Reklama

Irytuje mnie wiele rzeczy, zresztą większość Polaków na

Irytuje mnie wiele rzeczy, zresztą większość Polaków na co dzień i od święta chodzi poirytowana, więc niczym szczególnym się nie wyróżniam. Jeśli się doszukiwać cech szczególnym mojej irytacji, to wskazałbym na pewną treść, którą dość często wciska mi się w charakter: „wiecznie niezadowolony, nic mu się nie podoba”. Jak każda frazeologia tego typu, dość łatwo się sprzedaje, tylko mnie jak zwykle interesuje treść, a nie rzucone hasełko, które zwalnia z argumentacji i uzasadnienia. Jeśli ktoś twierdzi, że to co się dzieje na polskiej estradzie politycznej jest normalne i daje nadzieję, to oczywiście ma prawo do takich stwierdzeń, ale gdy ten sam ktoś oczekuje ode mnie, że taki obraz jaki widzę również mnie musi dawać nadzieję, no to zaczyna się problem, głównie dla tego kogoś.

Pisane było i mówione wielokrotnie, że obecny stan rzeczy jest nijaki. Lideruje partia bez wyrazu, bez programu, bez deklaracji politycznej, wpatrzona w słupki pracowni badawczych i lawirująca miedzy lewicowymi i prawicowymi gustami wyborców. Partia robiąca za przewodnią siłę narodu składa się z polityków, którzy reprezentują sprzeczne poglądy, ale to tak sprzeczne jak to tylko możliwe od Gowina do Palikota, od Hubner do Krzaklewskiego, od Muchy do Niesiołowskiego. Jednoczy ich jedno – siła, dająca gwarancję mandatu i immunitetu. Lider tej partii zaczynał jako skrajny liberał, ateista, obyczajowo lewicujący buntownik, skończył jako pokorny, świeżo ożeniony katolik, z prawicowym orszakiem u boku i populizmem socjalistycznym w awangardzie.

Taka metamorfoza przyniosła pożądany skutek i w związku z tym wielu wyborców się cieszy, że mamy w końcu solidną partię dołączamy do starych demokracji. Przy tej całej euforii nikt nie chce pamiętać, że takie cudowne przemiany w polityku, który ma ponad 50 lat i całej frakcji, której trzon od 20 lat uczestniczy w budowaniu wiecznie młodej polskiej demokracji, w ugruntowanych demokracjach się nie zdarza. Czy ktoś słyszał kiedyś, aby konserwatyści angielscy, czy republikanie amerykańscy byli lub chcieli być socjalistami? Takie rzeczy się po prostu w polityce nie zdarzają. Tusk tak naprawdę w ciągu kilku lat przemianował się z liberalnego gospodarczo i lewicującego obyczajowo polityka w prawicowego socjalistę i jakkolwiek cudacznie to brzmi, jest faktem.

Takie zjawiska są cechą partii i liderów populistycznych, żeby daleko nie szukać zdesperowany Lepper, w ciągu dwóch tygodni najpierw był narodowo – katolickim Lis-em, by za chwilę wrócić do peerelowskich korzeni skrajnie lewicowych. To co Tusk zrobił z samum sobą i swoją formacją nie jest przejawem dojrzałości i normalności politycznej, ale niedojrzałości i to nie tylko jego, również, a może nawet przede wszystkim elektoratu. Tylko, że elektoratowi trudno się dziwić, mając na uwadze to co się elektoratowi obok przefarbowanych liberałów serwuje. Nic mi się nie podoba, ponieważ w Polsce nic nie przypomina jakiegokolwiek ładu, jakiejkolwiek logiki demokracji i układu politycznego.

Jeśli słupki pokażą, że w Polsce dobrze sprzeda się radykalna prawica, Tusk z kolegami następnego dnia kastruje pedofilów. Jeśli GW wydrukuje, że Polacy chcą aby państwo pomagała spłacać kredyty, następnego dnia Tusk jest socjalistą. PO to nie jest partia ani dla lewicowców, ani prawicowców, ani liberałów, to jest partia lawirująca między skrajnymi i wykluczającymi się wzajemnie nurtami politycznymi, a jej program to BYĆ POPULARNYM. Nie może mi się to podobać, że główną siłą polityczną w Polsce jest formacja pozbawiona wszelkich cech partii politycznej, to lepiej lub gorzej zarządzana firma wyspecjalizowana w pozyskiwaniu mandatów, nie politycy. Podobnież jest to cel polityki, być może, ale na pewno z perspektywy polityka, nie wyborcy.

Po drugiej stronie sceny politycznej mamy partię PiS, której istnienie ma w tej chwili już tylko jeden sens i cel i tym sensem połączonym z celem jest utrzymywanie monopolu PO. Poza tym zadaniem PiS nie ma już nic do wykonania, bez względu na to jak bardzo politycy i zwolennicy tej partii będą się buntować przeciw takiej diagnozie, droga do złamania monopolu PO jest tylko jedna i to jest unicestwienie PiS jako rakietowego paliwa dla PO. Mnie się NIC nie podoba na polskiej scenie politycznej, bo cóż nam zostaje oprócz tych dwóch formacji, nieistotna i historycznie niewolnicza lewica plus nepotyczna partia ludowa. Takiego „porządku” w ugruntowanej strukturze demokratycznej nie ma nigdzie, to nie jest normalność, to jest patologia na każdym szczeblu i w każdym fragmencie.

