Reklama

To, że dostanie się do europarlamentu było pewne już wtedy, gdy….poprosił o to podobno pierwszy raz Prezesa w 2004.

To, że dostanie się do europarlamentu było pewne już wtedy, gdy….poprosił o to podobno pierwszy raz Prezesa w 2004. Bowiem popularność Ziobry nie rozpoczęła się wraz z objęciem przez niego teki ministra sprawiedliwości(to było raczej jej zwieńczenie) lecz, gdy wspólnie z posłem Rokitą i Nałęczem, wałkowali na okoliczność afery Rywina kolejnych świadków. Słynna wymiana zdań pomiędzy młodym, nieopierzonym jeszcze politykiem, a starą polityczną SLD-owską wygą na urzędzie premiera-Leszkiem Millerem, już wtedy dowodziła, że pan poseł aplikant Ziobro nie ma żadnych zahamowań, czyli w robieniu polityki rzeczy wbrew pozorom cennej.

W niedzielnych wyborach, już europoseł Ziobro dostał dobrze ponad 300tys. głosów, co jak na kandydata wywodzącego się z kręgu PiS, jest wynikiem wręcz kosmicznym, i nie licząc wyboru prezydenckiego Lecha Kaczyńskiego najwyższym w liczbach bezwzględnych.

Reklama

Czy jednak europoseł Ziobro(prawda, jak to intrygująco brzmi?)będzie zainteresowany, by jak sam mówi: Walczyć w Brukseli o lepiej stanowione prawo i rozbijanie prawniczych korporacji?
Nie oszukujmy się. Pan poseł, a wcześniej minister, najlepiej walczył do tej pory za pomocą konferencji, dyktafonów i innych laserowych gadżetów. Dlaczego Bruksela miałaby nagle panu świeżo upieczonemu europosłowi zesłać dar benedyktyńskiej pracy?

Cała taktyka pana europosła okazuje się być prosta jak drut. O ile wysokie poparcie w wyborach krajowych(które jak dobrze wiemy mogą jednak odbyć się po prezydenckich dopiero), dobry wynik, był konfrontowany z wynikiem Prezesa(który przecież sam o mandat musiał się ubiegać). O tyle w tych wyborach start Ziobry, stał sie rzeczywistym sondażem jego popularności i możliwości.

Obecne kwasy w PiS-ie umiejętnie podsycane przez media, także bardziej działają na korzyść Ziobry, którego nie jest w stanie powstrzymać wszechwładny do niedawna w tej formacji Jarosław Kaczyński. Także obserwując sporą ilość wpisów internautów sympatyzujących z PiS-em, nie da się nie zauważyć, czyją stronę w tej wewnątrzpartyjnej rozgrywce biorą.
Oficjalnie dlatego, że zgadzają się z Ziobrą domagającym się rozliczeń Bielana i Kamińskiego. Ale przecież ci dwaj spin-doktorzy to są cienie samego Prezesa i ta krytyka pośrednio i rykoszetem, ale uderza przecież w jego osobę.
To co jeszcze kilkanaście miesięcy temu, dla gorących zwolenników tej partii, wydawało się nieomal bluźnierstwem- Jarosław Kaczyński może nie mieć racji, podążać złą drogą- teraz przychodzi dużo łatwiej.

Nie ma podstaw, by analizując różne grupy i podgrupy w Prawie i Sprawiedliwości, nie przyznać racji tym, którzy wymieniają 4 główne:
1.Zakon PC- trwa obecnie niezmącony w parlamencie i przy Prezesie w różnych formach przetrwalnikowych, główny organ doradczy i dostarczyciel części zasobu kadrowego dla Prezesa podczas premierostwa

2.Muzealnicy-stworzeni wraz z ideą budowy Muzeum Powstania Warszawskiego, inwestycji-trampoliny dla prezydenckich aspiracji prezydenta Warszawy Lecha Kaczyńskiego, po objęciu przez niego urzędu, głównie ten klucz towarzysko-partyjny miał “merytoryczne” podstawy by obsadzać kolejne stołki w Pałacu namiestnikowskim i okolicach, z czasem support dla brata.

