Reklama

Jarosław Kaczyński, dawno nie widziany na konferencji prasowej, dziś przedpołudniem wyszedł przed kamery i powiedział kilka zdań. Po pierwsze prace koalicyjne trwają, są trudne, ale wszystko będzie dobrze. Po drugie w ocenie Kaczyńskiego nastał najlepszy czas, aby się zająć poważną i europejską ustawą o zwierzętach futerkowych. Zacytuję bohatera z kultowej komedii: „No żeby ja był breszczaty na jedno oko, to bym może uwierzył”. W co konkretnie? W jedno i drugie. Breszczaty na „oba oczy” widzi, jak wyglądają rozmowy koalicyjne i rekonstrukcja rządu, a co do zwierząt i politycznego przypływu troski, to mi się z szacunku dla ludzkiej inteligencji nie bardzo chce tłumaczyć, jednak dla porządku w felietonie będę musiał.

Dobrze, zatem zacznijmy od zwierząt, czyli samograja w stylu aborcji albo LGBT. Zawsze, gdy niewiadomo jak wyjść z politycznego impasu, odpala się temat zastępczy. Naturalnie zaraz usłyszę, że akurat w tej kwestii Kaczyński jest wiarygodny i autentyczny od lat. Zgoda, niestety niepełna. Przypomnę, że taka ustawa w 2017 roku była w sejmie złożona i wywołała 1234 kontrowersje, czego należało się spodziewać. Ostatecznie z ustawy wyszedł popisowy numer PiS – czego to my nie zmienimy, by na końcu pozmieniać parę przecinków. Wtedy w PiS walczyła frakcja Radia Maryja i śp. Jan Szyszko w roli obrońców interesów hodowców i myśliwych, no i swoje wywalczyli. Ostateczny kształt ustawy został przegłosowany w 2019 roku i wyleciało z niej wszystko, co najważniejsze, teraz lider PiS odpalił nowy odcinek telenoweli i przypadku w tym nie warto upatrywać, bo łatwo się ośmieszyć. Ewidentny temat zastępczy, ale w dobie „pandemii” niekoniecznie się ten mało subtelny plan, najłagodniej mówiąc, powiedzie.

Jako tropiciel spisków i niuansów, śmiem twierdzić, że sam temat też nie jest przypadkowy, ale wymierzony w koalicjanta „Solidarną Polskę”. Ziobro z drużyną pozycjonuje się na prawo od PiS i dla niego takie „europejskie” projekty są co najmniej niewygodne. Najbardziej fanatyczni wyznawcy politycznego talentu „Naczelnika” zapewne rozpłyną się genialnych strategiach i gambitach, ale prawda jest taka, że to jest niemal desperacja ze strony Kaczyńskiego. Patrząc trzeźwym okiem na sytuację polityczną wewnątrz PiS i partii satelickich widać jedno. Kaczyński to już nie te lata i nie to zdrowie, a młode wilczki żrą się na jego oczach o władzę i przejęcie „obozu prawicy”. Nie jest też żadną tajemnicą, że na śmierć i życie gotowi się pobić Morawiecki z Ziobro, swoje ambicje ma też Andrzej Duda, ale on ma najgorszą pozycję startową. Jeszcze się tak nie zdarzyło, żeby były prezydent zbudował w Polsce nową siłę polityczną lub przejął kierownictwo w jakiejś partii. Powód jest prosty, to zawsze jest postrzegane w kategoriach degradacji.

Siłą rzeczy i redukcji, pozostały twa tygrysy na politycznej arenie, które bardzo chcą i mają realną szansę na przejęcie schedy po Jarosławie Kaczyński. Nietrudno również wskazać faworyta Kaczyńskiego, nie ma cienia wątpliwości, że nie jest nim Ziobro, tylko Morawiecki, w rezerwie, ale dalekiej, pojawia się Brudziński. I to cała zagadka ustawy o zwierzętach oraz „niespodziewanej” aktywności samego Kaczyńskiego, który nie ma już takiej siły, jaką miał i musi łatać coraz większe dziury. Z marzeń o rekonstrukcji rządu na poziomie 10 ministrów wyszła tragifarsa. O tym, że Gowin wraca do rządu mówi się oficjalnie, a przecież miał być przez Kaczyńskiego ukarany i przeczołgany za majową woltę. Ministerstw ma być 15 i to stan na dziś, co będzie ostatecznie, to pokażą „trudne rozmowy”.