Nie ma w Polsce niczego normalnego politycznie, ani prawicy, ani lewicy, ani nawet ludowców, bo ci pójdą z każdym i za niewiele. Gdyby tego było mało, nie ma w Polsce lidera, jeśli komuś naturalnie narzuca się Tusk, to chyba nie rozumie, że Tusk zrobił olbrzymi postęp w sferze retoryki, natomiast jako polityk jest tchórzliwym, asekuracyjnym demagogiem. To nie jest człowiek, który wierzy w to co robi, który ma jakąś wizję tego co ma zrobić, to jest człowiek, który nauczył się „podobać wyborcy” i robi to naprawdę bardzo dobrze, niemal genialnie. Całkowite przeciwieństwo charyzmatycznych przywódców, już nie sięgam po Thatcher, czy Reagana, ale nawet Wałęsa był politykiem, którego wizje i pomysły często zahaczały o śmieszność, jednak on upierał się przy swoich lewych nogach, wojnach na górze i innych „koncepcjach”, nie bacząc na to, że lawinowo traci popularność.

Pomysły z jakimi Wałęsa przyszedł do polityki były w większości fatalne, niemniej były, czego o Tusku powiedzieć nie można. Nie potrafię wskazać jednej wiodącej myśli, jednej idei, jednego dużego planu jaki Tusk chciałby zrealizować. Widzę tylko osobiste fobie i rewanże, podporządkowane niemal całej działalności politycznej. Jedyna „koncepcja” Tuska, czytelna i realna, to: „wykończyć Kaczyńskich”, cały pomysł na Polskę. Ludzi poznaje się po tym jakie cele sobie wyznaczają. Cel Tuska jest marny, ale co gorsze ten cel jest strzałem w dziesiątkę gustów wyborcy. Polski wyborca, czyli ten co chodzi na wybory, w większości nie ma już innych motywacji jak podtrzymanie celu strategicznego Tuska. Reszta ma to wszystko gdzieś i ta reszta będzie się kształtować na poziomie 60-70%, to są tacy jak ja, którym się NIC nie podoba.

Co z tego, że sobie pogadamy jak jest, lepiej pogadać co z tym zrobić. Powiem szczerze, że sam się miotam w burzy pomysłów, od krytyki do krytyki, ale dziś przyszła mi jeszcze jedna myśl do głowy. Trzeba zacząć od końca, aby dojść do początku. Aby złamać nienaturalny i patologiczny układ sił na polskiej estradzie politycznej, trzeba zrobić miejsce dla nowej formacji. Dotąd wydawało mi się, że demaskowanie PO jako partii pozerów i pięknoduchów przyniesie jakiś efekt, liczyłem też, że niska frekwencja zakłóci nieco sondażowe podniecenie i wyleje kubeł zimnej wody. Oba strzały kulą w płot.

Dziś jestem coraz bardziej przekonany, że monopolu PO nie złamie nic i nikt, dopóki wyborca będzie oglądał PiS. Jan Wróbel, od czasu do czasu powie coś zabawnego, czasami smutnego i to właśnie on słusznie zauważył, że Kaczyńskim wraz z najbardziej obciachowymi halabardnikami Kaczyńskich udało się w wyborcy wywołać odruch wymiotny. Większość wyborców widząc PiS dostaje odruchu wymiotnego, to nie jest brak sympatii, nie zgadzanie się z poglądami Kaczyńskich, to jest odruch wymiotny.

Na ten odruch Kaczyńscy ciężko pracują i nie ma takiej siły, żeby PO stała się jakakolwiek krzywda, dopóki większość Polaków widząc Kaczyńskich, Kurskiego, Bielana, Kamińskiego, Brudzińskiego ma ochotę zagryźć telewizor. Tak już jest, że wyborca nie zagłosuje na tych, których nienawidzi, choćby byli uczciwi jak święci i pracowici jak mrówki. Elektorat nienawidzi PiS i dlatego rozgrzesza PO ze wszystkiego, ponieważ PO to grzesznik, może nawet śmiertelny, ale PiS to diabeł wcielony, zło największe. Pewnie zwolennicy PiS zareagują na taką diagnozę nazwiskami: Palikota, Niesiołowskiego, Nitrasa i spytają czy oni lepsi? Moim zdaniem nie, ale zdaniem elektoratu tak. Tajemnica tego zachowania wyborców tkwi w tym, że PiS nie tylko straszy zakazanymi twarzami kłamców i demagogów, ale wizją Polski, której cywilizowany człowiek nie może zaakceptować.

Niesiołowski odstrasza swoimi, moim zdaniem już klinicznymi objawami paranoi, ale on atakuje w odczuciu elektoratu jeszcze gorszych od siebie, takich jak Kurski i Brudziński. Niesiołowski zachowuje się jak paranoik, jednak wyborca uważa, że broni słusznej sprawy i dlatego rozgrzesza PO z Niesiołowskiego. Kurski jest Niesiołowskim PiS, tyle że ten paranoik w formie i treści jest nie do zaakceptowania, nie da się słuchać o Niemcach stojących u bram Szczecina i babciach bluzgających na Żydów przedstawianych jako sól tej ziemi. Nie zmieni się na polskiej estradzie politycznej NIC, chyba że pojawią się nowe okoliczności.

Albo PO będzie bardziej obciachowa i znienawidzona niż PiS, co moim zdaniem nie jest możliwe, z takim dorobkiem jaki ma PiS i który ciągle powiększa, choćby ostatnim powrotem Kaczyńskiego do najwyższej „formy” – Radio Zet poza AK. Albo zniknie ze sceny PiS i pojawi się w to miejsce jakakolwiek formacja, o cechach normalnej partii, która obnaży miałkość i teflon PO. Przeskoczenie PiS przy takich popisach prezesa i halabardników, nie jest możliwe, PO musiałby tyrać na poziomie Kurskiego 24 na dobę, przez rok, aby przegonić rywala.