3.Doktorzy-zwani także bardziej fachowo spin doktorami, ich ilość(i znaczenie) rosła proporcjonalnie do natężenia politycznej nawalanki pomiędzy PiS-em a PO, trzech najbardziej znanych nazwisk spośród nich nawet nie trzeba wymieniać

4.Ale posła Kurskiego należy wymienić już na wstępie krótkiej prezentacji ostatniej frakcji, czyli Ziobrystów, ich znaczenie rośnie wprost proporcjonalnie do liczby przegranych kampanii medialnych dwójki pozostałych najważniejszych spin-doktorów, zastanawia tam zapewne zupełnie przypadkowa obecność posłanki Szczypińskiej, którą jednak chyba bardziej boli własna urażona duma i ambicja, niźli przemawia przez nią chęć pomagania w czymkolwiek Ziobrze

Jeśli Jarosław Kaczyński już wie, co mu grozi, to z pewnymi decyzjami nie będzie czekał na oficjalny termin rozliczeń własnego przywództwa(a wręcz hegemonii w partii), czyli okres po wyborach parlamentarnych w 2011. Partia przypomina garnek z zawartością pozostawiony na gazie. Może wykipieć.

Zbigniew Ziobro potrafi zerknąć do dowodu osobistego i konstatuje, że 35 wiosen, to jemu już jakiś czas temu stuknęło, a brat Prezesa jakby nie potrafi powiększyć swojej popularności przy aktywnym udziale dwóch spin-doktorów. Okrągłe, wyświechtane formułki w stylu: Pokornie sypię głowę popiołem przed majestatem braci Kaczyńskich, to już przeszłość.

Zaczyna się prawdziwy wyścig i to pan świeżo upieczony europoseł, a nie Prezes z bratem, ma w nim na starcie więcej asów w rękawie.

Reklama

36 KOMENTARZE

  1. wiesz Dorolo,
    dziś mój szwagier(prawie nie zainteresowany polityką nie-wyborca PiS)powiedział dokładnie coś w ten deseń.

    Ja tam nie wiem, co teraz robi ten cały Ziobro. Ale może lepiej żeby ci młodzi-gniewni, przegonili wreszcie tych starych pryków.

    Mi tam, kto będzie siedział na stolcu szefa PiS, ani ziębi ani grzeje.

    Ziobro i tak ma spory elektorat negatywny. A jak ludzie zaczną zapominać, to już się media i sam Ziobro pewnie szybko przypomną, dlaczego go nie trawią

  2. wiesz Dorolo,
    dziś mój szwagier(prawie nie zainteresowany polityką nie-wyborca PiS)powiedział dokładnie coś w ten deseń.

    Ja tam nie wiem, co teraz robi ten cały Ziobro. Ale może lepiej żeby ci młodzi-gniewni, przegonili wreszcie tych starych pryków.

    Mi tam, kto będzie siedział na stolcu szefa PiS, ani ziębi ani grzeje.

    Ziobro i tak ma spory elektorat negatywny. A jak ludzie zaczną zapominać, to już się media i sam Ziobro pewnie szybko przypomną, dlaczego go nie trawią

  3. wiesz Dorolo,
    dziś mój szwagier(prawie nie zainteresowany polityką nie-wyborca PiS)powiedział dokładnie coś w ten deseń.

    Ja tam nie wiem, co teraz robi ten cały Ziobro. Ale może lepiej żeby ci młodzi-gniewni, przegonili wreszcie tych starych pryków.

    Mi tam, kto będzie siedział na stolcu szefa PiS, ani ziębi ani grzeje.

