczości błyskawicznie płyną z nurtem i w tym samym momencie bliżej mi nieznana Kofta, łączy niewinne sformułowanie „wyparzony język” z hiszpańską inkwizycją. Pewnie tradycji stałoby się zadość, ale na szczęście przyszedł Bolek z inwencją i spałował Piotra Dudę jak przystało na tego, co stanął tam gdzie kiedyś stało ZOMO.

Kurz jeszcze nie opadł, ale cel został wyznaczony i przewodniczący Duda już ma status Macierewicza albo jeszcze gorzej. Mechanizm monotonny, także i rozbrojenie tej kolejnej bomby z gównem rzuconym na człowieka nie będzie oryginalne. Zacząłem od zestawienia byłych komandosów i wojskowych w połączeniu z polityką. Nie zadałem sobie trudu z google, walę prosto z głowy. Pierwszy przychodzi mi oficer SB, komandos i generał Czempiński, przez 10 lat pełnił najważniejsze funkcje w RPIII. Drugi sam się zgłosił, telepatycznie, bo on nigdy nie przepuszcza okazji i tak do komandosów antyterrorystów uprawiających politykę dołączył nie kto inny jak sam towarzysz Dziewulski. Nazbierałbym jeszcze z 10-ciu co najmniej, ale zadowolę się generałem Koziejem i generałem Dukaczewskim w roli doradców Bronisława z Budy Ruskiej. Komandosów, antyterrorystów, generałów w polityce RPIII było od cholery i trochę, a nawet nie wspomniałem o Kiszczaku i Jaruzelskim, tymczasem reżyser Kutz poszczuł na jednego jedynego, po czym Bolek go spałował. Dlaczego? Znów nie takie proste pytanie. Wcale nie dlatego, że Duda jest komandosem „pisowskim”, nie w tym rzecz.

Gdyby był szewcem, zostałby połączony ze Stalinem, gdyby był malarzem z Hitlerem, gdyby pisał wiersze zostałby Neronem, jeśli byłby łysy, skończyłby jako Mussolini, o ile miałby kędziory, zostałby Kadafim. Nieważne kim jest Piotr Duda, ważne kto pierwszy krzyknie: „spekulant” i kto pierwszy złapie za pałę. Mało istotne jest też to, że Solidarność ze swoimi demonstracjami zachowuje się jak przedszkole, gdyby Margaret Thatcher miała takie panienki na ulicach, zostałaby papierową, nie żelazną damą. Zgodzić się mogę, że Donald Tusk popuścił w kalesony od jednej listewki, ale niech on jednak klęknie przed księdzem i się pomodli, że nie ma tu greckich, czy francuskich związkowców, bo pływałby w gnojowicy swoją limuzyną i gasił koktajle mołotowa. W RPIII nie ma żadnych zamieszek ulicznych, są jakieś bezbarwne pokojowe demonstracje w stylu Mahatmy Gandhiego, a dookoła rozhisteryzowana władza i ratlerki władzy, które nie przetrwają w warunkach demokracji, bez ludowego dodatku. Irytujące jest też to, że nafaszerowana relanium opozycja nie przyłoży Kutzowi pięknym za kaprawe i nie połączy polityki z reżyserią uzyskując w ten sposób: Leni Riefenstahl, czy Siergieja Eisensteina, że o pałowaniu nie wspomnę. A ja chętnie połączę i spałuję, tak na poczet nagrody Nobla i wybitnie zatroskanej o standardy demokracji zasłużonej legendy opozycji.

