Prześlij dalej:

Spośród 3711 „królików doświadczalnych” zaraziło się zaledwie 712, co daje 19% populacji, 81% machnęło na „wirusa” ręką. 318 zarażonych nie miało żadnych objawów, kompletnie nic, a to nam mówi, że 45% zarażonej populacji w ogóle wirus nie rusza. 387 pasażerów miało lekkie objawy, charakterystyczne dla klasycznego przeziębienia i oni zostali wyleczeni dostarczając informacji, że 54% spośród zarażonych po zażyciu polopiryny i kilkudniowej, góra kilkunastodniowej kuracji, wraca do roboty. Jedynie 7 z 3711 osób zmarło, co wskazuje na śmiertelność nie większą niż 0,18% i choćby nie wiem jak wszyscy utytułowani i domorośli epidemiolodzy się zapierali, to ten wskaźnik jak w mordę strzelił jest wskaźnikiem śmiertelności zwykłej grypy. Tyle wiemy dzięki darom niebios, ale dziwnym sposobem prawie nikt z tej wiedzy nie chce korzystać. Dlaczego? Dlatego, że ta wiedza i drogocenne wskaźniki psują „zabawę” w globalną „pandemię” i jeszcze dodatkowo „zabawę” w „kwarantannę”.

Nie potrzeba profesorskiej głowy, aby wyciągnąć podstawowe wnioski. Prawie 4 tysiące ludzi siedzi w zamkniętym bloku, jedzą w tym samym barze, chodzą po tych samych podłogach, wycierają te same poręcze, oczywiście piją alkohol, uprawiają seks, „wciągają kreski”, bo po to się przecież na takie rejsy zaciąga. I co? I kompletnie nic, promile zagrożenia, jak to w życiu, przy każdym kontakcie z wirusami, bakteriami, itd. Na koniec jeszcze jedna genialna wiadomość, której również nikt nie chce przyjąć do wiadomości, otóż 3704 ludzi ma „wirusa” z głowy, populacja uodporniła się na kolejne ze 1000 świństw, jakie fruwają w powietrzu. Proszę jeszcze raz przejrzeć wskaźniki, fakty i wnioski i potem sobie odpowiedzieć z czym mamy do czynienia i jak wielką głupotą jest udawana kwarantanna, która nie pomaga, tylko szkodzi, bo obniża odporność populacji na wszelkie wirusy, z jakim człowiek radzi sobie od zawsze.

Strony

Źródło foto: 
69429 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

37 (liczba komentarzy)

  1. Prez. Trump właśnie ogłosil, że termin rozliczania podatków jest przesuniety z 15.IV na 15.VII. Całe 3 miesiące.  

  2. Tak, ale...

    Czy koronawirusa można podciągnąć pod "normalną grypę"? Zawężając analizę do "Diamond Princess" - tak. Czy to, co dzieje się w Lombardii (czy samym Bergamo), da się podciągnąć pod "normalną grypę" z "Diamond"? Statystycznie - absolutnie nie! Czy w zeszłym roku, jak w Lombardii (czy Bergamo) była tylko normalna grypa, to nekrologii trzeba było drukować na 9-11 stronach lokalnych gazet? Nie! A do sytuacji podobnej jak we Włoszej aplikuje jeszcze kilka krajów - Hiszpania, Francja, Niemcy, GB, USA, Iran też. Co więc wyróżnia sytuację na "Diamond Princess" i we Włoszech? Może sposób leczenia (brak leczenia też uznają za sposób leczenia)? Wczoraj jeden z portali, do którego normalni ludzie normalnie nie zaglądają napisał:

    "Koronawirus we Włoszech - jakie jest leczenie?

    W dalszej części raportu Instytutu Zdrowia opisano zastosowaną terapię w czasie hospitalizacji osób, które potem zmarły. W 83 proc. przypadków była to kuracja antybiotykowa, a w ponad połowie - antywirusowa. U jednej czwartej chorych zastosowano leczenie sterydami."

    Wyobrażacie to sobie? Na wirusa podawano przeważnie (83%) antybiotyki, które działają wyłącznie na bakterie, a nie ruszają wirusów. Przy czym antybiotyki znacznie osłabiają organizm (i tak już oslabiony).

    W dalszej części raportu jest co prawda wzmianka o tym, że:

    "Jak wyjaśnili eksperci, powszechne podanie antybiotyków można wytłumaczyć obecnością nadkażeń i leczeniem zapalenia płuc."

    Tu jest cały tekst, ale wrażliwi na onet niech nie wchodzą:

    https://www.med...