    Ziobro i tak ma spory elektorat negatywny. A jak ludzie zaczną zapominać, to już się media i sam Ziobro pewnie szybko przypomną, dlaczego go nie trawią

  4. wiesz Dorolo,
    dziś mój szwagier(prawie nie zainteresowany polityką nie-wyborca PiS)powiedział dokładnie coś w ten deseń.

    Ja tam nie wiem, co teraz robi ten cały Ziobro. Ale może lepiej żeby ci młodzi-gniewni, przegonili wreszcie tych starych pryków.

    Mi tam, kto będzie siedział na stolcu szefa PiS, ani ziębi ani grzeje.

    Ziobro i tak ma spory elektorat negatywny. A jak ludzie zaczną zapominać, to już się media i sam Ziobro pewnie szybko przypomną, dlaczego go nie trawią

  5. No właśnie! widać jak
    młody wilk próbuje przegryźć gardło staremu. Ambicje Ziobry sięgają wyżej niż europarlament, tym bardziej że tam pewnie wylezie jego nieuctwo.Sądzę, że pierwsze poważne starcie będzie przy wyborach na prezydenta. Poleje się pisowska krew.

  6. No właśnie! widać jak
    młody wilk próbuje przegryźć gardło staremu. Ambicje Ziobry sięgają wyżej niż europarlament, tym bardziej że tam pewnie wylezie jego nieuctwo.Sądzę, że pierwsze poważne starcie będzie przy wyborach na prezydenta. Poleje się pisowska krew.

  7. No właśnie! widać jak
    młody wilk próbuje przegryźć gardło staremu. Ambicje Ziobry sięgają wyżej niż europarlament, tym bardziej że tam pewnie wylezie jego nieuctwo.Sądzę, że pierwsze poważne starcie będzie przy wyborach na prezydenta. Poleje się pisowska krew.

  8. No właśnie! widać jak
    młody wilk próbuje przegryźć gardło staremu. Ambicje Ziobry sięgają wyżej niż europarlament, tym bardziej że tam pewnie wylezie jego nieuctwo.Sądzę, że pierwsze poważne starcie będzie przy wyborach na prezydenta. Poleje się pisowska krew.

  9. Jedyna logiczna recepta dla Panów Ziobro I Kaczyńskiego to…
    Jarek na Prezydenta – Lech i tak nie ma szans, a jak przegra, to PIS utonie na marginesie i wewnętrznych walkach samców alfa.
    Poza tym, Lech i tak jest zmeczony i niezbyt go to bawi, obecnie to idealna pozycja do przejścia na polityczna emeryturę.
    Dla Jarosława to ostatnia szansa (wiek) a siedzieć i kisic się z młodymi gniewnymi w marginalizowanej partii to głupota – no i ryzyko że Ziobro poniesie Radio Maryja (jako kandydata).
    Jarek jest najlepszym kandydatem i wg mnie wyskoczy jako kandydat w ostatniej chwili – Lech przeżyje to bez problemu.
    Wg planu, po wygranych wyborach do pałacu został by wciągnięty zakon PC zwalniając troche miejsca innym frakcjom.
    Ziobro na Prezesa PIS.
    To jedyny logiczny plan zachowujący optymalnie potencjał tej formacji politycznej.

  10. Jedyna logiczna recepta dla Panów Ziobro I Kaczyńskiego to…
    Jarek na Prezydenta – Lech i tak nie ma szans, a jak przegra, to PIS utonie na marginesie i wewnętrznych walkach samców alfa.
    Poza tym, Lech i tak jest zmeczony i niezbyt go to bawi, obecnie to idealna pozycja do przejścia na polityczna emeryturę.
    Dla Jarosława to ostatnia szansa (wiek) a siedzieć i kisic się z młodymi gniewnymi w marginalizowanej partii to głupota – no i ryzyko że Ziobro poniesie Radio Maryja (jako kandydata).
    Jarek jest najlepszym kandydatem i wg mnie wyskoczy jako kandydat w ostatniej chwili – Lech przeżyje to bez problemu.
    Wg planu, po wygranych wyborach do pałacu został by wciągnięty zakon PC zwalniając troche miejsca innym frakcjom.
    Ziobro na Prezesa PIS.
    To jedyny logiczny plan zachowujący optymalnie potencjał tej formacji politycznej.