Reklama

12 KOMENTARZE

  1. Przypomne tez inne stwierdzenie naszego Waluzelskiego
    “Wladze trzeba szanowac”. Szkoda tylko, ze nie przestrzegal tego kiedy u wladzy byl PiS, a prezydentem Lech Kaczynski. To on dal przyklad jak mozna sie odzywac do Premiera i Prezydenta w latach 2005-2010, a teraz udaje idiote. Czytalem dzisiaj krotka relacje z rozmowy, ktora odbyla sie wczoraj w telewizji Polsatu lub TVN (przepraszam jesli to okaze sie, ze w radio, ale stary jestem), pomiedzy Zietkiem (Sierpien 80), Frasyniukiem i Spiewakiem i ciekawa opinie o Walesie powiedzial Frasyniuk, ktory zjechal Walese jak trzeba za slowa o palowaniu Solidarnosci i o ile pamiec mnie nie myli, powiedzial, ze Walesa chce byc najwiekszym w Solidarnosci i jesli ktos (w tym przypadku Duda) staje sie bardziej rozpoznawalny i popularny, automatycznie Walesa uwaza ta osobe za zagrozenie dla siebie jako symbolu Solidarnosci i zwalcza ta osobe jak jedynie potrafi. Najgorsze w tym wszystkim jest, ze my (ja tez) wybralismy takie indywiduum na prezydenta.

    • Gdyby Frasyniuk nie miał swoich szemranych interesów
      i nie musiał kręcić filmu ,,gdzie się podziało 80 milionów” – wygarnąłby całą prawdę zapasionemu kabotynowi z Gdańska. Żeby nie było, że on tylko dowcipy – w sobie znanym narzeczu(mógłby się nauczyć pisać , czytać albo chociaż – mówić po polsku), przytoczę fragment listy. Listy z nazwiskami ludzi, w których zgnojeniu Bolek brał AKTYWNY udział:
      Kazimierz Szołoch
      Henryk Jagielski
      Jan Jasiński
      Mieczysław Tolwal
      Alfons Suszek
      Jan Miotk
      Bogdan Opala
      Czesław Michał Gawlik
      Czesław Karpiński
      Józef Animucki
      Jan Górski
      Jerzy Górski
      Szczepan Chojnacki
      Klaus Bartel
      Ryszard Zając
      Maksymilian Szmuda
      Jan Weprzędz
      Zygmunt Borkowski
      Zygmunt Zarzycki

  2. Przypomne tez inne stwierdzenie naszego Waluzelskiego
    “Wladze trzeba szanowac”. Szkoda tylko, ze nie przestrzegal tego kiedy u wladzy byl PiS, a prezydentem Lech Kaczynski. To on dal przyklad jak mozna sie odzywac do Premiera i Prezydenta w latach 2005-2010, a teraz udaje idiote. Czytalem dzisiaj krotka relacje z rozmowy, ktora odbyla sie wczoraj w telewizji Polsatu lub TVN (przepraszam jesli to okaze sie, ze w radio, ale stary jestem), pomiedzy Zietkiem (Sierpien 80), Frasyniukiem i Spiewakiem i ciekawa opinie o Walesie powiedzial Frasyniuk, ktory zjechal Walese jak trzeba za slowa o palowaniu Solidarnosci i o ile pamiec mnie nie myli, powiedzial, ze Walesa chce byc najwiekszym w Solidarnosci i jesli ktos (w tym przypadku Duda) staje sie bardziej rozpoznawalny i popularny, automatycznie Walesa uwaza ta osobe za zagrozenie dla siebie jako symbolu Solidarnosci i zwalcza ta osobe jak jedynie potrafi. Najgorsze w tym wszystkim jest, ze my (ja tez) wybralismy takie indywiduum na prezydenta.

    • Gdyby Frasyniuk nie miał swoich szemranych interesów
      i nie musiał kręcić filmu ,,gdzie się podziało 80 milionów” – wygarnąłby całą prawdę zapasionemu kabotynowi z Gdańska. Żeby nie było, że on tylko dowcipy – w sobie znanym narzeczu(mógłby się nauczyć pisać , czytać albo chociaż – mówić po polsku), przytoczę fragment listy. Listy z nazwiskami ludzi, w których zgnojeniu Bolek brał AKTYWNY udział:
      Kazimierz Szołoch
      Henryk Jagielski
      Jan Jasiński
      Mieczysław Tolwal
      Alfons Suszek
      Jan Miotk
      Bogdan Opala
      Czesław Michał Gawlik
      Czesław Karpiński
      Józef Animucki
      Jan Górski
      Jerzy Górski
      Szczepan Chojnacki
      Klaus Bartel
      Ryszard Zając
      Maksymilian Szmuda
      Jan Weprzędz
      Zygmunt Borkowski
      Zygmunt Zarzycki

