Reklama

Tyle się niesprawiedliwie Polsce zarzuca, że się na prowi

Tyle się niesprawiedliwie Polsce zarzuca, że się na prowincji Europy poniewiera, tymczasem najnowsza afera przynosi nam europejski i światowy nawet splendor. „Afera gejowska” nie jakaś rolna, czy inna Rywina, ale porządna, światowej klasy afera gejowska z udziałem polskiej dyplomacji.

Nie ma szczęścia ani Lech Kaczyński, ani Jarosław Kaczyński, w ogóle nie mają bracia szczęścia, z małymi wyjątkami, a do gejów nie mają szczęścia szczególnie. Jak pamiętamy jeden brat nagrał z gejami orędzie i ściągnął sobie kłopoty na głowę, aż z Kanady i na dłuższy czas. Nieco inne kłopoty z gejami miał brat Jarosław i tu w szczegóły redakcja nie będzie wchodzić. Najnowsza afera gejowska rzuca oskarżenia na obu braci Kaczyńskich, premiera i prezydenta oraz Annę Fotygę. Tę trójkę oskarża amerykański biznesmen, że nie reagowała kiedy polski dyplomata Dąbrowski Krzysztof wraz z innym osobnikiem, parafii nieznanej, molestowali biznesmena gejowsko. I masz babo placek, albo i nawet klops.

Ichnia kultura jest taka, że oni tam się o wszystko procesują. Jak się klient poparzy kawą, sądzi się z kawiarnią o to, że mu w menu nie napisała jaką temperaturę ma świeżo zaparzona kawa. Pan Amerykanin co się poczuł molestowany nazywa się Ryba, po amerykańsku Fisch, Gienek Fisch po amerykańsku Eugene. W zasadzie nie ważne jak się Gienek Ryba nazywa, ważne, że Gienek słynie w Nowym Yorku z tego, że się procesuje… o różne rzeczy się procesuje i zwykle z marnym skutkiem. Czy Gienkowi uda się udowodnić, że polski dyplomata miał ochotę na Gienka? Tego redakcja nie wie, ale jak wiadomo rybka lubi pływać i wiele polskiemu dyplomacie nie potrzeba, żeby mu się płcie i ochoty pomyliły, bo w to, że polski dyplomata świadomie i przytomnie chciał z Gienkiem grzeszyć, redakcja nigdy nie uwierzy. Nie polski dyplomata i patriota, a tym bardziej pod zwierzchnictwem Anny Fotygi, w życiu.

Reklama