Nie wspomnę już o tym, że dla wyborcy byłaby to prawdziwa katastrofa, z jednej strony PiS, z drugiej PO, która chce być gorsza od PiS. Klucz do zmiany jakości polskiej polityki tkwi w unicestwieniu PiS, to krok wstępny, konieczny i przede wszystkim prawdopodobny, realny do wykonania. Na tym kroku powinno zależeć również zwolennikom PiS i części polityków tej partii, nie da się dłużej udawać, że Jarosław Kaczyński i coraz bardziej mierne otoczenie prezesa jest w stanie poprowadzić tę partię gdziekolwiek poza skrajem przepaści.

Im szybciej, tym lepiej, być może jeszcze nie jest za późno, aby wyłonić trzeciego, poważnego kontrkandydata dla prezydenta Tuska. Jeśli Tusk dostanie za pasywność najwyższy laur, a w Polsce pojawi się absolutny monopol PO nie widzę tego tak różowo jak naiwni, którzy w jednej sile politycznej dopatrują się szansy na oczekiwane reformy. Przerabialiśmy już ten monopol za czasów Milera i Kwaśniewskiego, chyba nie muszę przypominać jak to się skończyło i dla nas i dla SLD. Budowanie normalnej sceny politycznej z partiami, które reprezentują więcej niż 25% wyborców w moim odczuciu powinno się zacząć od eliminowania PiS i Kaczyńskich, to jest najbardziej realny ruch. PO dopóki są Kaczyńscy na topie jest nie do ruszenia, pokazały to te wybory i pokażą następne. Na tle PiS, PO zawsze będzie wyglądać oszałamiająco i na poziomie 50% niezasłużonego poparcia.  

 

Reklama
Poprzedni artykułKim będzie Zbigniew Ziobro w Polsce?
Następny artykułRewolucja: opium dla frustratów
Matka Kurka
Młody, wysportowany, inteligentny, przystojny, czuły mąż i ojciec. Geniusz i wirtuoz klawiatury, błyskotliwy analityk rzeczywistości wszelakiej. Kochany i rozchwytywany, bezkompromisowy, skromny, wyrozumiały. 1. Ulubiona potrawa: żur na zakwasie. 2. Ulubiona kapela: muzyka z tamtych lat. 3. Ulubiony kolor: brak danych. 4. Ulubione słowo: ja. Wolny, żonaty, pijący daltonista.

60 KOMENTARZE

  1. MK !
    W pełni podzielam Twoją diagnozę.
    Azrael napisał dzisiaj post o tym jak pęka PIS i że spinki PO powinny to wykorzystać. Nie zgodziłem się z nim, bo PO będzie bronić PISu w takim kształcie za wszelką cenę (oczywiście nieoficjalnie). Nawet im się nie dziwię, nikt pragmatyczny z takiego prezentu, za darmo nie zrezygnuje.

    Tak więc trzeba dobić PIS, by pozbawić PO alibi. Coś się z tego musi wyłonić i nie sądze by było gorsze.

    PS
    Jak pewnie zauważyłeś, taką strategię staram się realizować od dość dawna. Nie pieję zachwytów nad PO, ale systematycznie “doceniam” działalność PISu. Ostatnio “robię” na odcinku “Pan Prezydent” 🙂

  2. MK !
    W pełni podzielam Twoją diagnozę.
    Azrael napisał dzisiaj post o tym jak pęka PIS i że spinki PO powinny to wykorzystać. Nie zgodziłem się z nim, bo PO będzie bronić PISu w takim kształcie za wszelką cenę (oczywiście nieoficjalnie). Nawet im się nie dziwię, nikt pragmatyczny z takiego prezentu, za darmo nie zrezygnuje.

    Tak więc trzeba dobić PIS, by pozbawić PO alibi. Coś się z tego musi wyłonić i nie sądze by było gorsze.

    PS
    Jak pewnie zauważyłeś, taką strategię staram się realizować od dość dawna. Nie pieję zachwytów nad PO, ale systematycznie “doceniam” działalność PISu. Ostatnio “robię” na odcinku “Pan Prezydent” 🙂

  3. MK !
    W pełni podzielam Twoją diagnozę.
    Azrael napisał dzisiaj post o tym jak pęka PIS i że spinki PO powinny to wykorzystać. Nie zgodziłem się z nim, bo PO będzie bronić PISu w takim kształcie za wszelką cenę (oczywiście nieoficjalnie). Nawet im się nie dziwię, nikt pragmatyczny z takiego prezentu, za darmo nie zrezygnuje.

    Tak więc trzeba dobić PIS, by pozbawić PO alibi. Coś się z tego musi wyłonić i nie sądze by było gorsze.

    PS
    Jak pewnie zauważyłeś, taką strategię staram się realizować od dość dawna. Nie pieję zachwytów nad PO, ale systematycznie “doceniam” działalność PISu. Ostatnio “robię” na odcinku “Pan Prezydent” 🙂

  4. MK !
    W pełni podzielam Twoją diagnozę.
    Azrael napisał dzisiaj post o tym jak pęka PIS i że spinki PO powinny to wykorzystać. Nie zgodziłem się z nim, bo PO będzie bronić PISu w takim kształcie za wszelką cenę (oczywiście nieoficjalnie). Nawet im się nie dziwię, nikt pragmatyczny z takiego prezentu, za darmo nie zrezygnuje.

