Reklama

Radio, telewizja, media elektroniczne roztrząsają do niebywałych rozmiarów incydent z pokładu samolotu Lufthansy z Janem Rokitą w tle. Od faktów, nagrań ?katowanego?, zeznań świadków zajścia oraz osób bezpośrednio w to zaangażowanych, opinia publiczna przeszła do tematu stosunków polsko-niemieckich, wzajemnych relacji, a w konsekwencji karygodnego traktowania obywatela posługującego się polskim paszportem. Zwłaszcza, przez…ma się rozumieć Niemców. Co niektórzy blogerzy, z naczelnym erudytą blogosfery na przedzie pochodu ? europosłem partii wielu, wypuszczają teksty na temat ?buty niemieckiej?. Gdzie indziej padają pompatyczne słowa: ojczyzna, honor, patriotyzm.

Nasłuchuję zatem, nad poznańskim niebem startujących w odwecie samolotów F-16 oraz wypatruję przegrupowujących się jednostek wojskowych ku zachodniej granicy państwa. Niewątpliwie już z rana władze oplakatują miasto banerami z napisem ?Bij Niemca, jak bił Janka?, a w oddziałach Wojskowej Komisji Uzupełnień pojawią się tysiące ochotników gotowych bronić dobrego imienia narodowego.

W obecnej sytuacji, przy ogólnej wrzawie i nacisku patriotycznej części narodu, należy spodziewać się wystąpienia telewizyjnego Premiera, Ministra Obrony Narodowej, co w konsekwencji wiąże się z ogólnonarodową mobilizacją.

Tylko ja mam dość przyziemny problem, bo mam jutro wolne i dwa samolotowe bilety, niestety Lufthansy. Na szczęście będę bez płaszcza, nie awanturując się, a co najważniejsze będę już na tyłach wrogach oczekując na SWOICH przy Bramie Bradnerburskiej (flagę biorę ze sobą ? oczekuję chętnego gdyż na górę osobiście nie wchodzę ? ot lęk wysokości). Czytając wcześniejsze analizy ?znawców? od służb specjalnych, wojskowości i negocjacji, nie mam wątpliwości, że w południe się tam spotkamy. Mam nadzieję, że i czołgi też będą i dotrą na czas.

Zatem do zobaczenia

Reklama

11 KOMENTARZE