  11. Jedyna logiczna recepta dla Panów Ziobro I Kaczyńskiego to…
    Jarek na Prezydenta – Lech i tak nie ma szans, a jak przegra, to PIS utonie na marginesie i wewnętrznych walkach samców alfa.
    Poza tym, Lech i tak jest zmeczony i niezbyt go to bawi, obecnie to idealna pozycja do przejścia na polityczna emeryturę.
    Dla Jarosława to ostatnia szansa (wiek) a siedzieć i kisic się z młodymi gniewnymi w marginalizowanej partii to głupota – no i ryzyko że Ziobro poniesie Radio Maryja (jako kandydata).
    Jarek jest najlepszym kandydatem i wg mnie wyskoczy jako kandydat w ostatniej chwili – Lech przeżyje to bez problemu.
    Wg planu, po wygranych wyborach do pałacu został by wciągnięty zakon PC zwalniając troche miejsca innym frakcjom.
    Ziobro na Prezesa PIS.
    To jedyny logiczny plan zachowujący optymalnie potencjał tej formacji politycznej.

  12. Jedyna logiczna recepta dla Panów Ziobro I Kaczyńskiego to…
    Jarek na Prezydenta – Lech i tak nie ma szans, a jak przegra, to PIS utonie na marginesie i wewnętrznych walkach samców alfa.
    Poza tym, Lech i tak jest zmeczony i niezbyt go to bawi, obecnie to idealna pozycja do przejścia na polityczna emeryturę.
    Dla Jarosława to ostatnia szansa (wiek) a siedzieć i kisic się z młodymi gniewnymi w marginalizowanej partii to głupota – no i ryzyko że Ziobro poniesie Radio Maryja (jako kandydata).
    Jarek jest najlepszym kandydatem i wg mnie wyskoczy jako kandydat w ostatniej chwili – Lech przeżyje to bez problemu.
    Wg planu, po wygranych wyborach do pałacu został by wciągnięty zakon PC zwalniając troche miejsca innym frakcjom.
    Ziobro na Prezesa PIS.
    To jedyny logiczny plan zachowujący optymalnie potencjał tej formacji politycznej.

  13. Och, jak wszyscy by tu chcieli,

    żeby Kaczyńscy z Ziobrą i całym PiSem wylądowali na smietniku, żeby PiS się rozpadł i samodzielnie oraz milościwie panował nam Tusk (wiem, powinno być milościwie i samodzielnie). Plonne nadzieje. Ani Kaczyńscy z Ziobrą i całym PiSem nie wylądują na smietniku, ani PiS się nie rozpadnie, ani Tuska nie spotka takie szczęście. Ludzie na wybory nie poszli, więc gdzie ci zakochani w PO tłumnie walący do urn? No i gdzie te ponad 30 mandatów dla PO? Gdzie 58:17%? Może mnie ktoś uświadomi, bo jakos nie widzę.

    • hmmm – samaslodycz
      wielce szanowna pani na blogu Lubicza na s24 stawała pani w obronie zasad, zasad, bo nie chodziło tam koniec końców o antysemityzm ale o zasadę że pogarda i nienawiść to zło.
      PiS to partia pogardy i nienawiści, dla zdobycia władzy są wstanie wejść w alianse z każdym, najbardziej nawet odrażającym indywidułum byle tylko uzyskać kilka punktów procentowych.
      szanowna pani z tej partii, z PiS odeszli już chyba wszyscy dla których zasady coś znaczyły, pozostali ci dla których jedyną zasadą jest brak zasad.