    Tak więc trzeba dobić PIS, by pozbawić PO alibi. Coś się z tego musi wyłonić i nie sądze by było gorsze.

    PS
    Jak pewnie zauważyłeś, taką strategię staram się realizować od dość dawna. Nie pieję zachwytów nad PO, ale systematycznie “doceniam” działalność PISu. Ostatnio “robię” na odcinku “Pan Prezydent” 🙂

  5. No tak, to Ty MK uznałeś, że po tej tandecie jest juz
    pozamiatane i wziąłeś się za blogowe kreowanie nowej sceny politycznej.
    Kiedys napisalem – wybory w 2007 to tylko etap w walce z tą tandetą, choroba sie jeszcze nie skończyła.

    Ps.
    Tylko mi nie wyjeżdzaj z “partyjnymi okularami” – jestem klasycznym przdstawicielem antypis, PO to dla mnie środek do osiągnięcia celu.
    Na kogo będę głosował POTEM – nie wiem!

  6. No tak, to Ty MK uznałeś, że po tej tandecie jest juz
    pozamiatane i wziąłeś się za blogowe kreowanie nowej sceny politycznej.
    Kiedys napisalem – wybory w 2007 to tylko etap w walce z tą tandetą, choroba sie jeszcze nie skończyła.

    Ps.
    Tylko mi nie wyjeżdzaj z “partyjnymi okularami” – jestem klasycznym przdstawicielem antypis, PO to dla mnie środek do osiągnięcia celu.
    Na kogo będę głosował POTEM – nie wiem!

  7. No tak, to Ty MK uznałeś, że po tej tandecie jest juz
    pozamiatane i wziąłeś się za blogowe kreowanie nowej sceny politycznej.
    Kiedys napisalem – wybory w 2007 to tylko etap w walce z tą tandetą, choroba sie jeszcze nie skończyła.

    Ps.
    Tylko mi nie wyjeżdzaj z “partyjnymi okularami” – jestem klasycznym przdstawicielem antypis, PO to dla mnie środek do osiągnięcia celu.
    Na kogo będę głosował POTEM – nie wiem!

  8. No tak, to Ty MK uznałeś, że po tej tandecie jest juz
    pozamiatane i wziąłeś się za blogowe kreowanie nowej sceny politycznej.
    Kiedys napisalem – wybory w 2007 to tylko etap w walce z tą tandetą, choroba sie jeszcze nie skończyła.

    Ps.
    Tylko mi nie wyjeżdzaj z “partyjnymi okularami” – jestem klasycznym przdstawicielem antypis, PO to dla mnie środek do osiągnięcia celu.
    Na kogo będę głosował POTEM – nie wiem!

  9. Drugi raz ten numer nie przejdzie
    Brata nie ma co już “zachowywać”. Po takiej prezydenturze może tylko służyć do turnee po kraju i przemawiania do żelaznego elektoratu.
    Natomiast dobrym pomysłem jest bojkot wyborów prezydenckich. Pozwala na dotrwanie do wyborów parlamentarnych i powalczenie o 20-25%.
    Tylko dlaczego takie dobre pomysły podsuwasz, kolego 🙂

  10. Drugi raz ten numer nie przejdzie
    Brata nie ma co już “zachowywać”. Po takiej prezydenturze może tylko służyć do turnee po kraju i przemawiania do żelaznego elektoratu.
    Natomiast dobrym pomysłem jest bojkot wyborów prezydenckich. Pozwala na dotrwanie do wyborów parlamentarnych i powalczenie o 20-25%.
    Tylko dlaczego takie dobre pomysły podsuwasz, kolego 🙂

  11. Drugi raz ten numer nie przejdzie
    Brata nie ma co już “zachowywać”. Po takiej prezydenturze może tylko służyć do turnee po kraju i przemawiania do żelaznego elektoratu.
    Natomiast dobrym pomysłem jest bojkot wyborów prezydenckich. Pozwala na dotrwanie do wyborów parlamentarnych i powalczenie o 20-25%.
    Tylko dlaczego takie dobre pomysły podsuwasz, kolego 🙂

  12. Drugi raz ten numer nie przejdzie
    Brata nie ma co już “zachowywać”. Po takiej prezydenturze może tylko służyć do turnee po kraju i przemawiania do żelaznego elektoratu.
    Natomiast dobrym pomysłem jest bojkot wyborów prezydenckich. Pozwala na dotrwanie do wyborów parlamentarnych i powalczenie o 20-25%.
    Tylko dlaczego takie dobre pomysły podsuwasz, kolego 🙂

  13. Jednego Kurko nie rozumiem
    Czy nie wiedziałeś tego o PO i Tusku przed ostatnimi wyborami parlamentarnymi? Przecież nic odkrywczego nagle nie napisałeś? Wcale PO do rządzenia nie trzeba było dopuszczać aby skonstatować, że PO to zlep, a 400 propozycji ustaw to “chłyt matetingowy”. Dlaczego zatem wtedy byłeś jak lew, jak Bruce Willis, jak Demokryt i jak Terminator w jednym?

    Powiem tak. Polski wyborca jak kania dżdżu oczekuje od polityków:

    1. że się przestaną publicznie chlać
    2. że zagwarantują jako taką stabilność życia politycznego – ciągłość istnienia partii dłużej niż jedno rozdanie parlamentarne.
    3. że mniej będzie konferencji prasowych i blogów a więcej porządnych ustaw, choćby i nawet dziwnych, ale na Boga spójnych i poprawnych merytorycznie
    4. że się odpiepszą od gospodarki
    5. że przestaną przynosić wstyd na świecie i w Europie
    6. że bedą dyskutować o problemach, a nie o swoich zachowaniach

    Ja wiem, że Ty tego nie chcesz, bo o czym byśmy tu pisali. Ale z tego naprędce wypichconego 6 cio punktowego programu wszystkie punkty jakoś do kupy PO realizuje je najlepiej.
    I dlatego jest popularna.
    A PIS’u już nie ma. Jest tylko kabaret.