Od pół roku konsekwentnie powtarzam, że PiS się kompletnie pogubił i to jest nie tylko syndrom drugiej kadencji, ale walki dzikich politycznych zwierząt, które coraz głośniej lekceważą polecenia tresera. Jeśli chodzi o mój stosunek do oświadczenia szefa PiS, to w zasadzie wszystko powiedziałem w tytule. Nie interesuje mnie polityczny cyrk, w którym psom się zdejmuje łańcuchy, szynszyle wypuszcza z klatek, a ludziom zakłada kagańce. Do mnie PiS z prośbą o cokolwiek może się zgłosić po zakończeniu tragifarsy z „pandemią” i po przeproszeniu Polaków.

Reklama

26 KOMENTARZE

  1. Można się teraz spodziewać

    Można się teraz spodziewać wysypu podobnych odwracaczy uwagi od spraw istotnych. Lepiej już dyskutować o prawach zwierząt i tęczowych, niż o zapaści gospodarki, drastycznym wzroście zadłużenia kraju czy dewastacji służby zdrowia spowodowanej przez szumowszczyznę.

    • Właśnie się okazało (https:/

      Właśnie się okazało (https://wiadomosci.onet.pl/kraj/wiceminister-finansow-o-deficycie-budzetowym-winien-koronawirus/9te50g8?%3Futm_source=tw&utm_medium=social&utm_campaign=onetsg_fb_twitter_onetwiadomosci), że to zadłużenie kraju, to jest 260 mld PLN, a nie "dotychczasowe" 110 mld. 260 mld to prawie 7 tysi PLN na statystycznego Polaka!!. SIEDEM TYSIĘCY PLN KAŻDY STATYSTYCZNY POLAK (niemowlęta, dzieci, panienki, starcy i tak dalej) ZAPŁACIŁ (na razie!) ZA "PANDEMICZNE" SZALEŃSTWA SZUMOWSKIEGO I MORAWIECKIEGO. Ludzie!!! Czy wy zdajecie sobie sprawę co to za pieniądze??? To jest POŁOWA tego, na co nas zadłużył Tusk. Ale Tusk na to potrzebował 8 lat. Nasi "miszcze" zrobili to w około pół roku. Trzeba jeszcze jakichkolwiek komentarzy? Mnie już nie obchodzi, co może mi obecnie zaproponować Kaczyński. Ja mogę tylko ponownie zawołać: wszyscy wyp…..ć!!

      • Bankier Morawiecki, co to

        Bankier Morawiecki, co to dzieci posyła do koszernej szkoły, dobrze wie co robi.
        Po te długi ktoś się kiedyś zgłosi, nawet wiadomo kto.
        To trochę wygląda na wdrażanie modelu greckiego bo Grecja zaraz będzie się pozbywać swoich wysp i kluczowych zakładów.
        No i tak się zastanawiam czy ta cała repolonizacja banków i konsolidacja firm typu Orlen nie jest robiona po to aby w odpowiednim momencie było co przekazać gdy Polin już się na poważnie ukonstytuuje.

    • Nikt nie będzie o tym

      Nikt nie będzie o tym dyskutował, bo o to właśnie chodziło i nie mam tu na myśli tylko Polski. Po mojemu głównym celem plandemii było zatrzymanie gospodarek aby nie pękła bańka na rynku obligacji i to się pewnie uda. A że będą kolejne setki mld długu, no cóż jakbyś sam kreował pieniądze z powietrza i pobierał za to prawdziwe odsetki to byś się z tego raczej cieszył, prawda?

      Dodatkowo każdy rząd biorący udział w tym szaleństwie pokazał swoją ogromną troskę o nasze życie i zdrowie, pozbył się części problemów, takich jak potrzeba wypłat emerytur tym co poumierali, a problemy służby zdrowia w każdym państwie zostały ograniczone do bohaterskiej walki z koronawirusem. Prawie same plusy. Dlatego jak ktoś się spodziewa, że politycy przyznają że to była ściema, to się mocno rozczaruje. Nikt z ważniejszych za to nie odpowie, najwyżej rzucą jakąś płotkę na pożarcie dla uciechy gawiedzi.

  2. Można się teraz spodziewać

    Można się teraz spodziewać wysypu podobnych odwracaczy uwagi od spraw istotnych. Lepiej już dyskutować o prawach zwierząt i tęczowych, niż o zapaści gospodarki, drastycznym wzroście zadłużenia kraju czy dewastacji służby zdrowia spowodowanej przez szumowszczyznę.