  14. Och, jak wszyscy by tu chcieli,

    żeby Kaczyńscy z Ziobrą i całym PiSem wylądowali na smietniku, żeby PiS się rozpadł i samodzielnie oraz milościwie panował nam Tusk (wiem, powinno być milościwie i samodzielnie). Plonne nadzieje. Ani Kaczyńscy z Ziobrą i całym PiSem nie wylądują na smietniku, ani PiS się nie rozpadnie, ani Tuska nie spotka takie szczęście. Ludzie na wybory nie poszli, więc gdzie ci zakochani w PO tłumnie walący do urn? No i gdzie te ponad 30 mandatów dla PO? Gdzie 58:17%? Może mnie ktoś uświadomi, bo jakos nie widzę.

    • hmmm – samaslodycz
      wielce szanowna pani na blogu Lubicza na s24 stawała pani w obronie zasad, zasad, bo nie chodziło tam koniec końców o antysemityzm ale o zasadę że pogarda i nienawiść to zło.
      PiS to partia pogardy i nienawiści, dla zdobycia władzy są wstanie wejść w alianse z każdym, najbardziej nawet odrażającym indywidułum byle tylko uzyskać kilka punktów procentowych.
      szanowna pani z tej partii, z PiS odeszli już chyba wszyscy dla których zasady coś znaczyły, pozostali ci dla których jedyną zasadą jest brak zasad.

  15. Och, jak wszyscy by tu chcieli,

    żeby Kaczyńscy z Ziobrą i całym PiSem wylądowali na smietniku, żeby PiS się rozpadł i samodzielnie oraz milościwie panował nam Tusk (wiem, powinno być milościwie i samodzielnie). Plonne nadzieje. Ani Kaczyńscy z Ziobrą i całym PiSem nie wylądują na smietniku, ani PiS się nie rozpadnie, ani Tuska nie spotka takie szczęście. Ludzie na wybory nie poszli, więc gdzie ci zakochani w PO tłumnie walący do urn? No i gdzie te ponad 30 mandatów dla PO? Gdzie 58:17%? Może mnie ktoś uświadomi, bo jakos nie widzę.

    • hmmm – samaslodycz
      wielce szanowna pani na blogu Lubicza na s24 stawała pani w obronie zasad, zasad, bo nie chodziło tam koniec końców o antysemityzm ale o zasadę że pogarda i nienawiść to zło.
      PiS to partia pogardy i nienawiści, dla zdobycia władzy są wstanie wejść w alianse z każdym, najbardziej nawet odrażającym indywidułum byle tylko uzyskać kilka punktów procentowych.
      szanowna pani z tej partii, z PiS odeszli już chyba wszyscy dla których zasady coś znaczyły, pozostali ci dla których jedyną zasadą jest brak zasad.

  16. Och, jak wszyscy by tu chcieli,

    żeby Kaczyńscy z Ziobrą i całym PiSem wylądowali na smietniku, żeby PiS się rozpadł i samodzielnie oraz milościwie panował nam Tusk (wiem, powinno być milościwie i samodzielnie). Plonne nadzieje. Ani Kaczyńscy z Ziobrą i całym PiSem nie wylądują na smietniku, ani PiS się nie rozpadnie, ani Tuska nie spotka takie szczęście. Ludzie na wybory nie poszli, więc gdzie ci zakochani w PO tłumnie walący do urn? No i gdzie te ponad 30 mandatów dla PO? Gdzie 58:17%? Może mnie ktoś uświadomi, bo jakos nie widzę.

    • hmmm – samaslodycz
      wielce szanowna pani na blogu Lubicza na s24 stawała pani w obronie zasad, zasad, bo nie chodziło tam koniec końców o antysemityzm ale o zasadę że pogarda i nienawiść to zło.
      PiS to partia pogardy i nienawiści, dla zdobycia władzy są wstanie wejść w alianse z każdym, najbardziej nawet odrażającym indywidułum byle tylko uzyskać kilka punktów procentowych.
      szanowna pani z tej partii, z PiS odeszli już chyba wszyscy dla których zasady coś znaczyły, pozostali ci dla których jedyną zasadą jest brak zasad.