  14. Jednego Kurko nie rozumiem
    Czy nie wiedziałeś tego o PO i Tusku przed ostatnimi wyborami parlamentarnymi? Przecież nic odkrywczego nagle nie napisałeś? Wcale PO do rządzenia nie trzeba było dopuszczać aby skonstatować, że PO to zlep, a 400 propozycji ustaw to “chłyt matetingowy”. Dlaczego zatem wtedy byłeś jak lew, jak Bruce Willis, jak Demokryt i jak Terminator w jednym?

    Powiem tak. Polski wyborca jak kania dżdżu oczekuje od polityków:

    1. że się przestaną publicznie chlać
    2. że zagwarantują jako taką stabilność życia politycznego – ciągłość istnienia partii dłużej niż jedno rozdanie parlamentarne.
    3. że mniej będzie konferencji prasowych i blogów a więcej porządnych ustaw, choćby i nawet dziwnych, ale na Boga spójnych i poprawnych merytorycznie
    4. że się odpiepszą od gospodarki
    5. że przestaną przynosić wstyd na świecie i w Europie
    6. że bedą dyskutować o problemach, a nie o swoich zachowaniach

    Ja wiem, że Ty tego nie chcesz, bo o czym byśmy tu pisali. Ale z tego naprędce wypichconego 6 cio punktowego programu wszystkie punkty jakoś do kupy PO realizuje je najlepiej.
    I dlatego jest popularna.
    A PIS’u już nie ma. Jest tylko kabaret.

  15. Jednego Kurko nie rozumiem
    Czy nie wiedziałeś tego o PO i Tusku przed ostatnimi wyborami parlamentarnymi? Przecież nic odkrywczego nagle nie napisałeś? Wcale PO do rządzenia nie trzeba było dopuszczać aby skonstatować, że PO to zlep, a 400 propozycji ustaw to “chłyt matetingowy”. Dlaczego zatem wtedy byłeś jak lew, jak Bruce Willis, jak Demokryt i jak Terminator w jednym?

    Powiem tak. Polski wyborca jak kania dżdżu oczekuje od polityków:

    1. że się przestaną publicznie chlać
    2. że zagwarantują jako taką stabilność życia politycznego – ciągłość istnienia partii dłużej niż jedno rozdanie parlamentarne.
    3. że mniej będzie konferencji prasowych i blogów a więcej porządnych ustaw, choćby i nawet dziwnych, ale na Boga spójnych i poprawnych merytorycznie
    4. że się odpiepszą od gospodarki
    5. że przestaną przynosić wstyd na świecie i w Europie
    6. że bedą dyskutować o problemach, a nie o swoich zachowaniach

    Ja wiem, że Ty tego nie chcesz, bo o czym byśmy tu pisali. Ale z tego naprędce wypichconego 6 cio punktowego programu wszystkie punkty jakoś do kupy PO realizuje je najlepiej.
    I dlatego jest popularna.
    A PIS’u już nie ma. Jest tylko kabaret.

  16. Jednego Kurko nie rozumiem
    Czy nie wiedziałeś tego o PO i Tusku przed ostatnimi wyborami parlamentarnymi? Przecież nic odkrywczego nagle nie napisałeś? Wcale PO do rządzenia nie trzeba było dopuszczać aby skonstatować, że PO to zlep, a 400 propozycji ustaw to “chłyt matetingowy”. Dlaczego zatem wtedy byłeś jak lew, jak Bruce Willis, jak Demokryt i jak Terminator w jednym?

    Powiem tak. Polski wyborca jak kania dżdżu oczekuje od polityków:

    1. że się przestaną publicznie chlać
    2. że zagwarantują jako taką stabilność życia politycznego – ciągłość istnienia partii dłużej niż jedno rozdanie parlamentarne.
    3. że mniej będzie konferencji prasowych i blogów a więcej porządnych ustaw, choćby i nawet dziwnych, ale na Boga spójnych i poprawnych merytorycznie
    4. że się odpiepszą od gospodarki
    5. że przestaną przynosić wstyd na świecie i w Europie
    6. że bedą dyskutować o problemach, a nie o swoich zachowaniach

    Ja wiem, że Ty tego nie chcesz, bo o czym byśmy tu pisali. Ale z tego naprędce wypichconego 6 cio punktowego programu wszystkie punkty jakoś do kupy PO realizuje je najlepiej.
    I dlatego jest popularna.
    A PIS’u już nie ma. Jest tylko kabaret.

  17. Zarówno PIS, jak i PO, może
    Zarówno PIS, jak i PO, może wykończyć tylko czas i myślę, że ten czas nadejdzie dopiero po wyborach prezydenckich, nie przed. Wcześniej na rozpad PIS bym nie liczył, a skoro będzie PIS, to PO będzie miało wciąż opozycję, na tle której wypadnie lepiej. Jeśli Tusk, albo ktokolwiek inny poza Kaczyńskim wygra wybory, a wszystko na to wskazuje, to albo PIS straci znaczenie i zostanie zastąpione przez jakąś nową siłę, albo dojdzie w partii do przewrotu i do zmiany władz na bardziej strawne dla wyborców. PO też wtedy straci, straci wymówkę w postaci wiecznie przeszkadzającej opozycji i będzie musiało albo wziąć się do pracy, albo stracić władzę. Obecny układ wcale nie jest wieczny, ja nie dałbym mu więcej niż 2-4 lat.