    • Właśnie się okazało (https:/

      Właśnie się okazało (https://wiadomosci.onet.pl/kraj/wiceminister-finansow-o-deficycie-budzetowym-winien-koronawirus/9te50g8?%3Futm_source=tw&utm_medium=social&utm_campaign=onetsg_fb_twitter_onetwiadomosci), że to zadłużenie kraju, to jest 260 mld PLN, a nie "dotychczasowe" 110 mld. 260 mld to prawie 7 tysi PLN na statystycznego Polaka!!. SIEDEM TYSIĘCY PLN KAŻDY STATYSTYCZNY POLAK (niemowlęta, dzieci, panienki, starcy i tak dalej) ZAPŁACIŁ (na razie!) ZA "PANDEMICZNE" SZALEŃSTWA SZUMOWSKIEGO I MORAWIECKIEGO. Ludzie!!! Czy wy zdajecie sobie sprawę co to za pieniądze??? To jest POŁOWA tego, na co nas zadłużył Tusk. Ale Tusk na to potrzebował 8 lat. Nasi "miszcze" zrobili to w około pół roku. Trzeba jeszcze jakichkolwiek komentarzy? Mnie już nie obchodzi, co może mi obecnie zaproponować Kaczyński. Ja mogę tylko ponownie zawołać: wszyscy wyp…..ć!!

      • Bankier Morawiecki, co to

        Bankier Morawiecki, co to dzieci posyła do koszernej szkoły, dobrze wie co robi.
        Po te długi ktoś się kiedyś zgłosi, nawet wiadomo kto.
        To trochę wygląda na wdrażanie modelu greckiego bo Grecja zaraz będzie się pozbywać swoich wysp i kluczowych zakładów.
        No i tak się zastanawiam czy ta cała repolonizacja banków i konsolidacja firm typu Orlen nie jest robiona po to aby w odpowiednim momencie było co przekazać gdy Polin już się na poważnie ukonstytuuje.

    • Nikt nie będzie o tym

      Nikt nie będzie o tym dyskutował, bo o to właśnie chodziło i nie mam tu na myśli tylko Polski. Po mojemu głównym celem plandemii było zatrzymanie gospodarek aby nie pękła bańka na rynku obligacji i to się pewnie uda. A że będą kolejne setki mld długu, no cóż jakbyś sam kreował pieniądze z powietrza i pobierał za to prawdziwe odsetki to byś się z tego raczej cieszył, prawda?

      Dodatkowo każdy rząd biorący udział w tym szaleństwie pokazał swoją ogromną troskę o nasze życie i zdrowie, pozbył się części problemów, takich jak potrzeba wypłat emerytur tym co poumierali, a problemy służby zdrowia w każdym państwie zostały ograniczone do bohaterskiej walki z koronawirusem. Prawie same plusy. Dlatego jak ktoś się spodziewa, że politycy przyznają że to była ściema, to się mocno rozczaruje. Nikt z ważniejszych za to nie odpowie, najwyżej rzucą jakąś płotkę na pożarcie dla uciechy gawiedzi.

  3. Ustawa zabraniająca hodowli

    Ustawa zabraniająca hodowli zwierząt futerkowych to uderzenie w ministra Ardanowskiego, człowieka Andrzeja Dudy w rządzie. Jak widać Morawiecki cały czas chce powiększać swoje wpływy, a KaczJar pomaga mu w tym jak dobry tatuś.

    No cóż, widać banksterzy zmienili wszystko, aby nie zmienić nic.

    • Wnioski z tego są proste:

      Wnioski z tego są proste: ewakuując się z PiS-u należy mieć na uwadze PAD-a i Ziobrę. Przy okazji to jest rozwikłanie pewnych zagadek. Ziobro (i jego ludzie) tworzyli ustawę o IPN lub sprzeciwiali się ingerencji TSUE w nasze sprawy (nie odamy ani guzika), a rząd sam odpruwał guziki i oddawał obcym nawet nie za perkale, ale za pogłaskanie po główce.

  4. Ustawa zabraniająca hodowli

    Ustawa zabraniająca hodowli zwierząt futerkowych to uderzenie w ministra Ardanowskiego, człowieka Andrzeja Dudy w rządzie. Jak widać Morawiecki cały czas chce powiększać swoje wpływy, a KaczJar pomaga mu w tym jak dobry tatuś.

    No cóż, widać banksterzy zmienili wszystko, aby nie zmienić nic.