  3. Przypomne tez inne stwierdzenie naszego Waluzelskiego
    “Wladze trzeba szanowac”. Szkoda tylko, ze nie przestrzegal tego kiedy u wladzy byl PiS, a prezydentem Lech Kaczynski. To on dal przyklad jak mozna sie odzywac do Premiera i Prezydenta w latach 2005-2010, a teraz udaje idiote. Czytalem dzisiaj krotka relacje z rozmowy, ktora odbyla sie wczoraj w telewizji Polsatu lub TVN (przepraszam jesli to okaze sie, ze w radio, ale stary jestem), pomiedzy Zietkiem (Sierpien 80), Frasyniukiem i Spiewakiem i ciekawa opinie o Walesie powiedzial Frasyniuk, ktory zjechal Walese jak trzeba za slowa o palowaniu Solidarnosci i o ile pamiec mnie nie myli, powiedzial, ze Walesa chce byc najwiekszym w Solidarnosci i jesli ktos (w tym przypadku Duda) staje sie bardziej rozpoznawalny i popularny, automatycznie Walesa uwaza ta osobe za zagrozenie dla siebie jako symbolu Solidarnosci i zwalcza ta osobe jak jedynie potrafi. Najgorsze w tym wszystkim jest, ze my (ja tez) wybralismy takie indywiduum na prezydenta.

    • Gdyby Frasyniuk nie miał swoich szemranych interesów
      i nie musiał kręcić filmu ,,gdzie się podziało 80 milionów” – wygarnąłby całą prawdę zapasionemu kabotynowi z Gdańska. Żeby nie było, że on tylko dowcipy – w sobie znanym narzeczu(mógłby się nauczyć pisać , czytać albo chociaż – mówić po polsku), przytoczę fragment listy. Listy z nazwiskami ludzi, w których zgnojeniu Bolek brał AKTYWNY udział:
      Kazimierz Szołoch
      Henryk Jagielski
      Jan Jasiński
      Mieczysław Tolwal
      Alfons Suszek
      Jan Miotk
      Bogdan Opala
      Czesław Michał Gawlik
      Czesław Karpiński
      Józef Animucki
      Jan Górski
      Jerzy Górski
      Szczepan Chojnacki
      Klaus Bartel
      Ryszard Zając
      Maksymilian Szmuda
      Jan Weprzędz
      Zygmunt Borkowski
      Zygmunt Zarzycki

  4. Odbrązawianie
    Miła memu oku czytelnika Matko,
    dawno, dawno temu, kiedy dałbym sobie rękę obciąć za Wałęsę minister Macierewicz ujawnił listę agentów. Był to cios dla wielu ale mnie najbardziej ubódł kryptonim agenta “Bolek” Pamiętasz te czasy i wiesz ile pogardy było w takim synonimie. Więc co tu dużo mówić o bucu. Cieszę się, że mam rękę.

  5. Odbrązawianie
    Miła memu oku czytelnika Matko,
    dawno, dawno temu, kiedy dałbym sobie rękę obciąć za Wałęsę minister Macierewicz ujawnił listę agentów. Był to cios dla wielu ale mnie najbardziej ubódł kryptonim agenta “Bolek” Pamiętasz te czasy i wiesz ile pogardy było w takim synonimie. Więc co tu dużo mówić o bucu. Cieszę się, że mam rękę.

  6. Odbrązawianie
    Miła memu oku czytelnika Matko,
    dawno, dawno temu, kiedy dałbym sobie rękę obciąć za Wałęsę minister Macierewicz ujawnił listę agentów. Był to cios dla wielu ale mnie najbardziej ubódł kryptonim agenta “Bolek” Pamiętasz te czasy i wiesz ile pogardy było w takim synonimie. Więc co tu dużo mówić o bucu. Cieszę się, że mam rękę.