    • “wcale nie jest wieczny” ale może być.
      Rzecz w tym, że statystyka nie jest “bez właściwości”.
      To bardzo wyrafinowane narzędzie. W połączeniu z mediami pozwala unikać błędów skutkujących przegraną. Lub, w połączeniu z mediami, wygrać. To wszystko w czasie rzeczywistym. To maszynka, my bierkami. Racjonalność itp nie ma nic do rzeczy. Wolna wola “statystycznie” chyba nie istnieje.

  18. Zarówno PIS, jak i PO, może
    Zarówno PIS, jak i PO, może wykończyć tylko czas i myślę, że ten czas nadejdzie dopiero po wyborach prezydenckich, nie przed. Wcześniej na rozpad PIS bym nie liczył, a skoro będzie PIS, to PO będzie miało wciąż opozycję, na tle której wypadnie lepiej. Jeśli Tusk, albo ktokolwiek inny poza Kaczyńskim wygra wybory, a wszystko na to wskazuje, to albo PIS straci znaczenie i zostanie zastąpione przez jakąś nową siłę, albo dojdzie w partii do przewrotu i do zmiany władz na bardziej strawne dla wyborców. PO też wtedy straci, straci wymówkę w postaci wiecznie przeszkadzającej opozycji i będzie musiało albo wziąć się do pracy, albo stracić władzę. Obecny układ wcale nie jest wieczny, ja nie dałbym mu więcej niż 2-4 lat.

    • “wcale nie jest wieczny” ale może być.
      Rzecz w tym, że statystyka nie jest “bez właściwości”.
      To bardzo wyrafinowane narzędzie. W połączeniu z mediami pozwala unikać błędów skutkujących przegraną. Lub, w połączeniu z mediami, wygrać. To wszystko w czasie rzeczywistym. To maszynka, my bierkami. Racjonalność itp nie ma nic do rzeczy. Wolna wola “statystycznie” chyba nie istnieje.

  19. Zarówno PIS, jak i PO, może
    Zarówno PIS, jak i PO, może wykończyć tylko czas i myślę, że ten czas nadejdzie dopiero po wyborach prezydenckich, nie przed. Wcześniej na rozpad PIS bym nie liczył, a skoro będzie PIS, to PO będzie miało wciąż opozycję, na tle której wypadnie lepiej. Jeśli Tusk, albo ktokolwiek inny poza Kaczyńskim wygra wybory, a wszystko na to wskazuje, to albo PIS straci znaczenie i zostanie zastąpione przez jakąś nową siłę, albo dojdzie w partii do przewrotu i do zmiany władz na bardziej strawne dla wyborców. PO też wtedy straci, straci wymówkę w postaci wiecznie przeszkadzającej opozycji i będzie musiało albo wziąć się do pracy, albo stracić władzę. Obecny układ wcale nie jest wieczny, ja nie dałbym mu więcej niż 2-4 lat.

    • “wcale nie jest wieczny” ale może być.
      Rzecz w tym, że statystyka nie jest “bez właściwości”.
      To bardzo wyrafinowane narzędzie. W połączeniu z mediami pozwala unikać błędów skutkujących przegraną. Lub, w połączeniu z mediami, wygrać. To wszystko w czasie rzeczywistym. To maszynka, my bierkami. Racjonalność itp nie ma nic do rzeczy. Wolna wola “statystycznie” chyba nie istnieje.

  20. Zarówno PIS, jak i PO, może
    Zarówno PIS, jak i PO, może wykończyć tylko czas i myślę, że ten czas nadejdzie dopiero po wyborach prezydenckich, nie przed. Wcześniej na rozpad PIS bym nie liczył, a skoro będzie PIS, to PO będzie miało wciąż opozycję, na tle której wypadnie lepiej. Jeśli Tusk, albo ktokolwiek inny poza Kaczyńskim wygra wybory, a wszystko na to wskazuje, to albo PIS straci znaczenie i zostanie zastąpione przez jakąś nową siłę, albo dojdzie w partii do przewrotu i do zmiany władz na bardziej strawne dla wyborców. PO też wtedy straci, straci wymówkę w postaci wiecznie przeszkadzającej opozycji i będzie musiało albo wziąć się do pracy, albo stracić władzę. Obecny układ wcale nie jest wieczny, ja nie dałbym mu więcej niż 2-4 lat.

    • “wcale nie jest wieczny” ale może być.
      Rzecz w tym, że statystyka nie jest “bez właściwości”.
      To bardzo wyrafinowane narzędzie. W połączeniu z mediami pozwala unikać błędów skutkujących przegraną. Lub, w połączeniu z mediami, wygrać. To wszystko w czasie rzeczywistym. To maszynka, my bierkami. Racjonalność itp nie ma nic do rzeczy. Wolna wola “statystycznie” chyba nie istnieje.

  21. matka Kurka
    wykonczyc PiS? Jak to niby ma sie dokonac? Ile juz razy probowaliscie zlozyc te partie do trumny? Pamietam tekst Moniki Olejnik, pod tytulem “PiS kona”. Nawet wyrazila wtedy zal (ha, ha), ze PO wkrotce nie bedzie miala opozycji.

    Jedna czwarta Polakow (glosujacych) opowiedzala sie za PiS.