    Ale jak widać po "efektach" leczenia to chyba nie jest dobra metoda. Chyba raczej trzeba uderzyć czymkolwiek (bo specjalistycznego leku nie ma) w koronawira, niż podawać antybiotyki na inne schorzenia.

    Może jakieś głowy uczone w medycynie by się wypowiedziały?

    Osobiście wolę się jednak dostosować do sytuacji i zaleceń epidemicznych.

  3. "Czy w zeszłym roku, jak w Lombardii (czy Bergamo) była tylko normalna grypa, to nekrologii trzeba było drukować na 9-11 stronach lokalnych gazet?"

    A to one są z musu drukowane? Bo jak u nas za opłatą to po prostu rok temu może ludzie nie mieli takiej ochoty obwieszczać każdego nieszczęścia, rok temu stratę jakoś przeboleli, ale dzięki zajobowi w tym roku tragedia jest do sześcianu podniesiona i każdy chce się nią "pochwalić"?

  4. To inaczej. Czy w zeszłym roku brakowało miejsc w kostnicach, czy rozstawiano trumny w kościołach, czy wywożono trumny ze zwłokami w wojskowych kolumnach?

  5. Hanna Lis chce żeby faszystowski rząd Polski wprowadził stan wojenny, wyprowadził wojsko na ulice miast oraz zawiesił konstytucję.Są takie chwile, kiedy myślę że epidemia to już nieprzebne.. 

    Aha, wygląda na to że Trzaskowski nie przeprowadzi w Warszawie wyborow. Prawo prawem, a swoim kandydatom trzeba pomagać. 

  6. Jeszcze trochę o antybiotykach.

    "...stosuje się je jako środki w leczeniu wszelkiego rodzaju zakażeń bakteryjnych. Bywają także używane profilaktycznie w zapobieganiu zakażeniom bakteryjnym w przypadku osłabienia odporności, na przykład neutropenii, a także w profilaktyce bakteryjnego zapalenia wsierdzia."

    Pobrałem z Wikipedii:

    https://pl.wiki...

    Bakterie i wirusy to zupełnie odmienne stworzenia (o ile wirusa w ogóle można nazwać stworzeniem). Po co faszerować ludzi antybiotykami, skoro one nie dzialają na wirusy? I działają osłabiająco na ludzki organizm.

  7. I trochę pytań do tez felietonu.

    Czy na "Diamond Proncess" przebywał przeciętny przekrój społeczny? Czy było "x"% dzieci? W normalnym społeczeństwie dzieci prawdopodobnie roznoszą choroby na potęgę - w klasie szkolnej dwadzieścia kilkoro dzieci, na korytarzu szkolnym w czasie przerwy z kilkaset dzieci, po południu grają w nogę (lub jakiekolwiek zabawy) w gronie kolegów podwórkowych. A potem do domu - do rodziców, czasem i dziadków. Czy na pokładzie "Diamond Princess" była reprezentatywnie duża grupa ludzi starszych (takich po 70-tce)? Bo to oni w 99,9% "wyrabiają" liczbę zgonów.

  8. avatar

    tak na marginesie luziku w Niemczech...

    bijatyki w sklepach o papier toaletowy,

    sprzeczne i inne dla każdej dzielnicy (rozbicie dzielnicowe) decyzje

    w sklepach nie ma mąki, warzyw, i setek innych towarów

    ale Niemcy pocieszją się wysyłając sobie wianuszki, czy jak to sięnazywa -

    wezwania do kupowania TYLKO niemieckich produktów, urlopu TYLKO w Niemczech,

    nie chodzenia na kebap, tylko do niemieckich restauracji,

    kupowania niemieckich kartofeln itd itd

    nie umiem tego skopiować bo dostałem filmik na starą (???) komórkę

    scena: para Niemców robi grządki w ogródku-

    facet robi glebogryzarką rów, a kobita wsadza tam rolki papieru toaletowego

    zamiast ziemniaków. LUZIK

  9. Otwierają mi się strony (podstrony) tylko z 30-toma pierwszymi wpisami, a wpisy powyżej 30-tu nie - nie ma przekierowania do odczytu tych wiadomości. A na liczniku widzę, że jest już 35 wpisów. Czy Wam się otwierają te ostatnie wpisy?

    O, po zalogowaniu odczytuje mi się.

  10. Jednak logowanie nie daje możliwości odczytu wpisów powyżej trzeciej dziesiątki. Nie działają "następna", "ostatnia". Tylko nowy wpis wrzuca na koniec wszystkich poprzednich wpisów.

    Zrobiłem "zapisz" i jestem na końcu kolejki - widzę wpisy z czwartej dziesiątki.

  11. Strony