    • Wnioski z tego są proste:

      Wnioski z tego są proste: ewakuując się z PiS-u należy mieć na uwadze PAD-a i Ziobrę. Przy okazji to jest rozwikłanie pewnych zagadek. Ziobro (i jego ludzie) tworzyli ustawę o IPN lub sprzeciwiali się ingerencji TSUE w nasze sprawy (nie odamy ani guzika), a rząd sam odpruwał guziki i oddawał obcym nawet nie za perkale, ale za pogłaskanie po główce.

  5. 1. Zamknięcie w Polsce

    1. Zamknięcie w Polsce przemysłu futrzarskiego to jakieś 700 mln euro prezentu dla Niemiec, trochę mniej dla Danii i innych. A u nas kilkadziesiąt tysięcy ludzi idzie na bruk.

    2. Człowiek od zarania dziejów na zwierzęta polował (zabijał dla pokarmu, skór i łoju), albo hodował (i zabijał dla pokarmu, skór i łoju).

    3. Obecnie (i jeszcze długo, jak nie zawsze) w każdym kraju hoduje się i zabija zwierzęta dla pokarmu, skór i łoju. W Polsce w skali roku zabija się miliony świń, krów, kurczaków i innych. Przez mięso na karki padła komuna.

    4. Jeśli ktoś odczytuje mój wpis jako apel w obronie zwierząt hodowlanych, to jest w "mylnym błędzie". Dziś jadłem mielonego, a jutro mam ochotę na schabowego (w niedzielę zjadłem rosół z kury, w poniedziałek zamieniony w pomidorową).

    5. Onet odpierdolił jakiś numer i wysłał agenta pod przykryciem (pewnie w przebraniu za tchórzofretkę) na jakąś fermę zwierząt futerkowych. Pytanie: dlaczego Onet nie wysyła agentów w przebraniu świń (nawiasem mówiąc nie musieli by się specjalnie przebierać) i krów na przemysłowe fermy zwierząt rzeźnych prowadzonych przeważnie przez obce koncerny?

  6. 1. Zamknięcie w Polsce

    1. Zamknięcie w Polsce przemysłu futrzarskiego to jakieś 700 mln euro prezentu dla Niemiec, trochę mniej dla Danii i innych. A u nas kilkadziesiąt tysięcy ludzi idzie na bruk.

    2. Człowiek od zarania dziejów na zwierzęta polował (zabijał dla pokarmu, skór i łoju), albo hodował (i zabijał dla pokarmu, skór i łoju).

    3. Obecnie (i jeszcze długo, jak nie zawsze) w każdym kraju hoduje się i zabija zwierzęta dla pokarmu, skór i łoju. W Polsce w skali roku zabija się miliony świń, krów, kurczaków i innych. Przez mięso na karki padła komuna.

    4. Jeśli ktoś odczytuje mój wpis jako apel w obronie zwierząt hodowlanych, to jest w "mylnym błędzie". Dziś jadłem mielonego, a jutro mam ochotę na schabowego (w niedzielę zjadłem rosół z kury, w poniedziałek zamieniony w pomidorową).

    5. Onet odpierdolił jakiś numer i wysłał agenta pod przykryciem (pewnie w przebraniu za tchórzofretkę) na jakąś fermę zwierząt futerkowych. Pytanie: dlaczego Onet nie wysyła agentów w przebraniu świń (nawiasem mówiąc nie musieli by się specjalnie przebierać) i krów na przemysłowe fermy zwierząt rzeźnych prowadzonych przeważnie przez obce koncerny?

  7. Nic dziwnego że PiS jako, jak

    Nic dziwnego że PiS jako, jak się okazało, stado farbowanych lisów tak dba o los zwierząt futerkowych… A tak na poważnie od pewnego czasu (czyli od momentu gdy te typy z entuzjazmem wzięli się za faszystowki zamordyzm wobec Polaków w związku z covidem) patrzę na PiS z coraz większym obrzydzeniem i aż mi wstyd że tyle lat na nich głosowałem.

  8. Nic dziwnego że PiS jako, jak

    Nic dziwnego że PiS jako, jak się okazało, stado farbowanych lisów tak dba o los zwierząt futerkowych… A tak na poważnie od pewnego czasu (czyli od momentu gdy te typy z entuzjazmem wzięli się za faszystowki zamordyzm wobec Polaków w związku z covidem) patrzę na PiS z coraz większym obrzydzeniem i aż mi wstyd że tyle lat na nich głosowałem.