    Cholera, nie wiem dlaczego tak tepisz Pis. Owszem, w kwestich swiatopogladowych nasze poglady sie oze roznia: aborcja jest zla, etanazja tez, narkotyki sa zle, homoseksualisci nie powinni wychowywac dzieci, itd.

    W kwestich gospodarczych mamy pogldy prawie ze lewicowe. Lech Kaczynski wrecz oficjalnie deklaruje przywiazanie do idei przedwojennego PPS-u

    Konkluzja jest taka, ze preferujesz mniej istotne kweste swiatopogladowe/ obyczajowe nad gospodarka.

    Pamiec wyborcoe jest krotka, ale niemniej jednak powiedzalbym, ze PO szybko sie wyczerpie. Kryzys, puste portfele, bezrobocie, wykoncza tuskowa mysl polityczna.

    zaskocze cie Zycze platformie samych sukcesow . Suma sumarum liczy sie to dobro Polski, a nie jakies tam uprzezenia deklaraje politykow.
    Pozdro

    Jacek

  22. matka Kurka
    wykonczyc PiS? Jak to niby ma sie dokonac? Ile juz razy probowaliscie zlozyc te partie do trumny? Pamietam tekst Moniki Olejnik, pod tytulem “PiS kona”. Nawet wyrazila wtedy zal (ha, ha), ze PO wkrotce nie bedzie miala opozycji.

    Jedna czwarta Polakow (glosujacych) opowiedzala sie za PiS.

    Cholera, nie wiem dlaczego tak tepisz Pis. Owszem, w kwestich swiatopogladowych nasze poglady sie oze roznia: aborcja jest zla, etanazja tez, narkotyki sa zle, homoseksualisci nie powinni wychowywac dzieci, itd.

    W kwestich gospodarczych mamy pogldy prawie ze lewicowe. Lech Kaczynski wrecz oficjalnie deklaruje przywiazanie do idei przedwojennego PPS-u

    Konkluzja jest taka, ze preferujesz mniej istotne kweste swiatopogladowe/ obyczajowe nad gospodarka.

    Pamiec wyborcoe jest krotka, ale niemniej jednak powiedzalbym, ze PO szybko sie wyczerpie. Kryzys, puste portfele, bezrobocie, wykoncza tuskowa mysl polityczna.

    zaskocze cie Zycze platformie samych sukcesow . Suma sumarum liczy sie to dobro Polski, a nie jakies tam uprzezenia deklaraje politykow.
    Pozdro

    Jacek

  23. matka Kurka
    wykonczyc PiS? Jak to niby ma sie dokonac? Ile juz razy probowaliscie zlozyc te partie do trumny? Pamietam tekst Moniki Olejnik, pod tytulem “PiS kona”. Nawet wyrazila wtedy zal (ha, ha), ze PO wkrotce nie bedzie miala opozycji.

    Jedna czwarta Polakow (glosujacych) opowiedzala sie za PiS.

    Cholera, nie wiem dlaczego tak tepisz Pis. Owszem, w kwestich swiatopogladowych nasze poglady sie oze roznia: aborcja jest zla, etanazja tez, narkotyki sa zle, homoseksualisci nie powinni wychowywac dzieci, itd.

    W kwestich gospodarczych mamy pogldy prawie ze lewicowe. Lech Kaczynski wrecz oficjalnie deklaruje przywiazanie do idei przedwojennego PPS-u

    Konkluzja jest taka, ze preferujesz mniej istotne kweste swiatopogladowe/ obyczajowe nad gospodarka.

    Pamiec wyborcoe jest krotka, ale niemniej jednak powiedzalbym, ze PO szybko sie wyczerpie. Kryzys, puste portfele, bezrobocie, wykoncza tuskowa mysl polityczna.

    zaskocze cie Zycze platformie samych sukcesow . Suma sumarum liczy sie to dobro Polski, a nie jakies tam uprzezenia deklaraje politykow.
    Pozdro

    Jacek

  24. matka Kurka
    wykonczyc PiS? Jak to niby ma sie dokonac? Ile juz razy probowaliscie zlozyc te partie do trumny? Pamietam tekst Moniki Olejnik, pod tytulem “PiS kona”. Nawet wyrazila wtedy zal (ha, ha), ze PO wkrotce nie bedzie miala opozycji.

    Jedna czwarta Polakow (glosujacych) opowiedzala sie za PiS.

    Cholera, nie wiem dlaczego tak tepisz Pis. Owszem, w kwestich swiatopogladowych nasze poglady sie oze roznia: aborcja jest zla, etanazja tez, narkotyki sa zle, homoseksualisci nie powinni wychowywac dzieci, itd.

    W kwestich gospodarczych mamy pogldy prawie ze lewicowe. Lech Kaczynski wrecz oficjalnie deklaruje przywiazanie do idei przedwojennego PPS-u

    Konkluzja jest taka, ze preferujesz mniej istotne kweste swiatopogladowe/ obyczajowe nad gospodarka.

    Pamiec wyborcoe jest krotka, ale niemniej jednak powiedzalbym, ze PO szybko sie wyczerpie. Kryzys, puste portfele, bezrobocie, wykoncza tuskowa mysl polityczna.

    zaskocze cie Zycze platformie samych sukcesow . Suma sumarum liczy sie to dobro Polski, a nie jakies tam uprzezenia deklaraje politykow.
    Pozdro

    Jacek

  25. A może do PiS trzeba podejść
    A może do PiS trzeba podejść jak do żydów. Im bardziej się żydów atakuje tym bardziej trzymają się razem. Zamiast atakować PiS może lepiej wyjść do nich z sercem na dłoni ;]
    Nie znam nikogo kto by głosował na PiS. Ciekawi mnie na ile te osoby głosują na PiS, bo rzeczywiście boją się Niemców a na ile aby zrobić na złość wykształciuchom, w ramach rewanżu za określenie ich moherami.

  26. A może do PiS trzeba podejść
    A może do PiS trzeba podejść jak do żydów. Im bardziej się żydów atakuje tym bardziej trzymają się razem. Zamiast atakować PiS może lepiej wyjść do nich z sercem na dłoni ;]
    Nie znam nikogo kto by głosował na PiS. Ciekawi mnie na ile te osoby głosują na PiS, bo rzeczywiście boją się Niemców a na ile aby zrobić na złość wykształciuchom, w ramach rewanżu za określenie ich moherami.

  27. A może do PiS trzeba podejść
    A może do PiS trzeba podejść jak do żydów. Im bardziej się żydów atakuje tym bardziej trzymają się razem. Zamiast atakować PiS może lepiej wyjść do nich z sercem na dłoni ;]
    Nie znam nikogo kto by głosował na PiS. Ciekawi mnie na ile te osoby głosują na PiS, bo rzeczywiście boją się Niemców a na ile aby zrobić na złość wykształciuchom, w ramach rewanżu za określenie ich moherami.

  28. A może do PiS trzeba podejść
    A może do PiS trzeba podejść jak do żydów. Im bardziej się żydów atakuje tym bardziej trzymają się razem. Zamiast atakować PiS może lepiej wyjść do nich z sercem na dłoni ;]
    Nie znam nikogo kto by głosował na PiS. Ciekawi mnie na ile te osoby głosują na PiS, bo rzeczywiście boją się Niemców a na ile aby zrobić na złość wykształciuchom, w ramach rewanżu za określenie ich moherami.

  29. Nie rozwiązaliśmy zadania, oj nie, nie 🙂
    I podpowiedż nie pomogła? Conrada zlekceważyliśmy…
    Więc więcej: co z rybkami na granicy ławicy?

    WOLA ŁAWICY to wektor czyli ~kierunek ruchu. w ten sposób powracamy do pytania: dlaczego ławica płynie?
    Zauważ: płynąć (co jakiś czas) musi bo zdechnie z głodu inaczej 🙂

  30. Nie rozwiązaliśmy zadania, oj nie, nie 🙂
    I podpowiedż nie pomogła? Conrada zlekceważyliśmy…
    Więc więcej: co z rybkami na granicy ławicy?

    WOLA ŁAWICY to wektor czyli ~kierunek ruchu. w ten sposób powracamy do pytania: dlaczego ławica płynie?
    Zauważ: płynąć (co jakiś czas) musi bo zdechnie z głodu inaczej 🙂

  31. Nie rozwiązaliśmy zadania, oj nie, nie 🙂
    I podpowiedż nie pomogła? Conrada zlekceważyliśmy…
    Więc więcej: co z rybkami na granicy ławicy?

    WOLA ŁAWICY to wektor czyli ~kierunek ruchu. w ten sposób powracamy do pytania: dlaczego ławica płynie?
    Zauważ: płynąć (co jakiś czas) musi bo zdechnie z głodu inaczej 🙂

  32. Nie rozwiązaliśmy zadania, oj nie, nie 🙂
    I podpowiedż nie pomogła? Conrada zlekceważyliśmy…
    Więc więcej: co z rybkami na granicy ławicy?

    WOLA ŁAWICY to wektor czyli ~kierunek ruchu. w ten sposób powracamy do pytania: dlaczego ławica płynie?
    Zauważ: płynąć (co jakiś czas) musi bo zdechnie z głodu inaczej 🙂

  33. Co może Tusk bez prezydenta?
    Co może zrobić Tusk bez zgody prezydenta? Czy to nie jest tak, że nie ważne co Tusk wymyśli (czy tam jego rząd) to i tak prezydent “wszystkich Wolaków” i tak nie podpisze? Dla zasady – “bo trzymam z bratem by Platforma nie miała sukcesu”…
    Tuska nie bronię, bo mógłby coś więcej robić niż się tylko pokazywać, ale bez podpisu prezydenta?

  34. Co może Tusk bez prezydenta?
    Co może zrobić Tusk bez zgody prezydenta? Czy to nie jest tak, że nie ważne co Tusk wymyśli (czy tam jego rząd) to i tak prezydent “wszystkich Wolaków” i tak nie podpisze? Dla zasady – “bo trzymam z bratem by Platforma nie miała sukcesu”…
    Tuska nie bronię, bo mógłby coś więcej robić niż się tylko pokazywać, ale bez podpisu prezydenta?

  35. Co może Tusk bez prezydenta?
    Co może zrobić Tusk bez zgody prezydenta? Czy to nie jest tak, że nie ważne co Tusk wymyśli (czy tam jego rząd) to i tak prezydent “wszystkich Wolaków” i tak nie podpisze? Dla zasady – “bo trzymam z bratem by Platforma nie miała sukcesu”…
    Tuska nie bronię, bo mógłby coś więcej robić niż się tylko pokazywać, ale bez podpisu prezydenta?

  36. Co może Tusk bez prezydenta?
    Co może zrobić Tusk bez zgody prezydenta? Czy to nie jest tak, że nie ważne co Tusk wymyśli (czy tam jego rząd) to i tak prezydent “wszystkich Wolaków” i tak nie podpisze? Dla zasady – “bo trzymam z bratem by Platforma nie miała sukcesu”…
    Tuska nie bronię, bo mógłby coś więcej robić niż się tylko pokazywać, ale bez podpisu prezydenta?